Dodaj do ulubionych

Pokropki Polityki

30.06.06, 10:01
Wreszcie pojawiło się wśród zwałów sudoku coś naprawdę ciekawego. Do tej pory
większość tego typu czasopisemek oferowała zabijającą myślenie monokulturę.
Dziś w kiosku trafiłem na "Łamigłówki Polityki. Wakacje z głową". W numerze
są m.in.:
- swaty
- pokropki
- perły
- literamy
- cząsteczki


Nie rozumiem tylko, czemu tak bardzo Polityce zależy, by brano ją za Politykę
z Japonii. Po co cząsteczki nazywać "hashi", a stawy - "nurikabe"?!
Obserwuj wątek
    • jw1969 Re: Pokropki Polityki 03.07.06, 13:00
      Od dawna zastanawiam się, kto kupuje te wszystkie pisemka z setkami diagramów
      sudoku. Czyżby było aż takie zapotrzebowanie?
      Bardzo się cieszę, że Marek Penszko wspólnie z redakcją "Polityki" znów
      proponują coś odświeżającego. Od paru miesięcy na łamach tego tygodnika i na
      stronie internetowej) można było znaleźć różnorodne łamigłówki, a od kilku dni
      jest w sprzedaży specjalny zeszycik "Łamigłówki Polityki" ze sporą porcją
      różnorodnych zadań. Polecam gorąco! Notabene, w zeszłym roku też ukazał się
      podobny zeszycik, jednak, o ile pamięć mnie nie myli, nie było aż tylu rodzajów
      zadań (były za to krzyżówki liczbowe czyli kakuro, któych w tym roku nie ma).
      Ta tendencja do zachowywania nazw japońskich (często uzasadniona pochodzeniem
      łamigłówki) to chyba chwyt marketingowy, związany z powodzeniem sudoku. Jk
      zwał, tak zwał, rozwiązuje się przyjemnie.
    • imagiro Re: Pokropki Polityki 06.07.06, 17:13
      poniewaz nazw wlasnych nie powinno sie tlumaczyc ... nurikabe jest nurikabe
      o ile sie nie myle, nie tlumaczysz Honda na "cos tam" ... ? czy sie myle ?
      Imagine.
      • reptar Re: Pokropki Polityki 06.07.06, 18:36
        Uważasz, że nurikabe jest nazwą własną? I że krzyżówkę powinniśmy nazywać nie
        krzyżówką, ale "Word-Cross" puzzle, bo tak ją nazwał Arthur Wynne? I że jeśli
        Japończykom przyjdzie do głowy opublikować biskówkę i diakrostych, to nazwą je
        biskówką i diakrostychem?
        • imagiro Re: Pokropki Polityki 06.07.06, 22:45
          reptar, nie jestem znawca tematu jak ty i nie zamierzam wdawac sie w dlugie
          dyskusje, ale uwazam, ze pewne rzeczy nalezaloby zostawic nie bawiac sie w
          tlumaczenie ... gramy w bridge a nie w mosta, nieprawdaz ? gramy w tenisa a nie
          w, dajmy na to, pilkowa packe, czy cos w tym samym, smiesznym stylu ...
          po co tlumaczyc cos, co niczego nam nie przyblizy a moze tylko smiesznie
          wypasc ...
          Z szacunkiem ...
          • reptar Re: Pokropki Polityki 06.07.06, 23:36
            Ale "groble" i "cząsteczki" już się zdążyły przyjąć. Każdy, kto siedzi w tych
            zadaniach, bez trudu kojarzy, co to są "obserwatorzy", "blokowiska", "wypustki"
            czy "skarby". W odróżnieniu od tych nazw "kakuro", "nurikabe" czy "hashi" to
            niekomunikatywny bełkot, wprowadzany na siłę i wtórnie w stosunku do polskich,
            funkcjonujących nazw. Jeśli ktoś zahaczy mnie, czy rozwiązywałem "hashi", to
            najpierw będę musiał odnaleźć omawiany numer i przetłumaczyć sobie "hashi" na
            polski, żeby dalsza rozmowa była możliwa.

            Twoje przykłady - "brydż" i "tenis" - nie wypierały polskich, stosowanych
            wcześniej nazw.

            Z tym nurikabe to jest tak, jakbyś chciał od dzisiaj na szachy mówić "xiangqi"
            albo "shatranj".
            • imagiro Re: Pokropki Polityki 07.07.06, 15:30
              mysle reptar, ze nic na sile ... sa pewnie nazwy, ktore beda zawsze lepiej
              brzmialy "po zagramanicznemu" ... sa takie, ktore dosc latwo znajduja swoj
              odpowiednik w eleganckim, rodzimym slowie ...
              spojrz na slowo komputer ... nikt nie mowi, ze siedzi przed maszyna cyfrow-
              obliczniowa ... albo satelita ... kto dzisiaj na satelite mowi ... towarzysz.
              Moze moja niechec do tlumaczenia wynika z tego ze juz wiele lat jestem w USA,
              skonczylem tu komputerowy collage i wszystko co wiem o komputerach (ale nie
              tylko, tez filozofia buddyzmu etc)znam z jezyka angielskiego ... dosc duzym
              szokiem bylo dla mnie odkrywanie, ze moi Rodacy na slowo ENTER czy DELETE
              znalezli swoje odpowiedniki ... ale np. LINK pozostal bez tlumaczenia ...
              Pozdrawiam Cie.
              Imagiro.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka