zemet
06.01.08, 13:56
Pragnę na tym szaradziarskim areopagu podzielić się refleksjami na
temat zestawu zadań pierwszego etapu XII SzMP. Zaznaczam, że jest to
opinia „podparta” osądami kilku moich przyjaciół-szaradzistów.
Zadania w większości udane, mam tu na uwadze pełne inwencji figle-
migle i samosię Arka Dybały, bezkonkurencyjną literacką galanterię
Basi Sudoł (supertalent z Olkusza), szkotkojolkę Stanisława Biski i
jak zwykle ciekawe „wykropkowane wyrazy” Tadzia
Olejarczyka, „zamieniamy” Roberta Górniaka. O jego przesuwance nie
mam już tak pochlebnej opinii: razi wyraz w liczbie mnogiej i
zdrobnienie. Nieporozumieniem są dla mnie „naciągane” nieco zadania
Michała Gniazdowskiego. Widać, że autor nabiedził się wielce,
wyszukując w słowniku ortograficznym wyrazów
typu: „nużenie”, „niżanin”, „nie żona” (tak, tak to nie pomyłka –
wyraz pisany osobno), że o regionalizmie „nyża” nie wspomnę. Trzeba
będzie założyć zeszyt i wpisywać takie językowe samorodki i na
dodatek uczyć się sztuki tworzenia rzeczowników odczasownikowych z
wygłosowym „nie”. A naciągany nieco rebus „homonimowy”? Dlaczego w
kalamburze wiązanym kreska w kresce to akurat ES? Przepraszam z
góry, jeśli źle odgadłem intencje Autora. Brak zadaniom MG ikry.
Utrudnianie za wszelką cenę prowadzi nieraz do efektów, które Jakub
Żera określił mianem „groch z kapustą a każdy pies z innej wsi”. Nic
dodać, nic ująć! W konsonantce są dwa pasujące odpowiedzi do tych
samych kratek: atestat i steatyt. Trzeba wybrać. Na 35 zadań 8 do
anagramowania. To i tak nieźle. Byłoby gorzej, gdyby zadania
wybierał, lubiący anagramowanie niemożebnie, Pan Bisko. Szkoda, że
nie ma zadań Jacka Wojaczyńskiego, Leszka Rydza, Jurka Buczka (bez
długich opisów),Tomka Tokarskiego. Na pewno chcą w SzMP
uczestniczyć. Będzie do Kogo równać.