Dodaj do ulubionych

Czy "w" jest sylabą?

10.10.03, 09:14
W wielu zadaniach szaradziarskich pojawia się podział tekstu na sylaby. I
jeżeli w tym tekscie pojawia się słówko "w" czy "z" (ewentualnie jeszcze "k",
jak w wyrażeniu "k sobie"), to jest ono wydzielane jako odrębna sylaba. Tak
jest w szaradach klasycznych, kastaliach, ariadach, palindromach i anagramach
sylabowych, w cegiełkach wreszcie. Od dawna budzi to mój niepokój, jako
zjawisko sprzeczne z moją intuicją językową. A mówi ona, że żeby cząstka była
sylabą, musi mieć w sobie samogłoskę. Dla przykładu, tytuł "Kobieta w
kapeluszu" w szardzie zostanie podzielony tak: KO-BIE-TA-W-KA-PE-LU-SZU, a ja
wolałbym tak: KO-BIE-TA-WKA-PE-LU-SZU. Czy moja intuicja jest błędna, czy to
szaradziści się kiedyś umówili, że dla wygody tak będziemy to traktować?
Na koniec propozycja palindromu sylabowego (sensu w nim za wiele nie ma,
chodzi o ilustrację problemu) z właściwym - moim zdaniem - podziałem na
sylaby - za to z konieczności brak jednej kreski oddzielającej wyrazy:

Czy Pan będzie dlań łaskawy,
jeśli grzech swój __ __ /__ __ ?
Obserwuj wątek
    • reptar Re: Czy "w" jest sylabą? 10.10.03, 10:20
      Moje zdanie na temat dzielenia na sylaby jest zbieżne z Twoim, ale z małym
      wyjątkiem. Uznaję sylaby bez samogłoski w pewnej szczególnej sytuacji.
      Nie wiem, czy znacie tytuł filmu "Człowiek z...". Tutaj to "z" na końcu jest
      osobną sylabą, choć samogłoski brak.

      Szczerze mówiąc nie cierpię zadań, w których ktoś coś dzieli na sylaby, bo ilu
      dzielących, tyle szkół. Jak podzielić na sylaby wyraz "iskra"? Jest kilka
      możliwości, ale nie każdy wie, że aż trzy są prawidłowe. A kto potrafi dobrze
      podzielić słowo "adiunkt"?
      • mmiga Re: Czy "w" jest sylabą? 10.10.03, 10:49
        reptar napisał:

        > Moje zdanie na temat dzielenia na sylaby jest zbieżne z Twoim, ale z małym

        Tu się zgadzam.

        > wyjątkiem. Uznaję sylaby bez samogłoski w pewnej szczególnej sytuacji.

        A tu nie. Spółgłoska nie jest sylabą i basta!

        > Nie wiem, czy znacie tytuł filmu "Człowiek z...". Tutaj to "z" na końcu jest
        > osobną sylabą, choć samogłoski brak.
        >

        Samogłoska jest. Ale nie z pisowni, tylko w wymowie... Wymawia się
        przecież 'Czło-wiek-zy...' w odróżnienu np. od 'Czło-wiek-zże-la-za'.

        > Szczerze mówiąc nie cierpię zadań, w których ktoś coś dzieli na sylaby, bo
        ilu
        > dzielących, tyle szkół. Jak podzielić na sylaby wyraz "iskra"? Jest kilka
        > możliwości, ale nie każdy wie, że aż trzy są prawidłowe. A kto potrafi dobrze

        serio? dwie bym znalazł...

        > podzielić słowo "adiunkt"?

        wydaje mi się, że ja.

        pozdrawiaMM
        • reptar Re: Czy "w" jest sylabą? 10.10.03, 12:04
          mmiga napisał:

          > Samogłoska jest. Ale nie z pisowni, tylko w wymowie... Wymawia się
          > przecież 'Czło-wiek-zy...'

          Naprawdę tak to wymawiasz? Nie wierzę.
          Zy?!!!

          Z da się wymówić bez Y. I jak się urywa na "Człowiek z...", to mamy do czynienia
          właśnie z taką "półsamogłoskowatością". Tam w wymowie też nie ma Y.

          • mmiga Re: Czy "w" jest sylabą? 10.10.03, 12:35
            reptar napisał:

            > mmiga napisał:
            >
            > > Samogłoska jest. Ale nie z pisowni, tylko w wymowie... Wymawia się
            > > przecież 'Czło-wiek-zy...'
            >
            > Naprawdę tak to wymawiasz? Nie wierzę.
            > Zy?!!!

            Naprawdę.

            >
            > Z da się wymówić bez Y. I jak się urywa na "Człowiek z...", to mamy do
            czynieni
            > a
            > właśnie z taką "półsamogłoskowatością". Tam w wymowie też nie ma Y.
            >

            Naprawdę tak to wymawiasz? Nie wierzę.
            ;-)

            pozdrawiaMM
          • jfalek Re: Czy 'w' jest sylabą? 10.10.03, 13:11
            reptar napisał:

            > mmiga napisał:
            >
            > > Samogłoska jest. Ale nie z pisowni, tylko w wymowie... Wymawia się
            > > przecież 'Czło-wiek-zy...'
            >
            > Naprawdę tak to wymawiasz? Nie wierzę.
            > Zy?!!!
            >
            > Z da się wymówić bez Y. I jak się urywa na "Człowiek z...", to mamy do
            czynienia właśnie z taką "półsamogłoskowatością". Tam w wymowie też nie ma Y.

            No i mamy problem

            Ja też słyszę te Y przy "Człowiek z..."

            Jak to wymówić bez tego Y. Albo mam coś ze słuchem. Trzeba się udać może do
            logopedy, albo do innego specjalisty.
            Kto jeszcze potrafi wypowiedzieć 'Z' bez 'y' i jak to zrobić.
            Czy jest tu jakiś ekspert od wymowy
            Poczytałem w słowniku o "Z" i chyba nie wiem o wiele więcej.
            Dowiedziałem się chociaż, że jest spółgłoska przedniojęzykowa-zębowa,
            szczelinowa, twarda, dźwięczna.
            Ponadto jest tam masa różnych objaśnień jak ta litera - spółgłoska jednak ma
            się w połączeniach z innymi wyrazami i co to oznacza.

            "Półsamogłoskowatości" nie spotkałem, może i coś takiego jest. Niech to
            rozstrzygną eksperci.

            Ja te Y słyszę przy Z, i tyle.
            Mogę także powiedzieć i ZET na spółgłoskę "Z"

            Nie umiem powiedzieć "Z" jako samogłoski lub "półsamogłoski" czy z
            odcieniem "półsamogłoskowatości"
            Oddajmy głos ekspertom, ale my także może sobie przecież o tym pogadać.

            Jędrzej
            • reptar Re: Czy 'w' jest sylabą? - Poradnia Językowa PWN 12.12.03, 11:01
              Udało mi się wreszcie po wielu próbach (najpierw było nieczynne, teraz wciąż
              człowiek trafia na przekroczony limit) zadać to pytanie w Poradni Językowej PWN.
              Odpowiedź jest pod adresem
              slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?szukaj=Szo%B3ajski&kat=18 .
              • jfalek Re: Czy 'w' jest sylabą? - Poradnia Językowa PWN 12.12.03, 11:34
                reptar napisał:

                > Udało mi się wreszcie po wielu próbach (najpierw było nieczynne, teraz wciąż
                > człowiek trafia na przekroczony limit) zadać to pytanie w Poradni Językowej
                PWN

                No i mamy problem z głowy. Myślę że ta odpowiedź rozwieje nasze wątpliwości.
                Dzięki za cierpliwość w dotarciu do "najważniejszego źródła", oraz za pamięć o
                tym "haczyku".
                Przyda się to wszystkim.

                Jędrzej
      • jw1969 Re: Czy "w" jest sylabą? 10.10.03, 11:48
        Oprócz "Człowieka z..." była jeszcze "Mrówka Z". I "Godzina W". W tych
        przypadkach, oczywiście, czyta się Zet i Wu, czyli są to oddzielne sylaby.
    • zb.wo Poważnie czy niepoważnie? 10.10.03, 13:05
      Mam nadzieję, że to jest tekst z założenia pisany jako "niepoważny" ;-))).
      Nazewnictwo? - czy to sylaba czy nie, rozstrzygają na pewno jednoznacznie
      stosowne ustalenia. Mam na ten temat swoje zdanie, ale to nie ja przecież o tym
      decyduję, a językoznawcy. Dzielenie na sylaby też podlega określonym rygorom.
      Natomiast to jak będziemy to robili w zadaniach to tylko i wyłącznie decyzja
      autora. Można dykutować nad prawidłowością stosowania nazwy "sylaba" ale tu też
      radziłbym większą tolerancję. Chodzi przecież o intuicyjną jednoznaczność
      rozumienia zasad rozwiązywania.
      Każde specjalistyczne środowisko, szaradziarskie też, ma jakiś swój żargon.
      Używa się tam słów, które gdzie indziej znaczą co innego. Z reguły, do
      codziennego zastosowania nie jest potrzebna jakaś oficjalna kodyfikacja tego
      żargonu by ludzie wewnątrz dobrze się rozumieli. Częstą przyczyną tworzenia się
      takich słów-protez jest potrzeba krótkiego wyrażenia czegoś na co nie ma dotąd
      takiego słowa. Myślę, że niezależnie od kwestii formalnej możemy używać tu
      słowa "sylaba" dla "w" lub "z" i bedzie ono jednoznaczne i przez większość
      (niepurystów) rozumiana tak samo. Język jest po to by można było nim
      przekazywać w jasny sposób myśli a nie po to by znęcać się nad sobą i utrudniać
      kontakt między ludźmi. Jego ciągła ewolucja jest najlepszym tego dowodem. ;)))

      Pozdrawiam
      Zbyszek Woźniak
      • jw1969 Re: Poważnie czy niepoważnie? 10.10.03, 14:04
        Oczywiście, możemy przyjąć taką konwencję - i najwyraźniej jest taka niepisana
        umowa - że będziemy w szaradziarswie nazywać sylabą co innego, niż
        językoznawcy. Problem w tym, ze nie dla wszystkich to jest oczywiste i
        jednoznaczne i nie musi ułatwiać komunikacji, tylko ją utrudniać.
        • jfalek Re: Poważnie czy niepoważnie? 10.10.03, 14:46
          zb.wo napisał

          [...]

          > Każde specjalistyczne środowisko, szaradziarskie też, ma jakiś swój żargon.
          > Używa się tam słów, które gdzie indziej znaczą co innego. Z reguły, do
          > codziennego zastosowania nie jest potrzebna jakaś oficjalna kodyfikacja tego
          > żargonu by ludzie wewnątrz dobrze się rozumieli.
          [...]
          > Myślę, że niezależnie od kwestii formalnej możemy używać tu słowa "sylaba"
          > dla "w" lub "z" i bedzie ono jednoznaczne i przez większość
          > niepurystów) rozumiana tak samo. Język jest po to by można było nim
          > przekazywać w jasny sposób myśli....

          To bardzo dobry pomysł, jesteśmy w środowisku szaradziarskim i co tam będziemy
          sobie łamać głowy ponad to co istotne w tej zabawie.

          -----------------------------------------

          jw1969 napisał

          > Oczywiście, możemy przyjąć taką konwencję - i najwyraźniej jest taka
          > niepisana umowa - że będziemy w szaradziarswie nazywać sylabą co innego, niż
          > językoznawcy. Problem w tym, ze nie dla wszystkich to jest oczywiste i
          > jednoznaczne i nie musi ułatwiać komunikacji, tylko ją utrudniać.

          To też mi się podoba, ta "niepisana umowa". Jest ich przecież więcej w tym
          środowisku i niech będzie to "Z" i W" sylabą w takich zestawch haseł jak tu
          podano (wielowyrazowcach), i tego rodzaju zadaniach.
          A językoznawcy, czy jeszcze inni niech mają i swoje zasady.

          A jednak i tak 'y' słyszę przy "Z", no i cóż z tego, mi to nie przeszkadza.

          Popieram obie opinie aby to jednak zaliczyć do tak możliwego dzielenia na
          sylaby dla POTRZEB szaradziarstwa. Szkoda że nie było tych wpisów od razu na
          początku.

          To były dwa mocne głosy rozsądku w tej materii.

          Jędrzej
    • tororo Re: Czy 'w' jest sylabą? 10.10.03, 13:10


      Definicja sylaby ze słownika Szymczaka PWN
      _"odcinek głośnej (sic!) artykulacji , którego ośrdokiem jest samogłoska
      (sic!), mogacu stanowic część wyrazu lub wyraz, zgłoska"

      "sice" sa moje - nie słownikowe.
      Wynikaz tego że dzielenie wyrazy na sylaby tak "po literach pisanych" a nie
      mówionych jest błedne. Chyba ze sa inne definicje sylaby.
      Pozddr
      Tororo
    • reptar Re: Czy "w" jest sylabą? 11.10.03, 13:35
      Myślę, że rzeczywiście przydałaby się tu interwencja jakiegoś eksperta.
      Przyznaję, że ja w tej kwestii jestem samoukiem i nie potrafię powołać się,
      przynajmniej na razie, na żadne pisane źródło. Być może znalazłyby się całkiem
      rzeczowe argumenty, żeby mnie sprowadzić ze złej drogi, jeśli jest ona zła;
      ale nie takie jak te Wasze do tej pory, wybaczcie. Niektórzy to potrafią się
      zarzekać, że w prawidłowo wypowiedzianym angielskim słowie "kernel" słyszą r.

      A póki co, jestem przekonany, że gdyby któryś z Was miał drugiemu mówić
      o "człowieku z..." i "człowieku Zy", to byłby przez słuchacza rozumiany, kiedy
      wypowiada jedno, a kiedy drugie, i to nawet gdyby te wyrażenia podawane były
      bez kontekstu, na zmianę, raz tak, a raz siak, czysto testowo, jak logatomy.

      Przytaczanie słownikowej definicji samogłoski (tororo) niewiele wnosi, ponieważ
      fonemy dzielą się na nie tylko na samogłoski i spółgłoski - jest jeszcze
      trzecia kategoria: półsamogłoski. Napisałem "półsamogłoskowatość" w cudzysłowie,
      ponieważ nie jest to termin stosowany w takim brzmieniu, ale półsamogłoski bez
      cudzysłowu istnieją i fonetycy się nimi zajmują na serio.

      A jak wymawiacie nazwę wyspy Krk?: kyrk, kryk, krky czy kyryky, a może jeszcze
      jakoś inaczej. Albo słowackie nazwisko Vlk? A kiedy naśladujecie brzęczącą
      muchę, to artukułujecie coś w rodzaju zzzzzzzzzzzzz..., czy zzzzzzzzzzzzzy...,
      czy może zyzyzyzyzyzyzyzyzyzyzyzyzy...? Naprawdę potrzebujecie tego Y w piątej
      sekundzie brzęczenia, żeby było je (brzęczenie, i to od początku) słychać,
      bo "bez samogłoski to się nie da"?

      Jak widzicie, Y nie stanowi rozwiązania wszystkich problemów fonetyki.


      Jeśli chodzi o podział słów "iskra" i "adiunkt" (mmiga), to odsyłam do "Nowego
      słownika ortograficznego PWN" pod red. E. Polańskiego oraz do "Innego słownika
      języka polskiego PWN" pod red. M. Bańki. Nie tylko do części słownikowej, ale
      również do teoretycznej. Sam się przekonaj.
      • jfalek Re: Czy 'w' jest sylabą? 11.10.03, 13:50
        reptar napisał:

        > Myślę, że rzeczywiście przydałaby się tu interwencja jakiegoś eksperta.

        Oj, tak, tak. Ale skąd go "wytrzasnąć".

        Tak mnie to zainteresowało, że poprosiłem o opinię może nie zaraz specjalisty i
        eksperta, ale napewno bliżej tych spraw niż ja, co sądzi o tym.
        Rozmawialiśmy o tym na GG i za jej zgodą cytuję ten txt. Może to pomoże lub
        nie, nie wiem.
        Cytat bez poprawek z GG.

        "Sylaby:
        są otwarte, czyli zakończone samogłoską oraz zamknięte czyli zakończone
        spółgłoską. I tu się zgadzam z tym co mowili,
        is- kra
        i-skra
        a trzeciego sposobu nie widzę
        a-diunkt
        inaczej bym tego nie podzielila

        teraz spółgłoski i samogłoski:

        samogłoski to takie głoski (wymowa) które występują samodzielnie - można je
        wymowić bez udziału innych głosek np: a o u e
        w spółgłoskach natomiast występuję tak zwana wokaliza, czy przygłos , i słychać
        zazwyczaj w w-y czy z-y
        Ale z tego co czytam to można wymówić je jako Z S bez Y, czyli samodzielnie.
        Ja na przykład żeby dzieci nie słyszały tego y, łączę spółgłoski z samogłoskami
        np: za, ze, zu itd, bo naprawdę nie umiem wypowiedzieć spółgłoski bez wokalizy

        Tylko nie wiem jak reptar wymawia tego "Człowieka z..." bo ja tu wyraźnie
        słyszę zy
        i wtedy to "z" jest sylabą, bo zawiera samogłoskę "y"
        i możemy podzielić: czło-wiek-zy

        natomiast gdyby było tak:
        człowiek z gdyni. To wyraźnie słychać samo z, ale dzielac na sylabę mamy czło-
        wiek-zgdy-ni i znów jest sylaba mająca smogłoskę Y w "zgdy" , węc nie ma sylab
        bez samogloski

        no, ale namąciłam, wiesz coś z tego?"

        Ja niewiele więcej.
        A inni.

        Pozdrawiam
        Jędrzej

    • reptar Cegiełki 11.10.03, 18:13
      Wspomniałem już, że ze względu na dużą względność pojęcia "sylaba" nie lubię
      takich zadań. Teraz chciałem jeszcze dodać, że jest to problem, którego można
      pounikać za pomocą różnych nadliczbowych manewrów. Na przykład kiedy robiłem
      cegiełki, starałem się zawsze, żeby tak jakoś sformułować określenie, żeby
      tych "w" i "z" uniknąć. Innym sposobem, dużo prostszym, jest napisanie w opisie
      zadania - jeśli są to oczywiście wciąż cegiełki - "objaśnienia należy ułożyć z
      fragmentów słów" (a nie "z sylab"). Przy takim zabiegu można zasadniczo trzymać
      się podziału na sylaby, co być może rozwiązujący wyczuje i będzie to dla niego
      pomocą, ale równocześnie zrzuca się z siebie odpowiedzialność za prawidłowość
      podziału. Takie coś można jednak zastosować tylko gdzieniegdzie, we wspomnianych
      cegiełkach na pewno, ale na przykład w krzyżówce sylabowej już nie, bo tam to
      nie autor dzieli, lecz rozwiązujący, i jak podzieli niezgodnie z intencją
      autora, to mu zadanie może nie wyjść.
    • jfalek Re: Czy 'w' jest sylabą? 11.10.03, 21:38
      jw1969 napisał:

      > W wielu zadaniach szaradziarskich pojawia się podział tekstu na sylaby. I
      > jeżeli w tym tekscie pojawia się słówko "w" czy "z" (ewentualnie jeszcze "k",
      > jak w wyrażeniu "k sobie"), to jest ono wydzielane jako odrębna sylaba. Tak
      > jest w szaradach klasycznych, kastaliach, ariadach, palindromach i anagramach
      > sylabowych, w cegiełkach wreszcie. Od dawna budzi to mój niepokój, jako
      > zjawisko sprzeczne z moją intuicją językową. A mówi ona, że żeby cząstka była
      > sylabą, musi mieć w sobie samogłoskę. Dla przykładu, tytuł "Kobieta w
      > kapeluszu" w szardzie zostanie podzielony tak: KO-BIE-TA-W-KA-PE-LU-SZU, a ja
      > wolałbym tak: KO-BIE-TA-WKA-PE-LU-SZU. Czy moja intuicja jest błędna, czy to
      > szaradziści się kiedyś umówili, że dla wygody tak będziemy to traktować?
      > Na koniec propozycja palindromu sylabowego (sensu w nim za wiele nie ma,
      > chodzi o ilustrację problemu) z właściwym - moim zdaniem - podziałem na
      > sylaby - za to z konieczności brak jednej kreski oddzielającej wyrazy:
      >
      > Czy Pan będzie dlań łaskawy,
      > jeśli grzech swój __ __ /__ __ ?

      Dla mnie w takich zadaniach szaradziarskich (wierszowanych) jakie zostały tu
      wymienione i innych, prawidłowy podział to.

      KO-BIE-TA-W-KA-PE-LU-SZU bo inaczej dla rozwiązującego byłby to "zgryz" może
      zbyt duży.

      KO-BIE-TA-WKA-PE-LU-SZU - to Twoja propozycja

      tak samo, gdyby to zmienić na:
      KO-BIE-TA-Z-KA-PE-LU-SZEM

      To zgodnie z Twoją propozycją powinno być także zapewne.
      KO-BIE-TA-ZKA-PE-LU-SZEM
      W końcu może ten kapelusz tylko trzymać w ręku.

      Ten podział może i jest na sylaby wg "teorii" zupełnie nieprawidłowy, bo "W"
      może tutaj nie jest sylabą. Poza tym jeżeli to ma być tytuł szarady , to w
      jakiś sposób zrobione są SPRAWDZIANY w zadaniu? Jako przyimek? I to dwukrotnie?

      Teraz drugi podział: "KO-BIE-TA-WKA-PE-LU-SZU"
      Czy tu jest poprawnie, tylko że....no właśnie, wydaje mi się to błędne pod
      względem ortograficznym, bo "w" jest napisane łącznie z "ka" i należy to
      rozdzielić. To mi się jeszcze bardziej "gryzie".

      I tu także te sprawdziany, konieczne, aby to "zagrało" i było zgodne z "normą".

      Gdyby przyjąć ten nowy podział (Twoja propozycja), ułożenie zadania z takiej
      grupy zadań byłoby jednak utrudnione, konstrukcja wali się zapewne w gruzy.
      Zmuszamy rozwiązującego przyjęcia zasad podziału na ogół nie stosowanych dla
      tego rodzaju zadań.
      Albo rozwiązanie proste, zastosować inne wyrazy aby uniknąć tych W i Z,
      ale to tylko ucieczka i chowanie głowy w piasek.

      Tutaj zarówno dla W jak Z osobiście nie widzę innej możliwości ich
      podziału w wskazanych tekstach jak osobno. Oczywiście możemy gdybać, to nam
      wolno. To jest już że tak powiem pewnie praktyka stosowana od lat z podziałem
      dla tych liter w tych zadaniach, trudno teraz tak sobie wprowadzać nowe jakieś
      reguły. Tym bardziej że tego rodzaju zadania nie stanowią najliczniejszej grupy
      zadań. W dodatku procent czytelników je rozwiązujących jest moim zdaniem jednak
      dużo stosunkowo niewielki. Są to bardzo wymagający "rozwiązywacze."
      To zadania dla lubiących dłużej się czasami zatrzymać nad zadaniem i to
      przemyśleć.
      To mniej liczna grupa szaradzistów, ale bardzo sobie ceniąca te zadania. I to
      jest BARDZO DOBRE dla samego szaradziarstwa.
      Tego żaden komp nie układa, ani nie wspomaga tu autora. A jeśli to już w bardzo
      minimalnym stopniu. Ci co ułożyli chociaż jedno takie zadnie wiedzą o tym
      doskonale.
      To nie zwykłe zadania diagramowe, które czasem z "marszu" bierzemy, wpisujemy
      np. tylko hasła w diagram, czasem nie wszystkie i mamy zadanie "z głowy", bo
      hasło rozwiązanie leży "na wierzchu".
      Ułożenie ponadto zadania w połączeniu liter W i Z z sąsiednimi wprowadza
      chyba niepotrzebny galimatias.
      Z definicji są to oczywiście spółgłoski ale tutaj musimy je traktować jako
      sylaby (jednoliterowe), jak już tutaj przeczytaliśmy o tym, z tą wokalizą czy
      przygłosem.

      Twój przykład zadania.

      > Czy Pan będzie dlań łaskawy,
      > jeśli grzech swój __ __ /__ __ ?

      Ja bym zapewne to tak rozwiązał.

      Czy Pan będzie dlań łaskawy,
      jeśli grzech swój WY+ZNA/ZNA+WY?

      Niby wszystko dobrze, ale jak dla mnie to brak tej kreski Z/NA/WY
      zakładając że udało mi się to dobrze rozwiązać.
      Ortograficznie bardziej niepoprawne zapewne w zapisie ZNA/WY, a tego to już
      większość nie będzie tolerować. Oj, już widzę te listy do redakcji Rozrywki i
      innych. ;-)
      Może to jest jednak tak, że te ścisłe jezykowe problemy to jedno, a
      szaradziarstwo to jednak co nieco troszeczkę inaczej. Ja bym pozostał przy
      regułach dla tych W i Z z podziałem na osobne jednak człony "sylabowe".
      Pomimo wszelkich zastrzeżeń.
      Czy ktoś tu pisze szarady? Wszelkiej "maści". Czekamy na opinie jak oni
      to "rozgrywają".
      Ja mogę się mylić. Od tego mamy to forum aby sobie to wyjaśnić.

      Jędrzej
      • jw1969 Re: Czy 'w' jest sylabą? 13.10.03, 10:10
        Wyzna z nawy - tak, to poprawne rozwiązanie. I podobnie jak wyrażenie "drzewka
        w kadrze" uważam to za poprawny palindrom sylabowy. Zgodnie z tym, co pisał
        totet, sylaba pojawia się wówczas, gdy coś wymawiamy - i przy wymawianiu tych
        wyrażeń wszystko jest OK, gorzej z zapisem.
        Nie pamiętam, w jakiej postaci to "w" czy "z" występowało w sprawdzianach
        szarad, czy jako "goły" przyimek, czy jako część słowa. Pamiętam za to, że
        kiedys pojawiło się coś takiego w szradzie na jakimś turnieju i niektórych
        nieco zmyliło.
        Z tymi niepisanymi umowami jest o tyle niebezpiecznie, że one czasem jakoś
        dziwnie ewoluują. Na przykład "przymrużenie oka" kiedys znaczyło co innego niż
        obecnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka