totet
19.11.03, 12:28
Drugi sezon funkcjonowania Pucharu Neptuna już prawie za nami. Do zakończenia tegorocznego sezonu turniejowego pozostały jeszcze co prawda Mistrzostwa Lublina, tak się jednak złożyło, że laureat A.D. 2003 zapewnił sobie zwycięstwo już wcześniej na poprzednich imprezach (gratulacje dla zwycięzcy!). Ponieważ spora część forumowiczów jest sklasyfikowana w punktacji PN, chciałbym głównie ich zachęcić do wyrażenia swojej opinii na temat tej idei, regulaminu, itp. (głosy obserwatorów spoza rankingu będą również mile widziane) w kontekście minionych dwóch edycji pucharowych.
*
W przyszłym roku odbędą się kolejne Szaradziarskie Mistrzostwa Polski. W roku 2002 nie były zaliczone do PN, choć przy powstawaniu regulaminu PN pojawiały się różne koncepcje z nimi związane (jeden z pomysłów - zaliczanie osobno każdej z trzech rund finału). Wydaje się, że chyba warto SzMP włączyć w cykl pucharowy (zarówno eliminacje strefowe, jak i finał). Niewątpliwie to jedna z najbardziej prestiżowych imprez szaradziarskich i spełnia wszelkie regulaminowe warunki (ogłoszenia imprezy czy szerokiego uczestnictwa). Obawy, że część osób nie może startować, ponieważ pełni rolę jurorów okazały się w praktyce raczej nietrafione. Chocby dlatego, że jak widać w rankingu (dostępny pod adresem neptun-gdansk.w.interia.pl/puch_03.html) do wygrania PN zwycięzcy nie potrzeba obecności i uczestnictwa nawet w połowie turniejów. Trudno więc stwierdzić, że nieobecność (w sensie startu) w dwóch turniejach powoduje niemożność skutecznej rywalizacji z najlepszymi w całym cyklu pucharowym.
Znacząco powiększyła się ilość turniejów i tu kolejna kwestia łącząca się nieco z pierwszą - czy łączna punktacja PIĘCIU turniejów to za mało, za dużo, w sam raz? Tutaj warto jeszcze zwrócić uwagę na wyniki czołówki, a zwłaszcza zwycięzcy. Pięć zwycięstw to oczywiście wielki, niepodważalny wynik, ale czy przy obecnej ilości imprez nie warto podwyższyć łącznego progu punktowego? Rywalizacja byłaby chyba ciekawsza - trwałaby pewnie do końca sezonu i premiowałaby obecność. Podobnie zresztą jak we wszelkich pucharach sportowych.
Podobne pytanie dotyczy wymogu obecności 20 osób na turnieju (bywają czasem z tym kłopoty), aby wyniki mogły być zaliczone do PN - za mało, za dużo, w sam raz?
Warto się chyba nad powyższymi kwestiami zastanowić, bowiem aktualnie jest na to najlepsza pora. Ponadto, co chyba najważniejsze, bagaż dwuletnich doswiadczeń pozwala chyba spostrzec na puchar z praktycznej strony, a wnioski płynące z doświadczeń mogą się przecież różnić od spojrzenia teoretycznego, tego sprzed dwóch lat.