Dodaj do ulubionych

Tłumaczenia przysięgłe w Grosiku

13.01.06, 04:47
Ostatnio, będąc u notariusza, zauważyłem ulotki reklamowe o
treści: "tłumaczenia przysięgłe, 60 języków" były roznoszone przez ajentów
punktów tanich opłat - chyba Grosika. Wiadomo Wam coś o tym?

Nawiasem mówiąc, straciłem kilku klientów bowiem jakiś facet tłumaczy jako
przysięgły za 20 PLN/strona. Sam teraz nie wiem ile brać, bo np. zapytanie o
osobę za 89 PLN to ludziom jest za drogo i idą dalej. Niedługo znienawidzona
stawka urzędowa za tłumaczenia stanie się chyba moim marzeniem.

Obserwuj wątek
    • cholymelan Re: Tłumaczenia przysięgłe w Grosiku 13.01.06, 09:21


      zapytanie to pikuś - właściwie podmieniasz tylko dane osobowe - więc 89 to może
      być dużo

    • silvermane Re: Tłumaczenia przysięgłe w Grosiku 13.01.06, 10:15
      > Nawiasem mówiąc, straciłem kilku klientów bowiem jakiś facet tłumaczy jako
      > przysięgły za 20 PLN/strona.

      Jeśli tłumaczy nie podbijając tekstów pieczęcia... to trudno, ale jeżeli
      podbija, to możesz z czystym sumieniem donieść do niego do odpowiedniego organu
      (wojewoda), żeby skontrolowali jego repetytorium i klientów (bo w końcu może
      wpisać słuszną stawkę w repetytorium, a wziąść do ręki mniej).

      W ustawie nie ma przepisów karnych dla osób, które podszywają się pod
      przysięgłych nie będąc nimi - być może powinny być, ale to inny wątek.
      • pafnucor Re: Tłumaczenia przysięgłe w Grosiku 13.01.06, 10:25
        silvermane napisał:

        > Jeśli tłumaczy nie podbijając tekstów pieczęcia... to trudno, ale jeżeli
        > podbija, to możesz z czystym sumieniem donieść do niego do odpowiedniego
        organu
        > (wojewoda), żeby skontrolowali jego repetytorium i klientów (bo w końcu może
        > wpisać słuszną stawkę w repetytorium, a wziąść do ręki mniej).

        Ma "donosić" na niego do wojewody tylko dlatego, że gość stosuje niższe stawki?
        Ciekawa praktyka. Sam jestem zdecydowanie przeciwko takiemu zaniżaniu stawek
        ale proponowane przez Ciebie metody postępowania są mocno kontrowersyjne.
      • hopik Re: Tłumaczenia przysięgłe w Grosiku 13.01.06, 10:40
        "(bo w końcu może wpisać słuszną stawkę w repetytorium, a wziąść do ręki mniej)"

        nie rozumiem. przecież nie ma czegos takiego jak słuszna stawka, są uwolnione
        od jakiegoś czasu, stawka urzędowa już nie istnieje!
        • malakas Re: Tłumaczenia przysięgłe w Grosiku 13.01.06, 12:31
          No chyba nie do końca. "Organa" nie zapłacą Ci więcej niż w rozporządzeniu. A
          nawet mniej, gdyż dla nich VAT nie istnieje.

          Pzdr
          m.
          • hopik Re: Tłumaczenia przysięgłe w Grosiku 13.01.06, 13:29
            no dooobrasmile ale to jest ulamek tlumaczen, przynajmniej w moim przypadku!
            a czy policja jest też "organem"? pewnie tak, tylko tak dla pewności...
      • baba_ta_sama Re: Tłumaczenia przysięgłe w Grosiku 13.01.06, 15:25
        Tez mi sie nie podoba taki sposob "zalatwiania" nieuczciwej konkurencji. Mozna
        inaczej - srodowisko lokalne zwykle sie zna i mozna to zalatwic inaczej.
        Ponadto mam do Ciebie drobiazdzek - innych poprawiasz, a sam piszesz:
        "a wziąść do ręki mniej".
        smile
        • jottka zaraz 13.01.06, 16:08
          ale ja tu jednej rzeczy nie rozumiem - stawki za tłumaczenia uwierzytelnione dla
          klienteli 'cywilnej' zostały uwolnione i każdy tłumacz może sobie zażyczyć
          złotówki albo tysiąca zet za stronę, jeśli ma taką fantazję. tu nie można
          wysunąć zarzutu nieuczciwej konkurencji, jego prawo - problem polega na tym, czy
          znajdzie klienta. a może przyjął zasadę 'duży obrót - mały zysk' i co, uważasz,
          że wojewoda sie na to straszliwie oburzy?smile


          tania masówka często bywa byle jaka i klienctwo zbolałe udaje sie w końcu do
          tłumacza droższego, ale solidnego, ale bywa też tak, że popularność pewnych
          dokumentów zbija cene na rynku, jak to było w przypadku słynnych papierów
          samochodów i '50 złotych za komplecik' - a w cytowanym przez ciebie przypadku
          mowa jest też o dokumencie standardowym. a w ogóle jaki to język i w którą
          stronę? i w jakim mieście?

          • baba_ta_sama Re: zaraz 13.01.06, 22:49
            Odnosze sie do nieuczciwej konkurencji - tez to przezylam - panek uwazal, ze
            zna jezyk, bo umial sie przedstawic, i takim tez sie klientom przedstawial -
            oszczedzmy sobie szczegolow...
            Dokumenty do mnie wracaly - bo musialy - panek nie mial wlasciwej pieczatki..
            Eeeh, szkoda slow.
    • monikajur Re: Tłumaczenia przysięgłe w Grosiku 13.01.06, 16:04
      ja właściwie o "repetytorium", zgadnijcie jak powinno być smile po drugie stawka
      to jedno, ale druga sprawa to że nie można samemu mianować się tłumaczem
      przysięgłym, a tym bardziej sporządzać tłumaczeń przysięgłych, okrągłej
      pieczęci nie da się wyrobić ot tak, na rogu, sądzę że "tłumacz przysięgły" robi
      większe wrażenie niż "tłumacz" na osobach... no, różnych osobach i to jest ten
      główny problem smile
    • cc_2004 Re: zapytanie za 89?????????????? 18.01.06, 16:23
      potrzebowałem to kiedyś, takie z rejestru sądowego, chyba w 2003 roku.
      płaciłem ok. 30 zł
      przecież to 1 strona była surprised
    • amatorski Re: 89 zł za zapytanie o udzielenie informacji 20.01.06, 10:06
      Max 75 zł z VAT, ale zwykle w naszej okolicy biorą połowę (1 strona).
      Naprawdę micmarci bierzesz za to 90 zł??? Hmm,... w sumie wolny rynek, tylko
      klient w końcu pójdzie tam, gdzie taniej.
      • micmarci Re: 89 zł za zapytanie o udzielenie informacji 15.02.06, 11:36
        Tak bo to wychodzi ponad 2-3 strony po 1120 znaków (zależy ile pieczątek i
        znaków skarbowych i jakie są długości wpisów. Hydraulicy biorą u nas za montraż
        grzejnika 200 (25 minut roboty), a montaż drzwi z futryną 100-200.
        • daariaa1 Re: 89 zł za zapytanie o udzielenie informacji 15.02.06, 12:01
          Zaczynam pomału tez tak myśleć jak micmari.

          Widzę, że nikt się ze mną nie cacka: wizyta u lekarza 150 za 10 minut, wizyta u
          prawnika 100 za 30 minut itd..........

          Zaczynam coś rozumieć i chyba zrezygnuję z działalności na wpół
          charytatywnej........
          Doznałam olśnienia...smile
          • viking73 Re: 89 zł za zapytanie o udzielenie informacji 15.02.06, 15:00
            Pomyśl jeszcze ile czasu i wysiłku zajęło Ci, aby _móc_ uwierzytelniać
            dokumenty, to olśnienie będzie podwójnesmile)
          • joasia33 Re: 89 zł za zapytanie o udzielenie informacji 16.02.06, 14:24
            Otóż to! Jakoś żaden lekarz, czy prawnik nie ma żadnych skrupułów. Ma ustaloną
            cenę i koniec. Nieważne, czy siedzisz u niego 5 minut, czy pół godziny. A mnie
            zaczyna denerwować, gdy po raz 10 odbieram telefon z pytaniem "Ile u pani
            kosztuje 1 strona...". Odpowiadam, tłumaczę -nauczona dośwaidczeniem - ile
            znaków na stronie i słyszę "Tak drogo? Nie można taniej?". Zwykle się łamię, ale
            ostatni się zbuntowałam. Nie uważam, że mam drogo, skoro biuro tłumaczeń, z
            którym współpracuję bierze dwa razy tyle. I ma mnóstwo klientów (wiem po ilości
            zleceń.)No tak, ale opórcz mnie, czy takiego biura znjadzie się też taki
            tłumacz, któzy rzuci stawkę 15-20 zł za stronę (nieważne, jak bardzo
            zadrukowaną) i będzie mi podcinał moją "zarobkową gałąź". Ech. Tylko czemu nie
            pomyśli, że sobie też ją podcina? Grrrrrr...
        • amatorski Re: 2-3 strony???? 16.02.06, 17:34
          Nasz SO wydaje to na 1 stronie A4. Po przetłumaczeniu wychodzi ok. 1130 znaków
          ze spacjami.
          Jakim cudem robicie z tego 2-3 strony? Preferujecie jednorazowych klientów, czy
          z powodu ogromnych dochodów możecie robić łaskę, że takie coś tłumaczycie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka