Dodaj do ulubionych

tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac????

08.02.07, 13:36
Czy ktos moglby mi pomoc, bo zupelnie nie wiem, od czego zaczac, zeby zalozyc
dzialanosc gospodarcza i wykonywac tlumaczenia przysiegle, mam uprawnienia,
ale nie korzystam, bo nie mialam do tej pory czasu sie z tym uporac, gdzie
nalezy pojsc, zeby sie zarejestrowac? urzad skarbowy? urzad gminy? ile to
kosztuje dla osoby na etacie, ktora ma de facto odprowadzone skladki? bede
bardzo wdzieczna za praktyczne wskazowki w tej materii, pozdr kk
Obserwuj wątek
    • tiresias Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 13:53
      to ty Krysiu?
      • kk_1976 Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 13:55
        nie, to nie Krysia,
        kk
    • dabarl Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 13:58
      kosztowac cie to bedzie co miesiac okolo 175,00; to jest skladka na
      ubezpieczenie zdrowotne; za zarejestrowanie dzialalnosci sie placi (urzad gminy-
      chyba placilam 100 PLN), regon jest za darmo (chyba, nie pamietam), trzeba
      załozyc konto firmowe i zglosic aktualizacje danych w NIP-ie.

      Moja rada by miec przy sobie zawsze kilka kopii dokumentow zarejestrowania
      dzialanosci i nadania regonu, bo w ZUSie i US sie przydaja.

      A swoja droga, mnie bardzo pomogly broszurki z urzedu miasta, gdzie bylo
      napisane jak zalozyc wlasna dzialanosc gospodarcza. No i net byle nieocenionym
      zrodelm wiedzy.

      Dla ulatwienia dodam, ze ubiegajac sie o REGON trzeba podac kod 74.85.Z-
      dzialanosc zwiazana z tlumaczeniami i uslugami sekretarskimi. Ja sobie jeszcze
      dorzucilam 80.42.A.- nauka językow obcych. kazde pozniejsze rozszerzenie
      dzialalnosci jest platne.
      • kk_1976 Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 14:07
        BAAARdzo dziekuje za info, to mi troche rozjasnilo, ale jeszcze kilka kwestii,
        jesli moge,
        a w Urzedzie Skarbowym placi sie co miesiac czy raz na rok? jest na to
        specjalny PIT? ta stawka jest uzalezniona od dochodow, jakie osiagasz czy
        stala? mozesz cos sobie odliczac? np rachunek za telefon? kk
        • dabarl Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 14:27
          ja place podatek na zasadach ogolnych, prowadze podatkowa ksiege przychodow i
          rozchodow, korzystam ze zwolnienia z VAT, bo jestem tzw. malym przedsieborca
          deklaracje w US sklada sie tylko raz, na poczatku, potem jak przekroczysz jakas
          tam kwote dochodu, to trza co miesiac (niech mnie ktos poparwi, jesli zmyslam ;-
          ) Mozna podatek placic ryczaltem, albo miec karte podatkowa, ale pani w US
          stwierdzila, ze tak mi sie najbardziej oplaca, bo dochodow duzych z tej
          dzialalnosci nie mam, poki co.

          Do kosztow wliczam 0,26 % czynszu i pradu, bo mam dzialanosc zarejestrowana w
          domu, i pokoj 'sluzbowy' stanowi 0,26 powierzchni mojego mieszkania, tak
          wyliczylam. Rachunek za telefon tez mozna, ale nie caly, tylko w sumie nie
          wiem, ile? Moze ktos sie oreintuje? do tego w koszty wpisuje zakup tuszu,
          skanera, papieru, ksiazek, xera, teraz przymierzam sie do remontu
          pokoju 'sluzbowego' wiec i farby, nowy mebel tez tam wrzuce. MOzna tez odliczac
          internet, bilety miesieczne na dojazdy do pracy, tylko trezba miec faktury.
          • tiresias Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 14:32
            Krysiu, ale z tym wliczaniem kosztów to bym bardzo uważał.
            Moja historia z garniturkiem:
            dużo tłumaczę na wyjazdach, rautach i przyjęciach a więc musze mieć kilka
            'porządnych' ubrań, żeby profesjonalnie i aligancko, krawacik, te sprawy.. czyli
            jakby nie było - narzędzie pracy. Odradzono mi jednak wliczanie bo podobno
            interpretacja jest niejasna. a może ktoś ma inne informacje?
            elegancki T.
            • malakas Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 14:40
              Wydatki na reprezentację i reklamę objete sa limitem tak restrykcyjnym, że aż
              smiesznym. Jak to u nas, wylano dziecko z kąpielą, dbając by zwykłej konsumpcji
              (w tym głównie wystawnych bankietów i wizyt w agencji) podatnik nie wrzucił w
              koszty.
          • kk_1976 Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 14:37
            dziekuje,
            czyli nalezy udac sie do US i wszystkiego sie dowiedziec, przeraza mnie
            caly "biurokratyczny" aspekt tej dzialalnosci - PITy, kwitki, ksiegi dochodow,
            a te czesc mieszkania przeznaczona na dzialalnosc wyliczasz na podstawie aktu
            notarialnego?
            a dla klientow indywidualnych sama ustalasz stawki? czy to sztywne czy kazde
            zamowienie mozna inaczej? jak to rozliczasz w efekcie?
            kk
            • malakas Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 14:44
              Z tą częścią mieszkania, w której mieści sie biuro, to jest podobno taki dynks,
              że nie wolno odliczać stosunkowych kosztów, jeżeli uprzednio nie wyodrebniło
              się w gminie owej części w takim to sensie, że płaci się od niej wyższy podatek
              od nieruchomości. (zasłyszane - do sprawdzenia!)
              • kk_1976 Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 15:16
                a moze jeszcze ktos mi powie, czy musze byc platnikiem VAT? bo chyba tak, skoro
                chce swiadczyc uslugi dla ludnosci, to oznacza, ze do kazdej wystawianej
                faktury dodaje 19%, tak? kk
                • tiresias Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 15:25
                  Droga Krystyno, jesteś rzeczywiście 'zielona' jak scypiorek. Vatowcem zostaje
                  się po przejściu pewnej magicznej kwoty obrotów (40 tys ???)
                  Ale czy znasz jakiś język?to jest ważne pytaniesmile)
                  • kk_1976 Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 15:41
                    bez zlosliwosci, w istocie, zielona jestem, dlatego pytam, a podobno, kto
                    pyta... czyli nie musze byc platnikiem VAT? a gdzie poczytac, jak sie prowadzi
                    ksiazke przychodow i rozchodow? bo z tego jestem rownie zielona... znajomosc
                    jezyka tu nie pomaga, kk
                    • tiresias Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 15:50
                      Ale w tłumaczeniu bardzo pomaga a wręcz nieodzwona jest znajomośc rzeczywistości
                      (w tym prawno-gospodarczo-społeczno,itp). Z Twoich pytań wynika, że albo dawno w
                      kraju nie byłaś albo spałaś przez ostatnie 15 lat. Pytasz o kwestie
                      fundamentalne a co będzie jak przyjdzie do Ciebie ziomal z tłumaczeniem rachunku
                      zysków i strat, bilansu i deklaracji VAT? (na norweski, jak mniemam)
                      Pozdrawiam serdecznie bez urazy.
                  • ek1111 Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 18:59
                    tiresias napisał:

                    > Droga Krystyno, jesteś rzeczywiście 'zielona' jak scypiorek. Vatowcem zostaje
                    > się po przejściu pewnej magicznej kwoty obrotów (40 tys ???)
                    > Ale czy znasz jakiś język?to jest ważne pytaniesmile)

                    Nie tylko Krystyna jest zielonasmile VATovcem można zostać od razu, a nie dopiero
                    po osiągnięciu obrotów wysokości 10 tys €.
                    • hajota Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 19:05
                      ek1111 napisała:

                      >
                      > Nie tylko Krystyna jest zielonasmile VATovcem można zostać od razu, a nie dopiero
                      > po osiągnięciu obrotów wysokości 10 tys €.

                      Można zostać, jak się chce. A jak się przekroczy, to się musi.
                      • amatorski Re: VAT 08.02.07, 21:10
                        Jak masz zamiar tłumaczyć w ramach "fuchy" lub hobby, czy dla zabicia nudy, to
                        faktycznie VATowcem nie zostaniesz. Ale każde profesjonalne podejście do tego
                        zajęcia sprawi, że 40 tys. złotych obrócisz w max. 5-6 miesięcy i klapa, bo od
                        lipca zaczniesz doliczać i odprowadzać VAT do końca swej działalności... Amen.
              • dabarl Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 16:35
                o odliczaniu czesci czynszu, oplat za energie, wode, itp. przeczytalam w
                Rzepie, dodatek dobra firma z 13.11.2006. działalnośc wykonuje we własnym
                mieszkaniu (musiałam przynieśc odpis z ksiegi wieczystej do US, że to jest moje
                mieszkanie), taki wpisuje podając dane firmy.
                • kk_1976 Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 08.02.07, 17:48
                  dziekuje Ci za konstruktywne uwagi, dabarl, a stawke tlumaczenia ustalasz sama?
                  tiresias, zapewniam Cie, merytorycznie w spr jezykowych jestem dosc mocna, nie
                  kazdy ma talent do podatkow, Tobie zycze samych sukcesow,
                  kk
                  • hermenegilda_zenia Re: tlumacz przysiegly - dzial gosp, jak zaczac?? 09.02.07, 13:04
                    Ale chyba nie zostałaś tłumaczem z dnia na dzień i pracowałaś już w tym
                    zawodzie, więc musiałaś choć w minimalnym stopniu posiadać jakąkolwiek wiedzę o
                    tym, co robisz. Też nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak można być aż takim
                    ignorantem. A wystarczy tylko pogrzebać w internecie, bo informacje te nie są
                    tajne lub zadzwonić do odpowiedniego urzędu. Radziłabym ci zatrudnić chociaż
                    na początek jakąś księgową, bo cienko widzę twoją karierę, jeśli chcesz
                    zajmować się tłumaczeniem a nie prowadzeniem niekończącej się korespondencji z
                    US i innymi organami.
                    • kk_1976 Re: do hermenegilda 09.02.07, 13:57
                      wiesz, swiat nie konczy sie na tlumaczkach i tlumaczeniach przysieglych i ich
                      wielkiej karierze, jakbys czasem wyjrzala sponad slownikow, to moze bys
                      zrozumiala, ze nie kazdy poswieca sie, jak to pieknie nazwalas, karierze! nie
                      prosilam o oceny, te pozostaw sobie,
                      dzieki dabarl wiem juz mnostwo rzeczy, ktore powinny mi wystarczyc na poczatek,
                      z reszta postaram sie sobie poradzic, DZIEKUJE DABARL za cierpliwosc, ktorej,
                      jak widac brakuje innym tlumaczkom, a to ponoc cecha tego zawodu!
                      kk
                      • jottka emmm 09.02.07, 14:16
                        jakby to ująć - hermenegilda i reszta (nie tylko płci żeńskiej) dobrze ci radzą
                        i wbrew pozorom nad wyraz powściągliwie wyrażają swe zaskoczenie co do twojej
                        niewiedzy w temaciesmile


                        dalej - opieranie się na kilku przypadkowych poradach od nieznanych osób (choćby
                        i najbardziej słusznych i życzliwych) przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu
                        działalności biznesowej budzi również moje niekłamane zdumienie. umiejętność
                        znalezienia wiarygodnych i zweryfikowanych danych też jest chyba jedną z
                        podstawowych umiejętności tłumacza?smile od wrzucenia w gugla poczynając -
                        większość urzędów miast ma na stronach bardzo porządne info dot. pierwszych
                        kroków we własnym biznesie.


                        dalej - jednakowoż powinnaś co najmniej podziękować hermenegildzie za radę, a
                        nie stroszyć pióra. bez księgowej albo kogoś w tym rodzaju (biuro rachunkowe,
                        znajomy przedsiębiorca, który będzie chciał ci poświęcić dość dużo czasu)
                        zginiesz na wejściu. a nie wiem, czy bierzesz pod uwagę np. to, że ponosisz
                        odpowiedzialność karnoskarbową za prowadzoną księgowość i nie da się oświadczyć
                        fiskusowi, że z zawodu jesteśmy zupełnie czym innym i niech się odczepią.
                        odpowiednie ustawy i tak musisz sama przeczytać, choćby żeby wiedzieć, co komu
                        musisz zlecić i z czym się liczyć. tu nie tyle chodzi o twoją karierę czy jak
                        byśmy to nazwali, tylko o zwyczajną ochronę czterech liter, że się tak poetycko
                        wyrażęsmile rozpoczęcie działalności to są koszty i lepiej zainwestować te
                        pieniądze w poradę odpowiedniego fachowca w realu niż potem płacić nierównie
                        większe kwoty.


                      • daariaa1 Re: do hermenegilda 09.02.07, 16:23
                        KK nie uważam, żebyś od razu musiała zatrudniać księgową.
                        Oczywiście zafunduj sobie poradę u doradcy podatkowego, księgowej i może wtedy
                        sama opanujesz wypełnianie Księgi, przelewy do ZUS/US. Nie jest to nie do
                        przejścia. A może masz jakąś znajomą-księgową, która Cię nakieruje, pomoże,
                        doradzi?
                        Pomału wszystkiego się dowiesz. Poczytaj sobie na necie o działalności.Jeśli to
                        będzie dla Ciebie za ciężkie to zatrudnij księgową.

                        Oczywiście według wszechwiedzącej Hermenegildy każdy powinien wiedzieć wszystko
                        - z każdej dziedziny, na każdy temat i w każdym zakresie.


                        • malakas Re: do hermenegilda 09.02.07, 18:51
                          Nikt nie jest w stanie wiedzieć wszystkiego, nawet tłumacz smile Powininen jednak
                          IMO legitymować sie 2 podstawowymi umiejetnościami. Po pierwsze, wiedzieć jak
                          sie dowiedzieć, a po drugie wiedzieć kiedy już trzeba odpuścić tj. wiedzieć
                          kiedy już samemu wiedzy skonsumować nie jest sie w stanie, nie ma się czasu,
                          nie ma to sensu etc.
                          • kk_1976 Re: Dziekuje wszystkim... 09.02.07, 19:28
                            Dziekuje wszystkim za bardzo cenne porady, zdecydowanie postanawiam uroczyscie
                            poradzic sobie w tej materii, ktora w koncu jest dla zwyklych ludzi... nie
                            jestem przyglupem, jak niektorzy by sadzili, jak do tej pory tlumaczenie bylo
                            moim hobby i niemalo tekstow udalo mi sie przelozyc (2 lata na pelnym etacie w
                            miedzynarodowej korporacji), a na usprawiedliwienie moge dodac, ze jestem po
                            prostu blondynka, powodzenia wszystkim, kk
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka