22.01.08, 12:27
Proszę Państwa, zagadka w postaci dialektyzmu, którego żadne gugle nie chcą mi
wyguglować. Dialektyzm z Kampanii, z okolic Neapolu.
Dla kontekstu, bohaterka książki wspomina swoje dzieciństwo na południu Włoch
i zauważa, że niewiele już pamięta:
"qualche suono frammentario, come il richiamo del tunivalaru che risalendo per
borgo agitava il paniere delle telline gridando <tunivole rosse e fresche>"
Chodzi o tego tunivalaru i tunivole. Rozumiem, że chodzi o sprzedawcę czegoś.
Ale czego, niestety pozostaje dla mnie zagadką, którą mam nadzieję, że
przemili Państwo pomogą mi rozwiązać.
Wiem, podlizuję się, ale kurczę, strasznie mi zależysmile
Obserwuj wątek
    • crannmer A nielaska bylo podac, ze o wloski chodzi? 22.01.08, 13:07
      Co oszczedziloby wchodzenia na ten watek wszystkim, ktorzy wloskim nie wladaja.

      Niepodawanie w temacie jezyka wskazuje na brak szacunku dla odpowiadajacych
      lub/i na brak wyobrazni.
      • viki2lav Re: A nielaska bylo podac, ze o wloski chodzi? 31.01.08, 00:03
        "tunivole" to wlasnie telline (mule?, omulki) a "tunivalaru" to
        sprzedawca tychze, w Kampanii funkcjonuja raczej, odpowiednio, jako
        tunninole e tunninularo.
        • noobinka Re: A nielaska bylo podac, ze o wloski chodzi? 31.01.08, 01:27
          Serdecznie dziękuję za pomocsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka