Dodaj do ulubionych

Nad Loarą zamieszkać?

22.01.06, 20:36
Czy warto porzucić kraj, przyjaciół, 'kochanego' szefa i szukać szczęścia we
Francji? Byłam dwa razy w Paryżu, ale nie poznałam nikogo, nie wtopiłam się w
życie francuskie. Jak tam jest? Ludzie są życzliwi? Jakbyście mieli podjąć
znowu decyzję drodzy rodacy mieszkający w Francji jaka to byłaby decyzja?
Pozostać w Polsce czy lecieć do kraju Sziraka?

Obserwuj wątek
    • dziaadek Re: Nad Loarą zamieszkać? 22.01.06, 20:45
      Nie wiem czy wiesz (myslalam, ze wszyscy o tym wiedza )ale kraj Sziraka
      przezywa teraz ogromny kryzys, 10% bezrobocia, znaczny spadek poziomu zycia,
      prawie 100% wzrost cen nieruchomosci w ciagu 8 lat, brak mieszkan jednym slowem
      katastrofa. Piszesz na dodatek, ze bylas juz w Paryzu i nie wtopilas sie w
      zycie francuskie. Czyli wniosek nasuwa sie sam.
      • madame_x Re: Nad Loarą zamieszkać? 22.01.06, 21:35
        Nie bierz mnie proszę za idiotkę, która świata poza sobą nie widzi. Wiem, że
        francuska gospodarka ledwo zipie. A nie wtopiłam się w życie francuskie
        dlatego, że skupiona byłam, jak każdy turysta odwiedzający Paryż, na
        zwiedzaniu. Za mój francuski się wstydzę, to jak ja mogłam lokalne gazety
        czytać? Z jakimś francuzem się zaprzyjaźnić (przecież oni w swoim języku mówią!)

        Gdybyś miała znowu decydować czy się do Francji przeprowadzić,
        przeprowadziłabyś się czy omijała szerokim łukiem ten kraj?
        • wanna421 Re: Nad Loarą zamieszkać? 22.01.06, 22:04
          Duzo zyczliwosci,duzo usmiechu,ceni sie kulture osobista)))Oczywiscie jak
          wszedzie pare zmij po okolicy sie placze,trzeba uwazac zeby nie wdepnac.Ja we
          Francji lubie przebywac)
          • ennka Re: Nad Loarą zamieszkać? 22.01.06, 22:43
            Ile Ty masz lat Madame?
            Sprawę pobytu stawiasz jak małolata.
            A co mi tam , wezmę i pojadę!-tak to widzisz.
            Poza tym , wybacz ,ale jeśli jedynym Twoim kontaktem z Francją były dwie
            wycieczki do Paryża , to co Ty wogóle wiesz o tym kraju!?
            Jak miałaś "wtopić się" czy kogoś poznać?
            Na to potrzeba znacznie wiecej czasu niż ekspresowe tury .
            Mam propozycje nie do odrzucenia , zacznij od poprawy swojego francuskiego,bo
            sama twierdzisz ,ze z tym kiepsko.
            Innych rad Ci nie udzielę ,bo we Francji też byłam tylko na wycieczkach /4-
            rokrotnie/i nie znam tez francuskiego.
            Odezwałam się , bo mnie zdumiał infantylizm Twojego zapytania.
            Życzę Ci ,żebyś podjęła przemyślaną decyzję.
            Trzymaj się ,Bożena
          • janou Re: Nad Loarą zamieszkać? 23.01.06, 17:40
            wanna421 napisała:

            > Duzo zyczliwosci,duzo usmiechu,ceni sie kulture osobista)))Oczywiscie jak
            > wszedzie pare zmij po okolicy sie placze,trzeba uwazac zeby nie wdepnac.Ja we
            > Francji lubie przebywac)
            Witaj
            Czy mozesz mi wytlumaczyc "kultura osobista" daj przyklady please.
            Pozdrawiam J.
            • wanna421 Re: Nad Loarą zamieszkać? 23.01.06, 18:48
              Oj Janou,podpuszczasz mnie bo Ty dobrze wiesz o co chodzi)))To b.szerokie
              pojecie,ale w skrocie:kilka slow typu dzien dobry,dziekuje,przepraszam,milo mi
              itd.Nie wchodzenie w czyjes zycie z buciorami,zero agresji,czesty usmiech,pewnie
              tez dyskrecja,empatia,stosowanie wulgaryzmow w sytuacjach wyzszej
              koniecznosci)?)?) a nie jako przerywnika.To taki sposob zachowania,ze innym jest
              ze mna milo)Niestety,w Polsce wystepuje w kwestii kultury osobistej spory
              deficyt.Dlatego tutaj tak mnie to cieszy)))
              • janou Re: Nad Loarą zamieszkać? 23.01.06, 23:57
                tak przypuszczalam,ale nigdy nie jestem pewna ze to co jest oczywiste to jest
                jak ja mysle np.miec pecha i avoir la pêchesmilePozdrawiam
          • principe zdecydowanie odradzam 24.01.06, 21:02
            mieszkam tu juz piec lat i mam nadzieje, ze wkrotce opuszcze ten kraj
            obludnikow, tak ogolnie nie mam nic do francji jako kraju, jest na pewno
            atrakcyjna turystycznie i fajna na kilka miesiecy, ale jesli przyjdzie ci
            mieszkac w paryzu przez dluzszy okres przekanasz sie, jak perfidni i dwulicowi
            potrafia byc francuzi. Nie ma co sie oszukiwac, wszedzie dobrze ale w domu
            najlepiej, gdziekolwiek bys nie pracowala, to zawsze bedziesz czula, ze nie
            jestes rodowita francuska. No i stad miedzy innymi te problemy z integracja
            emigrantow we francji.

            turystycznie tak mieszkac zdecydowanie nie
        • naked_royal_family_member Re: Nad Loarą zamieszkać? 23.01.06, 00:41
          "Gdybyś miała znowu decydować czy się do Francji przeprowadzić,
          przeprowadziłabyś się czy omijała szerokim łukiem ten kraj?"

          reformulacja:

          dziaadko, jestes-li masochistka, czlonkiem zakonu cierpietniczego czy tez nie masz pieniedzy na bilet
          gdzies indziej? wink

          madame_x, no gdyby ktos nie chcial, to by nie mieszkal. inna rzecz, ze jesli naprawde wydaje ci sie, ze
          jest prawda, ze ci Francuzi to tylko "w swoim języku mówią!", to moze faktycznie nie warto? no chyba
          trzeba miec jakis powod do przyjechania, chocby lubienie tych ludzi, nawet jesli nie osobiscie, to z
          powodu tego co sie tutaj dzialo i dzieje. nie mowie o przyjaznieniu sie lub o wtapianiu, bo to w ogole
          jest inna historia, ale jakies lubienie chyba jest warunkiem sine qua non, prawda?
          • dziaadek Re: Nad Loarą zamieszkać? 23.01.06, 09:00
            naked_royal_family_member napisała:

            >>
            > dziaadko, jestes-li masochistka, czlonkiem zakonu cierpietniczego czy tez nie
            m
            > asz pieniedzy na bilet
            > gdzies indziej? wink
            >

            Od razu masochistka, niezle smile)
            Ja tu juz od wiekow mieszkam i mam rodzine. Przyjechalam jako mloda frankofonka
            w poszukiwaniu przygody i ciekawszego zycia i niczego nie zaluje.
            A to, ze sytuacja jest katastroficzna, to prawda i mam nadzieje, ze w 2007
            bedziemy miec lepszych politykow przy wladzy i ze zabiora sie wreszcie za
            niezbedne w naszej globalistycznej epoce reformy ekonomiczne. I bedzie lepiej !
            Ja tam jestem optymistka smile)
            • koralka Re: Nad Loarą zamieszkać? 23.01.06, 21:11
              oj, ja raczej nie jestem tak optymistyczna; fakt, ze kraj stoi na skraju
              bankructwa, a politycy jak zwykle i wszedzie zreszta szarpia sie miedzy soba,
              myslac o swoich osobistych korzysciach a nie o przyszlosci Francji...
              Niemniej jednak zycie jest o wiele latwiejsze niz w Polsce.
    • brombeer Re: Nad Loarą zamieszkać? 28.01.06, 00:03
      Francja ma z pewnoscia swoje wady, ale i tak uwazam, ze moja decyzja
      zamieszkania w tym kraju byla jedna z najlepszych, ktore podjelam w zyciu.
      Pewnym ulatwieniem bylo posiadanie francuskiego obywatelstwa i deficytowego
      zawodu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka