m.maska 24.04.12, 03:20 Co zbieraliscie, kiedys tam w dawnych latach? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
m.maska Znaczki 24.04.12, 03:28 Bedac w kraju przechodzilam kolo kiosku i w oczy rzucilo mi sie czasopismo pt. Filatelistyka... czy dzisiaj dzieci jeszcze zbieraja znaczki? Moj brat zbieral znaczki wiec niejako odziedziczylam to po nim. Mial sporo znaczkow argentynskich, poniewaz moja babcia korespondowala z przyjecielem z mlodzienczych lat, ktorego po wojnie rzucilo do Ushuaia w Ziemi Ognistej. Kupowalo sie cale paczki pomieszanych znaczkow z roznych krajow, to wciagalo, to bylo troche jak nauka mapy swiata, bo przeciez ciekawosc sprawiala, ze nagle zaczynalo sie w atlasie szukac, gdzie lezy ten kraj...poznawalo sie tez oryginalne nazwy krajow tak odleglych, ze w tamtym czasie nawet nikt nie myslal, ze kiedys zbliza sie one na odleglosc kilku godzin lotu samolotem... Czy dzisiaj ktos jeszcze zbiera znaczki? w taki dziecinny sposob? Odpowiedz Link
m.maska Re: Hobby... 24.04.12, 19:07 Ale mi chodzi o to co zbieralismy jako dzieci.... teraz to sobie mozesz zbierac nawet oldtimery... Odpowiedz Link
zuza_anna Re: Hobby... 24.04.12, 19:10 Ja zbierałam znaczki, nawet miałam klaser. Nietypowe dla dziewczyny. Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: Hobby... 24.04.12, 19:15 acha. Jako chlopiec to zbieralem....pociski, Handgranaty, helmy.... I ktoregos dnia ojciec jak to zobaczyl to te dwie pierwsze pozycje spakowal do wora i wywalil do kosza na smieci. Kosz zabrala smieciarka palac smieci w srodku. Nie wiem dio dzisiaj czy przezyli..... Odpowiedz Link
m.maska Re: Hobby... 24.04.12, 19:21 zuza_anna napisała: > Ja zbierałam znaczki, nawet miałam klaser. Nietypowe dla dziewczyny. > Alez tez zbieralam znaczki i to przez wiele lat, moja szkolna kolezanka tez zbierala znaczki, obie biegalysmy do sklepu filatelistycznego i kupowalysmy te skladanki z roznych krajow... jakie tam byly cuda.... Odpowiedz Link
zuza_anna Re: Hobby... 24.04.12, 19:28 Miałam też duży zeszyt, a w nim wklejałam zdjęcia sławnych aktorów, tych zeszytów miałam kilka. Polowałam wtedy na tygodnik FILM, i jeszcze jeden, ale nie pamiętam jaki Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Hobby... 24.04.12, 19:17 Kiedyś zbierałam czerwone, wytrawne wina. Zaprzestałam tak z 10 lat temu, ale zasoby pozostały. Moja najstarsza butelka to Château Pichon Longueville Comtesse de Lalande z 1955 roku. Nie mam pojęcia ile coś takiego może kosztować, jako że tego rocznika nikt już nie oferuje. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Hobby... 24.04.12, 19:28 m.maska napisała: > jako dziecko AL, jako dziecko..... Jako dziecko to ja nic nie zbierałam...ja tylko i wyłącznie, całymi dniami, a nawet nocami czytałam. Na zbieranie nie miałam wiec czasu Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: Hobby... 24.04.12, 19:33 no.....Al, to niezle hobby mialas! dzisiaj ta "flaszeczka" to pare stowek albo i tysiecy. EURO! al-szamanka napisała: > Kiedyś zbierałam czerwone, wytrawne wina. Zaprzestałam tak z 10 lat temu, ale z > asoby pozostały. Moja najstarsza butelka to Château Pichon Longueville Comte > sse de Lalande z 1955 roku. Nie mam pojęcia ile coś takiego może kosztować, > jako że tego rocznika nikt już nie oferuje. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Hobby... 24.04.12, 19:44 1zorro-bis napisał: > no.....Al, to niezle hobby mialas! dzisiaj ta "flaszeczka" to pare stowek albo > i tysiecy. EURO! Nie wiem czy rzeczywiscie może tyle kosztować, podejrzewam raczej, że po tylu lata jest już chyba niepitne Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Hobby... 24.04.12, 19:57 W podstawówce miałam koleżankę, która zbierała lalki:małe, średnie i duże, mrugające oczkami. Szyła dla nich sukienki, o czym ja do tej pory nie mam najmniejszego pojęcia. Odwiedziłam ja 2 lata temu. Mieszkanie zapchane....lalkami Odpowiedz Link
m.maska Re: Hobby... 24.04.12, 20:08 Inaczej mowiac tzw. Staubfänger (zbieracze kurzu) Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Hobby... 24.04.12, 20:20 m.maska napisała: > Inaczej mowiac tzw. Staubfänger (zbieracze kurzu) Straszne zbieracze. W związku z tym właśnie postawiłam jej pytanie: a te wszystkie sukieneczki chyba raz do roku pierzesz, co? Okazuje się że robi to raz na kwartał. Niewyobrażalne; rozbierać te wszystkie zabawki, a potem odziewać Odpowiedz Link
izydor88 Re: Hobby... 24.04.12, 21:08 Ja też byłam nałogowym pożeraczem książek.Wypożyczałam je w bibliotece i czytałam już w drodze do domu.Kiedyś rozbiłam sobie głowę o latarnię. Znaczki też zbierałam,bo...musiałam.Mój ojciec chrzestny dużo jeździł po świecie i przywoził mi znaczki.Oddawałam bratu,który lepiej trafił,bo jego matka chrzestna miała znajomości w księgarni.Dzięki temu dostaliśmy np. "Rekreacje Mikołajka" i "Fizię Pończoszankę". Odpowiedz Link
sakral Re: Hobby... 24.04.12, 21:19 chyba nic nie zbierałem, miałem i mam głód czytania Internet to piękna sprawa, ale zapach farby drukarskiej i szelest papierowych kartek jest jedyny jedząc śniadanie czy coś tam innego muszę mieć przed sobą kawałek gazety, książki może być nawet instrukcja obsługi zwisu męskiego Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Hobby... 24.04.12, 21:35 sakral napisał: > miałem i mam głód czytania Wygląda na to, że jesteśmy podobnie głodni. Najbardziej głodna byłam jednak w młodszych latach. Pamiętam jak połykałam Sto lat samotności Márqueza. Takie hity były wtedy (miałam wtedy 19 lat) trudno dostępne i w akademiku książka przechodziła z rąk do rąk, czytałam w nocy, z paniczną myślą, że do rana muszę skonczyc. Wtedy to przepowiedziałam Márquezowi Nobla Odpowiedz Link
sakral Re: Hobby... 24.04.12, 21:41 pamiętam nie wiem ile maiłem lat coś chyba w przedziale 13 lat przeczytałem z miejskiej biblioteki książki wspomnienia z obozów koncentracyjnych do dzisiaj pamiętam smak tych książek jadłem ogórki małosolne i zagryzałem chlebem Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Hobby... 24.04.12, 21:44 sakral napisał: > do dzisiaj pamiętam smak tych książek > jadłem ogórki małosolne i zagryzałem chlebem I tu zadziwiająca zbieżność. Zwykle, czytając, leżałam na brzuchu, zagryzałam, bez ogórków, chlebem ze smalcem Odpowiedz Link
m.maska Re: Hobby... 24.04.12, 21:56 Zbieralam znaczki i czytalam ksiazki takze podroznicze... w domu byly cztery tomy "Kto? Kiedy? dlaczego?" to byla kopalnia informacji na kazdy temat... Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: Hobby... 24.04.12, 22:31 Znaczki zbierał mój Ojciec (był bardzo znanym filatelistą), więc ja tak przy okazji... Poza tym nalepki z pudełek zapałek, bilety tramwajowe , monety polskie, pocztówki - zarówno polskie jak i zagraniczne (dzięki korespondentom zagranicznym Taty, miałam ich wiele....), również pocztówki z reprodukcjami dzieł sztuki. Nadal mam te zbiory....choć coraz trudniej o miejsce a do ich przechowywania Odpowiedz Link
m.maska [...] 24.04.12, 22:36 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
m.maska Re: Hobby... 24.04.12, 22:40 Nalepki na pudelka do zapalek tez... ale nie wiem gdzie sa, klasery ze znaczkami tez gdzies przepadly... byly jeszcze nalepki hotelowe... a potem to sie jeszcze zdobywalo adresy hoteli zagranicznych i pisalo sie z prosba o przyslanie prospektow - przychodzily wtedy tez kartki bajkowe, kolorowe, palmy, ciekawe obiekty, chyba wtedy zrodzila sie tez tesknota za zwiedzaniem innych krajow... dzisiaj zastanawiam sie jak to sie dzialo, ze takie hotele odpowiadaly, ze wysylaly takie rzeczy... ale przychodzily te nalepki, te prospekty, te kartki... forma reklamy? to byly lata 60-te... Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: Hobby... 24.04.12, 22:44 Na to nie wpadłam Sądzę, że nie analizowali tego, czy im się to oplaca, po prostu działali zgodnie z rutyną - jest prośba o prospekty - wysłać. Zabawne, że w końcu im się to opłaca w dłuższym okresie czasu - zachęcili Cię do zwiedzania świata Odpowiedz Link
m.maska Re: Hobby... 24.04.12, 22:49 Nie pamietam juz, ale jesli nie pisalam tego na maszynie, co jest mozliwe, bo maszyna do pisania w domu byla... ale jesli nie, to na pewno pismo bylo dosyc dziecinne... hihi... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Hobby... 24.04.12, 23:01 m.maska napisała: > no i pisalam oczywiscie po polsku.... Pewnie się domyślali, o co Ci chodzi Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Hobby... 24.04.12, 22:59 m.maska napisała: > Nie pamietam juz, ale jesli nie pisalam tego na maszynie, co jest mozliwe, bo m > aszyna do pisania w domu byla... ale jesli nie, to na pewno pismo bylo dosyc dz > iecinne... hihi... Hmm, reklama na dzieci mocniej działa niż na dorosłych...wiedzieli co robią Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: Hobby... 24.04.12, 22:25 > jedząc śniadanie czy coś tam innego > muszę mieć przed sobą kawałek gazety, książki > może być nawet instrukcja obsługi zwisu męskiego W moim domu rodzinnym zawsze była tzw "literatura kuchenna" . Na górze kredensu zawsze leżało kilka - kilkanaście książek, bo wszyscy mieliśmy zwyczaj czytania przy jedzeniu (oczywiście jeśli posiłek nie był w większym gronie). Była tam zawsze trylogia, Mistrz i Małgorzata, coś z piastowskiej serii Bunscha, coś z książek o II wojnie światowej....i mnóstwo innych, bo zmieniały się co jakiś czas. Obecnie....zmieniło sie tyle, że nie ma kredensu i książki leżą na parapecie okna i szafce... Nie musimy sięgać po cokolwiek (na przykład instrukcję) do czytania, bo książka zawsze jest pod ręką. Ale rozumiem Cię Sakralu Nie pamiętam, kto to napisał (tę drugą część sentencji - przypomnę sobie); I książki mają swoje losy i dotykają serca ludzkiego Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Hobby... 24.04.12, 22:33 maja-z-podworka napisała: > W moim domu rodzinnym zawsze była tzw "literatura kuchenna" . No nareszcie wiem jak to się nazywa!!!!....i pozycje książkowe nawet podobne Odpowiedz Link
m.maska [...] 24.04.12, 22:38 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link