Biegną święta. Wigilia za nami ,piękna. Był stary, mój ukochany Ojciec który lał kiedyś mnie w dupę że szok

kochany staruszek, dziewięćdziesięcioletni. Taki kochany taki jedyny - mój kochany Ojczulek który uczył mnie życia waląc mnie w ryj gdy z tabliczką omykałem

Tatusiu bardzo Ciebie kocham Ciebie i zawsze będę. Na razie tyle. Aha. Ojczulek boi się że nie dostanie zgody na dalszą jazdę. Pod kogutem. O tym później. Tatusiu bardzo Ciebie kocham i zawsze będę .Kocham Cię Tato