Dodaj do ulubionych

27.12.2012....już po wszystkim

27.12.12, 05:29
No właśnie, już po świętach i nareszcie można zacząć normalnie funkcjonować, chociaż ja osobiście i tak typowych świąt nie miewam..
Ale tych 5 dni wolnych!!!!!
To nie dla mnie.
Z przyjemnością więc ruszam do pracy big_grinbig_grinbig_grin

Dobrego dnia smile
Obserwuj wątek
    • czarek_sz Re: 27.12.2012....już po wszystkim 27.12.12, 11:16
      Zawsze tryskasz optymizmem AL smile i dobrze smile spokojnej bezstresowej pracy smile
    • m.maska Re: 27.12.2012....już po wszystkim 27.12.12, 11:31
      Dzien Dobry Kalejdoskop....
      Juz po swietach - a jeszcze zajadam swiateczne ciasto....

      Masz racje AL, wszystko zaczyna funkcjonowac juz normalnie - tak wiec ja zbieram sie i jade do salonu samochodowego zeby mi wymienili wycieraczke na tylna szybe, bo mi ta gumka to tak do jednej trzeciej poza tym uchwytem jest....
      • zuza_anna Re: 27.12.2012....już po wszystkim 27.12.12, 12:13
        Dzień dobry Wszystkim! Ja też się cieszę, że minęły Święta. Teraz czas na odchudzanie,
        bo pofolgowałam sobie, i za dużo zjadłam wink Udanego dnia. Pozdrawiam smile
        • m.maska Re: 27.12.2012....już po wszystkim 27.12.12, 14:29
          A widzisz..... ja tam sie za bardzo Swietami nie przejmuje a i tak, cala masa tego zostala - szczegolnie ciast wszelakich, ja wprawdzie pieklam tylko keksa, ale jeszcze pojawily sie ciasta od przyjaciol i w ten oto sposob jest tego wciaz duzo.... smile
      • m.maska Re: 27.12.2012....już po wszystkim 27.12.12, 14:30
        No to sie przejechalam tylko... musze tam jutro wrocic...gdybm miala golfa na pewno od reki by mi wymienili te wycieraczke, a tak - musiala zostac zamowiona niestety.... sad
        • al-szamanka Re: 27.12.2012....już po wszystkim 27.12.12, 17:55
          Ha, napracowałam się dzisiaj że hoho i od razu mi lepiej. A jeszcze lepsze, że ten maraton potrwa do następnego czwartku. Czyż nie pięknie? big_grinbig_grinbig_grin
          Tylko pogoda jakaś taka. Szara, senna...i ciepła 12°C big_grinbig_grinbig_grin
          • leziox Re: 27.12.2012....już po wszystkim 27.12.12, 19:40
            No swietnie ze nareszcie mozna cos ciekawego porobic i zanurzyc sie w codziennosc.
            Ach no i te podejrzane,czerwone dziady z dlugimi brodami zniknely wreszcie z ulic i sklepów.
            • al-szamanka Re: 27.12.2012....już po wszystkim 27.12.12, 20:32
              ......ale na małe, czerwone dziady widziałam dzisiaj w sklepie Angebot -50%...też szybko znikną big_grin
              • m.maska Re: 27.12.2012....już po wszystkim 27.12.12, 20:37
                Teraz zaczeli handlowac artykulami wybuchowymi...
                Handel sie cieszy, bo czesc spoleczenstwa lubi wysadzac forse w powietrze.....
                • czarek_sz Re: 27.12.2012....już po wszystkim 27.12.12, 21:02
                  A ja to piórkuję i harmoszki słucham smile AL się napracowała. Posmaruje Jej plecki amolem na te smutki niech ma blond fajna dziewczyna smile
                  • al-szamanka Re: 27.12.2012....już po wszystkim 27.12.12, 21:10
                    Oj,oj, ja niedotykalska jestem, Czarku. Nawet moja Mama nie ma pozwoleństwa masowania moich plecków, a co dopiero warszawski zawadiaka wink
                    • czarek_sz Re: 27.12.2012....już po wszystkim 27.12.12, 21:44
                      No dobrze ale tak internetowo to można smile przecież wiesz że życzę Ci jak najlepiej smile za wełenki chociażby smile a tak w ogóle to jesteś zdrowa AL tylko narzekasz. Jesteś Matka Polka smile
                      • m.maska Re: 27.12.2012....już po wszystkim 27.12.12, 21:49
                        AL juz zmiotlo.... jutro znowu czeka ja wczesne wstawanie smile
                        • al-szamanka 28.12.2012....ale ciepło 28.12.12, 05:08
                          Środek zimy, a tu w nocy 12°C. Jak tak dalej pójdzie, to za tydzień zakwitną drzewa owocowe wink
                          Tymczasem do pracy....

                          Dobrego dnia smile
                          • m.maska Re: 28.12.2012....ale ciepło 28.12.12, 11:30
                            Dzien Dobry... u mnie pieknie i slonecznie a ja do warsztatu, na wymiane wycieraczki - bo deszcz wczesniej czy pozniej i tak padal bedzie smile
                            • czarek_sz Re: 28.12.2012....ale ciepło 28.12.12, 12:07
                              To nie dobrze Masko. Że teraz takie temperatury sad właśnie Janeczka bąka mi o ognisku. Nigdy w grudniu nie byliśmy a w styczniu wcale. Raz w lutym a tak zawsze w marcu był pierwszy wypad. Podobno wkrótce mrozy wrócą. Pokazywali Moskwę. Około 50 smile gość wywalił wodę z balkonu i zanim doleciało zamarzło smile miłego dnia.
                              • zuza_anna Re: 28.12.2012....ale ciepło 28.12.12, 12:16
                                Dzień dobry! U mnie pięknie, słońce mocno świeci, a że mam słoneczne mieszkanie,
                                musiałam wyłączyć kaloryfery bo za gorąco. Takie mieszkanie ma plus w zimie, a w
                                lecie, można się ugotować. Pięknego dnia. Pozdrawiam smile
                                • al-szamanka 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 05:26
                                  Całą noc gwizdało, slyszalam to przez sen. Ale nie przymroziło i to jest ważne.

                                  Dobrego dnia smile
                                  • zuza_anna Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 10:27
                                    Dzień dobry Wszystkim! Za dwa dni Sylwester, trzeba zaopatrzyć się w szampana, i trochę
                                    dobrych rzeczy. Udaję się na zakupy. Na razie pochmurno, ale słońce próbuje wydostać się zza chmur. Spokojnego dnia. Pozdrawiam smile
                                    • czarek_sz Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 11:06
                                      Nam jeszcze zostało ze Świąt dużo jedzonka smile alkoholu też a szampana nie kupujemy. Janeczka nie trunkowa a ja wolę piwko smile musiałbym wypić całą butlę bo szampan nie poleży. Miłego dnia Zuzia smile
                                    • m.maska Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 11:33
                                      Dzien Dobry Wam... smile

                                      W mnie pogodowo pieknie... na Sylwestra udaje sie w miejsce, w ktore lepiej kolejnej butelki nie przynosic bo i tak tego co tam jest wypic sie nie da - zapasy som takie, ze hej.... starczyloby na kilka Sylwestrow....
                                      • czarek_sz Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 11:53
                                        W Wawie powrócił mróz, jest pięknie. A Sylwka spędzamy w domu. Młodzi pojechali na weekend na Śląsk do Rodziców Synowej - i zajrzałem do Ich pokoju / wiem że nie powinienem/ i zauważyłem butelkę koniaku. Albo gdzieś idą z nią /może do najstarszego ?/ albo z nami zostaną. Masko emigracja. Syna Teść siedzi we Włoszech smile przysyła kasiorkę ale żona niezadowolona. Z rozłąki bo już parę ładnych lat tam siedzi. Przywykł a tu nie ma do czego wracać. Do dobrego to szybko się przyzwyczaić i szkoda porzucić.
                                        • m.maska Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 13:09
                                          Pogoda jest wrecz wiosenna, 10° i przerazliwe slonce.
                                          Pamietam czasy, kiedy wraz z kolezankami wykorzystywalysmy zimowe ferie i jezdzilysmy na Pergoli na lyzwach...tyle, ze do tego zeby Pergola zamarzla potrzebny byl mroz i to przerazliwe slonce iskrzace na bielutkim sniegu....śnieżno-biala biel...
                                          • czarek_sz Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 14:07
                                            Przez Wrocław przepływa chyba klika rzek. Prócz Pergoli Odra i Ślęza. Może jeszcze coś ? nie wiem. Wiem że kuzyn /jest po WAT/ jest od mostów na tych rzekach. Mówił że jest ich tyle że gubi się nieraz smile
                                            • m.maska Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 14:23
                                              Pergola to nie rzeka... tak sie nazywa maly stawek otoczony wlasnie Pergola... ten stawek, obmurowany zreszta, zostal w miedzyczasie zaadaptowany na pokazy fontann... srodkiem Wroclawia puszczona byla fosa miejska, w miedzyczasie czesciowo zasypana i zabetonowana - to bylo tez fajne miejsce na lyzwy....
                                              W tym roku nikt tam raczej nie pojezdzi...w tamtych czasach, byly takie mrozy, ze to zamarzalo az do dna - bo gleboko tam nie bylo...
                                              • czarek_sz Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 14:41
                                                Coś Zuzia kiedyś pisała mi o tym, o tej fosie. Qrcze, Wy to takie patriotki zakochane w swoim mieście smile przysłała mi kiedyś /Zuzia/ w plikach kilkaset zdjęć o Wrocławiu, dostała od kogoś. Piękne miasto - mosty parki ulice pomniki. Piękne zdjęcia piękne miasto. Ale dla mnie tylko Wawa chyba mnie rozumiesz smile a kuzyn Marek z Mazowsza to też tylko o Wrocławiu smile wsiąknął z latami.
                                                • al-szamanka Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 17:56
                                                  Ufff, ciężki, pracny dzień, a jutro drugi taki.
                                                  Bywają też momenty śmieszne:
                                                  Pojawiła się nowa praktykantka, a Felix postanowił ją oprowadzić po firmie i opowiedzieć to i owo. Gdy zatrzymali się przed portretem Moniki (odeszła na drugą stronę rok temu), ogłosił:
                                                  - A to nasza kochana złodziejka majtek.
                                                  Praktykantka oniemiała, a ja zaczęłam się dusić ze śmiechu.
                                                  - Jakich majtek? - wyjąkała
                                                  - Najczęściej kradła moje slipy, a potem dawała je do obszycia koronka, żeby wyglądały na damskie i żebym ja się nie mógł domyśleć, że to moje.

                                                  Dopiero na osobności wytłumaczyłam praktykantce, że Felix posiada wyjątkową wyobraźnię. Jak wyjątkową, widzicie sami big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • czarek_sz Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 18:06
                                                    Chciałbym Ją zobaczyć smile ale wierzę Ci na słowo AL. Patrzę na clip i zastanawiam się, czemu Oni takie smutasy ? młodzi bo starsi trzymają fason. Buźki uśmiechnięte.
                                                  • al-szamanka Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 19:20
                                                    A u mnie w tej chwili 10°C - nieprawdopodobne.
                                                    I oby tak dalej big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • m.maska Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 19:32
                                                    A ja juz jestem dalej i patrze jaka bedzie pogoda na polnocy, na mojej polnocy w nastepny czwartek....teraz to mi nawet te 10° nie przeszkadza - a tez mam big_grin
                                                  • al-szamanka Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 19:45
                                                    No bo jak się wybierasz w podróż, to musisz wiedzieć.
                                                    Ale pamiętasz, jaki nam zapowiadacze kawał wywinęli z pogodą nad Loarą?
                                                    Nie ufam im big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • m.maska Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 20:18
                                                    A mialo byc tak pieknie.... ale tam gdzie naprawde nie powinno bylo padac - nie padalo... smile
                                                    W Villandry....
                                                  • czarek_sz Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 20:22
                                                    Nie cieszcie się . Bo jeszcze przymrozi. A w ogóle to teraz są anomalie pogodowe. Na całym globie. Tornada trąby i inne. Chyba zmiana klimatu ale to nie że człowiek coś. Za mali jesteśmy. Jak jestem z Janeczką nad wodą albo na Mazurach to widzę jacy my mali jesteśmy. Kto tego nie rozumie niech dojrzeje i pokocha przyrodę. Ona mu wszystko powie smile wystarczy wejść w las albo w wodę i się wie.
                                                  • al-szamanka Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 21:10
                                                    Hmm, Czarku, powiedziałabym, że wystarczy na zwykłą stokrotkę popatrzeć....nawet w porównaniu z nią jesteśmy pyłkiem big_grin
                                                  • czarek_sz Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 21:29
                                                    Masz rację AL smile gdy siedzę z wędką i patrzę dookoła to widzę jak ja mały. Pisałem Ci, kaczuszki łabądki itd smile to moje Siostry i Bracia. Z dużej pisze przez szacunek. Dla Nich nie ma dla mnie pętaka. Bo ja dla Nich pętak jestem, nie dostrzegają mnie boją się mnie Jednak wierzę w Boga. Że my przez Niego powołani do wyższych celów. Miłego AL smile
                                                  • al-szamanka Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 21:41
                                                    czarek_sz napisał(a):

                                                    > Masz rację AL smile gdy siedzę z wędką i patrzę dookoła to widzę jak ja mały. Pis
                                                    > ałem Ci, kaczuszki łabądki itd smile to moje Siostry i Bracia.


                                                    Ha, to brzmi prawie tak jakbyś był kuzynem Franciszka z Asyżu big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • czarek_sz Re: 29.12.2012....ale wieje 29.12.12, 22:11
                                                    Super gość smile trochę dziwak ale spoko był. Mnie fascynuje Klimuszko. Babci Siostry /ze strony Mamusi/ mąż był zawodowym chorążym w Polskim Wojsku, przed wojną. Babci Siostra była nauczycielką w Toruniu. Nawet się nie pożegnali jak poszedł na wojnę. Dostał natychmiastowy rozkaz a żona była wtedy w szkole Mieli troje dzieci. Jedna z Nich zaczęła drążyć. Jeszcze Klimuszko wtedy żył. Posłała zdjęcie i zapytała gdzie zginął. W Katyniu odpisał, w sosnowym lesie na wschodzie jest pochowany. Byłem w wojsku w Toruniu i Ciocia zawsze mi o tym mówiła. Nigdy więcej nie wyszła za mąż a jako wdowa była bardzo młoda.. Ciocia Kazia smile
                                                  • al-szamanka 30.12.2012....szaro 30.12.12, 10:20
                                                    Tak szaro, że druga filiżanka porannej kawy nie jest w stanie tego dnia rozjaśnić.
                                                    Biegam powolnie tu i tam, do kompa zaglądam, a przecież niegotowa jestem jeszcze do pracy - muszę sama sobie kopa dać big_grin
                                                    Do wieczora.

                                                    Dobrego dnia smile
                                                  • m.maska Re: 30.12.2012....szaro 30.12.12, 13:18
                                                    Dzien Dobry....
                                                    u mnie jeszcze cieplo, niby zima a wiosennie...

                                                    Nastroj Sylwestrowy mam juz smile
                                                    i wielkie oczekiwania na rok przyszly....
                                                  • czarek_sz Re: 30.12.2012....szaro 30.12.12, 13:54
                                                    W Wawie skoki temperatury. Dopiero był mróz a teraz też na plusie. Słonecznie jest i ciepło. Miłego dnia smile
                                                  • m.maska Re: 30.12.2012....szaro 30.12.12, 14:58
                                                    Hej Czarek...w mnie naprawde wiosennie smile jak to mawiala moja Mama, kiedy bylam dzieckiem:

                                                    "Deszczyk pada,
                                                    Słońce świeci,
                                                    Czarownica masło kleci"

                                                    spodziewalam sie nawet dzisiaj teczy - ale tym razem nie bylo... smile
                                                  • czarek_sz Re: 30.12.2012....szaro 30.12.12, 15:53
                                                    Kiedyś widziałem tęczę chyba w styczniu. Kilka lat temu. Cudowne zjawisko, że zimą.
                                                  • leziox Re: 30.12.2012....szaro 30.12.12, 16:11
                                                    Wlasnie wrócilem z dlugiego spaceru w jesiennej lub moze wiosennej temperaturze.Nawdychalem sie tego i chyba zjadlem przy okazji z kilo serotoniny i innych endorfin,bo mam podejrzanie dobry humor.Jesli nie przejdzie mi ten humor do jutra,bede musial przejsc sie chyba do psychiatry.
                                                    Poza tym na zachodzie bez zmian.
                                                    Na wschodzie liczba patriotów utrzymuje sie w górnym poziomie stanów srednich.
                                                    Przybylo 2,ubylo 5.
                                                  • m.maska Re: 30.12.2012....szaro 30.12.12, 17:18
                                                    Dziwny spadek tych patriotow - czy cos sie wydarzylo? wink

                                                    Leziox - juz dzisiaj slychac na ulicach, ze ludzie maja kupe forsy i koniecznie chca ja wystrzelic w powietrze - i to nastraja optymizmem... gdyby jeszcze ta wystrzelona forsa wracala w postaci banknotow zamiast smieci, byloby super - ale moze i takie czasy nadejda wink
                                                  • leziox Re: 30.12.2012....szaro 30.12.12, 20:49
                                                    Nie moje pieniadze i chyba nie mój problem.
                                                    Zawsze to jednak milo popatrzec,jak ludzie puszczaja takie sliczne fajerwerki,a po powrocie do domu zlosliwie chichotac,myslac,o jaka sume sásiedzi wlasnie zbiednieli big_grin
                                                  • m.maska Re: 30.12.2012....szaro 30.12.12, 20:53
                                                    No totez pisze, wystrzeliwuja forse w powietrze a na Ziemie wraca to pod postacia smieci tylko - szkoda, ze nie pod postacia banknotow - no pal szesc, niechby i monet nawet... smile
                                                  • al-szamanka Re: 30.12.2012....szaro 30.12.12, 21:08
                                                    Hmm, dziwnie jest. Aby wyjechać z pracy musiałam skrobać szyby, bo przymroziło. Przyjeżdżam do domu, a tu na termometrze +4°C ... taka różnica temperatur, a przecież do pracy mam 5,5km.
                                                    A dzisiejszej nocy muszę się porządnie wyspać, bo jutrzejszego Sylwestra spędzam w pracy smile
                                                  • leziox Re: 30.12.2012....szaro 30.12.12, 21:09
                                                    Przynajmniej Alcia spédzisz ten dzien z pozytkiem dla innych.
                                                  • al-szamanka Re: 30.12.2012....szaro 30.12.12, 21:27
                                                    leziox napisał:

                                                    > Przynajmniej Alcia spédzisz ten dzien z pozytkiem dla innych.


                                                    Prawda...a ile się ciekawych rzeczy nasłucham big_grin
                                                    Dzisiaj Felix zrobił już początek. Oświadczył nowej praktykantce, że podróżując z rodzicami po świecie, aby w końcu urodzić się w Argentynie, odwiedzali ciekawe kraje, takie jak Wartenia, Jugosławia i Demokracja. Właśnie w tym ostatnim kraju zabiegła mu drogę Maria Lorelei, matka Jezusa i wręczyła mu szopkę ze żłobkiem, a potem nadała mu imię Felipe Pierwszy Sankt Petrus. Jednakże gdy się urodził, to matka przechrzciła go na Felixa Szczęśliwego z Salzburga i Austrii.
                                                    Jutro na pewno dowiem się więcej big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • m.maska Re: 30.12.2012....szaro 30.12.12, 21:44
                                                    al-szamanka napisała:

                                                    > Prawda...a ile się ciekawych rzeczy nasłucham big_grin
                                                    > Dzisiaj Felix zrobił już początek. Oświadczył nowej praktykantce, że podróżując
                                                    > z rodzicami po świecie, aby w końcu urodzić się w Argentynie, odwiedzali cieka
                                                    > we kraje, takie jak Wartenia, Jugosławia i Demokracja. Właśnie w tym ostatnim k
                                                    > raju zabiegła mu drogę Maria Lorelei, matka Jezusa i wręczyła mu szopkę ze żłob
                                                    > kiem, a potem nadała mu imię Felipe Pierwszy Sankt Petrus. Jednakże gdy się uro
                                                    > dził, to matka przechrzciła go na Felixa Szczęśliwego z Salzburga i Austrii.
                                                    > Jutro na pewno dowiem się więcej big_grinbig_grinbig_grin

                                                    AL... a jesli w tym jest cos z prawdy - to czy zdajesz sobie sprawe, ze masz do czynienia z Kims niezwyklym?
                                                  • art.usa Re: 30.12.2012.szaro? Ale jutro nocą deszcz dukatów 30.12.12, 21:16
                                                    szczęścia na was spadnie.

                                                    m.maska napisała:

                                                    > No totez pisze, wystrzeliwuja forse w powietrze a na Ziemie wraca to pod postac
                                                    > ia smieci tylko - szkoda, ze nie pod postacia banknotow - no pal szesc, niechby
                                                    > i monet nawet... smile

                                                    Szczęśliwego nowego roku wam wszystkim życzę.
                                                    I by być szczęśliwy, róbcie tak jak ja.
                                                    Są tylko dwa miejsca gdzie jestem szczęśliwy,
                                                    w kuchni i w łóżku.
                                                    W kuchni w krainie straw, w łóżku w krainie marzeń.
                                                    Po nowym roku dni będą coraz dłuższe i powoli weselsze.
                                                    Spekuluję.
                                                  • m.maska Re: 30.12.2012.szaro? Ale jutro nocą deszcz dukat 30.12.12, 21:43
                                                    Witaj Artusie.... Tobie takze Wspanialego Roku Smoka zycze smile
                                                  • al-szamanka Re: 30.12.2012.szaro? Ale jutro nocą deszcz dukat 30.12.12, 21:50
                                                    Artusie, szczęśliwego, Nowego Roku, ale nie tylko w kuchni i łóżku - przede wszystkim wśród Twoich zwierzątek. Niech i one będą zdrowe i nie przysparzają Ci zmartwień big_grin
                                                  • m.maska Re: 30.12.2012.szaro? Ale jutro nocą deszcz dukat 30.12.12, 22:16
                                                    I niechaj Ci ten deszcz dukatow "regnet".... smile
                                                  • al-szamanka 31.12.2012...ostatni dzień starego roku 31.12.12, 12:11
                                                    A jutro będziemy o rok starsi big_grin
                                                    Sylwestra spędzam wśród moich Klientów, mam nocny dyżur - będzie ciekawie smile

                                                    Kolorowego wieczoru i nocysmile
                                                  • art.usa Re: 31.12.2012...ostatni dzień starego roku 31.12.12, 16:47
                                                    al-szamanka napisała:

                                                    > A jutro będziemy o rok starsi big_grin
                                                    > Sylwestra spędzam wśród moich Klientów, mam nocny dyżur - będzie ciekawie smile
                                                    >
                                                    > Kolorowego wieczoru i nocysmile
                                                    Fajnie cieszy mnie za ciebie.
                                                    Ja w tym roku nigdzie nie wychodzę, i nikogo nie przyjmuję.
                                                    Będzie również fajny wieczór z siwkiem i knudlem.
                                                    Króliczek knudel ma ciężki charakter, raz jest najmilsza,
                                                    to znów ma fanaberie, i jest zła na cały świat.
                                                    Telefonu nie odbieram, chcę po prostu być sam.
    • al-szamanka 2.1.2013...nareszcie dzień powszedni 02.01.13, 10:08
      Żadne święto, żadne bombardowanie fajerwerkami, spokój.
      Mam znowu nocny dyżur, ale przedtem, gdzieś do 16-ej po prostu leniuchuję big_grin

      Spokojnego dnia smile
    • al-szamanka 3.1.2013...rozjazdy 03.01.13, 12:50
      Hej, MAseczko, ja już w domu po nocnym dyżurze, a Ty w rozjazdach.
      Hmm, w Kolonii nigdy jeszcze nie byłam.
      Mam nadzieje, że zdjęcia, zaplanowanych do obejrzenia zamkó, ładnie wyjdą.

      Dobrego dnia smile
      • czarek_sz Re: 3.1.2013...rozjazdy 03.01.13, 13:25
        Żeby tylko nie zamkli Jej w jakim zamku w ciemnym zatęchłym lochu smile dobrego dnia.
      • m.maska Re: 3.1.2013...rozjazdy 03.01.13, 20:40
        Hej, hej, hej.... juz bolu glowy dostalam...chyba z glodu i dlatego pierwsze co zrobilysmy kiedy w koncu dojechalysmy do Kolonii to bylo obejrzenie...z zewnatrz tylko, Katedry i....biegiem na kolacje.... co dawali? aha...to byla Saltimbocca Romana - oczywiscie, jak przystalo na "turystke" dopytalam kelnera, zreszta bardzo sympatycznego Wlocha - czym to grozi wink... dobre bylo...

        A tak wygladala Katedra, kiedy zesmy tam dobily.... nie nie przestawialam aparatu na czarno-biale fotki, takie wyszlo to zdjecie...byla 18:30, byla msza i Katedra, dzisiaj w czwartek o tej godzinie, byla pelna - turysci musieli czekac w przedsionku... dlatego postanowilysmy wrocic tam jutro o 11....

        https://www.bilder-hochladen.net/files/big/itqm-1l8-98c7.jpg
        • m.maska Re: 3.1.2013...rozjazdy 03.01.13, 20:55
          Podpieram sie nosem... wyjechalysmy o 5:50... do Liége dojezdzalysmy okolo 9...bylo jeszcze prawie ciemno...
          Wrazen sie nam nazbieralo znowu moc...
          Katedra w Aachen/Akwizgran... Basia do mnie: ja nie wiem gdzie ma patrzec Ja: nie mam sily robic zdjec, bo dech zapiera...
          Rozne ogladalam Katedry - ale ta jest naprawde niezwykla..
          • m.maska Dobranoc Kalejdoskop 03.01.13, 22:12
            A teraz mowie grzecznie Dobranoc... za mna niemal przejechanych 400 km i moc nowych wrazen, przede mna jutro jeszcze co nieco.... i powrot do domu... do napisania smile
            • al-szamanka 4.1.2013...wolne 04.01.13, 09:31
              No tak, wolny piątek, wolny weekend i teraz trzeba coś z tym zrobić.
              Wczoraj, po dwóch nocnych dyżurach padłam przed kompem nie wiadomo kiedy i obudziłam się zdziwiona, że to już noc...i powędrowałam do łóżka.

              Ale zaraz wyruszę poza dom. Trzeba coś zrobić.

              Spokojnego dnia smile
              • al-szamanka Re: 4.1.2013...wolne 04.01.13, 17:54
                Leje okropnie.
                Maseczko, jedź ostroznie!
                • m.maska Re: 4.1.2013...wolne 04.01.13, 19:46
                  Witam smile
                  Deszcz? juz po deszczu.... polazilysmy dzisiaj po Starym Miescie w Kolonii, obejrzalysmy po raz kolejny Katedre, tym razem naprawde doglebnie(?) akurat - jedna, dwie, trzy wizyty, to wciaz malo... - nie padalo... w drodze powrotnej padalo, ale gorsze byly dlugie dlugie odcinki, na ktory byla mgla... dopoki sie nie sciemnilo, bylo znosnie...i tak...ufffffff....juz jestem w domu - a teraz czas, zeby poukladac wrazenia.... smile
    • al-szamanka 7.1.2013...trzeci dzien leje.... 07.01.13, 06:06
      ....i końca nie widać. Podejrzewam, że jeszcze trochę, a sporo usłyszymy o powodziach.

      Pozdrawiam przedpracnie smile
      • art.usa Re: 7.1.2013...trzeci dzień leje i ciemno,.... 07.01.13, 08:16
        nic jak pozostać w łóżku.

        al-szamanka napisała:

        > ....i końca nie widać. Podejrzewam, że jeszcze trochę, a sporo usłyszymy o powo
        > dziach.
        >
        > Pozdrawiam przedpracnie smile

        W końcu święta za nami.
        Nadszedł czas odchudzania.
        Gdzie zacząć?
        Jako pierwsze wymienić baterie w wadze.

        Powodzie Szamańciu?
        Myślę że nie, ale pomyśl proszą,
        gdyby tyle śniegu leżało co deszczu spadło, cierpiał by cały świat zwierzęcy
        i ludzie w drodze do pracy.

        Na dniach przyjdzie mróz,
        i pogoda się znów uspokoi.
        Choć jak mówią,
        "pogoda jak kobjeta nigdy nie wiadomo jaka będzie jutro".

        Pozdrawiam również.
        • m.maska Re: 7.1.2013...trzeci dzień leje i ciemno,.... 07.01.13, 10:59
          Dzien Dobry smile

          U mnie tam nie pada... popadalo podczas naszej podrozy w Aachen... a chcialoby sie zeby mozna bylo zrobic spacerek bez parasola - trudno sie mowi i trzeba tam powrocic....

          Witaj Art.usie smile jak tam Twoja broda? zapomniales o niej i zgoliles? czy urosla juz bujna i ruda? smile
          • art.usa Re: 7.1.2013...trzeci dzień leje i ciemno,.... 07.01.13, 13:19
            Moja broda?
            Ba dziewczyno!
            Jak u świętego mikołaja,
            długa aż po ... rzekłbym jak po wróbla jaja.
            Jeszcze nie malowałem, może na Wielkanoc?

            m.maska napisała:

            > Dzien Dobry smile
            >
            > U mnie tam nie pada... popadalo podczas naszej podrozy w Aachen... a chcialoby
            > sie zeby mozna bylo zrobic spacerek bez parasola - trudno sie mowi i trzeba tam
            > powrocic....
            >
            > Witaj Art.usie smile jak tam Twoja broda? zapomniales o niej i zgoliles? czy urosl
            > a juz bujna i ruda? smile

            Pozdrawiam Maseczko.
            • m.maska Re: 7.1.2013...trzeci dzień leje i ciemno,.... 07.01.13, 13:39
              Z tym malowaniem na Wielkanoc, to tak przy okazji malowania jajek? ponoc najlepiej wychodzi kolorek taki rudawy, jesli jajka gotuje sie w lupinach cebuli... tylko jak ugotowac brode? wink
              • art.usa Re: 7.1.2013...trzeci dzień leje i ciemno,.... 07.01.13, 16:35
                m.maska napisała:

                > Z tym malowaniem na Wielkanoc, to tak przy okazji malowania jajek? ponoc najlep
                > iej wychodzi kolorek taki rudawy, jesli jajka gotuje sie w lupinach cebuli... t
                > ylko jak ugotowac brode? wink

                Maseczko aż mnie zimno przechodzi jeżeli chodzi o gotowanie jajek w cebuli.
                Bo jak mówią, po cebuli to się tuli.

                Bo widzisz w takim jajeczku to siedzi przecie życie,
                co przez nie oczekiwaną gorączkę będzie wygaszone.
                To przecie bardzo smutne.
                Nie prawda?

                Co do brody; jak ją się długo trze na olchę to się zaczerwieni.
                Bo jak mówi legenda, diabeł wziął kozę i tak długo na tym drzewie tarł
                aż zrobiło się to drzewo czerwone.
                • al-szamanka Re: 7.1.2013...trzeci dzień leje i ciemno,.... 07.01.13, 19:09
                  No jestem. Szefowa ma urlop i wszystko w pracy na mojej głowie...jak ja strasznie nie lubię być szefem, nie znoszę wydawania poleceń - to okropne!
                  Muszę się doprowadzić do stanu równowagi - zielona herbata jest tu jak najbardziej wskazana smile
                  • m.maska Re: 7.1.2013...trzeci dzień leje i ciemno,.... 07.01.13, 19:26
                    AL... to dopiero pierwszy dzien z Twojego najnowszego maratonu, to jak Ty chcesz przetrzymac ciag dalszy?
                • m.maska Re: 7.1.2013...trzeci dzień leje i ciemno,.... 07.01.13, 19:25
                  art.usa napisał:

                  > Maseczko aż mnie zimno przechodzi jeżeli chodzi o gotowanie jajek w cebuli.
                  > Bo jak mówią, po cebuli to się tuli.
                  >
                  > Bo widzisz w takim jajeczku to siedzi przecie życie,
                  > co przez nie oczekiwaną gorączkę będzie wygaszone.
                  > To przecie bardzo smutne.
                  > Nie prawda?

                  No prawda, prawda, ale nie w kazdym jaju siedzi zycie a jak ich nie zjemy, to sie zapsuja i tyle z tego bedzie....big_grin
                  >
                  > Co do brody; jak ją się długo trze na olchę to się zaczerwieni.
                  > Bo jak mówi legenda, diabeł wziął kozę i tak długo na tym drzewie tarł
                  > aż zrobiło się to drzewo czerwone.
                  >

                  Jakos nie potrafie sobie tego tarcia wyobrazic...
                  wink
                  • art.usa Re: 7.1.2013...trzeci dzień leje i ciemno,.... 07.01.13, 20:49
                    A to widzisz Maseczko,
                    pewne sprawy ciężko kobiecie wytłumaczyć,
                    by u niej nie wpaść w niełaskę.

                    Ale spróbuje ci wytłumaczyć.
                    Widzisz świeża osika, musi być lekko podcięta z kory.
                    Kiedy to drzewo jest soczyste chłop się tym drzewem i korą naciera.
                    Oczywiście można tłuczkiem wszystko stłuc i robić nocne okłady,
                    na brodę.

                    Po kilku dniach mam czerwoną brodę jak prawdziwi wiking.
                    • m.maska Re: 7.1.2013...trzeci dzień leje i ciemno,.... 07.01.13, 21:02
                      art.usa napisał:

                      > A to widzisz Maseczko,
                      > pewne sprawy ciężko kobiecie wytłumaczyć,
                      > by u niej nie wpaść w niełaskę.
                      >
                      > Ale spróbuje ci wytłumaczyć.
                      > Widzisz świeża osika, musi być lekko podcięta z kory.
                      > Kiedy to drzewo jest soczyste chłop się tym drzewem i korą naciera.
                      > Oczywiście można tłuczkiem wszystko stłuc i robić nocne okłady,
                      > na brodę.
                      >
                      > Po kilku dniach mam czerwoną brodę jak prawdziwi wiking.
                      >

                      I bedziesz mial sumienie tak nacinac biedna osike i jeszcze ja tluc? nie lepiej kupic farbe fryzjerska?
                      • al-szamanka Re: 7.1.2013...trzeci dzień leje i ciemno,.... 07.01.13, 21:19
                        A tak w ogóle, to po co mieć brodę jak Wiking - to już nie te czasy big_grin
                        • m.maska Re: 7.1.2013...trzeci dzień leje i ciemno,.... 07.01.13, 21:43
                          No jak to po co? Art.usa pisal, ze zapuszcza brode, wlasnie zeby ja pofarbowac na rudo... i juz go widze w skorze i na motorze.... smile chyba chce wygladac groźnie big_grin
                        • art.usa Re: 7.1.2013...no i bądż mądry i pisz wiersze. 07.01.13, 21:47
                          al-szamanka napisała:

                          > A tak w ogóle, to po co mieć brodę jak Wiking - to już nie te czasy big_grin

                          Chcecie powiedzieć że czerwona broda to nie to?
                          Ale jak mam się jako zły pokazać?
                          Gdy rano patrzę w lustro to widzę tylko świętego mikołaja,
                          i to mi jakoś za łagodnie.

                          Jak mówi stare porzekadło,
                          Kto niema butów tego buty nie gniotą.
                          • al-szamanka 8.1.2013...ha, ha... 08.01.13, 06:53
                            O mało co zaspałam big_grin

                            Artusie, jeżeli jesteś taki święty i do tego Mikołaj, to proszę o prezentybig_grinbig_grinbig_grin

                            Dobrego dnia....ja do pracy muszę smile
                            • art.usa Re: 8.1.2013...ha, ha... Jasny gwint. 08.01.13, 10:18
                              al-szamanka napisała:

                              > O mało co zaspałam big_grin
                              >
                              > Artusie, jeżeli jesteś taki święty i do tego Mikołaj, to proszę o prezentybig_grinbig_grin:
                              > D

                              Oj szamańciu
                              robi mi się na głowie łyse kółko powoli.
                              Zdaje się pójdę z czasem do klasztoru.
                              Wiesz wedla tego kółka na głowie.

                              Maseczko patrzę żeś mnie rozpracowała.
                              Nim się do tego przyznałem powiedziałaś
                              dokładnie to co miałem na myśli.
                              > Dobrego dnia....ja do pracy muszę smile

                              Ja nie.
                              zwierzaki dostały jeść,
                              poczytam trochę, wkurzę tego czy tamtego,
                              i położę się do łoża, jak na niedźwiedzia zimą przystało.
                              • m.maska Re: 8.1.2013...ha, ha... Jasny gwint. 08.01.13, 11:29
                                art.usa napisał:


                                > zwierzaki dostały jeść,
                                > poczytam trochę, wkurzę tego czy tamtego,
                                > i położę się do łoża, jak na niedźwiedzia zimą przystało.
                                >
                                >

                                Art.usie, Twoj opis jest wyjatkowo sugestywny... smile
                                Kiedys Ktos o sobie napisal - "wielki, łysy goryl" i to juz dawalo pewne wyobrazenie... kiedy zapukal do drzwi a ja je otworzylam, rzeczywiscie musialam zadzierac glowe, a znowu nie jestem taka mała. big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                • art.usa Re: 8.1.2013...ha, ha... Jasny gwint. 08.01.13, 13:53
                                  m.maska napisała:

                                  > art.usa napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > zwierzaki dostały jeść,
                                  > > poczytam trochę, wkurzę tego czy tamtego,
                                  > > i położę się do łoża, jak na niedźwiedzia zimą przystało.
                                  > >
                                  > >
                                  >
                                  > Art.usie, Twoj opis jest wyjatkowo sugestywny... smile
                                  > Kiedys Ktos o sobie napisal - "wielki, łysy goryl" i to juz dawalo pewne wyobra
                                  > zenie... kiedy zapukal do drzwi a ja je otworzylam, rzeczywiscie musialam zadzi
                                  > erac glowe, a znowu nie jestem taka mała. big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                  >

                                  Tja Maseczko.
                                  Ważę 120kg i mam 186 cm wzrostu,
                                  czyli niedżwiedż.
                                  A do tego zimę przesypia jak nic.
                                  Niedźwiedź i już.
                                  • m.maska Re: 8.1.2013...ha, ha... Jasny gwint. 08.01.13, 14:05
                                    no tak a jesli jeszcze ta broda bedzie ruda, to juz prawdziwy Wiking big_grin
                            • m.maska Re: 8.1.2013...ha, ha... 08.01.13, 11:31
                              al-szamanka napisała:

                              > O mało co zaspałam big_grin
                              >
                              No to moze sie w koncu przynajmniej wyspalas wink

                              Dzien Dobry... chociaz tak jakby zima sie zbliza... Szaro sie porobilo na swiecie indifferent
                              • al-szamanka Re: 8.1.2013...ha, ha... 08.01.13, 18:56
                                Atam wyspałam się! Nad ranem dopiero się zdrzemnęłam, a zaraz potem budzik się rozwrzeszczał. Na szczęście popracnie już jestem i trochę odetchnąć mogę.
                                A dzień ciężki - musiałam spędzić godzinę w centrali (wojewódzkiej, jakby to w Polsce powiedziano) - jeszcze im nie przeszło i ciągle drażą, ale uparłam się, że nigdy mnie nie zmuszą, abym została szefową mojej firmy. Powiedziałam, aby rozpisali konkurs, bo tak właściwie powinni postąpić.
                                A teraz czas na herbatę
                                • art.usa Re: 8.1.2013...ha, ha... No, no 08.01.13, 19:19
                                  Ktoś się boi odpowiedzialności.
                                  Czasem trzeba w życiu swój cień przeskoczyć,
                                  by iść dalej.
                                  Jeżeli zostaniesz człowiekiem nie stracisz przyjaciół,
                                  czego myślę się boisz.

                                  Ja strachu przed problemami nigdy nie miałem.
                                  Zdaje się przez to osiągnąłem i wszystko.
                                  A że żyje to mam oczywiście jeszcze marzenia które zdaje się
                                  nigdy się wszystkie nie spełnią.

                                  życzę ci po prostu odwagi.
                                  Zdaje się szwagierka stała przed podobnym problemem również odmówiła,
                                  i dziś oczywiście żałuje.
                                  • al-szamanka Re: 8.1.2013...ha, ha... No, no 08.01.13, 19:48
                                    art.usa napisał:

                                    > Ktoś się boi odpowiedzialności.
                                    > Czasem trzeba w życiu swój cień przeskoczyć,
                                    > by iść dalej.
                                    > Jeżeli zostaniesz człowiekiem nie stracisz przyjaciół,
                                    > czego myślę się boisz.


                                    Drogi Artusie, nie boję się niczego. I tu nie chodzi o odpowiedzialność, gdyż i w tej chwili mam ją na równi z szefową... ale jestem zarobiona po uszy. Jako szefowa musiałabym spać na telefonie, dla siebie samej czasu nie miałabym ani minuty - już teraz mam go za mało.
                                    Po prostu nie chcę.
                                    • art.usa Re: 8.1.2013...ha, ha... No, no 08.01.13, 22:02
                                      Taaaak no i co ci powiedzieć.
                                      Wykręcasz i zwalasz na czas,
                                      przecie wiemy że ta praca to twe życie,
                                      albo lepiej wypełnia twe życie.

                                      Na pewno jest tak jak ja spekuluję.
                                      Ale cóż, jeżeli tu będziesz szczęśliwsza,
                                      nie liczą się żadne argumenty.
                                      Jak ciebie znam nad tą decyzją myślałaś dłuższy czas,
                                      i nie należysz do ludzi krótkich decyzji,
                                      tak że życzę ci sukcesu tam gdzie stoisz.

                                      ślicznej nocy.
                                      • al-szamanka Re: 8.1.2013...ha, ha... No, no 08.01.13, 22:12
                                        Dziękuję, Artusie smile
                                        Fakt, bez mojej pracy po prostu nie potrafię, ale muszę tez dbać o własne zdrowie, a nie tylko o zdrowie innych.
                                        Namowom się nie dam!smile
                                        • art.usa Re: 8.1.2013...ha, ha... No, no 09.01.13, 04:52
                                          al-szamanka napisała:

                                          > Dziękuję, Artusie smile
                                          > Fakt, bez mojej pracy po prostu nie potrafię, ale muszę tez dbać o własne zdrow
                                          > ie, a nie tylko o zdrowie innych.
                                          > Namowom się nie dam!smile

                                          Dzień dobry Szamańciu.

                                          Ty nie, ty nie dasz sobje nic od nikogo powiedzieć.
                                          Bo jesteś za uparta i wierząca w siebie,
                                          i masz po prostu charakter.

                                          Ale w środku serca, będziesz myśleć,
                                          czy czasem nie popełniasz błędu.

                                          Na to miejsce przyjdzie ktoś z twych przyjaciół.

                                          I wtedy się dowiesz i człowieka naprawdę poznasz
                                          < wenn er die macht chat.>

                                          Tak że mażenie o czasie i wolności, tak czy śmak już licho wzięło.

                                          Szczęśliwego dnia.

                                          PS
                                          <oder hast Du Angst von iiberforderung?>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka