Dodaj do ulubionych

Autorytet... macie takowe?

09.06.13, 14:37
z wiki

Autorytet (łac. auctoritas - powaga, znaczenie) – pojęcie mające kilka odmiennych, choć nakładających się często znaczeń.

Społeczne uznanie, prestiż osób lub grup bądź instytucji społecznych oparte na cenionych w danym społeczeństwie wartościach.
Osoba lub instytucja ciesząca się uznaniem, mająca kredyt zaufania co do profesjonalizmu, prawdomówności i bezstronności, w ocenie jakiegoś zjawiska lub wydarzenia.
W kontaktach międzyludzkich osoba mająca cechy przywódcze, z wysoką inteligencją emocjonalną lub charyzmą.
W teorii socjologicznej jeden z typów idealnych legitymizacji władzy. Zinternalizowane przeświadczenie o świętości i nadrzędności przywódcy. Por. władza charyzmatyczna

Najczęściej autorytet postrzegany jest jako czynnik stabilizujący więzi społeczne i ma wydźwięk pozytywny. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, iż nadmierne zaufanie do autorytetów grozi skostnieniem poglądów a czasem nawet ich zwyrodnieniem. Brak autorytetów w danej społeczności grozi jej rozpadem lub anarchią. Istnienie w społeczności jednego, dominującego, autorytetu grozi jej faszyzacją. Zbyt wielka ich liczba zagraża atomizacją.

W psychologii osoba, której jesteśmy skłonni ulegać, podporządkowywać się i wykonywać jej polecenia (zobacz: wpływ autorytetu).
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Autorytet... macie takowe? 09.06.13, 14:38
      Po upewnieniu sie, ze dobrze znam definicje autorytetu - stwierdzam, ze nie mam zadnego? crying
    • al-szamanka Re: Autorytet... macie takowe? 09.06.13, 14:40
      Nie miałam, nie mam i mieć nie będę.
      A o tym, że sama sobie jestem autorytetem rozpisywać się nie chcę.
      • m.maska Re: Autorytet... macie takowe? 09.06.13, 14:45
        Z przyjemnoscia czytam ksiazki, ktore napisal Rolf Dobelli - czy jest moim autorytetem? gdziez tam, w wielu punktach sie nawet z nim nie zgadzam...
    • gazeta_mi_placi Re: Autorytet... macie takowe? 12.06.13, 22:56
      Nie mam, miałam za czasów młodości i ciężko za to zapłaciłam. Młodym człowiekiem bardzo łatwo manipulować.
      • al-szamanka Re: Autorytet... macie takowe? 13.06.13, 13:18
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Nie mam, miałam za czasów młodości i ciężko za to zapłaciłam. Młodym człowiekie
        > m bardzo łatwo manipulować.

        Najlepiej nie płacić i być samemu sobie autorytetembig_grin
    • al-szamanka Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 13:26
      Hihi, właśnie przeczytałam, że jeżeli nauta, ot, powiedzmy taki Uli rozmawia z Narodowcami, to jest to nobliwe, tolerancyjne i na poziomie.
      A jak to się ma z Ziemkiewiczem? Hmm, jeżeli ten rozmawia z Narodowcami, to wtedy buuuuuuuu, pogarda, odwrócić się od takiego plecami.
      • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 13:30
        Jest jednak jedno ale... nie wiadomo nawet w jakiej roli Ziemkiewicz tam byl i czy rozmawial w ogole z nim... o tym czy ich popiera tym bardziej nic nie wiadomo... no ale inteligencja jaka dysponuja niektorzy, dalej juz nie siega niz stwierdzenie: skoro byl tzn. popiera... jesli Uli z nimi gadal - to widac tez popiera... no taka prosta dedukcja, jak sie innej nie ma.
        • izydor88 Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 14:08
          Problem w tym,żeby z młodzieżą,której się wydaje,że są narodowcami - rozmawiał "taki Uli".
          Żeby ta młodzież wiedziała,jak się bronić przed "takim" Ziemkiewiczami.
          Młodzież zawsze się buntowała.
          Na ironię zakrawa fakt,że teraz buntuje się przeciwko Michnikowi,a na widowni Kongresu Narodowców zasiada...Bohdan Poręba.
          • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 14:18
            izydor88 napisała:

            > Problem w tym,żeby z młodzieżą,której się wydaje,że są narodowcami - rozmawiał
            > "taki Uli".
            > Żeby ta młodzież wiedziała,jak się bronić przed "takim" Ziemkiewiczami.
            > Młodzież zawsze się buntowała.
            > Na ironię zakrawa fakt,że teraz buntuje się przeciwko Michnikowi,a na widowni K
            > ongresu Narodowców zasiada...Bohdan Poręba.

            Problem dla mnie jest w tym, ze nie wiem kim jest Poreba, jakie ma poglady, kogo reprezentuje, nie znam takze pogladow Ziemkiewicza i calej rzeszy innych...
            Czytam Ziemkiewicza i jego prosty, logiczny jezyk do mnie przemawia... nie jest mi potrzebne dziesiatki cytatow i pisanie o niczym na kilkudziesieciu stronach, tylko po to, ze "autorowi" sie wydaje, ze jak duzo to i tak braku sensu z tego nikt nie wyczyta a jednoczesnie bedzie mu sie wydawalo, ze pewnie cos w tym jest, tylko on tego nie zrozumial wiec wychylal sie na wszelki wypadek nie bedzie.
            Potepianie Ziemkiewicza w czambul jest przezabawne, tym bardziej ze potepiaja go tacy, ktorzy jak sie okazuje nigdy nie czytali niczego co napisal...
            Klaro! zdaje sie, ze nie czytalas Ziemkiewicza, bo uwazasz, ze nie warto, a dlaczego nie awrt? bo Ty to wiesz... kazdy moze oceniac jak woli....

            Tak sie sklada, ze jesli czegos nie jadlam, nie powiem, ze mi to nie smakuje - bo nie wiedzialabym o czym mowie...
            • izydor88 Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 14:26
              Ależ - słuchałam Ziemkiewicza.
              I czytałam bardzo uważnie.Ale nie książki - aż taką masochistką nie jestem wink
              • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 14:35
                No i tym sie roznimy, nie sluchalam go, ale czytalam - np. ostatnio na temat wspolczesnej polskiej literatury - no coz... zgadzam sie z jego ocena...
              • loczek62 Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 14:40
                izydor88 napisała:

                > Ależ - słuchałam Ziemkiewicza.
                > I czytałam bardzo uważnie.Ale nie książki - aż taką masochistką nie jestem wink

                I tu się zgadzam z Tobą.
          • al-szamanka Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 15:29
            izydor88 napisała:

            > Problem w tym,żeby z młodzieżą,której się wydaje,że są narodowcami - rozmawiał
            > "taki Uli".
            > Żeby ta młodzież wiedziała,jak się bronić przed "takim" Ziemkiewiczami.


            To Ziemkiewicz jest Narodowcem i zagrozeniem narodowym?
            big_grinbig_grinbig_grin Po takim Twoim wpisie, Klaro jesteś już zapewne odblokowana na Podwórku. Spróbuj!
            • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 15:33
              al-szamanka napisała:

              > izydor88 napisała:
              >
              > > Problem w tym,żeby z młodzieżą,której się wydaje,że są narodowcami - rozm
              > awiał
              > > "taki Uli".
              > > Żeby ta młodzież wiedziała,jak się bronić przed "takim" Ziemkiewiczami.
              >
              >
              > To Ziemkiewicz jest Narodowcem i zagrozeniem narodowym?
              > big_grinbig_grinbig_grin Po takim Twoim wpisie, Klaro jesteś już zapewne odblokowana na Podwórku.
              > Spróbuj!

              Wlasciwie w nagrode powinni Cie odblokowac smile
              • izydor88 Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 17:07
                Odblokować - mnie smile))
                Podwórko czytam z największą radością i przyjemnością.
                Ulego poważam,bo to - mój rocznik jestsmile
                Wiem,bo przeczytałam,gdzieś przy okazji wręczenia wyróżnień - dziś nie odtworzyłabym nazwiska,bo nie mam pamięci do danych.
                Dużo radości sprawiają mi osoby,które w każdej sytuacji zgadzają się z Ulim,chociaż nie bardzo wiedzą,co Uli "miał na myśli"
                A może to ja nie wiem?
                • izydor88 Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 17:25
                  Więc - jeszcze raz - odblokować - mnie na Podwórku smile))
                  Weszłam na Kalejdoskop,żeby rozprawić się z tymi bredniami na Misogino.
                  Uważałam,że Misogino,to wyjątkowo upiorne i toksyczne forum.
                  Dzięki Wam - Wściekli trafili na forum logowane,a ja - zrozumiałam - kto jest kto smile
                  I bardzo Wam jestem wdzięczna .
                  Rozumiem,że współmałżonkowie bronią się - do utraty tchu.
                  Ale widzę,że bez przesady,nie wszystko zostaje kupione.
                  I dzięki Bogu smile
                  • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 18:58
                    izydor88 napisała:

                    > Więc - jeszcze raz - odblokować - mnie na Podwórku smile))
                    > Weszłam na Kalejdoskop,żeby rozprawić się z tymi bredniami na Misogino.
                    > Uważałam,że Misogino,to wyjątkowo upiorne i toksyczne forum.
                    > Dzięki Wam - Wściekli trafili na forum logowane,a ja - zrozumiałam - kto jest k
                    > to smile
                    > I bardzo Wam jestem wdzięczna .
                    > Rozumiem,że współmałżonkowie bronią się - do utraty tchu.
                    > Ale widzę,że bez przesady,nie wszystko zostaje kupione.
                    > I dzięki Bogu smile

                    Wściekli trafili na forum logowane,... hahaha - i porzucili ich przyjaciele "z Bonn", "z Bolonii", "ze Sztokholmu"... i skad tam jeszcze... i dzieki takim i tym podobnym nickom, tez wiadomo "who is who"... jesli komus nie wystarcza sam nick musi jeszcze podkreslic waznosc nicka to wszystko jasne...
                • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 19:01
                  izydor88 napisała:


                  > Dużo radości sprawiają mi osoby,które w każdej sytuacji zgadzają się z Ulim,cho
                  > ciaż nie bardzo wiedzą,co Uli "miał na myśli"

                  > A może to ja nie wiem?
                  >

                  Tak, i o to chodzi, o to chodzi - pelna zgoda i harmonia... milo czytac, jesli sa tacy, ktorzy zawsze mysla "jednoglosnie".... smilesmilesmilesmile a moze dlatego "jednoglosnie" bo sami nie potrafia i musza dostac wzorzec?
                  • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 19:05
                    Pamietam jak swego czasu, Sakral, ktory wtedy myslal tak jak mu fejbog nakazal zachlystywal sie Rakowskim i Urbanem - wtedy mu napisalam, ze to nie sa bohaterowie mojej bajki i nie mysle sie nimi zachwycac i ubolewac nad tym, ze ktos gdziec lży Rakowskiego... bardzo mu sie to nie podobalo... A teraz? prosze bardzo Hardy wpoywiedzial sie raz, ze Urban jest be i Sakralek juz temat porzucil - co to znaczy, jak ludzie identycznie myslacy odnajda sie w korcu maku - "wtedy jest milo i przyjemnie".... smilesmilesmile
                  • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 22:52
                    m.maska napisała:

                    > izydor88 napisała:
                    >
                    >
                    > > Dużo radości sprawiają mi osoby,które w każdej sytuacji zgadzają się z
                    > Ulim,cho
                    > > ciaż nie bardzo wiedzą,co Uli "miał na myśli"

                    > > A może to ja nie wiem?
                    > >
                    >
                    > Tak, i o to chodzi, o to chodzi - pelna zgoda i harmonia... milo czytac, jesli
                    > sa tacy, ktorzy zawsze mysla "jednoglosnie".... smilesmilesmilesmile a moze dlatego "jednog
                    > losnie"
                    bo sami nie potrafia i musza dostac wzorzec?

                    mialo byc.... jednomyslnie....
                • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 19:17
                  izydor88 napisała:

                  > Odblokować - mnie smile))
                  > Podwórko czytam z największą radością i przyjemnością.
                  > Ulego poważam,bo to - mój rocznik jestsmile
                  > Wiem,bo przeczytałam,gdzieś przy okazji wręczenia wyróżnień - dziś nie odtworzy
                  > łabym nazwiska,bo nie mam pamięci do danych.
                  > Dużo radości sprawiają mi osoby,które w każdej sytuacji zgadzają się z Ulim,cho
                  > ciaż nie bardzo wiedzą,co Uli "miał na myśli"
                  > A może to ja nie wiem?
                  >

                  No i podziwiam ludzi, ktorzy maja patent na jedyna istniejaca prawde i niech no ktos odwazy sie myslec inaczej niz ONI - niech no tylko sporobuje.... no ale, poniewaz nikt ich w realu nigdy nie postawil w miejscu, w ktorym mogliby te swoje "jedyne" prrawdy wyglaszac, robia to w wirtualu, odmawiajac wszystkim wokol prawa do myslenia innego... przy okazji obrzucajac tych, ktorzy sie odwaza cala "forma" na jaka potrafia sie zdobyc, bo jak zwykle tresci tam nie ma....
                  • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 19:24
                    p.s. "podziwiam" - nie znaczy, ze mogliby kiedykolwiek zostac moim autorytetem, raczej "antyautorytetem" tzn. ich zachowania sa takie, jakich nalezy sie jak najbardziej wystrzegac...
                    • izydor88 Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 20:00
                      KAREN - Uli,masz rację,nie wiem w jakiej sprawie,ale na pewno masz rację.
                      Sorellina - Kochani,jesteście kochani i kocham Was wszystkich.
                      Mirka - w ogień wskoczę za moich przyjaciół.Bo my jesteśmy grupą przyjaciół - na dobre i na złe...
                      Chłopców jeszcze nie rozpracowałam.Są bardziej skomplikowani.
                      Mam nadzieję wink
                      • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 20:09
                        izydor88 napisała:

                        > KAREN - Uli,masz rację,nie wiem w jakiej sprawie,ale na pewno masz rację
                        > .
                        > Sorellina - Kochani,jesteście kochani i kocham Was wszystkich.
                        > Mirka - w ogień wskoczę za moich przyjaciół.Bo my jesteśmy grupą przyjac
                        > iół - na dobre i na złe...
                        > Chłopców jeszcze nie rozpracowałam.Są bardziej skomplikowani.
                        > Mam nadzieję wink
                        >

                        Klaro... smilesmilesmilesmile naprawde tak uwazasz? a kto tam taki "skomplikowany" jest?...
                        Hardy nigdy nie wypowiada sie w temacie nowym zanim nie pojawi sie Uli, ktory wskaze jedynie sluszny kierunek. Wscieklego juz dawno "przerobilas" i wiesz, ze zawsze musi byc duzo, bardzo duzo slow i malo tresci... swoja droga ciekawe czy on tez swoim pacjentom tak wiele mowi....hmmm kto tam jeszcze jest? aha Kosmita - on zawsze mysli wg wytycznych, sie nie wyhyli, kiedys sprobowal, bo nie doczytal(nt.lawnikow) i szybko go sprowadzili na jedynie sluszne i wlasciwe tory... aha Mirek - no, on to jest od kalendarza... coby kazdy wiedzial jaki maja dzien... ale to sie milo oglada, ze gdzies tam, tak sie bardzo ze soba zgadzaja smile
                        • izydor88 Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 20:27
                          Chłopcy z Misogino:
                          1.Marcus z Bonn.
                          2.Marc - Birski Paryż - właśnie na Misogino odkrył dawną miłość swojego życia - Monique z Brukseli.
                          Oboje - wzięli ślub,a potem pojechali po błogosławieństwo do Marca.
                          Zamierzali adoptować afrykańskie dzieciątko i słuch po nich zaginął.
                          Przerwa...
                          • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 20:42
                            izydor88 napisała:

                            > Chłopcy z Misogino:
                            > 1.Marcus z Bonn.
                            > 2.Marc - Birski Paryż - właśnie na Misogino odkrył dawną miłość swojego
                            > życia - Monique z Brukseli.
                            > Oboje - wzięli ślub,a potem pojechali po błogosławieństwo do Marca.
                            > Zamierzali adoptować afrykańskie dzieciątko i słuch po nich zaginął.
                            > Przerwa...

                            Moze ich w tej Afryce ebola dopadla? a ta wierna nautka ze Sztokholmu? mam jeszcze gdzies te jej wyznania "wiary i milosci" dla Misogino... i do tego jeszcze "wlasnymi" nazwiskami sie podpisywali - coby bardziej wiarygodni byli smilesmilesmile
                            • izydor88 Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 21:02
                              Marian adorator66 - północne Włochy - sądząc po kiełbasie,którą spożywał.
                              Według Sorelliny - z zaawansowanym rakiem trzustki pojechał na Olimpiadę do Chin, a potem zmarł - dzień po imieninach Wściekłego.
                              Żeby mu uroczystości nie zakłócić smile))
                              • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 21:49
                                izydor88 napisała:

                                > Marian adorator66 - północne Włochy - sądząc po kiełbasie,którą spożywał
                                > .
                                > Według Sorelliny - z zaawansowanym rakiem trzustki pojechał na Olimpiadę do Chi
                                > n, a potem zmarł - dzień po imieninach Wściekłego.
                                > Żeby mu uroczystości nie zakłócić smile))

                                Klaro, no mialas szczescie po prostu - nie kazdy moze spotkac tylu dobrych ludzi i to w jednym miejscu... smile nie wiem czy nie powinnam Ci zazdroscic surprised
      • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 14:40
        AL, tytul podwatku troche polecial Ci w bok - jaki autorytet? ani Michnik, ani Urban, ani Tusk, ani Kaczynski... w ogole nikt... kazdy sie w jakis sposob zblaznil i jakos tak sie dzieje, ze ci ludzie sami siebie nie szanuja, wiec do roli autorytetow nie maja predyspozycji...
        • izydor88 Re: Autorytet... Ziemkiewicz 13.06.13, 14:54
          Wróćmy więc do tematu "autorytet".
          Kiedyś - pewna westalka z forum Misogino-Gombrowicz rzuciła mi w gniewie:
          - "Nie jesteś dla mnie autorytetem"
          Pełne zaskoczenie - ja autorytet???
          Albo - ja przyjaciółka "na dobre i na złe"?
          To było bardzo dziwne.
          Chyba byłam z zupełnie innego świata i innej bajki wink
        • al-szamanka Re: Autorytet... Ziemkiewicz 14.06.13, 10:43
          m.maska napisała:

          > AL, tytul podwatku troche polecial Ci w bok - jaki autorytet? ani Michnik, ani
          > Urban, ani Tusk, ani Kaczynski... w ogole nikt... kazdy sie w jakis sposob zbla
          > znil i jakos tak sie dzieje, ze ci ludzie sami siebie nie szanuja, wiec do roli
          > autorytetow nie maja predyspozycji...


          Dodam, że także Ziemkiewicz nie jest dla mnie żadnym autorytetem, żadnym.
          Po prostu zgadzam się z niektórymi jego poglądami.
          • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 14.06.13, 11:04
            Moze powinnas byla wytluscic niektorymi i jeszcze napisac to capslokiem - bo zdaje sie, ze ci intelektualnie "wydolni" czytaja tylko co trzecie slowo i nie bardzo lapia sens tego co piszemy....
            • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 14.06.13, 11:06
              a najlepiej bys zrobila cytujac jakiegos klasyka... juz Jozio Pokurcz wiedzial, ze cytujac kogos "waznego" moze nadal udawac jakis tam poziom...
          • m.maska Re: Autorytet... Ziemkiewicz 14.06.13, 11:20
            al-szamanka napisała:

            > m.maska napisała:
            >
            > > AL, tytul podwatku troche polecial Ci w bok - jaki autorytet? ani Michnik
            > , ani
            > > Urban, ani Tusk, ani Kaczynski... w ogole nikt... kazdy sie w jakis sposo
            > b zbla
            > > znil i jakos tak sie dzieje, ze ci ludzie sami siebie nie szanuja, wiec d
            > o roli
            > > autorytetow nie maja predyspozycji...
            >
            >
            > Dodam, że także Ziemkiewicz nie jest dla mnie żadnym autorytetem, żadnym.
            > Po prostu zgadzam się z niektórymi jego poglądami.

            A wiesz AL co jest w tym wszystkim najzabawniejsze, ze KTOS probuje nam te autorytety wmowic.... hahaha... NAM? autorytety?... tylko nie wiem dlaczego to robi, moze zeby sobie samopoczucie poprawic... no coz, ludzie rozne rzeczy wymyslaja, ale jesli maja tak "bujna" wyobraznie, to moze niech pisza ksiazeczki dla dzieci - nie powinni sie w sumie zrazac po pierwszym niewypale....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka