20.06.13, 13:29
Uwazam, ze jesli sie juz kogos cytuje, to nie powinno sie w cytatach robic bledow, a jesli nie zna sie jezyka to tym bardziej, od tego jest net, wiki i inne pomoce... a tak wylazi cos co az wali po oczach dla tych, ktorzy jezyk znaja.... no ale coz, czego sie nie robi, zeby pokazac sie "polyglota"...
Obserwuj wątek
    • al-szamanka Re: Cytaty... 20.06.13, 13:36
      m.maska napisała:

      > Uwazam, ze jesli sie juz kogos cytuje, to nie powinno sie w cytatach robic bled
      > ow, a jesli nie zna sie jezyka to tym bardziej, od tego jest net, wiki i inne p
      > omoce... a tak wylazi cos co az wali po oczach dla tych, ktorzy jezyk znaja....
      > no ale coz, czego sie nie robi, zeby pokazac sie "polyglota"...


      Właśnie widziałam i padam ze śmiechu. Setki razy słyszało się "Ich bin ein Berliner", ale do niektórych jeszcze to nie doszło. I właściwie powinien w te pędy przylecieć niejaki nick zetbeka i pochwalić (jak to już nie raz bywało), jak trafnie zostało to napisanebig_grinbig_grinbig_grin
      • m.maska Re: Cytaty... 20.06.13, 13:45
        No nie wiem, ale jesli pisze slowa hiszpanskie, ktorych nie znam, sprawdzam je kazdorazowo w necie i sprawdzam akcenty... no bo Prosze Pani wejdzie na forum ktos kto zna jezyk i wyjdzie guuuuuuuuuupio - ze ktos tu pisze na jakis temat, nie bardzo wiedzac nawet o czym pisze... no ale byly "zaby ktore rodza lezac na plecach" - wiec wlasciwie juz nie powinno nas nic dziwic...
        • al-szamanka Re: Cytaty... 20.06.13, 13:47
          ... no i ludy Gotów i Gallów są dla tej osoby jednym i tym samymbig_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Re: Cytaty... 20.06.13, 13:50
            No ale niech sobie to wisi i wali po oczach... kazdego kto zna jezyk niemiecki wstrzasnie kiedy przeczyta ten "cytat".... cztery proste slowa - to mozna przeciez wziac i skopiowac, jesli przepisywanie jest za trudne....
    • al-szamanka Re: Cytaty... 20.06.13, 13:53
      A niejaka karlutka ponoć uczyła się niemieckiego w jakiejś szkole, wiec tym bardziej powinna osobę wyzwać od nieuków i pogonić na jakiś dokształt... no bo jeżeli z innymi tak robiła, to dlaczego nie z kimś, kto nawet krótkiego cytatu nie potrafi przepisać.
      • m.maska Re: Cytaty... 20.06.13, 13:58
        al-szamanka napisała:

        > A niejaka karlutka ponoć uczyła się niemieckiego w jakiejś szkole, wiec
        > tym bardziej powinna osobę wyzwać od nieuków i pogonić na jakiś dokształt... no
        > bo jeżeli z innymi tak robiła, to dlaczego nie z kimś, kto nawet krótkiego cyt
        > atu nie potrafi przepisać.

        ...jaka nauka jezyka, taka i jego znajomosc...
        Pamietasz jak niejaka Ziuta przyleciala nam zwracac uwage co do autorstwa pewnej "modlitwy"?... to gdzie ONA teraz jest?
        • al-szamanka Re: Cytaty... 20.06.13, 14:03
          Ich bin EIN Berliner
          To zdanie to wielka historia. Powiem nawet - zdanie kultowe.
          Każde dziecko je zna i potrafi poprawnie powtórzyć!!!
          • m.maska Re: Cytaty... 20.06.13, 14:05
            No potrafi...dziecko... sprawdzilam nawet czy w polskiej wiki jest - no bo mozna by te niewiedze jakos wyjasnic - ale jest i to calkiem spory artykul...
      • al-szamanka Re: Cytaty... 20.06.13, 19:41
        al-szamanka napisała:

        > A niejaka karlutka ponoć uczyła się niemieckiego w jakiejś szkole, wiec
        > tym bardziej powinna osobę wyzwać od nieuków i pogonić na jakiś dokształt... no
        > bo jeżeli z innymi tak robiła, to dlaczego nie z kimś, kto nawet krótkiego cyt
        > atu nie potrafi przepisać.


        I to są właśnie te dobre rezultaty utrzymania sprawności umysłowejbig_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: Cytaty... 20.06.13, 19:47
          Aha... no chyba rzeczywiscie trzeba dysponowac niezwykla sprawnoscia umyslowa, zeby wyobrazic sobie te żabę.. co to na plecach w bolach porodowych lezy... chyba jednak za malo jadam padliny, zeby miec tak bujna wyobraznie... uncertain
          • tan.nawe Re: Cytaty... 22.06.13, 00:35
            Ich bin EIN Berliner = jestem jednym z Berlińczyków, identyfikuję się z Berlińczykami, jestem jednym z was. W tym rozumieniu: "Wszyscy jesteśmy Berlińczykami" jest tłumaczeniem właściwym, oddającym nie literę, a sens wypowiedzi.
            Ich bin Berliner = jestem Berlińczykiem, po prostu. Tak o sobie mówią mieszkańcy Berlina. Nie ma tu błędu.
            Jak dokładnie powiedział J.F.Kennedy po prawdzie - nie wiadomo. Niuanse językowe były mu raczej obce. Był Amerykaninem irlandzkiego, nie niemieckiego, pochodzenia.
            • leziox Re: Cytaty... 22.06.13, 01:09
              Kennedy powiedzial bardzo wyraznie:
              Ich bin ein Berliner.
              Kto tego nie slyszal,musial byc gluchy i przy okazji dosc nietrzezwy.
              • m.maska Re: Cytaty... 22.06.13, 02:09
                leziox napisał:

                > Kennedy powiedzial bardzo wyraznie:
                > Ich bin ein Berliner.
                > Kto tego nie slyszal,musial byc gluchy i przy okazji dosc nietrzezwy.

                Oh Leziox, troll poliglota sie znalazl - niech pozostanie przy polskim, bo o niemieckim wyraznie nie ma pojecia....
                • tan.nawe Re: Cytaty... 22.06.13, 02:14
                  >Kto tego nie slyszal,musial byc gluchy i przy okazji dosc nietrzezwy.

                  Nie bywam nietrzeźwy, w przeciwieństwie do Kennedy'ego i Lezioxa.
                  • tan.nawe Re: Cytaty... 22.06.13, 02:17
                    Ps. Rozumiem, że trollem zostaje się mając zdanie nie 100% zgodne z m. maską.
                    • m.maska Re: Cytaty... 22.06.13, 04:11
                      tan.nawe napisała:

                      > Ps. Rozumiem, że trollem zostaje się mając zdanie nie 100% zgodne z m. maską.

                      Trollem sie jest, jesli uzywa sie nickow na okolicznosc pisania w taki wlasnie sposob...
                  • m.maska Re: Cytaty... 22.06.13, 14:17
                    tan.nawe napisała:

                    > >Kto tego nie slyszal,musial byc gluchy i przy okazji dosc nietrzezwy.
                    >
                    > Nie bywam nietrzeźwy, w przeciwieństwie do Kennedy'ego i Lezioxa.

                    zebys ty mialo taki trzezwy umysl jaki ma Leziox, to bys tutaj nie trollowalo....
            • m.maska Re: Cytaty... 22.06.13, 02:05
              tan.nawe napisała:


              > Ich bin Berliner = jestem Berlińczykiem, po prostu. Tak o sobie mówią
              > mieszkańcy Berlina. Nie ma tu błędu.

              Ach tak?... i co to ma niby oznaczac? jestem pączkiem? nadziewanym czy bez nadzienia?
              Jest blad i to jaki jeszcze!

              > Jak dokładnie powiedział J.F.Kennedy po prawdzie - nie wiadomo. Niuanse
              > językowe były mu raczej obce. Był Amerykaninem irlandzkiego, nie niemieckie
              > go, pochodzenia.


              Nie wiadomo? kto nie wie? Ty? bo ja wiem.... powiedzial, jak to wspomnial Leziox... ICH BIN EIN BERLINER... wiki to wie, nawet w polskiej wersji - a ja to tez wiem - bo dziesiatki razy widzialam urywki z tego wystapienia i JFK mogl miec czort wie jakie pochodzenie, ale tych czterech slow sie jednak nauczyl i wypowiedzial je bezblednie: ICH BIN EIN BERLINER.
              • sprechensiedeutsch Re: Cytaty... 22.06.13, 02:21
                Missverständnis im englischsprachigen Raum[Bearbeiten]

                In den USA entstand in den 1980er Jahren eine moderne Sage, nach der sich Kennedy durch unsauberen Gebrauch der deutschen Grammatik[1] zum Gespött der Berliner gemacht habe. Der Sage nach habe der grammatikalisch korrekte Satz „Ich bin Berliner“ heißen müssen (ohne unbestimmten Artikel), und Kennedys Wendung sei von den Berlinern als „Ich bin ein Berliner (Pfannkuchen)“ verstanden worden, worauf großes Gelächter ausbrach. Obwohl diese Behauptung nicht stimmt, erfreut sie sich in den USA immer noch großer Beliebtheit und wird mit großer Regelmäßigkeit meist als “I am a jelly(-filled) doughnut” zitiert.
                Die älteste bekannte Fundstelle dieser modernen Sage ist der 1983 erschienene Roman Berlin Game (deutsch: Brahms vier, 1984) des britischen Autors Len Deighton, in dem die Behauptung aber vermutlich nicht ernst gemeint ist. Sie wurde allerdings in der Rezension des Buches in der New York Times aufgegriffen und dort wohl für wahr gehalten.[2] In einem Artikel in der New York Times aus dem Jahr 1988 erscheint die Behauptung dann erstmals losgelöst von dieser Quelle.[3] Sie wurde auch weiterhin in seriösen Medien kolportiert wie in der BBC,[4] The Guardian oder NBC[5]


                Gedenktafel an Kennedys Rede am Rathausportal
                Abgesehen davon, dass der unbestimmte Artikel im Deutschen korrekterweise bei Nomen verwendet wird, die als Stellvertreter einer Klasse auftreten, war der Ausdruck „Berliner“ für den Berliner Pfannkuchen im Berlin der 1960er Jahre so gut wie unbekannt, da dieser dort einfach nur „Pfannkuchen“ heißt. Der Satz ist also korrekt und wurde auch vor der Rede entsprechend geprüft.
                Nach dem ersten Vorkommen (mit amerikanischen Akzent) bricht Jubel aus. Beim nächsten Satz gibt es zu Beginn einen Sprechchor einer kleinen Gruppe, Kennedy setzt mehrmals an und dankt dann dem Simultandolmetscher (der in der Aufnahme nicht zu hören ist): “I appreciate my interpreter translating my German!” („Ich bin dem Dolmetscher dankbar, dass er mein Deutsch übersetzt hat.“wink Darauf bezog sich das folgende Gelächter. In der deutschen Übersetzung der US-Botschaft vom selben Tag wird dieser Satz leicht geändert in: „Ich bin dem Dolmetscher dankbar, dass er mein Deutsch noch besser übersetzt hat.“
                • tan.nawe Re: Cytaty... 22.06.13, 02:31
                  Danke, sprechensiedeutsch
                  • sprechensiedeutsch Re: Cytaty... 22.06.13, 02:41
                    "Mein Buch - mein Lehrer"

                    FRAGEN und ANTWORTEN

                    KARL Wo wohnen Sie? - Ich wohne in Berlin.
                    Welche Nationalität haben Sie? - Ich bin Deutscher.
                    Welche Sprache sprechen Sie? - Ich spreche Deutsch.
                    INGE Wo wohnen Sie? - Ich wohne in Graz.
                    Welche Nationalität haben Sie? - Ich bin Österreicherin.
                    Welche Sprache sprechen Sie? - Ich spreche Deutsch.
                • m.maska Re: Cytaty... 22.06.13, 04:36
                  sprechensiedeutsch napisał(a):

                  > Missverständnis im englischsprachigen Raum[Bearbeiten]
                  >
                  > In den USA entstand in den 1980er Jahren eine moderne Sage, nach der sich Kenne
                  > dy durch unsauberen Gebrauch der deutschen Grammatik[1] zum Gespött der Berline
                  > r gemacht habe. Der Sage nach habe der grammatikalisch korrekte Satz „Ich
                  > bin Berliner“ heißen müssen (ohne unbestimmten Artikel), und Kennedys We
                  > ndung sei von den Berlinern als „Ich bin ein Berliner (Pfannkuchen)“
                  > ; verstanden worden, worauf großes Gelächter ausbrach. Obwohl diese Behauptung
                  > nicht stimmt,
                  erfreut sie sich in den USA immer noch großer Beliebtheit und wir
                  > d mit großer Regelmäßigkeit meist als “I am a jelly(-filled) doughnutR
                  > 21; zitiert.

                  Obwohl diese Behauptung
                  > nicht stimmt,
                  - a rozumie co czyta? czy tylko przeklejac potrafi????????
                  • m.maska Re: Cytaty... 22.06.13, 14:22


                    sprechensiedeutsch napisał(a):
                    >
                    > > Missverständnis im englischsprachigen Raum[Bearbeiten]
                    > >
                    > > In den USA entstand in den 1980er Jahren eine moderne Sage, nach der sich
                    > Kenne
                    > > dy durch unsauberen Gebrauch der deutschen Grammatik[1] zum Gespött der B
                    > erline
                    > > r gemacht habe. Der Sage nach habe der grammatikalisch korrekte Satz R
                    > 22;Ich
                    > > bin Berliner“ heißen müssen (ohne unbestimmten Artikel), und Kenne
                    > dys We
                    > > ndung sei von den Berlinern als „Ich bin ein Berliner (Pfannkuchen)
                    > “
                    > > ; verstanden worden, worauf großes Gelächter ausbrach. Obwohl diese Be
                    > hauptung
                    > > nicht stimmt,
                    erfreut sie sich in den USA immer noch großer Beliebthe
                    > it und wir
                    > > d mit großer Regelmäßigkeit meist als “I am a jelly(-filled) doughn
                    > utR
                    > > 21; zitiert.
                    >

                    Przekleja "polyglota" i nie rozumie co przekleja... no i wychodzi tak wlasnie


                    In den USA entstand in den 1980er Jahren eine moderne Sage, - w USA w latach osiemdziesiatych(czyli mniej wiecej dwadziescia lat po tamtych wydarzeniach) powstala nowoczesna legenda... i co mowi ta legenda? ano to, ze JFK powiedzial: ICH BIN EIN BERLINER

                    czyli tylko dowcip, stworzony na okolicznosc , dotyczacy cytatu jw.
                • m.maska Re: Cytaty... 22.06.13, 19:17
                  sprechensiedeutsch napisał(a):

                  > Gedenktafel an Kennedys Rede am Rathausportal
                  > Abgesehen davon, dass der unbestimmte Artikel im Deutschen korrekterweise bei N
                  > omen verwendet wird, die als Stellvertreter einer Klasse auftreten, war der Aus
                  > druck „Berliner“ für den Berliner Pfannkuchen im Berlin der 1960er
                  > Jahre so gut wie unbekannt, da dieser dort einfach nur „Pfannkuchen“
                  > ; heißt. Der Satz ist also korrekt und wurde auch vor der Rede entsprechend gep
                  > rüft.

                  > Nach dem ersten Vorkommen (mit amerikanischen Akzent) bricht Jubel aus. Beim nä
                  > chsten Satz gibt es zu Beginn einen Sprechchor einer kleinen Gruppe, Kennedy se
                  > tzt mehrmals an und dankt dann dem Simultandolmetscher (der in der Aufnahme nic
                  > ht zu hören ist): “I appreciate my interpreter translating my German!R
                  > 21; („Ich bin dem Dolmetscher dankbar, dass er mein Deutsch übersetzt hat
                  > .“wink Darauf bezog sich das folgende Gelächter. In der deutschen Übersetzun
                  > g der US-Botschaft vom selben Tag wird dieser Satz leicht geändert in: „I
                  > ch bin dem Dolmetscher dankbar, dass er mein Deutsch noch besser übersetzt hat.
                  > “

                  Ciekawe swoja droga co chcialo udowodnic sprechensiedeutsch... bo, ze niemieckiego nie zna, to pewne - przekleja i nie wie co przekleja... chcialo udowodnic cos odwrotnego a wyszlo jak wyszlo big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                  Der Satz ist also korrekt und wurde auch vor der Rede entsprechend gep
                  > rüft.
                  ....
                  Der Satz - to zdanie,
                  ist also - jest wiec,
                  korrekt - poprawne,
                  und wurde auch vor der Rede - i zostalo takze przed przemowieniem,
                  entsprechend geprüft. - odpowiednio sprawdzone...

                  No ale "słowo-twór" Kompromitation mowi sam za siebie... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin i jakos nie dziwi mnie dlaczego nie moze pisac pod swoim nickiem...

                  Tak wiec sprechensiedeutsch - no niestety, zanim cosik bedzie nastepnym razem wklejac, niech najpierw jej/jemu to ktos przetlumaczy - ale na P. tam i tak uznaja zaslugi...
              • sprechensiedeutsch Re: Cytaty... 22.06.13, 02:51
                Das ist eine Kompromitation, frau Maska
                • m.maska Re: Cytaty... 22.06.13, 04:26
                  Jassssne... Obama tez?

                  www.heute.de/Obama-Besuch-auf-Twitter-Ich-bin-ein-Trojaner-28456256.html
                  gramatyki nie przeskoczysz... mozna sobie w mowie potocznej pomijac to czy tamto..... dyskusja dotyczyla slow JFK - a te byly wlasnie takie - jesli sie cytuje to co ktos powiedzial i powoluje sie na jego slowa to nalezy cytowac doslownie...

                  Obroncom tworcy Gallow=Gotow, tudziez zaby co to na plecach lezy juz dziekujemy smile
                  A teraz odmaszerowac po ordery....
                • m.maska Re: Cytaty... 22.06.13, 06:55
                  sprechensiedeutsch napisał(a):

                  > Das ist eine Kompromitation, frau Maska

                  Co to takiego jest? tlumacz w googlach nie dziala?

                  Krazyl taki dowcip kiedys... Polak przyjezdza do Berlina i idzie do kawiarni, nie zna oczywiscie jezyka i kombinuje, jak kon pod gore... eine kawa und eine ciastko... dumny z siebie, bo kelner rzeczywiscie postawil przed nim kawe i ciastko... w koncu wola kelnera i mowi, eine rachunek... i probuje z nim gadac po swojemu... na to kelner: durniu, zebym ja nie byl Polakiem to g... bys dostal a nie kawe z ciastkiem.

                  To tak a propos... Kompromitation.... smilesmilesmilesmile
                • m.maska Re: Cytaty... 22.06.13, 14:28
                  sprechensiedeutsch napisał(a):

                  > Das ist eine Kompromitation, frau Maska

                  Kompromitation mamy juz przerobione - konia z rzedem temu, kto to w Niemczech zrozumie... ale jesli udajesz, ze masz pojecie o jezyku, no to... raczej nikogo takim pisaniem nie przekonasz... Frau pisze sie wielka litera i nie z jakiegos szacunku, tylko takie sa wymogi jezyka, ze wszystkie rzeczowniki pisze sie wielkimi literami - ktos kto chocby liznal troche niemieckiego, wie o tym.
            • m.maska Re: Cytaty... 22.06.13, 07:11
              tan.nawe napisała:

              > Ich bin EIN Berliner = jestem jednym z Berlińczyków, identyfikuję się z
              > Berlińczykami, jestem jednym z was. W tym rozumieniu: "Wszyscy jesteśmy Berlińc
              > zykami" jest tłumaczeniem właściwym, oddającym nie literę, a sens wypowiedzi.
              > Ich bin Berliner = jestem Berlińczykiem, po prostu. Tak o sobie mówią
              > mieszkańcy Berlina. Nie ma tu błędu.

              Owszem jest blad i to spory... znasz angielski to se przetlumacz - nie bylo mowy o wszyscy jestesmy... bo kontekst byl inny...

              “All free men, wherever they may live, are citizens of Berlin, and, therefore, as a free man, I take pride in the words ‘Ich bin ein Berliner!’”
              • tan.nawe Re: Cytaty... 22.06.13, 08:39
                “All free men, wherever they may live, are citizens of Berlin, and, therefore, as a free man, I take pride in the words ‘Ich bin ein Berliner!’”

                A rozumie, co zacytowało?

                Widać, że tutaj nikt nikogo nie przekona, że czarne jest czarne, a białe jest białe.
                • al-szamanka Re: Cytaty... 22.06.13, 10:19
                  Ich bin EIN Berliner. Gdzie EIN jest w tym wypadku niesamowicie ważne, podkresla powage sytuacji.
                  Tak zostało powiedziane, a co sobie te dwie "uczone" osoby wyobrażają, że Kennedy chciał tak, albo i owak, a może inaczej, a może w ogóle nie chciał, tylko tak mu się wyrwało... nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia.
                  Gdybym tu, gdzie mieszkam powiedziała Ich bin Polin zamiast Ich bin eine Polin, uważano by, że nie mam szacunku dla samej siebie. Kennedy najwyraźniej też miał szacunek dla samego siebie.
                  I może rzeczywiście ktoś tam się śmiał, ale tylko taki, którego ze wzgledu na ukończenie paru klas stać było tylko na skojarzenia... z żarciembig_grin
                  • sprechensiedeutsch Re: Cytaty... 22.06.13, 11:25
                    "> Ich bin Berliner = jestem Berlińczykiem, po prostu. Tak o sobie mówią
                    > mieszkańcy Berlina. Nie ma tu błędu.

                    Ach tak?... i co to ma niby oznaczac? jestem pączkiem? nadziewanym czy bez nadzienia?
                    Jest blad i to jaki jeszcze!
                    "

                    "Mein Buch - mein Lehrer"

                    FRAGEN und ANTWORTEN

                    KARL Wo wohnen Sie? - Ich wohne in Berlin.
                    Welche Nationalität haben Sie? - Ich bin Deutscher.
                    Welche Sprache sprechen Sie? - Ich spreche Deutsch.
                    INGE Wo wohnen Sie? - Ich wohne in Graz.
                    Welche Nationalität haben Sie? - Ich bin Österreicherin.
                    Welche Sprache sprechen Sie? - Ich spreche Deutsch.
                    • tan.nawe Re: Cytaty... 22.06.13, 11:53
                      m. maska: "znasz angielski to se przetlumacz - nie bylo mowy o wszyscy jestesmy... bo kontekst byl inny..."

                      Była mowa o "wszyscy jesteśmy" i w tym kontekście o Kennedy'm też.
                      Znasz angielski? To se przetłumacz. Nie znasz? To se wygoogluj.

                      "All free men, wherever they may live, are citizens of Berlin, and, therefore, as a free man, I take pride in the words ‘Ich bin ein Berliner!’”

                      • m.maska Re: Cytaty... 22.06.13, 12:21
                        tan.nawe napisała:

                        > m. maska: "znasz angielski to se przetlumacz - nie bylo mowy o wszysc
                        > y jestesmy
                        ... bo kontekst byl inny..."
                        >
                        > Była mowa o "wszyscy jesteśmy" i w tym kontekście o Kennedy'm też.
                        > Znasz angielski? To se przetłumacz. Nie znasz? To se wygoogluj.
                        >
                        > "All free men, wherever they may live, are citizens of Berlin, [b
                        > ]and, therefore[/b], as a free man, I take pride in the words ‘Ich bi
                        > n ein Berliner!’”

                        >

                        No niestety, z angielskim widac tez ma problemy... wiki wie poprawnie:

                        W tekście przemówienia wyrażenie pojawia się dwukrotnie:

                        „Two thousand years ago the proudest boast was «civis Romanus sum». Today, in the world of freedom, the proudest boast is «Ich bin ein Berliner».”
                        „Dwa tysiące lat temu największą dumą było powiedzieć: civis Romanus sum (Jestem obywatelem rzymskim). Dzisiaj, w świecie wolności, największą dumą jest powiedzieć «Jestem berlińczykiem».”

                        Today, in the world of freedom (...) „Ich bin ein Berliner”
                        „All free men, wherever they may live, are citizens of Berlin, and, therefore, as a free man, I take pride in the words «Ich bin ein Berliner»!”
                        „Wszyscy wolni ludzie, gdziekolwiek żyją, są obywatelami Berlina, i tym samym ja, jako wolny człowiek z dumą mówię «Jestem berlińczykiem»!”

                        I TYM SAMYM JA....


                        fakty bronia sie same...

                        Trolle - ciagu dalszego dyskusji nie bedzie... EOT
                      • m.maska Re: Cytaty... 23.06.13, 02:20
                        Bidulo... moze sobie wygooglalas pojedyncze slowa - ale sensu nie zrozumialas...
                  • sprechensiedeutsch Re: Cytaty... 22.06.13, 12:12
                    "Gdybym tu, gdzie mieszkam powiedziała Ich bin Polin zamiast Ich bin eine Polin,
                    > uważano by, że nie mam szacunku dla samej siebie "


                    "Ich bin Deutscher, ich bin immer pünktlich"
                    Interkulturelle Kompetenz: Der Trainer Andreas Hauser schult Ingenieure vor ihrem Einsatz im Ausland.
                    Von Manuela Keil

                    www.abendblatt.de/wirtschaft/karriere/article993549/Ich-bin-Deutscher-ich-bin-immer-puenktlich.html
                • m.maska Re: Cytaty... 22.06.13, 12:11
                  tan.nawe napisała:

                  > “All free men, wherever they may live, are citizens of Berlin, and, there
                  > fore, as a free man, I take pride in the words ‘Ich bin ein Berliner!R
                  > 17;”
                  >
                  > A rozumie, co zacytowało?
                  >
                  > Widać, że tutaj nikt nikogo nie przekona, że czarne jest czarne, a białe jest b
                  > iałe.

                  A o czym tutaj kogo przekonywac?

                  JFK powiedzial to co powiedzial i nie ma o czym dyskutowac... no chyba, ze jeszcze gluche tez jest... bo pisalo, ze "nie wiadomo" - a wiadomo...

                  Jesli sie cytuje kultowy cytat, ktory znany jest od 50 lat - to nalezy go cytowac doslownie...

                  Do tej pory blad tego nauty mogl jeszcze przejsc niezauwazony, ale szum jaki wokol tego w ramach przyslugi zrobilo, juz to uniemozliwilo....

                  Moze sie juz pozegnac...
                  • tan.nawe [...] 22.06.13, 12:23
                    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                    • m.maska Re: Cytaty... 22.06.13, 12:24
                      WYNOCHA TROLLU!
                    • m.maska Re: Cytaty... 22.06.13, 12:26
                      tan.nawe napisała:

                      > m.maska napisała:
                      >
                      > > Moze sie juz pozegnac...
                      >
                      > Na tym forum to było do przewidzenia! big_grin
                      > Żegnam zatem. big_grin

                      Zegnamy nicki, ktorych nie da sie zabnowac, poniewaz nie istnieja...
                      • m.maska Do trolla... 22.06.13, 14:14
                        Troll juz nie wroci, bo zdazylo sie przelogowac... smile

                        Mozesz sobie pisac to na co ci twoje szare komoreczki pozwalaja... ale fakty sa takie a nie inne - jesli cytuje sie kogos to cytuje sie doslownie to, co powiedzial... i nie ma wtedy zadnego znaczenia, czy zrobil blad czy go nie zrobil... a w niemieckim obie formy sa poprawne...

                        Faktem jest, ze zgodnie z definicja jaka tutaj pokazalo wychodzi na to, ze Amerykanie to idioci, ktorzy nie maja nawet dobrych tlumaczy... bo takie cus jak troll wie lepiej...

                        No to hop... co to jest eine Kompromitation? - gdzies ci dzwoni tylko nie wiesz w ktorym to kosciele... eine kawa bitte... we Francji moze byc la kawa...
                        • m.maska Re: Do trolla... 22.06.13, 20:44
                          Tak a propos to cos mi sie wydaje, ze trollisko kiedys przysiegalo, ze jest kobieta.. teraz ma na wszelki wypadek rodzaj nijaki wiec niech sie nie dziwi, ze tak tez to cos traktuje... a ze tchorza ma pod skora, to na swoim nicku nie wejdzie.... ale to juz wiadome od dawna jest...
                          Nic na to nie poradze, ze JFK wlasnie tak powiedzial - to byly cztery proste slowa, ktore przeszly do historii.... i zeby nie wiem jak wykrecalo - to i tak nie zmieni faktow...
                          • al-szamanka Re: Do trolla... 22.06.13, 21:13
                            zabawne, że przychodzi takie coś i uważa, że jest w stanie zmienić historię
                            • m.maska Re: Do trolla... 22.06.13, 21:27
                              No wiesz AL... rozne juz rzeczy widzialysmy na forum... nawet i ebola juz byla... o dziwo bez zadnych skutkow ubocznych... wink
                              • m.maska Re: Do trolla... 22.06.13, 21:29
                                Widzisz AL to trollowanie to niektorzy maja jeszcze z tvn-u... i nie mozna bylo sie od tego smrodu uwolnic... przylazlo tutaj... i probuje zmieniac historie...
                                • m.maska Re: Do trolla... 22.06.13, 21:33
                                  a potem bedzie jedno z drugim plakac, ze uposledzone jest - to przeciez kazdy widzi, ze uposledzone... normalny czlowiek nie bedzie probowal zakrzyczec faktow... najlepszy byl ten tekst w ktorym troll twierdzil, ze nie wiadomo, co JFK powiedzial... troll nie wie... no to moze powinien pojsc na nauki do kar.lutki - po przyjazni na pewno uswiadomi, bo kar.lutka jest bardzo madra....
                                  • al-szamanka Re: Do trolla... 22.06.13, 21:38
                                    m.maska napisała:

                                    > a potem bedzie jedno z drugim plakac, ze uposledzone jest - to przeciez kazdy w
                                    > idzi, ze uposledzone... normalny czlowiek nie bedzie probowal zakrzyczec faktow
                                    > ... najlepszy byl ten tekst w ktorym troll twierdzil, ze nie wiadomo, co JFK po
                                    > wiedzial..
                                    . troll nie wie... no to moze powinien pojsc na nauki do kar.lutki -
                                    > po przyjazni na pewno uswiadomi, bo kar.lutka jest bardzo madra....



                                    Jak to nie wiadomo? Przecież wyraźnie słychać, co powiedział - czyżby troll cierpiał dodatkowo na głuchotę?
                                    Ale, ale, po co tak usilnie zmieniać fakty, wystarczy aparat słuchowy nawet taki nie najlepszej jakości.
                                    • m.maska Re: Do trolla... 22.06.13, 21:53
                                      Troll cierpi na wiele roznych dolegliwosci... ale przezabawne bylo to przeczytac, jak troll probowal mi wmowic, ze nie wiadomo... tzn. ze troll nie wie... a jesli nie wie, to dlaczego pcha sie do dyskusji?

                                      No i ten tekst z wiki - ktory mial udowodnic cos przeciwnego, no ale jesli sie jezyka nie zna, to mozna wkleic cos co obroci sie przeciwko trollowi...
                                      • m.maska Re: Do trolla... 22.06.13, 21:56
                                        A do tego jaki biedny troll... musial wprowadzic drugiego nicka, zeby moc siebie uwiarygodnic... no i te teksty sa tak nudne i znane i powtarzane...zabraklo tylko uwagi o golebicy...
                                        Blöd!
                                        • m.maska Re: Do trolla... 23.06.13, 02:04
                                          Aha... trollu biedny i tlusty... chyba jednak do tego certyfikatu jezyka niemieckiego nie wymagali... tchorzu, ktory od zawsze trollowal i innym przypisywal to co robil... jestes typowa reprezentantka polactwa, zaklamana, obludna... o takich moj Ojciec mawial, ze psy siadaja kiedy kolo nich przechodza... bo sie boja, zeby im do tylka bez wazeliny nie wlezli...
                                          Trzymaj sie od nas lepiej z daleka - bo potrafie byc nieprzyjemna... zwlaszcza jesli jak sama durnoto napisalas: nie wiadomo co JFK powiedzial - no to juz sobie wystawilas cenzurke... caly swiat wie a ty nie wiesz... jasssne, do twojego certyfikatu, takiej wiedzy nie potrzeba. Patelnie i garnki - na tym na pewno sie znasz.
                                          Nie probuj tutaj wiecej wchodzic.
                                          • m.maska Re: Do trolla... 23.06.13, 02:09
                                            Kiepska przysluge im zrobilas... bo watek bedzie teraz wisial w gorze... nie jestem pewna czy ci podziekuja.
                                            Czasami nalezy pomyslec zanim sie cos kretynskiego napisze - no ale ten poziom wiedzy tam sie docenia.... jestes w odpowiednim miejscu... hahaha "Kompromitation" - nawet za durna jestes zeby sprawdzic w googlach, czy takie slowo istnieje w jezyku niemieckim... eine herbate bitte - tak znasz niemiecki i takie masz pojecie o tym co wkleilas... - zalosna bylas zawsze wiec dziergaj wokol tych motylkow i ptaszat, bo nic wiecej nie potrafisz.
                            • m.maska Re: Do trolla... 22.06.13, 21:36
                              Hahaha... i zapewne sie teraz zastanawiaja kto im te swinie podlozyl... no to chyba nie trzeba dlugo szukac... gdyby nie wasz osobisty troll, watek polecialby w dol... a tak, prosze bardzo... podziekujcie swojemu trollowi....w koncu macie go na uslugach....
              • m.maska Re: Cytaty... 23.06.13, 02:16
                nie znasz angielskiego, tak jak nie znasz niemieckiego... nic z tego... ale na pewno wiesz jak ugotowac krupnik,, wiec tym sie zajmuj...
    • m.maska llmirka vel tan.nawe vel sprechensiedeutssch vel.. 23.06.13, 04:00
      Widze, ze znowu probujesz pouczac lekarza... moze zajmij sie jednak kucharzeniem, bo medycyny to ty jednak nie studiowalas, do tego potrzeba miec mature, a jesli ma sie mature, to ma sie tez wiedze ogolna, m.in. o JFK... tego jak tutaj sama napisalas "nie wiadomo" - oczywiscie tobie nie wiadomo, do kucharzenia ta wiedza potrzebna ci nie jest...

      Nie wiem, ze przez tyle lat jeszcze nie zrozumialas, ze omijam g... bo smierdzi - ale jesli mi je tutaj przynosisz - to wtedy je sobie obejrze... zajmij sie uposledzonym doktorkiem i odczep sie laskawie od nas - jestes za maly pikus, zeby warto sie toba interesowac - jesli Klara ma ochote z toba trollico gdzies tam gadac to jej wola.

      Uli! nawet na inteligentnego trolla Cie nie stac? za Twoja wiedza wykonala te durnote? wyslij jej ladnego you tube'a w nagrode, niech sie cieszy...
      • al-szamanka Re: llmirka vel tan.nawe vel sprechensiedeutssch 23.06.13, 06:23
        m.maska napisała:

        > Widze, ze znowu probujesz pouczac lekarza... moze zajmij sie jednak kucharzenie
        > m, bo medycyny to ty jednak nie studiowalas, do tego potrzeba miec mature, a je
        > sli ma sie mature, to ma sie tez wiedze ogolna, m.in. o JFK... tego jak tutaj s
        > ama napisalas "nie wiadomo" - oczywiscie tobie nie wiadomo, do kucharzenia ta w
        > iedza potrzebna ci nie jest...
        >
        > Nie wiem, ze przez tyle lat jeszcze nie zrozumialas, ze omijam g... bo smierdzi
        > - ale jesli mi je tutaj przynosisz - to wtedy je sobie obejrze... zajmij sie u
        > posledzonym doktorkiem i odczep sie laskawie od nas - jestes za maly pikus, zeb
        > y warto sie toba interesowac - jesli Klara ma ochote z toba trollico gdzies tam
        > gadac to jej wola.
        >
        > Uli! nawet na inteligentnego trolla Cie nie stac? za Twoja wiedza wykonala te d
        > urnote? wyslij jej ladnego you tube'a w nagrode, niech sie cieszy...


        No tak, bo wysłanie komuś takimi palcami ładnego YT, to jak nagroda Nobla, a nawet prawdziwy zaszczyt big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: llmirka vel tan.nawe vel sprechensiedeutssch 23.06.13, 13:12

          > Jak dokładnie powiedział J.F.Kennedy po prawdzie - nie wiadomo. Niuanse
          > językowe były mu raczej obce. Był Amerykaninem irlandzkiego, nie niemieckie
          > go, pochodzenia.



          Ja rozumiem, ze mozna czegos nie wiedziec, ale obnosic sie z niewiedza i dorabiac do tego jeszcze cala ideologie i wklejac fragmenty z polskiej ksiazki do nauki jezyka to juz lekka przesada. Nie bede pytala Niemca o nuanse jezyka polskiego - no ale ty jak zwykle znasz sie na wszystkim... na medycynie tez. Podczas "zdobywania" certyfikatu z kucharzenia mialas specjalne zajecia z medycyny i "wyklady" z jezyka niemieckiego? jesli tak, to nie powinnas dostac tego certyfikatu, bo o niemieckim pojecia nie masz.

          llmirko - jak bede miala watpliwosci zwiazane z jezykiem niemieckim, to mam tutaj tysiace specjalistow i twoje wklejki, ktorych nie rozumiesz nie sa mi potrzebne.

          Jak to dobrze, ze przynajmniej kar.Lutka, ktora innych wyzywa od nieukow ma za towarzystwo osobe godna siebie... bo rownie madra.
          • m.maska certyfikat z kucharzenia... 23.06.13, 16:19
            A zeby Uli, obronca ucisnionych, bo ze slaba pamiec ma, to pamietam, znowu nie ubolewal, ze zla maska dokopuje llmirce takim np. kucharzeniem - to przypomne skad sie to kucharzenie wzielo....

            Otoz swego czasu troll Partita(vel Uli) przypial sie do mojego dyplomu.. a llmirka porownala moj dyplom, ktory niestety mozna uzyskac dopiero majac tzw. swiadectwo dojrzalosci, ze swoim certyfikatem z kucharzenia, do ktorego nie trzeba miec nawet skonczonej podstawowki....


            Re: Zlot TROLLOWNI?
            Autor: llmirka ☺ 28.08.11, 20:16


            (...)
            Przyznam się Ci, na ucho, że też mam dyplom, nie to nie dyplom, to certyfikat, (no, bo teraz w Unii jestemy) … kucharza suspicious

            Calosc do poczytania, tutaj:

            forum.gazeta.pl/forum/w,92835,128170023,128337758,Re_Zlot_TROLLOWNI_.html
            • m.maska Re: certyfikat z kucharzenia... 23.06.13, 16:26
              Tak wiec radze kucharce na przyszlosc nie wchodzic tutaj... najlepiej niech usmazy sobie mozdzek i go zje, moze to cos pomoze...skoro nie wie rzeczy o ktorych swiat wie, ale i tak na wszystkim sie zna - tyle, ze nie pod swoim nickiem - bo pod swoim to trawki i ptaszeta tylko...
              Ja moge polemizowac z ludzmi, ktorzy cos reprezentuja z nastojaszczim trollem na pewno nie bede wchodzic w dyskusje...
              Swoja droga ciekawe, ze ani ja, ani AL nie lazimy pod trollowskimi nickami na P. a stamtad co jakis czas ktos tutaj wlazi... niech sobie wklejaja you tuby, w koncu po to je ludzie na tym portalu umieszczaja...
        • m.maska Re: llmirka vel tan.nawe vel sprechensiedeutssch 23.06.13, 17:55
          Nie, no powinna dostac jakiegos you tube'a dla zachety chociazby - przeciez sie starala... jak potrafi.
          • al-szamanka Re: llmirka vel tan.nawe vel sprechensiedeutssch 23.06.13, 18:11
            m.maska napisała:

            > Nie, no powinna dostac jakiegos you tube'a dla zachety chociazby - przeciez sie
            > starala... jak potrafi.

            "Starała"? Nigdy nie zamieściłabym na forum cytatu, którego nie rozumiem, no ale jak się okazuje, niejedna karlutka po świecie chodzi... ale że takie ich skupisko w jednym miejscu?
            • m.maska Re: llmirka vel tan.nawe vel sprechensiedeutssch 23.06.13, 18:25
              i dlatego tak dobrze sie rozumieja... smile i wszystkie sa bardzo madre... do teraz sie smieje, jak sobie przypomne, ze to to napisalo: po prawdzie nie wiadomo co Kennedy powiedzial... jaka wiedza, taka "prawda"...
              • al-szamanka Re: llmirka vel tan.nawe vel sprechensiedeutssch 23.06.13, 18:31
                m.maska napisała:

                > i dlatego tak dobrze sie rozumieja... smile i wszystkie sa bardzo madre... do tera
                > z sie smieje, jak sobie przypomne, ze to to napisalo: po prawdzie nie wi
                > adomo co Kennedy powiedzial...
                jaka wiedza, taka "prawda"...


                Masz z czego!!! Mnie po prostu aż osłabiło.
                • m.maska Re: llmirka vel tan.nawe vel sprechensiedeutssch 23.06.13, 20:08
                  Wyobraz sobie, ze tam wciaz "specjalisci" debatuja na wersja "Ich bin ein Berliner" - fachowcy tlumacze oczywiscie... no rozumieja po swojemu... nie tak jak nalezy "Jestem jednym z Was" tylko "wszyscy jestesmy Berlinczykami" - no to takie polskie tlumaczenie... Polacy zwykle inaczej rozumieja... ale w kontekscie tego co Kennedy powiedzial w tym zdaniu... to sorry, ale tlumaczyc nalezy "wszyscy, ktorzy sa wolni sa Berlinczykami"... - tak sie sklada, ze wtedy akurat nie wszyscy byli free men...

                  All free men, wherever they may live, are citizens of Berlin, and, therefore, as a free man, I take pride in the words ‘Ich bin ein Berliner!’”
                  • m.maska Re: llmirka vel tan.nawe vel sprechensiedeutssch 23.06.13, 20:13
                    Wszyscy jesteśmy berlińczykami - no przeciez mogl powiedziec: Wir sind alle Berliner.... ale powiedzial Ich bin... i tak zostalo to tez odebrane: Jestem jednym z was... i nie inaczej...
                    • al-szamanka Re: llmirka vel tan.nawe vel sprechensiedeutssch 23.06.13, 20:21
                      m.maska napisała:

                      > Wszyscy jesteśmy berlińczykami - no przeciez mogl powiedziec: Wir sind alle Ber
                      > liner.... ale powiedzial Ich bin... i tak zostalo to tez odebrane: Jestem jedny
                      > m z was... i nie inaczej...


                      Eeech, śmieszne się to robi coraz bardziej. Ktoś tam debatuje o sensie tego, co jednoznacznie zostało powiedziane. Może zależy im na tym tak bardzo, może po prostu wyobrażają sobie, że i o nich Kennedy powiedział wtedy, że są Berlińczykami. Walczą o własne dowartościowaniewinkbig_grin
                      • m.maska Re: llmirka vel tan.nawe vel sprechensiedeutssch 23.06.13, 21:24
                        No wiesz, ale oni przynajmniej nie twierdza jak trollica, "po prawdzie - to nie wiadomo, co Kennedy powiedzial" - to juz byl naprawde dowod inteligencji z wyzszej polki....
                        Pewnie pisala bez wytycznych no i wyszlo jak wyszlo...
                        • al-szamanka Re: llmirka vel tan.nawe vel sprechensiedeutssch 23.06.13, 21:33
                          m.maska napisała:

                          > No wiesz, ale oni przynajmniej nie twierdza jak trollica, "po prawdzie - to nie
                          > wiadomo, co Kennedy powiedzial" - to juz byl naprawde dowod inteligencji z wyz
                          > szej polki....
                          > Pewnie pisala bez wytycznych no i wyszlo jak wyszlo...


                          No taaaaak...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka