rybka.11 12.01.14, 13:48 dzisiaj jadłam . Nigdy wcześniej tego nie robiłam - ale, zgodnie z postanowieniem noworocznym, że oprócz rzucenia nałogu zacznę zdrowiej się odżywiać - postanowiłam spróbować Fajne Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
al-szamanka Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 14:03 Inaczej alfalfa. Kiedyś to hodowałam i dodawałam do sałaty. Zdrowe. Oprócz witamin A, B1, B6, C, E i K posiada duże ilości wapnia, potasu, magnezu, żelaza, cynku i fosforu, jak również tyrozyny, tryptofanu i chlorofilu Odpowiedz Link
rybka.11 Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 14:10 Ja celowo tutaj o tych kiełkach napisałam - wiedziałam, że ktoś tutaj mi o nich więcej napisze... Odpowiedz Link
m.maska Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 14:26 Hihi... AL owszem, ale ja pierwszy raz to slysze a raczej czytam Odpowiedz Link
super.halusia Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 14:26 Jem je od dawna,bardzo dobre są,a dziś robiłam sałatkę ze świeżym szpinakiem,pychotka Odpowiedz Link
samantha.1 Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 15:33 Świeży szpinak,to taki ze szklarni, chemicznie pędzony? To ja dziękuję za takie zdrowe odżywianie. Odpowiedz Link
super.halusia Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 15:37 samantha.1 napisała: > Świeży szpinak,to taki ze szklarni, > chemicznie pędzony? > To ja dziękuję za takie zdrowe odżywianie. właśnie,że nie,bo brat,ma swoją szklarnię dla domowników bez żadnej chemii. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 14:47 Jak to dziwnie jest. Najpierw taką alfalfę albo odrzut z produkcji cukru, czyli melasę, daje się krowom do jedzenia, bo takie pożywne i witaminizowane, a dopiero potem człowiekowi. Kiedyś sadzono jarmuż tylko po to aby kury go dziobały, gdyż w następstwie tego jajka miały mocne skorupki. Dopiero od stosunkowo niedawna poleca się go ludziom jak wybitne źródło łatwo przyswajalnego wapnia. Odpowiedz Link
m.maska Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 18:15 A tak po prawdzie, to jak te kielki smakuja? niby co to ma byc? Odpowiedz Link
darima_ka Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 18:37 Można się tym najeść,czy to tylko dodatek a głód zostaje? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 18:44 Nie najesz się tym, to tylko witaminowy dodatek. Kiełki są malutkie i cieniutkie... chyba dlatego zaniechałam. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 19:15 m.maska napisała: > Czyli taki dekoracyjny bajer? No i moda oczywiście Odpowiedz Link
darima_ka Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 19:32 Od zawsze byłam chuda ,lubię zjeść dużo i konkretnie Lubię wszelkie warzywa,owoce ,ale jako dodatek. Czytam o tych kiełkach i się dziwię co w tym może być smacznego, a Ty mówisz ,ze to tylko moda? To nie dla mnie Odpowiedz Link
m.maska Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 20:58 Hahaha... wlasnie czytam ksiazke o jedzeniu japonskim... wyglada na to, ze to ma przede wszystkim ladnie wygladac, smakowo to moze byc byle jakie. Nie do pomyslenia np. zeby przyjac Japonczykow naszym bigosem... no bo jak ten bigos wyglada? dla nas, to on ma smakowac. Odpowiedz Link
m.maska Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 21:13 Fragment (...) Ale kulinarne zwyczaje "gaijinów" są w ogóle śmieszne dla Japończyków i vice versa; dla wielu cudzoziemców pierwsze zetkniecie się z daniami kuchni japońskiej nie jest źródłem olśniewających wrażeń. Przede wszystkim dotyczy to przybyszów z krajów anglosaskich i słowiańskich. Dla nas najważniejszą rzeczą w potrawie jest bowiem smak i aromat, a do jej wyglądu przywiązujemy mniejszą wagę. Polski talerz na którym położono ubite ziemniaki, kawał mięsa i jarzynę, rzadko dostarcza wizualnej uczty; jeszcze mniej apelująca do oka jest kiełbasa na gorąco albo bigos. Wszystkie te rzeczy mają jednak wyraźny smak i zapach. Nikt nie oczekuje, że będziemy im się przyglądać albo zachwycać się ich kolorem. W porównaniu z nimi japońska kuchnia wielu "gaijinom" wydaje się mdła, pozbawiona smaku, słabo przyprawiona, a widok wielkiego białego barbarzyńcy polewającego subtelne danie sosem sojowym nieraz wprawiał Japończyków w zdumienie. Gdy w ten sposób profanowany był biały ryż, zdumienie przeradzało się w zgrozę... itd Odpowiedz Link
darima_ka Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 21:17 JA właśnie lubię potrawy o wyraźnym smaku,dobrze doprawione. Dla mnie japońska dieta byłaby nijaka. Odpowiedz Link
m.maska Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 21:22 Uppppps... pamietam jak bylam w Japonii i znajomi Japonczycy zaprosili mnie do restauracji, w miedzyczasie, to ja juz poznalam troche te ich kuchnie, jak byli w Polsce, ale tam zamowili jakis deser, ktorego jak sprobowalam to myslalam, ze mnie zemdli... de-ser... to bylo kompletnie bez smaku, no nic, jakby kto zrobil jakas taka mleczna galaretke nie dodajac do niej nawet cukru - to bylo robione na bazie tofu, mdłe do potegi... hmmm... glupia sprawa, nie wypada nie zjesc, a juz mi sie niedobrze robilo na mysl o kolejnym przelknieciu... na szczescie dzieciaki sie tym zajadaly, wiec z radoscia odstapilam im swoja porcje Odpowiedz Link
darima_ka Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 21:15 Ja bigos uwielbiam,ale dla Japończyka pewnie by na talerzy wygląda nieapetycznie. Mi zresztą wszystko smakuje ,ja lubię jeść. Odpowiedz Link
m.maska Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 21:23 A mnie... tez wszystko smakuje, pod warunkiem, ze gotowac nie musze wtedy zjem prawie wszystko. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Kiełki lucerny 12.01.14, 21:53 m.maska napisała: > A mnie... tez wszystko smakuje, pod warunkiem, ze gotowac nie musze wtedy zj > em prawie wszystko. A mnie bardzo dużo nie smakuje... no i gotować nie znoszę Odpowiedz Link
m.maska Re: Dzisiaj miałam 13.01.14, 17:20 A kiedy juz wszystkie zjesz, to kupisz kolejna porcje? Odpowiedz Link
rybka.11 Re: Dzisiaj miałam 13.01.14, 17:24 Kupię - i inne kiełki też - widziałam jeszcze kiełki rzodkiewki, kiełki brokuła... Nawet mnie to wchodzi ładnie do buzi Odpowiedz Link