... i potwierdzam
niepełny stenogram

Zaznaczam, że podczas krótkiej rozmowy karlutka wyła jak ostatnia furiatka, osoba kompletnie niezrównoważona i do tego wulgarnym głosem prymitywnej przekupki.
Hmm, jak myślisz, karlutko, dlaczego przedstawiłam się pełnym nazwiskiem i zaznaczyłam z jakiego miasta dzwonię? I jak myślisz, karlutko, dlaczego zwracałam się do ciebie pełnym nazwiskiem?
Pomyśl.
Ciekawe też, że ubezwłasnowolniłaś własnych rodziców decydując za nich z kim mogą rozmawiać, a z kij nie. A przecież jak zaznaczyłam w rozmowie, dzwoniłam do NICH z prośbą aby na ciebie wpłynęli... i tylko z litości dla nich, bo przyjdzie czas, że i tak się dowiedzą i wtedy będzie to dla nich cios.