Dodaj do ulubionych

Zaczynam odliczanie...

29.09.16, 08:33
Oczywiscie jak to zwykle bywa, po tak dlugiej drodze, nie bylo mowy o spaniu w ciagu dnia - totez jak padlam wczoraj wieczorem to spalam jak zabita 10 godzin... ufff...
Tym namietnym sprzataczom powiem... dzisiaj u mnie ostatni dzien bez deszczu, wiec od rana "pracowicie" wlaczylam pralke smile potem "pracowicie" wywiesze pranie w ogrodku...
W ogole kolejne dni beda bardzo pracowite i dlatego wlasnie do konca bajzel nie zostanie uporzadkowany smile w kazdym razie nie przez najlblizsze trzy tygodnie big_grin czy kogos to u mnie w domu szczypie? nikogo - tylko burek zza plota sie tym interesuje smile
Obserwuj wątek
    • al-szamanka Re: Zaczynam odliczanie... 29.09.16, 09:16
      Ja też spałam rekordowowo-popracnie, a jako że odliczanie ciągle mi w głowie stuka, za chwileczkę wyjeżdżam załatwiać ile sie tylko da, bo potem przez dwa tygodnie wszystko będzie leżało odłogiem, a od soboty jeszcze 4 dni muszę pracować smile
      • m.maska Re: Zaczynam odliczanie... 29.09.16, 13:52
        Hahaha.... jak to ci, ktorych powinno to g.... interesowac maja duzo do powiedzenia na temat tego, ze mam w domu poremontowy bajzel...
        karlutko kwiatuszku gdybym siedziala 365 dni w roku to pewnie z nudow bym sprzatala, bo ilez mozna kwiatki w pobliskich ogrodkach fotografowac... mam lepsze zajecia niz bycie niewolnikiem wlasnego mieszkania...
        A co do perfum hmmm.... jest tam u was co najmniej jeden "perfumowany"... big_grin
        • al-szamanka Re: Zaczynam odliczanie... 29.09.16, 21:46
          m.maska napisała:

          > Hahaha.... jak to ci, ktorych powinno to g.... interesowac maja duzo do powiedz
          > enia na temat tego, ze mam w domu poremontowy bajzel...
          > karlutko kwiatuszku gdybym siedziala 365 dni w roku to pewnie z nudow bym sprz
          > atala, bo ilez mozna kwiatki w pobliskich ogrodkach fotografowac... mam lepsze
          > zajecia niz bycie niewolnikiem wlasnego mieszkania...
          > A co do perfum hmmm.... jest tam u was co najmniej jeden "perfumowany"... big_grin
          >

          naturalnie perfumowany big_grin
    • rena-ta49 Re: Zaczynam odliczanie... 29.09.16, 15:08
      Hahaha,no nie mów,ze ktoś na forum dywaguje n/t porządku w Twoim mieszkaniu?
      Ktoś był ,wiedział, a może ktoś chciałby dorobić i Ci posprzątać?
      Trzeba mieć nieźle zryte pod czaszką ,by zajmować się czyimś sprzątaniem.Napisz im,że
      już dałaś komuś zarobić,bo Cie na to staćsmilesmile
      • m.maska Re: Zaczynam odliczanie... 29.09.16, 16:57
        O nie po remoncie jest czysciutko, kwestia poukladania wszystkiego po swojemu... a ja nie mam na to czasu - pisze, ze jest bajzel, bo przed remontem poupychane bylo po katach - to co zawalalo droge juz uprzatniete, ale ja nie mam czasu teraz na takie drobiazgi no i jak zwykle ci, ktorzy lataja ze scierka podnosza wrzask.... tak naprawde nie wiedzac o czym big_grin i to jest takie piekne...
    • al-szamanka Re: Zaczynam odliczanie... 30.09.16, 08:41
      m.maska napisała:

      > namietnym sprzataczom powiem... dzisiaj u mnie ostatni dzien bez deszczu, w
      > iec od rana "pracowicie" wlaczylam pralke smile potem "pracowicie" wywiesze pranie
      > w ogrodku...
      > W ogole kolejne dni beda bardzo pracowite

      A ja już tą moją pracowitością osłabiona jestem. Wczoraj jeszcze ostatnim wysiłkiem woli spakowałam bagaż do połowy, reszta ciuchów leży i czeka na przygładzenie żelazkiem... no i buty wygodne muszę wybrać...
      • m.maska Re: Zaczynam odliczanie... 30.09.16, 09:18
        A mi, zeby bylo zabawniej, wysypal się komp i mam problem.
        Wlasnie szukam jakiegos szybkiego "komputermanna".
        • m.maska Re: Zaczynam odliczanie... 30.09.16, 18:34
          Wzielam laptoka i pojechalismy do dochtora... dochtor po godzinie zadzwonil i powiedzial, ze "pacjent" rozchorowal sie przez update'y i ja nie mialam na to zadnego wplywu... zostal na leczeniu "ambulatoryjnym" i wypisano go o 17 do domu... naprawde obawialam sie, ze jesli trzeba bedzie zrobic nowa instalacje, strace wszystko co do tej pory na nim wyskladowalam - chociaz chyba pod koniec sierpnia robilam backup, ale w miedzyczasie sporo przybylo, no i potrzebny jest mi teraz wyjatkowo - to nie jest robota na tablecie.
          • m.maska Re: Zaczynam odliczanie... 01.10.16, 11:05
            Wczoraj to byl laptok a dzisiaj net... wtedy kiedy ja pilnie potrzebuje dostepu to net wariuje, router co chwile sie restartuje i miga swoimi lampeczkami jak w lunaparku - za chwile mnie cos trafi.
    • rena-ta49 Re: Zaczynam odliczanie... 01.10.16, 11:56
      Ruter jest własnością dostawcy netu? u mnie tak jest.
      Zgłoś nie przyjadą wymienić,pewnie się zepsuł
      • m.maska Re: Zaczynam odliczanie... 01.10.16, 15:06
        Niby dziala i w okolicy nie ma zadnych chwilowych przerw - dzwonilam, no ale wtedy kiedy dzwonilam to akurat dzialal... ruter jest moja wlasnoscia, dostaje go w "prezencie" kiedy podpisuje umowe - no ale, ma juz swoje lata a wlasnie jest czas przedluzenia umowy no to ja poprosze o nowy - tylko jak ja mam to wszystko zalatwic w dwa dni robocze?
        Chwilowo dziala ale tak sie ze mna husta od wczorajszego wieczoru.
        A jesli dodatkowo poprzedniego dnia laptok robil rozne cyrki, to sie glupieje i nie wiadomo czy to net czy moze jednak laptok.
        A pilnie potrzebuje dostepu w tej chwili.
        • rena-ta49 U nas jest inaczej 01.10.16, 17:52
          Podpisuję umowę z jakimś dostawcą netu ,oni instalują dają swój ruter.
          Kiedy umowe wypowiadam wszystko im oddaję.Oni wymieniają swoj uszkodzony sprzęt na dobry.
    • m.maska Re: Zaczynam odliczanie... 01.10.16, 15:14
      Niby plany sa dopiete, pozostalo mi przygotowanie zwiedzania jeszcze jednego miasta, ktore wydawalo mi sie, ze bedzie proste a teraz jak sie wysypalo to stwierdzam, ze dwa dni pobytu to duzo za malo - czeka nas "die Qual der Wahl" (meka wyboru)... a i rozplanowanie zwiedzania nie jest przez to proste. Jedyna pociecha, to to, ze tam akurat nie bedzie przypuszczalnie tak upalnie...
      • m.maska Re: Zaczynam odliczanie... 01.10.16, 20:02
        m.maska napisała:

        > Niby plany sa dopiete, pozostalo mi przygotowanie zwiedzania jeszcze jednego mi
        > asta, ktore wydawalo mi sie, ze bedzie proste a teraz jak sie wysypalo to stwie
        > rdzam, ze dwa dni pobytu to duzo za malo - czeka nas "die Qual der Wahl" (meka
        > wyboru)... a i rozplanowanie zwiedzania nie jest przez to proste. Jedyna pociec
        > ha, to to, ze tam akurat nie bedzie przypuszczalnie tak upalnie...
        >

        Internet to jednak doskonaly wynalazek jest, zeby czlowiekowi zrobic wode z mozgu...
        Mamy nasze plany, glowny obiekt x(na razie niech to bedzie niespodzianka) wikipedia wyswietla mi bezczelnie godziny otwarcia 8:30 - 18 w poniedzialki zamkniete w niedziele 8:30 -15:30 to jakis koszmar... wchodze na strone miasta, na strone obiektu obie pokazuja mi, ze do 15 pazdziernika godziny otwarcia 8:30 - 20... no i w co ja mam wierzyc? jak ja mam sie ustawic i jak mam rozplanowac? wierzyc wiki czy wierzyc w informacje, jakie podaje strona obiektu i strona informacji turystycznej miasta? ktora jest aktualna? Problem polega na tym, ze my tam bedziemy w niedziele i poniedzialek a jesli rzeczywiscie w poniedzialek jest nieczynne?
        • al-szamanka Re: Zaczynam odliczanie... 01.10.16, 21:07
          m.maska napisała:

          > Internet to jednak doskonaly wynalazek jest, zeby czlowiekowi zrobic wode z moz
          > gu...
          > Mamy nasze plany, glowny obiekt x(na razie niech to bedzie niespodzianka) wikip
          > edia wyswietla mi bezczelnie godziny otwarcia 8:30 - 18 w poniedzialki zamkniet
          > e w niedziele 8:30 -15:30 to jakis koszmar... wchodze na strone miasta, na stro
          > ne obiektu obie pokazuja mi, ze do 15 pazdziernika godziny otwarcia 8:30 - 20..
          > . no i w co ja mam wierzyc? jak ja mam sie ustawic i jak mam rozplanowac? wierz
          > yc wiki czy wierzyc w informacje, jakie podaje strona obiektu i strona informac
          > ji turystycznej miasta? ktora jest aktualna? Problem polega na tym, ze my tam b
          > edziemy w niedziele i poniedzialek a jesli rzeczywiscie w poniedzialek jest nie
          > czynne?

          Przeczytałam i pośmiałam się ponieważ wpadło mi do głowy jak bardzo inaczej pisze pewna "osoba na poziomie"... w jego wykonaniu Twój post wyglądałby tak:

          Internet to jednak doskonały wynalazek jest, rzeby człowiekowi zrobić wodę z muzgu... Mamy nasze plany, guwny obiekt x(na razie niech to będzie niespodzianka) wikipedia wyświetla mi bezstrzelnie godziny otwarcia 8:30 - 18 w poniedziałki zamknięte w niedziele 8:30 -15:30 to jakiś koszmar... wchodzę na stronę miasta, na stronę obiektu obie pokazóją mi, rze do 15 października godziny otwarcia 8:30 - 20... no i w co ja mam wieżyć? jak ja mam sie ustawić i jak mam rozplanować? wieżyć wiki czy wieżyć w informacje, jakie podaje strona obiektu i strona informacji turystycznej miasta? ktura jest aktualna? Problem polega na tym, rze my tam będziemy w niedziele i poniedziałek a jeśli żeczywiście w poniedziałek jest nieczynne?
          • m.maska Re: Zaczynam odliczanie... 01.10.16, 22:01
            No tos sie żeczywiździe spięła... smile
        • m.maska Re: Zaczynam odliczanie... 02.10.16, 13:37
          No i parkingi... wlasnie porozumialam sie z hotelem a moze hotelikiem, bo w samym centrum nie ma molochow z windami, chcialam sie upewnic, ktory parking wybrac - tubylcy zawsze wiedza lepiej...
          Ciekawym podpowiem... oplata za dzien wynosi 5€ - w tym przypadku - to bedzie pierwszy, potem bedzie ciekawiej - ponoc dochodzi nawet do 18€ za dobe tam gdzie akurat postoimy dwa dni.
    • a74-7 Re: Zaczynam odliczanie... 01.10.16, 15:21
      A nie masz tam jakichs guziczkow na routerze zeby go zrestartowac ?,
      • rena-ta49 Re: Zaczynam odliczanie... 01.10.16, 17:53
        Chyba to zrobiła w pierwszej kolejnoscismilesmile
        • m.maska Re: Zaczynam odliczanie... 01.10.16, 19:51
          Oj tak zrobilam, trzy razy startowalam z telefonem do servicu, ktory mi przerywalo bo siadal ruter.... w koncu udalo mi sie pogadac z pania - okazalo sie, ze w okolicy nie ma zadnych usterek, wprawdzie restartowalam drania kilka razy, guziczki, wtyczki itd... ale pani poradzila zeby powyjmowac wszystkie kabelki i wlozyc od poczatku - i to chyba poskutkowalo. Wprawdzie nie kapuje zupelnie jak moga kabelki ktore stercza w nim od lat i nitk ich nie rusza utracic kontakt i to tak, ze sie od czasu do czasu wlaczaja i wylaczaja, ale przypuszczam, ze kiedy pozbawilam go na dobre wszelkiego kontaktu to po ponownym wsadzeniu kabelkow musial sie na nowo konfigurowac i jak na razie idzie - uffff... jak to dobrze.
          • rudka-a Re: Zaczynam odliczanie... 01.10.16, 20:44
            W połowie września kupiłam nowy router, bo stary zaczał świrować..na zasadzie pojawiam się i znikam...zero internetu w komórce..
            też mi pan polecił włączyć, wyłączyć, cudować...
            w końcu przyjechał i stwierdził, że będzie żył...
            skoro tak, to poprosiłam uprzejmego człowieka, żeby mi wifi wyczarował...
            i nie pomogły czary, bo to padocha już była...
            zapłatę za router miałam doliczyć do opłaty za internet do 10go...a tu za 3 dni monit...wink
            • m.maska Re: Zaczynam odliczanie... 01.10.16, 22:02
              O nie, u nas mozna przedluzajac umowe dostac router za frico...
              • al-szamanka Re: Zaczynam odliczanie... 03.10.16, 13:21
                A mnie wzięła już Reisefieber w swoje kleszcze... w końcu w środę rano geht's los
                • m.maska Re: Zaczynam odliczanie... 03.10.16, 13:56
                  No ja pracowicie przygotowuje plan, jestem bardzo z siebie dumna bo przerobilam juz pol dnia, pod warunkiem, ze czas pozwoli na realizacje tego planu - zostala mi jeszcze druga polowa...Miradory (punkty widokowe) pozostawiam na pozniejsze godziny - w koncu wieczorem i w nocy kiedy wszystkie obiekty pozamykaja tez mozna jeszcze niejedno zobaczyc smile
                  Cristo de los Faroles - Chrystus z latarniami - ponoc najlepiej oglada sie po zmierzchu smile tylko mnie kiepsko wychodza nocne foty - no coz, nie mam wciaz czasu na przyswojenie sobie tego jak robic foty nocne.
                  • m.maska Re: Zaczynam odliczanie... 03.10.16, 13:57
                    Nic to, zabieram sie do planowania drugiej polowy dnia... nie moge juz tego odkladac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka