m.maska 27.10.16, 19:02 Może pozbierajmy sobie takie recepty - ci, którym sukcesy są potrzebne do oddychania będą mogli skorzystać... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 27.10.16, 19:03 ... może być nawet pendolino... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 27.10.16, 19:16 m.maska napisała: > ... może być nawet pendolino... > Gdy pada hasło pendolino to zaraz przychodzi mi do głowy model włoski. Prosta dziewczyna z prowincji, świeża jak to szesnastolatka, poznaje mniejszego od siebie, za to starszego o 22 lata żonatego producenta filmowego. Ten umożliwia jej światową karierę. Pendolino mknie i przyspiesza. Bez tego związku nikt nigdy nie znałby stażystki filmowej - jej nazwisko... Sophia Loren. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 27.10.16, 19:39 Dla niektórych sukcesem jest figurowanie jako założyciel forum i od czasu do czasu wchodzić na nie wejściem smoka Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 27.10.16, 20:09 Recepta na sukces numer kolejny: 1. zglosic sie do udzialu w konkursie poetycko-prozatorskim 2. znalezc tekst, ktory juz zostal zauwazony 3. zglosic cudzy tekst jako swoj do rzeczonego konkursu 4. odebrac nagrode przy akompaniamencie fanfar forumowych "przyjaciol" 5. oddac po cichu nagrode odebrana z powodu: plagiat Odpowiedz Link
a74-7 Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 27.10.16, 21:56 I o czym tu z zerem dyskutowac ??? Myslec a wiedziec jak bylo z innymi to dwie rozne sprawy Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 27.10.16, 22:02 No o niczym... jak sie nie rozumie prostych slow... fucha i sukces... hehehe... Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 27.10.16, 22:05 Sukcesem moze byc np. dorwanie sie do netu i plaskanie na wszystkie strony swoja tfurczoscia, na lewo i prawo... nie byloby tego w necie gdyby nie mialo tego pociagu na "sukces"... taki to ci sukces jest... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 27.10.16, 22:05 A ja ani do sukcesu, ani do sławy nigdy nie dążyłam. Jedyne, co chciałam, to żyć jak człowiek, godnie, i robić to, co lubię. Proste Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 27.10.16, 22:08 al-szamanka napisała: > A ja ani do sukcesu, ani do sławy nigdy nie dążyłam. Jedyne, co chciałam, to ży > ć jak człowiek, godnie, i robić to, co lubię. Proste Mam dokładnie tak samo, spokój i możliwość spełniania swoich kaprysów i pasji i gdzieś mam uznanie kogokolwiek... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 27.10.16, 22:16 m.maska napisała: > al-szamanka napisała: > > > A ja ani do sukcesu, ani do sławy nigdy nie dążyłam. Jedyne, co chciałam, > to ży > > ć jak człowiek, godnie, i robić to, co lubię. Proste > > Mam dokładnie tak samo, spokój i możliwość spełniania swoich kaprysów i pasji i > gdzieś mam uznanie kogokolwiek... otóż to Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 27.10.16, 22:19 Życie jest zbyt krótkie na to żeby uganiać się za jakimiś wyimaginowanymi sukcesami... ale jak kto musi, to w pierdolino i doooooooooo SŁAWY Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 27.10.16, 22:15 Kolejna recepta na sukces: 1. zalozyc otwarty profil na FB 2. nazbierac znajomych i znajomych znajomych, razem biorac nieznajomych 3. umiescic foty 4. nazbierac lajkow 5. SUKCES Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 27.10.16, 22:24 m.maska napisała: > Kolejna recepta na sukces: > 1. zalozyc otwarty profil na FB > 2. nazbierac znajomych i znajomych znajomych, razem biorac nieznajomych > 3. umiescic foty > 4. nazbierac lajkow > 5. SUKCES > Trzeba też dużo senkjować, aby potem zbierać lajki... w końcu coś za coś. A ja nie lubię przed nikim się płaszczyć i wszystkich kochać, tylko po to, aby ktoś się rewanżował tym samym. Jakie to fałszywe. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 10:13 I jak sie okazuje, wg pacykarza nawet polski lekaż, potrafi zrobic na zachodzie fuche... czyli sukces Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 10:15 al-szamanka napisała: > I jak sie okazuje, wg pacykarza nawet polski lekaż, potrafi zrobic na za > chodzie fuche... czyli sukces Dlatego w Polsce polski lekaż, nie potrafi przez cale zycie zrobic specjalizacji i pomaga znachorom... tez sukces! Odpowiedz Link
a74-7 Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 10:56 "nie potrafi przez cale zycie zrobic specjalizacji i pomaga znachorom…" w ramach medydyny altermnatywnej,hehe, tu wlasnie mi sie skojarzyl pajacyk z chaplinem . Odpowiedz Link
a74-7 Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 10:58 medycyny alternatywnej Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 11:19 Jednym slowem same sukcesy... i chwala sie i gratuluja sobie tak, jak chwali sie i gratuluje dziecku, ktore pierwszy raz zrobilo do nocnika zamiast w majty... Odpowiedz Link
a74-7 Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 11:31 Moje dziecie mialo nocnik z muzyka ktora triumfalnie oglaszala "sukces ";-D A my" zachwycalismy sie" ;-D Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 12:57 To nie tylko Twoje - nasze dzieci tez tak mialy... i buty, ktore sie swiecily jak biegaly... z Japonii przywiozlam kolezance dla malucha pantofelki, ktore mialy piszczalki pod pietkami, jak dzieciak biegal bylo go slychac przy kazdym kroku - mozna bylo zwariowac... ale wiadomo bylo, ze jak nie lazi, to cos moze zmajstrowac. Wiec lepiej jak robia duzo halasu, przynajmniej sa pod kontrola... Odpowiedz Link
a74-7 Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 10:42 O jakim sukcesie tu mowimy ? Nie potrafila bym zyc uzalezniona od sprzedania jednego czy kolejnego obrazka…Ponoc utalentowany malarz osiaga slawe dopiero po smierci…. Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 11:04 Tez bym nie potrafila, zeby tak jezdzic w te i we wte jak komiwojazer i podstawiac wciaz te sama myszke miki i kaczora donalda wszystkim pod nos... no i z uporem maniaka wklejac do wszystkich mozliwych galerii internetowych obrazki, tylko po to zeby pod kazdym z nich umiescic sakramentalne "zapytaj o cene" - a tu nikt nie pyta - bo niby po co? Tak sie sklada, ze znam malarza, rzeczywiscie czlowiek o wielu talentach, ze nie wspomne o inteligencji i manierach, no ale mimo, ze posiada profil na FB, to jest on ukryty dla postronnych - nie epatuje ani swoja tworczoscia, ani iloscia znajomych-nieznajomych, po prostu klasa. Odpowiedz Link
a74-7 Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 11:35 wiekszosc koneserow odwiedzajacych wystawy to chyba znajomi krolika, mam wrazenie ;-D Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 12:04 Tlumow tam nie widac, a wiem jak to dziala np. w srodowisku wroclawskim: No idziemy, bo spotkamy sie tam ze znajomymi, no i trzeba bywac - tak to funkcjonuje... Odpowiedz Link
a74-7 Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 11:48 Ehhh,prowadzimy sobie tu otwarta dyskusje na temat sukcesu,a wcipski ktory tu nigdy ,przenigdy nie zaglada juz na haju . Naogladal sie dziadek pornoli przez dziurke od klucza, no,taki dziadek Poszepszynski Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 11:53 niech uwaza, bo z wysilku moze mu przepuklina peknac... Odpowiedz Link
a74-7 Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 12:00 Jasne, powinien dbac o siebie z innej beczki - taki np Banksy, nikt go nie widzial , nie zna , a jaki sukces,przez duze S. Ale nie bede sie rozwodzic nad konkurencja , bo znowu z zazdrosci moze go trafic…. Znowu napisze ze bluzgi…. Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 12:06 a74-7 napisał: > Jasne, powinien dbac o siebie > z innej beczki - taki np Banksy, nikt go nie widzial , nie zna , a jaki sukce > s,przez duze S. > Ale nie bede sie rozwodzic nad konkurencja , bo znowu z zazdrosci moze go traf > ic…. > Znowu napisze ze bluzgi…. bo jak nie wpadniesz w euforie "na widok" tzn. ze bluzgasz... Odpowiedz Link
a74-7 Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 12:12 nie,no, w euforie zawsze moge wpasc na zawolanie ;-D , kobiety nie tylko orgazm potrafia symulowac Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 12:24 a74-7 napisał: > nie,no, w euforie zawsze moge wpasc na zawolanie ;-D , > kobiety nie tylko orgazm potrafia symulowac Tez potrafie, tylko pytanie: czy mi sie chce? wystarczy, ze inni zyja w nieustajacej euforii, az milo patrzec Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 12:52 W kazdym razie "pierdolino" zapiepsza i caly jeden przedzial maja obsadzony, ze tez im tam nie ciasno - takie ŁEGO to potrzebuje wiecej miejsca... Odpowiedz Link
al-szamanka no, karlusiu i sorellusiu 28.10.16, 16:35 Wreszcie zalapalyscie - pojecie sukcesu jest wzgledne... i to chcialysmy wam wlasnie pokazac. Tylko dlaczego nie doszlyscie do takiego wniosku, gdy pacykarz juz wielokrotnie wypisywal brudne bzdury o naszych, w jego mniemaniu, NIE-sukcesach, a i teraz na te sama muzyke powiela sie twoj znachor, sorelciu. Widzicie to? Czy jak zwykle slepe i gluche na paskudne wypowiedzi swoich... bo same sie w nich lubujecie. Odpowiedz Link
m.maska Re: no, karlusiu i sorellusiu 28.10.16, 16:45 Wlasnie wrocilam z zakupow, przy okazji rzucam zwykle okiem na tytuly plotkarskiej prasy, mimo, ze najczesciej juz same nazwiska tych od "sukcesow" nic mi nie mowia - ale dzisiaj... rzucil mi sie w oczy tytul, ktory odnosil sie do zagadkowej smierci sprzed 25 lat znanego wtedy piosenkarza, ktorego na sile zrobiono aktorem i ktory plawil sie w sukcesach i slawie, ktora potem nagle sie zalamala, ale dostal druga szanse i znowu wrocil na ekrany a wtedy... nagle zmarl w wieku 48 lat samotnie w swojej lesnej chacie... jesli ktos zna, wie, to pisze tu o tym, ktory przyjal pseudonim Roy Black - nastolatki sie w nim kochaly, starsze panie uwielbialy i wyglada na to, ze z tego wielkiego sukcesu w samotnosci zapil sie ze szczescia, dodajac sobie valium... w moczu odkryto cztery promile alkoholu a we krwi trzy... mimo, ze byl po dwoch operacjach serca i nie wolno mu bylo pic w ogole - teraz po 25 latach od jego smierci ujawniaja te rewelacje, do ktorych doprowadzil go sukces, mimo, ze juz kilka lat temu ponoc pisal o tym Bild. Odpowiedz Link
m.maska Re: no, karlusiu i sorellusiu 28.10.16, 17:20 Roy Black - Ganz in weiss Video zaladowane 2.12.2008 - 17 lat po jego smierci, a sukces trwa, milion otwarc z hakiem... ale czy on byl rzeczywiscie szczesliwy z tym sukcesem? 25 milionow sprzedanych plyt, kilkanascie filmow... i nieustannie "na topie" zeby nie zawiezc swoich fanow... a tak naprawde marzyl o tym zeby spiewac zupelnie inna muzyke - ale SUKCES. Odpowiedz Link
m.maska Re: no, karlusiu i sorellusiu 28.10.16, 17:23 Roy Black & Anita - Schön ist es auf der Welt zu sein 1971 Video opublikowane w 2014 roku na you tube i prawie 4 miliony otwarc... nalezy uznac, ze rzeczywiscie odniosl sukces - z ktorego dzisiaj tantiemy czerpia jego krewni... Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 18:09 skiela1 28.10.16, 16:50 Na zasadzie - niech nie spia tak spokojnie,gdy ja spac nie moge...(chyba Staff) Zawisc to ich pasja. No wiec teraz podsumuje, Tobie szczegolnie Skielo powiem... zalozcie kaganiec kretynowi i niech sie ODPIEPRZY od naszych sukcesow czy niesukcesow, naszych rodzin, naszych pieniedzy... a wy mozecie sie swoimi SUKCESAMI delektowac az do zadlawienia, ktore mnie osobiscie zwisaja i powiewaja, bo nie mialam, nie mam i na pewno nie bede miec ambicji zeby poprzez plagiat(WU) siegac po nagrody, albo poprzez lajkowanie i dziekowanie za lajki dochodzic do jakichs wyimaginowanych wyroznien(karlutka)... mam to gdzies - jak morde zamkniecie zeru - to nie bedziecie miec reakcji... Jak zwykle jestes niedoinformowana, nie znasz przyczyny, ale widzisz skutek i do tego pewnie jeszcze szczegolnej tresci donosiki na privie... ja mam sukces, osobisty, ogromny - nigdy na nikogo nie pisalam donosow, do obcych ludzi nie pukalam, zeby im napisac ze ten czy ow jest taki czy owaki... ale gardze ludzmi, ktorzy maja na tego rodzaju akcje otwarte uszy i wydaje im sie, ze sami odkryli Ameryke a tymczasem wychodzi na to, ze nie potrafia samodzielnie wyciagac wnioskow... Miejcie swoje sukcesy ale wara wam od innych, dla ktorych te sukcesy sa watpliwych lotow... szczegolnie plagiat, ktory doprowadzil do oficjalnego odebrania nagrody, ktora sobie wu przywlaszczyl kradnac cudza tworczosc - jest godny pogardy. A karlutke spytam tak na marginesie, czy jej maz tez biega z aparatem po ogrodkach sasiadow i fotografuje kwiotki? no bo wg jej teorii, malzonkowie powinni miec obowiazkowo takie same pasje i na wycieczki powinnysmy jezdzic z mezami - nawet jesli ich nie interesuja akurat tego rodzaju wyjazdy... to czyje karlutko foty pokazujesz, swoje czy swojego meza? Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 18:16 No i dobrze byloby gdyby karlutka razem z zerem w koncu wylezli z mojego lozka - bo ich zasrany interes w tym z kim sypiam albo nie sypiam... niech pilnuja wlasnej d... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 18:32 m.maska napisała: > No i dobrze byloby gdyby karlutka razem z zerem w koncu wylezli z mojego lozka > - bo ich zasrany interes w tym z kim sypiam albo nie sypiam... niech pilnuja wl > asnej d... > No nie, oni siedzą podwyrkiem... najlepiej o tym wie wścieklica, bo tak ich przecież nazwał. Odpowiedz Link
m.maska Do Skieli... 28.10.16, 18:46 mialas do nas pretensje, ze nie powiadomilysmy Ciebie i innych o smierci Klary - to ja sie zapytam wprost, dlaczego Ty tego nie zrobilas? w koncu od wielu miesiecy o ile nie lat, Klara bywala u Was czesciej niz u nas? no to jak to jest Skielo? dlaczego nie spelnilas tego przykrego obowiazku? i musiala go wykonac ta nielubiana przez Klare karlutka? Odpowiedz Link
skiela1 Re: Do Skieli... 28.10.16, 19:39 Zeby spelnic ten obowiazek trzeba byc w 100 % pewnym tej informacji. i nie mialam zadnych pretensji - nadinterpretacja z Twojej strony. Odpowiedz Link
m.maska Re: Do Skieli... 28.10.16, 19:53 skiela1 napisała: > Zeby spelnic ten obowiazek trzeba byc w 100 % pewnym tej informacji. > i nie mialam zadnych pretensji - nadinterpretacja z Twojej strony. > Nadinterpretacja????? skiela1 20.10.16, 17:11 Nie podala zeby tym razem nie oberwac za niewinnosc. Podasz info zle ,nie podasz tez zle.Czasami trudno dogodzic. Poza tym taka informacja powinna powstac tutaj a nie na Podworku... Odpowiedz Link
m.maska Re: Do Skieli... 28.10.16, 19:55 To byl wlasciwie nakaz... czy Ty pamietasz co piszesz? Odpowiedz Link
skiela1 Re: Do Skieli... 28.10.16, 20:19 Bardzo dobrze pamietam co pisze Ty natomiast masz problem z odbiorem bo przypisujesz cos czego nie ma.Wyrazilam swoje zdanie w temacie bez zadnych emocjonalnych pretensji.Przestan szukac dziury w calym. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 28.10.16, 19:34 Chyba cie ponioslo Wasze animozje z podworkowym forum /doglebnie/ mnie nie interesuja,czytam czasami pobieznie i nie dbam o to na tyle,zeby to analizowac.Masz racje jestem niedoinformowana ,traktuje wypowiedzi jako okazje do zabrania glosu bo cos mnie zainteresuje,ale nie doszukuja sie 2...i 10 dna. Ty prowadzisz tu swoja wlasna wojne ,prowadz sobie ...Twoje forum i mozesz robic co chcesz, ale na litosc nie bierz moich wypowiedzi do siebie-zycie nie toczy sie wokol forum, a Kalejdoskop to nie pepek wirtualnej rzeczywistosci. Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 29.10.16, 12:16 skiela1 napisała: > Ty prowadzisz tu swoja wlasna wojne ,prowadz sobie ...Twoje forum i mozesz robi > c co chcesz, ale na litosc nie bierz moich wypowiedzi do siebie-zycie nie toczy > sie wokol forum, a Kalejdoskop to nie pepek wirtualnej rzeczywistosci. > Powiem Ci krotko: zabierasz sie za ocene nie majac znowu pojecia o czym piszesz... jakos nie zauwazylas takiej prostej zaleznosci: nie bylo nas dwa tygodnie i co? w pierwszym dniu po naszym powrocie zmasowany atak karlutki z pretensjami, ze nie powiadomilysmy o smierci Klary... jest prosta zaleznosc - podwyrko prowadzi wojne a my co? powinnysmy im pozwolic na oblewanie nas pomyjami? jesli wchodzisz w te dyskusje, to radze poczytac i nie mieszac przyczyny ze skutkiem. Na podwyrku akcja u nas reakcja... a jesli jak piszesz nie jestes zorientowana to nie zajmuj stanowiska bo za malo wiesz. To do zludzenia przypomina historie wojen krzyzowych, muzulmanie mordowali chrzescijan i topili cale chrzescijanskie wioski we krwi a kiedy na pomoc chrzescijanom wyslano zastepy krzyzowcow to po dzis dzien twierdzi sie, ze to krzyzowcy podbijali kraje muzulmanskie. Mam jedna zasade, ze nie ruszam g..., bo g.... smierdzi, ale jesli mnie ktos g.... probuje oblewac, to rzecz jasna, nie pozwole sobie na to - niech sie we wlasnym g.... sami taplaja, bo im w tym dobrze. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 29.10.16, 19:47 "Na podwyrku akcja u nas reakcja... a jesli jak piszesz nie jestes zorientowana to nie zajmuj stanowiska bo za malo wiesz." Raczej odwrotnie,co nawet dowodem jest Twoj dzisiejszy watek .Watek typowo zaczepialski..Cierpisz na jakis 'musizm' ? Musisz wszystkie ich wypowiedzi komentowac ? czepiac sie kazdego slowka ? czepiac sie kazdej literowki? Oni robia jeden blad -reaguja. A teraz poczekam az zajmiesz swoje wojenne stanowisko,ale wiesz...ja mam to w tyle Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 29.10.16, 20:00 Nie nie musze, jesli nie dotyczy to rzeczy, ktore mnie interesuja, sama zbieram rozne informacje na temat miejsc, ktore chce odwiedzic i oczekuje, ze ludzie beda podawac informacje autentyczne a nie zeby dodac sobie znaczenia wymyslac HISTORIE danego kraju na nowo... tylko tyle i az tyle... I oczekuje, ze nikt w celu dodania sobie znaczenia nie bedzie robil z siebie idioty w sprawach oczywistych i latwych do sprawdzenia... No ja akurat nie chodze i nie wtracam sie w Wasze sprawy... bo oni (p) oczywiscie niczego nie komentuja... nie cierpia na zaden "musizm"... lacznie z wlazeniem mi do lozka... Odpowiedz Link
m.maska Re: Recepta na sukces inaczej pociąg do sławy... 29.10.16, 20:00 i do kieszeni... Odpowiedz Link
m.maska Hahahaha..... 29.10.16, 11:47 odczekalam sobie troche i poobserwowalam to stado "inteligentnych" forumowiczow i za kazdym razem wzbudza we mnie wesolosc ich bulgot polaczony z bluzgotami... Karlutka na predce zaczela wklejac swoje fotki zeby udowodnic jaka jest piekna, sralina robi to od dawna - jestem swoja droga zachwycona i pelna podziwu co do ilosci fot na ktorych sie znalazla... ja podczas ostatniej naszej wycieczki zrobilam ponad 6,5 tys. zdjec - nie wiem czy znajde sie na dziesieciu - nie jest dla mnie wazne podczas takich podrozy ustawianie sie na tle, przyklejanie sie do portali czy kolumn - AL z reguly miga gdzies, bo nie ma na to czasu zeby skladac sie do zdjec i czekac az zniknie, przymierzac, zmieniac ustawienia - czlowiek jest tak zafascynowany tym co widzi, ze zapomina, ze ustawienia w aparacie sa na krajobraz podczas gdy stoi przed jakims powalajacym obiektem w ciemnym pomieszczeniu - ale co wy o tym mozecie wiedziec? Caly dowcip polega na tym, ze nigdy zadna z nas nie pisala o swojej urodzie - o tym pisaliscie wy, ale dlaczego pisaliscie? bo opisywaliscie to co widzicie wy i inni i koniecznie chcieliscie sobie i innym wmowic, ze widzicie cos innego... AL nigdy nie epatowala "Julenka" w przeciwienstwie do pacykarza, ktory gdzie tylko moze wciska swoj badziew w nadziei, ze ktos go w koncu dostrzeze... nawet pod klepsydra Kichonora wsadzil swoj badziew - Kichonora, ktory go nie znosil - hiena, ktora liczy ze ugra cos na cudzej smierci. No i karlutka, ktora wlazla do mojego lozka... to moze wyjasnij wszem i wobec karlutko dlaczegos meza nie zabrala swego czasu do Ciechocinka? hahahahaha.... bo to bylo hmmmmmmmmm sanatorium hahahaha..... A teraz jazda - mozecie se popisac na kolejnych kilka watkow... Odpowiedz Link
m.maska Kolejna recepte juz widze... 08.11.16, 16:01 Bic piane, pisać o sobie nieustannie przypisujac innym zainteresowanie, ktorego nie ma... bo jesli jest to nie trzeba juz samemu robic wokol siebie szumu, a tak... pies z kulawa noga by nawet nie zauwazyl, no to musi taki żądny sukcesu sam o to zadbac... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Kolejna recepte juz widze... 08.11.16, 19:22 m.maska napisała: > Bic piane, pisać o sobie nieustannie przypisujac innym zainteresowanie, ktorego > nie ma... bo jesli jest to nie trzeba juz samemu robic wokol siebie szumu, a t > ak... pies z kulawa noga by nawet nie zauwazyl, no to musi taki żądny sukcesu s > am o to zadbac... A mnie śmieszy, jak to podwyrkowcy obchodziny świętują, obchodziny miejsca, które Ty założyłaś, Maseczko, i które, odchodząc, mogłaś im jednym kliknięciem wywiać... ale nie... nie jesteś taka jak oni. Odpowiedz Link
m.maska Re: Kolejna recepte juz widze... 08.11.16, 19:35 hahaha.... rzeczywiscie, poderwali sie do fetowania Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Kolejna recepte juz widze... 08.11.16, 20:19 m.maska napisała: > hahaha.... rzeczywiscie, poderwali sie do fetowania > I mlaszczą nad chlebem, który Ty upiekłaś. Odpowiedz Link
rudka-a Re: Kolejna recepte juz widze... 08.11.16, 20:32 al-szamanka napisała: > A mnie śmieszy, jak to podwyrkowcy obchodziny świętują, obchodziny miejsca, któ > re Ty założyłaś, Maseczko, i które, odchodząc, mogłaś im jednym kliknięciem wyw > iać... ale nie... nie jesteś taka jak oni. Mogła, faktycznie...ale emocje nie sięgnęły szczytów na szczęście dla eM....gdyby taki numer odwaliła, to przypuszczam, że byłabym pierwsza razem z K. chętna do postawienia Jej pod pręgierzem, a reszta towarzystwa mogłaby śmiało nazywać się męczennikami. Odpowiedz Link
m.maska Re: Kolejna recepte juz widze... 08.11.16, 23:09 O nie, takiej radochy bym im nigdy nie zrobila... olalysmy i odwrocilysmy sie plecami - duzo za pozno. No i dzieki temu poznalysmy prawdziwe oblicza - wczesniej byly tylko sygnaly, potem juz nawet nie probowali niczego udawac, ale kiedy ujrzeli nasze plecy, to pamietam jak karlutka odwalila post o empatii... pewnie wygooglala sobie i przeczytala definicje i podlecialo jej takie fajne slowo Szkoda tylko, ze zalozyciel wystapil z takim olewackim postem to nie te czasy uli, kiedy mozna sie bylo bawic - co nie? Odpowiedz Link
rudka-a Re: Kolejna recepte juz widze... 09.11.16, 17:37 m.maska napisała: > O nie, takiej radochy bym im nigdy nie zrobila... olalysmy i odwrocilysmy sie p > lecami - duzo za pozno. No i dzieki temu poznalysmy prawdziwe oblicza - wczesni > ej byly tylko sygnaly, potem juz nawet nie probowali niczego udawac, ale kiedy > ujrzeli nasze plecy, to pamietam jak karlutka odwalila post o empatii... pewnie > wygooglala sobie i przeczytala definicje i podlecialo jej takie fajne slowo > Szkoda tylko, ze zalozyciel wystapil z takim olewackim postem to nie te czas > y uli, kiedy mozna sie bylo bawic - co nie? Nie ma sytuacji bez wyjścia, zawsze można w ciagu paru minut mieć taki 'sukces' (forum) i startować od zera. W realu nie każdy nadaje się na własciciela firmy, w necie nie każdy umie poprowadzić forum... ale jak dupa w realu, to i w necie kozakiem nie będzie...mimo starań wielkich...innymi słowy - jaki biznes, takie forum może nadejda jeszcze takie czasy, że za każde szczekanie portal bedzie płacić...o, to wtedy wróżę karierę niektórym...a póki co....męczenie klawiatury. Odpowiedz Link