edmer
17.11.10, 14:17
Witam!
Panie Pawle bardzo proszę o pomoc!!!Córka 4 grudnia skończy roczek. Siedzi posadzona, sama nie usiądzie. Po 3 tygodniach rehabilitacji zaczęła się czołgać, ale jak to określam stylem "dżdżownicy" bardzo mało jest w tym udziału nóg , głownie pracują ręce i tułów.Neurolog mówi , że neurologicznie jest ok. Trochę niepokoi mnie zestaw ćwiczeń, jaki zaproponowała pani rehabilitantka tj. każe ćwiczyć siadanie w ten sposób, że córka leży na plecach ją łapię za prawą rękę a ona podpiera się lewa i podciąga się do siadu. Patrząc na nią , jak sobie radzi mam wrażenie,że nigdy tak sama nie usiądzie.Córka poza tym ma problem z jedzenie stałych pokarmów. Dotychczas jakoś jeszcze jadła, od 1,5 tygodnia toleruje tylko pierś. Pani doktor rodzinna nie widzi problemu, mówi,że ona zna dzieci, które są nawet na mleku modyfikowanym do 3 roku życia.
Panie Pawle, czy rzeczywiście mam uzbroić się w cierpliwość i czekać, czy może próbować ,jednak zdiagnozować córkę. Mam wewnętrzny niepokój, czuję, że córka ma jakiś większy problem. Opóznienie ruchowe idzie w parze z psychicznym. Jak mam jej pomóc???
Bardzo, bardzo proszę o poradę...