nowakmorawska
13.12.07, 11:54
Witam serdecznie.
Oczekuję pierwszego dziecka...wszystko zatem co jest związane z tym
tematem szaleńczo mnie interesuje. Wczoraj oglądalam film
promujący "Co nieco o rozwoju dziecka".Brawo! Bardzo dobry material.
Jest jednk jedna sprawa, która bardzo mnie zaintrygowala. Podejście
do higieny domu. Jest to b. istotna sprawa, ale uważam, że nie
należy popadać w skrajności. Pragnę poruszyć problem, który dotyka
coraz większej ilości dzieci: alergie. Zapewne wie Pan, że badania
naukowe wykazują, że u dzieci wychowanych w gospodarstwach rolnych,
które nieustannie stykają się z brudem i zwierzętami gospodarskimi,
uczulenia występują rzadziej, dzieci te są również mniej narażone na
astmę. Stajemy się zbyt czyści, nasz uklad odpornościowy ma za
zadanie walczyć z pasożytami, wirusami, bakteriami
chorobotwórczymi...Nie można ich niemal calkowicie eliminować,
szczególnie z życia rozwijajacego się malego czlowieka.Może zdarzyć
siętak,że uklad odpornościowy weźmie się za walkę z wyimaginowanym
agresorem, np. jajkami lub pszenicą, gdy nie ma prawdziwego
zagrożenia. Możemy dziecku wyrządzić nieświdomie wielką krzywdę,
zrobic coś naprzekór temu, do czego dążymy...Zamiast zdrowego,
pelnego radości dziecka...malego alergika, kt. będzie walczyl z tym
problemem możliwe, że przez cale życie...
Proszę się nad tym zastanowić...i nie traktować mojego listu jako
próbę podważenia Pana autorytetu. Jest to moja refleksja po
obejrzeniu materialu filmowego...poczulam chęć podzielenia się z
Panem moimi przemyśleniami i myślę, że uszanuje Pan moje zdanie.
Życzę wielu sukcesów w pracy zawodowej, dużo szczęścia i radości dla
Pana i Bąbelka! Nie tylko teraz w okresie magicznych świąt,
ale...przez CALY ROK!
Z poważaniem.
Agnieszka