sili.sylwia
22.01.08, 16:04
Witam!
Mały po urodzeniu miał wylew podczaszkowy I stopnia i 2 torbiele, lekko zwijał
sie w jedna stronę - pediatra w szpitalu podejrzewała asymetrię. Kontrolne usg
wyszło idealnie - wszystkie zmiany sie wchłonęły. Neurolog stwierdził ze jest
ok, mały miał nieznacznie wzmożone napięcie mięśniowe (prężył sie, prostował
nóżki, położony na brzuchu przewracał sie na plecy w 10 tygodniu życia,
podniesiony do odbicia "na ramię" odginał główkę do tyłu) zalecenia neurologa
- układać w foteliku samochodowym, nosić na rekach buzią do świata - "pozycja
buddy". Neurolog nie stwierdził asymetrii.
Od urodzenia mały zwija sie w literkę C - początkowo lekarze uznali ze to
zapamiętana pozycja płodowa. Ostatnio byliśmy u ortopedy i ortopeda zauważył
owłosienie w części lędźwiowej - podobno u dzieci z takim owłosieniem częściej
zdążają sie wrodzone wady kręgosłupa. Co do wygięcia w C stwierdził, ze jest
tendencja do korygowania tego wygięcia w drugą stronę wiec na razie nie jest
źle, ale nie można niczego konkretnego stwierdzić. Dziecko ma być obserwowane
w kierunku skoliozy wczesnodzieciecej. Zalecenia ortopedy - leżenie na brzuchu.
Dziecko nie trzyma jeszcze stabilnie główki (3 i 3/4 miesiąca), na brzuchu
podnosi ją pod katem 90 stopni, ale na krótko, szybko sie meczy i płacze -
układałam go na swoich udach, na brzuchu i wtedy wytrzymuje trochę dłużej
(ogólnie nie cierpi leżeć na brzuchu - nie potrafi już sie przewrócić na
plecy jak wcześniej wiec strasznie płacze). Mały ostatnio nauczył sie
przewracać z pleców na boki.
Pytania:
1. czy to układanie w C może być jeszcze pozostałością po pozycji płodowej?
2.w jaki sposób - oprócz brzuszkowania - możemy wspomagać rozwój i uzyskanie
symetrycznej postawy.
3. jak nosić w chuście długiej wiązanej takie dziecko - ma już prawie 7 kg i
70 cm. W pionie jeszcze nie możemy ze względu na niestabilna główkę. Wcześniej
- do ok. 10 tygodnia nosiłam w puchu - w pozycji kołyski (tak jak w Pana
wideo-instruktażu do bebelulu). teraz w puchu sie nie mieści. z długiej
jeszcze nie wiązałam kołyski bo zastanawiam sie czy to w ogóle ma sens w tej
sytuacji - czy nie będzie się pogłębiało wygięcie. szczerze mówiąc najbardziej
symetrycznie mały jest ułożony w pozycji 2X (koala) w pionie.. no ale ortopeda
zakazał takiego noszenia (ponosiłam dziecko tak raptem 2 razy przed wizyta u
lekarza).