Dodaj do ulubionych

Szewska klatka piersiowa

11.08.08, 22:50
Na ostatniej wizycie pediatra stwierdziła że mój 4 miesięczny synek
ma szewską klatkę piersiową i że jak dorośnie można to leczyć
operacyjnie. Zaczęlam wertować strony internetowe na ten temat i
jestem przerażona i to nie tylko zdrowotnym aspektem tej wady ale
też jaki to ma wpływ na psychikę młodych ludzi. I teraz moje pytnie
odnośnie rehabilitacji bo z tego co czytałam to zdania są podzielone-
czy rehabilitacja pomaga czy nie? Ja bym wolała coś robić bo
przecież nie zaszkodzi a dziecko będzie bardziej sprawne. Jeśli tak
to do jakiego lekarza mam się udać ortpedy czy czy torakochirurga
(chyba tak się nazywa) i jeszcze jedno pytanie czy dzięki
rehabilitacji wada może się zmniejszyć albo przynajmniej nie
pogłębiać? Czytałam wypowiedź mamy która twierdziła że jej synowi
wada się cofnęła po ćwiczeniach. No i jeszcze czy można ćwiczyć z
takim maluszkiem? Wiem że strasznie dużo tych pytań ale nie mogę o
tym porozmawiać z pediatrą bo ona widzi tylko możliwość operacji.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • betty-226 Re: Szewska klatka piersiowa 11.08.08, 23:02
      Na początek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1017&w=73867941&wv.x=1&a=73867941
      • makowapanienka2 Re: Szewska klatka piersiowa 11.08.08, 23:41
        Dzięki, ale już czytałam. Właściwie dzięki temu że wygooglowałam
        ten wątek znalazłam to forum :-)))))
    • gosiek289 Re: Szewska klatka piersiowa 12.08.08, 15:04
      No witam. :)
      Mój synek ( obecnie 2,5 lat)ma klatkę szewską.
      Mój mały urodził się już z klatką - ma po mnie.
      Ćwiczymy prawie od urodzenia.
      Nam też tłuką o operacji.
      OJ dużo jest pisania.
      z chęcią udzielę jakiś informacji.
      Gosia
      • gosiek289 Re: Szewska klatka piersiowa 12.08.08, 15:07
        Pediatra uważa, ze z małym zaczęliśmy b. wcześnie ćwiczyć a więc jest szansa,
        żeby z tego wyszedł
        Lekarz rehabilitacji - który kieruje nas na ćwiczenia - sugeruje operację, nawet
        w wieku 4 - 5 lat.
        I bądź tu mądrym.
        My ćwiczymy - może coś to da.
        • makowapanienka2 Dzięki za odzew 12.08.08, 22:03
          U nas w rodzinie nikt nie miał szewskiej klatki więc tym bardziej
          byłam zaskoczona. Widziałam że synek ma mały dołeczek ale nie
          pamiętałam jak to było u córki (ma już 10 lat) myślałam że
          niemowlaki mają słabe mięśnie i z czasem wszystko się wyrówna. Pytań
          oczywiście mam wiele, na początek może byś mi powiedziała do jakiego
          lekarza mam się udać i czy potrzebne jest skierowanie od pediatry?
          Jak często ćwiczycie i czy widać jakąś poprawę albo czy przynajmniej
          wada się nie pogłębia. A i ile miał Twój synek jak zaczęliście
          ćwiczyć.
          Byłam na stronie poświęonej wadom klatki piersiowej i mam męlik w
          głowie. Jedni piszą żeby nie ćwiczyć i dziecka nie męczyć bo to i
          tak nic nie pomoże, inni znowu że kości tak małego dziecka są
          plastyczne i po wadzie może nie zostać nawet ślad więc koniecznie
          trzeba ćwiczyć, a jeszcze inni że skoro wada się już ujawniła u tak
          małego dziecka to może być tylko gorzej. Najgorsze jest to nie mam z
          kim o tym porozmawiać żeby mi się rozjaśniło.
          My od września planujemy z małym chodzić na basen, ale nie wiem co
          jeszcze mogę zrobić.
          Jeszcze raz dziękuję że się odezwałaś i pozdrawiam.
          • gosiek289 Re: Dzięki za odzew 13.08.08, 08:04
            Moja córcia ( obecnie 13,5 lat) - tez nie ma klatki szewskiej. Na ogół klatka
            szewska występuje u chłopców - sporadycznie u dziewczynek.
            Najpierw musisz iść do pediatry - od niego należy uzyskać skierowanie do
            ortopedy i od ortopedy "wymusić" skierowanie na rehabilitację ruchową ( z
            dopiskiem objęcie leczeniem specjalistycznym)- z tym skierowaniem udać się do
            lekarza rehabilitacji - przy ośrodku w którym jest robiona rehabilitacja i on da
            skierowanie na ćwiczenia. Co 3 miesiące należy rejestrować się do l.
            rehabilitacji i on wydaje znowu skierowanie na ćwiczenia. U nas jest to tak
            pokopane ( Wrocław), ze co miesiąc trzeba rejestrować dziecko na ćwiczenia -
            niestety trzeba stać w kolejce od 3 - 4 w nocy ( nam pomagają teście i stoją w
            kolejce)
            ćwiczymy 2x tydzień. Poprawa? Może tyle, ze wada się nie pogłębia - a jak dla
            mnie to już jest sukces. Z tego co rozmawiam -rehabilitanci+lekarze (
            niektórzy) mówią, iż warto ćwiczyć, gdyż dziecko takie małe ma b. miękkie kości
            i jest szansa, iż z tego wyjdzie - ps. ja miałam klatkę szewską ( ale nie taką
            duża jak mój Mirek i ćwiczyłam - i mi znikło - a więc ja wierzę w rehabilitację)
            My od 6 miesiąca życia do 1,5 roku ćwiczyliśmy - w basenie + masaże ( ale na
            asymetrię + przy okazji na kl. szewską) - był w tzw. wczesnej interwencji
            od roku ( tj jak skończył 1,5 roku już specjalistycznie na klatkę szewską)
            Najlepszym ćwiczeniem na basenie jest nurkowanie - by zmusić dziecko do
            napełniania płuc powietrzem+ opór wody
            szczerze - jeżeli jest szansa dziecku pomóc przez ćwiczenia - nie można tego
            zmarnować - gdy nasze staranie nie pomogą - to wtedy w ostateczności operacja

            podaję ci mój nr GG 2227268 - jak chcesz możemy pogadać
            • gosiek289 Re: Dzięki za odzew 21.08.08, 08:05
              Byliśmy na USG serca - wada jak na razie nie powoduje ucisku na serce, ale już
              powoduje ucisk na główne naczynia krwionośne. A więc niezbyt fajnie. :(
              • makowapanienka2 Re: Dzięki za odzew 21.08.08, 10:23
                Przykro mi... Co teraz planujecie? Czy może nie da się na razie nic
                zaradzić? Mam wrażenie że mój synek też ma spore to wgłębienie. Jak
                zrobię zdjęcie to ci prześlę i zobaczysz czy jest tak duża jak u
                Twojego synka czy może nawet większa (mam nawet wrażenie że troszke
                się zwiększyła ale to też zależy od wielkści jego brzuszka i tego
                ile zjadł :-))))))))))
                Pozdrawiam
                • gosiek289 Re: Dzięki za odzew 25.08.08, 08:12
                  Co planujemy???
                  Zaczniemy z nim częściej chodzić na basen - tak z 3 razy x tydzień + dodatkowo
                  więcej w domu ćwiczyć.
                  ćwiczymy w domu leżenie pleckami na piłce i podnoszenie się do pozycji siedzącej.
                  ja też postaram się zrobić jakieś nowe zdjęcie.
                  Rób mu zdjęcia raz na jakiś czas - ciągle w podobnych pozycjach- przyda ci się
                  to, żeby później ocenić zaawansowanie wady.

                  a jak u was? czy już byliście gdzieś z synkiem?
                  • makowapanienka2 Re: Dzięki za odzew 26.08.08, 22:47
                    Jestem na piątek umówiona do pediatry i mam nadzieję że da mi
                    skierowanie do ortopedy. Chcemy też żeby przebadała małego przed
                    pójściem na basen. No i mamy nadzieję że od września zaczniemy ten
                    basen.
                    • makowapanienka2 Re: Dzięki za odzew 27.08.08, 22:05
                      Dzisiaj byłam na usg bioderek z małym i wszystko jest z bioderkami
                      wporządku ale lekarka stwierdziła że u synka nie ma jądra kostnienia
                      (chyba tak to się nazywa) i że to może być objaw krzywicy chociaż
                      nie musi. Może ta klatka piersiowa to z powodu krzywicy????? Będę
                      miała o czym porozmawiać w piątek z lekarką.
    • pawel.zawitkowski Re: Szewska klatka piersiowa 28.08.08, 07:26
      Witam,
      4 miesiące to jeszcze "świeżak" i z tak plastycznym ciałem jak u
      niemowlęcia i dzieciaków można zrobić naprawdę wiele.
      Z taką wadą NIE WOLNO CZEKAĆ DO WIEKU W KTÓRYM MOŻNA WYKONAĆ
      OPERACJĘ!
      Absolutnie proszę zdać się na fizjoterapię. W zależności od cech
      dziecka, wieku rozpoznania wady, zastosowanych środków można
      zapobiec operacji, doprowadzić do stanu, kóry jest co najmniej
      zadowalający zarówno pod względem wydolnościowym (oddychanie),
      estetycznym i "ogólno-sprawnościowym".
      Polecam terapię NDT-Bobath, ale jeżeli chodzi o konkretne ćwiczenia,
      ich zakres i charakter zmienia się w czasie, w zalezności od wieku i
      możliwości (potrzeb równiez) dziecka. Już od zaraz :) A póki co,
      zajęcia na pływalni, ogromna ilość obrotów... w trakcie zabawy,
      opieki i pielęgnacji. Już takie niemowlęta obracane reagują bardzo
      aktywnie, nie tak jak dorośli. Można się śmiać, ze ciągle polecam
      turlania i obroty, ale prosze zobaczyć. W trakcie takiego turlania
      obrotów dzieją się rzeczy niesłychane :):
      - naprzemienne wydłużanie i skracanie obu stron tułowia
      - naprzemienna aktywność zgięciowa i wyprostna
      - "ćwiczenie" reakcji prostowania i równowaznych
      - modyfikacja pracy i kształtu klatki piersiowej
      - regulacja napięcia mięsniowego
      - regulacja toru oddychania
      - mobilizacja wszystkich mięsni tułowia (superbrzuch), obu obręczy
      (biodrowa i barkowa)
      - naprzemienność pracy nóg i rączek
      - coraz lepsza koordynacja pracy całego ciała
      - wiele innych czynników
      Należy to robić w miarę powoli, tak by stopniowo to bardizej
      niemowlę niż My ćwiczyło (My możemy np. tylko inicjować obrót)
      Jest "100tys." ćwiczeń, które mogą być zastosowane w takim
      przypadku. Należy je tylko wprowadzić do codziennej praktyki i
      monitorować rozwój sytuacji. Od tego są fizjoterapeuci. nawet gdyby,
      w takich przypadkach, była potrzebna operacja, to ćwiczenia
      ograniczają jej zakres, pozwalają na lepsze efekty operacji,
      ograniczają okres rekonwalescencji i pozwalają uniknąć powikłań
      zarówno przed, jak i po operacji.
      To stary problem fizjoterapeutów:
      - "wszechmoc" skutków operacji promowana przez ludzi nieświadomych
      zarówno możliwości fizjoterapii, jak i konsekwencji "niećwiczenia"
      - ignorowanie możliwości unikania powikłań poprzez fizjoterapię
      - możliwość uniknięcia środków operacyjnych przy dobrze wykonanej
      fizjoterapii, odpowiednich uwarunkowaniach i cechach dziecka, no i
      odrobinie szczęścia, któremu - jak się państwo domyślają -
      należałoby pomóc.
      Juz od teraz - ćwiczenia pod opieką "zwariowanego" terapeuty.
      Proszę nie rozumieć tego wpisu jako wyrazu bezkrytycznej wiary w
      możliwości fizjoterapii, ale bez niej efekty Państwa działań będą
      dużo mniejsze.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • makowapanienka2 Re: Szewska klatka piersiowa 28.08.08, 21:35
        Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedż. Tego właśnie było mi
        potrzeba - optymistycznego spojrzenia na całą sprawę. Teraz jestem
        pewna że fizjoterapia może pomóc i jutro porozmawiam o tym z
        pediatrą.
        Jeszcze raz dziękuję
    • makowapanienka2 Re: Szewska klatka piersiowa 10.10.08, 23:58

      • pawel.zawitkowski Re: Szewska klatka piersiowa 11.10.08, 23:05
        Super :)
        • makowapanienka2 Re: Szewska klatka piersiowa 22.02.09, 22:00
          Uprzejmie donoszę że jest poprawa :-)))) Zauważyłam że wgłębienie u
          synka zmniejszyło się no ale pomyślałam że może, jak to matka chcę
          widzieć poprawę i tylko mi się wydaje, jednak na kolejnym masażu
          masażysta sam stwierdził że jest poprawa więc to nie są moje zwidy ;-
          ) Klatka synka wygląda dużo lepiej. Bardzo się cieszę. Szkoda tylko
          że nie wszyscy lekarze wierzą w rehabilitację i informacji trzeba
          szukać w internecie.
          • sinioritag Re: Szewska klatka piersiowa 05.11.09, 22:45
            Witam...
            wczoraj się dowiedziałam, że również i mój 4 miesięczny synek ma szewską klatkę.
            Oczywiście załamałam się początkowo ale jak trafiłam tutaj na Wasze wypowiedzi i
            Pana Zawitkowskiego to mi ulżyło. Tak bardzo mi zależało na opinii Pana Pawła -
            jest Pan moim guru w tym zakresie ;)
            Mam pytanie do makowapanienka2 (jeśli jeszcze obserwuje to forum) jak tak
            rehabilitacja synka? czy po roku ćwiczeń wada się cofnęła całkiem? Skoro już po
            kilku miesiącach była poprawa... brzmi to bardzo pocieszająco.

            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka