mama-stefcia
17.09.08, 07:40
po kontrolnej wizycie u neurologa pani doktor zauważyla że maly (skonczone 9miesięcy) ma dziwne luzy w stawach- tzn prostuje nóżkę aż do przeprostów i gdy uyginamy stopke do góry do nóżki paluszkami dotyka prawie kości sytrzalkowej. nie udzielila mi zadnych szczegołów mimo iż kilkakrotnie pytałam czy to niebezpieczne i czy musze z tym gdzieś pojść.
Baardzo sie tym martwie bo mimo iz nie zauwazyla żadnych nieprawidlowości stwierdzila ze maly jest w dolnej granicy rozwoju. nie raczkuje nie wspina się po meblach ale turla sie i bardzo szybko pelza.
Zauważyla tez ze powinien ladniej siedzieć tzn ma plecki wygiete w łuk i odcinek lędzwiowy kręgosłupa jest wypuklu.
Nie zalecila rehabilitacji.
Mnie te wszystkie uwagi na temat mojego dziecka strasznie niepokoją... najgorsze ze pani doktor nie potrafila mi odpowiedziec jednoznacznie czy te luzy w stawach to cos groźnego...
Czy udac sie do jakiegoś specjalisty czy dac dziecku spokojnie rosnac..
może ktoraś z mam miala podobny problem...
Martwia mnie te luzy w stawach i wygiety kręgoslup....