susel79
28.11.08, 20:49
Witam,
Panie Pawle, bardzo prosze o porade. Mam 10-miesieczna corke. Od
zawsze byla Ona dosc malo ruchliwym dzieckiem. Nie wiem czy powodem
bylo to ze do 4 miesiaca meczyly ja bardzo silne kolki. Bardzo duzo
plakala i w zasadzie malo bylo okazji aby stymulowac jej rozwoj.
Jest tez mala kluska. Dzis wazy ponad 10 kilo. Pomimo tego ze
aktualnie jest pogodna i ruchliwa martwi mnie jedna rzecz. Nie
potrafi w dalszym ciagu sama usiasc. Posadzona pieknie siedzi ale
sama.....za nic.Najgorsze jest to ze ja nawet nie widze checi i prob
do tego aby sama siadla.(tu pewnie moj blad bo moja Cora chyba wie
ze Mama zawsze pomoze i zmieni jej pozycje wec po co ma sie
nadwyrezac:)) Pieknie sie turla, przekreca w obie strony, od ponad
miesiaca pelza. Powoli zaczyna przyjmowac pozycje czworacza jednak
nozki jej sie jeszcze rozjezdzaja. Widze jakies postepy ale sa ona
bardzo bardzo powolne. Nie wiem czy mam sie udac do specjalisty czy
czekac.Miesiac temu wdziala Ja pediatra i nie miala zadnych uwag.
Zaczynam jednak panikowac mimo tego ze zawsze uwazalam ze kazde
dziecko ma swoj rytm rozwojowy i nie przejmowalam sie tym ze
wszystko u HAni przychodzilo pozniej. Bardzo prosze o porade co
robic i jak ewentualnie ja stymulowac. Dodam jeszcze ze Hania jest
bardzo dlugim niemowlakiem. Serdecznie pozdrawiam i bede wdzieczna
za odpowiedz.
Mama Iza