Dodaj do ulubionych

Ratujmy Cichy Kąt - petycja

30.09.09, 11:29
Tak jak w temacie:
www.petycje.pl/4457
Po podpisaniu konieczna jest weryfikacja podpisu poprzez kliknięcie linku w
otrzymanym zwrotnym e-mailu. Niekiedy te maile trafiają do spamu, jak długo
nie ma potwierdzenia trzeba tam sprawdzić. Bez weryfikacji podpis jest nieważny.

BARDZO PROSIMY O POMOC W WALCE O OCALENIE SPOŁECZNEGO AZYLU DLA PSÓW I KOTÓW
„CICHY KĄT” W TARNOWSKIECH GÓRACH.

Społeczny Azyl dla Zwierząt „Cichy Kąt” istnieje od 1993 roku. Powstał z
inicjatywy wspaniałego człowieka – Pana Ryszarda Smyły, obecnie Prezesa
Zarządu Stowarzyszenia prowadzącego CK.

Ryśkowi nieobcy był los biednych, bezdomnych zwierząt. Pracował w Parku w
Reptach Śląskich – tam często porzucano i przywiązywano do drzew niechciane
czworonogi. Nie mogąc patrzeć na och tragedię, Rysiek szukał sposobu, aby choć
trochę im pomóc. Na swoją prywatną działkę przynosił coraz więcej wałęsających
się, zabiedzonych i wychudzonych psów i kotów. Po pewnym czasie wraz z kilkoma
innymi, równie zaangażowanymi osobami uznał, że trzeba otworzyć azyl.

Działka, na której powstał, położona jest wśród pól. Bardzo długo w
sąsiedztwie był tylko jeden dom, którego właścicielom nie przeszkadzały
zwierzęta. W ubiegłym roku pola wokół azylu zaczęto przekształcać w działki
budowlane, a ceny gruntów osiągnęły bardzo wysoki pułap. Zaczęto nas także
informować o planach zabudowy, ale do tego roku osoby starające się o nie nie
otrzymywały zezwolenia z powodu ochrony tych terenów programem Natura 2000.
Jednak wiosną tego roku zostało wydane pierwsze zezwolenie. To teren w
bezpośrednim sąsiedztwie azylu – ma tam powstać osiedle domków jednorodzinnych.

Po wydaniu decyzji o zabudowie wokół azylu zaczęły się dziać dziwne rzeczy.
Nagle zintensyfikowało się zainteresowanie (najczęściej nieoficjalne) azylem
ze strony różnych urzędów. Nie wykazywano oczywiście żadnych nieprawidłowości
poza jedną – azyl usytuowany jest w zbyt bliskiej odległości od zabudowań
mieszkalnych (według prawa powinno to być 150 m).NAD AZYLEM ZAWISŁA POWAŻNA
GROŹBA ZAMKNIĘCIA. Wywierana jest na nas nieformalna presja w tym kierunku.
Nieoficjalnie wiemy, że może to być termin ekstremalnie krótki – nawet
grudzień tego roku.

Musimy w jak najkrótszym czasie wyadoptować bądź znaleźć domy tymczasowe dla
jak największej liczby zwierząt przebywających w azylu. Teren azylu w chwili
obecnej zamieszkuje 47 psów i 21 kotów, w tym trudne zwierzaki, które mają
małe szanse na szybką adopcję. To może nie jest dużo, ale nasze domy są już
przepełnione i nie jesteśmy w stanie dać kolejnym zwierzakom schronienia.JEDEN
Z URZĘDNIKÓW SUGEROWAŁ WRĘCZ, ŻE NAJLEPSZYM ROZWIĄZANIEM BYŁOBY UŚPIENIE TYCH
ZWIERZĄT ALBO ODESŁANIE ICH DO INNYCH SCHRONISK – na to przecież nie możemy
się zgodzić! Będziemy bronić naszych podopiecznych do upadłego, ale
potrzebujemy pomocy.

Niestety w związku z tym, niezależnie od sytuacji, nie możemy i nie będziemy
przyjmować nowych zwierząt do azylu. Jest to trudna decyzja, ale jedyna jaką
mogliśmy podjąć.

W tej chwili najbardziej potrzebujemy pomocy w ogłaszaniu naszych zwierząt – w
internecie, poprzez ogłoszenia papierowe i poszukiwanie im nowych domów.
Prosimy także o zbieranie podpisów pod petycją do Burmistrza Tarnowskich Gór o
pomoc w znalezieniu nam nowego miejsca, na które moglibyśmy przenieść azyl.
Obserwuj wątek
    • bulczanka Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 30.09.09, 11:37
      Znowu?! Kurcze ta gadzina niedługo będzie się miała lepiej niż ja:P
      Żartuję:) Mówisz, masz.

      PS. Serwis nie działa. Sorry. Jak nie zapomnę to wejdę tam później.
    • matrix_30 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 30.09.09, 11:45
      Wiem, ze to nie moja sprawa, bo w Zabrzu też jest schronisko, ale...
      czy ten genialny Pan Ryszard Smyły jako Prezes Zarządu
      Stowarzyszenia prowadzącego CK nie ma innych pomysłów??? Na
      prowadzenie schroniska jest dużo pomysłów, ale jakoś mało kreatywni
      są ci dyrektorzy i władze miast.
      Może to zabrzmi wstrętnie, ale te psiaki należałoby usypiać. One nie
      zawsze trafią do rodzin, które będą je kochać, nie w tych czasach.
      Poza tym czy wiezienie zwierząt - często do usr.... śmierci jest
      humanitarne? Sztuką nie jest zbieranie biednych piesków, sztuką jest
      opieka nad nimi w odpowiednich warunkach. A jeśli są problemy ze
      schroniskami, to chyba najwyższy czas pomyśleć o "czipowaniu"
      pupilów, a na pozbywających się nakładać kary i sprawa tak jakby
      troche załatwiona. Szkoda, że podatki za psiaki nie zawsze trafiają
      do schronisk.
      • matrix_30 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 30.09.09, 11:46
        Właśnie - sewis nie działa.
      • madalenka25 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 30.09.09, 11:59
        jeśli masz ochote pomóc to dziękuje bardzo ale o zwierzętach to raczej mało
        wiesz a schroniskach w naszym kraju jeszcze mniej - to nie zwierzęta są winne ze
        my ludzie "gotujemy" im taki los - wiesz zawsze można pójść dalej - zacznijmy
        usypiać bezdomnych, staruszki i niepełnosprawnych - przecież w tych czasach tak
        trudno dla nich o pomoc i opiekę
        • matrix_30 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 30.09.09, 12:56
          Masz racje, mało wiem o zwierzętach, w ogóle nie wiem w zasadzie po
          co one istnieją. Nie powiedziałam, że to ludzie nie są winni,
          właśnie tylko ludzie są tu winni, więc należy przeciwdziałać ich
          chorym wymysłom, a nie leczyć zranione stworzenia z ludzkiej
          głupoty... Tak, moi sąsiedzi "zaadoptowali" psa ze schroniska, nie
          szkodzi, że w Wigilie Bożego Narodzenia, kiedy mieli już nieźle w
          czubie piesek został wyrzucony z 3 piętra z okna - ot tak dla
          zabawy. Kilka godzin konał na betonowym chodniku. Jaką macie więc
          kontrole nad waszymi podopiecznymi? Działajcie tak dalej,
          gratuluje !!!
          • matrix_30 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 30.09.09, 12:58
            To też mi się podoba, ale zapomniałaś dopisać: psychiki psa
            zachowaniem ludzi...
            "... nie należy psuć herbaty cukrem
            kawy mleczkiem
            a miłości małżeństwem... "

            • reservoir_dog Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 30.09.09, 14:48
              witam, nie znam treści petycji gdyż podany link nie działa. Od siebie dodam że
              swego czasu pomagałem CK również materialnie, jak wiele zresztą osób. W całej
              sprawie dziwi mnie jednak fakt że o CK jest głośno od lat i zarówno władze jak i
              organizatorzy CK nie są w stanie wypracować sensownego rozwiązania. Przypuszczam
              że na przeszkodzie stoi status CK który de fakto jest inicjatywą prywatną a
              miasto takowych nie che finansować. Ubolewam nad sytuacją i obawiam się że
              niestety może dojść do jej rozwiązania w sposób ostateczny dla tamtejszych
              mieszkańców.

              Co do wypowiedzi matrix o sensie istnienia zwierząt i podobnych jej
              przemyśleniach pozostaje mi jedynie bezradnie milczeć...Mam tylko nadzieję że
              nie czyta tych wypowiedzi jej "mody".

              PS. Sentencja w podpisie autorki wątku cieńka...
    • gabijag Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 30.09.09, 14:36
      nie podpiszę petycji, a powód jest taki:
      w styczniu tego roku chciałam zaadoptować pieska ze schroniska(fajny półroczny
      jamniczek- mieszaniec). Gdy byłam tam z mężem pan ze schroniska przeprowadził z
      nami wywiad (gdzie będzie mieszkał itp), ponieważ piesek dopiero trafił do
      Cichego Kąta musiał przejść kwarantannę i szczepienia. Miało to trwać około 3
      tygodni.Byliśmy tam w niedzielę i umówiliśmy się na telefon za dwa tygodnie.
      Jakie było moje zdziwienie gdy po ok 10 dniach wchodzę na stronę a tam "nasz"
      piesio zaadoptowany. Czyli cała kwarantanna i reszta to pic na wodę i robienie
      ludzi w balona.
      • matrix_30 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 30.09.09, 14:58
        No cóż, nie chciałam psuć opinii tego schroniska, ale u mnie było
        odwrotnie, ja znalazłam pieska do adopcji na ich stronie i gdy
        zadzwoniłam, bo całkiem poważnie chciałam go zaadoptowac, okazało
        się, że pieska już u nich nie ma.....więc po co był na stronie???
        • matrix_30 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 30.09.09, 15:06
          A tak już na marginesie miałam psa ze schroniska 7 lat...suczkę,
          została uśpiona, bo miała raka skóry, przez 2 miesiace sama
          podawalam jej "jedzenie" z kroplówki, wynosiłam ją na podwórko, no
          już mało co chodziła, całymi dniami przed jej śmiercią siedziałm z
          nią na zmianę z matką...:-((((( ale tak szczerze, nigdy nie
          oddałabym psiaka do schroniska, nigdy.......wiem, że jego psychika
          by tego nie wytrzymała. Poza tym psa się kocha jak członka rodziny,
          a nie rozdaje z rąk do rąk. Pies poza fizycznością ma jeszcze
          psychikę, jakby ktoś zapomniał. I nie wierzę, że bardziej wrażliwi
          wytrzymują w schronisku (jeśli nie jest to ich praca) dłużej niż pół
          godziny, na cierpienie tych zwierząt nie da się patrzeć...one mówią
          do nas swoimi wystraszonymi oczkami...to nie jest zabawka z
          wyciąganymi bateriami.
    • robingut Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 30.09.09, 15:54
      Fundamentalnie nie zgadzam się z Tobą Madalenko, gdy broniąc
      bliskiej Ci idei, wprowadzasz porównywanie zwierząt do ludzi. To
      niezgrabne. Pies przyjacielem człowieka jest, a nie na odwrót i
      basta! Bardzo ryzykowne jest też przypominanie ludziom o losach
      ich „braci mniejszych” Bo ktoś może zechcieć w tym azylu umieścić
      też kurczaki i świnie skazane na przepuszczenie przez przewód
      pokarmowy istot z nieśmiertelną duszą, których natura nie stworzyła
      do trawienia trawy.

      Jestem zadziwiony kiedy piszesz:

      „Prosimy także o zbieranie podpisów pod petycją do Burmistrza
      Tarnowskich Gór o pomoc w znalezieniu nam nowego miejsca, na które
      moglibyśmy przenieść azyl.” gdy nieco wcześniej napisałaś „... ale
      do tego roku osoby starające się o nie, nie otrzymywały zezwolenia z
      powodu ochrony tych terenów programem Natura 2000. Jednak wiosną
      tego roku zostało wydane pierwsze zezwolenie. To teren w
      bezpośrednim sąsiedztwie azylu – ma tam powstać osiedle domków
      jednorodzinnych.”

      Madaleno! Toż to właśnie urząd, którym kieruje ten, do którego
      chcesz z petycją wystąpić, wydał zgodę na rujnowanie obszaru Natura
      2000 dając prymat nad naturą interesom istoty wyższej, bo rozumnej.
      Stąd, jak piszesz „.... wokół azylu zaczęły się dziać dziwne
      rzeczy. Nagle zintensyfikowało się zainteresowanie (najczęściej
      nieoficjalne) azylem ze strony różnych urzędów. Nie wykazywano
      oczywiście żadnych nieprawidłowości poza jedną – azyl usytuowany
      jest w zbyt bliskiej odległości od zabudowań mieszkalnych (według
      prawa powinno to być 150 m).NAD AZYLEM ZAWISŁA POWAŻNA GROŹBA
      ZAMKNIĘCIA. Wywierana jest na nas nieformalna presja w tym kierunku.”

      Formalnie - bardzo to nieładnie, ale nieformalnie – skuteczne. Sama
      widzisz, że kiedyś wszystko było OK., aż tu nagle psy przestały
      pasować do Natury 2000, bo lepiej będą się w nią komponować asfalt,
      domki, dziurawe szamba i dym z kominów.
      Pan burmistrz jednak ubolewa na swym blogu, obiecuje pomoc i
      wylicza, że na te pieski i kotki potrzeba, aż 12 hektarów bezcennej
      ziemi. Pomylił się chyba o trzy, ale i tak to przecież jest majątek.
      Na tych terenach powstać może wiele azyli po 40 zł za metr dla
      ludzi i ich pudelków. A vox populi, vox Dei.
      Myślę, że jedynym miejscem dla Cichego Kąta to centrum wysypiska
      śmieci lub hałdy na Czarnej Hucie. Oczywiście tak długo, aż tam
      ktoś „przypadkiem” nie zechce wybudować Pałacu Królewny Śnieżki.
      Wrzucam czasem do pewnej puszki parę złotych, ale bez wiary w to,
      że ktoś kiedykolwiek zacznie skutecznie zwalczać przyczyny, a nie
      skutki.
      Natura 2000 się wobec nich nie ostała, a azyl dla zwierząt miałby?
      Horrendalne!
      • pink_alois Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 30.09.09, 17:07
        No to o przyczynach troszkę...
        W Niemczech nie ma wałęsających się psów, to wynik świadomości, przepisów i ceny
        zwierząt (miedzy innymi.)
        U nas w odległej epoce propagowano pogląd i śpiewano piosenki "Weź kundelka z
        podwórka", kundelki to najmądrzejsze i najzdrowsze pieski, rasowe to synonim
        szlachty i jej zgniłej ideologii.
        Jeśli masz zapłacić 3-5tyś.zł. za psa to 5 razy się zastanowisz a jeśli już
        kupisz to raczej traktujesz go dobrze.
        Wielu kupuje kundle od sąsiadow za flaszke bo majom czorno f gymbie i bydom
        uostre, najczęsciej nie są więc trzeba je popedzić i szykować drugom flaszke.

        Na wystawach psów obserwuje często jak mlode pachole wisi mamuś na ręce, tupie,
        krzyczy bo on chce tego piesrenia, bardzo go pragnie a mamuś mając tak wybitne
        dziecko nie może odmówić, jadą po kase, za godzinę są, biorą i pachoł jest
        szczęśliwy.

        Problem zaczyna się w domu, okazuje się, że to pies myśliwski nie domowy, po
        miesiącu już nie chce sie wychodzić z psem bo pachoł się już nacieszył a rodzice
        nigdy nie chcieli, jedyne wyjście to rano o 5-ej na obwodnice i popędzić.
        • oryginal23 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 30.09.09, 17:21
          Zgadza się.Do tego dochodzi powszechna zgoda na trzymanie bydlątek
          w blokach mieszkalnych,brak opodatkowania właścicieli miśkow oraz
          brak(w TG)służb wyłapujących bezdomne(bezpańskie nawet chwilowo)psy.
          23.
          • matrix_30 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 01.10.09, 08:12
            No muszę się wtrącić:-((
            Macie 21 kotków - w klatkach?
            Pod moim blokiem jest około 20 kotów - na wolności, ponad 30 osób
            regularnie przynosi im jedzenie, ja sama co jakiś czas (średnio 2
            razy w tygodniu) też im coś kupie i miałczki nakarmię, posiedzę
            nawet z nimi chwile, pogłaszcze, pobawie.......czy to już jest
            schronsko - bez klatek??? to tylko wola dobrych ludzi.
            Taki zbieg okliczności, wczoraj wracając z pracy widziałam po drodze
            2 kundelki wałęsające się po ulicach, powinnam zadzwonić po straż
            miejską, aby zabrali psiaki do schroniska??? po co, tam i tak nie ma
            pieniędzy. A czy w ogóle pamiętacie, aby w Polsce był pomysł na to
            jak to unormować z tą rejestracją psów, jakie powinny być
            konsekwencje za "zabranie" i "oddanie" psa?
            To dziwne, ale ja naprawde mam pomysł na to jak utrzymać schronisko,
            tak, aby podopieczni byli szczęśliwi, ale władze nie chcą się
            zgodzić i chyba nawet domyślam się dlaczego.
            Pamiętam takie schronisko, które zrobiło przetarg na remont:
            wykonali tam boksy dla zwierząt w kafelkach, chyba po to aby psiaki
            zimą na łyżwach pojeździły, albo kupe kasy wpompowali w - uwaga -
            sale konferencyjną - w sensie, że te pieski na wykłady będą
            uczęszczać - polska paranoja...
            • madalenka25 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 01.10.09, 08:51
              wiesz Matrix - łaskawca z Ciebie - karmisz dwa razy w tygodniu a zima idzie i co
              - do domu je weźmiesz żeby nie zamarzały pod samochodami czy śmietnikach?
              pozwalasz się łaskawie rozmnażać i powiększać stado ,które potem trafia do nas w
              kartonowych pudłach, chore, zagłodzone - bo ludzie sobie życzą usunąć z
              blokowiska bo przeszkadzają - nic nie wiesz o działalności SPOŁECZNEJ - nie
              jesteśmy instytucja państwową - nie trzymamy naszych kotów w klatach- nie mamy
              sal konferencyjnych, kafelkowanych boksów, wiesz że mamy koty w azylu które same
              do nas przyszły - same wybrały tę obrzydliwa niewole o tej świetlanej wolności

              nie będę odpowiadała na dziecinne zarzuty bo na stronie było a w azylu nie -
              powtórzę tylko - działamy społecznie i oprócz wolontariatu, pracujemy i
              prowadzimy normalne życie a doba ma tylko 24 godziny
              • matrix_30 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 01.10.09, 09:09
                No właśnie, rozmnażanie się tych kociaków mnie martwi, chociaż wiem
                na pewno, że wszystkie kotki - samice są wysterylizowane, a zimą z
                tego co wiem, to koty wchodzą do piwnicy, więc nie jest źle. Nie
                jestem łaskawca, nie ironizuj, jestem człowiekiem i wiem, że
                bezbronnym stworzeniom należy pomagać.
                A czy ja wam zarzuciłam: "nie mamy sal konferencyjnych,kafelkowanych
                boksów"??? chyba nie...a o klatki tylko zapytałam, więc nie tłumacz
                się z zarzutów, których nie było.
                "mamy koty w azylu które same do nas przyszły - same wybrały tę
                obrzydliwa niewole
                o tej świetlanej wolności" no ale to już
                chyba przesada, od kiedy koty mają wolną wole popartą racjonalnym
                myśleniem. Zrozumiałam przez to, iż zwierzęta - psy, koty są wg
                Ciebie naczelnymi.

                A i jeszcze chciałam dodać, iż doba ma 24 godziny.
                • madalenka25 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 01.10.09, 09:50
                  szczęściara - moja doba ma tylko 24

                  gdybyś zadała sobie odrobinę trudu i poczytała o naszych podopiecznych to
                  wiedziałabyś o czym piszę

                  tak trudno pojąc że zwierzę wybiera - pełna miskę, ciepło i opiekę ?


                  ... nie należy psuć herbaty cukrem
                  kawy mleczkiem
                  a miłości małżeństwem...
                  • chemiczny_brat Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 01.10.09, 10:51
                    szkoda, że serwis nie działa ;(
                  • matrix_30 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 01.10.09, 11:34
                    "tak trudno pojąc że zwierzę wybiera - pełna miskę, ciepło i
                    opiekę ?"
                    nie odniose się do wyboru jako takiego, bo mam inne zdanie, ale
                    widzę, że z psychologią zwierząt masz na bakier...bo ja bym raczej
                    była bliższa stwierdzeniu, iż pies zamiast miski i ciepła i tak
                    bardziej potrzebuje "przewodnika", bezpieczeństwa i jego bliskości,
                    w końcu to zwierze stadne.
                    Wiem jak wygląda praca w schronisku, wiem doskonale :-))
                    i wiem jak wyglądają porzucone przez zwyrodnialców psy i koty i mimo
                    wszystko wcale nie uważam, że obecnie funkcjonujące schroniska są
                    humanitarne i zgodne z "wymaganiami" zwierząt.
                    a tak już z ciekawości spytam, jeśli pozwolisz? Ile czasu na 24
                    godziny spędzacie z psem w jego boksie, albo poza nim, ile razy
                    bawicie się z nimi piłeczką, ile razy taki piesek czuje Waszą dłoń
                    na sobie, ile razy przytulacie każdego z nich, ile godzin dziennie
                    masujecie np. stłuczona łape (to chyba było co 3 godziny conajmniej
                    przez 20 nimut?), poza tym, że "podajecie" mu miskę?

                    • madalenka25 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 01.10.09, 14:05
                      zamiast mnie atakować zapraszam do wspólnej pracy - akurat ja jestem "kociarą" i
                      masz rację na psiej psychice nie znam się ni w ząb ale na kociej troszkę ;-)
                      • matrix_30 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 01.10.09, 14:18
                        Żle mnie zrozumiałaś, absolutnie Cię nie atakuję. No niestety nie
                        skorzystam z zaproszenia współpracy przy czymś co według mnie w
                        ogóle nie powinno w takiej formie istnieć. Sorki...
                        • madalenka25 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 01.10.09, 14:41
                          a jakiej formie? to co zrobić z bezdomnymi zwierzętami? może zaproponuj formę -
                          łatwo jest mówić i krytykować tylko to nijak się ma do sytuacji tych zwierząt bo
                          tu chodzi TYLKO o miejsce gdzie mogłyby w godnych warunkach czekać na dom i
                          człowieka który je pokocha
                          • matrix_30 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 01.10.09, 14:56
                            No np. w takiej, aby schronisko nie utrzymywało sie jedynie z
                            funduszy publicznych. Powinno zarabiać na siebie w jakiejś części.
                            No i można by było zorganizować szkolenia dla psów, nawet takie
                            szkolenia specjalne..a chętni się znajdą, bo z tego co słyszę coraz
                            więcej ludzi chce "wyszkolić" swoich pupili. Można by było otworzyć
                            hotel dla zwierząt, w sumie to weterynarza też macie. Oczywiście z
                            przyzwoitymi cenami, bo te całkiem prywatne są droższe od hotelowych
                            miejsc dla ludzi. Wiem, ze na to też trzeba czasu i kasy, ale po
                            kolei wszystko można zrobic. I w sumie moze nie byłoby już tylu
                            niechcianych zwierząt oddawanych w okresie wakacji...Poza tym
                            naciskałabym na władze, aby zaczeły zajmować się rejestracją
                            zwierząt, w końcu od tego te urzędy są i straż miejska zresztą też.
                            Jakaś ewidencja w końcu istnieje, chociażby przy szczepieniach na
                            wścieklizne. Cóż jednak w dużej mierze zależy to od władz miasta. A
                            u Was to chyba nikt nie bardzo się tym z władz przejmuje :-((( u nas
                            zresztą też :-((( ba, u nas to nawet nie bardzo dom dziecka kogoś
                            interesuje. Państwo katolików ;-)))
                            • madalenka25 Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 01.10.09, 15:49
                              to ja powtórzę - nie jesteśmy schroniskiem państwowym - jesteśmy stowarzyszeniem
                              które utrzymuje się z datków, często i gęsto wykładamy własne pieniądze aby
                              nakarmić zwierzaki - to jest czysto społeczne z tak nie modnej dziś miłości do
                              zwierząt - nie umiem pięknie pisać więc pozwoliłam sobie wkleić


                              Społeczny azyl "Cichy Kąt" istnieje od 1993 roku. Prowadzony jest przez
                              Stowarzyszenie Przyjaciół Bezpańskich Zwierząt "Cichy Kąt". Jest miejscem
                              działającym dzięki pracy wolontariuszy i ludziom dobrej woli, którzy wspomagają
                              azyl finansowo i rzeczowo. Ponieważ azyl nie jest instytucją samorządową, nie
                              jesteśmy w stanie zapewnić zwierzętom należytej opieki bez Waszej pomocy.

                              W zależności od sytuacji bieżącej, pod opieką CK jest od ok. 30 do 60 kotów i od
                              ok. 40 do 60 psów.

                              Kociarnia naszego azylu to dwuczęściowe pomieszczenie. Koty mają możliwość
                              wychodzić na ogrodzony dla ich bezpieczeństwa niewielki wybieg. Psy przebywają w
                              boksach (średnio po 2 psy w jednym boksie). Szczenięta znajdują schronienie w
                              ogrzewanym kontenerze.

                              Wszystkie kocięta przebywają w domach wolontariuszy - w azylu nie ma dla nich
                              miejsca (ze względu na brak odpowiedniego pomieszczenia i wielkie ryzyko
                              zarażenia chorobami zakaźnymi). W roku 2005 po raz pierwszy, wynajęliśmy (dzięki
                              pomocy dobrych ludzi) pomieszczenie, w którym kociaki znalazły bezpieczne
                              schronienie.

                              Za nasze podstawowe zadanie uznajemy poszukiwanie zwierzętom dobrych,
                              odpowiedzialnych domów oraz zapobieganie ich bezdomności poprzez
                              przeprowadzanie, propagowanie sterylizacji oraz działania edukacyjne. Chcemy,
                              aby "Cichy Kąt" był dla zwierząt jedynie etapem w drodze do szczęśliwego domu.
                              Miejscem, w którym są bezpieczne. W dużej mierze udaje się nam zrealizować nasze
                              cele. Samych kotów w latach 2004 - 2007 przyjęliśmy 580, a wydaliśmy ponad 500.
                              Wysterylizowaliśmy niespełna 400.

                              Cichy Kąt to miejsce niezwykłe. Założony przez Ryszarda Smyłę, jest koalicją
                              dobrych serc i pracowitych rąk na rzecz bezdomnych zwierząt. Jednak praca
                              wolontariuszy CK niewiele by dała, gdyby nie wielkie wsparcie, jakie otrzymujemy
                              od ludzi dobrej woli. Dary rzeczowe i pieniężne, współpraca przy poszukiwaniu
                              domów, kolportaż ogłoszeń i zwykła ludzka życzliwość - to wszystko sprawiło, że
                              możemy skutecznie działać. Codziennie nasi podopieczni spotykają się z wielką
                              miłością i pomocą ze strony osób, które nas wspierają.

                              Mimo naszego wielkiego wysiłku i pomocy, która do nas trafia, wciąż borykamy się
                              z wielkimi problemami – brak rąk do pracy (szczególnie tej fizycznej, wewnątrz
                              azylu) i brak środków pozwalających na dalsze przyjęcia zwierząt. Liczbę
                              zwierząt jesteśmy zmuszeni zredukować o co najmniej połowę (poprzez adopcje
                              tych, które są i jednoczesne wstrzymywanie przyjęć nowych zwierząt).

                              Nasze koty i psy, mimo znalezienia dachu nad głową i miseczki karmy - ciągle są
                              bezdomne. To wspaniałe zwierzęta, które oddane przez opiekunów, znalezione na
                              ulicach, porzucone i niechciane - wszystkie potrzebują troskliwej opieki.
                              Wysterylizowane i zaszczepione czekają na adopcję, na kogoś, kto je pokocha.
                              Przychodząc do naszego azylu możesz liczyć na pomoc w wyborze przyjaciela -
                              każdy kot, każdy pies ma swoją historię i niepowtarzalny charakter.

                              Zapraszamy!
    • madalenka25 Serwis - petycja 01.10.09, 15:55
      Chwilowo nie działa - zostało już to zgłoszone do administratora - wszystkich
      którzy chcieliby podpisać proszę o cierpliwość
      • bulczanka Re: Serwis - petycja 02.10.09, 07:52
        Ostatnio wiele przebywających w schroniskach pasiaków i kociaków jest ofiarami dziecięcych alergii, które ujawniły się po przyprowadzeniu ich do domu. Sam znam kilka przypadków gdzie trzeba było oddać psiaka (często drogiego i rasowego) bo dzieciak się dusił. Tak to już jest.
        A co do samych schronisk - ich wygląd, warunki i funkcjonowanie uzależnione są od kasy. Z założenia mają być tymczasowym schronieniem gwarantującym posiłek, picie i daszek. A to że często ta tymczasowość zamienia się w kilkuletni lub nawet dożywotni pobyt to już inna para kaloszy. Te zwierzami mają jak ludzie mieszkający w małym mieszkanku z dziećmi, czekający na większe, wygodniejsze.
        • bulczanka Re: Serwis - petycja 02.10.09, 08:01
          Zwierzęta, a nie zwierzami miało być. Sorry.
    • hellyspring Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 04.10.09, 07:40
      A czy macie pomysł, gdzie ewentualnie możnaby przenieśc azyl? Nie jest chyba łatwo znaleźc i zaaranżowac działkę dla kilkudziesięciu zwierzaków, różnej wielkości ,o różnym temperamencie...
      Podpisałam analogową wersję petycji, więc nie martwię się,że strona nie działa, lecz niestety częśc moich znajomych odmówiła złożenia podpisu, bo "to i tak nic nie da". Obawiam się, że mogą miec rację niestety.Nawet czytając polemikę w tym wątku można dojśc do wniosku, że potrafimy tylko narzekac, a szczytem inwencji jest kliknięcie w gotowego linka... Kurczę, smutno się to czyta, podziwiam wolontariuszy CK, znam i szanuję pana R. Smyłę (a nie Smyły, jak ktoś napisał), ale garstka osób przeciwko machinie urzędniczej to chyba jednak za mało.

      Mam nadzieję, że CK ocaleje.Na pewno nie jest to Eldorado dla tych biednych czworonogów, ale przynajmniej nie dziczeją do reszty, nie umierają z zimna ani z głodu. No i zawsze jest większa szansa, że ze schroniska ktoś je adoptuje niż weźmie do domu z ulicy.Chyba, że trafi na osobę, która jest zdania, że zwierzaka lepiej uspac...

      Trzymam kciuki, życzę powodzenia.
    • leonbenhoffer Re: Ratujmy Cichy Kąt - petycja 04.10.09, 11:06
      Ja tam sie nie znam, ale czy nie można rozwiazać stowarzyszenia i
      traktować schroniska jako prywatna posesja? Może wtedy nie
      obowiązywałyby restrykcje prawne? Co kurna, nie można sobie psów i
      kotów na placu trzymać?;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka