bulczanka
30.05.11, 22:46
Jak co roku wiosną i latem kilku (a czasem kilkunastu) młodzieńców szpanuje swoimi odpicowanymi, sprowadzonymi z zagranicy furami namiętnie paląc opony. Rzecz nie dzieje się codziennie jednak dość często. Ma miejsce późnym wieczorem m.in na pętli przy ul. Litewskiej (Ohio). Mieszkam niedaleko, widzę owych szczeniaków i czuję swąd gumy. Słyszę też jak nie raz któryś z sąsiadów wychodzi w laciach na dwór by ich opie....ć. Nie przynosi to jednak efektu. Paleniu gumy towarzyszą śmiechy i popisy.
Pytam więc gdzie służby porządkowe? Dlaczego patrolują ten rejon za dnia a nie w nocy? Zabawy trwają nie raz do 2:00 - 3:00 w nocy. W blokach przy pętli mieszka wiele małych dzieci które pragną spokojnie spać. Co chwila słychać również ujadanie psów. Trzeba z tym skończyć. Rozumiem że te łebki za dnia nie mają czasu na rozrywkę bo wcześniej nieraz przez 12 godzin wyładowują towar w tesco bądź machają szmatą w pizzerii więc czas na relax przychodzi później. Mimo to środek ponad sześciotysięcznego osiedla to nieodpowiednie miejsce na zabawy autkami. Jest wiele innych parkingów/obszarów szutrowych które leżą z dala od centrum i ludzi. Czemu tak bardzo rajcuje ich litewska gdzie chodzą ludzie z psami, jeżdżą autobusy i parkują tiry (często właśnie w nocy)?!