Dodaj do ulubionych

Trochę humoru - PART ii

24.06.04, 20:34
Dwoch wariatow kupilo sobie kotki. Bawili się nimi fajnie, dopoki nie
natrafili na problem, ktory kotek jest czyj. Pierwszy wymyslil, ze swojemu
kotu utnie ogonek. Bawia się dalej, ale drugiemu spodobal się kotek bez
ogonka. Ucial wiec swojemu ogonek i zaczeli myslec, co zrobic, zeby je znowu
moc rozpoznac. Wiec pierwszy ucial swojemu przednia nozke. Bawili się jakis
czas, ale drugiemu spodobal się kotek bez nozki, wiec swojemu takze ucial.
Caly problem zaczal się wiec od nowa. Po pewnym czasie pierwszy wariat
wymyslil, ze utnie swojemu kotu druga z przednich nozek. Drugiemu wariatowi
spodobalo się jednak, jak fajnie czolga się kotek tego pierwszego, wiec
swojemu tez ucial druga z przednich nozek. Po pewnym czasie pierwszy wariat,
chcac wyroznic swojego kotka, ucial mu dwie tylnie nozki. Kadlubek jego kotka
tak się fajnie poruszal, ze drugiemu wariatowi oczywiscie się to spodobalo, i
ze swojego kotka tez zrobil kablubka. I teraz zaczal się juz powazny problem,
jak rozpoznac, ktory kotek jest czyj. Mysla, mysla, mysla, i w koncu jeden
mowi: - Wiesz, to ja wezme bialego, a ty czarnego...
Obserwuj wątek
    • dantetg Re: Trochę humoru - PART ii 24.06.04, 20:36
      O północy dzwoni wariat do wariata: - Czy to numer 555 555? - Nie, to numer 55
      55 55. - A, to przepraszam, że Pana obudziłem. - Nie szkodzi, i tak musiałem
      wstać, bo ktoś dzwonił...
    • dantetg Re: Trochę humoru - PART ii 24.06.04, 20:38
      Psychiatra do pacjenta zatwardzialego kryminalisty: - Opowiem panu poczatek
      historii a pan ja dokonczy. - Dziad i baba posadzili rzepke...? - A Rzepka
      odsiędzial swoje i zalatwil i dziada i babe :>
    • dantetg Re: Trochę humoru - PART ii 24.06.04, 20:47
      Na egzaminie Profesor zadaje pytania, ale student nie potrafi odpowiedziec na
      zadne z nich. Zdenerwowany Profesor w koncu pyta:
      - A czym wedlug Pana jest egzamin?
      Student na to:
      - Jest to rozmowa dwoch uczonych.
      - A jak jeden z uczonych jest glupi?
      - To drugi bierze indeks i idzie do domu.
    • dantetg Re: Trochę humoru - PART ii 24.06.04, 20:49
      Jedzie koles tramwajem i patrzy sie na biust panienki. Ona:
      - Ej! gowniarzu! Chcesz w pysk?
      - Tak! A drugiego do reki!
    • dantetg MOCNE!!! Dedykacja dla p. Arkadiusza Czecha 24.06.04, 20:51
      Doskonale czerwony Kapturek idac lasem spotyka wilka. W koszyczku
      Kapturek ma n+1 protonow i n neutronow. Zderzaja sie doskonale
      sprezyscie i zbliazaja do domku babci po quasi sinusoidzie z pulsacja
      katowa w. Jezeli domek babci jest bombardowany bozonami z dwururki
      gajowego, uzasadnic, dlaczego oczy babci powiekszyly sie k-krotnie.
      UWAGA: w chwili k-tego wystrzalu wilk zrozniczkowal las po czasie.
      Wilk jest nierozciagliwy i przesuniety w fazie o pi/2 wzgledem
      gajowego. Oblicz impedancje ukladu wilk - czerwony kapturek -
      dwururka.
    • dantetg Re: Trochę humoru - PART ii 24.06.04, 20:54
      Zakonnica pyta dzieci kim chcialyby byc w przyszlosci.. no i po kolei:
      - Stas - ja chce byc marynarzem
      - brawo brawo.. slicznie Stasiu
      - Marysia - ja chce byc pielegniarka
      - bardzo ladnie Marysiu
      - Krzysiu - ja chce byc strazakiem
      - o jak cudnie Krzysiu..
      itp itd
      Zglasza sie Malgosia:
      - A ja chce byc prostytutka!
      - ZE CO??? COS TY POWIEDZIALA?? KIM CHCESZ BYC??
      - Prostytutka!!
      - Ufff.. na Boga! Cale szczescie.. wydawalo mi sie ze
      powiedzialas 'protestantka'
    • dantetg !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.06.04, 20:57
      Kilku ludzi caly czas opowiadalo kawaly pewnego dnia wkurzyl ich fakt
      ze ciegle opowiadaja te same i czasem to dlugo trwa wiec postanowili
      je ponumerowac i kiedys siedza przy piwku graja w kary i nagel jeden
      mowi:
      - Chlopaki chlopaki przypomnial mi sie numer 15.
      Hahahah wszyscy leja ze smiechu i graja dalej
      Nagle drugi:
      - Chlopaki chlopaki numer 35.
      Hahahah..
      Na to trzeci:
      - Ooo jak 35 to pasuje 24.
      Cisza...
      - No ale chlopaki to swietny kawal co jest???
      - No wiesz, bo to trzeba umiec opowiadac...
    • dantetg Re: Trochę humoru - PART ii 24.06.04, 21:00
      Kto stworzyl kobiety?
      - Trzech facetow: stolarz, hydraulik i architekt, ale i
      tak spieprzyli robote.
      Stolarz: bo zrobil nogi, ktore ciagle sie rozkladaja na boki.
      Hydraulik: bo cieknie co miesiac.
      A architekt, bo zbudowal szambo kolo placu zabaw.
    • dantetg buhehe 24.06.04, 21:08
      Kowalska sie uparla, zeby ja Kowalski zabral na dancing. Dlugo jej
      tlumaczyl, ze to bez sensu, ze go to nie bawi, ale wreszcie ustapil.
      Poszli. Wchodza do lokalu...
      - Dzien dobry, panie Kowalski! - wita ich w progu portier. Zona
      zdziwiona. W sali podbiega natychmiast kelner.
      - Dla pana ten stolik co zwykle?
      Zona jeszcze bardziej zdziwiona. Maz tlumaczy, ze pewnie go z kims
      myla. Podchodzi kelner.
      - Dla pana to co zwykle? A dla pani?
      Zona zaczyna sie wsciekac. Zaczyna sie wystep. Striptizerka ma wlasnie
      zdjac ostatni element odziezy i pyta kto z sali pomoze jej rozwiazac
      tasiemki.
      - Ko-wal-ski! Ko-wal-ski! - skanduje sala.
      Tego juz Kowalskiej bylo za wiele. Zerwala sie i wybiegla z
      restauracji. Kowalski za nia. Wsiedli do taksowki i jada do domu.
      Kowalska cala droge robi Kowalskiemu wyrzuty. W koncu kierowca
      taksowki odwraca glowe i mowi:
      - Co, Kowalski, takiej pyskatej k... tosmy jeszcze nie wiezli.
    • Gość: Kamyk Re: Trochę humoru - PART ii IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 25.06.04, 23:21
      Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Pierwsze uderzenie żony i
      piłka rozbija okno domku stojącego obok pola . Mąż trochę się zdenerwował:
      - Mówiłem, żebyś uważała, a teraz trzeba
      będzie tam iść, przepraszać i może nawet
      zapłacić.
      Idą do domku i pukają do drzwi. Miły głos mężczyzny zaprasza do środka.
      Wchodzą. Rozbite szkło, zniszczona stara waza i siedzący na kanapie facet.
      - Czy to wy zbiliście szybę?
      - Przepraszamy bardzo.
      - Właściwie to nie ma za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej wazie
      kilkaset lat.
      Teraz powinienem spełnić trzy życzenia. Nie obrazicie się, jak spełnię wam po
      jednym, sam zostawiając sobie jedno na koniec?
      - Nie, tak jest świetnie - mówi mąż. - Chciałbym dostawać milion dolarów co
      roku.
      - Nie ma problemu. Do tego gwarantuję, że będziesz bardzo długo żył. A ty,
      młoda kobieto?
      - Chciałabym mieć ogromny dom w każdym państwie. Z najlepszą służbą na świecie.
      - Mówisz, masz - odpowiada dżin - Do tego obiecuję ci, że do żadnego z nich
      nikt się nigdy nie włamie.
      - A jakie jest twoje życzenie, dżinie? - pyta małżeństwo.
      - Ponieważ tak długo byłem uwięziony, nie marzę o niczym innym, jak o seksie z
      tobą
      - zwraca się do kobiety.
      - I co ty na to, kochanie? - pyta mąż.
      - Mamy tyle kasy i domy... Ja się zgadzam.
      Ţona kolesia idzie z dżinem na pięterko... Całe popołudnie kochają się. Dżin
      jest wręcz nienasycony. Po czterech godzinach nieustannego seksu dżin złazi z
      kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta:
      - W jakim wieku jesteście?
      - Oboje mamy po 35 lat.
      - Pieprzysz... 35 lat i wierzycie w dżina?!


      Rzeznik mial syna, malo rozgarnietego, ale jedynego, wiec chcial mu
      przekazac dorobek zycia. Prowadzi go do fabryki i mówi:
      - Zobacz tu jest maszyna, wkladasz do niej barana, wychodzi
      parówka,kapujesz?
      - Nie !
      - No, kurwa, co tu do nierozumienia, baran, maszyna, parówka - kapujesz?
      - Nie
      - No ja pierdole - patrz tutaj: tu wkladasz barana. Chodz na druga
      strone -
      widzisz ?, wychodzi parówka. Kumasz ?
      - Nie, ale tato, a jest taka maszyna gdzie wklada sie parówke a wychodzi
      baran ?
      - Tak, kurwa, twoja matka!

      --------------------------------------------------------------------------------
      -----

      TEN JEST DOBRY :

      Byly sobie dwa gabinety lekarskie na przeciwko siebie. Do jednego z nich
      przychodzi
      baba z duza dupa. Lekarz nie moze wytrzymac i spojrzawszy na dupe parska
      smiechem.
      Na co baba od razu trzaska go w twarz i wychodzi. Lekarz lapie szybko za
      sluchawke
      i dzoni do kolegi z drugiego gabinetu:
      "Czesc stary, zaraz przyjdzie do ciebie baba z duza dupa.
      Wpusc ja tylko sie nie smiej, bo bedziesz mial braki w uzebieniu tak jak ja."
      Baba wchodzi do drugiego gab. Drugi lekarz spoglada na jej dupe, ale cudem
      powstrzymal
      sie od smiechu i pyta:
      "Co pani dolega"
      "Mam male piersi" mowi baba
      Na to lekarz powstrzymujac sie od smiechu mowi:
      "Prosze sie rozebrac" okazalo sie ze baba ma faktycznie male piersi.
      Lekarz ze spokojem i powaga:
      "Musi pani codziennie rano pocierac sobie w rowku miedzy piersiami kawalkiem
      papieru toaletowego"
      "A to pomoze?" pyta baba
      " Nooo, dupie pomoglo...." - odpowiada lekarz:D
    • Gość: Kamyk Re: Trochę humoru - PART ii IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 25.06.04, 23:23
      Umarł banknot 200 zlotowy. Przychodzi do nieba i Bóg, w swej wielkiej dobroci
      mówi mu:
      - Do piekła! Zasmucony banknot udaje się do kotła piekielnego, z którego widzi,
      jakby było wspaniale w niebie... Umarł banknot 100 zlotowy. Pan Bóg znów go do
      piekła wysyła. Umarł banknot 50 zlotowy. I znów do piekła. Podobnie z
      dwudziestozłotowym i dziesięciozłotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i ona
      trafiła do piekła, tak jak i dwuzłotówka, i złotówka. Gdy przed Panem Bogiem
      stanęłam pięćdziesięciogroszówka, ten uradowany wziął ją do siebie i po prawicy
      posadził. Inne nominały zaczęły krzyczeć:
      - Dlaczego on jest z tobą Panie, a my nie?
      A Pan Bóg popatrzył na nich i zapytał:
      - A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem?



      Ojciec orzeł i syn orzeł lecą do miasta...
      Po parunastu kilometrach, mały orzełek zmęczony machaniem swoimi malutkimi
      skrzydełkami pyta ojca piskliwym jeszcze głosem:
      - tato tato tato.... a gdzie my lecimy??
      Ojciec na to, pięknym donośnym basem:
      - nie pytaj synu... leć
      Znowu parenaście kilometrów przemija pod nimi, a zniecierpliwione orlątko macha
      tymi malutkimi skrzydełkami i pyta swoim piskliwym głosem:
      - tato tato tato.... a gdzie my lecimy??
      Ojciec znowu swoim basem:
      - nie pytaj synu... leć
      Przelatują kolejne kilkanaście kilometrów, orlątko znów nie potrafi znieść
      presji i pyta swoim piskliwym głosikiem:
      - tato tato tato.... a gdzie my w końcu lecimy??
      Ojciec już nie wytrzymał, i odpowiedział swoim donośnym głosem:
      - na dupy synku, na dupy!
      Na co orlątko rozpoztarło szeroko swoje skrzydła i odpowiedziało donośnym basem:
      - NO TO LEĆMY OJCZE....
    • Gość: Kamyk Dobrze-Źle-Bardzo Źle IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 25.06.04, 23:24
      1.
      Dobrze: Twoja żona jest w ciąży.
      Źle: Ma w brzuchu trojaczki.
      Bardzo źle: Ty jesteś bezpłodny.

      2.
      Dobrze: Twoja żona z tobą nie rozmawia.
      Źle: Ona chce rozwodu.
      Bardzo źle: Ona jest adwokatem.

      3.
      Dobrze: Twój syn staje się dorosły.
      Źle: Zaczął romansować z 40-letnią sąsiadką.
      Bardzo źle: Ty też.

      4.
      Dobrze: Twój syn dużo czasu spędza w swoim pokoju.
      Źle: W jego pokoju znalazłeś filmy porno.
      Bardzo źle: W niektórych filmach grasz główną rolę.

      5.
      Dobrze: Twój mąż stwierdził - "Dość dzieci!"
      Źle: Nie możesz znaleźć tabletek antykoncepcyjnych.
      Bardzo źle: Ma je twoja córka.

      6.
      Dobrze: Twój mąż zna się na modzie.
      Źle: Odkrywasz, że on potajemnie nakłada twoje rzeczy.
      Bardzo źle: On lepiej wygląda w nich niż ty.

      7.
      Dobrze: Opowiadasz swojej córce o tym jak "to" robią pszczółki.
      Źle: Ona ciągle ci przerywa...
      Bardzo źle: ... i cię poprawia.

      8.
      Dobrze: Twój syn ma pierwsza randkę.
      Źle: Z mężczyzną.
      Bardzo źle: Który jest twoim najlepszym przyjacielem.

      9.
      Dobrze: Twoja córka od razu po studiach znalazła pracę...
      Źle: ... jako prostytutka.
      Bardzo źle: Twoi koledzy to jej klienci.
      Tragicznie: Ona zarabia więcej od ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka