Gość: loggy
IP: *.pik / *.wbp.zabrze.pl
15.11.02, 10:40
Jak w calym kraju tak i u nas frekwencja wyborcza byla
niska. I oczywistym jest, ze nalezy sie zastanowic i
podjac dzialania majace na celu jej podniesienie.
Jak myslicie czy dzialania Pepka (bezposredni
marketing) moga wplynac pozytywnie na frekwencje. Czy
gdyby politycy byli "blizej ludu" byloby lepiej?
A moze zastosowac "wariant Belgijski" gdzie obecnoc na
wyborach jest obowiazkowa, a za nieobecnosc sa kary?
Oczywiscie wyborcy nie musza oddac poprawnych glosow
piszac co im sie podoba, ale musza isc.
Co o tym myslicie?
L.