Dodaj do ulubionych

biurko w pracy

15.04.15, 16:36
Przed chwila bylam swiadkiem takiej sytuacji: Pewna pani (nazwijmy ja A) zobaczyla na biurku osoby z innego dzialu, rzeczy ktore by jej sie przydaly. Drugiej pani (B) przy tym biurku nie bylo, pani A zaczela przegladac te rzeczy szukajac numeru referencyjnego, zeby sobie te rzeczy tez zamowic dla siebie. Zawolala tez swoja kolezanke odpowiedzialna za zamowienia i obie zaczely szukac tych numerow i przy okazji wylaly przez przypadek zawartosc naczynia stojacego na biurku. 'Wlascicielka' stanowiska 'nakryla' je na tym jak probowaly wyczyscic biurko. Panie widza sie codziennie ze wzgledu na otwarta przestrzen, ale nie wspolpracuja ze soba, nie maja wspolnych interesow, nie przyjaznia sie, nie rozmawialy wczesniej ze soba o tych rzeczach.

Wszyscy zareagowali w miare sympatycznie, problemu wiec nie bylo...ale jak sv odnosi sie do tego typu sytuacji? Czy mozna w pracy przegladac rzeczy na biurkach innych osob, otwierac szuflady (ktore nie sa wspolne, ale przeciez w miejscu pracy), itp? Szczerze mowiac, mi zachowanie pan grzebiacych na nieswoim biurku wydalo sie niezbyt poprawne.
Obserwuj wątek
    • koronka2012 Re: biurko w pracy 15.04.15, 19:49
      Ale te rzeczy na biurku były prywatne, czy służbowe?
      Jeśli kolezanki nie ma, a potrzebuję dokument z segregatora, który leży na jej biurki - to go wezmę, bo dokument jest firmowy.

      Jeśli leży katalog Avonu - to juz nie, bo to prywatna rzecz (to samo z szufladami, szafkami - o ile nie są to szafki na akta)
      • minniemouse Re: biurko w pracy 16.04.15, 03:43
        raczej wypadalo zaczekac na wlascicielke tej malej prywatnej sfery jaka jest w pracy dla kazdego jego biurko i rzeczy na biurku, i wtedy porozmawiac.
        ostatecznie jesli w pracy sa katalogi, to kazdy ma jednakowe mozliwosci je przejrzec i zamowic sobie co mu sie podoba.
        nie trzeba przetrzasac ludziom biurek aby znalezc sobie 'cos fajnego'.

        Minnie
      • chris1970 Re: biurko w pracy 16.04.15, 08:30
        To, że dokument jest firmowy, nie oznacza, że każdy z firmy może sobie rozporządzać dokumentem do woli.
      • shmu Re: biurko w pracy 17.04.15, 18:59
        Jesli z definicji katalog z dokumentami jest wspolny, wtedy mysle, ze nie ma problemu. U mnie w pracy mamy cos takiego i kazdy tego uzywa przestrzegajac zasad wedle jakich dokumenty sa uporzadkowane itp.
        Natomiast jesli nie jest to wczesniej ustalone, to juz wolalabym poczekac az 'wlascicielka' biurka wroci, bo nie chce jej namieszac, moze potrzebowac tego samego dokumentu w tym samym czasie etc.

        W tej sytuacji jednak panie nie pracuja razem, naleza do dwoch osobnych dzialow. Maja inne projekty, innych szefow. Rzeczy nie byly prywatne, powiedzmy jasno, ze byly to rozne stojaki na rozne rzeczy, i z naczynia ktore bylo w jednym stojaczku panie niechcaco wylaly zawartosc przy okazji...niszczac jakas czesc pracy wlascicielki biurka.
        • nevada_r Re: biurko w pracy 17.04.15, 20:02
          No to co, że to nie były prywatne rzeczy, one stały na czyimś biurku. Takie biurko jest sferą prywatną i nie można tam grzebać.
    • anikssa Re: biurko w pracy 16.04.15, 11:45
      Szukać czegoś w czyimś biurku to dla mnie przesada, ale tak samo przeglądać dokumenty o ile nie są to dokumenty które przechodzą przez ręce obu osób których sytuacja dotyczy.
    • nevada_r Re: biurko w pracy 16.04.15, 12:26
      Nie wolno grzebać na cudzych biurkach. Po prostu nie wolno i tu nie ma o czym dywagować. Już pomijając to, że to przestrzeń prywatna i mogą tam leżeć rzeczy prywatne, to przecież leżą tam również dokumenty firmowe. Niektóre mogą być tajne, poufne, nie przeznaczone dla obcych oczu [pomijam tu sytuacje, w której istnieje jakiś przechodni segregator, który jest wyraźnie podpisany i co do którego panuje zasada, że każdy go może sobie zabrać, jeśli potrzebuje].
      Panie powinny dostać naganę.

      I to nie jest tylko kwestia SV.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka