kaz_nodzieja
19.02.17, 10:57
Zdarzenie owo miało miejsce kilka miesięcy temu, ale jestem ciekawa Waszych opinii.
Dorosłe rodzeństwo przyrodnie (siostry).
Mieszkają w tym samym mieście, w dzieciństwie przez pewien czas byli wspólnie wychowywani. Kontakt w dorosłości różny, czasem częstszy, czasem rzadszy, ale jest. Większej przyjaźni między nimi nie ma, ale wrogości czy konfliktów także nie.
Jednej z nich zdarza się ciąża, jest świeżą mężatką. Po pewnym czasie małżeństwo informuje swoje rodziny o tym fakcie (teściów, dziadków, przyjaciół) w tym i mnie.
Mija dwa miesiące. Spotykam się z drugą "przyrodnią siostrą". Jestem pewna, że wie o całej sytuacji, tym bardziej, że ciąża dość zaawansowana na tym etapie.
Mówię jakieś neutralne zdanie o tej ciąży, myśląc że oczywiście już o tym dawno wie (coś w stylu "Ciekawe czy Grażyna dobrze się czuje").
W tym momencie owa siostra dowiaduje się o ciąży. Nikt jej nie powiadomił jak się okazało.
Kwituje to: "Widać, nie byłam godna tej informacji". Widać, że jest rozgoryczona.
Co sądzicie?