Witam
W listopadzie dostałam swojego pierwszego, całkiem własnego kotka. Jakiś czas
później szukałam na forum Wyborczej wątków dotyczących kotów. A nie przyszło
mi do głowy, że jest całe forum kotom poświęcone! Strasznie się cieszę, że
takie miejsce istnieje i kociarze mogą poczytać i poopowiadać o tych
najcudowniejszych zwierzątkach świata.
Moje pierwsze niejasne wspomnienie z dzieciństwa pochodzi z czasów, kiedy
miałam niecałe 2 latka i rodzice wozili mnie pod opiekę do kobiety, która
mieszkała w prawie wiejskim domu pod miastem. Przypominam sobie scenę,
kiedy "babcia Hela", jak ją się nazywało, podniosła mnie i postawiła mnie na
drewnianym stole bo...przestraszyłam się kota biegającego po domu!
Od tego czasu mój stosunek do kotów diametralnie się zmienił. Jednak tak się
składało, że nigdy nie było żadnego kota w domu. Gdy wyprowadziłam sie od
rodziców też ciągle coś stało mi na przeszkodzie, aby w moim mieszkanku
zamieszkał kot. W końcu się to zmieniło i wiecie, co odkrywam powoli? To, że
dotychczas tylko mi się wydawało, że rozumiem koty. To poczucie więzi, jakie
wyczuwałam ze spotkanymi dotychczas w życiu kotkami i kocurami - u rodziny,
znajomych, gdzieś na wakacjach - to było nic z porozumieniem, do jakiego
można dojść z własnym kotem. Mieszkając z nim SAM NA SAM. Dopiero poznaję
mojego kocurka i licze, że ma jeszcze przede mną wiele tajemnic...
Pozdrawiam