aankaa
30.12.04, 22:42
po raz pierwszy (od zakocenia) odbędzie się w domu ("następcy tronu")
żeby kici nie stresować dużą ilością obcych (i, wstyd przyznać, okazją do
obsikania butów) chyba ją wywiozę do Teściów (coby zwierzowi nie było smutno
w obcym środowisku - jadę z nią "na dobre i na złe")
jak Wy sobie radzicie ?