30.06.04, 00:42
jade na oboz do Włoch i chciałabym sie nauczyc paru zwrotow... Mam skad tylko
nie wiem jakie sa zasady wloskiej wymowy. Stresccie mi je plisek.
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: wymowa 30.06.04, 09:12
      spazioinwind.libero.it/marek/wymowa.htm
      • marghe_72 Re: wymowa 30.06.04, 19:38
        Linn, to nie jest najlepsza stronka.

        Po czym poznac Polaka?
        Np po wymowie słow , które zawierają "CI"
        od kiedy to słowo CIBO wymawia sie CZIbo? albo PiCZCZIno??? Oj nie.
        Dźwięk CI wymawia sie tak samo jak po polsku - jak ciocia i ciasto

        tak samo GI - wymawia sie jak nasze "dzi" (dzisiaj itp)
        giorno to dziorno, bron Boze dżiorno

        i jeszcze jedno - nie oddzielamy podwójnych liter. Słowo np occupato czytamy
        okkupato przeciagając literkę K, a nie ok-kupato:)

        ps a w słowie lub rococo' (nie roccoco, no chyba ze chodzi o ciasto a nie okres
        w historii sztuki) zabrakło akcentu, który jest dosc wazny przy wymowie
        • puara Re: wymowa 30.06.04, 22:08
          Nalezy uwazac z kawami np macchiato,(czyta sie makkiato)albo chianti(kianti)
          dzwiek ktory zwykle czytamy zle to Che/chi co czyta sie ke/ki.
          • marghe_72 Re: wymowa 30.06.04, 23:03
            no własnie :)
            Zatem nie Czikko a Kikko:))
            m.
            • zakrencik Re: wymowa 30.06.04, 23:23
              dzieki. niby hiszpanski i wloski to podobne jezyki a jednak hiszpan jest o
              wiele prostrzy (przynajmniej w wymowie). no moze oprocz teho "th". wlasnie, a
              we wloskim nie ma "th"?
        • linn_linn Re: wymowa 01.07.04, 09:15
          Wiem, Marghe. Faktycznie Polacy nie maja najlepszej wymowy wloskiej, choc
          myzle, ze to moze wynikac wlasnie z uczenia sie jej zasad z ksiazek. Ja
          pamietam poczatek mojego pierwszego podrecznika: La pronuncia italiana è
          facile, a nastepnie 3 strony zasad. Zasad, ktore tak naprawde wprowadzaja w
          blad, choc nie sa przeciez bledne. Z wymowa najlepiej sie osluchac / jesli
          oczywiscie dorwie sie Wlocha mowiacego prawidlowo po wlosku, co nie jest
          latwe /. Latwo wtedy zauwazyc, ze w "spaghetti" nie ma "t" i nie ma "tt": jest
          cos posredniego. Po prostu trzeba sie w to wsluchac. Zadna ksiazka, zadna
          strona nie pomoze / tylko w przyblizeniu, co w czasie wakacji moze
          wystarczyc /. Lepiej juz poszukac tekstu piosenki, a potem posluchac i
          porownac.
          Ja uczylam sie wloskiego na telenowelach: wspanialy dubbing i proste codzienne
          slownictwo. Z filmami jest juz gorzej / przynajmniej na poczatku /: czasem
          trudno wylapac slowa, a tym bardziej wymowe. To samo zastosowalam do
          hiszpanskiego i w ciagu 2 miesiecy rozumialam go na tyle, aby sledzic akcje.
          Nie zgodze sie jednka, ze wymowa hiszpanska jest latwiejsza od wloskiej. Moim
          zdaniem jest o wiele trudniejsza.
          • jeff Re: wymowa 17.07.04, 11:14
            linn_linn napisała:

            > Wiem, Marghe. Faktycznie Polacy nie maja najlepszej wymowy wloskiej, choc
            > myzle, ze to moze wynikac wlasnie z uczenia sie jej zasad z ksiazek. Ja
            > pamietam poczatek mojego pierwszego podrecznika: La pronuncia italiana è
            >
            > facile, a nastepnie 3 strony zasad. Zasad, ktore tak naprawde wprowadzaja w
            > blad, choc nie sa przeciez bledne. Z wymowa najlepiej sie osluchac / jesli
            > oczywiscie dorwie sie Wlocha mowiacego prawidlowo po wlosku, co nie jest
            > latwe /. Latwo wtedy zauwazyc, ze w "spaghetti" nie ma "t" i nie ma "tt":
            jest
            > cos posredniego. Po prostu trzeba sie w to wsluchac. Zadna ksiazka, zadna
            > strona nie pomoze / tylko w przyblizeniu, co w czasie wakacji moze
            > wystarczyc /. Lepiej juz poszukac tekstu piosenki, a potem posluchac i
            > porownac.
            > Ja uczylam sie wloskiego na telenowelach: wspanialy dubbing i proste
            codzienne
            > slownictwo. Z filmami jest juz gorzej / przynajmniej na poczatku /: czasem
            > trudno wylapac slowa, a tym bardziej wymowe. To samo zastosowalam do
            > hiszpanskiego i w ciagu 2 miesiecy rozumialam go na tyle, aby sledzic akcje.
            > Nie zgodze sie jednka, ze wymowa hiszpanska jest latwiejsza od wloskiej. Moim
            > zdaniem jest o wiele trudniejsza.


            nieprawda, ja sie ucze hiszpanskiego z 3 lata i wymowa jest o WIELE latwiejsza
            niz we Wloskim, w ktorym nadal mi sie jeszcze troche myli, w szczegolnosci
            przy 'cc' nie zawsze wiem jak to czytac, jak po tym jeszcze jest 'i'... ale
            ogolnie jezyk wloski jest calkiem latwy :) pamietam jak pierwszy raz rok temu
            bylem i na servizzio przy autostradzie byl plakat poczty wloskiej z haslem 'Il
            tempo e denaro', chyba z 10 sekund sie zastanawialem co to znaczy ;))) A
            hiszpanskiego to tez sie z telenowel uczylem, jak sie od czasow Esmeraldy
            ogladalo, to potem jak zaczalem czytac gramatyke w ksiazce to wszystko takie
            latwe sie robilo, nawet subjuntivo :)

            pozdrawiam :)
            • linn_linn Re: wymowa 17.07.04, 13:45
              Il tempo è denaro. Tak latwiej zrozumiec.
              Co do wymowy, pozostane przy swojej opinii. Tzn. sama wymowa jako taka jest
              latwiejsza, nie ilosc zasad. Jest ich duzo, nie ma sensu uczyc sie na pamiec.
              Trzeba sluchac i analizowac lacznie z pisownia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka