maialina1 19.05.06, 08:28 Pytanie kieruje do forumek / forumowiczow mieszkajacych we Wloszech: gdyby was nie trzymaly we Wloszech zobowiazania wzgledem rodziny, a w Polce wiedzielibyscie ze znajdziecie prace, wrocilibyscie to Polski? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
makda Re: Kto z was wrocilby do Polski? 19.05.06, 08:44 Ja wrocilam 2 tygodnie temu :-) Ale mialam komfortowa sytuacje: moj maz (Wloch) ma wlasna firme i moze pracowac gdziekolwiek i tylko latac do Wloch 2 razy w miesiacu. Jesli chodzi o moja prace, to przenioslam sie wewnatrz firmy, do warszawskiego oddzialu. Na lepsze stanowisko w dodatku. ALE zalozenie jest takie, ze pomieszkamy tu ze 2 lata i zadecydujemy,gdzie ruszamy dalej :-) Odpowiedz Link
porrka Re: Kto z was wrocilby do Polski? 19.05.06, 14:20 Nic mnie nie trzyma wzgledem rodziny w Italii, poniewaz Rodzina jest w PL. Jestem w Rzymie tylko z narzeczonym (polakiem) i za nic nie wroce do PL. Pozdrawiam Odpowiedz Link
daggy4 Re: Kto z was wrocilby do Polski? 20.05.06, 11:54 veramente mi riferivo al nick della porrka ma devo ammettere che anche tu non scherzi Odpowiedz Link
maialina1 Re: Kto z was wrocilby do Polski? 31.05.06, 08:22 Ah, scusa! La copionaaaaa :))) Non avevo visto che c'era pure lei ;) Odpowiedz Link
pulzara Re: Kto z was wrocilby do Polski? 19.05.06, 14:50 We Wloszech mam tylko meza, dzieci jeszcze nie mamy i moglibysmy sie przeniesc do Polski, gdyby np. nasze firmy zaproponowaly nam przeniesienie. Oboje zadeklarowalismy w pracy pelna mobilnosc i nie wykluczamy, ze za jakis czas przeniesiemy sie do innego kraju, niekoniecznie do Polski. Nie tesknie jednak za mieszkaniem i praca w Polsce. Tu gdzie jestem jest mi dobrze. Odpowiedz Link
katy.8 Re: Kto z was wrocilby do Polski? 19.05.06, 15:14 Jesli sie tylko pracuje a cala rodzina wraz z "milosciami" mieszkaja w Polsce, mysl o powrocie do kraju towarzyszy nam ciagle,kazdego ranka i tuz przed zasnieciem.Kazdych swiat-jesli sie nie moze spedzic ich z rodzina- i kazdej wolnej,ale jakze pustej niedzieli.. Odpowiedz Link
socka2 Re: Kto z was wrocilby do Polski? 19.05.06, 16:08 z checia wrocilabym do PL :)))) niestety, maz pracuje przy comune i raczej przeniesienia do PL nie dostanie :( ale on, gdyby tylko mial mozliwosc, to tez by sie przeniosl. Odpowiedz Link
magda1306 Re: Kto z was wrocilby do Polski? 19.05.06, 16:43 No gdybym nie miala tutaj meza i pracy to pewnie nic by mnie tu nie trzymalo i pewnie bym wrocila - tym bardziej, ze zakladamy, ze wracajac mialabym prace :) Odpowiedz Link
pulma Re: Kto z was wrocilby do Polski? 19.05.06, 16:14 JA wróciłabym do Polski. Gdyby nie trzymały mnie tu powiązania rodzinne i gdybym w Polsce znalazła pracę.Och! Jak bardzo bym wróciła...A. Odpowiedz Link
nandii Re: Kto z was wrocilby do Polski? 19.05.06, 17:47 Czy Wy powariowaliście :|... Nie wracać! Zostać w It. Ja chce uciec z PL na pewno max za kilka lat. Odpowiedz Link
pulma Re: Kto z was wrocilby do Polski? 19.05.06, 21:34 Jak się mieszka przez 10 lat w Italii,to nie jest się już stamtąd i nie będzie się nigdy stąd. Siedzi się w polskiej telewizji,polskim internecie,korespondencji z polskimi przyjaciółkami........z włoskimi NIGDY tak nie będzie:to zapachy,skojarzenia ,sformułowania,teksty,wspólne przeżycia. A rodzina?-oj,tęskni się. Ale kto che wyjechać-niech próbuje,czemu nie....A. Odpowiedz Link
maialina1 Re: Kto z was wrocilby do Polski? 19.05.06, 22:27 madre slowa, pulma. Zgadzam sie z toba. Niestety, osoby ktore jeszcze sobie nie pomieszkaly zagranica, musza same przez to przejsc zeby zrozumiec. Dlatego tez nikomu nie bede odradzac wyjazdu do kraju gdzie mieszkam, ale sama gdybym mogla to chetnie bym wrocila. Mimo ze - rowniez jak piszesz - moze sie okazac ze to juz nie to samo, ze "ja juz nie stamtad" ale "jeszcze nie stad". Odpowiedz Link
cuciolo Re: Kto z was wrocilby do Polski? 19.05.06, 23:30 Pulma chyle czola przed madroscia twoich slow. Nie gdybam i nie zakladam ze moge wrocic do Polski. Wszak zostawialam wszystko co mialam: prace, mieszkanie, rodzicow przyjaciol jak kazdy/a z nas. I choc we wloszech jestem 3 lata to nie czuje sie ani stamtad ani stad. Tylko mi lepiej jako mi bo zalozylam rodzine Odpowiedz Link
viki2lav Re: Kto z was wrocilby do Polski? 19.05.06, 23:56 to prawda co pisze Pulma, choc po 12 latach juz zaczynam miec "zapachy, skojarzenia,itd" z moimi wloskimi znajomymi, powoli, jak strasznie powoli to wszystko,nie to samo, ale jednak maly przedsmak jest. Odpowiedz Link
jeremi66 Re: Kto z was wrocilby do Polski? 20.05.06, 00:17 WItam, Ja raczej wrocilbym do Italii. Przyjechalem w 88 i po 7 latach wyjechalem do Kanady.(Po drodze tysiace histori) Teraz zastanawiam sie jak by sie potoczylo nasze zycie gdybysmy jednak zostali w Rzymie? zamierzam wrocic do Wloch w ciagu kilku lat, bo tak naprawde nie ma piekniejszego kraju na swiecie. Pozdrawiam J.K Odpowiedz Link
katy.8 Re: Kto z was wrocilby do Polski? 20.05.06, 01:01 Dlugoletnie przebywanie poza wlasnym krajem cos czlowiekowi odbiera.Mozna miec super prace,swietnie umeblowane (pewnie wynajete)mieszkanko, antene satelitarna z dekoderem i 50 polskich kanalow,internet,przez ktory tani i latwy kontakt z rodzina w Polsce powinien satysfakcjonowac. Jednak nostalgii nie da sie pokonac. Codzienne telefoniczne rozmowy w odleglosci 1500-2000 kilometrow są tylko chwilową radością ; w momencie odłożenia słuchawki wracaja pytania : co zrobić,by wrócić?Brakuje nam tego polskiego spokojnego życia,wolnych sobót i wszelakich "długich weekendów",wspomnienia radosnego dorastania aż kuszą,by znów znaleźć się w ukochanych miejscach,zobaczyć jaskółki,dożynki,popływać kajakiem,wejść na drzewo,ulepić bałwana,pójść na spacer do lasu,urządzić z rodziną grila..Nawet polska ogórkowa smakuje inaczej,niż zrobiona we Włoszech z "cetrioli in salamoia" .Polak nigdy nie stanie się Włochem,nawet jeśli wiąże go małżeństwo.Po latach przynależy się połowicznie do jednego i drugiego kraju. Coś w rodzaju zawieszenia na nieokreślonej przestrzeni.. Odpowiedz Link
linn_linn Re: Kto z was wrocilby do Polski? 20.05.06, 08:53 Wystarczy pojechac do Polski na tydzien, aby przekonac sie, ze kraju o ktorym piszesz, juz nie ma. Odpowiedz Link
andrea_w_polsce Re: Kto z was wrocilby do Polski? 20.05.06, 11:17 linn_linn napisała: > Wystarczy pojechac do Polski na tydzien, aby przekonac sie, ze kraju o ktorym > piszesz, juz nie ma. Jest, jest: w sercu katy.8... Stosunki pomiędzy ludzmi i krajami są skomplikowany i raczej subjektywny. Dla mnie Śląsk to rejon ze speczyficzną i subtelną poezją chociaż jest tu tysiąc ludzi, którzy mają marzenie uciekać stąd. Situacja finansowa albo rodzinna ociewiście grają rolę, ale jestem przykonany, że są głębszy powody, żeby się pakować na stało do nowego kraju. Nie mam do tego powodu, eh. Tylko tak mi się wydaje. pa A. Odpowiedz Link
linn_linn Re: Kto z was wrocilby do Polski? 20.05.06, 12:03 W moim tez: jest wiec ze mna we Wloszech. Odpowiedz Link
jednopokojowe A ja wrocilam :-) 20.05.06, 15:32 Moi drodzy, ja wrocilam po 3 latach w Rzymie. W Polsce jest wspaniale, przede wszystkim warunki pracy,a poza tym jestem w moim miescie, ktore uwielbiam. Z powodow rodzinnych za rok bede znow we Wloszech - ciesze sie nawet (slodkie wspomnienia kolacyjek z przyjaciolmi na Monti). Ale zawodowo to budzi moje obawy: w Posce czuc chec poprawy wszystkiego, swiezosc, polot. W Italii satgnacja, fatalny rynek pracy (mowie o centru sud). Jestem ekspertem, i chce miec mozliwosc wykorzystania tego, Odpowiedz Link
nandii Re: A ja wrocilam :-) 20.05.06, 19:01 Jednopokojowe otóż, źle piszesz: uwierz mi, że mieszkając Tam nie miałaś/nie masz pojęcia co się dzieje Tu i na pewno lepsza jest Tamta stagnacja niż Tutejsza ciągła niewiadoma, co będzie. Może jeszcze nie wiesz, że jeden z czołowych polityków w polskim rządzie wypowiedział już słowa, żeby zabrać emerytury emerytom. Nie jestem zorientowana w polityce, ale wyobraź sobie rozmiar biedy i ubóstwa na wsiach/miastach jeśli coś takiego by się stało. Pomyśl co będzie z nami młodymi za 30 lat, kiedy my będziemy otrzymywać emerytury ( jeśli w ogóle ) - jakie będzie nasze życie, dokąd trafiają nasze składki. Polska to kraj daleko daleko za biedniejszymi krajami UE. Pomyśl sobie jeszcze co będzie jak wejdziemy do strefy Euro, nie licz na to, że w PL zarobisz tyle ile Wloch czy Niemiec, a ceny będą europejskie niestety. W tej chwili jesteś jeszcze na pewno młoda/młody i wyjście w ulubionym polskim mieście na spacer, spotkanie z przyjaciółmi to priorytety, za jakiś czas one się zmienią i zaczniesz patrzeć innymi kategoriami. Przyjaciół można mieć wszędzie, nawet polaków, bo jesteśmy już wszędzie a niestety poczuć stabilizacji życiowej w tym kraju się nie da. Odpowiedz Link
jednopokojowe Re: A ja wrocilam :-) 20.05.06, 19:41 Mylisz sie, w Polsce zarabiam lepiej niz we Wloszech, a nie place horrendalnych sum za wynajem pokoju i utrzymanie. Po drugie, mlodzi Rzymianie modlili by sie, aby zarabiac, tyle co zarabialam w Rzymie, bo tam pracy dla absolwentow uczelni nie ma w ogole.Moga najwyzej posiedziec na recpcji w hotelu za 1000 Euro netto. Odpowiedz Link
katy.8 Re: A ja wrocilam :-) 20.05.06, 21:37 nandii , i ja nie zgodze sie z Toba. Wciaz ogladam telewizje,czytam i rozmawiam z ludzmi w Polsce.Poza tym jeżdżę do kraju jak najczęściej się da.To juz nie jest ta Polska sprzed 25 laty-komunistyczna,ponizana,niewykształcona,zaszczuta i przede wszystkim biedna.Owszem,w Polsce średnia krajowa oznacza,że część ludzi jest poniżej tego stanu a część dużo powyżej.Polacy nauczyli się "kombinować", zakładają spółki i cokolwiek się da,robią interesy za ogromne pieniądze-wystarczy spojrzeć jakie auta pojawiły się na polskich drogach :kolo polonezów,fiatów 126p i starych renówek przemykają nowiutkie modele bmv,wszelakie merce i audice ostatniego wypustu.Coraz więcej ludzi spotyka się w restauracjach (nie mylic z barami za 5 złotych),markowe perfumerie,sklepy z odzieżą i drogimi butami dobrze prosperują.Ludzie obrastają w piórka : krewni,którzy pomagają przy prowadzeniu caritasu opowiadają,że "biedni" wybrzydzają w oddawanych im używanych ubraniach,przychodzą i często odchodzą z niczym,bo "im się rzeczy nie podobaja kolorystycznie". Nandii, to nie jest "bieda z nędzą".Owszem,najbiedniejsi trochę cierpią-moja mama ma pięćset złotych emerytury i muszę jej pomagać.Ale nauczyła się żyć ekonomiczniej,bo jak i wszystkie koleżanki w jej wieku,dużych wymagań nie mają.Nie wiadomo co zrobi rząd z emeryturami,powiem Ci,że we Włoszech te plany są już od trzech lat-na razie jeszcze płacą,ale cały czas nawołują,aby sobie otworzyć ubezpieczenia prywatne.Również w Polsce jest wybór ubezpieczycieli,którzy oferują różne warunki oszczędzania pieniędzy na spokojną starość. Weszlismy do Unii,cieżko nam było,ale chyba warto,nie?Gdyby Polskę wyeliminowano,faktycznie traktowaliby nas jak kraj trzeciego świata.Niedługo wejdzie(lub nie-przecież nikt nas nie zmusza)euro i będzie jeszcze ciężej.Ale kolejni zagraniczni bogaci przedsiębiorcy otworzą w Polsce dobry rynek pracy, brak paszportów i ta sama waluta nasili turystykę.Myślę,że po 10 latach wyjdziemy na prostą.A co to jest 10 lat poświęceń,finansowych wzlotów i upadków,może nawet załamań i frustracji, jeśli na końcu jest światełko dobrobytu, dobrobytu,który osiągną nasze dzieci. W Polsce praca jest-przynajmniej dla tych,którzy chcą pracować.Coraz więcej zwraca się uwagę na wykształcenie,za które nareszcie odbiera się godniejszą wypłatę.W Italii po nastu latach wciąż jestem niższej kategorii,zarabiam tyle,by utrzymać mieszkanie,samochód, zjeść na poziomie i..na końcu miesiąca zobaczyć pustkę w portfelu?Włochy to nie kraj miodem płynący,też jest drogo i będzie drożej.Powrót do Polski-tej ukochanej w sercu-to kontakt z rodziną, ten sam poziom ważności wśród otaczających ludzi,spokój duszy i koniec tęsknoty,której obecność tu,we Wloszech,niejednokrotnie doprowadza do niewyleczonego smutku. Odpowiedz Link
jednopokojowe Re: A ja wrocilam :-) 20.05.06, 22:31 Katy.8, co za wspanialy list, zgadzam sie z toba w 100%. Na pewno doswiadczenie we Wloszech bardzo mi sie przydalo w Polsce, choc jezyk mi sie w ogole nie przydal. Ja widze b pozytywne zmiany, nie powiem, ze jest latwo wszystkim, ale specjalistom chcacym pracowac na pewno. W Polsce mam z gory kredyt zaufania, co przydaje sie np nawet przy przjrzeniu cv: odpowiadam standardom dobrego wyksztalcenia i zaradnosci. We Wloszech baaardzo sie nameczylam, aby znalesc ambitna prace, i to tylko dlatego, bo nie znalezli Wlochow znajacych jezyki! A potem w pracy, ciezko bylo ich przegadac i postawic na swoim w jakiejkolwiek kwestii. A to na pewno utrudnia awans itp. Sama bylam swiadkiem, jak mojego szefa Anglika najpierw zdegradowali, a potem zwolnili, bo pojawil sie jakis wloski spec-glosny ignorant. przykro bylo mi patrzec, jak nawet czlowieka po Oxfordzie, ktory poswiecil temu krajowi 30 lat swojego zycia i byl super- ekspertem, potrafia zgnoic...no coz... Odpowiedz Link
nandii Re: A ja wrocilam :-) 21.05.06, 08:51 Nie chciałam rozpętać "burzy" w Waszych sercach i głowach. Napisałam co mi przyszło do głowy w tamtej chwili. Nigdy nie przebywałam za granicami kraju dłużej niż miesiąc ale zawsze szkoda mi było tutaj wracać. Nie dla mnie ten wątek więc się poddaje i grzecznie wyprowadzam ... ;) Odpowiedz Link
krowkasmieszka Re: A ja wrocilam :-) 21.05.06, 12:34 katy, masz racje, ale co do jednego z Toba sie nie zgodze... Niedługo wejdzie(lub nie-przecież nikt nas nie zmusza)euro i będzie jeszcze ciężej tu sie mylisz - PL podpisujac traktat akcesyjny i decydujac sie na wstapienie do Unii, zgodzila sie na przyjecie calego acquis, bez marudzenia i klauzul wylaczajacych. a to oznacza, ze bez pisniecia musielismy przyjac traktat z Maastricht i zgodzic sie na wprowadzenie euro. tak wiec euro u nas bedzie, pytanie tylko kiedy spelnimy warunki, by je wprowadzic. a co do glownego watku - ja zdecydowalam sie nie podejmowac decyzji o przeprowadzce do italii i na razie nie zaluje. kosztowalo mnie to sporo zdrowia, nieprzespanych nocy i morze lez, bo byla to jedna z przyczyn rozstania z ukochanym, ale wole byc na razie przedstawicielem wlochow w polsce, na moim terenie, niz uzerac sie z nimi u nich, gdzie, niewazne ile bym mieszkala, jak dobrze bym nie znala jezyka, ilu bym nie miala znajomych, zawsze bym byla obca. a co bedzie za jakis czas? niestety mam intuicje, ale szklanej kuli mi brakuje, nie jestem w stanie tego przewidziec. nie wykluczam przeprowadzki, ale tez nie rozwazam w tym momencie tej opcji. Odpowiedz Link
makda Re: A ja wrocilam :-) 22.05.06, 09:05 Bardzo ciekawa dyskusja. Wydaje mi sie, ze duuuzo zalezy od tego, jaka sie ma/mialo sytuacjewe Wloszech i w Polsce. DLaczego tak wiele osob uwaza, ze powrot do Polski oznacza bezrobocie i nedze? My mielismy calkiem dobry standard zycia we WLoszech, aczkolwiek w Polsce zarabiam wiecej i stac mnie na wiecej. Oczywiscie sytuacja polityczna jest tragiczna, ale to kraj z duzym potencjalem i ciagle rozwijajacy sie, czego o WLsozech powiedziec raczej nie mozna. To o pieniadzach. CO do reszty: tu mam przyjaciol, z ktorymi moge pogadac od serca do poznej nocy. Ktorzy rozumieja moje poczucie humoru, ktorzy w pol sekundy rozumieja, o co mi chodzi. Chociaz, szczerze powiedziawszy, w ciagu tych 3 tygodni od powrotu z WLoch uz pare razy chcialam pakowac walizki. Bo macie racje: po jakims czasie zyje sie juz okrakiem: nie jest sie ani stad, ani stamtad. No, ale ja i moj maz mamy dusze wedrownicza: za 2-3lata pewnie bedziemy sie znowu pakowac i ruszac dalej.. Odpowiedz Link
katy.8 Re: A ja wrocilam :-) 22.05.06, 14:45 krowkasmieszka napisała: > tu sie mylisz - PL podpisujac traktat akcesyjny i decydujac sie na wstapienie > do Unii, zgodzila sie na przyjecie calego acquis, bez marudzenia i klauzul > wylaczajacych. a to oznacza, ze bez pisniecia musielismy przyjac traktat z > Maastricht i zgodzic sie na wprowadzenie euro. tak wiec euro u nas bedzie, > pytanie tylko kiedy spelnimy warunki, by je wprowadzic. ***Aby wejść do "strefy euro", należy spełnić wcześniej ścisłe kryteria konwergencji takie jak: * inflacja nie wyższa niż o 1,5% od średniej stopy inflacji w trzech krajach UE, gdzie inflacja jest najniższa * dług publiczny nieprzekraczający 60% PKB * deficyt budżetowy nie wyższy niż 3% PKB * długoterminowe stopy procentowe nie przekraczające o więcej niż o 2 % średniej stóp procentowych w 3 krajach UE o najniższej inflacji ***Do strefy euro nie przystąpiły 3 kraje z 15 będących członkami Unii Europejskiej: * Wielka Brytania - na skutek decyzji swojego parlamentu, * Szwecja - na skutek niespełnienia wymogów w kwestii maksymalnego deficytu budżetowego oraz negatywnego wyniku referendum w tej sprawie, * Dania - na skutek negatywnego wyniku referendum w tej sprawie. Tak wiec Polska może być gotowa przyjąć euro,ale jeśli jak Szwecja nie spełnimy oficjalnych wymogów, pozostaniemy przy złotym. Odpowiedz Link
zuzinkas Re: Kto z was wrocilby do Polski? 22.05.06, 09:29 Chyba pierwszy raz ktos tak powiedzial o Slasku... Ale tego ktòry ja pamietam z dziecinstwa chyba juz nie ma... Z okna mojego pokoju nie widac juz kopalni.. Gdzie na lawce przed familokiem przesiadywala moja babcia z sasiadkami, jacys kompletnie obcy ludzie.. Nie mam tam juz golebi i kròlikòw... A co najgorsze to to ze malo kto mòwi po slasku.. Odpowiedz Link
andrea_w_polsce Re: Kto z was wrocilby do Polski? 22.05.06, 15:04 Śląsk przypomina mnie Mediolan, jak jest opisana w ksiązach Scerbanenco. Mówie o ogólnej 'atmosferze', wiadomo że w Lombardii nie ma górników. Nie wiem, czy oglądałasz ostatnio te trzy części telefilmu 'Krimynalni' umiejscowione na Śląsku: typowa atmosfera a la Scerbanenco. Chociaż oprócz kopalni jest miękki i spokojny krajobraz, który mało pasuje do reszta. Przedziwny rejon, naprawde. pa A. Odpowiedz Link
zuzinkas Re: Kto z was wrocilby do Polski? 22.05.06, 16:30 Niestety nie ogladalam bo mieszkam na stale w... Mediolanie, a nie mam tv satelitarnej. Ale moze siegne po ksiazki? Obojetnie jaki tytul czy polecasz cos szczegòlnego? Odpowiedz Link
andrea_w_polsce Re: Kto z was wrocilby do Polski? 23.05.06, 15:12 Najbardziej znany są książki z Duca Lamberti: Venere privata, Traditori di Tutti, I ragazzi del massacro e I milanesi ammazzano al sabato (w tej kolejności), ale też Milano calibro 9 i Ladro contro assassino są bardzo ciekawy. Są bardzo 'twardy', nie każdemu się podobają (jak Śląsk). Tutaj jest recensja pisana przed mojego znajoma 'don Peppone' na stronie Camilleri Fans Club: www.vigata.org/altri_autori/scerbanenco.shtml pa A. Odpowiedz Link
katy.8 Re: Kto z was wrocilby do Polski? 01.06.06, 02:12 andrea_w_polsce , my tu rozmawiamy o powrotach Polaków przebywających we Włoszech - wiele lat pracy,mieszkania,przyjaźni,miłości,egzystencji i przetrwania - do Polski..Kto sie zdecyduje i dlaczego.. A Ty?Masz taką samą sytuację,tyle,że państwo inne. Nie znam Cię, jestem na forum od dwóch miesięcy, ale czy Ty wróciłbyś do Twoich Włoch (zrozumiałam,że mieszkasz w Polsce,na pewno pracujesz,może masz rodzinę),ale czy zdecydowałbyś się na powrót do stron rodzinnych? Czy tęsknisz za krajem Twoich przodków? Odpowiedz Link
katy.8 Re: Kto z was wrocilby do Polski? 03.07.06, 19:16 Do tego tematu chce jeszcze dodac pare słów. Osoby mieszkajace poza granicami Polski ,Ojczyzne powinny mieć w sercu .Jesli tak nie jest-w pewnym sensie wygrali.Nie cierpia i zaadaptuja sie do kazdych warunkow w innym panstwie.Jesli zas cząstka ich kraju jest gleboko zakorzeniona w "duszy" to..nie pomagają nawet zarabiane zagraniczne pieniadze.Mieszkam w obcym panstwie spora czesc mojego zycia.Tylko na poczatku bylam zafascynowana i szczesliwa,ze zarabiam na "lepsze" zycie.Po latach wkradla sie tesknota,ktorej nie da sie pokonac zadna miara. Moj kazdorazowy wyjazd do Polski jest dla mnie ogromnym swiętem,nieopisana radoscią,wrecz euforią.Łzy szczescia sa slodkie,wiecie?Zas powroty wiążą sie z ogromnym przygnebieniem,czasem chandrą ;przekroczenie polskiej granicy wyjazdowej oplakuję jak dziecko..Nie chce nikomu doradzac ani odradzac wyjazdu.Sluchajcie wlasnych serc.. Odpowiedz Link
merda Re: Wracasz?-Nie! 06.07.06, 16:47 Ja wrocilabym po rodzicow,brata ,babcie i paru przyjaciol.Nic wiecej mnie w polsce nie trzyma;w panstwie gdzie sie walczy o przetrwanie ,a nie zyje.No moze jeszcze polska mentalnosc jest mi blizsza. Ale jak to mowia: "WSZEDZIE DOBRZE GDZIE NAS NIE MA". Mieszkajac w Polsce chcialam za wszelka cene wyjechac,a teraz nieraz tesknie,choc sama nie wiem czy za Polska czy za kolejna zmiana... Wsrod wlochow na temat Polakow i Polski nie wypowiadam sie zle,ale szczerze powiedziawszy momentami sie za Polske wstydze i w zadnym wypadku nie czuje sie patryjotka. Badzmy szczerzy,moze nie jest tu (it) idealnie,ale napewno latwiej sie zyje niz w Polsce. Odpowiedz Link
hellee ... wróciłam na Śląsk... 07.07.06, 11:31 po ponad 10 latach w Niemczech gdzie czułam się "jak ryba w wodzie"...:))) wróciłam "do domu" z tęsknoty za tym wszystkim o czym tu piszecie... ale teraz, po 7 latach, wyjeżdżam i to akurat do Włoch (mój mąż znalazł tu pracę) i wyjeżdżam bez żalu bo muszę z największą przykrością stwierdzić, że tak bardzo dokucza mi ten wszechobecny polski pesymizm, że nawet utrudnia mi to pracę (zajmuję się terapią) zabieram swoja pracę ze sobą i być może na miejscu nie wszystko będzie różowe ale napewno jaśniejsze...:))) pozdrawiam serdecznie...:))) ------------------------------------------------------ GG 3721019 Sposób dawania jest ważniejszy od tego, co się daje... Odpowiedz Link
katy.8 Re: ... wróciłam na Śląsk... 09.07.06, 13:32 A ja planuje powrót do Polski.Właściwie już wszystko zapinam na ostatni guzik. Nareszcie do domu...mimo,że we Włoszech spędziłam ogromną część życia, "wtopiłam" się w tłum,ale tak naprawdę to nigdy nie byłam stąd. Moje serce zawsze tęskniło za Polską, jakakolwiek ona jest, ale moja -rodzinna. Wiem,że przede mną następna próba,tym razem "wtopienia się" w polską rzeczywistość, przez chwilkę będę tam cudzoziemką,ale wierzę,że dam radę! Odpowiedz Link
ragazzo11 chce wrócić do włoch!!! 12.07.06, 00:23 we włoszech spędziłem 3 lata, wróciłem do Polski, zacząłem studia w Warszawie, za dwa lata je konczę i wracam. wracam, bo tęsknie za tamtym słońcem, za tamtym powietrzem, za uśmiechem na ulicy, za górskim krajobrazem, za krętymi drogami, za moimi wloskimi przyjaciolmi, ... Pochodzę z małego miasteczka na zachodzie polski, mieszkam teraz w Warszawie, dom rodzinny odwiedzam rzadziej niż wtedy, gdy pracowałem we Wloszech. ...bo mnie nie stac na podroze. do swojego miasteczka na pewno nie wróce, w Warszawie zostac nie chce, wieć gdzie... do Italii... najchętniej do "mojej" umbrii, ale niekoniecznie. Może to dziwne, ale bedąc tam poczulem, że zyje, poczylem pozytywny rytm zycia bardzo wyraznie. w polsce czuje marazm, egzystowanie w jakimś kotle, jakbym się unosił bezwiednie w jakiejś sadzawce. spadam stąd. Odpowiedz Link
agnesep mieszkam w umbrii 12.07.06, 10:52 Ja mieszkam w umbrii, dokladnie kolo orvieto i od nastepnego roku akademickiego bede nostryfikowac dyplom na uniwersytecie w Perugii. Co do mnie jestem bardzo zadowolona ze tu mieszkam, ze tu zalozylam rodzine i ze tu powoli wtapiam sie w kraobraz miasteczka w ktorym zamieszkuje. Poznalam tu super ludzi, przyjaznych, goscinnych, zawsze z usmiechem na ustach. Zakochalam sie tutaj w moim mezu, pieknym umbryjczyku i zostalam bardzo ladnie przyjeta przez jego rodzine. Pisze moze z bardzo duzym optymizmem, ale jestem po prostu tutaj szczesliwa. owszem zdarzaja sie momenty trudne, czasem trzeba o cos powalczyc...ale wszedzie tak a fakt ze moge cos pozdobywac sama tez sie podoba. Za Polska nie tesknie. brak mi jedynie rodziny i przyjaciol zostawionych w Polsce no ale przeciez istnieje telefony, intenet no i jak tylko mozna to staramy sie odwiedzac. Jednym slowem ciesze sie ze zyje wlasnie tutaj nella bella Italia e nella verde Umbria. TANTI SALUTI aga agnesepm@yahoo.it gg 8883124 Odpowiedz Link
annarea Re: nie wroce 12.07.06, 15:45 napewno nie wroce, jak napisal chyba Ragazzo11 bedac we Wloszech poczulam pozytwna strone zycia. Odczuwam Italie jako moje miejsce, normalne zycie, problemy jak wszedzie sa wieksze i mniejsze ale tutaj naprawde czuje sie jak w domu. Odpowiedz Link
mari.na Re: chce wrócić do włoch!!! 13.07.06, 13:44 > Może to dziwne, ale bedąc tam poczulem, że zyje, poczylem pozytywny rytm zycia > bardzo wyraznie. > w polsce czuje marazm, egzystowanie w jakimś kotle, jakbym się unosił > bezwiednie w jakiejś sadzawce. > spadam stąd. > och jak ja cie rozumiem!!!!!! mam to samo uczucie w polsce ktore mnie dobija, wszedzie marudzacy ludzie, frustracja ktora sie udziela a ja z moim dynamizmem nie moge tak egzystowac, to nie wyjdzie!!! 3 lata zwiazku z pozytywnie do zycia nastawionym wlochem z usmiechem na twarzy oddechem pelna piersia!! to nie chodzi nawet o pieniadze czy komfort w innym kraju tylko ogolne podejscie, ludzie w polsce nie przebywaja ze soba, zwalczaja sie nonstop...nie wytrzymam, jeszcze tylko ulozyc wszystko przez najblizsze 2 lata i wypad. Odpowiedz Link
a.adriana Re: Kto z was wrocilby do Polski? 13.07.06, 09:41 ja planuje wyprowadzke z Polski do Wloch w ciagu max 2 lat. mysle ze na stale. ale moja rodzina jest w wiekszosci tam, moge miec we Wloszech prace i czuje sie tam lepiej niz w Polsce. Odpowiedz Link
zaczek10 Re: Kto z was wrocilby do Polski? 14.07.06, 22:22 ja ja wrocilbym do polski wydaje sie ze pieknie we wloszech a u nas ,problemy, polacy jestem 17 lat tutaj i czym mam sie pochwalic , kasa , przyjaciele nooo sa ale polakom nie ufasz a dla wlocha bedziesz zawsze tym stranierem . no ale zycze wszystkiego naj naj , byle nie poludnie i ta neapolitanska mondrosc zycia , buuuuuuuuuuziaki Odpowiedz Link
grantex Re: Kto z was wrocilby do Polski? 19.07.06, 21:48 Ja wracam , po 18 latach , 2 lata w Rzymie i 16 na polnocy. Bylismy tutaj razem z zona - Polka i synem. I to wlasnie ze wzgledu na syna wracam.Uwazam , ze w Polsce ma wiekszy dostep do dobrej oswiaty i wieksze szanse na zrobienie kariery. Co jak co, ale dziecinstwo i okres dorastania w Polsce jest o wiele ciekawszy. :) Odpowiedz Link
hellee ...syn... 20.07.06, 10:37 nie wiem ile lat ma Twój syn ale mój, jak wrócilismy do kraju, miał wtedy 11 i do teraz ma do mnie pretensje o ten powrót... wprawdzie może studiować w całej Europie ale mimo wszystko twierdzi, że gdybyśmy zostali za granicą to byłoby dla niego lepiej... pozdrawiam...:))) ------------------------------------------------------ GG 3721019 Sposób dawania jest ważniejszy od tego, co się daje... Odpowiedz Link
grantex Re: ...syn... 20.07.06, 22:45 Moj ma 10. Trudno w tym wieku o wszechstronna ocene sytuacji. Dlatego to my rodzice musimy podejmowc wazne decyzje , nawet jezeli nie sa popularne. Akurat moj jest juz w Polsce od jakiegos czasu (nie mowil zbyt dobrze po polsku) i czuje sie dobrze. Zobaczymy co powie jak pojdzie od wrzesnia do szkoly. :) Odpowiedz Link
frodo16 Re: ...syn... 13.08.06, 13:21 A ja właśnie wracam. Byłam tu przez 2 lata, mój mąż 8 miesięcy. Może to za krótko by oceniać ten kraj. Ale mam wrażenie że tutaj trudno o awans społeczny, zawsze zostaniemy stranierami, no chyba że za 10 lat.. a ja nie chcę czekać by czuć sie dobrze, akceptowana i u siebie. Gdy wchodzę do polskiego urzędu czy banku juz na starciee jestem "pełnoprawna", a może to tylko kwestaia nieznajomości języka. Ale my tęsknimy za lasem, łąką, babim latem, wieczorami ze znajomymi którym naprawdę ufam i którzy nie chcą tylko zabawić się. Wreszcie brakuje mi życia społecznego, jakiegoś rodzaju pełnej świadomości i zrozumienia tego co mnie otacza. Myślę, że inaczej odczuwają to młodsi, ci którzy tu studiują, albo te osoby które związały sie z partnerami włoskimi. Ja tu czuję się samotna. Pomijam sytuacje w kraju wiemy że jest ciężko i niestety jeśli nie poradzimy sobie w Polsce to wrócimy, ale nie dlatego że będzie to nasze marzenie. Nie każdy może byc emigrantem. pozdrawiam Odpowiedz Link
katy.8 Wróciłam :) 01.12.06, 23:36 Wróciłam do Polski! Boże,nareszcie w domu... Moja poprzedniczka frodo16 czuje to,co ja - samotność we Włoszech. Italia jest krajem,w którym żyje się łatwiej , swobodniej , taniej. Wyjeżdżamy z Polski w poszukiwaniu lepszej egzystencji , czasem miłości , spełnienia marzeń. Niektórym się udaje zakorzenić , inni zawsze będą tęsknić za Ojczyzną. Ja do nich należę. Żyłam we Włoszech parenaście lat - super praca,dobre zarobki , przez które stać mnie było na wszelkiego rodzaju wakacje i goszczenie rodziny, niezależność w wynajmowanym mieszkanku , włoscy i polscy przyjaciele.Bardzo dobrze rozmawiam w ich języku,przez co nigdy mnie nie poniżano ani wyśmiewano. A jednak.. Jednak nie potrafiłam zaakceptować tego życia na obczyźnie , moje serce tęskniło za krajem , gdzie zaczęło się moje życie, skąd pochodzi rodzina, gdzie jest mój prawdziwy dom! Decydowałam się na powrót kilka lat, wreszcie zdobyłam się na odwagę i..wróciłam. Spakowałam dobytek,który nagromadziłam przez lata,przez miesiąc żegnałam się z najbliższymi przyjaciółmi,tydzień płakałam zastanawiając się czy podjęłam dobrą decyzję i wreszcie z drżącym sercem wyjechałam ze słonecznej Italii. Minęły trzy miesiące.Jak się teraz czuję? Wspaniale. Już odzyskałam pewność,że decyzja była słuszna, znów się śmieję i chodzę z podniesioną głową. Przeżyłam przecudowną polską jesień-ciepłą i kolorową-jakiej nie pamiętam od dzieciństwa. Chodzę do lasu na spacery, na grzyby,których nie zbierałam parenaście lat- jeszcze kilka dni temu znalazłam naręcze podgrzybków, z których była pyszna kolacja!Na łące ganiamy z psem-w Italii mój piesek nie znał takiej swobody- chodzimy nad rzekę , gdzie czasem dostaniemy rybę od któregoś z wędkarzy :) Uwielbiam nasz kraj! Daje mi spokój serca,uczucie radości nawet z małych dziennych spraw,wrażenie "czystości" powietrza i życia.. A co z pracą? Mnóstwo ludzi narzeka,ale widzę,że w Polsce z zatrudnieniem nie jest tak źle. Interesowałam się możliwością pracy- w biurze ogłoszeń jest jej naprawdę sporo! Zauważyłam też,że coraz częściej to pracodawcy poszukują pracowników a nie na odwrót. Ale dużej grupie ludzi "nie opłaca się" pracować , umieją tylko narzekać,że za mała wypłata. Odpocznę "chwilkę" i rozpocznę moje nowe-stare życie w Polsce.Jestem szczęśliwa,że tu wróciłam. Życzę wszystkim emigrantom możliwości powrotu. "Tu jest Twoje miejsce, tu jest Twój ciasny,ale własny kąt, tu jest Twoje miejsce, tu jest Twój dom." Z pozdrowieniami katy.8 Odpowiedz Link
linn_linn Re: Wróciłam :) 02.12.06, 14:03 Cieszy nas to, ze jestes zadowolona. Zdawaj jednak relacje co kalis czas. Odpowiedz Link
testardo Re: Wróciłam :) 02.12.06, 22:06 Sorki, za niedyskrecje, ale powiedz czy masz dzieci? Ciekawa jestem jak one odbieraja przeprowadzke i zmiane srodowiska. Odpowiedz Link
katy.8 Re: Wróciłam :) 03.12.06, 01:40 Nie,nie mam dzieci. Być może- mając pełna rodzinę-moja decyzja o powrocie byłaby inna. W Italii mam kilka koleżanek,żon Włochów, które mają rozdarte serca.Ich dzieci uczęszczają do włoskich przedszkoli i szkół,gdzie skoro rozpoczęli naukę, muszą ją skończyć.Ale koleżanki niejednokrotnie w rozmowach potwierdzały przeogromną,wręcz rozdzierającą tęsknotę za Polską i krewnymi.Wyszły tam za mąż,bo wybrały miłość,ale zdają sobie sprawę ile ta miłość od nich wymaga. Kolejni przyjaciele to emigranci całą rodziną - ci zaś pragną wrócić,ale się boją..boją się zmiany ich życia na gorsze,zastanawiają się czy dadzą radę znaleźć w Polsce pracę , czy środowisko zaakceptuje ich po 18 latach nieobecności..? Ja też się tego bałam, czułam się trochę obca,mimo,że do Polski starałam się jeździć często.Bałam się,że ludzie potraktują mnie jak kogoś z "innej półki" ,że odbiorą moją życzliwość jako zarozumialstwo czy potrzebę kupna przyjaciela. Fakt, jestem ostrożna i nawet trochę podejrzliwa na znajomości wyglądające "ekonomicznie" , nie szukam przyjaciół na siłę , jestem cierpliwa i zadowalam się tą garstką znajomych,którzy zostali mi jeszcze z czasów przedemigracyjnych. Zdarzają mi się niewielkie wpadki np.językowe,gdy w sklepie zwrócę się do sprzedawczyni po włosku albo dla orientacji w cenie towar przeliczam na stare miliony, lub głośno skomentuję pasztety,jajka i herbaty w puszkach w sklepie rybnym bądź korale i sukienki sylwestrowe u zegarmistrza ( we Włoszech w rybnym sprzedawali tylko ryby a u zegarmistrza zegarki na rękę i ścianę). Pełna nadziei,że dam radę-właściwie już dałam-wdrożyć się do polskiego życia , z radością oczekuję moich pierwszych świąt Bożego Narodzenia po powrocie DO DOMU. Odpowiedz Link