norma_jean
19.03.03, 11:33
Poznalam bardzo mila Wloszke. Przegadalysmy trzy godziny w hotelowej
restauracji i zaprosila mnie wczoraj na kolacje z jej znajomymi. Mimo obaw
poszlam, bo jakos tu musze znajomyh sobie znalezc. I bylo baardzo milo. Nie
sadzilam, za tak dobrze bede sie czula. Caly czas mowili po angielsku (bo ja
wloskiego niente), bardzo o mnie dbali, doradzali w kwestiach menu, no jednym
slowem super. Zdziwilam sie i ucieszylam. Oczywiscie musialam palnac jedna
gafe, bo niebylabym soba, ale zostalo mi wybaczone :) Czyli nie wszyscy sa do
kitu, jak Panie na recepcji hotelu.