17.11.21, 13:41
...wg niektórych był uchodźcą , stąd koncert z takim przesłaniem:

www.wprost.pl/kraj/10544163/chopin-tez-byl-uchodzca-koncert-na-rzecz-migrantow-w-warszawie.html
Ja zostawiam to bez komentarza, może ktoś znajdzie dowód na to, że nim był.
Obserwuj wątek
    • ja.nusz Re: CHOPIN 17.11.21, 14:23
      Szopen był migrantem i przesiedleńcem.
      Uchodźcą był częściowo.
      Na to wszystko nie trzeba szukać dowodów, tego uczyli na 5. oddziale.
    • a000000 Re: CHOPIN 17.11.21, 21:53
      astra18 napisał:

      > ...wg niektórych był uchodźcą , stąd koncert z takim przesłaniem:
      >
      > Ja zostawiam to bez komentarza, może ktoś znajdzie dowód na to, że nim był.

      Chopin uchodźcą nie był.

      Rodzina doskonale wiedziała, że Frycek jest niezwykle utalentowany. W Warszawie, w końcu w mieście peryferyjnym imperium rosyjskiego - taki talent mógł się zmarnować. Regułą było, że młodzieńcy dla rozwijania talentów jeździli za granicę... Więc rodzina postanowiła wysłać Frycka do Paryża... w końcu jego ojciec był Francuzem. Nawet ojciec starał się u władz o stypendium dla syna, ale bezskutecznie. Pewnie carscy urzędnicy nie mieli do tego głowy. Po pierwsze Warszawa wrzała, nadciągało Powstanie Listopadowe. A po drugie - w Rosji wybuchła zaraza - cholera. Więc rodzice wyekspediowali syna z kraju, do Paryża. Pomimo braku zgody cara na wyjazd.
      Nie chciał jechać.... zostawiał panienkę Konstancję.... a prócz tego jego 20-letniej gorącej głowie podobało się powstanie... Lecz rodzice wiedzieli, że delikatne zdrowie syna nie pozwala na wojowanie. Więc Frycek wyjechał. Nic mu nie groziło, nikt go nie prześladował. A więc uchodźcą w obecnym rozumieniu nie był na pewno.

      Czy był emigrantem? W kraju ojca?????? Ale trochę był, car go zmusił.... To były takie czasy, że gdyby wyjechawszy bez zezwolenia powrócił - czekały go represje. Więc powrócić nie mógł. Czyli został poniekąd zmuszony pozostać w kraju ojca, na emigracji.

      I tak to.

      • ja.nusz Re: CHOPIN 17.11.21, 23:43
        Powtórzę się.
        Emigrantem był na 100%, bo przeniósł się z jednego kraju (choć tenże nie istniał) do innego.
        To, że ojciec był z urodzenia Francuzem nie ma tu nic do rzeczy - to wynika zwyczajnie z definicji emigracji.
        Pochodzenie ojca i wyjazd do Francji czyni go automatycznie przesiedleńcem - na papiery ojca dostał francuskie obywatelstwo.
        Podobnie jak setki tysiące Polaków dostały (i nadal dostają) niemiecki papier na ojca, dziadka, prababkę itd.
        Uchodźcą jest, bo dawał dyla z rozkradzionej Polski, na której terenie nie do końca było bezpiecznie.
        Można by go nawet nazwać uchodźcą gospodarczym, bo wiedział doskonale, że w Paryżu szansa na karierę i kasę jest dużo większa niż na niepewnym wschodzie Europy - co oczywiście potwierdziło się w przyszłości.
        Był nawet po części uchodźcą wojennym, bo kumaty ojciec widząc co się święci gorąco doradzał synowi wyjazd.
        No i nie wiadomo tak do końca czy bardziej cierpiał z powodu rozstania z Konstancją czy z Tytusem…

        Jak go zwał, tak go zwał - nic z tego nie umniejsza jego geniuszu.

        PS.
        Niestety również on jest bezczelnie wykorzystywany w narodowo „patriotycznym” amoku.

        • a000000 Re: CHOPIN 18.11.21, 10:18
          ja.nusz napisał:

          > Uchodźcą jest, bo dawał dyla z rozkradzionej Polski, na której terenie nie do k
          > ońca było bezpiecznie.


          Nie był prześladowany..... był podziwiany i hołubiony. W tamtych czasach naturalnym zjawiskiem było wysyłanie młodzieńców do krajów zagranicznych celem poszerzenia horyzontów. A więc Chopin przed niczym ani nikim ani uchodził.
          A że rodzice się o niego bali (słabe zdrowie, nadciągająca zawierucha i zaraza) - nie czyni z Chopina uchodźcy.

          > Można by go nawet nazwać uchodźcą gospodarczym, bo wiedział doskonale, że w Par
          > yżu szansa na karierę i kasę jest dużo większa niż na niepewnym wschodzie Europ
          > y - co oczywiście potwierdziło się w przyszłości.

          Czyli - migrant.


          > Był nawet po części uchodźcą wojennym, bo kumaty ojciec widząc co się święci go
          > rąco doradzał synowi wyjazd.

          Nie było wówczas żadnej wojny. Powstanie wybuchło gdy już był na terenie Prus.


          > No i nie wiadomo tak do końca czy bardziej cierpiał z powodu rozstania z Konsta
          > ncją czy z Tytusem…

          Tytus to młodzieńcza przyjaźń (zresztą na zawsze), Konstancja to inna bajka.


          > Jak go zwał, tak go zwał - nic z tego nie umniejsza jego geniuszu.

          tu się zgodzę w całej rozciągłości.

          >
          > PS.
          > Niestety również on jest bezczelnie wykorzystywany w narodowo „patriotycznym” a
          > moku.
          >

          celebrytom rozum odjęło. Niech taki jeden z drugim przyjmie pod swój luksusowy dach owych migrantów..... inaczej celebryci śpiewać będą. No, nie będę złośliwa, a co tam..... może zmniejszę wymagania.....niech taki celebryta zapozna się z kulturą, którą chcą do na wpuścić.... niech feministki zapoznają się z sytuacją kobiet w tej kulturze.... niech przeczytają to co wiedzie tych ludzi przez świat czyli Koran.... którego przestrzegają fanatycznie.
          Może wówczas się dowiedzą, jakie jest prawdziwe podłoże inwazji na Europę.


          Ale co by nie było - Chopin wielkim kompozytorem był.
          I to by było na tyle.

      • astra18 Re: CHOPIN 18.11.21, 07:55
        a000000 napisała:


        >
        > Chopin uchodźcą nie był.

        To jest jasne nawet dla średnio gramotnych.
        Ale nie dla durnoty bawiącej się niewiedzą innych.
          • a000000 Re: CHOPIN 18.11.21, 15:23
            astra18 napisał:

            > Na legalu. Taka mała różnica.

            właściwie to obywatelstwo francuskie po ojcu Chopinowi należało się jak psu micha.... więc był u siebie. Nie jako migrant czy co tam.
            • ja.nusz Re: CHOPIN 18.11.21, 19:43
              a000000 napisała:

              > astra18 napisał:
              >
              > > Na legalu. Taka mała różnica.
              >
              > właściwie to obywatelstwo francuskie po ojcu Chopinowi należało się jak psu mic
              > ha.... więc był u siebie. Nie jako migrant czy co tam.

              Jak już pisałem, ze względu na ojca Francuza można go określić jako przesiedleńca.
            • astra18 Re: CHOPIN 18.11.21, 20:45
              a000000 napisała:

              > astra18 napisał:
              >
              > > Na legalu. Taka mała różnica.
              >
              > właściwie to obywatelstwo francuskie po ojcu Chopinowi należało się jak psu mic
              > ha.... więc był u siebie. Nie jako migrant czy co tam.

              Jachiropodobni tworzą nowe życiorysy.
              • ja.nusz Re: CHOPIN 19.11.21, 00:07
                astra18 napisał:

                > a000000 napisała:
                >
                > > astra18 napisał:
                > >
                > > > Na legalu. Taka mała różnica.
                > >
                > > właściwie to obywatelstwo francuskie po ojcu Chopinowi należało się jak p
                > su mic
                > > ha.... więc był u siebie. Nie jako migrant czy co tam.
                >
                > Jachiropodobni tworzą nowe życiorysy.

                A niech sobie piszą.
                Życiorys Szopena jest jeden i jest bardzo przejrzysty.
                Był pół na pół Polakiem i Francuzem i w porę pojechał tam, gdzie jego szanse jako artysty znacznie wzrosły..
                • a000000 Re: CHOPIN 19.11.21, 09:00
                  ja.nusz napisał:

                  > Życiorys Szopena jest jeden i jest bardzo przejrzysty.
                  > Był pół na pół Polakiem i Francuzem i w porę pojechał tam, gdzie jego szanse ja
                  > ko artysty znacznie wzrosły..


                  i chwała Najwyższemu za to. Gdyby pozostał najpewniej by nie przeżył, gdyż paliło mu się do wojennej przygody. Jak większość młodych, którzy wojnę postrzegają w kategorii przygody właśnie.
              • a000000 Re: CHOPIN 19.11.21, 08:55
                astra18 napisał:

                > Jachiropodobni tworzą nowe życiorysy.


                i nową rzeczywistość. W której prawdy naukowe (biologia) są niedopuszczalne. Nie ma na to zgody.
                To napisałam ja, kobieta matka i żona. I babcia!!! I niech żaden cudak mi nie gada, że jest inaczej. Są tylko DWIE płcie biologiczne. Reszta to zaburzenia rozwojowe.
            • astra18 Re: CHOPIN 19.11.21, 13:44
              wkkr napisał:

              > Ale był.

              Ale nie był UCHODŹCĄ, jak to niektórzy starają się kłamliwie przedstawić .
              I są tacy co im wierzą.


              >

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka