Do licha co się dzieje

08.10.04, 20:36
z tym forum ,,,czemu tu nikt nie zagląda.reanimacji jakiejś tu
potrzeba ..Muszę coś wymyśleć koniecznie bo tak dalej być nie może.Wypraszam
sobie takie nicniepisanie.
    • astria1 Re: Do licha co się dzieje 08.10.04, 22:04
      vitalia napisała:

      > z tym forum ,,,czemu tu nikt nie zagląda.reanimacji jakiejś tu
      > potrzeba ..Muszę coś wymyśleć koniecznie bo tak dalej być nie może.Wypraszam
      > sobie takie nicniepisanie.

      Oszywiscie ! JA tez sobie wypraszam :-))) kto to widzial aby się tu nie
      pokazywac :-))))))))))))))))))))))))))))))))
      • germanus Re: Do licha co się dzieje 08.10.04, 22:12
        Ja zagladam regularnie, ale - tak szczerze i z reka na sercu, choc nie bedziecie
        mnie lubic za to - to podciely mnie gdynskie frasazki.
        Milego weekendu
    • galare Re: Do licha co się dzieje 08.10.04, 22:17
      Jestem, jestem. Ostatnio dopadł mnie marazm objawiający się czytaniem forów a
      nie aktywnym uczestnictwem. Kajam się.
      Przy okazji mam pytanie: co się działo we wtorek pod bankiem na rogu
      Świętojańskiej i Skwerem, ok 17tej? Teren zamkniety, korki na Świętojańskiej..
      ćwiczenia jakieś?
      pozdrawiam
      a
      • windyga Re: Do licha co się dzieje 09.10.04, 17:08
        Fałszywy alarm i okazja do ćwiczeń antyterrorystycznych... Ktos zostawił torbe
        z czymś, a ktos innny o tym powiadomił policje. No i trzeba było wszcząć pełna
        procedurę, z wysadzeniem torby w powietrze - włącznie. Głupi żart, albo jakis
        menel zapił i zapomniał o swoich "skarbach".
        • binka Re: Do licha co się dzieje 09.10.04, 23:29
          ja jestem dopisywaczką raczej;-)
          • parachute Re: Do licha co się dzieje 10.10.04, 02:03
            binka napisała:

            > ja jestem dopisywaczką raczej;-)

            to ja bezczelnie zrobie to samo...
            bychowianinem jestem z ojca i matki,gniewinianinem z wykształcenia
            elementarnego,wejherowianinem ze średniego,gdańszczaninem z nieudolnych
            początków...hmmm...wyyyyższego tak zwanego,ale całym sercem jestem z
            Gdynią,która:
            -pozwoliła mi zdać na prawo jazdy,
            -zapewniała mi trasy samotnych wędrówek celem przezwyciężenia młodzieńczej
            chandry w czasach tzw.licealnych,
            -jest siedliskiem bliskich mi osób,
            i wogóle i w szczególe Gdynia fajnym miastem jest...
            Mam nadzieję,że dyżurnym lizusem kraju okrzyknięty nie zostane:)
            Pozdrawiam serdrcznie!:)

            Parachute
          • vitalia Re: Do licha co się dzieje 11.10.04, 09:43
            binka napisała:

            > ja jestem dopisywaczką raczej;-)


            --binka ,ja się nie zgadzam .Tu jak się pisze to się pisze ,nie ma żadnego
            dopisywania.Mieszkasz w Gdyni ,to jesteż gdynianką ,choćby z wyboru a to już
            obliguje do pełnego uczestnictwa na forum.
            Gdynia <moje miasto>
        • galare Re: Do licha co się dzieje 10.10.04, 14:57
          Dzięki.
    • 18kwie2004 skończył mi się długopis 11.10.04, 14:47
      i nie mogę dostać nowego wkładu. Ten post piszę pożyczonym.
      • vitalia Re: skończył mi się długopis 11.10.04, 17:11
        18sty a ołówek przecież istnieje.Czy może temperówka ci zginęła?
        • 18kwie2004 nie działa 12.10.04, 09:30
          niestety, ołówek nie działa. Kiedy próbuję pisać ołówkiem, wyświetla mi się
          następująca wiadomość: „This program has performed an illegal operation and
          will be shut down. If the problem persists, contact your system administrator”.

          A wolałbym nie kontaktować się z administratorem mojego systemu, bo wtedy wyda
          się że piszę posty w pracy.
          • binka Gdynianka z wyboru:-) 15.10.04, 20:34
            vitalio:-) ja mężą wybrałam, a że on z Gdyni i miał mieszkanie....;-))))
            początkowo Gdynia mi się nie podobała, kojarzyła mi się z tymi dzwigami
            portowymi, które widać po wyjściu z dworca głownego; ja lubiłam wtedy takie
            tradycyjnie stare miasta z rynkiem i główną, zabytkową ulicą;
            no i nie znałam tu nikogo oprócz męża, a ja towarzyska jestem;
            potem była głównie trasa: Witomino - Oksywie, gdzie pracowałam;
            ale teraz uważam Gdynię za przepiękne miasto: morze, lasy, górki - wszystko tu
            mamy:-)
            i ten wiatr, który mi tak przeszkadzał na początku, a teraz jest orzeźwieniem
            najlepszym;

            pozdrawiam sobotnio:-)
            • windyga Mniót na serce:)) 15.10.04, 22:09
              Tak,tak - ten wiatr, ten horyzont, ta młodość - są nasze, ha!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja