kasiabru 19.11.04, 18:58 czy jedzie ktos do kraju na swieta SAMOCHODEM? Bo ja jade 23 wieczorem lub w nocy i byloby fajnie jechac z kims albo w dwa auta. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
paw_dady Re: wyjzazd do Polski na swieta 19.11.04, 19:17 cos 'a vanishing point ? oczywiscie jak zjedziecie z ringu ;o) Odpowiedz Link
piemeltje Re: wyjzazd do Polski na swieta 19.11.04, 20:20 Nie jade do Polski samochodem, ale gdybym jechal, to na pewno nie w dwa samochody. To niepotrzebne komplikowanie sobie zycia. W dwa auta jedzie sie wolniej niz samemu, trzeba uwazac na drugiego... gdyby chodzilo o wyprawe w kraju typu Rumunia to jeszcze, ale w RFN i NRD? Odpowiedz Link
kasiabru Re: wyjzazd do Polski na swieta 19.11.04, 20:24 o Jezu, zaraz zwariuje! Pawiowi sie zaciela plyta i w okolko trajkocze o ringu a ty bierzesz wszystko doslownie. Moge jechac i w jedno auto. Po prostu jade sama i to pierwszy raz. Mam stracha i tyle. Odpowiedz Link
aga6000 Re: wyjzazd do Polski na swieta 19.11.04, 22:30 Kasiabru, jestem z toba ale jade tylko nie w ta strone à propos, widzimy sie jutro w belga? Odpowiedz Link
ervumem Re: wyjzazd do Polski na swieta 20.11.04, 09:58 kasiabru napisała: > o Jezu, zaraz zwariuje! > Pawiowi sie zaciela plyta i w okolko trajkocze o ringu a ty bierzesz wszystko > doslownie. Moge jechac i w jedno auto. Po prostu jade sama i to pierwszy raz. > Mam stracha i tyle. znaczy masz miejsce:P i mozna sie wprosic? hehe zartujee. pojade pociagiem chociaz podobno bombe w nim niedawno znalezli. Odpowiedz Link
3eti Re: wyjzazd do Polski na swieta 20.11.04, 11:24 Ta historia z bomba ,to chyba dotyczyla samolotu??? W pociagu tez juz jakas znalezli?No,no ....;) Odpowiedz Link
ervumem Re: wyjzazd do Polski na swieta 20.11.04, 15:40 w prasie widzialem o samolocie ale ktos mi z polski alarmowal ze w tv mowili tez o pociagu. sam juz nie wiem, pewnie to agencja informacyjna "jedna-drugiej- babie" podala. Odpowiedz Link
onlyania Re: wyjzazd do Polski na swieta 20.11.04, 16:30 samolot, pociag.....to wszystko robota PKS-u z siemiatycz, tam chyba jeszcze nikt bomby nie podlozyl....wiadomo, swieta sie zblizaja.... Odpowiedz Link
ervumem Re: wyjzazd do Polski na swieta 21.11.04, 16:34 wlasnie, wszedzie te siamatycze, w ogole gdzie to jest? tam za sejnami w kierunku na bialorus? slyszalem ze jest tam wlasnie taka wioska calkowicie wyludniona. nawet w kosciele jak dzisiaj bylem to co poniektore melodie takie jakies.. siematyckie mi sie wydaly. Odpowiedz Link
kasiabru co do daty... 20.11.04, 12:20 chce wyjechac 23.12 wieczorem a wracam ok. albo 5 albo 6 albo 7 stycznia (wszystko mi jedno). Mam miejsce w aucie, ale uwaga, z tylu (za tylnymi siedzeniami jedzie pies). Jade do Lodzi. Odpowiedz Link
ervumem Re: co do daty... 23.11.04, 15:22 kasiabru napisała: > chce wyjechac 23.12 wieczorem a wracam ok. albo 5 albo 6 albo 7 stycznia > (wszystko mi jedno). > Mam miejsce w aucie, ale uwaga, z tylu (za tylnymi siedzeniami jedzie pies). ja tam do piesow nic nie mam ale one zazwyczaj maja cos do mnie... a jakiej rasy? bulgot? czy moze dupelek?:) Odpowiedz Link
ervumem Re: co do daty... 24.11.04, 08:36 kasiabru napisała: > nie, bokser i wabi sie Tyson ;-) zycie mi jeszcze mile:) Odpowiedz Link
tuhanka Re: co do daty... 24.11.04, 14:38 Do Polski jade niestety wczesniej, juz 18 grudnia i to pociagiem (dla bezpieczenstwa i wygody ze znajomymi wzielysmy przedzial 4-osobowy; akurat jest nas 4). Ale powrot... nie wykluczam, ze bylabym zainteresowana. Pewnie nie bede jechac zaraz po nowym roku, bo kochana instytucja nie chce mi przedluzyc kontraktu, wola wziac kogos z nizszym wyksztalceniem, za to po konkursie. Moj dyplom magistra to dla nich za duzo :( Chyba, ze znajde cos w miedzyczasie innego :) Odpowiedz Link
paw_dady Re: co do daty... 24.11.04, 15:26 > jechac zaraz po nowym roku, bo kochana instytucja nie chce mi przedluzyc > kontraktu, wola wziac kogos z nizszym wyksztalceniem, za to po konkursie. Moj > dyplom magistra to dla nich za duzo :( Chyba, ze znajde cos w miedzyczasie > innego :) droga tuhaniu nie chce cie martwic ale dyplom magistra nic tu nie ma do rzeczy. Po prostu ci co zdali egazmin sa zawsze na pierwszym miejscu. To normalnie. Swoja droga jak lubilas prace w EU czemu nie zdawalas egazminow? byly latem. Odpowiedz Link
tuhanka Re: co do daty... 24.11.04, 16:41 Wyobraz sobie, ze zdawalam, ale na inna kategorie i nie przeszlam egzaminu; pierwszy etap konkursu byl w momencie, kiedy w owczesnej pracy mialam taki nawal pracy, ze o dobrym przygotowaniu sie nie bylo mowy. Z wielka niechecia dano mi dzien na pojscie na egzamin. A kilka tygodni pod rzad wychodzilam z pracy kolo 22-23. Moi obecni szefowie wiedzieli o tym, kiedy mi proponowali prace, wiedzieli rowniez o moim wyksztalceniu i znali moje doswiadczenie zawodowe. Teraz nagle okazuje sie, ze jestem zbyt wyksztalcona. Widac zapadly inne decyzje, ze pracownikow kontraktowych bedzie sie zastepowac tymi z konkursu. Tylko ze wczesniej obiecywano mi przedluzenie kontraktu, zlikwidowalam wszystko w Polsce... Nic to, szukam intensywnie pracy i nie zamierzam sie szybko poddawac. Nie musze byc przeciez caly czas w tej samej instytucji. Moze to jest wlasnie szansa na cos lepszego? Zobaczymy... Odpowiedz Link
paw_dady Re: co do daty... 25.11.04, 18:11 tuhanka napisała: > Wyobraz sobie, ze zdawalam, ale na inna kategorie i nie przeszlam egzaminu; > pierwszy etap konkursu byl w momencie, kiedy w owczesnej pracy mialam taki > nawal pracy, ze o dobrym przygotowaniu sie nie bylo mowy. o dacie egazminu wiedzialas jakies 6 miesiecy przed jak innui czy ja sie myle? > Z wielka niechecia > dano mi dzien na pojscie na egzamin. A kilka tygodni pod rzad wychodzilam z > pracy kolo 22-23. well pierwsze slysze ze ktos zostaje w UE po 18. O ile nie idzie na piwko. > Moi obecni szefowie wiedzieli o tym, kiedy mi proponowali > prace, wiedzieli rowniez o moim wyksztalceniu i znali moje doswiadczenie > zawodowe. > Teraz nagle okazuje sie, ze jestem zbyt wyksztalcona. Widac zapadly > inne decyzje, ze pracownikow kontraktowych bedzie sie zastepowac tymi z > konkursu. tym gorzej dla ciebie. Jesli ja jestem szefem kogos kto ciagle przypomina jak bardzo jest wykwalifikowany a MUSI sie meczyc na stanowisku seketarkito przy pierwszej okazji wywalam delikwenta i przyjmuje kogos kto CHCE i umie pracowac stanowisku C BTW nei wiem czy jestes 'aware' ze w Belgii na stanowisko sekretarki musisz znac min 3 jezyki plynnie + doswiadczenie. No chyba ze idziesz do Walonii oni malo wymagaja, malo umieja i jeszcze mniej placa ;P > Tylko ze wczesniej obiecywano mi przedluzenie kontraktu, > zlikwidowalam wszystko w Polsce... mama nadzieje, ze w wyksztalcenie nie jestes prawnikiem ani menazerem? jesli tak to gorzej dla ciebie jesli wierzysz na slowo a nei na pismie komus kto takich decyzji nie moze podejmowac... > Nic to, szukam intensywnie pracy i nie > zamierzam sie szybko poddawac. Nie musze byc przeciez caly czas w tej samej > instytucji. Moze to jest wlasnie szansa na cos lepszego? Zobaczymy... coz zycze powodzenia. w realnym swiecie formalne wyksztalcenie malo znaczy. wazne co umiesz i co juz robilas. no i nei wierz w te 'kokosy na zachodzie' to bajka, ktora miala za cel destabilizacje komuny ;P Odpowiedz Link
tuhanka Re: co do daty... 30.11.04, 20:34 Drogi Pawiu! Nie wiedzialam na pol roku wczesniej, zreszta akurat w tamtym okresie sporo chorowalam, bylam w szpitalu (zreszta dosc nagle i nie mialam pod reka rodziny, ktora moglaby mi materialy do nauki donosic). Nie pracowalam wtedy jeszcze dla UE, tylko jako dziennikarka w jednej z polskich gazet w Warszawie. A akurat u nas z pracy rzadko wychodzilo sie przed 20 nawet w "luzniejszych" okresach, co dopiero w okresie przygotowania numeru swiatecznego. A jesli "pierwsze slyszysz", ze ktos w UE pracuje do 18, to pragne Cie uswiadomic, ze ja przewaznie koncze prace o 20, co prawda zaczynam wczesnym popoludniem, bo taki mam szczegolny, zmianowy charakter pracy. Wyobraz sobie, ze jest wiele stanowisk i niektore z nich maja nieco inne planowanie pracy. Zas umiejetnosci i doswiadczenie mam spore, tylko, ze w wielu sytuacjach wlasnie to dzialalo na moja niekorzysc - bo za duzo w roznych kierunkach (w czasie studiow pracowalam na zlecenie, a zlecenia maja to do siebie, ze sie koncza, gdy zadanie jest wykonane). Coz, takie zycie... Odpowiedz Link
piemeltje co do pracusiow 30.11.04, 23:56 Tak sobie siedze i czytam... Kiedys to rolnicy mieli patent na narzekanie, ale siedza cicho odkad lykneli unijna kase. Na szczescie godni nastepcy znalezli sie szybko... Mozna oto napisac: > Wyobraz sobie, ze zdawalam, ale na inna kategorie i nie przeszlam egzaminu; > pierwszy etap konkursu byl w momencie, kiedy w owczesnej pracy mialam taki > nawal pracy, ze o dobrym przygotowaniu sie nie bylo mowy. Oraz zaraz ponizej: > zreszta akurat w tamtym okresie sporo chorowalam, bylam w szpitalu (zreszta > dosc nagle i nie mialam pod reka rodziny, ktora moglaby mi materialy do nauki donosic) No to pracowalam czy chorowalam? Bo to nie jest dokladnie to samo... Niejasne jest tez dla mnie dlaczego tylko rodzina jest uprawniona do donoszenia materialow do nauki. > A jesli "pierwsze slyszysz", ze ktos w UE pracuje do 18, to > pragne Cie uswiadomic, ze ja przewaznie koncze prace o 20, co prawda zaczynam > wczesnym popoludniem O Boze! Ty widzisz i nie grzmisz! Od wczesnego popoludnia do 20 w pracy... to bedzie... eee... tak circa about 7 godzin, ale niech ktos jeszcze sprawdzi. Tuhanka, dobrze, ze rzucilas te prace, bo karoshi gwarantowane. Musialas tak przez 7 czy wiecej dni tygodniowo? <LOL> No jezeli to sie kwalifikuje jako "duzo pracy", to ja nie mam wiecej pytan. I w unii jest nie inaczej- tam pracownicy naprawde szczerze wierza, ze duzo i intensywnie pracuja. Co za piekna socjotechnika! > Zas umiejetnosci i doswiadczenie mam spore, tylko, ze w wielu sytuacjach > wlasnie to dzialalo na moja niekorzysc - bo za duzo w roznych kierunkach Jedno z dwojga: albo kompletnie nie rozumiesz dlaczego Ci sie nie powiodlo za pierwszym razem, albo powyzsza opinia o duzych umiejetnosciach i doswiadczeniu jest nieprawdziwa. > a zlecenia maja to do siebie, ze sie koncza, gdy zadanie jest wykonane Co zreszta jest ich przyjemna cecha. Nie trzeba mordowac sie na etacie. Oczywiscie, ale to juz tylko slyszalem od niektorych, pracujac na zlecenie trzeba sie nauczyc negocjowac cene. Odpowiedz Link
paw_dady Re: co do pracusiow 01.12.04, 10:33 powiedz czasem przy lusterku podczas golenia: " Ik ben wel een beetje pietlutig" i nie kladz akcentu na beetje ;))) Odpowiedz Link
piemeltje Re: co do pracusiow 01.12.04, 16:14 paw_dady napisała: > powiedz czasem przy lusterku podczas golenia: " Ik ben wel een beetje pietlutig" > i nie kladz akcentu na beetje ;))) Gdy mowie cos takiego, zawsze klade akcent na "ik", oczywiscie. Patrz sygnaturka. Odpowiedz Link
paw_dady Re: co do daty... 01.12.04, 10:30 tuhanka napisała: > Drogi Pawiu! Sir, wystarczy ;) > Nie pracowalam > wtedy jeszcze dla UE, tylko jako dziennikarka w jednej z polskich gazet w > Warszawie. A akurat u nas z pracy rzadko wychodzilo sie przed 20 nawet > w "luzniejszych" okresach, co dopiero w okresie przygotowania numeru niesamowite co korporacje moga zrobic z normalnymi ludzmi. Blutsaugers jak pisal wujci Karl. > swiatecznego. A jesli "pierwsze slyszysz", ze ktos w UE pracuje do 18, to > pragne Cie uswiadomic, ze ja przewaznie koncze prace o 20, co prawda zaczynam > wczesnym popoludniem, bo taki mam szczegolny, zmianowy charakter pracy. aaaaaaa to przepraszam wczesne popoludnnie to 14 jak konczysz o 20 to biorac pod uwage 'kofibrejks' masz jakie 5h pracy. OK Norma EU. > sobie, ze jest wiele stanowisk i niektore z nich maja nieco inne planowanie > pracy. Zas umiejetnosci i doswiadczenie mam spore, tylko, ze w wielu sytuacjach > > wlasnie to dzialalo na moja niekorzysc - bo za duzo w roznych kierunkach (w > czasie studiow pracowalam na zlecenie, a zlecenia maja to do siebie, ze sie > koncza, gdy zadanie jest wykonane). Coz, takie zycie... well jesli naprawde duzo umiesz, i masz sprawdzone umiejetnosci to czemu nie pojdziesz do gospodarki rynkowej? olej unie oni cie wykorzystuja, gnebia i w ogole. z takimi umiejetnosciami zarobisz znacznie wiecej niz te nedzne pobory klasy C. mowie powaznie jakbys pytala. Odpowiedz Link
paw_dady czemu tyson straszny 24.11.04, 15:27 ervumem napisał: > kasiabru napisała: > > nie, bokser i wabi sie Tyson ;-) > > zycie mi jeszcze mile:) facet, on cie nie zagryzie tylko obslini, kapiac sluzem z 'fafli'. A w okolicach hannoveru bedziesz wygladal jak ofiara 'obcego w komorze reprodukcyjnej' ;P Odpowiedz Link
tuhanka Re: czemu tyson straszny 24.11.04, 16:42 Moja kuzynka ma bokserke Tynke, co za kochane psisko. Pewnie Tyson jest tez przeuroczy, bo boksery sa takie przyjazne z natury... Odpowiedz Link
kasiabru Re: czemu tyson straszny 25.11.04, 11:07 pewnie, ze moj piesek jest przeuroczy. Lubi towarzystwo i tylko czasami potrafi z radosic przywalic lapka prosto w oczy. Z ta slina to racja, ale w samochodzie to on glownie spi. Zreszta nie ma jak sie wygramolic z tylu, bo sa zaglowki. Odpowiedz Link
paw_dady Re: czemu tyson straszny 25.11.04, 18:02 kasiabru napisała: > pewnie, ze moj piesek jest przeuroczy. nie watpie > tylko czasami potrafi z radosic przywalic lapka prosto w oczy. > Z ta slina to racja, rowniez nie watpie ;P > ale w samochodzie to on glownie spi. rozumiem ze w kargo ma siatke bo jak nie to przy hamowaniu awaryjnym pieknym lobem leci miedzy fotelami na przednia szybe. > Zreszta nie ma jak sie wygramolic z tylu, bo sa zaglowki. i slinie pasarzera na tylnym siedzeniu? jak rozumiem po to oferujesz tylne siedzenie chetnym? ;o) Odpowiedz Link
hklok1 Re: wyjzazd do Polski na swieta 25.11.04, 10:11 szukam kogos kto wybiera sie 20.12.2004 do Belgii (jade z Wrocka). Beda mial wolne miejsca w samochodzie (wyjazd 20.12.2004 w godzinach popoludniowych). 23.12.2004 bede jechal w przeciwnym kierunku BEL-POL, rowniez do Wrocka. Ktos zainteresowany? Pytanie do osob mieszkajacych w Bru, podobno jest tam jakas firma, ktora zajmuje sie wymiana informacji na temat osob szukajacych kompanow do podrozy. Ktos cos wiem na ten temat? Odpowiedz Link
piemeltje Re: wyjzazd do Polski na swieta 25.11.04, 12:17 zglos miejsca na www.taxistop.be Odpowiedz Link
pszemcio WYjazd 23/12 25.11.04, 15:06 Ja wyjezdzam 23 wieczorem. Ale lubie mocniej przycisnac w Niemczech wiec daje ci to pod rozwage ;) Normalnie wyjezdzam o 19h a do Wwy dojezdzam na 8-9 rano po sniadaniu w "Chrobrym" Teraz otwarto jeszcze 1 kawalek autostrady wokol Poznania wiec moze jeszcze szybciej. Po szczegoly pisz na maila pozdr Odpowiedz Link
kasiabru a co ty sie tak tego psa uczepiles? 25.11.04, 22:41 masz pietra czy co? on nie gyzie, ja tez nie, chociaz z drugiej strony chyba do wawy bedzie ci bardziej pasowalo. Odpowiedz Link
paw_dady Re: a co ty sie tak tego psa uczepiles? 26.11.04, 16:32 kasiabru napisała: > masz pietra czy co? nieeee kolega ma plastyczna wyobraznie i widzi sie w potokach sliny po przyjacielsku wylanej na jego swiateczny paltocik ;P Odpowiedz Link
moore_ash a znasz moze 03.12.04, 13:32 jakies inne podobne strony? chetnie bym z czegos takiego skorzystal. pozdrawiam z holandii. tb Odpowiedz Link
kasiabru no i jak z tym wyjazdem w koncu? 29.11.04, 14:57 bo juz sie denerwuje. Nawet przelozylam test z holenderskiego, zeby moc wyjechac 23 grudnia. Odpowiedz Link
pszemcio Re: no i jak z tym wyjazdem w koncu? 29.11.04, 17:07 kasiabru napisała: > bo juz sie denerwuje. Nawet przelozylam test z holenderskiego, zeby moc > wyjechac 23 grudnia. Chodzisz na holenderski? Jezdzisz za granice? Odpowiedz Link
kasiabru Re: no i jak z tym wyjazdem w koncu? 29.11.04, 17:13 tak, chodze na holenderski. A co? Za granice tez czasem jezdze, glownie za te polnocna. Zgodnie z pawikiem tam wszystko jest huje i hrah... a tak powaznie to mam tam troche znajomych, w koncu tam kiedys mieszkalam. Odpowiedz Link
ka_en Re: wyjzazd do Polski na swieta 30.11.04, 11:35 hej, z checia bym wrocil z Toba, mam prawo jazdy, mozemy sie zmieniac. znowu nie kupilem wczesniej biletu powrotnego na swieta i teraz nie mam kasy, zeby wrocic. jesli chcesz mnie zabrac, napisz na privea: xiaze.nienaltowski@wp.pl trzymaj sie, krzysztof Odpowiedz Link
paw_dady Re: wyjzazd do Polski na swieta 30.11.04, 15:43 ooo zyjesz? jak to milo ;) pzr Odpowiedz Link
kasiabru do pszemcia i gosi60 04.12.04, 18:37 ustalamy cos wreszcie czy nie? Ja moge jechac raczej wieczorem 23.12 czyli tak jak zaproponowal Przemek. Gosia a wy jak? Bede prawdopodobnie jechac z kolezanka. Jezeli mamy sie jakos umawiac to powiedzcie czy mamay jechac przez Poznan czy Wroclaw. Ja jeszcze nawet atlasu nie kupilam, mi jest jednak wszytko jedno. No nic, czekam na wiesci. Odpowiedz Link