piemeltje
21.11.04, 13:09
Chyba wczoraj popiliscie,w cafe Belga, bo puchy na forum.
A ja przy niedzieli napotkalem jeszcze jedno dziwactwo lokalne.
Wczoraj padl mi telewizor. Otwieram ksiazke telefoniczna, a tam pelno
naprawiaczy gotowych przyjechac chocby w niedziele. Oferuja nawet zastepczy
telewizor... <LOL>
Kurcze, zeby naprawic pralke, ktora jest niezbedna, to trzeba wydzwaniac, az w
koncu z lachy jakis bolek przyjdzie, skasuje jak za zboze i powie, ze nic sie
nie da zrobic. A gdy chodzi o telewizor, bez ktorego mozna zych nawet latami,
to przyjezdzaja jak do pozaru. Nic z tego nie rozumiem.