Dodaj do ulubionych

Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych..

05.01.06, 14:05
Hej!Zaczne od tego ze bardzo dlugo zbieralam sie z napisaniem tego
posta...Nie wiem czy znajda sie jacys chetni na moja propozycje,ale przeciez
jak nie napisze to sie nie przekonam...:)Bardzo chcialabym zwiedzic Egipt na
wlasna reke.Bylam tam 3razy ale zawsze na 'wczasach' z biura podrozy i
szczerze mowiac mam juz tego dosc..Nie chce jechac po raz 4 i byczec sie na
plazy lub jechac ktorys raz na gonitwe po Kairze..Skoro za te same pieniadze
moge zwiedzic duzo duzo wiecej i w spokojniejszym tempie.Problem w tym ze
sama troche boje sie jechac..Zawsze z kims byloby razniej.Nie ukrywam ze
wolalabym jechac z jaka kobietka bo chyba czulabym sie bezpieczniej niz z
obcym facetem..Ale jesl np jechaloby jakies malzenstwo,para,znajomi to tez
ok.Szczegolnie w Egipcie interesuje mnie Kair,chcialabym tez zobaczyc
Aleksandrie..Ale moge sie tez dostosowac do wymagan innych.Super,gdyby to
byla jakas osoba ktora juz kiedys zwiedzala w ten sposob i zgodzilaby sie
mnie zabrac ze soba..Narazie pisze tylko tak ogolnie,zeby zobaczyc czy bylby
w ogole ktos chetny.Wiecej szegolow moge podac na meila lub gg.Dodam,ze mam
20lat,znam b.dobrze angielski (studiuje fil.ang.) i ucze sie rosyjskiego:)
Jesli chodzi o organizacje wyprawy wloze w nia wszystkie moje sily i cale
swoje serce:)Termin wyprawy-szczerze mowiac do tego tez moge sie
dostosowac,ale myslalam o miesiacach marzec,kwiecien,maj lub
czerwiec.Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
        • gajasirocco Re: Wyjazd do Egiptu 05.01.06, 16:49
          Ja z tamtąd wcale nie wracam! Nie potrafię żyć bez Egiptu. Wróciłam 20.12. i
          znów mnie ponosi, więc za 3 dni ruszam dalej odkrywać ten cudowny zakątek
          świata. Wydaje mi się, ze kraj ten mi się nigdy nie znudzi, zawsze odnajduję
          coś nowego, inaczej patrzę na dawne miejsca, marzę teraz o oazach, ale narazie
          brak mi czasu, więc łatwiej mi wyskoczyć częściej, ale na krótko. Podróżuję
          samotnie, bo jestem indywidualistką, zawsze w biegu i nigdy nie wiem, kiedy
          będę mogła ruszyć przed siebie...A Egipt kocham bezgranicznie, bez zastrzeżeń i
          czuję się tam cudownie! Działa na mnie jak magnez i jak lekarstwo na prawie
          wszystkie bolączki tego świata!
    • magda_sk Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych.. 05.01.06, 20:11
      hej :) ja bym byla bardzo chetna :) marze o zwiedzeniu Egiptu na wlasna reke, i
      bardzo chetnie bym pojechala tam znowu, tylko ze mam dopiero 18 lat i nie wiem
      do konca jakby to mialo wygladac, przydalby sie ktos bardziej doswiadczony :) a
      moze forumowiczki ze zlotu w Istanbule, Clavdia i Bojana chcialyby jechac?:))
            • clavdia Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych.. 06.01.06, 19:44
              Ja bardzo chętnie się wybiorę, ale nie w tym roku. Już mam cały zaplanowany i
              limit urlopowy wyczerpany. Jednak na pewno znajdziecie wsparcie, jak nie na tym
              forum, to na egipskim. Nie przesadzajcie z liczebnością grupy, bo w dużym
              gronie trudniej się poruszać i skoordynować. Pozdrowienia od mojej 16letniej
              córki Oli. Ona też chętnie by się przyłączyła, ale... :-) cl
              • ella19 Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych.. 06.01.06, 19:55
                Hmm..szkoda Clavdia:( Magda mi o Tobie pisala:)Czyli jak narazie to jestesmy
                chetne ja i Magda,termin raczej w polowie maja lub w czerwcu ze wzgledu na
                maturke Magdy.Wolalabym jednak zeby jechal z nami ktos doswiadczony w takim
                podrozowaniu i znajacy Egipt troszke lepiej od nas...Moze ktos sie zlituje nad
                dwiema przyszlymi podrozniczkami??;)Zawsze najtrudniejszy jest chyba pierwszy
                tego typu wyjazd dlatego baaardzo prosimy :)
              • neferett Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych.. 11.01.06, 23:01
                Mi tez sie marzy Egipt na wlasna reke ale musze przyznac , ze jednak sama (
                czyt. bez meza) i dopoki sie nie naucze arabskiego w stopniu , powiedzmy,
                sredniozaawansowanym , raczej balabym sie sama zwiedzac caly Egipt.
                Pomimo tego , ze Egipt kocham calym sercem ( no prawie :)) , to mysle , ze
                dobrze kiedy fascynacja tym krajem nie przyslania rzeczywistosci. Wszystko musi
                miec rece i nogi. A moim zdaniem rzeczywistosc jest taka , ze taka podroz dla
                mlodej kobiety, ktora nigdy nie zwiedzala tego kraju na wlasna reke i , ktora
                nie mowi po arabsku , to lekkie szalenstwo.
                Jesli nie znajdziesz zadnej chetnej i doswiadczonej juz osoby, moze dobrym
                pomyslem jest zaczac od czegos mniejszego, zamiast skakac na gleboka wode -
                wejsc po pas.
                Za drugim razem w Egipcie ,wyrwalismy sie z mezem , samodzielnie do Luksoru.
                Zadna to byla wyprawa ale i tak wrazen co niemiara. Mozesz tak sprobowac do Kairu.
                Pojechalismy na 3 dni a i tak bylo mase planowania. Teraz w maju znow jedziemy
                normalnie , tj. do hotelu w Hrgh i znow planujemy samotny wypad, tym razem albo
                Asuan , albo Dendera , Abydos i Asjut, jeszcze nie zdecydowalam.
                Mam nadzieje , ze na jesien uda mi sie pojechac jeszcze raz , juz zupelnie na
                wlasna reke (i reke meza :)) i zwiedzic Egipt "od pasa w dol", bo jakos bardziej
                mnie ciagnie w te rejony.
                No a kiedys , kiedys to bym jeszcze chciala oazy i Biala Pustynie...
                Duzo tych marzen , mam nadzieje , ze sie uda.
                W kazdym razie powodzenia i w razie czego sluze , co prawda skromniutka , pomoca.
                • zaffaran Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych.. 12.01.06, 08:12
                  Ja jade w przyszlym roku w lutym-inszaallah oczywiscie. Postanowilam zrobic
                  taki prezent synowi na 18 urodziny.2 albo 3 tygodnie- zamierzam naprawde
                  POJEZDZIC po Egipcie!Troche juz posprawdzalam ceny i naprawde, najdrozszym
                  elementem podrozy jest samolot.Gaju!Prosimy o bilety po 1 zl!
                  Pzdr.
                  zaffaran
                    • rrgb Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych.. 21.01.06, 20:10
                      Gaju, a kiedy można spodziewac się takich tanich biletów? Wiosną, latem,
                      jesienią? Pytam orientacyjnie. I czy to czasem nie jest tak, że bilet do...
                      jest bardzo tani, a bilet powrotny droższy od zwyczajnego? I to w końcowym
                      rachunku nie daje jakiś szczególnych oszczędności. Jakie ceny były w zeszłym
                      roku?
                      Też bym chciała gdzieś pojechać... Po Chorwacji i Stambule (gdzie mnie
                      wysłałaś), juz nigdzie się nie ruszyłam i trochę z zazdrością czytam Twoje
                      listy. NIestety, jak większośc forumowiczów jestem uzależniona od ceny wyjazdu.
                      Od razu powiem, że faktycznie Twoje ceny sa konkurencyjne (a nawet
                      bezkonkurencyjne), ale jeśli nawet niewielka kwotę pomnoży się conajmnie przez
                      2 (a najlepiej przez 4), weźmie do tego pieniądze na wycieczki i różne
                      szaleństwa, no to juz trcohę będzie. No i dochodzi jeszcze problem urlopów -
                      problem naprawdę realny.
                      Gdyby trafiło się coś naprawdę ekstra, to daj znać.
                      Pozdrawiam serdecznie Ciebie i wszystkich miłośników tego Forum.
                      Renata
                • ella19 Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych.. 12.01.06, 08:37
                  Neferett,dzieki za odpowiedz:)Ja na wlasna reke sama na pewno nie pojade bo
                  zdaje sobie sprawe z tego ze jestem niedoswiadczona i chyba musialabym miec nie
                  pokolei w glowie;)Dlatego razem z Magda_sk ktora tez by jechala nadal szukamy
                  jakiegos chetnego..:)Baardzo bym byla wdzieczna gdyby ktos sie zdecydowal:)
                  Pozdrawiam!:*
                  • gajasirocco Moje nowe odkrycie- SAFAGA 17.01.06, 19:38
                    Do Egiptu latam często, nie byczę się na plaży, lecz zwiedzam...i po raz
                    pierwszy dotarłam do miasta, które wszyscy mi odradzali, no i zachwyciłam się
                    SAFAGĄ!
                    Jest to druga po Hurghadzie miejscowość nad morzem, w której zaczęła rozwijać
                    się turystyka i miejscowość ta staje się coraz popularniejszym miejscem
                    wyjazdów turystycznych nad Morze Czerwone, ciągnie się wzdłuż wybrzeża na
                    odcinku kilkunastu kilometrów i jest oddalona zaledwie 60km od Safagi (tani
                    dojazd minibusikiem za 3,5 funta=1,80PLN). Moje odkrycie nie dotyczy jednak
                    hoteli ani baz nurkowych, lecz najstarszej części miasta wysuniętej na
                    południe, z typowo arabską atmosferą i zabudową, w której brak jakichkolwiek
                    inwestycji związanych z turystyką. Nie ma tutaj sklepów dla turystów, nie ma
                    barów ani restauracji, lecz są knajpki, maleńkie sklepiki, meczety i ludzie-
                    rdzenni Egipcjanie rozmawiający tylko po arabsku, uśmiechnięci, gościnni,
                    zapraszający do swych biednych domów...Ponieważ moje zwiedzanie odbywało się w
                    w ID al-Adha, na każdym kroku napotykałam na przygotowania do tego święta.
                    Mężczyźni rytualnie zabijali barana i dzielili mięso na 3 części- dla krewnych,
                    potrzebujacych i na wspólną ucztę. Trwały przygotowania do wizyty w meczecie,
                    więc kobiety ubrały mnie w odświętną abaję, najpierw poddając 3 krotnej ablucji
                    i uczyły wypowiadać różne formuły modlitewne...Chyba nie przyniosłam im wstydu,
                    bo były dumne jak paw, że sąsiedzi nas podziwiają. I teraz nastąpiło
                    wypożyczanie mnie sobie do innych domów, bo kuzyn chce poznać, a może ciocia,
                    inna krewna...w ten właśnie sposób zwiedziłam 8 domostw pełnych rodzin i
                    musiałam zjeść 8 świątecznych obiadów. W żadnym zakątku Egiptu nie spotkałam
                    się z taką życzliwością i serdecznością i to tak blizko centrów turystycznych
                    (5km od hotelu=przejazd za 0,50funta).
                    Na końcu głównej ulicy znajduje się niewielki dworzec, skąd odjeżdżają autobusy
                    i mikrobusy do Hurghady i EL Quseiry. Natomiast w części centralnej jest
                    ogromny port, chyba jeden z największych (tak przynajmniej opowiadał mi jeden z
                    napotkanych kapitanów). Równolegle do morze ciągną się góry arabskiej pustyni,
                    do której biegną prostopadle uliczki pełne domów, ogródków, smietników z
                    bawiącymi się dzieciakami. Cechą charakterystyczną ulicy są krawężniki
                    sięgające nawet 50cm, czyli idąc główną ulicą krzyzującą się z bocznymi, trzeba
                    zeskakiwać i wspinać się. Urocza zabawa...
                    Safaga jest taką oryginalną perłą rzuconą w pobliże aglomeracji turystycznych.
                    Cieszę się, że zachowała tyle uroku, że nie zamieniła się w drugą Sakalę.
                    Napewno turystom ma mniej do zaoferowania, niż sąsiednia Hurghada, ale może
                    właśnie to spodoba się naszym forumowiczom. Więc gorąco polecam i nie wierzcie,
                    że Safaga jest nie warta zwiedzania. Ja tam napewno wrócę i to nie jeden raz.
                    I Was również zapraszam, tylko pamiętajcie o drobnych prezentach dla dzieciaków!
                      • gajasirocco Re: Moje nowe odkrycie- SAFAGA 17.01.06, 19:53
                        Właśnie tak pomyślałam, czy Wy, nasze najmłodsze forumowiczki, nie powinnyście
                        najpierw zacząć zwiedzania Egiptu na własną rękę od tych najblizszych, pełnych
                        uroku miejscowośći, a dopiero póżniej oddalać się w głąb lądu. Często to, co
                        bliziutko, też jest ładne i warte grzechu. Wiele uroku ma również El Quiseira,
                        która do dnia dzisiejszego zachowała swój dawny charakter. Miasto liczące ponad
                        40 tys. mieszkańców powstało u stóp twierdzy zbudowanej w XVI wieku przez
                        sułtana Selima. Warto tam pojechać ze względu na niezmieniony od stuleci wygląd
                        i rzadko spotykaną gdzie indziej atmosferę (tylko 80km od Safagi- kursują
                        minibusiki).
                        • gajasirocco Moje nowe odkrycie- SAFAGA i Quseira dla nurków 18.01.06, 15:44
                          Polecam wszytkim miłosnikom nurkowania "Brothers Islands", czyli wyspy
                          braterskie, które są położone na granicy wód terytorialnyvh Egiptu. Na większej
                          wyspie Big Brother stoi latarnia, a u podnóża leżą 2 wraki "Numidia" i "Aida".
                          Wokół mniejszej wyspy "Little Brother" jest pełno grot, jaskiń i przewieszeń.
                          Rosną tutaj korale czarne, gorgonie i korale bezszkieletowe. Okolice
                          zamieszkuje wiele dużych ryb, m.in. tuńczyki, barakudy, rekiny, a także żółwie.
                          Pozostałe ciekawe rafy, to Queseir el Qadim- z porozrzucanymi amforami, Erg EL
                          Asal ze śpiącym rekinem, Sharm el Bahari z duzymi szkółkami fizylierów i
                          lucjanów, Sharm el Quibli z koralowymi pstrągami oraz Marsa Wizri na płd. od
                          Quseiry z barakudami. Ciekawa jest również Habilli Sheikh Malek z licznymi
                          labiryntami, Ras Torombi z rochami oraz Shoona, gdzie pływają plataksy wokół
                          koralowych "głów".
                          A więc do zobaczenia na dnie morskim w okolicach El Quseiry!!!
                          • gajasirocco Re: Moje nowe odkrycie- SAFAGA 18.01.06, 16:00
                            W Safadze prawie każdy z ośrodków ma swoją bazę nurkową, a zatoka jest również
                            miejscem dla miłośników windsurfingu.
                            Szczególnie polecam HAL HAl, czyli "Shaabs Kwais"-dwa koralowe wzgórza, których
                            wierzchołki znajdują się 3m pod powierzchnią wody. Rafa jest pełna kolorów i
                            wszelkich odmian życia. Ryby są w ciągłym ruchu, można tutaj zobaczyć prawie
                            wszystkie gatunki zamieszkujace rafy Morza Czerwonego.
                    • gajasirocco Re: Moje nowe odkrycie- SAFAGA 05.02.06, 10:30
                      www.cig.canon-europe.com/album/galleryrec.html?id=332570F515AB21FBAD112D5988A273BD&locale=en_GB

                      -tak wyglądał mój spacer po Safadze (serdeczni ludzie, którzy zapraszali mnie
                      do swoich domów podczas święta El Id-Adha, milusińskie dzieciaki, kapitan
                      statku na trasie Duba-Safaga....)
                      • ella19 Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych.. 22.01.06, 13:47
                        No dokladnie:)Gaju,bedziemy wybieraly sie do Warszawy z Magda bo znalazlam
                        chetnych na wyjazd na arabii i chcemy sie spotkac,zobaczymy,moze cos z tego
                        wyjdzie..Magda pewnie bedzie chciala Cie odwiedzic:)A w ogole to pisze mi
                        smski,jest teraz w Egipcie,podobno jest bardzo cieplo..Wlasnie niedawno mi
                        napisala,ze jest na statku na snurkowaniu...I ze nie wraca:))Ehh..Szczesciara!:)
                        • gajasirocco Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych.. 22.01.06, 14:07
                          Wcale jej się nie dziwię! Ja też nie chcę nigdy wracać z mojego ukochanego
                          Egiptu i jeżdżę tam przy każdej okazji. Nie ma bardziej magicznego miejsca na
                          świecie!!!
                          Zapraszam więc Was do Karawanseraju, zróbcie sobie tutaj spotkanko i
                          uzgodnijcie wypad do kraju Faraonow! Służę radą, pomocą, mapami....
                              • magda_sk Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych.. 22.01.06, 17:06
                                Nie uda sie!!! :D Zgubie paszport, bilet, dam sie porwac, sprzedam za
                                kamely :)) obojetnie jak byle tu zostac:) jest cudownie, pogoda super, bylam
                                dzisiaj na snurkowaniu na Giftun, przed chwila wrocilam z przepysznego obiadu,
                                jadlam Sava Beans i Shaukshuke :)) powoli uzalezniam sie od sziszy i soku z
                                limonek :) poznalam Klaudie i Hamade (jezeli to czytasz to serdecznie
                                pozdrawiam !! ) nie chce myslec o powrocie do zimnej Polski... i szkoly.. :((
                                no ale na razie ciesze sie chwila :D jest wspaniale pozdrowienia dla Marty,
                                Gaji i wszystkich forumowiczow!!! :D :**
                                • kkaminska Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych.. 25.01.06, 22:36
                                  Hej hej Madzia :)

                                  Szkoda , ze tylko tydzien bo jeszcze mamy tyyyyyyyyyle do pokazania. No i Omar
                                  z ta obiecana limonka ;)

                                  Jutro mam nadzieje bedzie pozegnalny obiadek z mashy ;) No i oczywiscie
                                  shisha , tylko nie z... sie znowu w coffie shopie co ? Bo nas tam znaja hehe

                                  Cieplutkie pozdrowionka od Hamady (a siedzimy teraz w tej samej kafejce hahahah
                                  i znowu jest cicho)
                                  • gajasirocco Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych.. 25.01.06, 23:02
                                    Mam nadzieję, ze nie przetrzymasz mi tam Madzi i cała, zdrowa wróci do kraju. A
                                    może wreszcie spotkamy się osobiście????- bo mam ochotę poczatkiem lutego
                                    ruszyć na podbój Hurghady ( z naszymi Egiptomaniaczkami)! A więc do zobaczenia
                                    na deptaku w Sakali!!!
                                    • ella19 Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych.. 25.01.06, 23:10
                                      No Gaju,ja juz jestem umowiona z Klaudia na maraton sziszowy:P Wiec dolacz do
                                      nas:D A tak powaznie to teraz ogladam fotki z Hurghady ktore Klaudia mi przed
                                      chwilka wyslala (jeszcze raz Ci bardzo dziekuje:*:*) i moja chec przyjazdu do
                                      Hurghady siegnela zenitu;)Jutro wraca moja mama wiec moze juz bede wiedziala
                                      czy na pewno moge jechac...Tato cos tam sie rzuca ale nie mowi 'nie' a u niego
                                      to dobry znak:P Wiec zobaczymy:)Ale jak juz sie spokojnie zgodza to chyba
                                      oszaleje ze szczescia:):):)A jutro jade na lotnisko po nasza Magde,wstaje o
                                      3rano ale co tam:P Najwazniejsze ze sie dowiem wszystkiego na swiezo:)Milych
                                      snow:*:*
                                      • ella19 Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych.. 27.01.06, 08:16
                                        Oj,Klaudia,mylilas sie:)Magda wtedy jeszcze nie leciala!:)O 1:32 dostalam eska
                                        ze ich samolot jeszcze nie wylecial z Polski (a mial wyleciec o 20!) i nie wie
                                        kiedy poleca,jej tato szuka jakiegos innego polaczenia.Po 3 w nocy napisala ze
                                        jej tato polecial jakims innym samolotem na miejscu faceta ktory zmarl
                                        przedwczoraj w Hurghadzie bo zapil sie na smierc:/ A one teraz siedza w hotelu
                                        w hollu,w sumie w tym hollu jest 150 osob i czekaja!W koncu po 7rano wyslala mi
                                        eska ze wylatuja i bedzie w Katosach ok 11.Wiec jade na lotnisko i sie
                                        wszystkiego dowiem,buziaki:*
                                              • magda_sk Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych..DO Elli 27.01.06, 15:19
                                                No i niestety juz po wszystkim ... :((( bylo cudownie ale zawdzieczam to w
                                                duzej mierze Klaudii i Hamadzie, z ktorymi spedzilam duzo czasu, wypilam litry
                                                soku z limonki i wypalilam wiele szisz:) i oczywiscie zjadlam przepyszne
                                                jedzenie aaa i jeszcze sok z trzciny :) po prostu super bylo, gdyby nie Wy na
                                                pewno nie bylabym zadowolona z tego wyjazdu tak jak jestem :) dziekuje bardzo
                                                za zalatwienie wycieczek, za zrobienie filmu z quadow, plytke ze wspaniala
                                                muzyka i zgranie zdjec:)) no i oczywiscie za to ze o 2 w nocy moglas jechac po
                                                mnie do hotelu i zabrac na lotnisko , w blyskawicznym czasie :)) (tato zdazyl
                                                dojechac), dzieki za pokazanie Hurghady i miejsc do ktorych sama bym pewnie nie
                                                poszla, za pomoc w robieniu zakupow :)) co do zakupow... to jakby byla
                                                mozliwosc to ja bym chciala jakos przeslac Ci pieniadze na lampe:DD za to ze
                                                dzisiaj w nocy wymyslilam jak i pomoglam wrocic tacie, obiecal ze mi ja
                                                kupi :DD, tato bardzo bardzo dziekuje Wam za pomoc, i obiecuje ze sie
                                                odwdzieczy:) jak pisze tego posta to placze bo chcialabym byc teraz z Wami w
                                                hughadzie a nie tu... :((( mam nadzieje ze uda nam sie spotkac w maju lub w
                                                czerwcu, a jak bedzie jakis Twoj znajomy jechal do hughady to daj znac,
                                                przekaze kilka rzeczy :)) pozdrow Hamade ode mnie, jolki i rodzicow :))
                                                podsumowujac: KLAUDIA I HAMADA : JESTESCIE CUDOWNI BARDZO WAM DZIEKUJE :* jutro
                                                ide kupic limonki, zobaczymy czy bedzie to przypominalo to co pilam w
                                                egipcie..:) aaa i obiecuje ze nastepnym razem juz nie rz.... :DDD pozdrawiam!
                                                • magda_sk Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych..powrot 27.01.06, 15:39
                                                  jedynym niemilym zdarzeniem podczas pobytu byl powrot, i to nie tylko dlatego
                                                  ze nie chcialam wyjezdzac... planowo samolot mial odlatywac o 2:20, o 23:45
                                                  autobus punktualnie przyjechal po nas do hotelu i zabral na lotnisko, weszlismy
                                                  do srodka, ustawily sie 2 dlugie kolejki i czekalismy na odprawe bagazu, bardzo
                                                  sie to dluzylo, a kolejka stala w miejscu, nikt nie wiedzial na co czekamy, po
                                                  ponad godzinie jeden czlowiek z obslugi lotniska przekazal ze samolot ktorym
                                                  mamy leciec nawet nie wylecial z polski... poniewaz mial problemy techniczne.
                                                  wiadomo ze nikt nie winilby za to ani biura podrozy, ani rezydentow, ani
                                                  obslugi lotniska, gdyby nie to ze o tym ze samolot nie odlecial wiadomo bylo
                                                  duzo wczesniej, i wszyscy mogliby zostac u siebie w hotelu, jednak wydaje mi
                                                  sie ze specjalnie czekali zeby to powiedziec na ostatnia chwile, bo gdyby
                                                  zrobili to wczesniej kazdy domagalby sie od rezydentow przedluzenia pobytu w
                                                  hotelu itd.. potem podjechaly 4 autobusy i przewiozly nas do hotelu dana
                                                  beach , gdzie mielismy miec all incl (nie wiem po co komu all incl w 2 w nocy).
                                                  150 osob wraz z malymi dziecmi przez 5 godzin czekalo na fotelach w holu.
                                                  zawsze lepsze to niz siedzenia na lotnisku... w przypadku mojej rodziny ta cala
                                                  sytuacja okazala sie bardzo klopotliwa, poniewaz moj tato koniecznie musial byc
                                                  dzisiaj u siebie z pracy, bo mial wazne spotkanie, i gdyby sie na nim nie
                                                  pojawil mialoby to powazne konsekwencje. ale przypomnialo mi sie to co mowila
                                                  Clavdia, ze w kazdym samolocie sa 2 dodatkowe miejsca i powiedzialam tacie zeby
                                                  zadzwonil do rezydentki. o 3:40 byl inny lot do katowic, i okazalo sie ze jeden
                                                  z pasazerow zmarl podczas pobytu w egipcie... :(( nie wiem dokladnie co sie
                                                  stalo, tyle tylko co powiedziala nasza rezydentka z usmiechem na twarzy "zapil
                                                  sie na smierc"... (co do rezydentki to hmmm wydaje mi sie ze ta kobieta niezbyt
                                                  sie nadaje do tej pracy), obsluga lotniska okazala sie duzo bardziej pomocna,
                                                  niz rezydentka. jednak za zmiane biletu tato musial zaplacic 150 euro :(((
                                                  dobrze ze akurat dokladnie tyle mielismy, bo nie wiem co bysmy zrobili. jednak
                                                  jestem ciekawa dlaczego za zmiane biletu trzeba bylo zaplacic prawie tyle ile
                                                  kosztuje caly bilet? dodatkowo ze miejsce bylo wolne i nie byloby zadnego
                                                  klopotu?? dzieki pomocy Klaudii i Hamady dostarczylam pieniadze blyskawicznie
                                                  na lotniko, i tato polecial do polski... my czekalismy do 6 w hotelu, i o 8
                                                  wylecielismy. cala ta sytuacja byla bardzo stresujaca i meczaca.. z tego co
                                                  wiem ludzie pisza reklamacje i beda sie domagac odszkodowania, jest zrobiona
                                                  lista, i zdjecia, jednak tylko z biura exim tour poniewaz to od nich turystow
                                                  bylo najwiecej.. szkoda ze taka nieprzyjemna przygoda spotkala nas na sam
                                                  koniec... :(( gdyby tylko szybciej o tym powiedzieli mozna by uniknac calego
                                                  tego stresu...
                                                • kkaminska Re: Wyjazd do Egiptu-szukam chetnych..DO Elli 27.01.06, 16:00
                                                  Madziu, cala przyjemnosc po naszej stronie :))) Bedziemy tesknic za wspolnym
                                                  sziszowaniem i limonkowaniem ;) No i targowaniem sie :)
                                                  Dzisiaj mi sie snilo , ze chodzilismy razem i jak nas ktos zaczepial po
                                                  rosyjsku darlam sie ze my nie rosjanki ;)))

                                                  Co do lampy , jasne, czeka na Ciebie. Zakupimy , moze jeszcze cos stargujemy
                                                  hihi.

                                                  A teraz szykuj sie do balangi, potem do mniej przyjemnej nauki , a potem juz
                                                  tylko hektolitry limonki i 6 szisz dziennie ;)

                                                  Ogromne calusy i pozdrowienia dla Ciebie , Joli i rodzicow :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka