Dodaj do ulubionych

uzasadnienie Kraków

14.07.05, 20:54
Czy jest może ktoś w Krakowie kto pomógł by mi w kalkulacji czynszu.?
Obserwuj wątek
    • henryk.tubacki Re: uzasadnienie kalkulacji czynszu - Kraków? 15.07.05, 12:07
      A czym różni się wykonanie kalkulacji czynszu w Krakowie od kalkulacji w
      innych miejscowościach w Polsce?
      Odpowiedź: wartością odtworzeniową właściwego miejscowo wojewody, czym
      jeszcze?
      Niekiedy obliczenie kalkulacji czynszu dla dwóch sąsiednich budynków w tej
      samej miejscowości może być odmienne.
      Polecam materiały z mojego serwisu:
      www.kamienice.info.pl/nowosci/nowosci1.htm .
      Są pewne wspólne elementy kalkulacji czynszu dla każdego budynku w Polsce i są
      zindywidualizowane elementy kalkulacji specyficzne dla danego jednostkowego
      budynku.
      Pozdrawiam Henryk Tubacki
      • henryk.tubacki Ustawowa kalkulacja czynszu w 2005r. 26.07.05, 12:17
        Witam
        Znam kilka kalkulacji, jedne lepsze, inne trochę mniej precyzyjne.
        A tak konkretnie, jakie kwoty stanowią elementy ustawowej kaklkulacji czynszu
        w Twoim przypadku:

        - koszty utrzymania technicznego ..... zł/m2/m-c
        - koszt sfiansowania remontu (odsetki, prowizje) ... zł/m2/m-c
        - eksploatacja bieżąca ... zł/m2/m-c
        - amortyzacja ... zł/m2/m-c
        - godziwy zysk ... zł/m2/m-c

        Napisz tu na tym forum lub na mojego maila henryk.tubacki (małpa) gazeta.pl
        (piszę bez małpy ze względu na działalność automatów rozsyłających spam, czyli
        .tubacki@gazeta. ).
        Jeżeli sam podasz swoje obliczenia tu na tym forum pewnie będzie tu dyskusja,
        jeżeli napiszesz mnie na prive, to ja to przeanalizuję z innymi moimi danymi i
        albo ja napiszę tu na forum, albo podam dane na moim serwisie
        www.kamienice.info.pl .
        Pozdrawiam Henryk Tubacki
        • pisz_mi Re: Ustawowa kalkulacja czynszu w 2005r. 27.07.05, 14:07
          Oto moja kalkulacja Zachecam do dyskusji i slucham uwag. CO "musi"byc zalozone
          bo tak sugeruja kominiarze.
          zakres koniecznego remontu kwota
          ocieplenie/otynkowanie tyłu budynku 18 000 zł
          mycie i poprawki ściany frontowej 9 000 zł
          poprawki balkonów 500 zł
          wymiana kanalizacji 10 000 zł
          instalacja ciepłej wody użytkowej 20 000 zł
          założenie instalacji CO 66 000 zł
          węzeł CO plus przyłącz 35 000 zł
          gaz 10 000 zł
          okna 35 000 zł
          wymiana instalacji elektrycznej wew. 20 000 zł
          malowanie klatki schodowej remont drzwi wew 8 000 zł
          Całkowity koszt razem z 30% rezerwą 300 950 zł
          wkład własny właścicieli 65 000 zł
          kwota potrzebnego kredytu 235 950 zł
          dane kredytu:
          okres spłaty (lata) 10
          oprocentowanie roczne kredytu z prowizją banku 7,5%
          miesięczna rata kredytu 2 800,77 zł
          Sama kalkulacja czynszu:
          element kosztów miesięcznie zł/m2
          za m2"
          koszty administracyjne 388,75 zł 0,57 zł
          bieżące naprawy i konserwacja 236,65 zł 0,35 zł
          utrzymanie czystości 254,15 zł 0,37 zł
          ubezpieczenie 89,72 zł 0,13 zł
          podatek od nieruchomości 66,38 zł 0,10 zł
          nieściągalne należności 200,00 zł 0,29 zł
          Pozostałe koszty bieżące 168,25 zł 0,25 zł
          Koszty remontu i kredytu 2 800,77 zł 4,12 zł
          amortyzacja (1.5% od wart.odtwo) 2 302,65 zł 3,39 zł
          Zysk właścicieli (2% od wart. od) 3 070,20 zł 4,52 zł
          Razem 9 577,52 zł 14,08 zł

          Pozdrawiam

          TS
              • henryk.tubacki Przeanalizujmy tą kalkulację 28.07.05, 11:11
                > CO "musi"byc zalozone bo tak sugeruja kominiarze.
                Co ma kominiarz do zmiany ogrzewania piecami węglowymi na ogrzewanie C.o. ?

                > ocieplenie/otynkowanie tyłu budynku 18 000 zł
                Czy budynek nigdy nie miał tynku, czy trzeba uzupełnić ubytki?
                Ocieplenie, to inwestycja ...

                > mycie i poprawki ściany frontowej 9 000 zł
                > poprawki balkonów 500 zł
                raczej naprawa i uzupełnianie ubytków

                > wymiana kanalizacji 10 000 zł
                > instalacja ciepłej wody użytkowej 20 000 zł
                wymiana, naprawa, czy inwestycja?

                > założenie instalacji CO 66 000 zł
                czyli inwestycja

                > węzeł CO plus przyłącz 35 000 zł
                modernizacja czy inwestycja?

                > gaz 10 000 zł
                co to znaczy gaz?

                > okna 35 000 zł
                co z oknami? naprawa, konserwacja, wymiana?

                > wymiana instalacji elektrycznej wew. 20 000 zł
                > malowanie klatki schodowej remont drzwi wew 8 000 zł
                > Całkowity koszt razem z 30% rezerwą 300 950 zł
                dlaczego rezerwa, na co rezerwa, jeżeli rezerwa to kalkulacja nieprecyzyjna,
                czyli do poprawki, chyba że zamiast "rezerwy" będą konkretne zapisy kalkulacji

                > wkład własny właścicieli 65 000 zł
                dlaczego wkład własny, skoro masz pieniądze z najmu to niepotrzebna podwyżka?

                > kwota potrzebnego kredytu 235 950 zł
                > dane kredytu:
                > okres spłaty (lata) 10
                a może dłuższy okres spłaty?

                > oprocentowanie roczne kredytu z prowizją banku 7,5%
                > miesięczna rata kredytu 2 800,77 zł
                > Sama kalkulacja czynszu:
                > element kosztów miesięcznie zł/m2 za m2"
                > koszty administracyjne 388,75 zł 0,57 zł
                Jeżeli dobrze rozumiem ten zapis to 388,77 : 0,57 = 682z2 ,
                czyli Twój dom ma 682 m2 powierzchni użytkowej?

                > bieżące naprawy i konserwacja 236,65 zł 0,35 zł
                > utrzymanie czystości 254,15 zł 0,37 zł
                > ubezpieczenie 89,72 zł 0,13 zł
                > podatek od nieruchomości 66,38 zł 0,10 zł
                > nieściągalne należności 200,00 zł 0,29 zł
                > Pozostałe koszty bieżące 168,25 zł 0,25 zł
                i tu powinieneś wskazać jakie to są pozosytałe

                > Koszty remontu i kredytu 2 800,77 zł 4,12 zł
                > amortyzacja (1.5% od wart.odtwo) 2 302,65 zł 3,39 zł
                dlaczego 2.302,65 zł ?

                > Zysk właścicieli (2% od wart. od) 3 070,20 zł 4,52 zł
                3.070,20 zł w.o. , czyli jakie to miasto lub województwo?

                takie pytania może zadać sąd rozstrzygając zasadność podwyżki.
                Pozdrawiam.
                • clevland Dobra, konstruktywna krytyka. 28.07.05, 12:41
                  W związku z zamieszczonymi przez Pana Henryka uwagami proszę o rozwinięcie jak
                  powinny wyglądać poszczególne elementy kalkulacji. Tj. jeżeli są uwagi do np.
                  wymiany okien to w jaki sposób ocenić zasadność ich wymiany- czy ma to zrobić
                  powołany przez nas biegły. Jak wygląda rozpisanie kosztów kredytu.
                  Sam przygotowuję się do podniesienia czynszów ale chcę to zrobić jak najbardziej
                  profesjonalnie. Wiedząc iż sąd może mieć do każdej składowej kalkulacji po kilka
                  pytań- w końcu jestem krwiopijcą żerującym na biednych ludziach, których należy
                  bronić...
                • pisz_mi wyjasniam zalozenia 28.07.05, 13:40
                  Dziekuje za uwagi. Odpowiadam natychmiast.
                  1.Kominiarze. Napisali ze brak odpowiedniej ilosci kominow na piecyki
                  lazienkowe i piece wiec sugeruja zmiane ogrzewania na CO i CWU (wlasciciele sie
                  zgadzaja bo to jest nowoczesne rozwiazanie)

                  2.Tynki ubytki. Tynk jest BARDZO zniszczony i trzeba go odtworzyc docieplajac
                  budynek. Nie bardzo rozumie watpliwosci czy to modernizacja czy inwestycja.
                  Jakie to ma znaczenie?

                  3.Sciana frontowa jest w dobrym stanie wiec tylko ja trzeba odmyc po 70 latach
                  i uzupelnic ubytki i naprawic balkony.Przyjalem koszt duzo mniejszy niz
                  docieplenia tej sciany!

                  4.Kanalizacja. Wprowadzajac cwu trzeba jednoczesnie wymienic stara
                  kanalizacje.

                  5.Wezel i przylacz itd. Inwestycja, ale jakie to ma znaczenie?

                  6.Instalacja gazowa wisi na wlosku. Zawor na zewnatrz wyrzucic, doszczelnic
                  itd.

                  7.Okna. Po 70 latach trzeba je wymienic na porzadne nowe. 35 okien razy 1000
                  zlotych.

                  8.Rezerwa. No to jest SZACUNEK i zdrowy rozsadek nakazuje byc przygotowanym na
                  niespodzianki. Wg madrej ksiazki "poradnik przygotowania przemyslowych studiow
                  Feasibility" United Nations Industrial Development Ogranization, 1993. w
                  pierwszym etapie planowania przygotowywuje sie studium możliwosci, ktore
                  zawiera wlasnie blad plus/minus 30%.

                  9.Wklad wlasny wlascicieli. Tego argumentu calkiem nie rozumie. No jezeli
                  wlasciciele podejma pieniadze z kamienicy wtedy trzeba bedzie zaciagnac WIEKSZY
                  kredyt wiec wpisanie ze wlasciciele zaangazuja sie finansowo oznacza ze
                  niezbedny kredyt bedzie mniejszy. Czy sa pieniadze? Sa, nie ukrywam tego ze sa
                  ciagle sa i dzieki nim byly robione dotychczasowe remonty (dach WLZ i inne) ale
                  teraz trzeba zrobic reszte SZYBKO bo wentylacja to zagrozenie zdrowia i zycia a
                  wlaciciele tez juz czekaja aby w koncu zobaczyc jakis grosz.

                  10.Pozycje w budzecie. Nie wyszczegolowialem ich ale w razie czego na wszystko
                  sa kwity wiec jestem spokojny.

                  11. Lokalizacja nieruchomosci KRakow. Bardzo dobra lokalizacja w poblizu parku
                  Krakowskiego.

                  12.Tak, dom ma 680 m2.

                  Podwyzka poszla na 10 zlotych.(z wyjatkiem jednego lokalu w ktorym nie ma
                  lazienki bo tam poszla na 8 zlotych) Kalkulacje trzymam i czekam czy sie ktorys
                  z lokatorow odezwie. Na razie cisza.

                  Pozdrawiam i dziekuje za dalsze uwagi
                  • henryk.tubacki Re: wyjasniam zalozenia 28.07.05, 16:51
                    pisz_mi napisał:

                    > 1.Kominiarze. Napisali ze brak odpowiedniej ilosci kominow na piecyki
                    > lazienkowe i piece wiec sugeruja zmiane ogrzewania na CO i CWU
                    > (wlasciciele sie zgadzaja bo to jest nowoczesne rozwiazanie)
                    czyli nie naprawa nieczynnych kominów, których jest tyle co potrzeba, ale są
                    uszkodzone, ale jak rozumiem ma to być inwestycja takich kominów, aby były
                    odpowiednie do nowo budowanej instalacji.
                    I tu powstaje problem, który w sprawie podwyżek czynszu może rozstrzygnąć
                    tylko orzecznictwo sądowe, którego dotąd brak, chyba że oprzemy się o prawo
                    podatkowe. A tutaj mamy koszt uzyskania przychodu na istniejący przedmiot, a z
                    drugiej strony wydatki inwestycyjne - zobacz przepisy dotyczące działalności
                    gospodarczej.

                    > 2.Tynki ubytki. Tynk jest BARDZO zniszczony i trzeba go odtworzyc
                    > docieplajac budynek. Nie bardzo rozumie watpliwosci czy to
                    > modernizacja czy inwestycja. Jakie to ma znaczenie?
                    Czyli były tynki, ale "zleciały" i to bezwzględnie jest koszt odtworzenia.
                    Moim zdaniem ma to zasadnicze znaczenie, chyba że chcesz na swoim przypadku
                    tworzyć orzecznictwo.

                    > 3.Sciana frontowa jest w dobrym stanie wiec tylko ja trzeba odmyc po
                    > 70 latach i uzupelnic ubytki i naprawic balkony.Przyjalem koszt duzo
                    > mniejszy niz docieplenia tej sciany!
                    Docieplanie to inwestycja, a nie odtworzenie substancji budynku.

                    > 4.Kanalizacja. Wprowadzajac cwu trzeba jednoczesnie wymienic stara
                    > kanalizacje.
                    Dlaczego trzeba wymienić z powodu inwestycji cwu? Jeżeli ilość lokatorów ta
                    sama, to jaki powód?

                    > 5.Wezel i przylacz itd. Inwestycja, ale jakie to ma znaczenie?
                    Pisałem powyżej wobec p. nr 1.

                    > 6.Instalacja gazowa wisi na wlosku. Zawor na zewnatrz wyrzucic, doszczelnic
                    itd.
                    OK to jest koszt tej kalkulacji, bo instalacja jest, w wyniku kontroli
                    rocznych wynika, że są nieszcze4lności, instalację trzeba rozebrać -
                    rozkręcić, wymieniając niesprawne elementy.

                    > 7.Okna. Po 70 latach trzeba je wymienic na porzadne nowe. 35 okien razy 1000
                    zlotych.
                    OK.

                    > 8.Rezerwa. No to jest SZACUNEK i zdrowy rozsadek nakazuje byc
                    > przygotowanym na niespodzianki.
                    Jeżeli przewidujesz niespodzianki to Twoja kalkulacja jest nieprecyzyjna i sąd
                    to podważy.

                    > Wg madrej ksiazki "poradnik przygotowania przemyslowych studiow
                    > Feasibility" United Nations Industrial Development Ogranization,
                    > 1993. w pierwszym etapie planowania przygotowywuje sie studium
                    > możliwosci, ktore zawiera wlasnie blad plus/minus 30%.
                    Tu w Polsce jest polskie prawo, no gdybyś pisał jako inwestycja spółki prawa
                    handlowego, to jeszcze można to uwzględnić. Boję się, że sędziowie podzielą
                    mój pogląd w wyroku, a nie to co piszesz powyżej.

                    > 9.Wklad wlasny wlascicieli. Tego argumentu calkiem nie rozumie.
                    Jeżeli masz kapitał własny to powinieneś go moim zdaniem wykorzystać na
                    zabezpieczenie kredytu. Jeżeli z własnych środków już opodatkowanych chcesz
                    inwestować w nieruchomość, to zbędne są podwyżki powyżej 10%.

                    > No jezeli wlasciciele podejma pieniadze z kamienicy wtedy trzeba
                    > bedzie zaciagnac WIEKSZY kredyt wiec wpisanie ze wlasciciele
                    > zaangazuja sie finansowo oznacza ze niezbedny kredyt bedzie mniejszy.
                    Masz rację ale obowiązujące prawo o podwyższaniu czynszu tego nie rozumie i
                    moim zdaniem to nie jest element kalkulacji.

                    > 10.Pozycje w budzecie. Nie wyszczegolowialem ich ale w razie czego na
                    > wszystko sa kwity wiec jestem spokojny.
                    nie wiem co masz na byśli "budżet".

                    11. Lokalizacja nieruchomosci KRakow. Bardzo dobra lokalizacja w poblizu
                    > parku Krakowskiego.
                    Bez znaczenia czy kamienica na Rynku czy na obrzeżu miasta, ważne, jakie są
                    potrzeby remontowe budynku.
                    Jeżeli Kraków to zobacz, w Krakowie jest inna w.o., nie 3070,20zł ale:
                    Dz.U.Woj.Małop. z 31.03.2005 Nr174 poz. 1130 za okres 01.04.2005 -
                    30.09.2005r.
                    miasto Kraków: 2709,00zl, pozostałe miejscowości województwa małopolskiego:
                    2472,00zł,

                    I widzisz ile nieścisłości, ale pisz dalej i w końcu wyczyścisz tą kalkulację.
                    Pozdrawiam
                    • greta44 Re: wyjasniam zalozenia 29.07.05, 12:43
                      Niczego nie wyjaśniasz, racej mnożysz wątpliwości. To są dowolne spekulacje na
                      dowolny temat. To podwyżka ma być uzasadniona, a kalkulacja ma dotyczyć
                      podwyżki czynszu, a nie stawki czynszu. Im więcej czytam ten wątek tym bardziej
                      widzę, ze nic z tego nie wynika. Miał rację Trybunał Konstytucyjny w
                      wystąpieniu do Sejmu, że istnieje ryzyko wydawania arbitralnych wyroków.
                      Arbitralnych, tj. nie opartych na przepisach tylko na "widzimisię" sądu. To jak
                      równanie z wieloma niewiadomymi. Wystarczy by jedna pozycja kalkulacji została
                      podważona, a cała wali się jak domek z kart. Podwyższyłam czynsz o 20% i
                      czekam. Skoro przez pół roku lokator płaci 100% czynszu, a przez drugie pół
                      roku 120% czynszu to "w skali roku" płaci tylko 110% dotychczasowego, zatem
                      wszystko zgodnie z ustawą. G.
                      • pisz_mi zblizamy sie do konca? 29.07.05, 15:06
                        jezeli chodzi o moje zalozenia to rozumie, ze podstawowy zarzut jest taki ze
                        podwyzka ma miec uzasadnienie tylko w remontach a nie inwestycjach. Pojawia sie
                        problem czy CO jest inwestycja jezeli kominiarze je sugeruja a wlasciciele nie
                        chca BUDOWAC NOWYCH kominow (dotychczasowa ilosc szuflad jest niewystarczajaca)
                        ale wola budowac instalacje CO. No coz zobaczymy jak sie to rozwinie.

                        Jezeli chodzi o wartosc odtworzeniowa to przyjmuje caly czas 2709 tylko
                        widocznie gdzies sie nam zrobil blad (nie wnikajmy komu bo nie o to chodzi).


                        Przy okazji warto zauwazyc ze TYLKO amortyzacja(1.5%) plus zysk na poziomie 2%
                        wartosci odtworzeniowej plus zeszloroczne koszty biezace uzasadniaja podwyzke
                        do 10zlotych wiec poniewaz do tyle podnioslem wiec na razie spie spokojnie.

                        Ogolnie kalkulacje zrobilem dla siebie aby wiedziec ile powinno to wynosic i
                        przyjecie zalozenia ze koszty moga byc wieksze na tym etapie nawet o 30% wydaje
                        mi sie NAPRAWDE uzasadnione. Jak dotkna scian moga sie cuda okazac i kazdy to
                        wie.Koniecznosc wymiany instalacji wodnej itd. Przyjalem zysk 2% chodz 3%
                        wydaja mi sie absolutnie uzasadnione. Jakby nie liczyc 10 zlotych musi byc wiec
                        spie spokojnie (na razie)

                        Jezeli chodzi o GRETY44 podwyzke 20% to chyba jest zalozenie ze prawo dziala
                        wstecz?To co bedzie za pol roku? znow 10% na nowy rok obrachunkowy a lokator
                        bedzie mowil ze w ciagu ostatnich 12 miesiecy podniesiono mu 30%?

                        Pozdrawiam i dziekuje za uwagi

                        PS ile "powinna" zarabiac dozorczyni?

                        Pozdrawiam
                        TS


                        • henryk.tubacki Re: zblizamy sie do konca? 29.07.05, 15:23
                          > jezeli kominiarze je sugeruja
                          sugerują pisemnie? Kominiarze to nie decyzja PINB.

                          > Jak dotkna scian moga sie cuda okazac i kazdy to wie.
                          W Polsce to nazywają "Biznes-plan".
                          Przykładowo, czy Bank BOŚ udzieli pożyczkę 100 tys. zł, gdy w biznes planie
                          będzie wskazanem że 30 tys. zł to rezerwa, sądzę, że da tylko 70.

                          > ile "powinna" zarabiac dozorczyni?
                          Tylem żeby nie szukała nowej pracy.
                          Tu można podeprzeć się stawkami płaconymi przez miasto za sprzątamie domów
                          komunalnych.
                          Pozdrawiam.
                      • henryk.tubacki Re: wyjasniam zalozenia? 29.07.05, 15:09
                        greta44 napisała:
                        > Niczego nie wyjaśniasz, raczej mnożysz wątpliwości.
                        Tak sądzisz? Ja nie mnożę wątpliwości, ja wskazuję na co trzeba uważać,
                        kalkulując podwyżkę by jej nie przegrać przed sądem, a prawo o podwyżkach
                        czynszu powyżej 10% jest zawiłe i dlatego moje wypowiedzi nie mogą być proste.

                        > To są dowolne spekulacje na dowolny temat.
                        Tak sądzisz? Jak przegrasz swoją podwyżkę w sądzie to zmienisz zdanie.
                        Ja daję wiedzę, na co zwracać uwagę przy kalkulowaniu potrzeb remontowych, aby
                        nie przegrać podwyżki w sądzie.

                        > To podwyżka ma być uzasadniona, a kalkulacja ma dotyczyć
                        podwyżki czynszu, a nie stawki czynszu.
                        Greto, pomnóż sobie stawkę przez powierzchnię Swojego mieszkania i będziesz
                        miała nową wysokość czynszu, jak wiesz czynsz można przeliczyć na stawkę i
                        odwrotnie. Nie można kalkulować potrzeb remontowych lokalu dla mieszkania np.
                        dwupokojowego w takiej samej wysokości czynszu, gdy jest to mieszkanie o
                        powierzchni 40 m2 albo 75 m2, bo spotykamy w kamienicach mieszkania o różnej
                        powierzchni pokojów. W Poznaniu znam też przedwojenne apartamentowe kamienice,
                        w których pokoje mają po 40m2 i 4 m wysokie, tak, tak i takie są.

                        > Im więcej czytam ten wątek tym bardziej widzę, ze nic z tego nie wynika.
                        Powiedzmy to inaczej: sprawa dobrego skalkulowania podwyżki czynszu nie jest
                        rzeczą prostą. Ja mam prawie dobrą kalkulację czynszu, ale do niej mam wciąż
                        zastrzeżenia, cały czas ją udoskonalam i obecnie nie mogę powiedzieć, aby już
                        była doskonała i to też jest powód moich wątpliwości.

                        > Miał rację Trybunał Konstytucyjny w wystąpieniu do Sejmu, że istnieje
                        > ryzyko wydawania arbitralnych wyroków.
                        To prawda, takiego mamy legislatora, po wyborach oby nie był gorszy.

                        > Arbitralnych, tj. nie opartych na przepisach tylko na "widzimisię" sądu.
                        Powiedzmy to inaczej, dopuki nie zapoznamy się z pisemnymi uzasadnieniami iluś
                        wyroków w sprawie podwyżek czynszu, to trudno nam będzie mieć na uwadze
                        wszystkie uwarunkowania podwyższania czynszu, które powinniśmy uwzględnić w
                        naszej kalkulacji czynszu, gdyż po zeszłorocznej nowelizacji kpc, sądy mogą
                        być gdy tak chcą - wagą szalkową, ważącą wniesione przez strony sporu racje.

                        > To jak równanie z wieloma niewiadomymi. Wystarczy by jedna pozycja
                        > kalkulacji została podważona, a cała wali się jak domek z kart.
                        Oczywiście - niestety TAK, każda kalkulacja czynszu to zawsze będzie równanie
                        składające się z kilku czynników.

                        > Podwyższyłam czynsz o 20% i czekam.
                        Jeżeli już upłynęły 3 miesiące od skutecznego doręczenia podwyżki czynszu to
                        masz sukces, jeżeli jeszcze nie ...

                        > Skoro przez pół roku lokator płaci 100% czynszu, a przez drugie pół
                        > roku 120% czynszu to "w skali roku" płaci tylko 110% dotychczasowego,
                        zatem wszystko zgodnie z ustawą. G.
                        I tu mam wątpliwości, moim zdaniem zapis art. 8a ust. 7 pkt 1. jest inaczej
                        skonstruowany niż zapis dawnego art. 28, obym się mylił.
                        Mówiąc bardzo delikatnie, obawiam się, że sędzia może nie podzielić Twojego
                        rozumienia prawa, ale różnie to się może zdażyć w indywidualnej sprawie, a na
                        to może mieć wpływ również dokumentacja akt sprawy i również stanowisk stron
                        sporu w trakcie postępowania sądowego.
                        Pozdrawiam
                        • greta44 Re: wyjasniam zalozenia? 30.07.05, 19:58
                          Bardzo dużo napisałeś, ale niczego nie wyjasniłeś. Jeżeli czytają to lokatorzy,
                          to mają gotowa liste zarzutów przeciwko każdej podwyżce. Powinieneś załozyć
                          biuro pomocy lokatorom, najlepiej w Samoobronie Leppera. Zbijesz majątek naszym
                          kosztem.
                          Skoro czynsze egulowane miały obowiązywac tylko deo końca 2004 r. to przepisy o
                          których mówimy są naruszeniem Konstytucji.
                          Biegły sądowy i sąd, żeby rozstrzygnąć czy kalkulacja jest zgodna z ustawa
                          musi mieć w tej ustawie jakieś wskazówki co do tego jak kalkulacja ma wyglądać.
                          Miałem kiedyś taki przypadek. Opinia biegłego miała 12 stron, a istota zawarta
                          była w ostatnim zdaniu: "czynsz nie jest zawyżony", ale to był rok chyba 1984.
                          Opinii do dziś nie przeczytałem.
                          Oczywiście że atr. art. 8a ust. 7 pkt 1. to nie dawny art. 28. Ale wyjaśnij co
                          twoim zdaniem znaczy "w skali roku"
                          Kończę bo za oknami rozpętała się burza z piorunami. G.
                          • clevland Re: wyjasniam zalozenia? 30.07.05, 20:54
                            Niech lokatorzy to sobie czytają a im lepiej będzie przygotowana kalkulacja tym
                            mniejsze będą mieli szanse na obronę.
                            W moim mieście (250tys. mieszkańców) w większości adwokaci i radcowie nie mają
                            dużego pojęcia o prawie lokalowym tak więc nie ma od kogo czerpać wiedzy i z kim
                            się konsultować.
                            No i co z tego że zostało naruszone zaufanie obywateli do państwa (obowiązywanie
                            czynszów do 2004r.) skoro żyjemy w polsce to takie mamy przepisy. Czynsze i tak
                            mogą być wolne a ci co nie płacą nadal będą mieszkać bo na razie nikt walczy z
                            gminą przed którymkolwiek trybułem że nie realizuje swoich obowiązków w postaci
                            dostarczania mieszkań socjalnych.
                            Uważam, iż kalkulację należy tak przygotować, korzystając we własnym zakresie z
                            opini biegłych aby to sąd (który ma podjąć decyzję) był przekonany iż tak
                            kalkulacja powinna wyglądać nawet jeżeli nie jest to określone przepisami ustawy.
                            Co do podwyżki to ze sposobu w jaki można interpretować ustawę wynika iż można
                            podnosić czynsz dwa razy do roku o 10%. Tak więc jednorazowa podywżka nie może
                            przekroczyć 10% a jeżeli przekracza to trzeba to udokumentować.
                          • henryk.tubacki Re: wyjasniam zalozenia? skończmy ten ton greto! 30.07.05, 21:54
                            greta44 napisała:
                            > Bardzo dużo napisałeś, ale niczego nie wyjasniłeś.
                            Skoro nie zrozumiałaś - jest mi przykro, czytając ten wątek widzę że inni
                            właściciele zrozumieli co napisałem, wybacz nie będę ciągnął dalej tej
                            analizy.

                            > Jeżeli czytają to lokatorzy, to mają gotowa liste zarzutów przeciwko każdej
                            podwyżce.
                            Czyli ja bić kalego to ok i demokracja, a gdy kali mnie bić to źle i rasizm?
                            Greto, ja znam wiele stron www: lokatorów i właścicieli, stron polskich i
                            innych. Tak to już jest że i właściciele i lokatorzy czytają różne rzeczy w
                            prasie i w internecie i nic na to nie zrobisz. Ja uważam, że jeżeli właściciel
                            uzyska argumenty prawne i faktyczne to w sądzie na rozprawie pozna je też i
                            lokator i na odwrót.
                            To forum założył krotki w celu lepszego wzajemnego zrozumienia właścicieli i
                            lokatorów.
                            Jeżeli jesteś innego zdania załóż swoje forum np. "lokatorzynom na pohybel",
                            ja tam pisał nie będę. Nasz problem to nie jest "wyciąć lokatorów", ale aby
                            lokatorzy mieszkając u nas, szanowali naszą własność i opłacali za najem
                            godziwy czynsz i nie mieli zaległości, chyba że niszczą i nie płacą.
                            A może jesteś właścicielem domku jednorodzinnego z dokwaterowanym ówczas
                            lokatorem z decyzją administracyjną o przydziale i Twoim celem jest odzyskać
                            władanie nad całą willą?

                            > Powinieneś załozyć biuro pomocy lokatorom, najlepiej w Samoobronie Leppera.
                            Pamietam jak mi jeden właściciel opowiadał, że gdy czynsze były bardzo niskie,
                            a woda już komercyjna i część lokatorów mu nie płaciła ani za czynsz, ani za
                            wodę; nie miał pieniędzy na poradę u adwokata i w tej miejscowości nie było
                            stowarzyszenia właścicieli, poszedł na dyżur do stowarzyszenia lokatorów,
                            gdzie za symboliczną złotówkę coś mu wyjaśniano w sprawie jego wątpliwości w
                            najmie.
                            > najlepiej w Samoobronie Lepera
                            Lubisz Lepera i będziesz na niego głosować????
                            I tu zaczynasz obrażać wzorem jednego oooo licencjonowanego zarządcy bawiącego
                            się kiedyś pisaniem bzdur na tym forum.

                            > Zbijesz majątek naszym kosztem.
                            A kim ty jesteś, że tak odważnie i bezpodstawnie mnie osądzasz?
                            Ja podpisuję się z imienia i nazwiska, ale Ty Gretą Garbo nie jesteś.

                            > Skoro czynsze egulowane miały obowiązywac tylko deo końca 2004 r. to
                            > przepisy o których mówimy są naruszeniem Konstytucji.
                            OK. I dlaczego ich nie zmieniłaś? Dlaczego nie jesteś posłem, ministrem,
                            sędzią, aby mieć wpływ na tworzenie prawa w Polsce?
                            Ja jestem autorem dwóch ostatnich zmian w ustawie o ochronie praw lokatorów
                            (doręczanie korespondencji i "pisemna" zgoda), które od 01 stycznia 2005 roku
                            służą właścicielom i pewnie Tobie też, na łamach mojego serwisu służę wiedzą
                            nie tylko o najmie.
                            A Ty co zrobiłaś dla ogółu właścicieli oprócz agitowania poparcia dla
                            Samoobrony???
                            I mnie posądzasz o postawę anty-właścicielską i prolokatorską?

                            > Miałem kiedyś taki przypadek. Opinia biegłego miała 12 stron, a istota
                            > zawarta była w ostatnim zdaniu: "czynsz nie jest zawyżony", ale to był
                            > rok chyba 1984.
                            Piszesz "miałem" więc Greto nie jesteś kobietą?
                            Ja czytam wiele dokumentów, ostatnio otrzymałem 14 stronnicowe uzasadnienie
                            wyroku w mojej sprawie indywidualnego rozliczania za wodę i ścieki i też mogę
                            powiedzieć, że w ostatnim zdaniu uzasadnienia Sąd napisał, że orzekł jak w
                            sentencji wyroku. A jak Sąd miał napisać?

                            > Opinii do dziś nie przeczytałam.
                            Ja czytam uważnie rozumienie prawa zawarte w uzasadnieniach wyroku i Tobie też
                            to proponuję.

                            > wyjaśnij co twoim zdaniem znaczy "w skali roku"
                            O tym pisał już powyżej pisz_mi i jego ocena "w skali roku" jest słuszna.

                            - - - - - - - - - - - - - -
                            Z tym co pisze clevland:
                            - zgadzam się, acz w sprawie ostatnich dwóch zdań należy powiedzieć tak:
                            obecne rozumienie prawa przez sędziów jest inne, niż to co wyjaśnia clevland o
                            podwyższaniu czynszu co 6 miesięcy o 10%.
                            Pozdrawiam
                            • krotki Re: wyjasniam zalozenia? skończmy ten ton greto! 30.07.05, 23:35
                              henryk.tubacki napisał:
                              >
                              > To forum założył krotki w celu lepszego wzajemnego zrozumienia właścicieli i
                              > lokatorów.



                              tak a wiesz dlaczego ( nie do Ciebie to Heniu) bo kamienice bez lokatorów sa
                              nikomu nie potrzebne!!! lokatorzy śa nam potrzebni jak woda!!! - tu nalezy
                              odróżnic problemy kamienicznikow "na siłę" zmobilizowanych przez komunistów
                              takich jak Czapsa, ajax czy Dora!! Im po prostu ukradziono własnośc ale nam???
                              nie pokoleniowo sa to "nasze" kamienice kiedys nie dawaly nic a dziś??? :)

                              co do ostrzegania !!! to bodaj klucz: jest tu parę "optymistów" co pchaja sie
                              przed orkiestrę i zabagnija sprawy - a każ asprawę nalezy preanalizowac czy
                              warto jakie ryzyko niesie przegrana a jaki zysk wygrania - nigdy dośc
                              ostrożności. Dlatego popieram studzenie głow - oszołomów - nie jest nam
                              potrzebne przegrywanie spraw a...... potrzebna każdemu z osobna jest wiedza i
                              niech wówczas każy decyduje co zrobi !! Chyna na tym wolnośc polega sam
                              wybierasz sam ponosisz konsekwencje!!!!

                              Pozdrawiam
                              • greta44 Re: wyjasniam zalozenia? skończmy ten temat! 31.07.05, 07:31
                                "Kończ Waść, wstydu oszczędź". Widzę, że trafiłam w czułą strunę. Nie macie w
                                sprawie nic do powiedzenia, a próbujecie temat zagadać. Na jedno moje zdanie
                                odpowiadacie dziesięcioma i nie na temat. To jest retoryka Leppera i SLD, choć
                                również PO i PiS. Licytacja obietnic. Ciekawe jak to się skończy. Czy nowy Sejm
                                weżmie sobie do serca uwagi Trybunału Konstytucyjnego, czy też znowu dokręci
                                śrubę właścicielom. Stawiam na to ostatnie. G.
                                • krotki skoro nie mamy nic do powiedzenia 31.07.05, 08:31
                                  skoro nie mamy nic do powiedzenia - to po co sie trudzisz ??? Aby to stwiwedzić
                                  muszisz wiedziec wiecej zatem po co zadajesz pytania ?? Pozimo Twej wiedzy
                                  jednoznaznie określiles pomysłem 20% - rodem z Oskara. Nawet szkoda
                                  polemizowac. Jak Ci przeszkadzamy to po prostu idź!!. Nikt tu nikogo na siłe
                                  nie trzyma - to wolne forum kazdy może pisac, i nie pisac. Obrażanie innych i
                                  styl wskazuje, że jesteć "pacynka " Oskara. Mam rade zrób jak chesz ( te 20%) i
                                  wygraj w sądzie - wówczas pogadamy. ok?


                                  Pozdrawiam
                                    • greta44 Re: Greto- niepotrzebnie zajmujesz miejsce i uwag 31.07.05, 17:55
                                      Nie upieram sie przy swoich racjach i nie krytukuje tych co mają wiedzę. Chcę
                                      skonsultować swój problem. Wypowiedziałam czynsz i podniosłam go o 20%.
                                      Wyliczyłam to tak: przez pół roku lokator płaci czynsz stary = 100%. Od połowy
                                      roku płaci stary podwyższony o 20% co daje razem 120% Czyli przez cały rok
                                      płaci srednio czynsz w wysokości 110% (100 + 120 / 2 = 110). Zatem nie może
                                      żądać ani uzasadnienia ani klkulacji. Matematycznie wszystko w porządku. Co
                                      złego w tym widzicie. Proszę, podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem, napisz
                                      co złego jest w podwyżce jednorazowej 0 20%, zamiast dwóch o 10% co pół roku.
                                      Pewnie już masz za sobą wygrany proces o czynsz. I co do cholery znaczy to: "w
                                      skali roku". G.
                                  • greta44 Re: skoro nie mamy nic do powiedzenia 31.07.05, 17:44
                                    Co was tak zdenerwowało? I kto to jest oskar i ta jego jego pacynka. Skoro
                                    Henryk Tubacki, jak pisze, jest autorem ustaw z grudnia 2004 r. to chyba może
                                    odpowiedzieć na tak proste pytanie: jak rozumieć słowa "w skali roku". To
                                    istotny problem, bo jeżeli te słowa są w ustawie, to coś muszą znaczyć. Gdyby
                                    podwyżka była ograniczona do 10% dotychczasowego czynszu, to wszystko jasne:
                                    dokładam 10% co pół roku, co daje 20% rocznie, ale nie 20% jednorazowo. Jeżeli
                                    10% w skali roku, to juz inaczej, może być 10% co pół roku, albo 20%
                                    jednorazowo - ale tylko raz w roku i tak zrobiłam. Czy to nie jest logiczne.
                                    Dlaczego piszesz "szkoda polemizować"? Henryk Tubacki jako autor dwóch ustaw i
                                    prawnik powinien wiedzieć co napisał w ustawie i wyjaśnic to nam malutkim.
                                    krotki, jeżeli się obraziłeś, to Bóg z tobą. Wygrałeś jakąś sprawę o czynsz w
                                    sądzie, oczywiście na podstawie nowelizacji z grudnia, pochwal się. Sprawa w
                                    Warszawie jest dla mnie niejasna, mozna sie wiele domyślać, ale to tylko
                                    domysły. Mam nadzieję, że więcej będzie wiadomo po uzasadnieniu wyroku i po
                                    apelacji. Ja mam termin dopiero na 20 października 2005, więc jeszcze trochę
                                    poczekam, nawet nie znam odpowiedzi na pozew. G.
                                    • henryk.tubacki Re: greto, nie mamy sobie nic do powiedzenia 31.07.05, 19:46
                                      greta44 napisała:
                                      > Skoro Henryk Tubacki, jak pisze, jest autorem ustaw z grudnia 2004 r.
                                      Greto, przeczytaj uważnie co napisałem powyżej, gdyż ja nie jestem autorem
                                      ustaw z grudnia 2004r. Autorami całych ustaw są Parlamentarzyści. Ja jestem
                                      autorem dwóch elementów nowelizacji: art. 11 ust. 2 pkt 3 ("pisemnej") oraz
                                      autorem zapisu art. 6g (adres zamieszkania i doręczanie korespondencji).

                                      > to chyba może odpowiedzieć na tak proste pytanie: jak rozumieć słowa "w
                                      skali roku".
                                      Pisałem "prosto" o tym powyżej, majpierw przeczytaj, a potem pytaj.

                                      A Pana Boga w sporze z lokatorami to zostaw w spokoju i pamiętaj, że
                                      gospodarzem i administratorem tego forum jest krotki, a nie Ty.
                                      Pozdrawiam
                                      • greta44 Re: greto, nie mamy sobie nic do powiedzenia 31.07.05, 20:28
                                        Przepraszam, ale nie mogę znaleźć tego co napisałeś o tym "w skali roku". Chyba
                                        mi to gdzieś umknęło. Napisz jeszcze raz, albo wskaż mi to miejsce. Może gdzieś
                                        na Twojej stronie. A co do tych zman Twojego autorstwa, to rzeczywiście
                                        pomyliłam się. Przeczytałem art. 11 i 6g i nie widzę istotnej różnicy w
                                        stosunku do poprzednich. Forma pisemna jest bez rygoru nieważności, a
                                        doręczanie za dowodem doręczenia jest teraz obligatoryjne, a przedtem było
                                        fakultatywne chociaż wszyscy je i tak stosowali, z ostrożności. Moim zdaniem to
                                        tylko kosmetyka bez praktycznego znaczenia. Istota zmian ustawy leży zupełnie
                                        gdzie indziej. Jako doświadczony prawnik dobrze o tym wiesz. G.
                                    • krotki szyk zdania..... 31.07.05, 22:30
                                      . Przepisy ust. 1-6 nie mają zastosowania do podwyżek:
                                      1) nieprzekraczających w skali roku 10% dotychczasowego czynszu albo
                                      dotychczasowych opłat za używanie lokalu,

                                      przeczytaj uwaznie u jezyku polskim szyk zdania ( zreszta nie tylko w polskim)
                                      jest kluczowy słowa "w skali roku" odnosza sie do podwyżki dotychczasowego
                                      czynszu oznacza to nie że jsen rok jst miernikiem podywżek a że suma podwyżek w
                                      roku przekraczajaca 10 % itd....

                                      To jasne - ale powalcz i jak wygrasz przyznam sie do błędu -
                                      ale po co pchac sie w podwyżke 20% oparta na 10 % skoro możesz łatwo wyjaśnic
                                      podwyzkę 20% kosztami??? To prosta droga. Jeśli faktycznie potrzebujesz tego
                                      dajesz podwyzke nawet 50 % ( przeciez w Wa-wie to wykażesz) i za rok 10 % - za
                                      moment masz rynek albo wykurzasz lokatora - zalezy o co ci chodzi. Czy warto
                                      mając w reku tyle instrumentów komplikoac sobie zycie???

                                      Pozdrawiam
                                      • greta44 Re: szyk zdania..... 01.08.05, 20:18
                                        Jasne, szyk zdania. Z polskim nigdy nie miałam problemów. Cieszę się, że
                                        piszesz na temat. Problem w tym, że nie bardzo wiadomo o jaki (który) rok
                                        chodzi. Zilustruję to przykładem: Lokator płaci od 1 stycznia 2005 r. 1.000,00
                                        zł miesiecznie. Wypowiedziałam mu czynsz do 1.200,00 zł w czerwcu za
                                        trzymiesiecznym okresem wypowiedzenia ze skutkiem na koniec miesiąca
                                        kalendarzowego. Pismo odebrał w lipcu. Trzy miesiące upływają 31 października.
                                        Lokator żąda kalkulacji. Czy słusznie? Podwyżka o 200,00 zł w listopadzie i
                                        grudniu (rok od wejścia w życie ustawy) stanowi wzrost czynszu o 3,33 % w skali
                                        roku 2005, ale oczywiście o 20 % w skali roku od dnia podwyżki, ale w takim
                                        razie co znaczy "w skali roku". Nie można zakładać, że to nic nie znaczy.
                                        Przepraszam za złośliwości w poprzednich listach, ale nerwy puszczają w takich
                                        sytuacjach. Przeanalizuj to na innych przykładach , może coś z tego wyjdzie, G.
                                        • krotki nie wyjdzie 01.08.05, 22:24
                                          greta44 napisała:

                                          > Jasne, szyk zdania. Z polskim nigdy nie miałam problemów. Cieszę się, że
                                          > piszesz na temat. Problem w tym, że nie bardzo wiadomo o jaki (który) rok
                                          > chodzi.

                                          eee zartujesz, prawda!!! "w skali roku" to rok kalendarzowy gdzyby ustawodawca
                                          chciał inny termin to napisąłby np. w skali 12 miesecy no nie? - istnieje
                                          pojecie jezyka prawnego to własnie to!!!!


                                          Zilustruję to przykładem: Lokator płaci od 1 stycznia 2005 r. 1.000,00
                                          > zł miesiecznie. Wypowiedziałam mu czynsz do 1.200,00 zł w czerwcu za
                                          > trzymiesiecznym okresem wypowiedzenia ze skutkiem na koniec miesiąca
                                          > kalendarzowego. Pismo odebrał w lipcu. Trzy miesiące upływają 31
                                          października.
                                          > Lokator żąda kalkulacji. Czy słusznie? Podwyżka o 200,00 zł w listopadzie i
                                          > grudniu (rok od wejścia w życie ustawy) stanowi wzrost czynszu o 3,33 % w
                                          skali
                                          >
                                          > roku 2005, ale oczywiście o 20 % w skali roku od dnia podwyżki, ale w takim
                                          > razie co znaczy "w skali roku". Nie można zakładać, że to nic nie znaczy.


                                          szkoda ale nie


                                          > Przepraszam za złośliwości w poprzednich listach, ale nerwy puszczają w
                                          takich > sytuacjach. Przeanalizuj to na innych przykładach , może coś z tego
                                          wyjdzie, G.


                                          nie wyjdzie - pojecie racjonalego ustawodawcy jest znane w lieraturze od ok 25
                                          lat !!!


                                          Pozdrawim





                                          • greta44 Re: nie wyjdzie 02.08.05, 07:02
                                            Chyba nie chwytasz o co chodzi. W ustawie nie ma ani "rok kalendarzowy",
                                            ani "12 miesięcy", a rok to ciągle i tylko 12 miesięcy. Zawsze. Zatem, wydaje
                                            mi się, że problem w tym od jakiego momentu należy rozpocząć liczenie
                                            tego "roku". Celowo zilustrowałam problem takim przykładem by wykazać
                                            nielogiczność przepisu i możliwości jego intrerpretacji. Widzę jeszcze w
                                            ustawie kilka takich miejsc, ale nie będę Cię już zmuszała do myślenia. G
                                            • krotki no skróćmy to 02.08.05, 08:50
                                              "do podwyżek:
                                              1) nieprzekraczających w skali roku 10%"

                                              przeczytaj uwaznie tu chodzi nie o czysz a .... podwyżkę!! ( a to zupełnie co innego) czyli nie roliczamy czynszu w skali roku a .... podwyżke. Liczenie że przez 10 miesicy było 100 zł a przez dwa 120 zl to jest średnia ponieżej 10% jest absurdalnie - odmosimy sie do podwyzki czyli jest 20%
                                              - przepraszam że zmuszam cię do chwili refleksji.
                                              Jaki ten świat jest ładny jak jest taki jak sobie go wymyślimy

                                              Pozdrawiam
                                              • maiku pomocy, bo się zgubiłam 02.08.05, 20:55
                                                Dotychczas myślałam, że dobrze kombinuję: dałam pismo o podwyżce (ciut mniej niż
                                                przepisowe 10%) na koniec kwietnia (czyli ze skutkiem od czerwca) i zamierzałam
                                                wręczyć następne pisemko (oczywiście 10%) w styczniu przyszłego roku (skutek od
                                                marca). Czy to prawidłowo, bo się pogubiłam w argumentach.
                                                • krotki Re: pomocy, bo się zgubiłam 02.08.05, 21:03
                                                  daj w kwietniu i bedzie ok!

                                                  Podwyżka w skali roku 10 % czyli prościej mówiąc 5+5 co 6 misiecy lub 1 x 10 %
                                                  co rok. Jednak gdybys chciała np 8 +2 to robi sie problem, bo..... bedzie w
                                                  skali roku - w pwenym momencie 2 +10 czyli 12% I ktos może kwestionowiać i
                                                  daje sie możliwośc walki w śade-
                                                  Najprościej zatem, albo regularnie co 6 misiecy 5 %, albo co rok 10% -


                                                  Pozdrawiam
                                                  • jml13060 Re: się zgubiłam 03.08.05, 09:44
                                                    Aleście się rozdyskutowali. Che.che.che.che....

                                                    I pomyśleć, że w NORMALNYCH krajach nie ma dyskusji nad interpretacją podobnie
                                                    głupawych przepisów. Odnoszę wrażenie, że urzędnicy i politycy celowo
                                                    skomplikowali proste sprawy tylko po to, żeby mieć pracę, a być może stworzyć
                                                    nową dziedzinę nauki. Tak zaraz na pograniczu socjologii i absurdu. Zapewne
                                                    wkrótce ukażą się nowe, opasłe książki z interpretacją przepisów ustawy napisane
                                                    przez "ekspertów" mieszkalinictwa (obrzydliwa nowomowa), może powstanie parę
                                                    rozpraw magisterskich, doktoratów i habilitacji na wydziałach prawniczych. A
                                                    przecież wszystko może być takie proste, oczywiste i zrozumiałe dla przeciętnego
                                                    obywatela ....

                                                    Kiedyś, u schyłku komuny wszechwiedzący i bardzo ważni urzędnicy próbowali
                                                    kontrolować takie dziedziny, jak handel wędliną i mięsem, papierosami,
                                                    czekoladkami, butami, cukrem, mąką, ... Dostawaliśmy kartki z przydziałami tych
                                                    towarów. Pamiętacie te dyskusje, kto, ile, kiedy i dlaczego ma prawo kupić
                                                    (wtedy mówiło się "dostać") ? Jak to wszystko skutecznie i sprawiedliwie
                                                    kontrolować (kontrole robotniczo - chłopskie i ich sukcesy szeroko opisywane w
                                                    prasie) ? Jak przeciwdziałać spekulacjom m.in. na bazarze Różyckiego ? Kiedy
                                                    pojawił się wolny rynek, cała ta narodowa dyskusja stała się bezprzedmiotowa ....

                                                    Gdy wreszcie (oby jak najszybciej) nastanie prawdziwie wolny rynek najmu
                                                    mieszkań obecni "eksperci" z dziedziny prawa mieszkaniowego utracą grunt pod
                                                    nogami, czyli całe to bagno nikomu nie potrzebnych przepisów. Wtedy ustaną
                                                    dyskusje nad tym, co oznacza "... podwyżka w skali roku o 10% ...", no bo
                                                    zniknie przedmiot dyskusji.

                                                    Pozdrawiam po wakacjach.
                                                    ajax

                                                  • krotki oby 03.08.05, 10:20
                                                    ale osobiście wątpie właściwie nie ma kraju na świcie by nie było jakiechs
                                                    uregulowań dotyzacych ochrony czynszowej. roblem jest w tym ze tam prawei
                                                    wszedzie jest to oparte o normalny rynek - zatem czy w Kanadzie ( najgorzej)
                                                    czy w USA (bodaj najlepiej) startujem zawsze z czynszem od ceny rynkowej zatem
                                                    podwyzki ( ich brak) tak nie bola przy prawie zerowej inflacji. Gorzej w
                                                    Niemczech tam ci narzucaja wysokośc czynszu na szczeście nie każa wynajmowac
                                                    no i widełki sa rynkowe.
                                                    Jednakże istota jest co innego - mozliwośc szybkiej eksmisji nie płacacego, to
                                                    prawdziwy dramat u nas i wielu krajach; jeśli mam 5 mieszkan i 2 mi stale nie
                                                    płaca to właściwie nie mam grosza zysku ale jak wywale ich w np 6 miesiecy to
                                                    wychodzina to, że "pracowały" 4 mieszkania a jedno stało puste a ..... to juz
                                                    duża róznica!!!!
                                                    tak napradę te wwzystkie przepisy sa na ekstraordynaryjne sytuacje. jeśłi np. u
                                                    mnie rynek jest ok 3% to te wszystkie ograniczenia 10% czy cos am śa mi
                                                    zbędne. I stana sie zbędne jak we wszystkich miastach zaczniemy od czynszu
                                                    wolnego. Własciwie zapomnimy o tych przepisac co najyżej sądy co jakiś czas
                                                    beda do tego zaglądały . Mam nadziej, że ten i następny rok wyprowadzą całą
                                                    Polske na wolny czynsz i dalej sprawa bedzie znikała w oczach.
                                                    traz jest awantura o 10 czy 7 krotna podwyżke w Mysłowicach - moim zdaniem ktos
                                                    testuje granice, która zaakceptuje sąd. Wystartowała ponad miare by było z
                                                    czego ścinac gdyby dał racjonalne 10 zl to może by sie wytargami na 8 zl a tak
                                                    24 zł !! ciekae ile da sąd .

                                                    Pozdrawiam
    • clevland Jednak biegły będzie niezbędny... 30.07.05, 11:13
      Skoro sąd może podważyć każdy z elementów kalkulacji, to jeżeli chodzi o koszty
      remontu wydaje mi się że muszę się oprzeć na opini rzeczoznawcy budowlanego i to
      najlepiej pełniącego w sądzie rolę biegłego. Tak pzrynajmniej będe miał
      miarodajny obraz oraz argument zniechęający lokatorów do podania podwyżki do sądu.
      Będzie to istotny czynnik kalkulacji dający tak około 4zł/m2.
      Tak jak liczyłem to pozosałe składniki takie jak amortyzacjia na poziomie 1,5%
      oraz zysk na poziomie 2% dadzą mi około 7zł/m2.Ubezpiecznie, pod. od
      nieruchomości to grosze. Z pozostałych składników jakieś drobne nakłady które
      wyrażają się jedynie w kosztach materiału bo "fachowcy" są bez rachunku.
      Sam administruję, zarządzam rozliczam podatki, piszę pozwy, tak więc formalnie
      nie mogę wykazać kosztu takiego jak bym kogoś zatrudniał czy.

      • krotki pod rozwage 30.07.05, 12:27
        juz kiedyś pisalem o tym ,że ktos z rodziny chciał założyć działanośc
        polegajaca na administrowaniu własna nieruchomoscią - mnie mial pracy. Wydaje
        mi sie, że ma to sens bo... tak naprawe administrując nieruchomoscia, to my
        sami ją remontujemy, gdyz np. ja płaciłbym, czy ja wiem, no ok 2500 zł za
        adminstrację miesiecznie (ok 50 - 70 groszy od metra!!!) jeśli miałbym na to
        rachunek, to w kosztach miałbym pozycje na rok 30 tys zł .A tak jej nie mam i
        za te pieniadze remontuję rocznie np 1 dach - Czyli tak naprawdę, to jest moja
        praca, czyli to ja osobiście remontuję dach !!!- to jakiś absurd !!!
        Nasza praca też kosztuje i trzeba by cos wymyślic by na nasza praca przynosiła
        korzysści nam pracującym a nie lokatorom!!! Nieruchomosci sa osobnym źródlem
        przychodu majacym odrębna rubryke w PiT tam mają mieścic sie wszelkie koszty
        ale naszej pracy tam nie ma!!!1Ja w końcu poradziłem krewniakowi by....
        przekazał administracje biuru rachunkowemu i sam sie w nim zatrudnił i brał za
        to pieniądze (był bezrobotny!) miał ZUS, ubezpieczenie zdrowotne itp. W jego
        przypadku chodziło o jedną sztuke i nie skorzystał z rady ale ja....
        Policzmy 2500 -rachunek - opłata za usługe biura (bez kosztów obsługi mojej
        pencji!!) czyli za fatyge rozliczania mnie - no bo nieruchomościami bedę
        zajmował się tak jak dotychczas w domu!!! no ile??? załużmy ok 200 zł na
        wóczas na moja pensje zostaje 2300 zł
        wynagrodzenia.pl/index.php?PHPSESSID=d4a331b4731bc6cb511404198f0784f7&page=calculator

        wychodzi pensja brutto 1920 zł - 380 zl koszty biura i dla mnie

        netto 1327 zł!!!! A tak mam - zero!!!!!!

        Acha nic nie stoi na przeszkodzie zawrzec z biurem umowe nie na 2500 a na 5000
        zł - cóz jestem drogim pracownikiem :) i kwoty pomnożyc przez dwa i kosztami
        sie nie martwic !!!!

        Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka