martulka10
28.10.04, 22:23
Moja ulubiona poetka, pojawila sie w moim zyciu, wtey kiedy najbardziej jej
potrzebowalam... własciwie, wtedy kiedy oddawala stan mojej duszy i
wolającego
o pomoc serca ...
" świat jest pusty
odkąd poszedłeś
nie można żyć bez materii uśmiechu
świat umarł
na pożar lamp
blady księżyc
ponad twoimi ustami
dogorywa
świat jest zły
odkąd poszedłeś
szczerzy zęby
i futro wilcze napina
to co było ciepłem zwiniętym w kłębek
nie jest
świat - kosmicznie zagubiony w sobie
z zimna drży ".
Tak sie czułam i tylko Halina potrafila idealnie oddac klimat mego
samopoczucia, a raczej depresjopoczucia ...