Dodaj do ulubionych

Matka wiedzy

04.03.07, 17:07
To jest zwykła prosta kartka
Przez alfabet wysupłana
Nie spleciona wiązka wstążka
W tej prostocie zadomowiona

Gdzie się literki prześcigają
W tej okiełznanej teorii
I pomyślnie się składają
Niosąc obszerność słownikowi

Gdyż to oto właśnie chodzi
By witalne dzieło emanowało
Co na wzrok lub sens dowodzi
By owocnie naśladowało

Stąd się biorą metafory
Ponad prawdy tej natury
Że przybywa obszar spory
Kiedy się przenosi góry

Można sięgać tak daleko
Nieskończoność się odkrywa
Dalej widzi sztuczne oko
Po ciekawość wyzywa

Wiedząc – można tak bez końca
Choć mozolnie to nam idzie
Z wielkim trudem noc do słońca
Się przybliża gołej prawdzie

Lecz uśmiechać się należy
W filozofii ducha czasu
W kalendarium zegar bieży
Stroniąc ciszy serca głosu
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka