juri.zujew
06.04.08, 20:45
Żółty śnieg
«No więc – i wszystko!» – Jesień czule śpiewa.
I las się kurczy, jak pożółkły zwój.
I cicho ziemię żółty śnieg zawiewa,
W pamięci zostawiając lata znój.
No więc – i wszystko. Ptaki odleciały
Tam, gdzie bez przerwy – słońce. Oraz skwar.
Pamiętasz? Lato się przedłużyć chciało.
Lecz żółty śnieg narzucił własny czar.
No więc – i wszystko. Skronie są już białe.
I czas przyśpiesza swój szalony bieg.
Wiek młody swój przedłużyć bardzo chciałem!
Lecz ziemię wtem zaprószył żółty śnieg.
A brzozy stoją – jak winowajczynie:
Zwiesiły smutno swe gałązki w dół.
Zielonym zamierzały dzień uczynić,
Lecz rój zlatuje żółtych, lekkich pszczół.
No więc – i wszystko. I ostatni rozbłysk
Już ledwo widać. Dzień pochmurny zblakł.
Ze śniegiem żółtym muszę się pogodzić...
Lecc... Biały śnieg zabarwił nocą szlak.