ernest_pinch
02.10.05, 22:00
Wracam sobie wczoraj w nocy do Plocka. Miejscowosc Dobrzykow. Jada przede mna
maruderzy. W pewnym momencie gdy nic z przeciwka nie jedzie wiec zmiana na 3
bieg, podkrecenie obrotami i do przodu. Az nagle... qrwaaaaaaaaaaaa... Z
naprzeciwka widze rowerzyste... bez swiatel, z dzieckiem na ramie. A
jakze..chociaz noc i lekka mgla, jada sobie ...
Typ zjechal na pobocze a ja zdazylem "odskoczyc" w prawo.
Czesto jednak widze takie sytuacje. Zawsze zastanawia mnie bezmyslnosc takich
typow. Bo na dynamku moze ciezko mu "popierdalac" rowerem, ale co stoi na
przeszkodzie zamontowac lampke na baterie??? Idiotyczna oszczednosc? Brak
wyobrazni?