trzcina Zajac nie okazja 20.01.06, 19:04 Tak, mamy problem. Że my, houston, jego onego mamy, się wie. Chyba, że jednak? t.)) Odpowiedz Link
trzcina Norki nie futro, pasztet nie tchórz 25.01.06, 20:06 ale zając? gonił... a jednak dał się przerobić smacznego czc Odpowiedz Link
r.richelieu Re: Norki nie futro, pasztet nie tchórz 28.01.06, 01:21 grunt, że dał się zrobić w pasztet a nie w konia. No chyba, że była to zajęczyca, bo pewnie wolałaby zostać nawet koniem niż pasztetem, ale o jęczeniu nie było mowy. Odpowiedz Link
trzcina Jęcząca zajęczyca nie szczuka 28.01.06, 01:51 ...też i nie szczeka, zwlaszcza bez pasztetu. Tu następuje wykładnia feministyczna. Ewentualnie ala, z braku totalnie feministycznej, albowiem szczuka ma nielepsze okulary niz ja, ale nie mam cija takiej zapadki na nieodpowiednich, co to się nie nadali i zapadli w przedbiegach. To może i żal, że nie mam. GÓRAL wiadomy się nasuwa, ale milczy. Wraca. Do hal. Spozira. Co niczego absolutnie nie zmienia. Otóż, w ramach wykładni ala. Ciągle feministycznej. Żadna zajęczyca się nie da w konia. Prędzej w bambuko się da, o ile ono leży turystycznie przyjemnie. Zając zaś się da, się wie. We wszystko, co pachnie obrokiem. I że tu zaznaczę średbio apropos, ONA (wszelki r. ż.) jęczy jeno wtedy, gdy CHCE lub MUSI. Wtedy i tylko wtedy. Tertium non datur. Na one terium to ona może ew. prychnąć. Niedbale. Bez pośpiechu. Allegro. Moderato classico eleganto fructuoso. Zając może protestować. Między pasztetami. czc. to tak jak z mrówkami Odpowiedz Link
huann Re: Okazja nie zając 04.01.07, 23:52 zajac trzeba by się tru sie czyms. zając zastrzyk uszami to nie przelewki: królik w kajzerce. Odpowiedz Link
vicca królik 26.01.07, 13:07 na troniku a nie w pasztecie tudzież potrawce (ze śmietaną - mniam!) Tronik może być w ustępiku ale śniegiem zasypało i po korzystaniu z owego tylko nerki bolą oj Odpowiedz Link
huann Okazja nie zająć 27.11.07, 00:16 się słomianym ogniem wdowy. szał woałowy. na łowy! bez głowy. Odpowiedz Link
falentynka Re: wdowi grosz 13.02.08, 19:35 Biję się z myślami, czy wdowieństwa życzyć wypada. Bo: sąsiadka owdowiała i natychmiast odmłodniała. Odpowiedz Link
falentynka Re: Okazja nie zając 13.02.08, 19:24 W Europie się zabawisz, w Azji portfela pozbawisz. Odpowiedz Link
falentynka Re: Okazja nie zając 13.02.08, 19:27 Ale ja wolę tulipana, od okazji zjedzenia banana. Odpowiedz Link
falentynka Re: Okazja nie zając 13.02.08, 19:29 bo okazja czyha na mnie za rogiem. Chce poczęstować chudym twarogiem. Odpowiedz Link
falentynka Re: Okazja nie zając 13.02.08, 19:30 A twarogi, to lubią ślimaki, i każdy wie, kto to taki. Odpowiedz Link
falentynka Re: Okazja nie zając 13.02.08, 19:31 Lubią np. pierogi, serem nadziewane. Ja lubię deser lodowy, obficie czekolada polany. Odpowiedz Link
dziad_prosiebny Re: Okazja nie zając 27.02.08, 14:01 praktyka okazji czyni mistrza złodziei Odpowiedz Link
trzcina Re: Okazja nie zając 28.03.08, 22:36 prosię Cię dziadzie okazją mistrzynią praktyki praktyka złodziejem okazji zlodziej okazją czynu Odpowiedz Link
heksa.wredna Re: Okazja nie zając 16.02.09, 10:07 Toż wiadomo to. Marchewka zająca skusić może, przysnąć przy miedzy, jak każe przysłowie. Ico? Ucieknie? przegapi możliwość nie zostać pasztetem. Okazja natomiast wyjątków nie ma na swym składzie. U niej wszystkie koty są czarne. Co do jednego. Odpowiedz Link