glupki_lesne
13.01.03, 00:18
O swicie, za dnia, wieczorem i noca, na okraglo, bez przerwy nijakiej ni opamietania wychodza nam okna na ulice.
A to i niezdrowe (spaliny) i niebezpieczne bo samochodow multum, a do zebry daleko. Zreszta i ona jakas podejrzana - wierzga bez ostrzezenia.
Wolelibysmy, zeby jak juz musza, to wychodzily sobie na park, tam przynajmniej powietrze zdrowsze. A park blisko. Ale prosby nie przynosza skutku, krnabrne one jakies, te okna nasze.
Podsunciez argumentacje jakas, jak im do tych lbow prozniowych przemowic...?