IP: *.chello.pl 06.02.10, 16:09
Witam,

czy ktoś się orientuje jak wygląda rynek IT we Francji?
Ktoś pracuje/pracował? Gdzie najlepiej poszukiwać pracy- w Polsce czy już na miejscu? i jakie są możliwości dla Polaka znającego francuski?
Będę wdzięczny za wszelkie info. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • allerune Re: Francja? 07.02.10, 13:44
      firma w której pracowałem w Polsce współpracowała z francuzami. Wypytywałem dużo
      na temat rynku pracy u nich, ale rzeczy, których się dowiedziałem raczej były
      ogólne. Najważniejsza to oczywiście konieczność znajomości Francuskiego, bez
      tego ani rusz.
      Informatycy tak jak zresztą inne grupy podlegają ścisłym widełkom płacowym
      zależnym od wykształcenia i doświadczenia. Nad wszystkim trzymają pieczę związki
      zawodowe, szczególnie tam, gdzie IT to tylko część działalności firmy, dlatego
      dużo osób obchodzi to działając jako kontraktorzy, przez firmy (ang. umbrella
      companies).
      Ogólnie jak to we Francji, praca przyjemna, 2h przerwy w ciągu dnia, 35 dni
      urlopu w roku, opieka medyczna i inne rzeczy.
      Jako ciekawostkę podam, że co ambitniejsi, jeśli chodzi o zarobki, informatycy z
      Francjii pracują w Szwajcarii. Często jest tak, że przekraczają granicę jadąc
      codziennie do pracy. Myślę, że to też ciekawy kierunek, który mógłbyś rozważyć.
      • embercadero Re: Francja? 11.02.10, 21:36
        Nie pracowałem we Francji w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale robiłem we
        Francji dwa projekty, będąc formalnie zatrudnionym i opłacanym u nas. Trochę
        dawno wprawdzie (2000-2001) no ale nie sądzę by wiele się zmieniło. Generalnie
        mogę się podpisać pod tym co mówi allerune, szczególnie w kwestii języka (ja nie
        znałem i przez większość czasu musiałem chodzić z tłumaczem by się dogadać z tzw
        klientem), jak i podejścia do pracy (generalnie olewka, jak się trafi ktoś z
        normalnym podejściem do pracy, przeważnie jest to niedawny emigrant, miejscowi
        mają wszystko w pompie). Jedyny kompetentny człowiek z IT jakiego spotkałem był
        Marokańczykiem, i zresztą wkrótce potem stamtąd nawiał do USA. Generalnie poziom
        wiedzy tamtejszych informatyków (a robiłem projekt dla dużej firmy
        technologicznej więc teoretycznie powinni być to ci lepsi) był absolutnym
        kuriozum, którego nie spotkałem nigdzie indziej w świecie. Ci goście po prostu
        byli absolutnie niekompetentni w każdej możliwej dziedzinie. Moi zleceniodawcy z
        "businessu" mieli przeważnie większe pojęcie o technologii niż ichni IT. Także
        generalnie to mogłoby być eldorado dla nawet średnio wykształconego informatyka
        - gdyby nie konieczność gadania po ichniemu no i różnice kulturowe które
        przynajmniej mnie bardzo irytowały.

        Co do Szwajcarii - mój kumpel pracuje w Lozannie, w firmie robiącej jakiś
        document management system. Zdaje się że jako prosty admin bazodanowy/ekspert od
        oracla. Zarabia obrzydliwie dobrze. Także to jest może lepszy pomysł
        • Gość: mecy Re: Francja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.10, 03:18
          > Co do Szwajcarii - mój kumpel pracuje w Lozannie, w firmie robiącej jakiś
          > document management system. Zdaje się że jako prosty admin bazodanowy/ekspert o
          > d
          > oracla. Zarabia obrzydliwie dobrze. Także to jest może lepszy pomysł

          Wlasnie zastanawiam sie nad Szwajcaria. Jezeli chodzi o zarobki, to na wyglada,
          ze na ogol mozna zarobic ok. 100k frankow rocznie.
          Szwajcaria nie jest tanim krajem.
          Czy w takim razie praca w City w Londynie nie jest bardziej atrakcyjna? Jak
          uwazacie?
          • Gość: abc Re: Francja? IP: *.adslplus.ch 14.02.10, 17:49
            Londyn również nie jest tani, a Szwajcaria zmieniła się w ciągu ostatniego pół
            roku dość mocno jeśli chodzi o ceny. Niemieckie discounty Lidl i Aldi namieszały
            na lokalnym rynku, ceny telekomunikacji poszły do dołu.

            Mi ze skrupulatnych wyliczeń wyszło, że na mnie i na żonę we Frankfurcie nad
            Menem wydawaliśmy na jedzenie w supermarketach (i alkohol) ok. 400 euro
            miesięcznie, a tutaj jest to ok. 600 franków, czyli tyle samo! Nie liczę
            dezodorantów itp. , jedynie jedzenie i alkohol, którego trochę spożywam jak
            przystało na Polaka :)

            Natomiast na restauracje wydajemy na pewno więcej niż w DE nie mówiąc już o PL,
            ale rzadziej wychodzimy przez to i i tak jesteśmy zdecydowanie na plus.

            W szwajcarii musisz niestety zaakceptować, że oni kulturowo są z 10-15 lat do
            tyłu za niemcami i pewne stereotypy o Polakach nadal funkcjonują. (nie żeby w DE
            nie funkcjonowały, ale oni chyba zauważają że jesteśmy w EU, w CH mi nikt nie
            wierzył ile zarabiam, jak się pytali - a pytali bo nikt Ci tu mieszkania łatwo
            nie wynajmie bez wypełnienia wielostronicowej aplikacji tylko po to żeby mieć
            szanse o ubieganie się o nie.)

            ja np. wysłałem 35 aplikacji (dostępnych tylko osobiście na oglądaniu
            mieszkania) i tylko do JEDNEGO mnie przyjeli. (tutaj cena nie ma znaczenia,
            ważne jakiej jesteś narodowości. Szwajcar z urzędu dostanie mieszkanie przed
            Tobą, a że tu praktycznie nie ma wolnych mieszkań bo się nic nie buduje, bo
            ludzie są przeciwko czemukolwiek progresywnemu, to jest z tym problem)

            Szwajcaria to jeden z chyba nielicznych krajów na świecie, gdzie zasadniczo kasa
            nie jest problemem. Tu wiele osób jest bogatych, nawet pani na kasie zarabia ok
            10 tysięcy zł miesięcznie, a ja w IT przy dość wysokich zarobkach płacę 7%
            podatku !! (+ socjal + health, ale mimo wszystko to śmiesznie mało)

            elektronika tu jest tańsza niż w polsce, więc taka pani sobie może po jednej
            pensji kupić 50" plazmę bez problemu. To widać na codzień i czasem jakość usług
            na tym cierpi - im nie zależy po prostu, oni się nie boją o pracę.

            Jak zaakceptujesz to, że będziesz jednocześnie bogaty, a z drugiej strony te
            pieniądzę mniej będą znaczyły i że hmm.. Szwajcaria jest dość nudna (poza samym
            centrum Zurychu, które z koleji jest obrzydliwie drogie) no to wszystko będzie ok.

            przykład? ja za zaparkowanie samochodu przy ostrym dyżurze, na który sięniestety
            musiałem udać, na 3h, zapłaciłem około 50zł. A z parkingu i tak musiałem iść
            2-3 minuty. A za ostry dyżur i tak zapłacę kilkaset zł (nie wiem ile, tu często
            przysyłają rachunki po fakcie), mimo że jestem ubezpieczony.

            Ot, drobny wycinek życia :) Ale astronomiczne ceny żarcia to informacje z lat
            2000-2008. Druga połowa 2009 to spora rewolucja w tej kwestii. Może i inne
            rzeczy się zmienią?
            • Gość: qwerty Re: Francja? IP: *.bredband.comhem.se 14.02.10, 22:01
              No troche przesadziles z opisem Szwajcarii jesli chodzi o pieniadze.
              Pracowalem tam ponad rok w dwoch miastach Bern , Lozanna. Wiekszosc
              szwajcarow zyje w wynajetych mieszkaniach bo ich poprostu nie stac na
              wlasne M. Napisales ze Pani przy kasie zarabia xxxxx , bzdury! - Po
              oplaceniu czynszu etc zostanie pare frankow na przezycie , fakt ze
              stac ja bedzie na to aby poszla sobie do restauracji albo raz na rok
              wyjechala gdzies do egiptu. Ale wystarczy ze jej stary straci robote
              i w tym samym czasie przyjdzie im wyleczyc zeby albo jakies inne
              leczenie to juz dluuuuuugi!!! Prwada jest tak ze tylko jakis procent
              szwajcarow zyje sobie na przyzwoitej stopie ale napewno nie jest to
              kasjerka ani operator walca drogowego. Ja pracowalem jako senior
              developer i zarabialem naprawde bardzo dobrze 120K ale byli i tacy ,
              nawet szwajcarzy , ktorzy mieli 60K na rok wiec kasjerka nie miala
              wiecej!!! Generalnie ludzi pwoiem Wam ze Swiss jest poprostu do du
              py! podobnie Niemcy . We Francji pracowalem krotko na kontrakcie ale
              tam bylo fajnie, duzo wina do obiadu :) kompletna dezorganizacja w
              pracy !! Projekt ktory mial trwac 6 miesiecy trwal 22 meisiace! i na
              koniec padl :D NAjlepiej mi sie PAnowie i Panie pracowalo w
              Finlandi!!! Zaje ...scie POLECAM !!!!
              • Gość: abc Re: Francja? IP: *.adslplus.ch 14.02.10, 22:44
                szwajcarzy wynajmują bo wynajem jest tak tani, a domy/mieszkania są potwornie
                drogie (o wiele drozsze niż np. w niemczech)

                nie przesadzam, weźmy te twoje wspomniane 60k, według comparis.ch, w zurichu,
                zamężna, z dwójką dzieci, zapłaci rocznie(!) 5000 podatku.

                jak dodamy ubezpieczenie z opłatami, to jest następne 5000, kolejne to socjal,
                zostaje 45k

                3750 franków na rękę miesięcznie, kolega wynajmuje domek mały (mieszkam tam z
                żoną i dziećmi) dość blisko jeziora za 800 franków!

                zaużmy że ona zapłaci 1000 za mieszkanie, zostaje jej 2750 na życie. Ja z żoną
                płacę jak mówiłem 600 franków miesięcznie mimo że nie oszczędzamy jakoś
                strasznie, owszem aldi i lidl ale tylko te rzeczy które są tam smaczne itp.
                reszta normalne sklepy.

                ona zaużmy zapłaci 750. zostaje jej około 2000 na zycie! ja plazma 50" już od
                880 chf się zaczynają, podtrzymuje twierdzenie że za jedną pensję może sobie
                kupić plazmę i zostanie jej sporo jeszcze. Acha, piszę o Zurichu i okolicach,
                nie wiem jak było w Bernie czy Lozannie.

                co do dentysty to masz rację... ale załóżmy że ma zdrowe zęby ;) lub zawsze może
                pojechać na węgry je sobie wyleczyć jak wiele osób tutaj

                Czemu Swiss jest do dupy? jasne, jakość made in switzerland jest na maxa
                przereklamowana, ale kasę płacą niezła.

                A w finlandii byłem tydzień na szkoleniu i mi się bardzo podobało, może wrócę :)

                ale opowiedz ogólnie co złego w CH/DE i co dobrego w FI.
                • Gość: qwerty Re: Francja? IP: *.bredband.comhem.se 14.02.10, 23:30
                  jutro cos napisze napewno, dzis juz padam..
                  pozdr
                  • Gość: qwerty Re: Francja? IP: *.vodafone.se 15.02.10, 10:13
                    w szwajcarii nie podobalo mi sie to ze wiekszosc ludzi nie jest tak
                    naprawde tolerancyjna wobec Polakow (pewnie innych narodowosci tez) w
                    Finlandii ludzie byli o niebo bardziej otwarci. Nie sa to tylko
                    odczucia. Przykladowo w Swiss nie bylo szansy zeby w wolnym czasie
                    (weekend) umowic sie z grupa szwajcarow pracujacych i wyjsc do pubu
                    albo na jakis team event, w finlandii bylo tak ze oni tam wrecz
                    nalegali, zapraszaLI MNIE I NIE TYLKO MNIE DO WLASNYCH DOMOW!!! na
                    party! W szwajcarii mialem bardzo duzy problem ze znalezieniem
                    mieszkania , w koncu ladowalem w studio za 1200 frankow. Zarcie w
                    COOP w miare ok ale dalekie od tego co mozna kupic w Finlandii!!!
                    Szwajcarzy mialem wrazenie jakby ciagle na wszystkim oszczedzali , w
                    ich mieszkaniach zwykle proste meble etc. Jak chcesz miec auto w
                    Swiss to masz przesrane. Parkowanie to nightmare , nawet pod
                    obsikanym wiaduktem potrafia zorganizowac parkowanie i brac za to
                    pieniadze. Jak pojedziesz do znajoego(jesli go masz) do innego miasta
                    to nie ma szans na parkowanie przed blokiem !! Choc musze powiedziec
                    ze w kantonach francuskich chyba zyje sie nieco lepiej niz w
                    niemieckich, no ale zarobki i podatki najnizsze w Zurich.

                    W Swiss za to mozna byylo kupic dobre wino w niskiej cenie!! W
                    Finlandii tez maja dobre ale drozsze znacznie.

                    Jesli chodzi o kulture pracy tez bardzo duze roznice. W Swiss niby 8h
                    ale w rzczywistosci dawali mi prace ze trudno sie bylo wyrobic w 8 h
                    i najczesniej spedzalem 10-12 h za ktore nie mialem platne. W
                    Finlandii zupelnie odwrotnie luz ale performance mialem ten sam bo
                    nie czulem bata i ciaglej presji nad glowa jak w Swiss!! Jak czasem
                    zdazylo sie zostac dluzej to mozna bylo sobie wpisac te godziny jako
                    ekstra w raporcie i dostac pieniadze albo je sobie odebrac ! W
                    finlandi wszedzie sa sauny!!! bylo super!
        • Gość: abc Re: Francja? IP: *.adslplus.ch 14.02.10, 17:36
          jakie różnice kulturowe są we francji?

          co do szwajcarii - potwierdzam, to najlepsze miejsce na świecie (lepsze od usa
          czy skandynawii nawet) jeśli chodzi o zarobki
    • Gość: 100 Re: Francja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 01:10
      chcesz 100?? zagraj i wygraj;) www.chcesz100zl.pl/?t=72892493
    • Gość: Klaudia Od osoby ktora zna Francje IP: *.21.23.109.rev.sfr.net 08.09.13, 21:32
      Niby Francuzi pracuja najmniej w Europie 35 h w tygodniu, ale tak na prawde to 38,5 + min 1h dziennie bezplatnej przerwy, wiec tak na prawde zaczynasz prace srednio o 9h a konczysz kolo 18h.

      Nie ma urlopu w pierwszym roku pracy. Potem ok 25 normalnego urlopu + 10 dni dodatkowego. Zwykle zwiazane to jest z jakimis kosmicznymi zasadami, np u mnie mam 30 dni urlopu kazdy piatek mi zjada sobote, ale moze zjesc minimum 5 i maksimum 5 dni.

      Zarobki w zaleznosci od regionu, ale kolo 1800 - 2800 euro netto 12 lub 13 razy w roku, w zaleznosci od stazu, szkoly, umiejetnosc, ale potem trzeba podatek zaplacic podatek. Podatek za rok X placi sie w sierpniu roku X+1. Zwykle wychodzi okolo jednej, max dwoch wyplat, wiec duzo. Najwiecej podatku placi osoba samotna i bezdzietna. Do wyplaty czesto sa rozne dodatki, np czeki obiadowe i inne pierdy.

      Spokojnie mozna znalezc prace po angielsku, ale z francuskim wiekszy wybor.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka