Dodaj do ulubionych

developerzy naciągacze

IP: *.kablowka.waw.pl 02.09.06, 11:05
Z faktu, ze ceny mieszkan błyskawicznie rosną korzystają developerzy.
Niektórzy z nich (np. SUPO - osiedle Chróścickiego), tłumaczac się ze nie
dostali jeszcze pozwolenia na budowę - wypowiadają umowy rezerwacyjne.
Prawdiopodobnie mozna bedzie w niedlugim czasie zawrzec ponownie taka umowę,
ale cena za m2 bedzie sporo wyzsza. co sądzicie o takich praktykach?
Obserwuj wątek
    • Gość: xxx Re: developerzy naciągacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 12:27
      Potwierdzam powyższe.
      Zarezerwowałam mieszkanie z ceną 3970. SUPO nie dostało pozwolenia w
      wyznaczonym przez siebie terminie, nie przedłużyło umowy rezerwacyjnej, a teraz
      proponuje mi atrakcyjną cenę, której jeszcze nie zna, ale zapewnia, że nie
      będzie to 5000!!!! Jedynie 4980 :-)
      SUPO mówi, że takie są prawa rynku ...

    • Gość: Bolo Re: developerzy naciągacze IP: *.kablowka.waw.pl 02.09.06, 13:24
      Czy mozna zaufać takiemu developerowi, który juz na początku współpracy pokazuje
      na co go stać, jak szanuje on swojego klienta? Jesli jest on (developer) zdolny
      do takich "numerów" juz na początku i nie przebiera przy tym w srodkach, a mysli
      tylko o własnej kieszeni - powstaje pytanie - co jeszcze wymyśli? Jak przebiegać
      będzie współpraca w póżnieszym terminie? moja rada jest tylko taka: starajmy się
      jak najwiecej szczegółów zawrzec w umowie i nie bójmy sie dochodzić poźniej
      swoich praw. My płacimy (słono) - więc wymagajmy.
      • Gość: RO Re: developerzy naciągacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 19:27
        zastanawiają mnie dwie kwestie:

        1- jak to jest, że Klienci po kilku już wpadkach tego typu nadal są skłonni
        podpisywać tzw umowy rezerwacyjne zamiast przedwstępnych umów sprzedaży, często
        z developerami, którzy już takie akcje w odstawili i to w ostatnich tygodniach

        2- kwestia skutków samej umowy rezerwacyjnej - jeśli nawet na jej podstawie nie
        można wyegzekwować wykonania zobowiązania w postaci wybudowania mieszkania po
        ustalonej w niej cenie, to jest też kwestia następująca :

        w wypadku rozwiązania umowy ( jakiejkolwiek ) z winy jednej ze stron , drugiej
        przysłuhuje roszczenie o naprawienie szkody w poostaci tzw ujemnego interesu
        umownego , czyli utraconych korzyści związanyc z tym, że na podpisanie
        przyrzeczonej umowy kontrahent liczył

        czy przypadkiem nie jest tak, że wzrost ceny mieszkania w stosunku do ceny
        oikreślonej w umowie rezerwacyjnej, nie jest elementem wchodzącym w zakres tego
        włąsnie ujemnego interesu umownego ?

        nurtuje mnie pytanie, jak ustosunkowałby się do tego sąd powszechny , gdyby
        wreszcie wpłyunął pierwszy pozew w takiej sprawie ze strony oszukanego Klienta

        własciwie to dziwi mnie, że do takiej sprawy jeszcze nie doszło

        pzdr
        • Gość: www Re: developerzy naciągacze IP: *.chello.pl 03.09.06, 01:08
          Ad.1 Aktualnie developerzy przyjmują rezerwacje z datą zakończenia w 2008.
          Większość inwestycji gdzie jest wydane pozwolenie na budowe jest już sprzedana
          w całości

          Ad.2 Co najmniej kilkadziesiąt osób wytoczy taki proces dawnemu Pekao
          Development, jeśli nie dojdzie do zawarcia umów realizacyjnych, zgodnie z
          wcześniejszymi obietnicami ww. firmy. Są duże szanse na wygraną.
          • anika51 Re: developerzy naciągacze 03.09.06, 12:26
            A może my, niedoszli klienci Supo, złożylibyśmy zbiorowy pozew przynajmniej o
            wypłatę odszkodowania? Straciłam cały miesiąc - po podpisaniu umowy
            rezerwacyjnej przestałam szukać mieszkania na rynku wtórnym a w tym czasie ceny
            poszły w górę.
            • Gość: listek Re: developerzy naciągacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 13:04
              Ja straciłam 2 miesiące :-((
              I też jastem w.... , ponieważ tak jak w SUPO ceny na rynku poszły w górę, więc
              też jestem w plecy!
              Strata jes duża, a mianowicie:
              1) czas (stracony w SUPO)
              2) Wzrost cen na rynku
              3) Zamrożona kasa w SUPO (jeszcze nie zwrocona!!!)
              4) I znów czas na szukanie kolejnego mieszkania.
              Wszystkim wykukanym,przez SUPO współczuję, gdyż tak naprawdę są jakieś pół roku
              do tyłu i jakieś 1000 zł na m2. Więc niech każdy wyliczy sobie stratę z m2 i
              doda do tego swoje dochody z ostatniego półrocza, a zobaczy jak można łatwą
              rączką stracić całkiem sporą kasę.
              Z miłą chęcią wystąpię o odszkodowanie
              • Gość: Bolo Re: developerzy naciągacze IP: *.kablowka.waw.pl 03.09.06, 13:46
                Na jakiej podstawie?
                Czytała Pani dokładnie umowę rezerwacyjną? Wg mnie (kuriozalnie) wszystko dzieje
                sie z litera prawa. To my dalismy nabic sie w butelke podpisujac umowę
                rezerwacyjna, zredagowana pod potrzeby developera a nie klienta. Ale chętnie się
                przyłącze do zbiorowego pozwu.
                Tak samo jak Pani jestem gleboko zazenowany i rozgoryczony cała ta sytuacja.
                Nie stac mnie na droższe mieszkanie.
                    • wilgosia1 Re: developerzy naciągacze 04.09.06, 09:56
                      co do SUPO, to z chęcią dołączę się do zbiorowego ataku. Zabrali mi kawał czasu
                      i pozbawili szansy na znalezienie czegokolwiek w równie dobrej cenie. W tym
                      momencie jestem gromadę forsy do tyłu i z chęcią odpłaciłabym im za moje szkody.
                          • herox Re: developerzy naciągacze 08.09.06, 11:14
                            A co można sądzić o tej sytuacji?
                            Tak się gra, jak przeciwnik pozwala.
                            A przeciwnik to by i 100% zapłacił bez pozwolenia, więc dziwi mnie, że
                            developerzy tak mało żądają.
                            • gonzoxx1 Re: developerzy naciągacze 08.09.06, 12:47
                              a jak sie stwierdzilem, ze jak w sytuacji gdy nie dostana pozwolenia na umowe to
                              bede sie ciagal z nimi po sadach - pani skwitowala "to jest pana decyjza".

                              Propozycji zapisu w umowie , ze w przypadku nie dostania pozwolenia na budowe
                              (ktore oczywscie ma byc na dniach) zwroca mi 2-krotnosc wplaconej sumy pani
                              nawet nie skomentowala...
                              • Gość: ZW Re: developerzy naciągacze IP: *.aster.pl 09.09.06, 21:08
                                Może troszkę pomarzymy o takiej sytuacji: /.../"Inne ciekawe uregulowania, to
                                na przykład zawarty w kanadyjskim kodeksie cywilnym przepis, który w sposób
                                szczególny ochrania indywidualnych nabywców nieruchomości. Otóż, jeśli
                                transakcja kupna / sprzedaży ma miejsce pomiędzy dwoma stronami, z których
                                żadna nie jest przedsiębiorcą budowlanym lub tzw. deweloperem, to umowa taka
                                nabiera skutku prawnego bezpośrednio po jej podpisaniu. Jeśli natomiast
                                sprzedawcą jest deweloper lub przedsiębiorca budowlany, to kupującemu
                                przysługuje dziesięciodniowy termin, umożliwiający wycofanie się z transakcji
                                bez żadnych skutków prawnych (art. 1785 wspomnianego KC). Wynika z tego, że i
                                tam „budowlańcy” mają skłonność do stosowania nagannych praktyk, ale jak widać
                                okres dziesięciu dni jest w Kanadzie oceniany jako wystarczający, żeby się w
                                tym zorientować. Ciekawe ile musiałby wynosić taki okres u nas, gdzie nawet za
                                rezerwcję miejsca na liście potencjalnych nabywców mieszkań, w domu, który może
                                będzie zbudowany, jeśli będzie pozwolenie na budowę idt.itp, pobiera się już
                                dwa lub więcej tysięcy swoistego, bezzwrotnego „zastawu”."/.../
                                To jest fragment tekstu pt. <"W objęciach" deweloperów - pora się opamiętać> -
                                poszukajcie na tym forum!
    • Gość: daro Re: developerzy naciągacze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.06, 15:23
      To jeszcze nic, ludzie wycofajcie sie poki jeszce można supo , to oszyści,
      nigdy nie dostaną pozwolenia na budowe oczywiscie na Chrościckiego,pracuje tam
      moja znajoma trochę na imprezie opowiadąło co oni knuja , oni tylko zwaszych
      procentów zyją i tyle, nawet im w planach budowa . Naprwdę weście rozum do
      głowy, że też nikt jeszce sprawy za odszkodowanie tkim ł...nie zrobił


    • Gość: Ania Re:naciągacze-Magnus Group dawniej Maripol IP: 195.20.110.* 11.10.06, 16:16
      ja ostrzegam przed tym developerem. Sprawa podobna do tych tu opisanych.
      Najpierw umowy rezerwacyjne, potem czekanie na pozwolenie a potem developer
      REZYGNUJE z inwestycji bez otrzymania decyzji z urzędu. Dokładając do tego
      olewanie Klientów, zmiane nazwy tuż przed przekrętem, kłamstwa jakimi sie
      faszeruje ludzi - z całego serca doradzam: OD NICH Z DALA!!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka