Dodaj do ulubionych

OSIEDLE PARKOWE - MOSTOSTAL SIEDLCE

    • belami Godziny ciszy nocnej 16.03.05, 17:16
      Co prawda już raz była taka prośba skierowana przez innego "czynnego" już
      mieszkańca ale ponieważ problem jest aktualny ponawiam apel do osób, które
      dopiero urządzają mieszkania:

      na naszym osiedlu część mieszkań jest już zasiedlona, dlatego przypomnijcie
      swoim ekipom 'remontowym', że w godzinach ciszy nocnej nie wolno wiercić, kuć,
      walić, młotkiem, itp. Miłoby było też, aby wieczory, a szczególnie weekendy były
      wolne od rozrywek w postaci hałasu wiertarek udarowych. Kucie ścian o 2 w nocy
      może jest zabawne - ale jak komuś usiłującemu spać puszczą nerwy - może skończyć
      się interwencją Straży Miejskiej, a po co?
      • Gość: Jerzman Re: Godziny ciszy nocnej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.03.05, 21:58
        Swieta racja, popieram. Nie jest mile kiedy wiercenie budzi cie o osmej rano w
        niedziele. Jeszcze po interwencji w lokalu w ktorym to wiercenie sie odbywalo,
        uslyszalem od pana budowlanca, ze w niedziele to tylko uprasza sie o cisze.
        Takze popieram prosbe.
        • Gość: marchm Re: Godziny ciszy nocnej IP: 62.233.175.* 17.03.05, 09:25
          Popieram, chociaz znajac realia nie ma szans na przestrzeganie dobrych
          obyczajow.
          • Gość: Arkaady MOSTOSTAL PATAŁACH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.05, 10:21
            !!!!!!! Ten Developer i wykonawca to PATAŁACH jakich mało na rynku
            warszawskim!!!! Zafundował Wam już mnóstwo fuszerek które Wam wyjdą szybciej
            niż myślicie. NA KENIE 26 blok ma prawie 2 lata a jak się parzy na to wszystko
            to aż się odechciewa wszystkiego. Teraz na wiosnę jeszcze więcej tych usterek
            wyjdzie a co najgorsze Ten "Patałach" nawet się nie kwapi do ich usuwania!!!
            Może u Was będzie inaczej.
            Pozdrawiam
            • Gość: marchm Re: MOSTOSTAL PATAŁACH IP: 62.233.175.* 18.03.05, 10:47
              No wlasnie - brzmi groznie
            • Gość: julka Czlowiek krecacy sie po osiedlu IP: *.idea.pl 19.03.05, 22:50
              Dzisiaj okolo 19 zadzwonil dzwonek do drzwi. Spogladajac przez judasz,
              zobaczylam faceta ubranego w ciemna czape i ciemna kurtke. Zapytal, czy nie
              potrzebuje zaluzji, rolet itp. Mimo ze wyraznie i glosno powiedzialam dziekuje,
              nie trzeba, on stal i pukal do drzwi, jak gdyby czekal az mu otworze. Nie
              zrobilam tego. Gdy sie w koncu zaczal schodzic w dol, widzialam jak patrzy sie
              jeszcze w strone moich drzwi. Za jakies pol godziny znow zadzwonil, ale moj maz
              dobitniej dal mu do zrozumienia, ze zaluzje to nie to, co nam teraz trzeba. Czy
              do Was tez pukal ktos nieznajomy? Moze niekoniecznie musial to byc jakis ciemny
              typ, ale co by bylo, gdyby tak bylo? Ciekawi mnie, jak takie osoby moga sie
              dostac bez problemu na teren osiedla?
              Pozdrawiam
              • belami Re: Czlowiek krecacy sie po osiedlu 20.03.05, 14:16
                Przypuszczam, że to ten sam Pan, który puka do nas od kilku tygodni/miesięcy.
                Proponuje założenie żaluzji, rolet itd. Kiedy mówię, że już mam przeprasza i
                idzie dalej. Przypuszczam, że to po prostu właściciel/pracownik jakiejś małej
                firmy. Wczoraj widziałem, że - chyba w związku z tym, że drzwi od klatek są już
                zamknięte - chodzi pomiędzy klatkami przez garaż.
                • Gość: JWIE Re: Czlowiek krecacy sie po osiedlu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.03.05, 20:06
                  Do mnie też zapukał jakiś czas temu o 21:00 !!!!!!!!!
                • akajka Re: Czlowiek krecacy sie po osiedlu 21.03.05, 09:04
                  belami napisał:

                  > Przypuszczam, że to ten sam Pan, który puka do nas od kilku tygodni/miesięcy.
                  > Proponuje założenie żaluzji, rolet itd. Kiedy mówię, że już mam przeprasza i
                  > idzie dalej. Przypuszczam, że to po prostu właściciel/pracownik jakiejś małej
                  > firmy. Wczoraj widziałem, że - chyba w związku z tym, że drzwi od klatek są
                  ju
                  > ż
                  > zamknięte - chodzi pomiędzy klatkami przez garaż.
                  >


                  Ale wejście przez garaz wymaga znajomości kodu!!! do kazdego garazu!! wiec skad
                  zna kody?
                  pozdrawiam
                  • Gość: kod Re: Czlowiek krecacy sie po osiedlu IP: 195.94.201.* 21.03.05, 09:34
                    Czesc,

                    niestety nie wymaga kodu, w kazdym razie nie wszędzie. Pomimo kilkukrotnych
                    interwencji są klatki, gdzie drzwi, zarówno od dziedzińca, jak i od garazu, nie
                    są zamknięte. A z wejsciem na dziedziniec tez nie ma wiekszych problemow - w
                    zwiazku z tym, ze nie wszedzie w mieszkaniach podlaczone sa domofony, wystarczy
                    podac sie za mieszkanca.

                    I druga sprawa - przylaczam sie do peanow na czesc pana konserwatora- zawsze
                    usmiechniety i ile razy go widze - zapitala jakby mial motorek wbudowany :-)

                    Pozdrawiam
                    Krzysiek
                    • Gość: KW Pilot do bramy... IP: 195.94.201.* 21.03.05, 11:22
                      Czy ktoś z was ma podobne problemy co ja?
                      Za każdym razem, gdy chcę otworzyć bramę strasznie muszę się nagimnastykować..
                      Wysiąść z samochodu, pomachać, poczarować....
                      Sądziłem, że powinien działać z samochodu i to z pewnej odległości (tak około
                      10 metrów)
                      A może trafił mi się jakiś kiepski pilot?
                      KW
                      • Gość: kod Re: Pilot do bramy... IP: 195.94.201.* 21.03.05, 12:46
                        niestety nie tylko Ty masz takie problemy. :-)) Szlag mnie trafia za każdym
                        razem jak stoje jak debil w aucie przed zamkniętą bramą i nieustannie klikam na
                        pilota. Czasem pomaga otwarcie szybki a autku, a czasem nie pomaga. Średni
                        czas "reakcji" - 20-30 kliknięć. ;-))
                        Zastanawiałem się czy to nie słabe baterie, ale chyba jednak nie - bo w środku
                        z reguły ten pilot działa. Więc może jakoś źle jest ustawiona jest "czujka" od
                        bramy?

                        Pozdrawiam
                        Krzysiek
                        • Gość: JKB Re: Pilot do bramy... IP: *.esripolska.com.pl 21.03.05, 13:14
                          Ja mam ten sam problem. Jak narazie rozwiązłem go podjeżdżając jak najbliżej bramy i klikając plotem w dół w kierunku podstawy bramy. Z moim pilotem to działa już za 2-3 razem :)

                          Gorzej, że brama zamyka się z dużym opóźnienim i widziałem już sznureczki samochodów wjeżdżające w ten sposób. Z kolei wyjazd nie stanowi problemu gdyż wśrodku jest przycisk. Według mnie ten system ułatwia życie złodziejom. Ale to temat na zebranie wspólnoty.

                          Mam jeszcze małe pytanie odnośnie samochodów parkujących na naszej ulicy osiedlowej. Czy ochrona nie powinna pilnować żeby tam mnie stawali. Czasami naprawdę trudno wyjechać. Nie mówiąc o tym że nie można się wyminąć.

                          Większym problemem są samochody na Osmańczyka vel. Obrońców Tobruku. Samochody zajmujące jeden pas ruchu powodują że kierowcy muszą jechać pod prąd. Dzięki czemu już trzy razy mało co nie wyjechałem na czołowe z samochodem jadącym od carefora. Czy ktoś próbował już zainteresować tym problemem właściwe służby.

                          JKB
                          • Gość: marchm Re: Pilot do bramy... IP: 62.233.175.* 21.03.05, 14:31
                            Sprobujcie trzymac dluzej przycisk - mi to pomaga.

                            Jesli chodzi o ulice Osmanczyka to proponuje wyslapic do gminy o postawienie
                            tzw "spiacych policjantow". Bylem swiadkiem jak jakis sasiad w seicento malo co
                            nie rozjechal sasiadki przy wjezdzie na osiedle.
                            Co do parkowania, to uwazam ze od strony naszego budynki nie powinno sie
                            parkowac, juz 2 razy sie cofalem, i 2 razy nie moglem sie zmiescic w do garazy
                            bo ktos sobie tak zaparkowal.

                            Co do konserwatora to nie mialem przyjemnosci, ale moj wczesniejszy post nie
                            dotyczyl jego tylko admin i MS.
                            Czy konserwator jest wynajety przez nasza admininstarcje czy MS. Mam na mysli
                            to kto mu placi za naprawy gwarancyjne? Moze to powod naszych wysokich oplat za
                            uzytkowanie lokalu?
                            Czy ktos moze wie cos na ten temat?

                            Pozdrawiam
                            • karp.e Re: Pilot do bramy... 22.03.05, 10:50
                              Wcvzoraj byłam w biurze w sprawie pilota...ktory u nas też nie działa - albo
                              raczej działa tak jak u wszytskich. Pani Agnieszka wyjaśniła mi o co chodzi:
                              - otóż nasza brama wjazdowa do garażu jest co jakiś czas regulowana ponieważ
                              ulega ciągłemu rozregulowaniu przez osoby niepowołane (czytaj: majstrowie,
                              mieszkańcy którzy nie mają miejsc garażowych a wchodzą do garażu, albo wejdą i
                              zapomną pilota do drzwi) i chcąc się stamtąd wydostać ciągną za łańcuchy przy
                              tych drzwiach. Dzrwi się rozregulowują i wtedy czujki nie łapią sygnału z
                              pilota, po prostu "głupieją".
                              Faktycznie zauważyłam że bywają takie dni/ momenty że pilot działa znakomicie
                              po obu stronach (to pewnie są chwile tuz po wyregulowaniu). Pani Agnieszka
                              powiedziała że niestety taka sytuacja może jeszcze chwilke potrwać dopóki
                              sytuacja na osiedlu się nie unormuje.
                              Ja jednak myślę że według przysłowia: "czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na
                              starość trąci", jeżeli teraz nie wyegzekwujemy pewnych zachowań u ochrony, tym
                              gorzej będzie póżniej o to walczyć. Według mnie, topo to oni są by patrzeć: kto
                              wchodzi/ wychodzi, wjeżdża/ wyjeżdża. Na osiedlu na którym kiedys wynajmowałam
                              mieszkanie, oprócz pilotów do garaży każdy mieszkanieć miał swój identyfikator
                              (taka kartka) który musiał okazać ochroniarzowi zanim ten wpuścił go na teren
                              osiedla. Może u nas też by się cos takiego przydało - szczególnie teraz na
                              początku gdy nie wiadomo kto ma miejsce garażowe, czy wszyscy którzy tam
                              wjeżdżają są do tego uprawnieni. taką kartkę można włożyć za szybę i po prostu
                              ochrona powinna obserwować kto wjeżdża do garażu i ewentualnie nie wpuszczać
                              takiego jegomościa jeżeli nie ma identyfikatora. Przecież terazx to jest
                              totalna samowolka: po osiedlu wędruja najróżniejsze typy, a kto wie czy oni
                              sobie teraz nie robią rozeznania, nie wyszukują słabych punktów żeby potem to
                              wykorzystać.
                              Albvo czy zauważyliście gdzie jest umieszczony przycisk który otwiera bramkę
                              przez którą się wchodzi na osiedle..... No, ja się w ogóle zastanawiam nad jego
                              sensownością.....
                              Według mnie to opłacana przez nas ochrona to jak do tej pory tylko
                              taki "ozdobnik" naszego osiedla: Panowie są mili, uprzejmi, ale według mnie nic
                              nie robią by OCHRANIAĆ nasze osiedle. Wchodzi kto chce i kiedy chce, wjeżdżają
                              do garażu całe masy samochodów, a idę w zakład że ochrona nawet nie wie kto tak
                              na prawde może tam wjechać.
                              ja postuluje za identyfiaktorami dla samochodów wjeżdżających do garażu!
                              • akajka Re: Pilot do bramy... 22.03.05, 11:14

                                Otoż, w czasie naszej przeprowadzki korzystaliśmy z garażu (nie z miejsca
                                postojewego a z czescie wspólnej, tak mówie zeby burzy nie sciagac)i Pan z
                                ochrony dokładnie sprawdził kto zacz i po co tam wjechał i to było super. Poza
                                tym kiedy chciałam wejść do swojej komórki lokatorskiej - Pan zapytał o imie i
                                nazwisko a takze nr mieszkania!

                                poza tym mała uwaga - nie ma sensu psioczyć bo czy ktokolwiek z nas widział
                                umowe o ochrone i wie co nalezy wymagac od ochrony? to wszystko jest zapisane w
                                umowie co Panowie mają robić. Wiec dobrze ze kazdy uwagi swoje zgłasza i moze
                                wkrotce te uwagi sformalizujemy tak aby mozna bylo wymagac i zeby kazdy
                                wiedzial czego od nich wymagac.
                                jak na razie do żadnego walnego zebranie nie dojdzie bo ludzie caly czas sie
                                organizuja i tak pewnie bedzie przez jakies poł roku:)))

                                pozdrawiam znanych i nieznanych sąsiadów z A2 i okolicy
                                • karp.e Re: Pilot do bramy... 22.03.05, 11:57
                                  Bardzo się więc cieszę że masz takie dobre doswiadczenia związane z ochroną
                                  naszego osiedla - ja niestety nie mam z nimi doświadczeń ŻADNYCH, mam więc
                                  wrażenie że oni w ogóle nie reagują. (Chociaz jak się ostatnio w garażu woda po
                                  ścianie lała to Pan z wieczornaje zmiany był mocno zaniepokojony).

                                  > poza tym mała uwaga - nie ma sensu psioczyć

                                  - moja uwaga jest taka: nie psiocze tylko przedstawiam swój punkt widzenia, a
                                  że jest on mało optymistyczny to nie znaczy że nalezy go nazwać psioczeniem, a
                                  poza tym nie dziw się proszę że nie skaczę z zachwytu, bo na prawdę jak na
                                  razie nie ma nad czym.
                                  > Wiec dobrze ze kazdy uwagi swoje zgłasza i moze
                                  > wkrotce te uwagi sformalizujemy tak aby mozna bylo wymagac i zeby kazdy
                                  > wiedzial czego od nich wymagac.

                                  - właśnie dlatego napisałam to co napisałam, bo uważam że właśnie po to jest to
                                  forum

                                  > jak na razie do żadnego walnego zebranie nie dojdzie bo ludzie caly czas sie
                                  > organizuja i tak pewnie bedzie przez jakies poł roku:)))

                                  - a skoro już teraz podchodzimy w ten sposób do sprawy to ja już nie wiem po co
                                  klepie w tą klawiaturę...... Uwmówmy się po prostu wszyscy na dziedzińcu za pół
                                  roku, zamiast wylewać żale w cyberprzestrzeń....

                                  Pozdrawiam

                                  Ps. Chciałam tylko podpowiedzieć że do wielu rzeczy wcale nie potrzeba walnego
                                  zgromadzenia, można je załatwić od ręki (wiem to z własnego doświadczenia i
                                  wcale tu nie chodzi o naprawę czegoś tylko w prywatnych mieszkaniach, ale o
                                  części wspólne).......ale skoro chcecie czekać na walne zebrtanie.....voila!
                                  • Gość: marchm Re: Pilot do bramy... IP: 62.233.175.* 22.03.05, 12:50
                                    Ostanie zebranie nieoficjalne sknczylismy postulatem o osiedlowy GRILL.
                                    Wiosna idzie, moze sie spotkamy

                                    Pozdrawiam
                                    • piotr.lutynski Re: Pilot do bramy... 22.03.05, 13:31
                                      Gość portalu: marchm napisał(a):

                                      > Ostanie zebranie nieoficjalne sknczylismy postulatem o osiedlowy GRILL.
                                      > Wiosna idzie, moze sie spotkamy
                                      >
                                      > Pozdrawiam

                                      Jasne ze fajnie byłoby.
                                      A moze to nie my z pilota mielibyśmy otwierać ale ochrona patrzac na
                                      monitoringu ( za kamery) powinna zdalnie otwierać bramę... moze warto
                                      zastanowić sie nad takim rozwiązaniem?

                                      Piotr

                                      PS: Jeszcze jedno... jesli bedziemy w czambuł krytykowali to ze jeden nie
                                      zamyka za sobo po wjezdzie bo jedzie za nim drugi to moze sie zdarzyć ze ta
                                      brama długo nie "pociągnie"?
                                  • akajka Re: Pilot do bramy... 22.03.05, 14:39
                                    karp.e napisała:

                                    > Bardzo się więc cieszę że masz takie dobre doswiadczenia związane z ochroną
                                    > naszego osiedla - ja niestety nie mam z nimi doświadczeń ŻADNYCH, mam więc
                                    > wrażenie że oni w ogóle nie reagują. (Chociaz jak się ostatnio w garażu woda
                                    po
                                    >
                                    > ścianie lała to Pan z wieczornaje zmiany był mocno zaniepokojony).
                                    >
                                    > > poza tym mała uwaga - nie ma sensu psioczyć
                                    >
                                    > - moja uwaga jest taka: nie psiocze tylko przedstawiam swój punkt widzenia, a
                                    > że jest on mało optymistyczny to nie znaczy że nalezy go nazwać psioczeniem,
                                    a
                                    > poza tym nie dziw się proszę że nie skaczę z zachwytu, bo na prawdę jak na
                                    > razie nie ma nad czym.
                                    > > Wiec dobrze ze kazdy uwagi swoje zgłasza i moze
                                    > > wkrotce te uwagi sformalizujemy tak aby mozna bylo wymagac i zeby kazdy
                                    > > wiedzial czego od nich wymagac.
                                    >
                                    > - właśnie dlatego napisałam to co napisałam, bo uważam że właśnie po to jest
                                    to
                                    >
                                    > forum
                                    >
                                    > > jak na razie do żadnego walnego zebranie nie dojdzie bo ludzie caly czas
                                    > sie
                                    > > organizuja i tak pewnie bedzie przez jakies poł roku:)))
                                    >
                                    > - a skoro już teraz podchodzimy w ten sposób do sprawy to ja już nie wiem po
                                    co
                                    >
                                    > klepie w tą klawiaturę...... Uwmówmy się po prostu wszyscy na dziedzińcu za
                                    pół
                                    >
                                    > roku, zamiast wylewać żale w cyberprzestrzeń....
                                    >
                                    > Pozdrawiam
                                    >
                                    > Ps. Chciałam tylko podpowiedzieć że do wielu rzeczy wcale nie potrzeba
                                    walnego
                                    > zgromadzenia, można je załatwić od ręki (wiem to z własnego doświadczenia i
                                    > wcale tu nie chodzi o naprawę czegoś tylko w prywatnych mieszkaniach, ale o
                                    > części wspólne).......ale skoro chcecie czekać na walne zebrtanie.....voila!


                                    mój post nie dotyczył wyłącznie Twojej wypowiedzi, był ogólny, o ogólnym
                                    zebraniu juz dyskutowaliśmy i wtedy doszlismy do wniosku ze to jest za wczesnie
                                    jeszze bo sie ludzie organizują i to jest prawda. trudno wymagac od kogos aby
                                    angazowal sie w sprawy ogolne skoro pochlaniaja go na razie sprawy wykanczania
                                    mieszkania i przeprowadzki np.
                                    uwagi i wnioski sa tutaj z pewnością cenne, bo na nich pozniej sie oprzemy w
                                    dyskusjach m.in. z Panią Kaszycką, która zawiera umowy w naszym imieniu.
                                    A w jaki sposób szybciej można to załtwić o czym mowisz, np. karty
                                    identyfikacyjne?. Według mnie to sa koszty i bez zebrania sie nie obedzie.
                                    Kaszycka nie ma na to środków przewidzianych w zaliczce wiec sami musimy sie
                                    zebrac formalnie i zgodzic na to aby wprowadzić np. monitoring, katy
                                    identyfikacyjne i td. Również zwiekszenie prac ochrony ( a jaki jest ich zakres
                                    teraz nie wiem) moze sie wiazac ze zwiekszeniem np. kosztów na ochoprone co
                                    jest nieprzewidziane w zaliczce, tj w uchwale z grudnia bodajze w sprawie
                                    kosztów. Dlatego twierdze, ze na forum mozna zbierac uwagi aby wiedziec o czym
                                    potem rozmawiac aby ustalenia wlasnie sformalizowac.

                                    poza tym chce podkreslic, ze w garazach sa rowniez czesci wspolne - i wlasciele
                                    nie majacy miejsc postojowych moga wjezdzac do garazu i korzystac z czesci
                                    wspolnych jak inni byleby nie naruszali cudzej wlasności (tj. cudzego miejsca
                                    postojowego) ani tez nie utrudniali innym korzystania z czesci wspolnych.

                                    Jesli chodzi o ochrone, to to co napisałam i jest i nie jest optymistyczne.
                                    moge wskazac jednego ochroniarza ktory sie tak przejmuje i sprawdza wszystko
                                    (taki niski z wąsem). Jak sie w garazu woda lała to ochroniarz za mna pędził,
                                    żebym w nia nie wdepnęła ponieważ moglabym już nie stukac teraz w ta
                                    klawaiture - (woda płyneła przez skrzynkę elektr.). O reszcie ciezko mi cos
                                    powiedziec (poza tym ze widze ze sie zajmuja czasem swoimi sprawami tj. swoimi
                                    dziewczynami). i w sumie zastanawiam sie czy nie lepiej byloby zatrudnic
                                    bezposrednio ochroniarzy, tak zrobili u mojego kolegi (sa zadowoleni - jest
                                    wiekszy wplyw mieskanców kto pilnuje ich osiedla - ponoc tamci sie bardzo
                                    staraja bo ich pracodawca jest wspolnota ktora patrzy im na rece).
                                    pozdr
                                    • Gość: Grzecho Ulica IP: 217.153.216.* 22.03.05, 16:26
                                      Ktos na forum mówił o leżących policjantach może dodatkowo poprosimy o lepsze
                                      oznaczenie naszej ulicy, ustawieniu nazwy ulicy na skrzyzowaniu z Piastów
                                      Śląskich. Ponieważ PKO dość skutecznie wprowadza w błąd ze swoją ulicą Obrońców
                                      Tobruku.
                          • Gość: dolinex Re: Pilot do bramy... IP: *.aster.pl 22.03.05, 22:45
                            Ja dodam jeszcze nagminne zajmowanie przez osoby nieuprawnione miejsc
                            przeznaczonych dla niepełosprawnych. Skandal, tego tolerowac nie mozna.

                            kris
                            • Gość: JWIE Kto czyta forum IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.03.05, 23:58
                              Dajcie znać kto z mieszkańców czyta to forum.
                              Aktywnie uczestniczy niewiele osób. Nie wiem czy większa część nie przeniosła
                              się na fora prywatne.

                              Pozdrawiam
                              JWIE
                              • belami Re: Kto czyta forum 23.03.05, 08:03
                                Na prywatnym taka sama posucha ...
                                • Gość: Poison Re: Kto czyta forum IP: 217.153.216.* 23.03.05, 08:17
                                  Od dłuższego czasu sie nie wypowiadam na forum ze względu na fakt dobicia go
                                  przez dwie osoby, ktore ciagle kopiuja czyjs watek i dorzucaja dwa zdania i
                                  pisza ze nie moga sie do siebie dodzwonic. Bez urazy
                                  • Gość: Jacek Jaroń Re: Kto czyta forum IP: 195.94.203.* 23.03.05, 08:36
                                    nie tylko ty...
                                    co za dużo, to niedrowo
                                    • Gość: on Jeszcze raz notariusz IP: 5.6.1D* / *.statoil.com 23.03.05, 10:33
                                      witam,
                                      wiem ze temat notariusza był już poruszany kilkakrotnie, ale czy ktoś może
                                      podpisywał juz akt notarialny z wpisem do hipoteki dla mieszkania około 77
                                      metrów, jeśli tak , mam serdeczną prośbę - proszę o podanie jaki jest koszt
                                      wszystkich opłat związanych z przeniesieniem własności, a może ktoś
                                      ma "namiary" na notariusza, który nie kasuje zbyt dużych taks za swoje usługi.
                                      Pozdrawiam i z góry dziękuję za informację.
                              • Gość: rad Re: Kto czyta forum IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.05, 15:19
                                często przeglądam forum
                                • piotr.lutynski Re: Kto czyta forum 23.03.05, 15:34
                                  Gość portalu: rad napisał(a):

                                  > często przeglądam forum
                                  Ja codziennie czytam i kilkanascie razy dziennie odswiezam strone by zobaczyc
                                  czy nie pojawiaja sie nowe wpisy- prawde mowiac dziwi mnie tak mala liczba
                                  wpisow... ja duzo pisze w Forum Olszyn, gdzie staram sie byc na biezaco i
                                  wspolpracowac w sprawie tej nieszczesnej trasy S7.

                                  Pozdrawiam: Piotr
              • Gość: klatka A Re: Czlowiek krecacy sie po osiedlu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.05, 21:03
                Ten facet od żaluzji - chociaż wyglada jak seryjny morderca jest w porzadku -
                przynajmniej jezeli chodzi o zaluzje.

                Sam sporawdziłem.
                Oczywiście jego aparycja i zapach pozostawiają wiele do zyczenia.
                Niemniej jednak - nie zwalnia to ochrony od wytłumaczenia jak znalazł sie na
                terenie naszego osiedla! Jak chce to dzwoni za zewnatrz i jesli mam ochote to
                go wpuszczam, po prostu...

                Nasuwa mi sie tylko pytanie - po co ta ochrona za 50zł miesiecznie. Domofony
                nie wystarcza? Po co wpuszczamy przypadkowych przewchodniów razem znami?
                Czy nie jestesmy sami sobie winni?
                Czy nie wystarcza domofony?
                To tylko takie wolne przemyslenia. Co sądzicie?
      • belami Re: Godziny ciszy nocnej 14.04.05, 20:23
        Swoją drogą ciągle nie mogę się nadziwić, że nasilenie wiercenia i kucia wzrasta
        wraz z upływem czasu. Czym później tym bardziej pracowite stają się osoby
        używające młotków, wiertarek, pił itd. :-)))
        • Gość: F_X Opłaty IP: *.centertel.pl 15.04.05, 11:44
          Gość: mieszkaniec 14.04.2005 13:09 + odpowiedz
          Gość: mieszkaniec napisał:

          "Moim zdaniem należałoby się zastanowić nad tak beznadziejnie skalkulowanymi
          opłatami.
          Nie jest dla mnie to rozliczenie zrozumiale jak można opłatę za domofon, który
          notabene jest kupiony i zasilany prądem od metrażu mieszkania? Czy np. windę to
          jest jakaś bzdura i tak wiele innych punktów?
          Co to za matoły wybrane zostały do zarządu???????"


          Poruszałam już ten temat tutaj na forum oraz na forum prywatnym.
          Wg mnie też nie powinno się naliczać tego typu opłat w stosunku do m2
          mieszkania ponieważ nieuczciwe jest aby osoba zamieszkująca apartament 159m2
          (od razu mówię, że to niestety nie ja :))))))))) miała płacić za konserwację
          wind 4x więcej niż osoba zamieszkująca kawalerkę 30m2.
          W mojej obecnej wspólnocie część tego typu opłat nalicza się współmiernie do
          iilości zamieszkujących osób bo to jest jakby "generator" kosztów typu ilość
          śmieci na mieszkanie, ilość osób użytkująca windy, itd.
          Z tego co wiem nasza wspólnota powoli zaczęła zbierac informacje o ilości
          zamieszkujących osób w danych lokalach i pewnie naliczanie tych opłat to temat
          otwarty - jednak trzeba mieć na uwadze to, że część lokali jest
          niezamieszkanych oraz nie wszystkie osoby uczciwie przyznają się do tego ile
          osób jest w danym mieszkaniu. Inna opcja to podzielenie niektórych opłat równą
          kwotą na każdy lokal.
          Na pewno jest to temat, który trzeba będzie omówić na zebraniu.
          Pozdrawiam,
          F_X
          • akajka prace na osiedlu 19.04.05, 11:14
            rozmawialam wczoraj z Panią z administracji, ktora poinformowala ze plany
            zazielenienia osiedla sa dopiero projektowane, wiec to co widzielismy na
            planach ogolnych kupujac mieszkania niekoniecznie bedzie odzwierciedlone na
            osiedlu.
            poza tym podobno, jak mowila Pani - administrator po wielu ustnych rozmowach
            zlozyl na pismie uwagi do MS co do wad na osiedlu. nasz zarzad podobno preznie
            dziala w sprawie usterek.Ja tego pisma nie widzialam.
            zapytałam tez jaki procent udziałów ma MS i nadal stanowi on wiekszosc.
            zebranie wspolnoty nie jest planowane i jak powiedziala Pani mozna zorganizowac
            takie spotkanie, ale ona nie widzi potrzeby. wiec jesli mamy konkretne
            propozycje obrad na zebraniu wspolnoty- to mozemy to przekazac do admin. i
            takie zebranie mogloby sie odbyc. (Pani byla nieco zaniepokojona pytaniem o
            zebranie wspolnoty.................)
            poza tym mozna oddawac glosy w sprawie uchwały zezwalającej na sprzedaz w
            pizzerii na dole wina do 18%. Nasz zarzad jest oolnie na nie. teraz glosuja
            mieszkancy.
            pozdrawiam
            Joanna
            • Gość: gosc Re: prace na osiedlu IP: *.be.jnj.com 19.04.05, 12:14
              a kamerki są już: jedną widziałam na dziedzińcu w rogu (pd-zach), dwie na rogu
              na zewnątrz monitorującą blok od ulicy.
            • piotr.lutynski Re: prace na osiedlu 19.04.05, 13:15
              Dlaczego mialo by nie być pizzeri?
              • Gość: sylv Re: prace na osiedlu IP: *.nepentes.com.pl 19.04.05, 14:55
                nie pizzerii, tylko wina w przedazy w tej pizzerii. Pewnie po to, zeby nikt sie
                nie upil ;)
                • Gość: marchm Re: prace na osiedlu IP: 62.233.175.* 20.04.05, 08:06
                  Ja bylem przeciwko, a to glownie dla tego, ze nikt nie potrafil mi powiedziec
                  co za pizzeria. Jesli ze znanej sieci to nie mam nic przeciwko, ale jesli jakas
                  inna, to nic nie stoi wlascicielowi na przeszkodzie aby zrobic z niej jakos
                  tania knajpe z pijakami pod drzwiami.
                  Pozdrawiam
                  • piotr.lutynski Re: prace na osiedlu 20.04.05, 08:19
                    Gość portalu: marchm napisał(a):

                    > Ja bylem przeciwko, a to glownie dla tego, ze nikt nie potrafil mi powiedziec
                    > co za pizzeria. Jesli ze znanej sieci to nie mam nic przeciwko, ale jesli
                    jakas
                    >
                    > inna, to nic nie stoi wlascicielowi na przeszkodzie aby zrobic z niej jakos
                    > tania knajpe z pijakami pod drzwiami.
                    > Pozdrawiam
                    Pizzeria to pizzeria... kolo mnie na Andersa powstala takowa i szczerze mowiac
                    chodze do niej chetniej niz do Pizza Hut... wykonczenie przytulne, muzyka dla
                    wynagajacych i pelna kultura...
                    Co do tanich knajp to tacy, ktorzy chca urzadzic taki interes po prostu
                    wynajmuja taki lokal od gminy (miasta) a nie kupuja go....

                    Pozdrawiam
                • piotr.lutynski Re: prace na osiedlu 20.04.05, 08:16
                  Bez przesady... nie widzialem zeby ktos w Pizzeri upil sie piwem.... przeciez
                  nie mozna ubeswłasnowolnić ludzi i otoczyć ich murem zakazów....
                  • Gość: czajnik Re: prace na osiedlu IP: *.crowley.pl 20.04.05, 20:39
                    A poza tym pizza jest ciężkostrawna, więc nie da się nie zapić winkiem ;-)
                    • Gość: JWIE niewinne wino IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.05, 22:54
                      a ja jestem zdecydowanie ZA. Liczba % nie decyduje o kulturze lokalu.
                      Jeśli ktoś się obawia, że lokal nie spełni jego "oczekiwań" to zawsze może
                      oprotestować jego sąsiedztwo (chociażby na forum Wspólnoty).
                      Myślę, że właściciel też ma tego świadomość i mając instynkt samozachowawczy
                      będzie pilnował tego, aby pizzeria była pizzerią a nie pijalnią.
              • Gość: akajka Re: prace na osiedlu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.05, 09:12
                nie chodzi o to zeby nie bylo pizzerii ale sprzedazy wina czy sie ludzie
                zgadzaja czy nie, tego dotyczy uchwała
                • skateskate sprzedaz wina? 20.04.05, 14:06
                  hej
                  ja bym sie chetnie wypowiedziala na temat sprzedazy wina, czy tylko osobiscie w
                  administracji mozna to zrobic?
                  czy informacja o pizzerii/winie jest wywieszona gdziekolwiek??
                  pozdrawiam
                  SKate
                  • Gość: dolinex Re: sprzedaz wina? IP: 157.25.9.* 21.04.05, 08:31
                    Kate
                    Mozna sie wypowiedziec skladajac podpis na liscie w administracji - glosowanie
                    jest jawne :)
                    obejrzalem sobie przez okno jak wyglada wystroj wnetrza, osobiscie uwazam, ze
                    nie bedzie to miejsce przyciagajace amatorow taniego winka.
                    Kanjapa just urzadzona w sposob stonowany i raczej ma charakter przytulnego
                    bistra. Jestem ZA.
                    kris
        • belami Dni wolne/kody/zieleń 03.05.05, 11:06
          Dziś jeden z naszych szanownych sąsiadów nie zauważył, że mamy dzień wolny i na
          dodatek święto i zasuwa równo wiertareczką i młoteczkiem od rana ... Trudno się
          zresztą dziwić bo w ten sam sposób urozmaica nam weekendy. Żeby nie rzucać
          podejrzeń na niewinnych powiem, że to dolne piętra klatki A6 ...

          Z miłych rzeczy: pewnie już wiecie, że działają kody na furtce wejściowej :-)

          Z mniej miłych rzeczy: trzeba by męczyć naszą administrację/developera o zieleń.
          Krótki spacer po okolicy pokazuje, że jesteśmy betonową oazą. Jeżeli każdy z nas
          będzie pytał o zieleń może w końcu ją zrobią.
          • piotr.lutynski Re: Dni wolne/kody/zieleń 03.05.05, 12:06
            Moze jakiś komuch skoro nie świetuje 3 Maja.... moze trzeba by mu to samo
            zrobić 22 lipca???

            Piotr
            • jerzman Re: Dni wolne/kody/zieleń 03.05.05, 22:06
              nareszcie ktos to zauwazyl, a myslalem, ze jestem osamotniony w swoim
              rozumowaniu,
              i jeszcze prosba szanowny panie sasiedzie, moze tak po godzinie 18 troche mniej
              uzywac tej wiertary, chcialem zauwazyc ze mieszkaja juz tutaj ludzie ;) i
              normalnie przychodza zmeczeni po ciezkim dniu pracy.
              • Gość: marchm Re: Dni wolne/kody/zieleń IP: 62.233.175.* 04.05.05, 08:36
                Przepraszam, a kiedy maja wszyscy wiercic jak tez pracuja?

                PS to nie ja wiercilem
              • Gość: dolinex Re: Dni wolne/kody/zieleń IP: 157.25.9.* 04.05.05, 09:55
                Proponuje abysmy wzieli wszyscy urlopy bezplatne na remont. Dodatkowo proponuje
                zafundowac wszystkim, ktorym wiercenie poza godzinami ciszy nocnej
                przeszkadadza jakis wyjazd do tropikow w ramach rekompensaty. Za zlamanie ciszy
                nocnej oczywiscie rozstrzelanie na dizedzincu.
                • Gość: akajka Re: Dni wolne/kody/zieleń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 10:58
                  ja w tej sprawie wykazje wiecej tolerancji, gdzies obok mnie ktos mlotkiem
                  dzialal do 22 . Kiedys trzeba sie urzadzic na nowym ..........., stwietrdziłam
                  że nie mozna az tak bardzo zabraniac jesli to jest w granicach przyzwoitości
                  (tj, nie o 1 w nocy), w przeciwnym razie powinnam kupowac na wtornym a nie na
                  pierwotnym bo tu wiercenia trwaja przez okragly rok zanim sie pozasiedlaja
                  ludzie i jakos urzadza:)
                  pozdr
                  • belami Re: Dni wolne/kody/zieleń 04.05.05, 11:07
                    Ależ ja jestem tolerancyjny :-) Przecież nie czepiam się wiercenia o 21 w
                    czwartek, ale kucia i wiercenia w niedziele i święta od samego świtu. To chyba
                    jest przesada, albo ja zbyt wiele oczekuję od sąsiadów ;-)
                    • piotr.lutynski Re: Dni wolne/kody/zieleń 04.05.05, 12:28
                      Zwlaszcza ze niedziela to Dzien Swięty... i jak ktoś sam nie Wierzy to powinien
                      uszanować uczucia innych ludzi!

                      Pozdrawiam
                      • Gość: dolinex Re: Dni wolne/kody/zieleń IP: 157.25.9.* 04.05.05, 12:43
                        Panie Piotrze, brak komentarza, odebralo mi mowę. Na prawde nie musimy w to
                        mieszac ekstazy religijnej, wystarczy ze bedziemy trzymac sie regulaminu, jak
                        ktos napisal wyzej, a nie zaostrzac go jeszcze.

                        kris
                        • piotr.lutynski Re: Dni wolne/kody/zieleń 04.05.05, 13:05
                          Ale czemu? Przecież chodziło mi o to by wzajemnie sie szanować i nie ma to nic
                          wspólnego z egzaltacja.....

                          Pozdrawiam: Piotr
                        • piotr.lutynski Re: Dni wolne/kody/zieleń 04.05.05, 13:08
                          Regulamin, regulaminem.... jesli nie bedzie w zyciu przyswiecał szacunek
                          człowieka do człowieka a kierować sie tylko regulaminem to zycie bedzie
                          piekłem...bo na wszystko znajdzie sie paragraf - trzeba sie wzajemnie szanować
                          a nie tylko tolerować...

                          Pozdrawiam: Piotr
                          • Gość: dolinex Re: Dni wolne/kody/zieleń IP: 157.25.9.* 04.05.05, 13:37
                            Panie Piotrze,
                            odpowiadam zbiorowo na oba posty, calkowicie sie z Panem zgadzam jesli chodzi o
                            szacunek do sasiadow, zwracam jednak uwage, ze nie jest to miejsce na
                            manifestowaie przekonan religijnych.
                            Jesli chodzi regulamin - rowniez pelna zgoda, chce tylko podkreslic, ze zanim
                            wprowadzimy godzine policyjna o piętnastej sprobujmy chociaz przestrzegac co
                            jest aktualnnie ustalone, moze to wystarczy.

                            pozdrawiam

                            kris
                          • belami Re: Dni wolne/kody/zieleń 04.05.05, 13:52
                            Piotrze,

                            w końcu znaleźliśmy temat w którym się z Tobą zgadzam bez zastrzeżeń :-)))

                            Szacunek i uśmiech dla wszystkich sąsiadów :-)
                            • Gość: marchm Re: Dni wolne/kody/zieleń IP: 62.233.175.* 04.05.05, 13:59
                              A co z zielenią? Dni wolne omowione w 300%!
                              • piotr.lutynski Re: Dni wolne/kody/zieleń 04.05.05, 14:17
                                Zieleń rośnie.... tylko nie ta co powinna....
                              • akajka Re:zieleń 05.05.05, 11:18

                                Pani Kaszycka i Pani Małgosia S z Mostostalu obiecywały wczoraj ze juz wkrótce
                                bedzie:)
                                pozdrawiam
                                • Gość: marchm Re:zieleń IP: 62.233.175.* 05.05.05, 11:24
                                  Chwasty juz rosna - wiec bedzie zielono
                            • piotr.lutynski Re: Dni wolne/kody/zieleń 04.05.05, 14:02
                              A gdzie sie nie zgadzalismy? :-)
                • belami Re: Dni wolne/kody/zieleń 04.05.05, 11:04
                  :-) Pomysł naprawdę fajny. Ale jakbyś tu mieszkał kolejny miesiąc i przez 14
                  godzin na dobę - również w dni wolne od pracy - słyszałbyś ciągłe wiercenie i
                  kucie, które wprawiają w drgania pół budynku też miałbyś dosyć... W naszej
                  klatce mieszkają małe dzieci i w takich warunkach nie można ich nawet położyć
                  spać. Naprawdę nie trzeba kuć ścian w niedzielę o 7 rano!

                  Poza tym Regulamin Wspólnoty jasno określa zasady prowadzenia uciążliwich robót.

                  A (w ramach rekompensaty) na wycieczkę do tropików mogą pojechać także Ci,
                  którzy oszczędzając na ekipach remontowych, niczym Adam Słodowy, samodzielnie, w
                  ramach nadgodzin w niedziele i święta przebudowują swoje mieszkanka ;-) To
                  będzie prawdziwy wyjazd integrcyjny :-)))
                  • Gość: dolinex Re: Dni wolne/kody/zieleń IP: 157.25.9.* 04.05.05, 12:48
                    mieszkam od lutego, nie jestem jednak francuskim pieskiem, to jest wciaz plac
                    budowy. oby do nastepnej wiosny - powinna sie wtedy sytuacja unormowac.
                    jesli chodzi o male dzieci to dra one ryjki niezaleznie od godzin ciszy nocnej
                    i hałśliwych prac ekip remontowych, ot prawdziwy paradoks.


                    kris (duzo nas krzysków)
                    • Gość: julka Re: Dni wolne/kody/zieleń IP: *.idea.pl 04.05.05, 20:42
                      Mysle, ze z tymi dziecmi to troche przesadziles. Albo masz jakies zle
                      doswiadczenia.

                      Pzdr
                      • piotr.lutynski Re: Dni wolne/kody/zieleń 05.05.05, 11:21
                        Dzieci sa super.... sprawiają ze my dorośli stajemy sie troche lepsi...
                    • Gość: N Re: Dni wolne/kody/zieleń IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 05.05.05, 16:00
                      WIDAC ZE SASIAD NIE MA JESZCZE DZIECI
                      STWIERDZENIE DARCIE RYJA TO CHYBA LEKKA PRZESADA , NO ALE COZ PEWNIE SASIAD ODRAZU
                      URODZIL SIE DOROSLY I CHODZIL SPAC POZNO NO I OCZYWISCIE KUCIE W SCIANY I
                      WIERCENIE DO POZNYCH GODZIN NOCNYCH BY MY NIE PRZESZKADZALO.
                      TO JEST TAKIE EGOISTYCZNE PODEJSCIE ZROBIC SOBIE CHATE BEZ WZGLEDU NA WSZYSTKO
                      KUJE WIERCI ITD . JA ROZUMIEM ZE TO JEST NATURALNE , TYLKO MOZE TRZYMAJMY SIE
                      JAKIS ZASAD DEADLINE NA 22.00 TO CHYBA WYSTARCZAJACA GODZINA I OCZYWISCIE NIE
                      BEDE MIAL NIKOMU ZA ZALE JESLI SIE WYROBI .....

                      • Gość: dolinex Re: Dni wolne/kody/zieleń IP: *.aster.pl 05.05.05, 19:39
                        fakt, jeszcze nie wpadłem. darłem sie jak wszystkie dzieci, ale nigdy
                        perwersyjnie nie twierdziłem, ze jest to przyjemne dla otoczenia (osobiście
                        preferuje odgłosy kucia i wierteł).
                        nigdy tez nie proponowalem glosnych prac po 22, ktos mnie po prostu napiał
                        godz. 18stą.
                        urzadzanie chaty wogole jest czynnoscia dosc egoistyczna, ale jesli sasiad(ka)
                        taki altuistyczny(na) jest jeszcze spraw do zalatwienia na budowie i to o
                        kazdej porze.


                        • piotr.lutynski Re: Dni wolne/kody/zieleń 06.05.05, 09:36
                          Ludzie po co ta kłótnia.... trzeba zachować zdrowy rozsądek..... ani nie jest
                          dobre wiercenie w niedziele rano (a nawet wogóle) ani wprowadzanie "ciszy" o 15-
                          ej (jak ktoś tu zauważył - nie mozna przeginać ani w jedna ani w drugą strone -
                          po prostu szanujmy sie!

                          Piotr
                          • piotr.lutynski Re: Dni wolne/kody/zieleń 06.05.05, 09:40
                            I troche wiecej usmiechu i optymizmu :-)
          • Gość: mm Re: Dni wolne/kody/zieleń IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 06.05.05, 15:09
            zgadzam sie
            • Gość: G Re: Dni wolne/kody/zieleń IP: 217.153.216.* 06.05.05, 15:33
              Ja tez
              • Gość: dolinex Re: Dni wolne/kody/zieleń IP: 157.25.9.* 06.05.05, 18:18
                i ja
                • Gość: JWIE Re: Dni wolne/kody/zieleń IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.05.05, 20:44
                  I wszyscy żyć będą długo i szczęśliwie...
                  Amen :)
                  • Gość: julka Re: Dni wolne/kody/zieleń IP: *.idea.pl 07.05.05, 23:06
                    Jakos tak mi radosnie sie zrobilo! :-) Hi, hi...
                    • Gość: KW Wariat! IP: 195.94.201.* 09.05.05, 09:30
                      A mnie się przykro robi jak sobie pomyślę kto mieszka w bloku B.
                      W sobotę nie udało mu się mnie potrącić... Urwał za to lusterko w stojącej
                      białej Astrze... Srebrny Peugot (chyba 206 nie zdążyłem zauważyć) ma bardzo
                      dobre przyspieszenie! A to wszystko na uliczce dojazdowej do garażu. Przyszli
                      kierowcy powinni mieć robione jakieś badania psychologiczne. I bardzo się
                      przydadzą "śpiący policjanci". Właścicielowi Astry nie zazdroszczę, aczkolwiek
                      ta uliczka to nie jest parking i samochód nie powinien tam stać.
                      • Gość: marchm Re: Wariat! IP: 62.233.175.* 09.05.05, 11:07
                        Dziwne!
                        Mnie wczoraj za to malo co nie przejechal kierowca niebieskiego volvo w garazu
                        budynku A. Wjechal dosc szybko z piskiem biorac zakrety. Nie wiem czy legalnie
                        wjechal, bo caly weekend garaz byl otwarty - kolejna awaria bramy!!!

                        PS. Moze taki to byl "dzien swira"?

                        Pozdrawiam
                        Marcin
                        • piotr.lutynski Re: Wariat! 09.05.05, 11:24
                          Jak to dobrze ze ja wczoraj nie wjezdzałem do garazu ale zaparkowałem na
                          ulicy :-)
                          • Gość: D Re: Wariat! IP: 217.153.216.* 09.05.05, 12:05
                            Całe szczęście że podzieliłeś się z nami tą ważną informacją!!!!
                            • Gość: KW Re: Wariat! IP: 195.94.201.* 09.05.05, 13:14
                              Bo może granatowe VOLVO S40 to Piotra.
                              Często takie staje na moim miejscu...
                              • piotr.lutynski Re: Wariat! 09.05.05, 14:03
                                Dobrze sie czujesz?
                                Po pierwsze normalnie mam miejscowke w garazu ale teraz tam stoi przewaznie woz
                                ekipy remontowej.
                                Po drugie bywam tam narazie 2x w ciagu tygodnia po pol godziny.
                                Po trzecie jesli mowisz o jakims tam miejscu na ulicy to przypominam ze ulica
                                osmanczyka jest drogfa publiczna i nie mojego czy cudzego miejsca.
                                Po czwarte moje auto nie jest ani granatowe ani volvo....

                                Pozdrawiam
                                • piotr.lutynski Re: Wariat! 09.05.05, 14:20
                                  Najpierw miałem być "wtyczką" Mostostalu ... teraz rzekomo mam jezdzić
                                  granatowym Volvo... zaraz pewnie wpadnie ktoś na pomysł ze czarną wołgą... nie
                                  szkoda czasu...

                                  Piotr
                                  • Gość: KW Re: Wariat! IP: 195.94.201.* 09.05.05, 14:44
                                    Moje samopoczucie jest całkiem dobre... Troszkę dziwna za to jest Twoja
                                    reakcja. Cóż jak widać na forum cześć należy oddawać wielce panującym a żarty
                                    zachować dla osób z poczuciem humoru. Odniosłem się do postu o Volvo tylko dla
                                    tego, ze zdaża się takiemu stawać na moim miejscu, a o którym to napisał dziś
                                    marchm (sądzę, że to ten sam wóz).
                                    A informację:

                                    "Jak to dobrze ze ja wczoraj nie wjezdzałem do garazu ale zaparkowałem na
                                    ulicy :-)"
                                    traktuję tak jak Gość:D
                                    Pozdrowienia dla D.

                                    P.S.
                                    Pisać już chyba nie będę, żebyś Piotrze nie czuł się osaczony :-) Będziesz za
                                    to mógł do woli dzielić się z nami cennymi informacjami o tym gdzie stajesz i
                                    jakie to z tego powodu masz szczęście.

                                    • piotr.lutynski Re: Wariat! 09.05.05, 15:01
                                      Pisałeś o poczuciu humoru.... moze ja zostałem przez Ciebie zle zrozumiany ale
                                      chciałem odnieśc sie do tego humorystycznie..... jesli mi sie nie udało to
                                      sorki...
                                      Co do mnie to marchm wie czym jezdze... i ze to nie ja.
                                      Głowa do góry nikt sie nie obraził, nie czuje sie osaczony i wszystko jest ok :-
                                      )

                                      Pozdrawiam: Piotr
                                • belami Re: Wariat! 09.05.05, 15:45
                                  Gwoli ścisłości, Osmańczyka wciąż nie jest drogą publiczną. Droga nie została
                                  jeszcze odebrana i w związku z tym ma charakter drogi wewnętrznej (np. nie
                                  podlega pełnej jurysdykcji Straży Miejskiej). Taką informację dostałem od SM ze
                                  szczegółowym wyjaśnieniem i powołaniem na odpowiednie przepisy gdy zwróciłem się
                                  do nich z prośbą o informacje czy zastawianie i całkowite blokowanie ul.
                                  Osmańczyka przez pojazdy budowlane jest legalne.

                                  piotr.lutynski napisał:

                                  [ciach]
                                  > Po trzecie jesli mowisz o jakims tam miejscu na ulicy to przypominam ze ulica
                                  > osmanczyka jest drogfa publiczna i nie mojego czy cudzego miejsca.
                                  [ciach]
                                  • piotr.lutynski Re: Wariat! 10.05.05, 07:55
                                    belami napisał:

                                    > Gwoli ścisłości, Osmańczyka wciąż nie jest drogą publiczną. Droga nie została
                                    > jeszcze odebrana i w związku z tym ma charakter drogi wewnętrznej (np. nie
                                    > podlega pełnej jurysdykcji Straży Miejskiej). Taką informację dostałem od SM
                                    ze
                                    > szczegółowym wyjaśnieniem i powołaniem na odpowiednie przepisy gdy zwróciłem
                                    si
                                    > ę
                                    > do nich z prośbą o informacje czy zastawianie i całkowite blokowanie ul.
                                    > Osmańczyka przez pojazdy budowlane jest legalne.
                                    >
                                    > piotr.lutynski napisał:
                                    >
                                    > [ciach]
                                    > > Po trzecie jesli mowisz o jakims tam miejscu na ulicy to przypominam ze u
                                    > lica
                                    > > osmanczyka jest drogfa publiczna i nie mojego czy cudzego miejsca.
                                    > [ciach]

                                    To kto postawił znaki?
                                    • Gość: marchm Re: Wariat! IP: 62.233.175.* 10.05.05, 08:07
                                      Dajcie juz sobie spokoj, jak macie problemy to sie umowcie na podworku a my
                                      bedziemy wam kibicowac.

                                      Pozdarwiam
                        • belami Re: Wariat! 09.05.05, 18:18
                          Granatowe? I nie najnowsze?
                          • piotr.lutynski Re: Wariat! 10.05.05, 07:54
                            To napewno nie ja :-)
                            • Gość: marchm Re: Wariat! IP: 62.233.175.* 10.05.05, 08:05
                              Ale wywolalem burze!

                              Potwierdzam - volvo granatowe, zaparkowalo przy klatce A6, model 340 (wiec nie
                              S40) i nie był to Piotr!

                              Pozdrawiam
                              Marcin

                              PS Naprawiono brame
                              • belami Re: Wariat! 10.05.05, 08:14
                                No to mamy jasność :-) On tak zawsze jeździ... :-(
                                • Gość: anonim Re: Wariat! IP: 62.233.175.* 10.05.05, 08:20
                                  A moze tak powietrze z opon spuscic?
                                  • Gość: anonim2 Re: Wariat! IP: 195.94.201.* 10.05.05, 08:38
                                    anonim, dziwnie znajome jest Twoje IP :-)
                                    • Gość: marchm Re: Wariat! IP: 62.233.175.* 10.05.05, 09:53
                                      Cholera wydalo sie
                                  • Gość: FX Re: Wariat! IP: *.centertel.pl 10.05.05, 08:40
                                    Witam,
                                    A ja mam pytanie o tę malutką droge dojazdową (dochodzącą do bramy wjazdowej) -
                                    rozumiem, że ona pewnie też nie ma charakteru drogi publicznej - mam kilka
                                    pytań:
                                    - nie wiecie kto jest właścicielem tej drogi - pytam, bo uważam, że tam
                                    powinien pojawić się znak zakau parkowania i zakazu zatrzymywania się - tylko
                                    nie wiem do kogo należałoby się z tym zwrócić i kto? Właściciel? Mostostal?
                                    Mieszkańcy indywidualnie? Wspólnota?
                                    - ktoś chyba kiedyś dawno pisał tu na forum, że ta droga miała być docelowo
                                    zamknięta szlabanem i umożliwiać wjazd tylko mieszkańcom naszego osiedla i
                                    Pekao Development - nie wiecie może jaki jest "status" tego pomysłu.

                                    A-propos Osmańczyka - publiczna czy nie jakieś znaki tam są i uważam, że
                                    powinien także pojawić się zakaz parkowania, przy najmniej po stronie
                                    przeciwnej do osiedla bo przy osiedlu są miejsca parkingowe a jak się ustawi
                                    dodatkowo sznur pojazdów po stronie działek to czasami nawet ciężko się wyminąć
                                    z samochodem z przeciwka.

                                    Co siądzicie o tym, żeby podjąć jakieś kroki "odblokowujące" tę naszą drogę
                                    wjazdową do bramy?

                                    Fx
                                    • Gość: dolinex Re: Wariat! IP: 157.25.9.* 10.05.05, 09:03
                                      Włascicelem drogi dojazdowej jestesmy my, z tym, ze pekao developement ma
                                      zapisane w ksiedze wieczystej prawo do uzytkowania (mam odnosny zapis w swoim
                                      akcie notarialnym).
                                      Pozdrawiam
                                      kris
                                      • Gość: marchm Re: Wariat! IP: 62.233.175.* 10.05.05, 10:00
                                        Wydaje mi sie ze nalezy z tym poczekac, przynajmniej do czasu az nasze ekipy
                                        remontowe tam parkuja.
                                        Ja np nie dalem pilota mojej ekipie, bo mam dosyc balaganu w garazu (parkowanie
                                        na nie swoich miejscach, buszowanie po komorkach.
                                        Mysle, ze inni tez powinni tak postepowac dla naszego bezpieczenstwa.

                                        Rozmawialem ponadto z Pane Lechem i jest mozliwosc wynajmu miejsc garazowych -
                                        to dla tych ktorzy nie wykupili miejsc a np maja samoch sluzbowe chyba cenna
                                        informacja.

                                        Co do zastawiania Osmanczyka - zastanawiam sie czy nie jest to dobry pomysl aby
                                        samochody tam parkowaly - dada to lokalnego charakteru ulicy i moze nie beda
                                        sie tam waraiaci scigac.

                                        Pozdrawiam
                                        • Gość: KW Brama IP: 195.94.201.* 10.05.05, 10:09
                                          Brame i tak można otworzyć..
                                          Kluczyk lub PIN pewnie ma każda ekipa remontowa, więc co za problem jest zejść
                                          do garażu i otworzyć bramę "ręcznie"
                                          • Gość: marchm Re: Brama IP: 62.233.175.* 10.05.05, 13:35
                                            Ale zawsze to "wizyta nieuprawniona"
                                        • Gość: .q Re: Wariat! IP: 195.94.203.* 13.05.05, 09:11
                                          Czy interesował się już ktoś wynajmem miejsca od Mostostalu?
                                          Ile mniej więcej miesięcznie by sobie zażyczyli?
                                          • Gość: antuaan Re: Wariat! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 13:20
                                            200 zł-musisz pojechać na Czackiego do Pani Małgosi Trepczyńskiej-ja podpisałem
                                            umowę od ręki, potem co miesiąc będą przysyłać fakturę płatną w ciągu 10 dni.
                                            Z umową zgłaszasz się do biura budowy i też od ręki dostajesz pilota.
                                            Pozdrawiam
                                            Piotrek
                                    • Gość: obcy Re: Wariat! IP: 212.160.172.* 10.05.05, 10:52
                                      Tak jest.... nie bedzie nam obcy plułw twarz... "Obcy parkujecie w
                                      Carrefour"!!!!

                                    • Gość: JWIE Re: Wariat! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.05.05, 21:13
                                      Ja nie widzę uzasadnienia dla umożliwienia parkowania na terenie drogi
                                      dojazdowej do garażu. Stojące na chodnikach samochody ograniczają widoczność
                                      przy wyjazdach, uniemożliwiają ruch w obu kierunkach, a poza tym niektórzy
                                      stawiają samochody tak niefrasobliwie że zagrożone są lusterka i
                                      przejeżdżającego i parkującego.
                                      Co do Osmańczyka- jest to na tyle szeroka ulica że jeśli ktoś nie zaparkuje jak
                                      kretyn to można spokojnie się mijać. Miejsc parkingowych wokół budunku jest na
                                      tyle mało, że stawianie samochodów wzdłuż drogi jest potrzebne. Ja rozumiem że
                                      nie każdego stać na garaż i dlatego jestem przeciwny stawianiu zakazu postoju
                                      na tej drodze. Poza tym jak przyjadą do Was znajomi to bedą mieli szanse
                                      postawienia samochodu przy drodze.
                                      • Gość: N Re: Wariat! IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 11.05.05, 11:49
                                        w pelni sie zgadzam
                                        droga dojazdowa do garazu powinna posiadac zakaz parkowania
                                        natomiast na osmanczyka powinno zezwolic sie na parkownie wzdluz ulicy gdyz miesc
                                        przed budynkiem jest zbyt malo
                                        • Gość: W-A5 Re: Wariat! IP: *.purmo.pl 11.05.05, 15:59
                                          Witam,
                                          A ja jestem zwolennikiem parkowania na drodze dojazdowej do garażu,
                                          Nie stać mnie na miejsce garażowe.Nie mam samochodu, ale czasami pożyczam i nie
                                          widzę żadnego problemu w parkowaniu na tej drodze.Jest ona na tyle krótka, że
                                          nie widziałem jeszcze większych problemów z mijaniem, a nawet jak trzeba będzie
                                          poczekać pół minuty to też się nikomu nic nie stanie. Ja często coś przywożę
                                          do mieszkania i niewyobrażam sobie, żebym miał to nosić kilkadziesiąt metrów.
                                          Widzę, że trudno to zrozumieć tym, którzy mają garaż.

                                          Pozdrawiam,
                                          W-A5
                                          • Gość: KW Droga dojazdowa IP: 195.94.201.* 11.05.05, 17:00
                                            Tak, ciężko mi jest zrozumieć czemu mam za 24 000 zł się zastanawiać jak
                                            dotrzeć do mojego miejsca postojowego. Droga jak nazwa wskazuje jest drogą a
                                            nie parkingiem.
                                            • Gość: soc Re: Droga dojazdowa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.05.05, 19:45
                                              droga jest publiczna jak sama nazwa wskazuje a jak Ci sie nie podoba to zbuduj
                                              sobie wlasny garaz z droga dojazdowa, postaw szlaban i ochroniarza. A na razie
                                              to bedziemy korzystac wszyscy z naszej wspolnej drogi publicznej.
                                              • Gość: JWIE Re: Droga dojazdowa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.05.05, 22:41
                                                Jak słusznie zauważyłeś sąsiedzie jest to droga, powtarzam droga, a nie
                                                parking. Dodatkowo droga dwukierunkowa, a porzez robienie z niej parkingu nie
                                                ma możliwości poruszania się w obydwu kierunkach jednocześnie, co jest
                                                znamienną cechą dróg dwukierunkowych.
                                                Słusznie również zauważyłeś, że droga ta jest publiczna, a słowo publiczna nie
                                                oznacza, że jest ona dostępna tylko dla 4 czy 5 samochodów, które skutecznie
                                                blokują przejazd wszystkim pozostałym użytkownikom.
                                                Jak dla mnie parkowanie przy tej drodze jest czystym egoizmem tych co stawiają
                                                tam samochód. Gdyby nie było miejsca parę metrów dalej, przy Osmańczyka- można
                                                by dyskutować, ale te miejsca są.
                                                • Gość: F_X Re: Droga dojazdowa IP: *.centertel.pl 12.05.05, 09:09
                                                  Posiadanie miejsca garażowego jest decyzją indywidualną - każdego z mieszkańców
                                                  osiedla. To, że kogoś nie stać na garaż nie jest żadnym argumentem
                                                  uzasadniającym parkowanie na drodze dojazdowej i blokowanie przejazdu tym,
                                                  którzy miejsca parkingowe wykupili. W chwili obecnej można wynająć miejsca
                                                  postojowe od MS - można opłacić jakiś krótki okres czasu i "instalować" się tam
                                                  na czas remontu i dowozu materiałów do domu. Jak zauważył wcześniej jeden z
                                                  sąsiadów - można także poprosić o chwilowy wjazd na podwórko.

                                                  Co do "szaleńca" = to akurat lusterko zostało urwane nie na parkingu podziemnym
                                                  tylko właśnie na tej drodze dojazdowej. Ja też już kilka razy natknęłam się tam
                                                  na jakiegoś kierowcę - chama - który na siłę i z prędkością zupełnie
                                                  niedostosowaną do okoliczności próbowal mnie wyminąć nie zwracając uwagi na
                                                  ryzyko porysowania swojego, mojego czy zaparkowanego obok samochodu.

                                                  Poza tym to akurat nie jest droga publiczna - to jest droga prywatna, należąca
                                                  do MS, i z prawem użytkowania przez Pekao, która z założenia miała być
                                                  odcinkiem dojazdowym do bramy a nie parkingiem.

                                                  Fx
                                                  • Gość: Fx Re: Droga dojazdowa IP: *.centertel.pl 12.05.05, 09:14
                                                    Co do Osmańczyka to na pewno z jednej strony macie rację - że dobrze jest mieć
                                                    gdzieś zaparkować znajomych czy rodzinę w odwiedzinach ;)) - z drugiej strony
                                                    rano już się zaczyna korkować a jak osiedle JWC zostanie zamieszkane, to przy
                                                    parkowaniu od strony działek nie będzie najmniejszej szansy na wyjazd z osiedla
                                                    bez godzinnego stania w korku.

                                                    Nie zrozumcie mnie źle - Kiedyś strasznie mnie denerwowali developerzy, którzy
                                                    zmuszali do wykupu miejsca postojowego. Nie rozumiałam tego - dopóki ktoś mi
                                                    kiedyś nie wyjaśnił, że osoba, która decyduje się na zakup mieszkania na
                                                    osiedlu, które będzie bardzo liczne a zwykle nie posiada rozwiniętej
                                                    infrastruktury dróg dojazdowych (uciekamy z budownictwem od głównych tras
                                                    szybkiego ruchu) powinna się liczyć z obowiązkiem zakupu miejsca postojowego bo
                                                    inaczej dojdzie właśnie do takich sytuacji - 90% osób mających miejsca
                                                    postojowe nie jest w stanie wydostać się z osiedla z powodu 10% osób nie
                                                    posiadających miejsc postojowych, natomiast skutecznie blokujących dojazdowe
                                                    drogi.
                                                    Niestety tak to wygląda organizacyjnie....jak dojdą mieszkańcy JWC to będzie
                                                    jeszcze gorzej.
                                                    Fx
                                                  • Gość: marchm Re: Droga dojazdowa IP: *.bumar.com 12.05.05, 09:26
                                                    Zapomnielismy o jednym!

                                                    Droga nasza jest tzw. droga pożarową - ciekawe, który pojazd strazy pozarnej
                                                    sie przecisnie.

                                                    Wiec nalezy wymusic na zarzadzie naszej wspolnoty prowadzenie zakazu parkowania!

                                                    Ulica Osmanczyka moze sluzyc za parking dla oszczednych.

                                                    Pozdrawiam

                                                  • piotr.lutynski Re: Droga dojazdowa 12.05.05, 10:02
                                                    Jesli chodzi o mnie to jestem przeciw parkowaniu na drodze dojazdowej natomiast
                                                    za mozliwościa parkowania na Osmanczyka.... ba moze nawet nalezaloby wystapić
                                                    do dzielnicy czy kogos tam by zwiekszyli ilość miejsc do parkowania (w miare
                                                    mozliwości) ... ale napewno parkowanie na tej uliczce dojazdowej jest chore...
                                                    tam sa chodniki a nie mozna przejsc ... jak np przedostać sie tam z wózkiem i
                                                    dzieckiem... ulica?
                                                    Mysle ze ten obecny stan powinien być przejsciowym bo teraz ludzie sie
                                                    remontuja/urzadzaja... ale docelowo powinien być zakaz parkowania.
                                                    Moze bedzie trzeba głosować taką uchwałę w ramach wspólnoty mieszkańców!

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: gosc Re: Droga dojazdowa IP: *.be.jnj.com 12.05.05, 11:58
                                                    A może zamiast "ziemi i błota - w przyszłości może trawnik dla piesków" przy
                                                    Osmańczyka zrobić miejsca parkingowe. Jerst to bardzo szeroki pas oddzielający
                                                    ulicę od chodnika, więcej samochodów mogłoby tam parkować (np. ukośnienie) i
                                                    jednoczęsnie ulica byłaby bardziej przejezna już jest ciasno a jak dojdą
                                                    mieszkańcy JWC.
                                                  • tulu Re: Droga dojazdowa 12.05.05, 12:31
                                                    gosc: co ty, to zbyt rozsądna propozycja, żeby ktoś ją wprowadził w życie. A do
                                                    piotra.lutyńskiego: stan przejściowy może spokojnie trwać jeszcze długo -
                                                    ludzie wprowadzają się stopniowo i jest szansa, że za rok też spora grupa
                                                    będzie się urządzać. Wielu osobom wydaje się, że czas urządzania się jest
                                                    właśnie wtedy, kiedy sami się urządzają. A potem MA być spokój, bo "tu się już
                                                    mieszka". Też uważam, że własna perspektywa jest najlepsza ;)
                                                  • Gość: D Re: Droga dojazdowa IP: 217.153.216.* 13.05.05, 08:35
                                                    Jakich oszczędnych mnie po prostu nie stać na wydanie na garaż tyle co kosztuje
                                                    średnio samochód. Wole kupić samochód niż mieć puste miejsce postojowe, poza
                                                    tym poczekam rok może dwa i te same miejsca które kosztują teraz 25000 będą
                                                    kosztować 15000. Poza tym dlaczego zakładamy ze 100% samochodów jest z naszego
                                                    osiedla? PKO to pies, nikt tam samochodu nie ma, wystarczy zobaczyć co się
                                                    dzieje po drugiej stronie PKO, tam tez maja uliczkę i to nieźle zaparkowaną. Co
                                                    do wewnętrznej drogi to zgodzę się, ze trudno tam czasami przejechać ale nie
                                                    popadajmy w paranoje, ze ja miejsce mam a ktoś nie to dlaczego on tu parkuje,
                                                    trochę mi to trąca zazdrością, że ja wydałem kasę a ktoś tego nie zrobił i
                                                    teraz sobie parkuje pod domem
                                                    Jestem za tym aby ustawić kilku leżących policjantów zarówna na wewnętrznej
                                                    drodze jak i na Omańczyka. Obie drogi maja charakter dróg osiedlowych więc jako
                                                    wspólnoty możemy ustawić takie „przeszkody”. Co jest jak najbardziej wskazane.
                                              • Gość: KW Re: Droga dojazdowa IP: 195.94.201.* 12.05.05, 09:25
                                                Tak się składa, że własny garaż mam :-) Chcę tylko się do niego dostać w sposób
                                                uznawany za normalne poruszanie sie po drogach publicznych.
                                                A pojęcie współwłasności drogi sąsiad ma z okresu kiedy "soc..." uznawany był
                                                za raj. Szkoda, ze tylko dla nielicznych, uważających wspólne za własne...
                                              • Gość: N Re: Droga dojazdowa IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 13.05.05, 09:11
                                                publiczna to moze i jest
                                                ale najpierw nauczmy sie parkowac , ostanio gosciu zaparkowal prawie na samym
                                                wjezdzie do garazu .........

                                                i faktycznie jest to krotka droga ( jak ktos slusznie zauwazyl) wiec po co
                                                blokowac wjazd przez zaparkwanych tam 4-5 samochodow !
                                                ps mysle ze tak parkujacy beda mogli miec w przyszlosi problem jak wprowadza sie
                                                wzsyscy korzystajacy z garazy ( ludziom po prostu moga puscic nerwy)
                                                • piotr.lutynski Re: Droga dojazdowa 13.05.05, 09:53
                                                  Poniewaz bywam jeszcze dość rzadko to nie miałem czasu sie temu przyjrzeć
                                                  dokładnie. Jednakże po dyskusji w ostatnim czasie wczoraj dokladnie przyjrzałem
                                                  sie temu i powiem moze coć niepopularnego i moze niektórym sie naraże ale ja
                                                  uwazam ze to co sie dzieje na tej wąskiej uliczce dojazdowej to PATOLOGIA!
                                                  Tam sa chodniki po po których chodza luidzie, matki z wózkami musza korzystać z
                                                  jezdni bo ktoś chce parkować pod oknem.... a na położonej 30m dalej Osmanczyka
                                                  jest wiele pustych miejsc gdzie moznaby zaparkować auto. To co dzieje sie na
                                                  tej waskiej uliczce dojazdowej przypomina mi to co dzieje sie na podwórku tam
                                                  gdzie sie obecnie mieszkam...
                                                  Argument ze garaz kosztuje tyle co auto i ze kogoś nie stać mnie nie przekonuje
                                                  bo:
                                                  1) Cena garaży u naszego dewelopera jest o wiele niższa niż u innych
                                                  2) Sam chciałem najpierw kupować bez garażu ale doszedłem do wniosku że po to
                                                  sie przeprowadzam by żyć lepiej, spokojniej a nie martwić sie dalej gdzie
                                                  postawić auto.
                                                  3) To ze kogoś na coś nie stać nie oznacza ze ma być uciąliwym dla innych
                                                  ludzi.... zwlaszcza ze jest aleternatywa w postaci parkowania na Osmanczyka a
                                                  wiec 30m dalej!

                                                  I dlatego uważam ze jak nasza wspólnota okrzepnie (ludzie sie sprowadza)
                                                  powinna być poddana pod głosowanie prawomocna uchwała Wspolnoty o zakazie
                                                  parkowania na drodze dojazdowej/ewakuacyjnej.

                                                  Pozdrawiam
                                                  • Gość: D Re: Droga dojazdowa IP: 217.153.216.* 13.05.05, 15:16
                                                    Jszcze nie wybieramy nowego zarządu spokojnie z tymi hasłami!!!
                                                • Gość: marchm Re: Droga dojazdowa IP: *.bumar.com 13.05.05, 09:54
                                                  A co z droga pożarową?
                                                  • piotr.lutynski Re: Droga dojazdowa 13.05.05, 11:07
                                                    Przeciez to ta sama droga...
                                                  • Gość: marchm Re: Droga dojazdowa IP: *.bumar.com 13.05.05, 11:27
                                                    No wlasnie i popieram w calej rozciaglosci inicjatywe kolegi Piotra.
                                                    Tez sie wczoraj i dzisiaj rano przyjrzalem i rzeczywiscie parkuje ok . 7-10
                                                    samochodow, ulica Osmanczyka jest calkowicie pusta - 1 samochod (zreszta to
                                                    chyba ta Astra, ktorej pewnie sie "oberwalo" lusterko.

                                                    Dojazd natomiast jest utrudniony nie tylko dla nas ale tez dla Pekao, ciezko
                                                    wyjechac i wjechac z garazu.

                                                    Wydaje mi ponadto, ze sasiedzi stawiaja tu samochody ze wzgledu na sasiedztwo
                                                    ochrony - nieprawdaz?

                                                    Zakaz parkowania na tej naszej uliczce powinien byc wprowadzony natychmiast!

                                                    Tu chodzi o nasze bezpieczenstwo!

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: KW Re: Droga dojazdowa IP: 195.94.201.* 13.05.05, 11:45
                                                    Popieram i mogę się podpisać pod uchwałą choćby dziś.
                                                  • piotr.lutynski Re: Droga dojazdowa 13.05.05, 12:02
                                                    Nie chodzi tylko o bezpieczeństwo... jakiś porzadek tez musi być (Ordnung muss
                                                    sein...)

                                                    Pozdr
                                                  • Gość: marchm Re: Droga dojazdowa IP: *.bumar.com 13.05.05, 12:43
                                                    HOWGH!
                                                  • piotr.lutynski Re: Droga dojazdowa 13.05.05, 12:54
                                                    Gość portalu: marchm napisał(a):

                                                    > HOWGH!
                                                    Co to znaczy...?
                                                  • Gość: Fx Re: Droga dojazdowa IP: *.centertel.pl 13.05.05, 13:03
                                                    To chyba indiańskie przywitanie/pożegnanie/wyraz uznania...itp...było :)))))

                                                    Dzwoniłam do MS - my jako wspólnota powinniśmy wystapić o zakaz parkowania na
                                                    uliczce dojazdowej przy czym MS jako "część wspólnoty" się pod tym także
                                                    podpisze bo też uważają to za konieczne.
                                                    Jest tylko problem z Pekao bo na tej uliczce jest służebność na ich rzecz więc
                                                    prawdopodobnie będzie trzeba prosić o podpisy również ich mieszkańców
                                                  • piotr.lutynski Re: Droga dojazdowa 13.05.05, 13:28
                                                    Służebność, służebnościa tego nie kwestionujemy... ale prawa chyba ustanawia
                                                    właściciel... a takowym jest nasza Wspólnota!

                                                    Pozdr
                                                  • Gość: gosc Re: Droga dojazdowa IP: *.be.jnj.com 13.05.05, 15:18
                                                    po to jest chodnik przy bloku - -wyżej i odgrodzony od ulicy aby każdy mógł
                                                    przejść, osiedle mamy zamknietę samochody nie wjeżdzają tak jak w PKO - wypada
                                                    się cieszyć, a na Osmańczyka wszystkie samochody się nie zmieszczą, więc muszą
                                                    gdzieś zaparkować - oczywiście rozsądnie. Ludzie trochę zrozumienia dla
                                                    zotoryzowanych gdyby nie musieli nie robili by tego, nie każgego od razu stać
                                                    na parking.
                                                  • Gość: JKB Re: Droga dojazdowa IP: *.esripolska.com.pl 13.05.05, 16:05
                                                    Ja przepraszam, ale to już przesada.

                                                    Każdy kupując mieszkanie widział ile jest miejsc postojowych przed budynkiem. Jeśli nie zdecydował się na zakup miejsca parkingowego i nie załapał sie na wolne miejsce postojowe to powinien poszukać najbliższego LEGALNEGO miejsca pozostawienia swojego auta. Np. jak już ktos napisał przed marketem.

                                                    Parkowanie w uliczce dojazdowej jest zwyczajnie niebezpieczne, np. uniemożliwia dojazd straży pożarnej i kwestia zakazu parkowania nie powinna podlegać dyskusji.

                                                    Parkowanie na Osmańczyka również jest niebezpieczne. Już kilka razy skręcałem w prawo wprost na nadjeżdżający POD PRĄD samochód. Jak na razie kończy się na pisku hamulcy. Rozumiem, że samochodami zainteresuje się straż miejska dopiera jak dojdzie do wypadku.

                                                    Inna sprawa, że osoby, które chcą parkować bliżej niż pod marketem powinny w sposób zorganizowany wystąpić o zbudowanie zatoczek wzdłuż Osmańczyka.

                                                    Proszę o więcej rozsądku przy porzucaniu swoich aut.

                                                    JKB
                                                  • piotr.lutynski Re: Droga dojazdowa 13.05.05, 16:11
                                                    Przy wyjezdzie z uliczki nie powinno sie parkować bo to w koncu skrzyzowanie...
                                                    ale poza tym miejscem na osmanczyka powinno być dozwolone.... ale nadal jestem
                                                    przeciwnikien takiego bajclu na uliczce dojazdowej.
                                                    A pomysł z zorganizowaniem zatoczek na Osmanczyka popieram.

                                                    pozdr
                                                  • Gość: KW Re: Droga dojazdowa IP: 195.94.201.* 13.05.05, 16:11
                                                    Tak się skłąda, ze my też zmotoryzowani :-)
                                                    I jakoś nie bardzo dociera do mnie:
                                                    "gdyby nie musieli nie robili by tego".
                                                    Czyli kotś tu jest zmuszany do blokowania drogi pożrowej. Chyba należy
                                                    powiadomić o tym fakcie jakieś władze :-))))

                                                    200 zł za parking pod ziemią to nie majątek. Sam tyle płacę za kawałek błota za
                                                    siatką. Jeśli kogoś stać na samochód to i na jego parkowanie. Osmańczyka za
                                                    darmo. Nie chodzi tu nikomu o pozostawianie samochodów na ulicy, lecz na
                                                    krótkiej i wąskiej drodze dojazdowej.
                                                  • Gość: Grzecho DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! IP: *.aster.pl 13.05.05, 21:37
                                                    Witam,
                                                    Zmienię temat na cos zupełnie innego i moim zdaniem o wiele ważniejszego.
                                                    Powinniśmy się zastanowić nad dwiema rzeczami, po pierwsze do kiedy Mostostal
                                                    będzie sobie z nas robił jaja. Mamy środek maja a jedyną rzeczą która rośnie u
                                                    nas są chwasty, gdzie jest zieleń gdzie jest plac zabaw. To że administracja
                                                    nie potrafi nic załatwić to inna para kaloszy, ale każdy z nas kupując
                                                    mieszkanie widział cos takiego co nazywało się projektem zagospodarowania
                                                    zieleni. Taki projekt jest integralna częścią projektu budowlanego który
                                                    stanowi rzekomo załącznik do naszej umowy. A co słyszymy kiedy dopytujemy się o
                                                    zieleń, że taki projekt nie został jeszcze opracowany. Moim zdaniem jest to nie
                                                    wywiązanie się MS z umowy co pozwala nam otwarcie żądać od nich kar za
                                                    niedotrzymanie terminu oddania budynku do użytkowania
                                                    Po drugie czy ktoś zastanowił się od kiedy MS liczy rok na okresu
                                                    gwarancyjnego, podejrzewam a zapewnie słusznie, ze jest to liczone od listopada
                                                    zeszłego roku. Czyli zostało nam niespełna sześć miesięcy na załatwienie z nim
                                                    wszelkich usterek a jest ich sporo (murki, itp..). Proponuje aby wynająć
                                                    jakiegoś inspektora nadzoru który porówna projekt budowlany z dokumentacja
                                                    odbioru budynków, przejdzie się po naszym osiedlu zajrzy wszędzie gdzie się da
                                                    oraz pogada z administratorem i mieszkańcami, to dopiero da nam obraz całości.
                                                  • Gość: JWIE Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.05.05, 03:13
                                                    Jestem za i chętnie wesprę taką inicjatywę.
                                                    Obserwując postępy prac oraz zapewnienia Administracji dochodzę do wniosku że
                                                    developer nie ma zamiaru poprawić tych "grubszych" rzeczy i będzie przeciągał
                                                    sprawę aż do wygaśnięcia gwarancji.
                                                  • piotr.lutynski Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! 14.05.05, 09:57
                                                    Trzeba jak najszybciej zwolać walne zebranie Wspólnoty ...
                                                  • Gość: a. Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! IP: *.tvp.pl 14.05.05, 11:18
                                                    Absolutnie popieram! Oprócz zieleni, murków i tego, co widać na zewnątrz jest
                                                    mnóstwo niedoróbek wewnątrz. Niestety nie wiem, jak sytuacja wygląda na każdej
                                                    klatce, ale te które widziałam przedstawiają żałosny widok. Wyglądają tak,
                                                    jakby były użytkowane co najmniej od 10 lat. Tynki, wykończenie windy, wyjścia
                                                    na dach na ostatnich piętrach, porysowane progi, drzwi i balustrady, brak
                                                    gresów na tzw. wspólnych tarasach (drogi przeciwpożarowe)!!! A zwrócili Państwo
                                                    uwagę na nierówne chodniki! Czy Oni wszyscy byli pijani??? Po doświadczeniach z
                                                    pracownikami Mostostalu wnioskuję, że było to wysoce prawdopodobne!
                                                    Wiem, że wiele wspólnot wynajmowało rzeczoznawcę, który dbał o ich interesy
                                                    przypominając i pilnując dewelopera oraza administrację. Swoją drogą
                                                    administracja jest nieskuteczna - przekazywane pani administratorce uwagi nie
                                                    są brane pod uwagę, trzeba o wszystko dopominać się samemu u dewelopera.
                                                    Pytanie - czy nie wyrzucamy pieniądze w błoto opłacając takich
                                                    administratorów??? Myślę, że wszyscy członkowie Wspólnoty (obecni i przyszli)
                                                    chętnie "złożą" się na wynagrodzenie Rzeczoznawcy.
                                                  • piotr.lutynski Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! 15.05.05, 10:35
                                                    Bez przesady... nie jest az tak zle.... owszem jest kilka spraw do zaatwienia
                                                    ale nie jest tak ze budynek mwyglada jakby mial 10 lat.... wiele zabrudzen i
                                                    uszkodzen na klatkch jest spowodowane przez ekipy remontowe i
                                                    przeprowadzające... a to mysle ze powinni usuwać przez siebie mieszkancy na
                                                    danym pietrze. Co do wind to sa zabezpieczone i nie widze w nic nic zlego.. co
                                                    wiecej uwazam ze sa nowoczesne i calkiem przyzwoite. Chodniki moim zdaniem tez
                                                    nie sa wcale złe.
                                                    Jednakze jest kilka spraw do zalatwienia: Zieleń, Plac zabaw, opoznienie w
                                                    odbiorze budynku, murki, parkowanie na uliczce dojadowej - i sprawy trzeba by
                                                    przedyskutować na Walnym Zebraniu członkow Wspólnoty Mieszkaniowej. Jak
                                                    widać "nasz" Zarząd pracuje dość chermetycznie i albo nie radzi sobie z
                                                    tematami albo potrzebny mu jest głos większości by Deweloper poważnie nas
                                                    traktował.
                                                    Trzeba sie skupić na najwazniejszych tematach bo jak bedzie sie mowić o
                                                    wszystkim to nie zalatwi sie nic!

                                                    Pozdr
                                                  • Gość: a. Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! IP: *.tvp.pl 15.05.05, 12:10
                                                    Zdecydowanie nie jest tak, że wszystkie zabrudzenia powstały przez ekipy
                                                    wykończające mieszkania!!! Obserwuję sytuację od samego początku (od dziury w
                                                    ziemi) i nie uważam, że przesadzam. Owszem - same windy są nowoczesne, ale moja
                                                    uwaga dotyczyła ich wykończenia, czyli np. położenia tynków na styku winda -
                                                    ściana. Czy sąsiad naprawdę tego nie widzi? Przypominam, że za wszelkie
                                                    poprawki i remonty w terminie pogwarancyjnym będziemy płacić wszyscy
                                                    solidarnie, jako Wspólnota, więc wypadało by, żebyśmy wszyscy pilnowali
                                                    wspólnego interesu. Chodniki nie są równe, niestety - zresztą na
                                                    ich "pofalowanie" skutkujące w przyszłości wysadzaniem poszczególnych kostek,
                                                    zwrócił uwagę Inspektor Budowlany wynajęty przeze mnie do pilnowania
                                                    prawidłowego przebiegu napraw w moim mieszkaniu. Wg mnie zieleń jest ważnym
                                                    tematem, ale zamknięcie wyjść ewakuacyjnych, brak kłódek w wyjściach na
                                                    balkony, niewykończone lub niechlujnie wykończone części wspólne SĄ RÓWNIEŻ
                                                    BARDZO WAŻNYMI TEMATAMI!!!
                                                  • Gość: JWIE Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.05.05, 12:50
                                                    Sprawa się przeciąga, a poźniej może się okazać że nasze wyobrażenie o
                                                    zakończonej inwestycji zrealizowanej zgodnie z planami architekta i treścią
                                                    umowy znacznie różni się od wyobrażenia wykonawcy.
                                                    Przykłady:
                                                    1. Przy podpisywaniu protokołu odbioru mieszkania Kierownik budowy wspomniał że
                                                    on w swoich planach nie ma żadnej piaskownicy i dodał "jak będziecie chcieli to
                                                    sobie ją zrobicie" (czy coś w tym stylu). Patrząc na sposób zagospodarowania
                                                    patio vel dziedzińca tak właśnie będzie.
                                                    2. Z rozmowy o zieleni wywnioskowałem, że owszem zostaną posadzone jakieś
                                                    krzaczki, ale nie jest to to co opisywaliście (sam nie studiowałem dokładnie
                                                    planu zazielenienia naszego terenu), a raczej wersja minimum (czyli zgodna ze
                                                    stylem wykonawcy).
                                                    3. Internet- dla wykonawcy położenie peszli pod kable załatwia sprawę. Ja ten
                                                    temat odpuściłem bo mam aster, działa on bez zarzutów, a sieć lokalną zrobię
                                                    sobie w wersji bezprzewodowej.
                                                    4. Gniazda telewizyjne w pokojach- było jedno doprowadzenie, a za kolejne
                                                    trzeba było zapłacić.
                                                    5. Gres na balkonach- no comment
                                                    6. Okna w kolorze drewna- no comment
                                                  • Gość: Grzecho Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! IP: *.aster.pl 15.05.05, 15:52
                                                    Piotrze juz po raz kolejny mówisz, że nie jest tak źle. Poprzednio udowadniałes
                                                    nam że jakies wady muszą być bo zawsze są. Nie zgodze się z tobą wady jeśli są
                                                    trzeba je usunąć nawet jesli są małe i błache, a blok wygląda jak by miał 10
                                                    lat wierz mi, troche sie na tym znam. Niektórzy z nas brali albo jakis
                                                    rzeczoznawców lub inspektorów nadzoru, więc myśle że ze znalezieniem
                                                    odpowiedniej osoby nie powinno być problemu. Jesli mamy czekac do zebrania
                                                    wspólnoty to wydaje mi się, że to troche jeszcze potrwa ostatnie zebranie było
                                                    w listopadzie lub grudniu czyli pół roku temu (a o nowym sie nic nie mówi). Jak
                                                    widac MS bierze nas a przeczekanie i niedługo powie nam do widzenia. Czas
                                                    działac i to jak najszybciej!!!
                                                  • Gość: echo Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! IP: *.chomiczowka.waw.pl 15.05.05, 16:04
                                                    jestem za tym zeby dzialac jak najszybciej, ale jakie sa nastepne kroki w takim
                                                    razie? czy mieszkancy moga wystapic ze skuteczna inicjatywa waznego (formalnie)
                                                    zebrania?
                                                    Echo
                                                  • Gość: marchm Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.05, 17:14
                                                    Z moze by tak znalezc firme Administrującą, ktora zajmie sie przejeciem spraw
                                                    od dotychczasowego zarządu i zacznie pilnować naszych interesow. Z tego co sie
                                                    zorientowalem jest to najprostszy sposob, a my tylko wybierzemy ja na walnym
                                                    zgromadzeniu i bedziemy mieli spokoj.
                                                    Inaczej raczej sobie podyskutujemy i tyle! Jak zwykle!

                                                    Pozdr.
                                                  • piotr.lutynski Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! 15.05.05, 21:08
                                                    Mylisz dwie sprawy... Administrowanie i Zarządzanie.... otóż administrowaniem
                                                    zajmuje sie Administracja... a zarządzaniem Zarząd wybrany z grona członków
                                                    Wspólnoty.... oczywiście mozna firmie mozna wynająć firmę, która bedzie
                                                    zajmowała się i Administrowaniem i Zarządzaniem ... ale to tak jakby władza
                                                    Ustawodawcza, Wykonawcza i Sądownicza w Państwie była reprezentowana przez
                                                    jedna osobę...... na pewno wygodniejsze niż demokracja ale czy czy to dobre...
                                                    nie wiem....
                                                  • piotr.lutynski Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! 15.05.05, 21:40
                                                    Gość portalu: Grzecho napisał(a):

                                                    > Piotrze juz po raz kolejny mówisz, że nie jest tak źle. Poprzednio
                                                    udowadniałes
                                                    >
                                                    > nam że jakies wady muszą być bo zawsze są.

                                                    POCZYTAJ TROCHE W FORUM INNEGO DEWELOPERA GAZETA.PL......

                                                    Nie zgodze się z tobą wady jeśli są
                                                    > trzeba je usunąć nawet jesli są małe i błache, a blok wygląda jak by miał 10
                                                    > lat wierz mi, troche sie na tym znam. Niektórzy z nas brali albo jakis
                                                    > rzeczoznawców lub inspektorów nadzoru, więc myśle że ze znalezieniem
                                                    > odpowiedniej osoby nie powinno być problemu.

                                                    ZA TZW "FACHOWCAMI W NASZYM PIEKNYM KRAJU TO JEST TAK ZE KAZDY KRYTYKUJE
                                                    DRUGIEGO... ALE JAK PRZYJDZIE ZNALEZC TAKIEGO, KTORY MA ROWNO POLOZYC GLAZURE
                                                    TO JEST PROBLEM....


                                                    Jesli mamy czekac do zebrania
                                                    > wspólnoty to wydaje mi się, że to troche jeszcze potrwa ostatnie zebranie
                                                    było
                                                    > w listopadzie lub grudniu czyli pół roku temu (a o nowym sie nic nie mówi).
                                                    Jak
                                                    >
                                                    > widac MS bierze nas a przeczekanie i niedługo powie nam do widzenia. Czas
                                                    > działac i to jak najszybciej!!!

                                                    ZGADZAM SIE BO JAK MAMY ZALATWIC SPRAWY TO TRZEBA ZORGANIZOWAC ZEBRANIE
                                                    WSPOLNOTY Z PRZEDSTAWICIELEM DEWELOPERA... ALE TRZEBA SIE SKUPIĆ NA TYM CO
                                                    MOZNA ZALATWIC... A NIE NA MIESCU GNIAZDKA NA TV ...NP
                                                    JA DYSPONUJE NR TEL DO CZLOWIEKA Z ZARZADU NASZEJ WSPOLNOTY... PO WEEKENDZIE
                                                    MOZE DADZWONIE I POGADAM....
                                                  • piotr.lutynski Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! 15.05.05, 21:53
                                                    MOZE KTOREGOŚ DNIA POWINNISMY SIE SPOTKAC I OMOWIC SPRAWY.... NP W CNTRUM
                                                    BEMOWO JEST TAKI PUB SARAJEVO GRIL I TAM MOZNA NA WOLNYM POWIETRZU SOBIE POD
                                                    PARASOLAMI POGARDAĆ- TYLKO POGODA MUSI DOPISAĆ... CIEKAW JESTEM ILE OSOB
                                                    PRZYJDZIE....?

                                                    POZDRAWIAM
                                                  • Gość: Grzecho Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! IP: *.aster.pl 15.05.05, 22:39
                                                    Co mnie obchodzą inne fora i inni developerzy, mam sie pocieszć faktem że u nas
                                                    nie spada strop na głowe. Nie po to płacilismy grube pieniądze za mieszkanie,
                                                    żeby teraz pocieszać się tym że inni mają gorzej!!!!
                                                  • rradus Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! 15.05.05, 23:25
                                                    mnie też niepokoi fakt wielu niedoróbek , a czas ucieka, myślę że możęmy
                                                    najpierw się spotkać nawet w gronie 15 osób aby postanowić co dalej.
                                                  • Gość: dolinex Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! IP: 157.25.9.* 16.05.05, 08:21
                                                    wchodzę w to
                                                  • piotr.lutynski Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! 15.05.05, 21:28
                                                    Gość portalu: JWIE napisał(a):

                                                    > Sprawa się przeciąga, a poźniej może się okazać że nasze wyobrażenie o
                                                    > zakończonej inwestycji zrealizowanej zgodnie z planami architekta i treścią
                                                    > umowy znacznie różni się od wyobrażenia wykonawcy.
                                                    > Przykłady:
                                                    > 1. Przy podpisywaniu protokołu odbioru mieszkania Kierownik budowy wspomniał
                                                    że
                                                    >
                                                    > on w swoich planach nie ma żadnej piaskownicy i dodał "jak będziecie chcieli
                                                    to
                                                    >
                                                    > sobie ją zrobicie" (czy coś w tym stylu). Patrząc na sposób zagospodarowania
                                                    > patio vel dziedzińca tak właśnie będzie.

                                                    MNIE NIKT NIGDY NIE MOWIL O PISAKOWNICY ALE O PLACU ZABAW CZYLI JAKAS HUŚTWKA
                                                    ITP..... ZRESZTĄ NIE JESTEM PEWIEN CZY PISKOWNICA W DLA DZIECI W MIEJSCU TAKIM
                                                    JAK PODWÓPRKO JEST DOBRYM POMYSŁEM... ZWLASZCZA W KONTEKŚCIE PIESKÓW CZY
                                                    KOTÓW...

                                                    > 2. Z rozmowy o zieleni wywnioskowałem, że owszem zostaną posadzone jakieś
                                                    > krzaczki, ale nie jest to to co opisywaliście (sam nie studiowałem dokładnie
                                                    > planu zazielenienia naszego terenu), a raczej wersja minimum (czyli zgodna ze
                                                    > stylem wykonawcy).

                                                    NO ALE CO Z TEGO WYNIKA?

                                                    > 3. Internet- dla wykonawcy położenie peszli pod kable załatwia sprawę. Ja ten
                                                    > temat odpuściłem bo mam aster, działa on bez zarzutów, a sieć lokalną zrobię
                                                    > sobie w wersji bezprzewodowej.

                                                    JA W TAKIM STANIE PIERWSZY RAZ ZOBACZYŁEM MIESZKANIE W POŁOWIE STYCZNIA.... I
                                                    TAKIE "WZIĄŁEM".....

                                                    > 4. Gniazda telewizyjne w pokojach- było jedno doprowadzenie, a za kolejne
                                                    > trzeba było zapłacić.

                                                    USTAWIENIE GNIAZDA W TYM MIEJSCU POKOJU, W KTÓRYM JE UMIEJSCOWIONO BYŁO BEZ
                                                    SENSU.... I MUSIAŁA JE PRZESTAWIAĆ EKIPA WYKOŃCZAJĄCA...

                                                    > 5. Gres na balkonach- no comment

                                                    WCZESNIEJ OGLADAŁEM MIESZKANIE NA OSIEDLU JARZEBINY U PKO DEWELOPMENT NA... TAM
                                                    MIESZKANIE KOSZTOWAŁO 4100/MKW A TU 3740/MKW A WIEC PODOBNE MIESZKANIE
                                                    KOSZTOWAŁO OK 32000PLN DROZEJ- UZNAŁEM WIEC ZE GRES NA BALKONIE JEST NIE WART
                                                    ROZPATRYWANIA (NAWIASEM MOWIĄC CEMNA GARAZU BYŁO TEZ WYZSZA BO 28.OOOPLN)

                                                    > 6. Okna w kolorze drewna- no comment

                                                    PRZECIEZ KOLORY TO KWESTIA GUSTU... A O TYCH PODOBNO SIE NIE DYSKUTUJE...


                                                    CHODZI O TO ZE JESLI BEDZIEMY DYSKUTOWALI O GNIAZDKACH TV, KTORE I TAK KAZDY
                                                    USTAWI WG. WLASNEGO UZNANIA, TO NIE ZALATWIMY SPRAWY ZIELENI, PLACU ZABAW,
                                                    OPOZNIEN ODBIORU I MURKU!


                                                    POZDRAWIAM!
                                                  • Gość: JWIE Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.05.05, 22:16
                                                    Piotrze, tu nie chodzi o koszt gniazdka czy kilku m2 gresu. Chodzi o fakt, że
                                                    na podstawie takich drobnych przykładów widać, że Developer wykorzystuje
                                                    sytuację i stara się zminimalizować swoje koszty. Wiadomo, że każdy sam zapłaci
                                                    te przykładowe 50 zł bo szkoda mu czasu na dzwonienie i pięciokrotne
                                                    przypominanie aby coś zostało poprawione. To sugeruje, że i te większe sprawy
                                                    będą odkładane z nadzieją, że w końcu machniemy ręką i sami to zrobimy albo
                                                    pozostawimy to tak jak jest.

                                                    Ps.
                                                    Ad1) To co napisałem dotyczy nie tylko piaskownicy ale i placu zabaw
                                                    Ad2) Wynika z tego że można się spodziewać że deweloper zaoferuje 3 krzaki i
                                                    powie że to jest wszystko co się mieści w zakresie umowy.
                                                    Ad3) Co nie zmienia faktu, że instalacja internetowa to także conajmniej
                                                    okablowanie, którego nie dostarczono.
                                                    Ad4) To nie jest argument. Projekt instalacji można było modyfikować przed jej
                                                    wykonaniem jeśli komuś nie pasował standard.
                                                    Ad5) To nie jest argument, aby nie realizować zobowiązań zgodnie z projektem.
                                                    Ad6) Podaj mi nazwę drzewa, którego drewno ma taki g.....ny kolor

                                                    Zgadzam się natomiast z Tobą, że tragedii nie ma i z pewnością nasz blok nie
                                                    wygląda jak 10-cioletni. Sporo winy w zniszczeniach leży po stronie
                                                    wprowadzających się i ekip wykańczających.


                                                    Pozdrawiam
                                                    JWIE
                                                  • piotr.lutynski Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! 15.05.05, 22:30
                                                    Gość portalu: JWIE napisał(a):

                                                    To sugeruje, że i te większe sprawy
                                                    > będą odkładane z nadzieją, że w końcu machniemy ręką i sami to zrobimy albo
                                                    > pozostawimy to tak jak jest.
                                                    >

                                                    I WLASNIE TYCH DUZYCH SPRAW NIE MOZEMY ODPUSCIĆ I DLATEGO TRZEBA SIE
                                                    KONCENTROWAC SIE NA NICH A NIE DROBIAZGACH...

                                                    > Ps.
                                                    > Ad1) To co napisałem dotyczy nie tylko piaskownicy ale i placu zabaw
                                                    > Ad2) Wynika z tego że można się spodziewać że deweloper zaoferuje 3 krzaki i
                                                    > powie że to jest wszystko co się mieści w zakresie umowy.
                                                    > Ad3) Co nie zmienia faktu, że instalacja internetowa to także conajmniej
                                                    > okablowanie, którego nie dostarczono.
                                                    > Ad4) To nie jest argument. Projekt instalacji można było modyfikować przed
                                                    jej
                                                    > wykonaniem jeśli komuś nie pasował standard.

                                                    JA WSZEDŁEM W TO JAK JUZ WSZYSTKO BYLO WYKONANE- MIESZKANIE OBEJRZALE I RAZ W
                                                    POLOWIE STYCZNIA- ALE NIE MA TRAGEDII... PRZECIEŻ NIKT NIE URZADZI TAK JAK
                                                    KAZDY CHCE TO ZROBIC WE WLASNYM DOMU

                                                    > Ad5) To nie jest argument, aby nie realizować zobowiązań zgodnie z projektem.
                                                    > Ad6) Podaj mi nazwę drzewa, którego drewno ma taki g.....ny kolor
                                                    >

                                                    DO MOLORU MIALEM MIESZANE ODCZUCIE... W PIERWSZYM KONTAKCIE CHCIALEM ZMIENIAC
                                                    ICH KOLOR... ALE IM DLUZEJ TYM BARDZIE GO AKCEPTUJE... I WKOMPONOWUJE W
                                                    KOLORYSTYKE DETAKI (KLAMKI, ZYRANDOL...ITP)

                                                    > Zgadzam się natomiast z Tobą, że tragedii nie ma i z pewnością nasz blok nie
                                                    > wygląda jak 10-cioletni. Sporo winy w zniszczeniach leży po stronie
                                                    > wprowadzających się i ekip wykańczających.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    > JWIE

                                                    SUPER... JESTEM PRZEKONANY ZE W 95% SIE ZGADZAMY I WIEKSZOSC Z NAS JEST MILYMI
                                                    LUDZMI.

                                                    POZDRAWIAM
                                                  • Gość: Grzecho Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! IP: *.aster.pl 15.05.05, 22:35
                                                    Z fachowcami prosto kładącymi gres nie ma problemu, trzeba im tylko patrzec na
                                                    ręce. Czyli według ciebie powinniśmy walczyc tylko o to żeby nam trawnik
                                                    zaszadzili ale jak ale jak standard wykonczenia klatek jest taki niski, że
                                                    gołym okiem widac tandete i brak jakielkolwiek jakości w wykończeniu to
                                                    powinniśmy to sobie darować, tak!! Nikt nie mówi że bedzie łatwo cos od MS
                                                    wyciągnąć ale musimy działać i to szybko. Trzeba zwołać zebranie wspólnoty a
                                                    nie spotykać się w gronie 15 osób.

                                                    PS. Inspektor nadzoru po wykonaniu dla nas takiej oceny musi sporządzić rapotr
                                                    i się pod nim podpisać.
                                                  • Gość: mb29 Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! IP: 193.109.123.* 16.05.05, 08:31
                                                    Szanowny Panie Piotrze.
                                                    Jeśli potrzebuje Pan trawników i uważa, że ich brak stanowi poważny problem
                                                    proponuje by obsadził pan swój baklkon/taras i najplepiej z niego niewychodził.
                                                    Wtedy zapewne przekona się Pan, że kłopoty z zachowaniem spadków, czy złym żle
                                                    wykonana elewacją są nieco bardziej uciążliwe niż brak trawy i krzaków.

                                                    Jaszcze z poważaniem
                                                    mb29
                                                  • piotr.lutynski Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! 16.05.05, 08:53
                                                    Witam!
                                                    I po co ta złość.... czy naprawdę nie można się różnić, szanować i lubić? Czy
                                                    naprawdę nie można lubić ludzi mimo tego że niekiedy w niektórych sprawach mają
                                                    troszkę inne zdanie?

                                                    Zawsze otwarty i zyczliwy: Piotr
                                                  • Gość: mb29 Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! IP: 193.109.123.* 16.05.05, 09:17
                                                    Panie Piotrze - nie wierzewłasnym oczom.
                                                    Czyż to nie Pan zmieszał mnie z błotem za to, że miałem inne zdanie (
                                                    przypomninam chodziło o stanowisko w sprawie obwodnicy), czyz to nie Pan
                                                    zwymyslał mnie od PRLowców?
                                                    A terazpisze Pan :
                                                    po co ta złość.... czy naprawdę nie można się różnić, szanować i lubić? Czy
                                                    > naprawdę nie można lubić ludzi mimo tego że niekiedy w niektórych sprawach
                                                    mają
                                                    >
                                                    > troszkę inne zdanie?
                                                    Czy Pannie ma na 2 imię chorągiewka
                                                  • piotr.lutynski Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! 16.05.05, 09:48
                                                    Teraz juz wiem skad ten jad... czy nie lepiej było napisać bezpośrednio że
                                                    poczuł sie Pan dotknięty zamiast nosić w sercu uraze i czekać okazji do
                                                    uszczypnięcia.... otóz oświadczam Panu że nigdy nie było moją intencją
                                                    obrażanie kogokolwiek a jezeli tak sie Pan poczuł to przepraszam... czasem tak
                                                    wychodzi jesli towarzyszą człowiekowi emocje.....
                                                    Z tamtego okresu pamietam ze ktoś (no nie pamietam kto.. może Pan a może ktoś
                                                    inny) gdy była dyskusja o Trasie napisał do mnie text w stylu "Panie Lutynski
                                                    lepiej niech mi Pan powie kto położy nam gresy na balkonie....itp" - to mogło w
                                                    ferworze duskusji mnie wnerwić ponieważ ja uciekam ze Srodmieścia przed
                                                    zgielkiem a tu wymyślaja taką trase i uznałem że to nasz wspólny interese by
                                                    tej trasy nie było ponieważ bliskośc jej spowoduje m.in. szybkie zniszczenie
                                                    elewacji. Co do gresów to ja widziałem moje mieszkanie już jak było skonczone
                                                    budowa, nikt mi nie obiecywał gresu na balkonie bo w tym czasie nie było mnie
                                                    tu a skoro cena mieszkania u MS była sporo niższa od teych np w PKO Dev to
                                                    przyjąłem ja takim jakie było.
                                                    Na koniec zgadzam sie z tym co ktoś tu napisał że nie ma sie coi spierać bo
                                                    mamy wspólny interes... ale też sie nie dołujmy bo mimo tego że jeski kilka
                                                    spraw do załatwienia nasz Dom nie "rozsypuje sie" ..... dzieki Bogu :-)

                                                    Pozdrawiam: Piotr
                                                  • Gość: marchm Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! IP: *.bumar.com 16.05.05, 09:58
                                                    Koniec kłótni, dzisiaj spotkanko na podwórku o 20.30!
                                                  • Gość: F-X Re: DO PRZEMYŚLENIA I OCENY!!! IP: *.centertel.pl 16.05.05, 08:55
                                                    Witam,
                                                    Podsumowując krótko sprawę drogi dojazdowej - to, czy ktoś wykupił garaż czy
                                                    nie jest jego prywatną sprawą - ale - jeśli nie wykupił to musi liczyć się z
                                                    tym, że w razie potrzeby nie będzie miał gdzie zaparkować a nie szukac
                                                    tłumaczenia i usprawiedliwienia dla parkowania w miejscach do tego nie
                                                    służących, blokowania dostępu do bramy osobom, które mają garaż.

                                                    Co do MS - je też jestem za tym, żeby zwracą uwagę na każdy "drobiazg" i żądać
                                                    egzekwowania swoich praw. Nie ważne czy to plac zabaw czy nierówny tynk przy
                                                    windach - zapłaciliśmy za to i nigdzie w umowie nie było, że godzimy się na
                                                    kispską jakość. Zresztą..jakość - albo jest albo jej nie ma.
                                                    Mnie Administracja bardzo denerwuje - pani Administrator jest wprawdzie bardzo
                                                    miła ale konkretnych inicjatyw to ja w niej nie widzę - jak coś trzeba załatwić
                                                    to trzeba do niej pójść, upomnieć się a najlepiej jeszcze wytłumaczyć co i jak
                                                    zrobić i poprowadzić za rękę.
                                                    Pracownicy MS bywają wręcz bezczelni - ciężko cokolwiek wyegzekwować.

                                                    Ale - chciałabym prosić o to, abyśmy na siebie wzajemnie nie napadali, tu na
                                                    forum - nikt z nas osobiście nie jest winien zaistniałej sytuacji - jednemu
                                                    przeszkadzają takie rzeczy, innemu inne - ale wszyscy mamy wspólny interes
                                                    zgodnego i spokojnego mieszkania na osiedlu i proponuję aby skoncentrować siły
                                                    na tym, aby coś załatwić a nie tylko pisać na forum.

                                                    Mnie MS bardzo zdenerwował opowieściami o planach podwórka - plany to miały być
                                                    w ubiegłym roku a teraz to jest czas na wykonanie. A swoją drogą - jeśli ma być
                                                    decyzja o przyjęciu planu to ja go chcę zobaczyć a nie zostawiać to wszystko
                                                    Zarządowi, który prawdopodobnie przyjmie wersję najbardziej cenowo korzystną
                                                    dla MS.
                                                    Pozdrawiam,
                                                    Fx
                                          • Gość: JWIE Re: Wariat! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.05.05, 22:28
                                            Tak jak już wspominałem ja rozumiem tych co nie kupili garażu z różnych
                                            powodów, a mają samochód i muszą go zaparkować. Jest jednak tyle miejsca wzdłuż
                                            Osmańczyka i jest to zaledwie 20-30m dalej. Jeśli ktoś potrzebuje przenieść coś
                                            ciężkiego to może zatrzymać samochód na chwilę bliżej, albo wjechać na
                                            dziedziniec. Tylko niech wtedy zaparkuje całkowicie na chodniku i nie utrudnia
                                            wyjazdu.
                                            Nie może być tak, że z powodu czyjejś wygody noszenia zakupów wzrasta
                                            zagrożenie poruszania się po tej dróżce. Jeśli znalazł się taki co szaleje w
                                            alejkach podziemnego parkingu to jaką mam gwarancję że nie bedzie wariował na
                                            tej uliczce. Wtedy przy zaparkowanych samochodach z powodu słabej widoczności
                                            nie będę miał szans na reakcję.
                                            Poza tym już mamy przypadki poobijanych lusterek. Ja osobiście bałbym się
                                            stawiać tam swój samochód choć jest on stary i ma już niejedną rysę.
                                            Nie trafia do mnie także argument cyt."a nawet jak trzeba będzie poczekać pół
                                            minuty to też się nikomu nic nie stanie". Ja szanuję czas innych i sam czasem
                                            naprawdę się śpieszę.
                          • Gość: Wariat z VOLVO Re: Wariat! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.05.05, 21:48
                            Witam,
                            przepraszam wszystkich Współlokatorów, za stworzenie zagrożenia dla zdrowia i
                            życia przez moje nienajnowsze VOLVO... Postaram się więcej nikogo nie narażać
                            na stres, jestem pewien, że wszyscy mamy go i tak sporo;-))

                            A tak w ogóle to życzę Wszystkim więcej uśmichu na codzień!

                            POzdrawiam
                            Technik

                            P.S. A może ktoś ze Współlokatorów posiada MOTOCYKL? Sezon w pełni...
                            • belami Re: Wariat! 16.05.05, 17:23
                              Jestem pod wrażeniem :-)))
                              • kozlaw WYCIĄG Z NASZEGO STATUTU 17.05.05, 11:44
                                ZEBRANIE WLASCICIELI LOKALI
                                §27
                                1.
                                Zebranie Właścicieli Lokali, zwane dalej także zebraniem zwołuje się w celu
                                podjęcia uchwal Właścicieli w sprawach przekraczających zakres zwykłego
                                zarządu.
                                2.
                                Zebranie zwoływane jest przez Zarząd Wspólnoty, z zastrzeżeniem § 30 ust. 1 i §
                                31 ust. 4. Zarząd wykonuje wszystkie czynności organizacyjne związane z
                                przygotowaniem zebrania.
                                3.
                                Zebranie zwołuje się w czasie wolnym od pracy, w lokalu odpowiednim do tego
                                rodzaju zebrań i zdolnym pomieścić wszystkich właścicieli lokali.
                                4.
                                O zebraniu Zarząd zawiadamia każdego Właściciela na piśmie przynajmniej na 7
                                dni przed terminem zebrania. W zawiadomieniu należy podąć termin, miejsce, i
                                proponowany porządek obrad. Wraz z zawiadomieniem Zarząd dostarcza każdemu
                                Właścicielowi projekty uchwal, które będą przedmiotem głosowań.

                                §28
                                Zebrania są:
                                a) zwyczajne coroczne
                                b) nadzwyczajne

                                §29
                                1.
                                Zebranie zwyczajne coroczne Zarząd zwołuje w terminie nie późniejszym niż do 31
                                marca każdego roku.
                                2.
                                Wraz z zawiadomieniem o zebraniu zwyczajnym Zarząd dostarcza każdemu
                                Właścicielowi następujące dokumenty:
                                a)roczne sprawozdanie o działalności zarządu, z wykonania planu gospodarczego,
                                b)projekt planu gospodarczego Wspólnoty na rok bieżący i projekt wysokości
                                opłat na pokrycie kosztów Zarządu.
                                3.
                                Dokumenty wymienione w ust. 2 pkt. a) i b) muszą mieć charakter rzeczowo
                                finansowy, to znaczy muszą określić rodzaj każdego wydatku i jego wielkość.

                                §30
                                1.
                                Jeżeli zebranie zwyczajne coroczne nie zostało zwołane przez Zarząd w terminie
                                określonym w § 29 ust. 1 może je zwołać każdy z Właścicieli.
                                2.
                                Właściciel, który zwołuje zwyczajne zebranie w trybie określonym w ust. 1,
                                wykonuje wszystkie czynności organizacyjne związane z przygotowaniem zebrania.
                                W razie potrzeby przeprowadza on również glosowania uzupełniające w drodze
                                indywidualnego zbierania głosów.
                                3.
                                Właściciel, który zwołał zebranie w trybie ust. 1 i poniósł udokumentowane
                                koszty, może żądać od Wspólnoty zwrotu kosztów organizacji zebrania, łącznie z
                                wynagrodzeniem za wykonaną pracę. Kwotę na pokrycie tych kosztów potrąca się z
                                wynagrodzenia zarządu

                                §31
                                1.
                                Zebranie nadzwyczajne zwołuje się zgodnie z art.31 ustawy z inicjatywy Zarządu
                                albo na pisemny wniosek właścicieli lokali dysponujących co najmniej 1/10
                                udziałów w nieruchomości wspólnej.
                                2.
                                Wniosek o którym mowa w ust1. powinien zawierać określone sprawy, które mają
                                być przedmiotem obrad, a także projekty uchwał.
                                3. Zarząd ma obowiązek zwołać zebranie nadzwyczajne w ciągu 30 dni od daty
                                złożenia wniosku, o którym mowa w ust.1 chyba, że wnioskodawcy proponują termin
                                późniejszy; w takim przypadku obowiązuje termin wskazany przez wnioskodawców
                                • kozlaw Re: WYCIĄG Z NASZEGO STATUTU 17.05.05, 11:58
                                  Jak widać Zarząd nie wywiązał sie ze swoich powinności dotyczących zebrania do
                                  31 marca. Możemy więc po dzisiejszej rozmowie z członkiem zarządu o 19.00
                                  dowiedziec sie dlaczego nie było zebrania i kiedy bedzie. Uważam, że powinniśmy
                                  spotkac sie całą wspólnotą celem omówienia wszystkich spraw.
                                  Podrawiam grzecho
                                  • piotr.lutynski Re: WYCIĄG Z NASZEGO STATUTU 17.05.05, 12:17
                                    Nie wiem od kiedy dziala.... bo moze nie miał czego "sprawozdawać" (tak nie po
                                    Polsku wyszło).....

                                    pozdr
                                    • kozlaw Re: WYCIĄG Z NASZEGO STATUTU 17.05.05, 12:48
                                      No nie wiem czy nie maiał bo działa juz około 6 miesiecy, czy napewno nic
                                      takiego sie nie działo - murki, STOEN, trawniki i zieleń, jakość administracji.
                                      Czy potrzebujesz jeszcze cos jeszcze!!!
                                      • piotr.lutynski Re: WYCIĄG Z NASZEGO STATUTU 17.05.05, 14:52
                                        Chcialem zwrocic uwage tylko na jedno ze to obowiazkowe zebranie (to do konca
                                        marca) ma charakter rozliczenia finasowego z dzialania wspolnoty w roku
                                        wczesniejszym.....
                                        A tamte sprawy, ktore byles uprzejmy wymienic trzeba omowic...to fakt.

                                        Pozdrawiam: Piotr
                          • Gość: Technik Re: Wariat! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.05.05, 21:51
                            Pozdrowienia dla sympatycznego Sąsiada z bordowego MITSUBISHI!!
                            • Gość: marchm Re: Wariat! IP: *.bumar.com 16.05.05, 08:23
                              Przeprosiny przyjete!

                              Pozdrawiam

                              Marcin
    • piotr.lutynski Murek 23.03.05, 13:41
      Wlasnie dzisiaj dokonalem odbioru (co prawda z uwagami)i stałem sie Waszym
      Sąsiadem (choć jeszcze nie mieszkam)
      Ale nie to jest najwazniejsze.... otóz dowiedzialem sie ze ten murek otaczajacy
      nasz budynek ma być pomalowany jakąś farbą (szarą), ktora ma niedopuscic do
      wystepowania takich brzydkich plam po deszczu.. itp.

      Piotr
      • Gość: JWIE Murek i sufit IP: *.acn.waw.pl 23.03.05, 17:21
        Podobną informację otrzymałem od Pana Lecha przy podpisywaniu aktu. Z tym, że
        on mówił nie o szarej farbie, tylko substancji, która miała zapobiegać plamom.

        Dodatkowo zwróciłem mu uwagę na sposób pokrycia sufitu w przejściu między A4 i
        A5. Zasygnalizowałem, że tak to może wykańcza się sufit w szopie, ale nie w
        budynku mieszkalnym. Obiecał że obejrzy ten sufit na drugi dzień jak bedzie na
        budowie.
        Myślę, że tego sufitu to nie powinniśmy odpuszczać, bo to już jest
        przekroczenie wszelkich zasad oszczędności i przyzwoitości.
        • piotr.lutynski Re: Murek i sufit 24.03.05, 11:14
          Pewnie mowisz o suficie prześwitu bramowego?
          To nawet ja juz pisalem tu juz o tym.... wczoraj Pani z Biura Budowy
          powiedziala miz że te płyty sa bo zaslaniaja ciągi instalacji wodnych i
          elektrycznych... ja jedanak uwazam ze powinien być na to rzucony tynk bo to
          wyglada niespecjalnie pomimo tego ze zapewniala mnie ona ze to nie sa zwykle
          plyty paździerzowe i jest to wodo-wigocio odporne....

          Piotr
          • Gość: JWIE Re: Murek i sufit IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.03.05, 22:37
            Dla mnie to może być i z materiałów kosmicznych byle by było również wykończone
            jak należy i nie drażniło.
            Kolejna sprawa to pokrycie wykuszy płytą drewnopodobną. Nie zwracałem na to
            uwagi dopóki nie przespacerowałem się na osiedle Mostostalu Invest (Osiedle
            Leśne) tuż przy forcie Bema. Tam można zobaczyć jak się takie płyty mocuje.
            Żadnego wystającego błyszczącego gwoździa czy nitu, nie mówiąc już o gołej
            blasze w szczelinach.
            Materiały tej samej jakości tylko tam ktoś zadbał żeby wykonanie było poprawne.

            A nie będę już strzępił języka i się denerwował.

            Pozdrawiam

            • Gość: marchm Re: Murek i sufit IP: 62.233.175.* 25.03.05, 09:01
              schodki przy garazu tez sie wykruszyly
            • piotr.lutynski Re: Murek i sufit 25.03.05, 11:50
              Ja z Toba nie polemizuje... tez mi sie to nie podoba....

              Piotr
    • piotr.lutynski Zyczenia 25.03.05, 16:25
      W imieniu naszej całej rodzinki składam Wam i wszystkim Waszym bliskim
      Najsedeczniejsze Życzenia Wspaniałych Świąt oraz tego by Moc tych Świąt
      sprawiła że My i cały Świat stawał sie lepszy!
      Piotr z Rodzinką
      • Gość: gościu TARASY SĄ NIERÓWNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 15:06
        Tarasy na osiedlu są nierówne i dlatego są zacieki na sufitach i grzyby. I kto
        się tym zajmie?
        • Gość: dolinex Re: TARASY SĄ NIERÓWNE IP: 217.153.60.* 01.04.05, 15:47
          jestem szczesliwym posiadaczem takiego tarasu, jest rowny jak tatry, ale cos
          sie zaczyna tam dziac, sa prowadzone jakies prace. przeciagnieto przez taras
          przedluzacz i stoja jakies urzadzenia. na razie zadnych widocznych efektow.
          podczas roztopow na tarasie stala woda, odplyw nie funkcjonowal.
          kris

        • Gość: dolinex Re: TARASY SĄ NIERÓWNE IP: *.aster.pl 02.04.05, 13:45
          na tarasach odbywaja sie prace i widac juz efekty. powierzchania zostala
          wstepnie oczyszczona i wyrownana i bedzie kladziona folia wyrownywujaco-
          uszczelniajaca. jednak kwestia spojnego rozwiazania problemu polozenia kafelkow
          jest nierozwiazana, zwlaszcza, ze czesc tarasow ma miec nachylenie w jedna
          strone czesc w duga ( w zaleznosci od odleglosci do najblizszego splywu wody).
          Ktos musi to skoordynowac bo beda bajora albo jak kto woli taras z basenem.
          • piotr.lutynski Re: TARASY SĄ NIERÓWNE 04.04.05, 10:57
            O co chodzi z tymi poprawkami tarasów, czy moze ktoś powiedziec jaśniej?

            Pozdrawiam
            • Gość: dolinex Re: TARASY SĄ NIERÓWNE IP: 217.153.60.* 04.04.05, 12:57
              Powierzchnia tarasow zostala pokryta na czas zimy czyms przypominajacym
              zaprawe. W zalozeniu mialo to izolowac powierzchnie tarasow, ktora jednoczesnie
              jest stropem niektorych mieszkan polozonych na 4 pietrze.
              Jednak struktura tej powierzchni byla nierowna, łuszczyła się, woda podczas
              roztopow i opadow gromadzila sie w zaglenieniach, co doprowadzilo do
              miejscowych podciekow na sciach mieszkan graniczacych z tarasem.
              I pewnie dla tego rozpoczely sie prace naprawcze, zaprawa zostala zdjeta, mimo
              to powierzchania jest wciaz mocno nierowna i w zadnym wypadku nie nadaje sie do
              polozenia na niej gresu. Dowiedzialem sie ze ma byc wyrownywana jakas folia.
              Mam nadzieje, ze choc troche rozjasnilem
              kris
              • piotr.lutynski Re: TARASY SĄ NIERÓWNE 04.04.05, 13:08
                Jasne... bardzo dziekuje.

                Piotr
              • piotr.lutynski Re: TARASY SĄ NIERÓWNE 04.04.05, 13:10
                Aha.... jeszcze jedno... czy ja dobrze rozumiem, ze dotyczy to głównie mieszkań
                na wyzszych pietrach?
                Ja mam mieszkanko na 2 piętrze i nie zauwazylem zaciekow itp... czy znaczy to
                ze mogę klasc gres?

                Piotr

                Gość portalu: dolinex napisał(a):

                > Powierzchnia tarasow zostala pokryta na czas zimy czyms przypominajacym
                > zaprawe. W zalozeniu mialo to izolowac powierzchnie tarasow, ktora
                jednoczesnie
                >
                > jest stropem niektorych mieszkan polozonych na 4 pietrze.
                > Jednak struktura tej powierzchni byla nierowna, łuszczyła się, woda podczas
                > roztopow i opadow gromadzila sie w zaglenieniach, co doprowadzilo do
                > miejscowych podciekow na sciach mieszkan graniczacych z tarasem.
                > I pewnie dla tego rozpoczely sie prace naprawcze, zaprawa zostala zdjeta,
                mimo
                > to powierzchania jest wciaz mocno nierowna i w zadnym wypadku nie nadaje sie
                do
                >
                > polozenia na niej gresu. Dowiedzialem sie ze ma byc wyrownywana jakas folia.
                > Mam nadzieje, ze choc troche rozjasnilem
                > kris
                • Gość: dolinex Re: TARASY SĄ NIERÓWNE IP: 217.153.60.* 04.04.05, 14:40
                  jesli mieszkasz na 2p tzn. masz balkon a nie taras, mozesz klasc ile dusza
                  zapragnie. problem dot, tarasow na 5 pietrze.
                  • piotr.lutynski Re: TARASY SĄ NIERÓWNE 04.04.05, 15:23
                    Na drugim pietrze i mam Loggie...

                    Piotr

                    Gość portalu: dolinex napisał(a):

                    > jesli mieszkasz na 2p tzn. masz balkon a nie taras, mozesz klasc ile dusza
                    > zapragnie. problem dot, tarasow na 5 pietrze.
                    • Gość: dolinex Re: TARASY SĄ NIERÓWNE IP: 157.25.9.* 04.04.05, 15:33
                      aaa to przepraszam, wydaje mi sie, ze jesli nie masz zastrzezen wizualnie co do
                      jakosci powierzchni to nie ma problemu.

                      kd
        • Gość: XXX Re: TARASY SĄ NIERÓWNE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.05, 21:58
          Nie wiem czy sasiad wie co to jest grzyb?
          Nie widzialem na naszym bloku grzyba... zreszta takowy rozwija sie latami a nie
          w ciagu kilku miesiecy..... nie paniukujmy.... zacieki to co innego... mysle ze
          w kwestii tej nalezy przypilnowac wykonawcow gresow na tarasach pod wzgledem
          wykonczenia...

          • Gość: Grzecho CZYNSZE IP: *.aster.pl 03.04.05, 19:29
            Witam wszystkich,
            Czy nie wydaje sie wam dziwne iz otrzymalismy tylko jedno rozliczenie naszego
            czynszu, jesli ktos otrzymał drugie było to razliczenie skorygowane. Ja
            dokonuje przelewów elektronicznych i jak mam udowodnic fiskusowi ze w czynszu
            tym byl fundusz remontowy, pozatym powinnismy dostawac jakies powiadomienie ze
            kwota ta została zapłacona lub cos w tym rodzaju.
            Bedą w piątek w biurze naszej administracji udało mi sie wkoncu odebrac klucze
            do wozkowni, jak sie okazało jest to klucz takze do bramy, drzwi wejsciowych i
            wózkowni, czyli moge otwarzyc dowolna klatke i wózkownie na terenie naszego
            osiedla.
            • Gość: mucha Re: CZYNSZE IP: *.aster.pl 04.04.05, 10:44
              Dla mnie temat czynszu/rachunków jest dość dziwny. Osobiście nie otrzymałem
              jeszcze nic, żadnego świstka do zapłaty, czy ktoś ma podobną sytuację?
              • Gość: dolinex Re: CZYNSZE IP: 217.153.60.* 04.04.05, 12:48
                Ja otrzymalem dotychaczas jeden kwit z informacja o wysokosci miesiecznej za
                luty. Od tego momentu nic.
                Podobno rozliczenie w stosunku do stanu licznikow nastapi po pol roku.
                kris
                • Gość: JWIE Re: CZYNSZE IP: *.acn.waw.pl 04.04.05, 13:47
                  To nie są opłaty za luty tylko od lutego (przeczytajcie uważnie kwit). Stałe
                  stawki, które trzeba wpłacać co miesiąc. Dla opłat licznikowych jest pobierany
                  ryczałt, a rozliczenie pełne liczników bedzie realizowane co pół roku.
                  Jeśli nie płacicie na bieżąco to któregoś pięknego dnia może zabraknąć Wam
                  prądu w mieszkaniu lub wody.

                  Pozdrawiam
                  JWIE

                  • Gość: marchm Re: CZYNSZE IP: 62.233.175.* 04.04.05, 15:30
                    Za remonty chyba nie placimy w tym czynszu?
                    • piotr.lutynski Re: CZYNSZE 04.04.05, 15:38
                      Gość portalu: marchm napisał(a):

                      > Za remonty chyba nie placimy w tym czynszu?
                      Fundusz remontowy jest w cenie- ale maly (podobno 20gr) - i jest wymagany przez
                      ustawe.

                      P
              • Gość: gosc Re: CZYNSZE IP: *.be.jnj.com 05.04.05, 11:52
                czynsze opłacamy co miesieąc do 10 każdego miesiąca na podstawie otrzymanego
                raz w lutym zawiadomienia i taką samą kwote wpłacamy. Co pół roku będą
                rozliczane media (zwroty lub dopłaty).
                • jerzman Brak wody w klatce A6 06.04.05, 09:56
                  Czy ktoś wie co jest grane?
                  • Gość: kod Re: Brak wody w klatce A6 IP: 195.94.201.* 06.04.05, 10:21
                    Czesc, niestety nic nie wiem, choc chetnie sie dowiem. Jak wychodzilem okolo
                    7.40 - jeszcze byla.
                  • Gość: Grzecho Re: Brak wody w klatce A6 IP: 217.153.216.* 06.04.05, 11:24
                    Nie prosciej jest przejsc sie do administracji lub biura budowy i spytac.
                    Telefon do biura budowy to 817 92 20
                • Gość: mieszkaniec Re: CZYNSZE IP: *.compfort.pl / *.devs.futuro.pl 14.04.05, 13:09
                  Moim zdaniem należałoby się zastanowić nad tak beznadziejnie skalkulowanymi
                  opłatami.
                  Nie jest dla mnie to rozliczenie zrozumiale jak można opłatę za domofon, który
                  notabene jest kupiony i zasilany prądem od metrażu mieszkania? Czy np. windę to
                  jest jakaś bzdura i tak wiele innych punktów?
                  Co to za matoły wybrane zostały do zarządu???????
          • Gość: a. Re: TARASY SĄ NIERÓWNE IP: *.tvp.pl 24.04.05, 11:31
            No wspaniale, wspaniale - grzyb rozwija się latami - a kto tak koledze
            (koleżance) nakłamał? Po pierwsze rodzajów tzw. grzybów jest masa, niektóre są
            w stanie rozwinąć się zaledwie w ciągu kilku godzin (!). A zacieki, XXX, to
            właśnie pożywka dla grzyba!

            Co do:
            "> w kwestii tej nalezy przypilnowac wykonawcow gresow na tarasach pod wzgledem
            > wykonczenia..."
            - należy przypilnować kierownika budowy i pracowników Mostostalu, żeby usunęli
            przyczynę zacieków (prawdopodobnie źle położoną izolację), a nie kłaść gresów,
            bo to tak, jakby pomalować zardzewiały samochód bez wcześniejszego usunięcia
            rdzy (wersja dla męskiego xxx) lub położyć make-up na niezmyty wcześniejszy
            (wersja dla żeńskiego XXX i dla Panów z wyobraźnią).
        • Gość: a. Re: TARASY SĄ NIERÓWNE IP: *.tvp.pl 24.04.05, 11:24
          Zacieki to nie tylko sprawa źle poprowadzonych spadków, ale także niewłaściwej
          izolacji i zbyt małych i nielicznych kratek odpływowych. Oczywiście każdy z
          budowy przerzuca winę na innego (albo winni są architekci, bo takie zrobili
          plany - opinia kierownika budowy, albo kierowniki budowy, bo nie dopilnował -
          opinia wykonawców, albo podwykonawców, bo są niechlujni, a kierownik przecież
          nie bedzie stał nad każdym i pilnował - opinia kierownika). Tak naprawdę to
          winni są mieszkańcy, bo cholera zachciało im się mieszkań przyzwoicie
          wykończonych, bez żadnych wad konstrukcyjnych i wykończeniowych. Cholera!
    • Gość: JWIE Jak obecnie oceniacie dokonany zakup mieszkania? IP: *.acn.waw.pl 12.04.05, 12:48
      Czy patrząc z perspektywy czasu jesteście zadowoleni z podjętej decyzji zakupu
      mieszkania na naszym osiedlu Parkowym od Mostostalu?
      Jakie macie refleksje na ten temat?
      • piotr.lutynski Re: Jak obecnie oceniacie dokonany zakup mieszkan 12.04.05, 16:04
        Czy to nieoficjalna ankieta Mostostalu?

        Pozdrav
        • Gość: Grzecho Re: Jak obecnie oceniacie dokonany zakup mieszkan IP: 217.153.216.* 12.04.05, 16:24
          Jakośc wykończenia jest bardzo niska, partactwo i wciąż odpadające płytki czy
          tez ten dziwny tynk przy klatkach i innych miejscach,kolorystyka jest dziełem
          człowieka conajmniej z ogromną depresja maniakalną (różne odcienie szarości o
          oknach nie wspomne!!!). Nawet JW z tym odważnym fioletem prezentuje sie
          ładniej. Co do użytych materiałów to każdy widzi, całość prezentuje sie tak jak
          by MS improwizował co chwile, wykusze inne wykonczenie gory inne. Jak za ta
          cene otrzymaliśmy prdukt conajmniej mierny i mizerny. Na przyszłośc będe unikał
          tego developera i odradzał go innym.

          PS. MAm nadzieje ze chociaz sąsiedzi wprowadza sie mili i wkońcu zrobimy
          jakiegoś wspólnego grilla zapoznawczego!!!!!!
          • Gość: gosc Meldunek IP: *.be.jnj.com 12.04.05, 18:26
            Byłam wczoraj w Urzędzie Miasta Bemowo, chciałam się zameldować i nic z tego.
            Usłyszałam że mieszkańcy Osmańczyka próbują to zrobić od listopada i
            bezskutecznie. Czy macie jakieś info od kiedy można będzie się meldować.Dzięki
            • Gość: marchm Re: Meldunek IP: 62.233.175.* 13.04.05, 08:23
              Meldunek jest mozliwy po odebraniu budynku - znaczy sie ze mieszkamy nadal na
              budowie.

              Pozdrawiam
          • Gość: marchm Re: Jak obecnie oceniacie dokonany zakup mieszkan IP: 62.233.175.* 13.04.05, 08:22
            Decydujac sie na zakup w MS milaem do wyboru w tej lokalizacji tylko JW Constr.
            i Pekao Dev. W tym ostatnim tylko Olszyny I - nieduzy wybor mieszkan.
            MS wydawal sie rozwiazanie najlepszym i nie mial zlej renomy. Cena wydawala sie
            gwarantowac jakosc.
            I tu mocno sie zawiodlem - jakosc oddawanych mieszkan mimo porownywalnej ceny z
            Olszynami jest o wiele gorsza.
            Niestety nie wiedzialem wowczas o osiedlu Olszyny II - blizej Fortow Bema
            - prawdopodobnie kupilbym tam mieszkanie.

            Teraz pozostaje nam sie zjednoczyc na grillu i wspolnie walczyc o swoje prawa.

            Pozdrawiam
            • piotr.lutynski Re: Jak obecnie oceniacie dokonany zakup mieszkan 13.04.05, 10:22
              Wydaje mi sie ze przesadzacie.... pewnie ze sausterki... ale u jakiego
              dewelopera nie ma? ... pwenie ze deweloper dba o swoje interesy... ale ktory
              nie dba? - moj kolega kupowal mieszkania u Agromana i kazali mu placic za
              powieszchnie pod ścianami!
              Mnie tez sie pewne rzeczy nie podobaja... ale poczytajcie w watkach o innych
              deweloperach....

              Pozdrawiam
              • Gość: F-X Re: Jak obecnie oceniacie dokonany zakup mieszkan IP: *.centertel.pl 13.04.05, 10:59
                Myślę Piotrze, że masz rację w tym, że z każdym developerem są jakieś problemy -
                co jednak nie zmienia faktu, że nie powinno się nad tym przechodzić do
                porządku dziennego. To nasze, bardzo duże pieniądze - i należy od developera
                egzekwować wszystkie zobowiązania.
                Wg mnie jakość wykonczenia budynku jest niewspółmiernie niższa w stosunku do
                ceny mieszkań.

                Co do notariusza - dlaczego nie próbowaleś się skontaktować z panią notariusz u
                której duża część z nas podpisała umowy? Większość notariuszy nie lubi umów
                developerskich, zwłaszcza w trybie art 9go...ja byłam jej pierwszą klientką.
                Polecił mi ją znajomy prawnik. Tez nie pałała entuzjazmem na tę umowę ale
                zgodziła się od razu i byłam bardzo zadowolona, dostałam małą zniżkę przy
                umowie przedwstepnej w tryb art, 9go. Kolejne osoby powinny coś dostac,bo
                wszystkie dokumenty już miała po moim akcie więc mniej pray - znała developera
                i sprawę. To juz kwestia negocjacji myślę. Nie wiem, czy ktoś się na niej
                zawiódł? Ja mam cały czas dobre "wspomnienia".

                Kolejna rzecz - czy ktoś się może orientuje czy można dokupić drugiego pilota
                do bramy?
                • piotr.lutynski Re: Jak obecnie oceniacie dokonany zakup mieszkan 13.04.05, 11:26
                  Ja korzystam z Notariusza wspolpracujacego z Expanderem, ktory ma wynegocjowane
                  40% nizsze stawki.

                  Pozdrav
                • piotr.lutynski Re: Jak obecnie oceniacie dokonany zakup mieszkan 13.04.05, 11:27
                  pilota mozna ole kosztuje to chyba cos ok 120pln (o ile dobrze pamietam).

                  Pozdrav
                • Gość: Dorota Notariusz IP: *.polkomtel.com.pl 15.04.05, 12:30
                  F-X
                  czy mogłabyś przesłać mi namiary na panią notariusz, u której Ty oraz kilka
                  innych osób z naszego osiedla podpisywało akty noararialne. Będę wdzięczna. mój
                  adrs: dorota.kozlowska@polkomtel.com.pl

                  pozdrawiam,

                  Dorota
        • Gość: JWIE Re: Jak obecnie oceniacie dokonany zakup mieszkan IP: *.acn.waw.pl 13.04.05, 14:28
          Żadna ankieta.
          Ostatnio poruszyłem ten temat z moimi sympatycznymi sąsiadami i mieliśmy różne
          zdania w tej kwestii. Sąsiedzi porównywali nasze osiedle do innych, które
          odwiedzali ostatnio i ocenili, że z naszym nie jest najgorzej. Ja natomiast
          byłem rozczarowany jakością wykończenia bloku. Ciągle mam nadzieję, że jeszcze
          parę spraw deweloper poprawi.
          Jestem ciekaw jak inni postrzegają tę sprawę. Może ja jestem zbyt wymagający i
          powinienem zmienić swój punkt widzenia :)?
      • Gość: JWIE Zieleń i ławki IP: *.acn.waw.pl 13.04.05, 14:32
        Czy może macie info kiedy planowane jest "zazielenienie" naszego dziedzińca vel
        patio? Kiedy będą ławeczki, które jak dobrze pamiętam były zamówione jeszcze
        przed nadejściem mrozów?
        • espetaculos Re: Zieleń i ławki 13.04.05, 14:50
          Też się zastanawiam nad tą zielenią bo nazwa naszego osiedla zaczyna zakrawać
          na jakiś ponury żart :)
          Park bez kawałka drzewa i bez skrawka trawnika. A tam gdzie powinny być te
          trawniki walają się zwały gliny zmieszanej z petami.
          Horror
          pozdrawiam
          • Gość: JWIE Re: Zieleń, ławki i zwyczaje IP: *.acn.waw.pl 13.04.05, 16:09
            A propos petów to niestety widziałem jak z balkonów, po zakończeniu palenia
            wylatują one na dziedziniec.
            Mam nadzieję, że to tylko nieokrzesana osoba z ekipy wykańczającej mieszkanie,
            a nie docelowy lokator.
            • Gość: a. Re: Zieleń, ławki i zwyczaje IP: *.tvp.pl 23.04.05, 14:06
              U mnie akurat "pety" były wyrzucane przez pracowników Mostostalu poprawiających
              usterki i wady w mieszkaniu. Panowie byli tak bezczelni, ze gasili papierosy na
              podłodze w mieszkaniu, w ktorym pracowali. Czuli sie w nim tak dobrze, ze
              czestowali sie takze napojami i jedzeniem nalezacym do wlasciciela
              lokalu...Dodam, ze zapakowanym w kartony...Coż, oto Mostostal właśnie!
        • Gość: sylv Re: Zieleń i ławki IP: *.nepentes.com.pl 14.04.05, 10:30
          a nie wiecie, czy ten obrzydliwy plot ogradzjacy budynek jest tymczasowy? Bo
          mam nadzieje, ze takie ohydztwo nie zostanie...
          • Gość: A2 Re: Zieleń i ławki IP: *.cofund.org.pl 14.04.05, 13:14
            Jak juz został przywołany ten temat, to i ja sobie pozwole cos powiedziec.
            Poniewaz do tej pory i cały czas komentuje to, ale pod nosem, obawiam sie, ze
            ani to nasze gadanie, ani pisanie o tym, nic nie da, a okazuje sie, ze
            prowizorki, które powstaju u nas na osiedlu, to nie sa jednak prowizorki, ale
            własnie nasze piekne osiedle i otoczenie - zieleni :-( obsypujace sie murki i
            gresy, nie wykończone skrzynie na zieleń, na miejscu gdzie miałabyć
            piaskownica ??? zostały wysypane dosc duzych rozmiarów kamyki, nie wiem, czy to
            ma słuzyc do lepienia babek z piasku, czy du rzucania przez dzieci w okna,
            brudne klatki, partacko wykończone i juz nie zamykajace sie drzwi do klatek i
            komor zsypowych; zachaczaj poprostu o krzywo wyłozone gresy i kostke na
            zewnatrz, no i płot i brama wejsciowa jak co najmniej na dziedziniec wiezienia,
            w szaroburym kolorze jak zespawano tak zamontowano, a gdzie kolory i
            podmurowania pod nasz płot???? A jeszcze zielony sztuczny trawnik zasypany
            tutaj drobniejszym zwirkiem, oj mozna by było tak wymieniac i wymieniac i
            człowiek zaczyna załowac swojego wyboru, jak jeszcze na tyłach widzi piekne i
            eleganckie osiedle PKO.
            Coz szkoda gadac i nikt nie mowi, ze nie jest tak zle, bo za takie pieniadze to
            mozna znalezdz mnostwo mieszkań w znacznie lepszym standardzie, a za połowe
            ceny w 10-cio pietrowym wiezowcu z lat 80-tych, które tez mają kolorystyke
            bardzo przypominajaca nasze i ogrodzenie w postaci siatki - tak jak u nas.
            Niestety tak jest jak sie kupuje dziure w ziemi, ale człowiek uczy sie na
            własnych błedach.
            Pozdrawiam
            • espetaculos Re: Zieleń i ławki 14.04.05, 13:42
              Ale za to ile kamer posadowiono wokół budynków!
              Można odnieść wrażenie, że zamieszkaliśmu w Domu Wielkiego Brata :)
              pozdrowienia
            • piotr.lutynski Re: Zieleń i ławki 14.04.05, 14:49
              Kurde... gdzie mozna jeszcze kupic zyletki... ide sie pochlastać... :-)
              A tak powaznie jest kilka rzeczy do poprawienia ale nie dolujmy sie bo nie ma
              potrzeby...

              Pozdrav
    • Gość: mieszkaniec Re: OSIEDLE PARKOWE - MOSTOSTAL SIEDLCE IP: 62.233.175.* 14.04.05, 13:41
      A ja mam takie wrazenie ze:
      Pan Lech w sumie nie jest takim zlym czlowiekiem,
      ale kierownik budowy Borkowski powinien wyleciec za swoje przekrety i
      partactwo - bo on jest glownie za wszystko odpowiedzialny.
      Jego odbiory od podwykonawcow musialy byc chyba niezle oplacone.
      A teraz odstawiaja fuszerke i naprawiaja wkółko to samo.
      Nasz zarzad natomiast ukrywa sie bo zostal wybrany przez MS - w trakcie kiedy
      nikt z nas nie mial podpisanego aktu not. bo MS nie chcial ich jeszcze
      podpisywac abysmy nie mieli zadnego wplywu na wybor.
      Pani administrator jest bardzo mila, ale coz - wybrana przez MS wiec tylko aby
      do konca gwarancji i rekojmi a pozniej bedziemy placic i plakac.
      I pisanie wkółko do Was na forum tez nie przyniesie rezultatu, bo wszyscy sie
      tylko żalą, ale jak przychodzi do działania to nikomu sie nie chce albo
      zalatwia swoje sprawy i jest zadowolony.
      • Gość: mieszkaniec Re: OSIEDLE PARKOWE - MOSTOSTAL SIEDLCE IP: *.compfort.pl / *.devs.futuro.pl 14.04.05, 16:05
        Proponuje zebranie kiltu propozycji z firm administrujacych
        Wspolne wybranie jednej z nich, najbardziej nam odpowiadajacej
        Zarzad Wspolnoty wybierzemy z nas samych
        Mieszkalem na jednym z warszawskich osiedli i doskonale to funkcjonowalo
        z czasem zmniejszaly sie koszty utrzymania budynku i malaly czynsze

        Jak bedze troszeczke zorjetowany to sie odezwe na forum i moze cos ustalimy
        • Gość: klatka A1 Re: OSIEDLE PARKOWE - MOSTOSTAL SIEDLCE IP: *.compfort.pl / *.devs.futuro.pl 14.04.05, 16:42
          np. firma ANKRA-MR
          www.ankra-mr.pl/inside.php?id=bfcbb6b0d300c8885e6dca85e4666d38&srs=457a67409d2dcafab2e62dac0220c131

          sa naprawde niezli, polecam, korzystalismy z nich i proponuje rozwarzyc ich
          oferte, trzeba miec ponad 50% glosow (tj. 76 glosow na 150) rozliczaja sie
          skrupulatnie.

          • aurita Re: OSIEDLE PARKOWE - MOSTOSTAL SIEDLCE 14.04.05, 17:32
            Jezeli moge sie wtracic.
            To przy wyborze firmy nie kierujcie sie sama oferta firmy czy tez pochlebnymi
            opiniami na forum. Najlepjej poszukac gdzie te firmy zarzadzaja/administruja i
            popytac w tamtejszych zarzadch.
            W wiekszych firmach jest kilku zarzadcow: i to od nich zalezy jakosc uslugi: ta
            sama firma moze miec rozne opinie. Nasza zarzadza duza firma (z prezesem idiota)
            ale mamy fajnego administratora i dobra ksiegowa.
            Podczytuje Wasze forum i wydajecie mi sie calkiem sympatyczna wspolnota. Nie
            "zalapalismy" sie na Wasze osiedle: byl juz zbyt slaby wybor mieszkan.

    • Gość: sasiad piesek IP: 62.233.175.* 18.04.05, 13:46
      A ja widzialem wczoraj jak nasz sasiad szedl z pieskiem, ktory obsikiwal
      kolejno murki - slad - tzw "donica" ta nieotynkowana - ten zaciek to siki psa.
      • piotr.lutynski Re: piesek 18.04.05, 14:45
        Gość portalu: sasiad napisał(a):

        > A ja widzialem wczoraj jak nasz sasiad szedl z pieskiem, ktory obsikiwal
        > kolejno murki - slad - tzw "donica" ta nieotynkowana - ten zaciek to siki
        psa.

        Trzeba uruchomić cyfrówki...
        • Gość: marchm Re: piesek IP: 62.233.175.* 19.04.05, 07:51
          A moze kamerka na dziedziniec?
          • Gość: Grzecho Re: piesek IP: 217.153.216.* 21.04.05, 11:29
            A może ochrzanic przez okno, ja ostatnio to zrobiło i mam nadzieje
            poskutkowało. Ludzie reagujcie a nie patrzcie przez okno, trzeba działać a nie
            patrzeć.
            • Gość: rad stoen IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.04.05, 14:22
              przy okazji podpisywania umowy ze STOENEM dowiedziałem się, że dopóki nasze
              bydynki nie są odebrane STOEN traktuję nas jako miejsce budowy.
              i trzeba płacić więcej za energię (taryfa C ).
              • Gość: dolinex Re: stoen IP: *.aster.pl 24.04.05, 21:15
                nieciekawie, a czy moze ktos sie orientował, czy jest mozliwosc podlaczenia
                dwoch taryf ?

                pozdrawiam

                kris
            • Gość: sac Re: piesek IP: 195.94.203.* 21.04.05, 14:52
              Oho, zaraz będzie odpowiedź w stylu "O czym mówią nam Wielcy_Filozofowie"...

              (Podkreślenie jest umieszczone specjalnie)
              • piotr.lutynski Re: piesek 21.04.05, 15:59
                Jesli chodzi o mnie to nie bede sie wypowiadał bo generalnie jestem
                przeciwnikiem trzymania psów w blokowiskach...

                • Gość: sac Re: piesek IP: 195.94.203.* 22.04.05, 13:41
                  Mówiłem...
                  tylko stawiać i pieniądze wygrywać...
        • Gość: dolinex Re: piesek IP: *.aster.pl 19.04.05, 20:03
          a moze wiatrówki
    • piotr.lutynski Wczoraj naprawiali murki na podwórku... 19.04.05, 09:04
      • Gość: Z KENU Re: Wczoraj naprawiali murki na podwórku... IP: *.dhcp.wifi.komrel.net 22.04.05, 15:56
        Ale się uśmiałam. Nie tylko u Nas Mostostal zrobił OGROMNĄ FUSZERĘ!!!
        A już myślałam, że na Ursynowie się uczył budować a na Bemowie już wybuduje OK.
        HE HE HE
        Przyjedźcie obejrzeć nasze rozsypujace się murki i podjazdy - totalne zero.
        Ta firma powinna zaprzestać budować.
        Walczcei z nimi dopóki nie bedzie za późno i Pan Lech przestanie się wami
        interesować bo zacznie nową inwestycje :)
        • Gość: a. Re: Wczoraj naprawiali murki na podwórku... IP: *.tvp.pl 23.04.05, 14:00
          Nie ma się niestety z czego smiać:) Fuszerka maksymalna, mam wrażenie, ze nikt
          (łącznie z kierownikiem budowy i panem Lechem) nie znają się na swojej pracy.
          Wg nich przeciekająca przez cegły woda z tarasu (którego metr kosztował ok 1
          tys. zł) to nic strasznego. Dodam, że wada była "usuwana" już dwukrotnie i
          ciągle nie została usunieta. Biuro budowy już się zwija, więc proponuję
          szanowni sąsiedzi spotkać się, spisać wszystkie spostrzeżenia, zażalenia i
          pisemną wersję przedstawić administracji, kierownikowi budowy, panu Lechowi i
          prezesowi Mostostalu Siedlce. Inaczej bedziemy płakać po fakcie.
          Zapraszam wszystkich na piąte piętro klatki A VI (każdy może na nią wejść
          korzystając z jednego klucza otwierającego wszystkie drzwi - sic!) Po wyjściu z
          windy proszę sie spojrzeć do góry! Zaciek istnieje od 17.03 i mimo
          kilkakrotnych interwencji (również u Pani z administracji) nic się nie
          zmieniło. Pamiętajmy o częściach wspólnych budynku, za które wszyscy będziemy
          płacić, a część wspólnoty już płaci. Ulubionym powiedzeniem pracowników
          Mostostalu jest: "to zrobili mieszkańcy albo ich ekipy". Walczmy o swoje!
          • Gość: natalia Re: DO PANA LUTYŃSKIEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 16:47
            Witam mam ogromna prośbe o kontakt do notariusza zktorego usług Pan korzystał
            Pozdrawiam
            nataliawozniak@interia.pl
            • Gość: marzena tv, tel, internet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 17:11
              witam Was, jestem świeżo upieczoną sąsiadką. Czy możecie mi powiedzieć, w
              jakich firmach zakladaliscie przyłączenie telefonu, tv sat, internetu? macie
              jakąś orientację w cenach itp? pozdrawiam, będę wdzięczna za info.
            • piotr.lutynski Re: DO PANA LUTYŃSKIEGO 23.04.05, 19:55
              Juz wyslalem.

              Pozdrawiam
            • Gość: JKB Re: DO PANA LUTYŃSKIEGO IP: *.aster.pl 23.04.05, 23:37
              Ja też poproszę. kborkowski@interia.pl

              JKB
        • piotr.lutynski Re: Wczoraj naprawiali murki na podwórku... 23.04.05, 19:54
          Gość portalu: Z KENU napisał(a):

          > Ale się uśmiałam. Nie tylko u Nas Mostostal zrobił OGROMNĄ FUSZERĘ!!!
          > A już myślałam, że na Ursynowie się uczył budować a na Bemowie już wybuduje
          OK.
          > HE HE HE
          > Przyjedźcie obejrzeć nasze rozsypujace się murki i podjazdy - totalne zero.
          > Ta firma powinna zaprzestać budować.
          > Walczcei z nimi dopóki nie bedzie za późno i Pan Lech przestanie się wami
          > interesować bo zacznie nową inwestycje :)

          Przyznam sie szczerze ze mam problem bo z jednej strony ,mam wielu kolegow w
          pracy, ktorzy kupuja mieszkania u roznych deweloperów i w kazdy przypadku sa
          usterki, poprawki i nie obywa sie bez problemow... z drugiej strony dosc
          ostroznie odnosze sie do takich postow bo - konkurencja nie spi.... a nawet jak
          nie konkurencja to kazdy widzi wlasne problemy a nie widzi tego ze inni maja
          podobne problemy.

          Pozdrawiam: Piotr
          • belami Re: Wczoraj naprawiali murki na podwórku... 24.04.05, 00:39
            piotr.lutynski napisał:

            > z drugiej strony dosc
            > ostroznie odnosze sie do takich postow bo ...

            Jakbyś już po zakończeniu urządzania mieszkania miał je zalane od góry (z
            zewnątrz z powodu źle wykonanych tarasów) i od dołu (z powodu źle położonej
            instalacji wodnej) i musiał remontować je po miesiącu od zamieszkania to chyba
            nie byłbyś tak ostrożny w ocenie takich postów ...
            • Gość: a. Re: Wczoraj naprawiali murki na podwórku... IP: *.tvp.pl 24.04.05, 11:40
              Panie Krzysztofie,
              Czy taras został już u Pana poprawiony?
              • belami Re: Wczoraj naprawiali murki na podwórku... 24.04.05, 14:52
                Podobno tak. Teraz czekam na deszcz żeby się przekonać ;-)
                • Gość: sasiad Re: Wczoraj naprawiali murki na podwórku... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.05, 10:35
                  Proponuje-wykonanie-tzw.-próby-wody,czyli-zalanie-tarasu-wodą-przy-jednoczesnym-
                  zamknieciu-kratek-sciekowych-Jesli-woda-po-dwoch-dniach-nie-zniknie(raczej-nie-
                  wyparuje:))to-znaczy-ze-raczej-wszystko-jest-w-porzadku.Slyszalem,ze-ktorych-z-
                  sasiadow-na-ostatnim-pietrze-wymogl-tak-probe-wody,ale-niestety-wypadla-
                  niepomyslnie....Oj-kiepsko-to-wszystko-widze.
              • Gość: Karoluch Re: Taras... IP: *.hogart.com.pl 25.04.05, 10:09
                Na moim była ekipa, która zeszlifowała to "coś" co się złuszczyło po zimie.
                Potem taras został zasmarowany jakimś impregnatem (a la guma) i niby można już
                kłaść gres. Na tarasie wspólnym obok zamalowali ten impregnat farbą (wspólny =
                bez gresu). Na moim tarasie nie ma wpustu (rynny) i woda spływa na sąsiedni,
                dopiero tam jest wpust. Ponieważ sąsiedni jest wspólny to nie ma tam gresu. Mam
                nadzieję, że nie będzie się tam tworzyła kałuża - bo inaczej współczuję
                sąsiadowi z A4/V.
                • Gość: groove Re: Taras... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 13:24
                  a na który budynku ma Pan taras i na którym pietrze...bo moż ejesteśmy
                  sąsiadami. Co do gresu na tarasach to Mostostal musi go połaożyć, ponieważ
                  umowa przedwstępna recyxuje, że za lokal gotowy do obioru uważa się lokal
                  wykonany zgodnie z projektem. A wprojekcie jest gres na tarasach.
            • piotr.lutynski Re: Wczoraj naprawiali murki na podwórku... 25.04.05, 01:26
              belami napisał:

              > piotr.lutynski napisał:
              >
              > > z drugiej strony dosc
              > > ostroznie odnosze sie do takich postow bo ...
              >
              > Jakbyś już po zakończeniu urządzania mieszkania miał je zalane od góry (z
              > zewnątrz z powodu źle wykonanych tarasów) i od dołu (z powodu źle położonej
              > instalacji wodnej) i musiał remontować je po miesiącu od zamieszkania to chyba
              > nie byłbyś tak ostrożny w ocenie takich postów ...
              >

              Niestety problemy takiego typu wystepuja u wiekszosci deweloperow... latwiej
              bowiem bylo zmienic ustrój niz podejscie "fachowcow" do roboty.
              Nalezy sie uzbroic w cierpliwosc i walczyc o swoje.

              Pozdarwiam
              • Gość: marchm fuszerki MS IP: 62.233.175.* 25.04.05, 08:51
                Mili sąsiedzi

                Pragne Was poinformowac, ze mieszkania sprzedał nam MS i on jest gwarantem
                jakosci i dobrego wykonania umowy a nie podwykonawcy. Wiec niech pan borkowski -
                kierownik budowy nam nie sciemnia, bo on jest za wszystko odpowiedzialny.
                Ciekawe rowniez jest to, kiedy budynek zostanie odebrany?
                Ja odbieralem mieszkanie 2 miesiace i mimo to jest wiele wad ukrytych, np
                podwojnie polozony tynk w WC, ktory musze skuwac, itp.

        • Gość: akajka Re: Wczoraj naprawiali murki na podwórku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 09:43
          wlasnie napisalam wczesniej post "prace na osiedlu" - w ktorym wskazalam ze
          ponoc administracja usterki na pismie zglosila do MS, ale szczerze mówiac nie
          za bardzo w to wierze, tym bardziej ze Pani byla wystraszona pytaniem o
          zebranie wspolnoty. Wiec jak najbardziej jestem za tym aby sie spotkac i spisac
          wady. Mam namiary na czlonkow zarzadu naszej wspolnoty, ktory nas reprezentuje
          i moze podpisac takie pismo.
          • piotr.lutynski Re: Wczoraj naprawiali murki na podwórku... 25.04.05, 12:24
            Podejrzewam, że Pani była przestraszona pytaniem o zebranie poniewaz tu i
            ówdzie na tym forum pojawia sie temat wypowiedzenia Administrowania....

            Pozdrawiam
            • Gość: KW Odbiór inwestycji... IP: 195.94.201.* 25.04.05, 12:34
              ... skoro nadal nie nastąpił (a mamy końcówkę kwietnia), to rozumiem, ze
              naliczamy karne odsetki MS. Kij ma dwa końce do tej pory żądali pieniędzy od
              nas (za coś co nie istniało) pora na nas.
              Pozdrawiam
              KW
              • akajka Re: Odbiór inwestycji... 25.04.05, 15:15
                dobry pomysl!!+ powinnismy obcizac MS wyzszymi oplatami Stoenu!!! co wy na to?
                • Gość: KW Re: Odbiór inwestycji... IP: 195.94.201.* 25.04.05, 15:37
                  Ja jestem za. Obietnice zakończenia z końcem października traktowałem z
                  przymrużeniem oka, ale kwiecień to już przesada. Nie można się zameldować i
                  jeszcze za prąd stawka z kosmosu....
                  • Gość: JWIE Re: Odbiór inwestycji... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.05, 20:58
                    W ostatni piątek sąsiad wspomniał, że kwestia hipoteki założonej "przez
                    pomyłkę" na nasz budynek jeszcze nie została wyprostowana!!! To zaczyna
                    wyglądać podejrzanie biorąc pod uwagę fakt, że oficjalnie mówi się że stało się
                    to z powodu błędu sądu.
                    • piotr.lutynski Re: Odbiór inwestycji... 26.04.05, 08:11
                      Wczoraj spotkalem sie z Panem L. przy okazji podpisywania aktu Notarialnego.
                      Zadalem te pytania i sprawa przedstawia sie nastepujaco:
                      - co do pomylki w ksiegdze W. to sprawa jest juz wyprostowana i oparła sie
                      pania Prezes Sądu.
                      - Co do odbioru budynku to sprawa jest wstrzymywana przez biurokracje
                      urzednikow. Chodzi o to iż od czasu wydania pozwolenia na budowę zmienila sie
                      nazwa firmy z Mostostal Siedlce na Polimex-Mostostal Siedlce i wymagaja
                      przejscia "oprocedury" biurokratycznej (w wielkim uproszczeniu). Pan L.
                      powiedzial ze sprawa ma sie zakonczyć w ciagu tygodnia a najdalej 2 tygodni.

                      Pozdrawiam: Piotr
                      • Gość: F_X Cieknie z c.o. IP: *.centertel.pl 26.04.05, 08:48
                        Nie wiem, czy pamiętacie historię z nieszczelnymi trójnikami, które w kilku
                        mieszkaniach spowodowały zalanie i koniezność generalnego remontu od nowa...?

                        No to teraz proszę zwrócić baczną uwagę na swoje c.o. bo od momentu
                        zaprzestania ogrzewania wychodzą problemy z "kurczeniem" się zaworów i
                        puszczającymi uszczelkami - oczywiście wszystko idzie w peszle i wychodzi
                        ścianami albo podłogą. Ja mam niestety zaciek w przedpokoju - na szczęście
                        nieduży bo szybko zauważony.
                        Zdenerwowałam się wczoraj bo przyszedł do mieszkania pan konserwator i próbował
                        wmówić (nie wiedział, że też fachowcowi od tych spraw :)), że to się oczywiście
                        leje z innego miejsca, mimo, że woda ciurkiem (widoczne gołym okiem) kapała z
                        co. Bezsczelność, bo to jak się okazało, nie pierwqsze mieszkanie z tym
                        problemem - złości mnie też, że w takiej sytuacji nikt nie informuje o takich
                        przypadkach- nie ma kartki na klatce ani żadnego info - ja wiem, że to niezbyt
                        chlubna informacja dla developera ale zapobiegłaby późnemu wychwytywaniu takich
                        przypadków - u mnie ciekło tak, że gdybym już tam miała szafę to bym się
                        zorientowała dopiero w momencie zdeformowania parkietu :( - ciekawe, czy w
                        ogóle sprawdzają to w mieszkaniach jeszcze nie sprzedanych - za chwilę komuś
                        zaleje sufit.

                        Zdenerwowało mnie też to, że wydzwianiam do pani Kaszyckiej, do MS - a oni mi
                        podają telefony do siebie nawzajem i do pana konserwatora - kpina jakaś.
                        Zgłaszam, że się leje i to oni mają w biegu załatwiać pomoc, zwłaszcza, że to
                        usterka objęta gwarancją - a nie ja mam wydzwaniać po jakichś monterach.

                        Otwórzcie u siebie skrzynki i posprawdzajcie.
                        Ciekło w A1.
                        Pozdrawiam,
                        Fx
                        • Gość: a. Re: Cieknie z c.o. IP: *.tvp.pl 26.04.05, 10:13
                          Cieszę się, że zechciała się Pani podzielić z nami tymi informacjami.
                          Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce o swoje, ag
                      • Gość: czajnik Re: Odbiór inwestycji... IP: *.crowley.pl 26.04.05, 17:17
                        Nie za bardzo chce mi się wierzyć, że opóźnienie w odbiorze jest spowodowane
                        przez zmianę nazwy spółki. Ja też podpisywałem umowę przedwstępną z Mostosal
                        Siedlce SA, a przy podpisywaniu aktu notarialnego spółka nazywała się już
                        Polimex-Mostosal Siedlce SA. Dostarczyłem notariuszowi uchwałę WZA w sprawie
                        zmiany nazwy oraz wypis z KRS i było po sprawie...
                        • piotr.lutynski Re: Odbiór inwestycji... 27.04.05, 08:52
                          To nie o to chodzi.... chodzi o to ze pod wszystkich odbiorach (strazacy...itp)
                          zlozyli to wszystko i (chyba miasto czy gmina no juz nie pamietam) odrzucilo to
                          bo jest niezgodnosc nazwy na pozwolenia na budowe a w chwili obecnej i musza
                          przejsc procedure z tym zwiazaną.....

                          Piotr
                      • Gość: mirek Re: Odbiór inwestycji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 13:28
                        lutyński ty mi śmierdzisz na kogoś z mostostalu. za bardzo im dupę liżesz
                        • piotr.lutynski Re: Odbiór inwestycji... 27.04.05, 14:08
                          Gość portalu: mirek napisał(a):

                          > lutyński ty mi śmierdzisz na kogoś z mostostalu. za bardzo im dupę liżesz
                          Brawo... co za kultura.... moze przedstawiusz sie i powiesz mi to prosto w
                          oczy....
                        • Gość: dolinex Re: Odbiór inwestycji... IP: *.aster.pl 27.04.05, 22:24
                          nie zaniżaj poziomu, tu sie rozmawia rzeczowo.
                        • Gość: rad Re: Odbiór inwestycji... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.04.05, 23:22
                          jeśli chcesz na takim poziomie się wypowiadać, to znajdź sobie inne forum
                          • Gość: marchm Re: Odbiór inwestycji... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.05, 13:45
                            Moi mili mamy przeciez forum priv - tam dyskutujmy, tutaj wypowiadaja sie
                            czasami rozni ludkowie niezwiazani z naszym osiedlem.
                            Piotr nie przejmuj sie, tak juz bywa ja tu tez juz bylem opluwany

                            Pozdrawiam
                            • piotr.lutynski Re: Odbiór inwestycji... 28.04.05, 14:13
                              Dzieki Marcin... widzisz... w sprawie mostostalu to jest tak ze jak rozmawia
                              sie z kims (mostostal) to trzeba założyć minimum dobrej woli aby z rozmowy coś
                              wyszło i do czegoś doprowadziła - dlaczego mam mieć od razu stosunek negatywny
                              w 100%, przeciez ja sie ciesze nowym mieszkaniem czemu mam to sobie psuć? Nie
                              wyklucza to tego ze jest kilka spraw do poprawienia/zalatwienia...
                            • Gość: sasiad Re: Odbiór inwestycji... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.05, 09:41
                              Czy mogę prosić o adres tego forum prywatnego?
                              • Gość: F_X Re: Odbiór inwestycji... IP: *.centertel.pl 29.04.05, 09:51
                                Mnie też się nie podoba taki styl rozmowy.

                                A swoją drogą ciekawe, czy ktoś się przejmie tym protestem i w ogóle zwróci na
                                to uwagę.
                                Pozdrawiam,
                                G.
                              • Gość: marchm Re: Odbiór inwestycji... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.05, 10:50
                                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26101
      • Gość: JWIE Ulga remontowa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.04.05, 14:59
        Czy robiliście może rozeznanie czy ulga remontowa przysługuje na podstawie
        umowy przedwstępnej zakupu mieszkania i protokołu odbioru mieszkania w 2004?
        Czy jest to wystarczający zestaw dokumentów dający "tytuł prawny" do mieszkania?
        • Gość: Karoluch Re: Ulga remontowa IP: *.hogart.com.pl 25.04.05, 10:01
          Ja wysłałem pismo do swojego US i mi odpowiedzieli, że "Sznowny Panie, nie
          możemy Panu odpowiedzieć bo nie dołączył Pan znaczka skarbowego za 5 PLN.
          Jednocześnie informujemy, że moment rozpoczęcia opłat za mieszkamie jest
          wystarczający do ulgi remontowej, i że protokół odbioru jest dobrym dokumentem
          poświadczającym ten moment." - czy coś w ten deseń. Generalnie tak, ale niezbyt
          oficjalnie to brzmiało. Tak czy siak ja sobie odliczyłem.
          • Gość: marchm Re: Ulga remontowa IP: 62.233.175.* 25.04.05, 11:12
            Proponuje lekture na stronie internetowej Min Finansow - sa tak wyjasninia US
            do klientow takich jak my. Z tego co sie dowiedzialem protokol odbioru jest
            wystarczajacy do odliczen.
            • Gość: JWIE Re: Ulga remontowa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.04.05, 21:07
              Czytałem te posty. Wynika z nich, że moment od kiedy jesteśmy zobowiązani do
              ponoszenia kosztów użytkowanego lokalu mieszkalnego stanowi już tytuł prawny do
              lokalu. Nie ma zatem znaczenia, że opłaty zaczęto naliczać nam od lutego- umowa
              przedwstępna zobligowywała nas do ponoszenia kosztów od terminu odbioru czyli
              (w moim przypadku) w ubiegłym roku.
              Pozostaje tylko kwestia czy lokal mieszkalny, który nie został odebrany
              technicznie, a więc nie było na niego pozwolenia na użytkowanie można w świetle
              prawa ropatrywać jako użytkowany lokal mieszkalny?
              Jak widać zacytowana przez Sąsiada opinia US wskazuje że jednak nie musi być
              pozwolenia na użytkowanie.
    • piotr.lutynski Re: DO PANA LUTYŃSKIEGO 26.04.05, 11:12
      Ja brałem kredyt przez Expandera i oni skierowali mnie do niego bo oni
      (Expander) maja wynegocjowane z kilkoma deweloperami nizsze stawki. Podali mi
      kontakt do dwoch notariusz, z których jeden nie miał chyba ochoty zarobić bo
      juz przy pierwszej rozmowie piętrzył problemy, które "mogłyby" winikąć dla
      niego w przypadku nowego domu..... a drugi chetnie przyjał sprawe i szybko,
      moło i rozsadnie cenowo mnie obsłużył. Nie wiem jakie ma stawki dla "nie
      klientów" Ekspandera ale warto spytać....

      Ten Notariusz to:
      Krzyzsztof Nurkowski
      ul.Domaniewska 41 budynek Orion (wjazd od Postepu)
      tel. 874-55-67
      • Gość: Grzecho Telefon do Ochrony IP: 217.153.216.* 26.04.05, 12:00
        Witam,
        Czy ktos posiada telefon do naszej ochrony, może maja a powinni miec jakis
        telefon w swej kanciapie. W domofonie miala byc funkcja łączenia z ochroną, i
        zgadnijcie co oczywiscie niedziała.
      • Gość: on Re: DO PANA LUTYŃSKIEGO IP: 5.6.1D* / *.statoil.com 26.04.05, 13:05
        dzięki za informację, dzwoniłem i chyba tam podpiszę.

        pozdrawiam,

        Z.S.
        • piotr.lutynski Re: DO PANA LUTYŃSKIEGO 26.04.05, 15:32
          Miło mi jesli moglem pomóc.

          Pozdrawiam
          • Gość: slaek UWAŻAJCIE NA LUTYŃSKIEGO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 13:31
            Uważajcie na Lutyńskiego to facet powiązany z mostostalem
            • piotr.lutynski Re: UWAŻAJCIE NA LUTYŃSKIEGO 27.04.05, 14:05
              Jestem tak samo powiazany z Mostostalem jak ty... tzn w ten sposob ze kupilem
              od nich mieszkanie!
              Śmieszy mnie takie gadanie... to takie nasze typowo Polskie...jak sie nie
              zgadzasz z rozmowca to opluj go.... brawo.
              Moja przewaga nad toba jest taka ze ja mam odwage cywilna przedstawiac sie z
              nazwiska i imienia a ty skrywasz sie pod dziecinnymi pseudonimami lub jako
              anonim....nie bede sie znizal do poziomu takiej dyskusji polegajacej na
              obrzucania ludzi blotem.

              Pozdrawiam
            • Gość: nowi Re: UWAŻAJCIE NA LUTYŃSKIEGO IP: *.aster.pl 27.04.05, 15:07
              a nawet jeżeli to co?? Krzywdy nam nie robi. Znam Pana Lutyńskiego z widzenia i
              z wypowiedzi. Bardzo miły i uczciwy człowiek.

              A o tobie kto co wie???
              Ja wolę uważać na Ciebie.
    • piotr.lutynski Protest przeciw trasie- AKTUALNOSCI 28.04.05, 10:28
      Na poczatku kwietnia wysłane zostało pismo do Komisji Europejskiej o
      nastepujacej tresci [Polska wersja]:

      Droga Komisjo,

      Kierowani obawą nieodwracalnych, szkodliwych społecznie i ekologicznie skutków
      zamierzonej ostatnio budowy nowej drogi wylotowej z Warszawy (S-7)
      przecinającej dzielnice Bemowo i Bielany zgłaszamy poniższy protest.

      Transeuropejskie korytarze nr I (tzw. Via Baltica) oraz II (Berlin-Białoruś)
      obejmują Warszawę. Projekt Zarządu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i
      Autostrad (GDDKiA) przewiduje, że trasy te mają krzyżować się w środku miasta
      Warszawy, z czego m.in. dwie w dzielnicy Bemowo, w bezpośredniej bliskości
      osiedli mieszkaniowych (trasa S-7 oraz S-8. Przewidywane dla trasy S-7
      natężenie ruchu wynosi ok. 100 tys. pojazdów na dobę. Byłaby to trasa
      wielopasmową, prowadzona w tunelu tylko na krótkim odcinku, przystosowana do
      nacisku 11,5 t/oś, z ograniczoną liczbą wjazdów i wyjazdów. Przewidywane
      natężenie ruchu dla drogi ekspresowej S-8 wynosiłoby ok. 146 tys. pojazdów na
      dobę.

      Władze Warszawy i GDDKiA zamierzają wybudować przedmiotową drogę ekspresową S-7
      ze środków finansowych pochodzących z funduszy Unii Europejskiej.

      Drogę ekspresową S-7 planuje się wybudować w miejscu studialnych założeń drogi
      o innej funkcji, opracowanych w latach 60-ch, w czasie, gdy było tam lotnisko
      wojskowe i teren był niezabudowany. W międzyczasie (przez ostatnie ponad 30
      lat), nastąpiły na tym terenie istotne zmiany. Przede wszystkim na miejscu
      płyty lotniska wybudowano osiedla mieszkalne składające się z wielu bloków. W
      rezultacie 10,000 (dziesięć tysięcy) mieszkańców będzie bezpośrednio
      dotkniętych uciążliwościami tej drogi. Załączamy mapę pokazującą nowe budynki (
      w sumie zamieszkuje w nich ponad 10,000 mieszkańców) wzniesione w odległości od
      lokalizacji zaplanowanej drogi S-7 wynoszącej 20-300 metrów. Bloki mieszkalne
      mają wysokość do 10 pięter.

      W bezpośrednim sąsiedztwie planowanej drogi znajdują się 2 szkoły i
      przedszkole. Bliska odległość narazi nasze dzieci na przebywanie przez cały
      dzień w obszarze o przekroczonych normach hałasu i zanieczyszczeń.

      Dzielnica Bemowo jest położona w sąsiedztwie Kampinoskiego Parku Narodowego, po
      zachodniej stronie Warszawy. Trzeba wiedzieć, że zachodnie wiatry przeważają w
      Polsce, w związku z tym przez Bemowo płynie świeże powietrze dla miasta
      Warszawy. Nie powinno się zatem zabudowywać Bemowa uciążliwą dla środowiska i
      ludzi infrastrukturą zanieczyszczającą spalinami powietrze, ponieważ
      spowodowałoby to znaczące zanieczyszczenia środowiska i oddziaływało szkodliwie
      na zdrowie ludzi zamieszkujących znacznie większą niż samo Bemowo część
      Warszawy.

      Zarząd GDDKiA , gwałcąc zasady demokracji, nie konsultując projektu drogi,
      ignoruje głos ponad 100,000 mieszkańców dzielnicy Bemowo, włączając w to 10,000
      osób bezpośrednio zagrożonych konsekwencjami zbudowania planowanej drogi S-7.
      (nie można uznać za konsultacje informacyjnych spotkań Dyrekcji GDDKiA z
      mieszkańcami, na których powiadamia się ich o projekcie, informując, że jego
      realizacja jest już przesądzona i nie podlegająca dyskusji ani zmianom).

      Wielu mieszkańców Warszawy, w tym Bemowa, pokłada obecnie nadzieje i zaufanie w
      instytucjach Unii Europejskiej wierząc, że Unia Europejska nie zdecyduje się
      zaakceptować, urągającego normom demokratycznym projektu finansowania tego
      przedsięwzięcia.

      GDDKiA lekceważy i irytuje opinię publiczną, utrzymując, że trasa S-7 będzie
      służyła mieszkańcom Warszawy, a tranzyt pojazdów przyjezdnych spoza Warszawy to
      zaledwie 10% ruchu. Oczywistym jest, że jeśli kierowcy ciężarówek będą mieć do
      wyboru obwodnicę Warszawy (wydłużającą objazd Warszawy, o niewielkiej
      przelotowości bo zaledwie dwupasmową) lub trasę ekspresową przez środek miasta
      (krótszą i sześciopasmową) - to kierowcy wybiorą logicznie tę krótszą i
      szybszą, bardziej przelotową i biegnąca przez środek miasta.

      Mieszkańcy Bemowa i sąsiednich dzielnic zintegrowali się przy okazji sprzeciwu
      wobec takiego rozwiązania i żądają zrewidowania planów drogi S-7. Powstało
      stowarzyszenie mające na celu ochronę interesów mieszkańców Bemowa w tym
      zakresie.

      GDDKiA dysponująca profesjonalnymi służbami PR ma lepsze dojście do mediów,
      opłaca nieobiektywnych ekspertów i próbuje wprowadzić w błąd całe społeczeństwo
      i lokalne władze, w przyszłości prawdopodobnie również Komisję Europejską.
      Jako mieszkańcy dzielnicy nie mamy formalnych możliwości zaskarżania decyzji
      Wojewody zawierającej pozwolenie na budowę przedmiotowej drogi S-7 . Również
      samorząd dzielnicy nie ma wpływu na lokalizację tras z powodu obowiązywania
      prowizorycznej regulacji tzw. "Specustawy" (Szczególne zasady przygotowania i
      realizacji inwestycji w zakresie dróg krajowych - Dz.U. z 2003 r., nr 80, poz.
      721 z późn. zm.) Jest to rozwiązanie prowizoryczne i antyobywatelskie bowiem
      eliminuje normalny i systemowy tryb kreowania miejscowych planów
      zagospodarowania przestrzennego terenów, udaremnia możliwość wnoszenia przez
      obywateli i lokalnych organizacji obywateli wniosków i przedkładania opinii,
      uwag i oczekiwań. Ta prowizoryczna regulacja prawna umożliwia wydawanie
      pozwoleń na budowę z eliminacją trybów demokratycznych podejmowania decyzji, w
      sytuacji braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Oczywistym
      jest, że takiego rodzaju inwestycje, istotnie zmieniające na trwale założenia
      urbanistyczne nie mogą być realizowane z pominięciem rutynowych procedur
      demokratycznych, gdyż są kontrowersyjne, wrażliwe społecznie, wątpliwe i
      godzące w sferę elementarnych i istotnych interesów społecznych.

      Dlatego zwracamy się do Komisji Europejskiej o wsparcie poprzez odmowę
      finansowania rzeczonego projektu - jako autorytetu jedynego zdolnego do
      powstrzymania tej nielogicznej i bezzasadnej inwestycji planowanej przez
      dyktatora GDDKiA - o pomoc i przekazanie tego protestu wszystkim instytucjom
      Unii Europejskiej mogącym pomóc w rozwiązaniu tego
      problemu.

      Z poważaniem,
      • piotr.lutynski Re: Protest przeciw trasie- AKTUALNOSCI 28.04.05, 10:39
        List został już wysłany do sekretariatu głównego KE oraz do Funduszu Spójności,
        z którego były realizowane dotychczas niektóre inwestycje GDDKiA.

        27 Kwietnia przyszła odpowiedz na skrzynke mail o nastepujacej tresci:

        "Thank you for your e-mail.

        It has been transferred to the responsible services of the Commission for a
        reply.

        Sincerely,

        Ann Maher
        Information Centre
        Environment Directorate-General
        European Commission"

        Co nie mniej nic więcej oznacza, że przekazali go do rozpatrzenia dalej.


        Pozdrawiam: Piotr L (Wasz sąsiad)

        • Gość: Grzecho Re: Protest przeciw trasie- AKTUALNOSCI IP: 217.153.216.* 28.04.05, 12:47
          Moge wiedziec czy przesłano to do Brukseli czy do Reprezentacji komisji
          Europejskiej w Warszaiwe?
          • piotr.lutynski Re: Protest przeciw trasie- AKTUALNOSCI 28.04.05, 13:29
            Tak jak było w stopce (post nizej z odpowiedzia)... z teco wiem to do
            Brukseli... zreszta widac kto odpowiedział...

            Pozdrawiam: Piotr
      • piotr.lutynski Re: Protest przeciw trasie- AKTUALNOSCI 24.05.05, 09:45
        Czesc,

        przypominam iż dzisiaj o17.00 pod siedziba prezydenta protestujemy
        przeciwko tranzytowi przez Warszawe a w szczególności przeciw
        ograniczeniu praw stowarzyszen w wystepowaniu jako strona w procesach
        lokalizacji drog takich jak S-7,S-8.

        sejm i senat przyjęły nowe Prawo Ochrony Środowiska- w tej chwili czeka
        na podpis lub veto prezydenta.
        jeśli prezydent podpisze to mamy związane rece i nasze stowarzyszenia
        nie maja prawa protestu.


        Piotr
    • Gość: marchm podrzutka śmieci w komórkach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.05, 21:11
      Dziękuje mojemu miłemu sąsiadowi za podrzucenie do mojej komórki śmieci:
      dwie puszki po piwie oraz pudelka kartonowe po gresie marrazi – myślę ze
      właścicieli takiego gresy u nas nie ma zbyt wielu ( może jego ekipa to zrobiła,
      której udostępnił klucz i buszowała po naszych komórkach – mam taką nadzieję,
      chociaż zaczyna mnie to przerażać - komórki nie powinny być miejscem libacji
      alkoholowych).
      Śmieci zostały misternie wrzucone do mojej komórki przez otwory miedzy cegłami.
      Ciekawe co ochrona wówczas robiła?



      Pozdrawiam
    • Gość: marchm podrzutka śmieci w komórkach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.05, 22:42
      Dziękuje mojemu miłemu sąsiadowi za podrzucenie do mojej komórki śmieci:
      dwie puszki po piwie oraz pudelka kartonowe po gresie marrazi – myślę ze
      właścicieli takiego gresy u nas nie ma zbyt wielu ( może jego ekipa to zrobiła,
      której udostępnił klucz i buszowała po naszych komórkach – mam taką nadzieję,
      chociaż zaczyna mnie to przerażać - komórki nie powinny być miejscem libacji
      alkoholowych).
      Śmieci zostały misternie wrzucone do mojej komórki przez otwory miedzy cegłami.
      Ciekawe co ochrona wówczas robiła?



      Pozdrawiam
      • Gość: akajka Re: podrzutka śmieci w komórkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 12:12
        a propo tego to jest to zastanawiające kto buszuje za zamknietymi drzwiami
        gdzie sa kom lokatorskie??????? i niestety te cudne otwory daja mozliwosci
        niepowolanym ...:(((
        pozdr
        • Gość: egs@tlen.pl ZRÓBMY GRILLA NA PODWÓRKU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 15:47
          witam wszytkich,
          co powiecie drodzy /nieznani/ sąsiedzi na wspólnego grilla na naszym osiedlowym
          podwórku. Była by to doskonała okazja do zapoznania się ... i oczywiście
          jednym słowem Żywiec.
          pozdrawiam
          Grzesiek
          • piotr.lutynski Re: ZRÓBMY GRILLA NA PODWÓRKU 17.05.05, 16:03
            Przecież obok w Centrum Bemowo mamy Sarajevo Grill ..... mam nadzieję ze nie
            zakonczyło by sie to tak jak w prawdziwym Sarajevie.....

            pozdr
    • piotr.lutynski Usterki - przed zebraniem wspolnoty 18.05.05, 00:10
      W związku ze spotkaniem z czlonkiem Zarządu naszej wspólnoty i planowanym
      walnym zebraniem naszej Wspólnoty urzejmie prosze o wysylanie mi na adres
      piotr.lutynski@wp.pl usterek, ktore zostaną zgłoszone do Dewelopera na
      zebraniu naszej Wspólnoty. Usterki te chcę przedstawić naszemu Zarządowi. Moja
      inicjatywa ma na celu wspomozenie Zadządu naszej Wspólnoty w ekzekucji
      usuniecia niedopciągnięć.

      Piotr Lutynski
      • piotr.lutynski Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty 18.05.05, 15:41
        Jak narazie (środa 15:40)mamy taką listę usterek poza tymi znanymi
        zagadnieniami (plac zabaw, zielień..itp):

        1. Ogrodzenie od strony JWC tandetne – ogrodzenie nie ma podmurowania i jest
        wykonane w formie prymitywnego płotu.

        2. Chodnik (kałuże) - Przed bramą po każdym deszczu tworzy się potężna kałuża.
        Należałoby poprawić ten fragment chodnika.


        3. Malowanie klatki niestaranne - Przy wejściu do garażu z klatki A3 (przy
        windach) farba jest niedokładnie położona, dostrzec można ciemniejsze plamy.

        4. Drzwi do rozdzielni brzęczą - Drzwi pomiędzy rozdzielnią a wejściem na
        klatkę A3 z garażu "brzęczą".

        5. Kaloryfer - W klatce A3 przy wejściu od dziedzińca w wiatrołapie jest krzywo
        zamontowany kaloryfer


        6. Montaż oświetlenia na dziedzińcu -Krzywo zamontowane lampki na dziedzińcu.

        7. Domofon w bloku B nie działa.


        8. Problem z ciśnieniem ciepłej wody (B) - po wyregulowaniu wody przez kilka
        chwil jest ok. po czym woda leci a to zbyt ciepła a to zbyt zimna (problem
        występuje szczególnie wieczorami)

        9. Włącznik światła nie działa (B) - nie działa włącznik światła przy wejściu
        bezpośrednio do garażu z klatki B1


        10. Sufit podwieszany (A4) - sufit podwieszany z kasetonów na parterze fatalnie
        wykonany
        • belami Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty 18.05.05, 17:55
          No to dodajmy:

          1) Brak (lub nie działanie) wentylacji na klatce A6. To jest ważne bo jest to
          klatka bez okien i każdy smród (np. opary od rozpuszczalników) unosi się tu
          godzinami bo nie ma możliwości wietrzenia.

          2) Tynki, które poodpadały od murków przy wejściach do klatek zostały załatane
          innym materiałem, co wygląda szpetnie.

          3) Domofon w klatce A6 wciąż nie działa (tzn. nie da się go podłączyć do
          mieszkania).

          4) Uszczelki (?) pomiędzy płytami balkonowymi wysypują się i powstają szpary.

          5) Płytki, którymi są wyłożone wejścia do klatek schodowych są nieodpowiednie
          ponieważ po deszczu (lub śniegu) stają się bardzo śliskie i trudno się po nich
          chodzi. Łatwo się poślizgnąć i zrobić sobie krzywdę. Płytki należy bezwzględnie
          wymienić. Ten sam problem stwarzają płytki przy wejściu do śmietnika w przejściu
          pod budynkiem A (koło klatki A7). Ponieważ położone są pod skosem, po deszczu
          działają jak zjeżdżalnia na basenie.

          6) Wydaje się, że są jakieś problemy z ciśnieniem w instalacji wodociągowej gdyż
          zauważalne są wyraźne zmiany siły strumienia wody.

          7) Co jakiś czas pojawiają się bąble (pod tynkiem) na zewnętrznej elewacji więc
          trzeba budynek oglądać na bieżąco.

          8) Wydaje się, że liczniki energii elektrycznej nie są dostatecznie
          zabezpieczone. Miejsce na kłódkę jest puste, a te zamki, które są można chyba
          dość łatwo otworzyć.
          • Gość: marchm Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty IP: *.bumar.com 19.05.05, 08:02
            Dolozylbym jeszcze:

            1. Korozja wrót przeciwpożarowych w garażu bud A przy miejscu parkingowym 73
            2. Korozja barierek i blach na balkonach
            3. fatalny stan powierzchni schodów między wjazdem do garażu i brama wejściową.
            4. niepomalowane płoty i fatalne wykonanie furtki (przycisk otwierania od
            wewnątrz)
            5. zwisające kable od TV kabl. i telefonów w klatkach schodowych na poziomie
            garażu
            6. Pękniete elementy sufitu podwieszanego (klatka A4 - poziom garażu)

            • f_x Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty 19.05.05, 09:08
              Chgciałabym zauważyć, że "usterka" to taki program w TVN :))))))) a my
              powinniśmy czasem używać pojęcia "wada" (art. 556kc) - to oczywiście taki
              drobiazg, ale prawdą jest, że wadą jest nawet inny niż obiecywany przez
              developera widok z okna, jeśli było to uwzględnione w umowie :))).

              1. Jak najbardziej brak zieleni, placu zabaw i zagospodarowania podwórka to
              wada,
              2. Brak końcowego odbioru budynku przez Powiatowego G.Ins.Nad.Bud - to też wada.

              Inne moje drobne uwagi:
              3. W garażu przy wejściu do klatki A1 wisi ogromna ilość kabli o którą można
              wykłuć oko albo podrapać samochód.
              4. W klatce A1 wózkownia powinna mieć albo odwrotnie otwierane drzwi albo
              przesunięty włącznik światła - jest akurat za drzwiami, po ich otworzeniu
              cieżko do niego dojść, zwłaszcza po ciemku.

              Mam tez takie poytanie - co sądzicie o tym, aby z funduszu remontowego zakupić
              do wózkowni drążek - byłoby do czego przypiąć wózek czy rower - zwłaszcza w
              sytuacji "master-klucza"?

              Fx
              • piotr.lutynski Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty 19.05.05, 09:20
                Słuchajcie... ale prosiłem o wysyłanie na miala..... a ja tu umiesciłem aby
                zdać relacje... wiec trzymajmy sie tego. Co do zgłoszen to wpisze w ciągu
                dzisiejszego dnia do tych z wczoraj....

                Piotr
              • piotr.lutynski Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty 19.05.05, 09:23
                Jeszcze jedno... tu zbieramy informacje o usterkach czy niedoróbkach.... a plac
                zabaw czy zieleń sa oczywiste i dlatego bedzie zwołane zebranie naszej
                wspólnoty. Ta lista ma pomóc Zarządowi.

                Pozdr
                • Gość: gosc Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty IP: *.be.jnj.com 19.05.05, 09:44
                  może nie usterka ale ... kartki i karton informacyjny na bramie TU DZWONIĆ są
                  ochydne może jakaś estetyczna tabliczka
              • piotr.lutynski Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty 19.05.05, 11:55


                > 4. W klatce A1 wózkownia powinna mieć albo odwrotnie otwierane drzwi albo
                > przesunięty włącznik światła - jest akurat za drzwiami, po ich otworzeniu
                > cieżko do niego dojść, zwłaszcza po ciemku.
                >

                Przyznam sie szczerze ze mam problem z tym czy powinniśmy to wpisywać ponieważ
                moze i to jest nieergonomiczne ale nie jest to usterka czy niedoróbka i może
                świadczy o czyjeś bezmyslności (podobnie jak progi na balkonach) ale nie wiem
                czy to powinno być uznane za usterkę a jak przesadzimy to nie będą nas uznawali
                za poważnych partnerów do rozmowy.....

                > Mam tez takie poytanie - co sądzicie o tym, aby z funduszu remontowego
                zakupić
                > do wózkowni drążek - byłoby do czego przypiąć wózek czy rower - zwłaszcza w
                > sytuacji "master-klucza"?
                >
                > Fx

                Zgadzam sie z tym też o tym myslałem... ale to już jest nasza Wspólnoty
                wewnętrzna sprawa...


                Prosze wypowiedzcie sie...

                Piotr
                • Gość: antuaan Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 12:29
                  Witam,podpisuję się pod wszystkimi w/w usterkami i dodam do nich potężny zaciek
                  w bloku B w garażu(na wys. miejsca 18-tego)- w czasie ostatnich opadów woda
                  leciała tam ciurkiem; następna wada i to wg mnie karygodna to podjazdy dla
                  wózków w bloku B jak również same schodki(np.podjazd w klatce B3 jest źle
                  wyprofilowany i po byle deszczu stoi tam woda a w okresie zimowym fajny
                  lodzik:).Ani podjazd, ani schodki nie mają antypoślizgówek co zimą grozi
                  połamaniem kończyn(kto wpadał na budowę w tym okresie wie o czym
                  mówię).Uważam,że płytki jakie zastosowano nie nadają się absolutnie do
                  położenia w tym miejscu.
                  Pozdrawiam

                • f_x Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty 19.05.05, 15:23
                  piotr.lutynski napisał:

                  > Przyznam sie szczerze ze mam problem z tym czy powinniśmy to wpisywać
                  ponieważ
                  > moze i to jest nieergonomiczne ale nie jest to usterka czy niedoróbka i może
                  > świadczy o czyjeś bezmyslności (podobnie jak progi na balkonach) ale nie wiem
                  > czy to powinno być uznane za usterkę a jak przesadzimy to nie będą nas
                  uznawali za poważnych partnerów do rozmowy.....
                  >

                  Fakt, że to drobnostka ale szczerze mówiąc kompletnie mi niezależy za kogo mnie
                  uważa Mostostal - obchodzi mnie to, żeby wykonali umowę i wywiązali się ze
                  zobowiązań. Za to zapłaciłam. Przesadą jest trzęsienie się nad Mostostalem i
                  tym co sobie pomyślą - oni klientów nie uważają ża żadnych partnerów do
                  rozmowy - czego dowodem jest niewywiązanie się z umowy (chodzi mi o poważne
                  wady) i nie reagowanie na wiele naszych zgłoszeń. Natomiast nie bardzo widzę w
                  czym problem - jak mogę to zgłosić sama - bo koszt zamiany drzwi czy
                  przeniesienia włącznika nie jest duży, za to głowę rozbić po ciemku można
                  łatwo. A że to jest bezmyślność to fakt - ale bezmyślność wykonawców też trzeba
                  było kontrolować - ja dzięki tej bezmyślności o mało nie miałam mieszkania
                  zalanego a jest tu na forum kilka osób, które pisały o konieczności genralnego
                  remontu przez właśnie bezmyślność.
                  Fx
                  • f_x Progi w oknach balkonowych 19.05.05, 15:28
                    Miałam na myśli "ja mogę to zrobić sama".

                    Natomiast jeszcze dwa słowa o progach - też mi się to nie podoba ale ostatnio
                    znajomy na Ursusie pokazał mi, że on ma tak samo i jest z tego szczęśliwy bo
                    takie rozwiązanie zapobiega zalewaniu mieszkania w zimę poprzez topniejący
                    śnieg - nie myślałam o tym w ten sposób, wydawało mi się, że to kwestia
                    szczelności okien - ale jak widać są osoby, które to cieszy. No może coś w tym
                    jest ale ja jednak wolałabym nie mieć takiego "cuda" przy balkonie :)))

                    • f_x Do rodziców małych dzieci... 19.05.05, 15:32
                      Czy komuś udało się może zorientować jaki jest ten plan placu zabaw - czy jest
                      on dla starszych dzieci, czy będzie też miejsce dla maluszków - mam na myśli
                      piaskownicę - i najlepiej w takij odległości od huśtawki, żeby małe dziecko
                      nie dostało nią w twarz (widziałam już raz taki plac zabaw, że posłanie dziecka
                      do piaskownicy groziło wypadkiem).

                      Czy ktoś może spacerowal po fortach Bema - jest tam gdzie pójść z dzieckiem?
                      Mam na myśli odległość, którą można pokonać piechota z wózkiem, bez samochodu -

                      Ja jeszcze nie zwiedzałam tych okolic ale po poście sąsiada, z którego wynika,
                      że jedynym dobrym miejscem był plac zabaw pko, na który już nie wpuszczają to
                      się trochę zaniepokoiłam.

                      Jeżeli ktoś już mieszka z maluszkiem na tym osiedlu to byłabym wdzięczna za
                      jakieś Wasze spostrzeżenia odnośnie możliwości spaceru innego niż między
                      blokami.
                      Fx
                      • Gość: czajnik Re: Do rodziców małych dzieci... IP: 213.134.130.* 19.05.05, 17:07
                        moja żona chodzi na spacery na Forty Bema i bardzo jej się podoba to miejsce.
                        Jest to spory teren i położony bardzo blisko naszego osiedla.
                      • Gość: thx800 Re: Do rodziców małych dzieci... IP: *.atm.com.pl 19.05.05, 17:25
                        Hej,
                        moja żona chodziła przez lasek na place zabaw na bielanach - tam jest dużo
                        placyków calkiem dobrych i otwartych, ale odkąd spotkała kilka żuli t tym lasku
                        to zaczęła chodzic ulicą i zajmowało to już ok 15 mimut. poza tym w okolicy to
                        pozostaje spacer pomiedzy blokami :(.

                        Tomek
                        • piotr.lutynski Re: Do rodziców małych dzieci... 20.05.05, 00:26
                          W centrum Bemowo jest spory plac zabaw... niestety podobno trzeba placić za
                          wstęp (słyszałem ze 5pln ale nie wiem napewno)

                          Pozdrawiam
                          • piotr.lutynski Re: Do rodziców małych dzieci... 20.05.05, 10:35
                            A Propos placu zabaw..... Zachecam do odwiedzenia Parku Krasińskich ... tam
                            plac zabaw na wiemi wyłożony jest czymś w rodzaju ni to gąbki ni to gumy... to
                            świetny materiał....duzo lepszy niż kamyczki..

                            Piotr
                            • tulu Re: Do rodziców małych dzieci... 20.05.05, 11:16
                              taki sam jest na wielu nowszych placach zabaw - np. w Ogrodzie Ujazdowskim. No
                              ale to wszystko Centrum, a gdzieś na Bemowie trzeba wyprowadzać młode ;) Forty
                              Bema są niezłe, ale nie ma tam miejsc zaprojektowanych specjalnie dla
                              dzieciaków. Z wózkiem można miło pospacerować, ale o huśtawkach itp. nie ma co
                              marzyć, przynajmniej na razie
                            • Gość: gosc Re: Do rodziców małych dzieci... IP: 195.94.203.* 20.05.05, 12:37
                              Panie Piotrze
                              Mam tłuste włosy
                              Co robić?
                              • Gość: Damian Re: Do rodziców małych dzieci... IP: 217.153.216.* 20.05.05, 12:54
                                Piotrze, wydaje mi się że troche inaczej umawialiśmy się w sprawie uwag, ale
                                widze że zmiana zamieszkania wiaże sie u ciebie z głebokim przezyciem, bo
                                wydaje ci sie jak byś już w naszym zarządzie, a może to początki choroby. Od
                                300 postów komentujesz wszystko... dosłownie skopjujesz jedno zdnanie i tyrada
                                na temet. Wiem zaraz sie zacznie ze podcinam ci szkrzydła itp.... Ale naprawde
                                nikt nie dal ci prawa do reprezentacji nas wszystkich, byłes w zarzadzie to
                                dobrze ale nie wiesz wszystkiego!!!
                                • piotr.lutynski Re: Do rodziców małych dzieci... 20.05.05, 13:07
                                  Gość portalu: Damian napisał(a):

                                  > Piotrze, wydaje mi się że troche inaczej umawialiśmy się w sprawie uwag, ale
                                  > widze że zmiana zamieszkania wiaże sie u ciebie z głebokim przezyciem,

                                  A JAK SIE UMAWIALIŚMY?

                                  bo
                                  > wydaje ci sie jak byś już w naszym zarządzie, a może to początki choroby.

                                  OTOZ OSWIADCZAM: NIKT KOŃMI MNIE NIE ZACIAGNIE DO ZARZADU....
                                  WYGODNIEJ JEST KRYTYKOWAĆ NIŻ POŚWIECAĆ SWOJ CZAS PRYWATNY DLA INNYCH.
                                  BYŁEM W ZARZADZIE INNEJ WSPOLNOTY I WIEM ZE TO PRZEDEWSZYSTKIM OBOWIAZKI I
                                  MIEDZY INNYMI ZMIENIAM MIESZKANIE BO MIAŁEM TEGO DOŚĆ...
                                  Od
                                  > 300 postów komentujesz wszystko... dosłownie skopjujesz jedno zdnanie i
                                  tyrada
                                  > na temet. Wiem zaraz sie zacznie ze podcinam ci szkrzydła itp.... Ale
                                  naprawde
                                  >
                                  > nikt nie dal ci prawa do reprezentacji nas wszystkich, byłes w zarzadzie to
                                  > dobrze ale nie wiesz wszystkiego!!!

                                  A GDZIE JEST POWIEDZIANE ZE NIE MOGE SIE WYPOWIADAĆ? TO WOLNY KRAJ!
                                  W TAKIM RAZIE UPRZEJMIE PROSZĘ BY WYZNOCZONO MI OSOBE LUB TAKA SIE ZGŁOSIŁA, DO
                                  KTOREJ BEDE MOGŁ WYSLAC PLIK WORD Z LISTA USTEREK....KTO SIE TYM DALEJ ZAJMIE.

                                  Z WYRAZAMI SZACUNKU: PIOTR
                                • Gość: thx800 Re: Do rodziców małych dzieci... IP: *.atm.com.pl 20.05.05, 13:29
                                  Panie Damianie,

                                  Ale o co chodzi ? Jak ja nie mam nic do powiedzenia to sie nie wypowiadam,
                                  Piotr ma, a więc do woli pisac może.

                                  P,
                                  Tomek
                  • piotr.lutynski Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty 19.05.05, 15:32
                    Spokojnie... juz dopisałem :-)

                    Pozdrawiam
                    • f_x Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty 19.05.05, 15:37
                      piotr.lutynski napisał:

                      > Spokojnie... juz dopisałem :-)
                      >
                      > Pozdrawiam

                      Nie, Piotr - ja się nie zdenerwowałam - miałam na myśli to, że faktycznie nie
                      musimy tego omawiać teraz. Ja mogę przy okazji sama zgłosić do administracji
                      prośbę o porawkę - choć obawiam się, że nic z tego ;)

                      Zauważyłąm też, że wiele osób ma na balkonach taką sympatyczną lampkę z Liroy
                      Merlin - może zrobi się z tego standard wykończenia bo tanie, fajne i widzę, że
                      lampek przybywa - sama chyba taką kupię :))))))))
                      • piotr.lutynski Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty 19.05.05, 15:46
                        f_x napisała:

                        > piotr.lutynski napisał:
                        >
                        > > Spokojnie... juz dopisałem :-)
                        > >
                        > > Pozdrawiam
                        >
                        > Nie, Piotr - ja się nie zdenerwowałam - miałam na myśli to, że faktycznie nie
                        > musimy tego omawiać teraz. Ja mogę przy okazji sama zgłosić do administracji
                        > prośbę o porawkę - choć obawiam się, że nic z tego ;)
                        >
                        > Zauważyłąm też, że wiele osób ma na balkonach taką sympatyczną lampkę z Liroy
                        > Merlin - może zrobi się z tego standard wykończenia bo tanie, fajne i widzę,
                        że
                        >
                        > lampek przybywa - sama chyba taką kupię :))))))))
                        Widzisz... jak pokazuje zycie to wojedynkę nic n=sie nie załatwi... dlatego ma
                        być zebranie i teraz powstaje ta lista aby mogłe byc przeanalizowana przez
                        Zarząd i Wspólnote zeby nie było nieskoordynowanych akcji.

                        Co do lampki to sam sie nad tym zastanawiam.... i nie kojarzę o jakiej Ty
                        mówiłaś..... Chodzi o taką płaską okrągłą? - jesli tak to widziałem takowe ale
                        jest wiele rodzaji.... a z podwórka z dołu trudno mi dostrzec szegóły....

                        Pozdr
                        • Gość: marchm Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty IP: *.bumar.com 20.05.05, 13:31
                          Chyba to kątowa okrągła podopbna do tych na podwórku.
                          Ja taką kupiłem
                          • tulu Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty 20.05.05, 14:03
                            a czy wiecie juz, kiedy to zebranie wspolnoty bedzie?
                            • kozlaw Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty 20.05.05, 14:38
                              Tak koło 8 czerwca
                              Pozdrawiam Grzecho
                              • piotr.lutynski Re: LISTA USTEREK - przed zebraniem wspolnoty 20.05.05, 15:58
                                Do chwili obecnej (tj. Piątek 20.05 godz. 16:00) lista usterek wyglada
                                następująco:

                                1. Ogrodzenie od strony JWC tandetne – ogrodzenie nie ma podmurowania i jest
                                wykonane w formie prymitywnego płotu.

                                2. Chodnik (kałuże) - Przed bramą po każdym deszczu tworzy się potężna kałuża.
                                Należałoby poprawić ten fragment chodnika.


                                3. Malowanie klatki niestaranne - Przy wejściu do garażu z klatki A3 (przy
                                windach) farba jest niedokładnie położona, dostrzec można ciemniejsze plamy.

                                4. Drzwi do rozdzielni brzęczą - Drzwi pomiędzy rozdzielnią a wejściem na
                                klatkę A3 z garażu "brzęczą".

                                5. Kaloryfer - W klatce A3 przy wejściu od dziedzińca w wiatrołapie jest krzywo
                                zamontowany kaloryfer


                                6. Montaż oświetlenia na dziedzińcu -Krzywo zamontowane lampki na dziedzińcu.

                                7. Domofon w bloku B nie działa.


                                8. Problem z ciśnieniem ciepłej wody (B) – występują duże wahania ciśnienia
                                wody... po wyregulowaniu wody przez kilka chwil jest ok. po czym woda leci a to
                                zbyt ciepła a to zbyt zimna (problem występuje szczególnie wieczorami)

                                9. Włącznik światła nie działa (B) - nie działa włącznik światła przy wejściu
                                bezpośrednio do garażu z klatki B1


                                Sufit podwieszany (A4) - sufit podwieszany z kasetonów na parterze fatalnie
                                wykonany i często popękany np. klatka A4 - poziom garażu

                                10. Kratka ściekowa skorodowana - kratka ściekowa na dziedzińcu na wysokości
                                klatki A9 skorodowana.

                                11. Kabel elektryczny - za budynkiem B na wysokości I klatki przy płocie
                                wystaje z ziemi jakiś kabel zapewne elektryczny który po około 1 metrze z
                                powrotem znika w ziemi. Wygląda to na niechlujstwo ze strony wykonawcy przy
                                zakopywanie kabli elektrycznych zapewne od oświetlenia.

                                12. Tynk przy wejściach do klatek - odpadający tynk przy wejściach do
                                klatek /uszkodzenia nastąpiły przy kolejnym wykładaniu gresów na wejściach/

                                13. Drzwi w wiatrołapie w klatce A2 - drzwi nie zamykają się same, blokowane są
                                przez nierówną podłogę

                                14. Komory śmieciowe - nie wykończone komory śmieciowe, brud i smród brak
                                wentylacji, cement na podłodze, tam powinien być wyłożony gres jak utrzymać
                                czystość na takiego rodzaju podłodze.

                                15. "baranek" na skrzynkach na zieleń - Beznadziejny pomysł z obłożeniem
                                tynkiem "barankiem" skrzynek na zieleń i wejść do klatek gdzie następnie
                                wysypano ziemię, która po namoknięciu powoduje odpadanie ozdobnego szarego
                                tynku. Ponadto w różnych odcieniach i "plackami" dokładany po zimie.

                                16. Płot, brama - płot nie pomalowany, nie podmurowany, brama wejściowa !!!!!

                                17. Gres przy windzie (A2) - Odpadający gres przy windzie na poziomie -1

                                18. Wentylacja na klatce A6 – nie działa!

                                19. Poprawki tynkarskie - tynki, które poodpadały od murków przy wejściach do
                                klatek zostały załatane innym materiałem, co wygląda szpetnie.


                                20. Płyty Balkonowe - uszczelki pomiędzy płytami balkonowymi wysypują się i
                                powstają szpary.

                                21. Gres przy wejściach i śmietniku – nieodpowiedni, śliski (np. po deszczu)

                                22. Bąble (pod tynkiem) - co jakiś czas pojawiają się bąble (pod tynkiem) na
                                zewnętrznej elewacji więc trzeba budynek oglądać na bieżąco.

                                23. Liczniki prądu - liczniki energii elektrycznej nie są dostatecznie
                                zabezpieczone. Miejsce na kłódkę jest puste, a te zamki, które są można chyba
                                dość łatwo otworzyć.

                                24. Korozja wrót przeciwpożarowych - korozja wrót przeciwpożarowych w garażu
                                bud A przy miejscu parkingowym 73


                                25. Korozja barierek i blach na balkonach

                                26. Okablowanie w garażu - zwisające kable od TV kablówki i telefonów w
                                klatkach schodowych na poziomie garażu

                                27. Zaciek w bloku B w garażu - potężny zaciek w bloku B w garażu(na wys.
                                miejsca 18-tego)- w czasie ostatnich opadów woda leciała tam ciurkiem

                                28. Drzwi do wózkowni źle umieszczone - w klatce A1 wózkownia powinna mieć albo
                                odwrotnie otwierane drzwi albo przesunięty włącznik światła - jest akurat za
                                drzwiami, po ich otworzeniu ciężko do niego dojść, zwłaszcza po ciemku.

                                29. Chodnik koło trzepaka - mini-chodnik z kostki koło trzepaka jest za mały.
                                Na 100% ludzie zadepczą trawę wokół podczas używania trzepaka.

                                30. Wyjście ewakuacyjne na tarasy (A4) - drzwi są źle ustawione i ciężko je
                                zamknąć. Zamek "załapuje" dopiero za którymś mocnym trzaśnięciem drzwiami.

                                31. Drzwi do garażu (A9) - Drzwi do garażu w klatce A9 nie domykają sie same -
                                trzeba użyć dużo siły aby je zamknąć.

                                32. Farba na futrynach drzwi uszkodzona - poździerana farba na futrynach drzwi
                                wejściowych mieszkań (po stronie klatki schodowej). Zrobili to malarze klatki
                                schodowej, farba odeszła wraz z taśmą malarską. Dotyczy to kilku mieszkań.
                                Zgłaszane to 5 razy!!- bez odzewu

                                33. Tandetne wykończenie sufitów w przejściach - wykończenie sufitów w
                                przejściach na dziedziniec- wystające śruby, widoczne łączenia płyt.

                                34. Tandetne wykończenie płyt drewnopodobnych na wykuszach - widoczne
                                nity/gwoździe mocujące.
                                • tulu Re: LISTA USTEREK - przed zebraniem wspolnoty 20.05.05, 17:02
                                  chyba pan Lutynski przeoczyl mojego maila (albo ja dostrzec nie
                                  moge 'mojej'usterki na liscie):
                                  brak wlasciwego odplywu z balkonu znajdujacego sie nad klatka A1 - strumien
                                  wody podczas deszczu scieka dokladnie na schodki prowadzace do klatki.
                                  • Gość: kod Re: LISTA USTEREK - przed zebraniem wspolnoty IP: 195.94.201.* 20.05.05, 19:12
                                    o, o, właśnie dokładnie to samo jest przy klatce A6 - przy deszczu, strumień
                                    wody leje się z balkonu prosto na wchodzących.

                                    Pozdrawiam,
                                    Krzysiek
                                    • Gość: wik Re: LISTA USTEREK - przed zebraniem wspolnoty IP: 212.87.3.* 21.05.05, 11:39
                                      Nie zamykają się drzwi od garażu w klatce A8, nie działa wiele domofonów,
                                      przyościeżnicy drzwi z klatki do garażu (A8) wykrusza się tynk.
                                      Pozdrawiam
                                  • piotr.lutynski Re: LISTA USTEREK - przed zebraniem wspolnoty 21.05.05, 12:00
                                    Moze sie zdarzyło.... w poniedziałek rano to przejrzę i uzupełnie listę.
                                    Inna rzecz to to że trzeba konczyć akcje z lista... myśle ze we wtorek trzeba
                                    by ja jakoś przekazać Pani z Zarządu. W zwiazku z tym proponuję by akcje z
                                    wysyłaniem usterek do zgłoszenia zakoczyć do konca poniedziaku.
                                    Aha- usterki wysyłajcie mi na mail piotr.lutynski@wp.pl

                                    Pozdrawiam i zycze miłego weekendu: Piotr
                                    • Gość: a. Do listy usterek IP: *.tvp.pl 22.05.05, 16:22
                                      Panie Piotrze,
                                      Pozwalam sobie dodać do listy usterek:
                                      - źle wykonana izolacja na tarasach (klatka A VI)
                                      - brak gresu na tarasach wspólnych (między przejściami ewakuacyjnymi)
                                      - żle wykończone zamocowanie wind - tynk
                                      - niechlujnie położone tynki na klatkach schodowych (także sufitach) oraz
                                      przejściach ewakuacyjnych (klatka AVI)
                                      - zniszczone balustrady i zewnetrzne parapety na wspólnych tarasach (także w
                                      mieszkaniach, ale jak rozumiem mówimy o usterkach na wspólnych częściach
                                      osiedla)
                                      - źle ułożone płytki na chodnikach (zwłaszcza wzdłuż bocznej uliczki między
                                      naszym osiedlem a PD)
                                      - wyjścia na dachy: niezabiezpieczone, zniszczone drabinki i tynk wokół nich.
                                      - sufit przy wejściu głównym sprawia wrażenie nie wykończonego
                                      - niewykończone murki
                                      - wejście główne: przycisk dla wychodzących jest poniżej krytyki - nie dość, że
                                      wygląda koszmarnie, to jeszcze został stworzony dla ludzi niezwykle zręcznych
                                    • Gość: gosc Re: LISTA USTEREK - przed zebraniem wspolnoty IP: 195.94.203.* 23.05.05, 08:50
                                      Panie Piotrze
                                      proszę jeszcze dopisać, że od kiedu mieszkam na Osmańczyka, strasznie
                                      przetłuszczają mi się włosy.

                                      Plus administracja nie pozwala mi hodować kurek na balkonie a te jajka w sklepie
                                      to wie Pan, to tranem czuć strasznie.

                                      Pozdrawiam
                                    • piotr.lutynski Re: LISTA USTEREK - Dzis upływa termin zgłoszeń 23.05.05, 11:02
                                      Przypominam ze lista bedzi tworzona do dzisiaj do konca dnia... jutro postaram
                                      sie złapać kontakt z Panią Małgosia z naszego Zarządu by mogła być
                                      przedstawiona na naszym zebraniu a następnie zweryfikowana najprawdopodobniej z
                                      rzeczoznawcą.

                                      Pozdrawiam
                                      • Gość: Fx Prawnik IP: *.centertel.pl 23.05.05, 11:16
                                        Jestem również za tym aby powołać prawnika - czy ktoś może kogoś polecić. Wiem,
                                        że Zarząd wspólnoty pownien się tym zająć ale dla mnie Zarząd nadaje się do
                                        zmiany natychmiastowej -wobec czego nie będę zawracać sobie nimi głowy.

                                        Zastaanwiam się, czy nie zapytac pani notariusz czy nie zna jakiegoś prawnika,
                                        który mógłby się sprawą zająć? Chyba, że ktoś z Was zna kogoś prężnego?

                                        Tym, że MS jest "krok do przodu" się nie przejmuję za bardzo - niech wiedzą, że
                                        podejmiemy konkretne kroki - może zajmą się swoim bałaganem "z własnej
                                        nieprzymuszonej woli".
                                        Fx
                                        • piotr.lutynski Re: Prawnik 23.05.05, 11:30
                                          Gość portalu: Fx napisał(a):

                                          > Jestem również za tym aby powołać prawnika - czy ktoś może kogoś polecić.
                                          Wiem,
                                          >
                                          > że Zarząd wspólnoty pownien się tym zająć ale dla mnie Zarząd nadaje się do
                                          > zmiany natychmiastowej -wobec czego nie będę zawracać sobie nimi głowy.
                                          > [CIACH]
                                          >> Fx

                                          Z tym bym sie niegodził.... mieliśmy spotkanie z Pania z naszego Zarządu i
                                          sprawa przedstawia sie nieco inaczej.....

                                          Pozdr
                                        • Gość: hiat Re: Prawnik - mam radcę prawnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 16:27
                                          Mam dobrego radce prawnego dla rozprawienia sieę z Zarządem. Mój mail
                                          divino001@wp.pl .
                                      • kozlaw Re: LISTA USTEREK - Dzis upływa termin zgłoszeń 23.05.05, 11:49
                                        Piotrek a jak jutro spoadnie mi tynk na głowe to juz nie złoże tej usterki ;-))
                                        Może jednak zróbmy z tego procedurę ciagłą, kazdy z nas zauważa cos innego i
                                        czasami nowego:
                                        1. schodki przy ochronie - czy cos z nimi zrobia bo wyleka betonowa grubości
                                        kilku milimetrów powoduje śmiech, zejdzie po najblizszych przymrozkach
                                        2. w klatce A2 niedomykają sie dzrzwi od domofonu
                                        3. przy wejsciu do klatki A2 odchodzi tynk co powtarza sie przy większości
                                        klatek.
                                        • piotr.lutynski Re: LISTA USTEREK - Dzis upływa termin zgłoszeń 23.05.05, 12:17
                                          kozlaw napisał:

                                          > Piotrek a jak jutro spoadnie mi tynk na głowe to juz nie złoże tej usterki ;-
                                          ))
                                          > Może jednak zróbmy z tego procedurę ciagłą, kazdy z nas zauważa cos innego i
                                          > czasami nowego:
                                          [CIACH]

                                          Oczywiście jak wystąpi ustera to trzeba ją bedzie zgłosić i dochodzić swego....
                                          ale tą liste trzeba bedzie w pewnym momęcie zamknąć bo nasze zebranie będzie na
                                          poczatku czerwca a być może Zarzad działajac z upowaznienia Wspólnoty
                                          zaangażuje rzeczoznawcę- no bo tak nie zamykając tej konkretnie listy to
                                          niczego nie zdziałamy.

                                          Pozdr
                                          • tulu Re: LISTA USTEREK - Dzis upływa termin zgłoszeń 23.05.05, 14:19
                                            z okazji zbliżającego się terminu zebrania i podejmowanych działań na rzecz
                                            uporządkowania osiedla, bardzo was prosze o zastanowienie się nad kwestią
                                            ochrony terenu. Płacimy za pracę ochroniarzy (niemało), pojawiają się także
                                            postulaty wymiany ogrodzenia (to może być dodatkowy koszt). Czemu mają służyć
                                            te zabezpieczenia? Dla mnie to fikcyjna ochrona i jej koszty to opłacanie
                                            własnych złudzeń. Zwróćcie uwagę, że na teren może wejść KAŻDY. Jeśli nie zna
                                            kodu, może go podpatrzeć (ja znam kody ze 3 sąsiadów) - trzebaby starannie
                                            zasłaniać terminal przy bramie na teren osiedla, żeby stojąca obok / siedząca
                                            na murku osoba bez trudu zobaczy i zapamięta kod. Można też wejść z kimś
                                            (zwykle wystarczy zaczekać ok. 5 min; przecież zatrzaskiwanie komuś drzwi przed
                                            nosem jest nieuprzejme i na szczęście niewiele osób się na to decyduje) albo
                                            zadzwonić do ochrony i powiedzieć, że jest się gościem do dowolnego lokalu
                                            (wpuszczają, sprawdzone). Zresztą można nie bawić się w takie dyplomatyczne
                                            sposoby i przeskoczyć płot, szczególnie wygodne miejsce to przy drugiej, zwykle
                                            zamkniętej bramie od ul. Osmańczyka. Ochrona - ani nikt inny - nie reaguje
                                            (sprawdzone). Ogrodzenie nie daje więc praktycznie żadnej ochrony przed
                                            osobami, które chcą dostać się na dziedziniec. Zresztą wejście do klatek też
                                            nie stanowi problemu, a do garażu można wjechać uprzejmie prosząc o to
                                            ochroniarzy. Ogrodzenie skutecznie ogranicza swobodne poruszanie się
                                            zwyczajnych ludzi, a ci, przed którymi teoretycznie ma chronić, bez trudu mogą
                                            znaleźć inne sposoby na pokonaie go (złodzieje, lumpy itp - to ludzie, dla
                                            których taki płotek to co najwyżej miejsce trenowania skoków). Może więc chodzi
                                            o zamknięcie terenu, żeby można było bez obaw zostawić dzieci na podwórku? -
                                            chyba nie, prawda?
                                            A ochroniarze? Jaka jest ich rola? Mają interweniować w przypadku naruszania
                                            ciszy nocnej albo pijaczków na terenie osiedla? Od tego jest policja i straż
                                            miejska (teoretycznie można też samemu załatwiać takie kwestie). Przed
                                            złodziejami przecież nie uchronią. A może potraficie podać jakieś sensowne
                                            argumenty na rzecz konieczności utrzymywania ochrony (oprócz zapewnienia kilku
                                            miejsc pracy)
                                            Wiem, że ogrodzone osiedle z ochroną to swoisty standard, jednak polecam
                                            zastanowienie się nad sensownością tego standardu.
                                            Acha, jeśli ten post skloni kogoś do "załatania dziur" w ochronie (np.
                                            założenie drutu kolczastego na ogrodzenie), to postuluje także przymyślenie, na
                                            ile rzekoma ochrona ma utrudniać i obrzydzać życie mieszkańcom. Naprawdę
                                            chcecie mieszkać za zasiekami?
                                            • f_x Ochrona - do tulu 23.05.05, 14:53
                                              Tulu,
                                              Bardzo ciekawy post - w każdym razie ja jestem za ochroną...ale po kolei:

                                              1. "Jeśli nie zna kodu, może go podpatrzeć (ja znam kody ze 3 sąsiadów)"
                                              Ten problem pojawia się zawsze, nawet przy zwykłych domofonach - ja zwracam
                                              uwagę jak ktoś mi wisi za plecami - czasem z premedytacją przepuszczam do drzwi
                                              i czekam czy ta osoba wie jak wejść. Czasem wtedy wyjmuję kluczi otiweram nim,
                                              żeby nie pokazać kodu albo po prostu prosze o odsunięcie się bo chcę otworzyć
                                              drzwi z kodu.

                                              2. "Można też wejść z kimś..." - uprzejme czy nieuprzejme ja zwracam uwagę na
                                              wpychaczy. Wiem, że nie zawsze -ale generalnie leży to w naszym interesie.

                                              3. "Można zadzwonić do ochrony i powiedzieć, że jest się gościem do dowolnego
                                              lokalu, (wpuszczają, sprawdzone)..." Nie mają prawa wpuszczać - jeśli jest
                                              się gościem to się dzwoni a jak domofon nie odpowiada to znaczy, że nie ma
                                              gospodarzy w domu i nie ma kto nas gościć. Jest to jak najbardziej sprawa to
                                              zgłoszenia do Zarządu (Piotr!!!! może przy okazji dopisz to do kwestii do
                                              wyjaśnienia)

                                              4."Zresztą można nie bawić się w takie dyplomatyczne sposoby i przeskoczyć
                                              płot, Ochrona - ani nikt inny - nie reaguje(sprawdzone)"
                                              To też do zgłoszenia na Zarząd.

                                              5. "Mają interweniować w przypadku naruszania ciszy nocnej albo pijaczków na
                                              terenie osiedla? Od tego jest policja i straż miejska (teoretycznie można też
                                              samemu załatwiać takie kwestie)." Tak - mają interweniować. Po policję czy
                                              straż miejską dzwoni się jak spokojne proszenie sąsiada nic nie daje. Oni mają
                                              właśnie prosić w naszym imieniu.

                                              Nie zgodzę się z tym, że nic nie robią i że tak łatwo wejść na osiedle - ja
                                              osobiście już kilka razy sprawdzałam, że nie da się ich tak łatwo "poprosić" o
                                              otwarcie bramy. Kilka razy też sprawdzano czy stoję na swoim miejscu - kilka
                                              razy zwrócili uwagę, że na moim miejscu parkingowym stał ktoś inny.

                                              Jasne, że nie ma ochrony idealnej - i dla upartego złodzieja nie ma barier nie
                                              do pokonania . zresztą istnieją nawet zbrodnie doskonałe :))) - chodzi o
                                              MINIMALIZOWANIE zagrożeń a nie o ich całkowite wyeliminowanie i moim zdaniem
                                              ochrona życia nie utrudnia. Wolę, żeby mnie kilka razy zapytano o coś niż raz
                                              mają nie zapytac złodzieja.
                                              Inna rzecz, że trzeba "pilnować" ochroniarzy i sprawdzać czy należycie wykonują
                                              swoją pracę - ale to już inna kwestia.
                                              Pozdrawiam - i dzięki za post, bo wartościowy.
                                              Fx
                                              • piotr.lutynski Re: Ochrona - do tulu 23.05.05, 15:09
                                                Jasne ze ochrona jest potrzebna... przynajmniej nie wyniosą mebli i
                                                telewizora... a poza tym to odstrasza.
                                                Co do zabezpieczen np kody to kazde jest do przejscia... ale to jest
                                                utrudnienie. Co do kodow to wystarczy by mieszkaniec naszego osiedla gdy ktoś
                                                stoi za nim otwieral kluczem... ja przynajmniej tak robie.

                                                Pozdr
                                                • tulu Re: Ochrona - do tulu 23.05.05, 16:08
                                                  hmm, czyli uważacie, że ochrona służy ochronie przed złodziejami. Obawiam się,
                                                  że nie ma dowodów na to, że ogrodzenie + ochroniarze w budce (lub spacerujący
                                                  od czasu do czasu wokół) zmniejszają odsetek kradzieży.
                                                  A po co ogrodzenie? Tak by było miło, gdyby na teren można było wejść
                                                  (normalnie, nie przez płot) z drugiej strony (od Osmańczyka). I nie byłoby tego
                                                  przykrego (dla mnie) wrażenia zagrody. Np. na Kabatach sa takie miejsca, gdzie
                                                  jest wprawdzie bramka na teren osiedla, ale otwarta, siedzi przy niej
                                                  ochroniarz i patrzy kto wchodzi.
                                                  Nic nie działa tak skutecznie jak czujność sąsiadów. A zdecydowanie się na
                                                  wariant 'ochrona' sprzyja brakowi reakcji - w końcu ktoś bierze pieniądze za
                                                  to, jeśli mnie sprawa bezpośrednio nie dotyczy, nie muszę reagować.
                                                  Moim zdaniem ogrodzenie niepotrzebne; ochroniarze niech ostatecznie będą.
                                                  (Ludzie mają się nawzajem w nosie i raczej nie nauczą się zbyt prędko
                                                  interesowaniem się tzw. dobrem innych, czy też dobrem ogółu.) Co wy na to?
                                            • piotr.lutynski Re: LISTA USTEREK Do Egzekucji 24.05.05, 09:48
                                              1. Ogrodzenie od strony JWC tandetne – ogrodzenie nie ma podmurowania i jest
                                              wykonane w formie prymitywnego płotu.

                                              2. Chodnik (kałuże) - Przed bramą po każdym deszczu tworzy się potężna kałuża.
                                              Należałoby poprawić ten fragment chodnika.


                                              3. Malowanie klatki niestaranne - Przy wejściu do garażu z klatki A3 (przy
                                              windach) farba jest niedokładnie położona, dostrzec można ciemniejsze plamy.

                                              4. Drzwi do rozdzielni brzęczą - Drzwi pomiędzy rozdzielnią a wejściem na
                                              klatkę A3 z garażu "brzęczą".

                                              5. Kaloryfer - W klatce A3 przy wejściu od dziedzińca w wiatrołapie jest krzywo
                                              zamontowany kaloryfer


                                              6. Montaż oświetlenia na dziedzińcu -Krzywo zamontowane lampki na dziedzińcu.

                                              7. Domofon w bloku B nie działa.


                                              8. Problem z ciśnieniem ciepłej wody (B) – występują duże wahania ciśnienia
                                              wody... po wyregulowaniu wody przez kilka chwil jest ok. po czym woda leci a to
                                              zbyt ciepła a to zbyt zimna (problem występuje szczególnie wieczorami)

                                              9. Włącznik światła nie działa (B) - nie działa włącznik światła przy wejściu
                                              bezpośrednio do garażu z klatki B1


                                              10. Sufit podwieszany - sufit podwieszany z kasetonów na parterze fatalnie
                                              wykonany i często popękany np. klatka A4 - poziom garażu

                                              11. Kratka ściekowa skorodowana - kratka ściekowa na dziedzińcu na wysokości
                                              klatki A9 skorodowana.

                                              12. Kabel elektryczny - za budynkiem B na wysokości I klatki przy płocie
                                              wystaje z ziemi jakiś kabel zapewne elektryczny który po około 1 metrze z
                                              powrotem znika w ziemi. Wygląda to na niechlujstwo ze strony wykonawcy przy
                                              zakopywanie kabli elektrycznych zapewne od oświetlenia.

                                              13. Tynk przy wejściach do klatek - odpadający tynk przy wejściach do
                                              klatek /uszkodzenia nastąpiły przy kolejnym wykładaniu gresów na wejściach/

                                              14. Drzwi w wiatrołapie w klatce A2 - drzwi nie zamykają się same, blokowane są
                                              przez nierówną podłogę

                                              15. Komory śmieciowe - nie wykończone komory śmieciowe, brud i smród brak
                                              wentylacji, cement na podłodze, tam powinien być wyłożony gres jak utrzymać
                                              czystość na takiego rodzaju podłodze.

                                              16. "baranek" na skrzynkach na zieleń - Beznadziejny pomysł z obłożeniem
                                              tynkiem "barankiem" skrzynek na zieleń i wejść do klatek gdzie następnie
                                              wysypano ziemię, która po namoknięciu powoduje odpadanie ozdobnego szarego
                                              tynku. Ponadto w różnych odcieniach i "plackami" dokładany po zimie.

                                              17. Płot, brama - płot nie pomalowany, nie podmurowany, brama wejściowa !!!!!

                                              18. Gres przy windzie (A2) - Odpadający gres przy windzie na poziomie -1

                                              19. Wentylacja na klatce A6 – nie działa!

                                              20. Poprawki tynkarskie - tynki, które poodpadały od murków przy wejściach do
                                              klatek zostały załatane innym materiałem, co wygląda szpetnie.


                                              21. Płyty Balkonowe - uszczelki pomiędzy płytami balkonowymi wysypują się i
                                              powstają szpary.

                                              22. Gres przy wejściach i śmietniku – nieodpowiedni, śliski (np. po deszczu)

                                              23. Bąble (pod tynkiem) - co jakiś czas pojawiają się bąble (pod tynkiem) na
                                              zewnętrznej elewacji więc trzeba budynek oglądać na bieżąco.

                                              24. Liczniki prądu - liczniki energii elektrycznej nie są dostatecznie
                                              zabezpieczone. Miejsce na kłódkę jest puste, a te zamki, które są można chyba
                                              dość łatwo otworzyć.

                                              25. Korozja wrót przeciwpożarowych - korozja wrót przeciwpożarowych w garażu
                                              bud A przy miejscu parkingowym 73


                                              26. Korozja barierek i blach na balkonach

                                              27. Okablowanie w garażu - zwisające kable od TV kablówki i telefonów w
                                              klatkach schodowych na poziomie garażu

                                              28. Zaciek w bloku B w garażu - potężny zaciek w bloku B w garażu(na wys.
                                              miejsca 18-tego)- w czasie ostatnich opadów woda leciała tam ciurkiem

                                              29. Drzwi do wózkowni źle umieszczone - w klatce A1 wózkownia powinna mieć albo
                                              odwrotnie otwierane drzwi albo przesunięty włącznik światła - jest akurat za
                                              drzwiami, po ich otworzeniu ciężko do niego dojść, zwłaszcza po ciemku.

                                              30. Chodnik koło trzepaka - mini-chodnik z kostki koło trzepaka jest za mały.
                                              Na 100% ludzie zadepczą trawę wokół podczas używania trzepaka.

                                              31. Wyjście ewakuacyjne na tarasy (A4) - drzwi są źle ustawione i ciężko je
                                              zamknąć. Zamek "załapuje" dopiero za którymś mocnym trzaśnięciem drzwiami.

                                              32. Drzwi do garażu (A9) - Drzwi do garażu w klatce A9 nie domykają sie same -
                                              trzeba użyć dużo siły aby je zamknąć.

                                              33. Farba na futrynach drzwi uszkodzona - poździerana farba na futrynach drzwi
                                              wejściowych mieszkań (po stronie klatki schodowej). Zrobili to malarze klatki
                                              schodowej, farba odeszła wraz z taśmą malarską. Dotyczy to kilku mieszkań.
                                              Zgłaszane to 5 razy!!- bez odzewu

                                              34. Tandetne wykończenie sufitów w przejściach - wykończenie sufitów w
                                              przejściach na dziedziniec- wystające śruby, widoczne łączenia płyt.

                                              35. Tandetne wykończenie płyt drewnopodobnych na wykuszach - widoczne
                                              nity/gwoździe mocujące.

                                              36. Odpływ z balkonu nad klatka A1 i A6 - strumień wody podczas deszczu ścieka
                                              dokładnie na schodki prowadzące do klatki.


                                              37. Drzwi od garażu (A8) – nie zamykają się.


                                              38. Ościeżnica drzwi z klatki do garażu (A8) - Przy ościeżnicy drzwi z klatki
                                              do garażu (A8) wykrusza się tynk.

                                              39. Izolacja na tarasach (A6) – źle wykonana.

                                              40. Gres na tarasach wspólnych - brak gresu na tarasach wspólnych (między
                                              przejściami ewakuacyjnymi).

                                              41. Tynki przy windach i na klatkach - niechlujnie położone

                                              42. Chodniki - źle ułożone płytki na chodnikach (zwłaszcza wzdłuż bocznej
                                              uliczki między naszym osiedlem a PD)

                                              43. Wyjścia na dachy - niezabezpieczone, zniszczone drabinki i tynk wokół nich.

                                              44. Sufit w bramie głównej - sprawia wrażenie nie wykończonego

                                              45. Przycisk dla wychodzących - prowizorka poniżej krytyki i nie dość, że
                                              wygląda koszmarnie, to jeszcze został stworzony dla ludzi niezwykle zręcznych

                                              46. Plamy na elewacji - w klatce A1 od strony ulicy na ścianie miedzy pierwszym
                                              a drugim piętrem są nieusunięte ślady po piance do uszczelniania parapetów
                                              (zgłaszano w administracji, piankę tylko usunięto, ale żółte, brudne
                                              plamy zostały.

                                              47. Drzwi na klatkę (np. A1) otwierają się bardzo ciężko - nie wiadomo czy
                                              sobie rade małe dzieci, skoro dorośli mają z tym kłopot...

                                              48. Tandetne ogrodzenie i brama - wygląda jakby po budowie nie zdemontowano
                                              roboczego ogrodzenia

                                              49. Drzwi od domofonu (A2) – nie domykają się

                                              50. Tynk przy wejściu (A2) – odchodzi (występuje też przy innych klatkach)

                                              51. Schodki przy ochronie - wylewka betonowa grubości kilku milimetrów powoduje
                                              śmiech, zejdzie po najbliższych przymrozkach
                                              • piotr.lutynski Re: LISTA USTEREK Do Egzekucji 24.05.05, 10:31
                                                Lista została wysłana do Administracji z prośbą o przesłanie do naszego Zarządu.

                                                Pozdrawiam: Piotr
                                                • piotr.lutynski LISTA USTEREK- Mam namiar na eksperta!!! 03.06.05, 10:55
                                                  Potrzebny mi jest kontakt do Pani Małgosi z Zarządu.

                                                  Piotr
                                                  ( piotr.lutynski@wp.pl )
                                                  • piotr.lutynski Re: LISTA USTEREK- Mam namiar na eksperta!!! 06.06.05, 13:45
                                                    Uprzejmie informuję, iż namiar na eksperta przekazałem dzisiaj naszej Pani
                                                    Administrator.

                                                    Pozdrawiam: Piotr
        • piotr.lutynski Re: Usterki - przed zebraniem wspolnoty 19.05.05, 15:34
          Oto zgłoszona lista usterek/niedoróbek (stan z czwartku godz. 15:35):

          1. Ogrodzenie od strony JWC tandetne – ogrodzenie nie ma podmurowania i jest
          wykonane w formie prymitywnego płotu.

          2. Chodnik (kałuże) - Przed bramą po każdym deszczu tworzy się potężna kałuża.
          Należałoby poprawić ten fragment chodnika.


          3. Malowanie klatki niestaranne - Przy wejściu do garażu z klatki A3 (przy
          windach) farba jest niedokładnie położona, dostrzec można ciemniejsze plamy.

          4. Drzwi do rozdzielni brzęczą - Drzwi pomiędzy rozdzielnią a wejściem na
          klatkę A3 z garażu "brzęczą".

          5. Kaloryfer - W klatce A3 przy wejściu od dziedzińca w wiatrołapie jest krzywo
          zamontowany kaloryfer


          6. Montaż oświetlenia na dziedzińcu -Krzywo zamontowane lampki na dziedzińcu.

          7. Domofon w bloku B nie działa.


          8. Problem z ciśnieniem ciepłej wody (B) – występują duże wahania ciśnienia
          wody... po wyregulowaniu wody przez kilka chwil jest ok. po czym woda leci a to
          zbyt ciepła a to zbyt zimna (problem występuje szczególnie wieczorami)

          9. Włącznik światła nie działa (B) - nie działa włącznik światła przy wejściu
          bezpośrednio do garażu z klatki B1


          Sufit podwieszany (A4) - sufit podwieszany z kasetonów na parterze fatalnie
          wykonany i często popękany np. klatka A4 - poziom garażu

          10. Kratka ściekowa skorodowana - kratka ściekowa na dziedzińcu na wysokości
          klatki A9 skorodowana.

          11. Kabel elektryczny - za budynkiem B na wysokości I klatki przy płocie
          wystaje z ziemi jakiś kabel zapewne elektryczny który po około 1 metrze z
          powrotem znika w ziemi. Wygląda to na niechlujstwo ze strony wykonawcy przy
          zakopywanie kabli elektrycznych zapewne od oświetlenia.

          12. Tynk przy wejściach do klatek - odpadający tynk przy wejściach do
          klatek /uszkodzenia nastąpiły przy kolejnym wykładaniu gresów na wejściach/

          13. Drzwi w wiatrołapie w klatce A2 - drzwi nie zamykają się same, blokowane są
          przez nierówną podłogę

          14. Komory śmieciowe - nie wykończone komory śmieciowe, brud i smród brak
          wentylacji, cement na podłodze, tam powinien być wyłożony gres jak utrzymać
          czystość na takiego rodzaju podłodze.

          15. "baranek" na skrzynkach na zieleń - Beznadziejny pomysł z obłożeniem
          tynkiem "barankiem" skrzynek na zieleń i wejść do klatek gdzie następnie
          wysypano ziemię, która po namoknięciu powoduje odpadanie ozdobnego szarego
          tynku. Ponadto w różnych odcieniach i "plackami" dokładany po zimie.

          16. Płot, brama - płot nie pomalowany, nie podmurowany, brama wejściowa !!!!!

          17. Gres przy windzie (A2) - Odpadający gres przy windzie na poziomie -1

          18. Wentylacja na klatce A6 – nie działa!

          19. Poprawki tynkarskie - tynki, które poodpadały od murków przy wejściach do
          klatek zostały załatane innym materiałem, co wygląda szpetnie.


          20. Płyty Balkonowe - uszczelki pomiędzy płytami balkonowymi wysypują się i
          powstają szpary.

          21. Gres przy wejściach i śmietniku – nieodpowiedni, śliski (np. po deszczu)

          22. Bąble (pod tynkiem) - co jakiś czas pojawiają się bąble (pod tynkiem) na
          zewnętrznej elewacji więc trzeba budynek oglądać na bieżąco.

          23. Liczniki prądu - liczniki energii elektrycznej nie są dostatecznie
          zabezpieczone. Miejsce na kłódkę jest puste, a te zamki, które są można chyba
          dość łatwo otworzyć.

          24. Korozja wrót przeciwpożarowych - korozja wrót przeciwpożarowych w garażu
          bud A przy miejscu parkingowym 73


          25. Korozja barierek i blach na balkonach

          26. Okablowanie w garażu - zwisające kable od TV kablówki i telefonów w
          klatkach schodowych na poziomie garażu

          27. Zaciek w bloku B w garażu - potężny zaciek w bloku B w garażu(na wys.
          miejsca 18-tego)- w czasie ostatnich opadów woda leciała tam ciurkiem

          28. Drzwi do wózkowni źle umieszczone - w klatce A1 wózkownia powinna mieć albo
          odwrotnie otwierane drzwi albo przesunięty włącznik światła - jest akurat za
          drzwiami, po ich otworzeniu ciężko do niego dojść, zwłaszcza po ciemku.
          • Gość: JWIE Spacer po okolicy...i żal IP: *.aster.pl 22.05.05, 16:58
            Właśnie wróciłem ze spaceru po okolicznym terenie. Przyjrzałem się jak
            prezentują się osiedla sąsiadujące z naszym.
            Przyznam, że zrobiło mi się smutno :(.
            Naprawdę żałuję, że wybrałem inwestycję Mostostalu. Koszt u innych był
            porównywalny za to standard wykónczenia niestety nie. Jeśli macie jeszcze
            jakieś wątpliwości czy np murek, który mamy jest skończony oraz jak powinno
            wyglądać ogrodzenie to polecam odwiedzenie każdego innego osiedla wokół (np
            Olszyny, Olszyny II).
            Poza tym na tamtych osiedlach czuje się sąsiedztwo lasu, każdy skrawek jest
            zagospodarowany (odwiedźcie np plac zabaw w Pekao Dev.), u nas zaś betonową
            pustynię.
            Projekt naszego osiedla nie jest zły, np nie ma takiej bliskości okien sąsiadów
            jak gdzie indziej. Natomiast powinien wykonywać go inny deweloper, deweloper,
            który trzyma się nie tylko minimum zapisów umowy ale także standardów
            przyzwoitości, bo w umowie nie da się wszystkiego dokładnie określić.

            Myślę, że mamy dwie główne drogi postępowania:
            1. Porozmawiać po męsku z Mostostalem
            2. Wynająć rzeczoznawców i rozpocząć wojnę o swoje prawa czyli wyegzekwowanie
            usunięcia wad.

            Pozdrawiam
            Zasmucony JWIE
            • kozlaw Re: Spacer po okolicy...i żal 23.05.05, 08:47
              Po ostatnim piśmie od Mostostalu sugeruje, że powinniśmy szukać dwóch osób:
              1. dobrego inspektora nadzoru (wykrycie niedorubek, usterek i wszelkich
              partactw)
              2. prawnika (egekwowanie od MS wszelkich naszych praw)
              Bo jak widze MS wcale nie poczuwa sie do odpowiedzialności. A wystarczy
              przypomnieć, że nadal mieszkamy na budowie!!!!
              Pozdrawiam Grzecho
            • Gość: .q Re: Spacer po okolicy...i żal IP: 195.94.203.* 23.05.05, 08:57
              Absolutnie się zgadzam
              proszę jednak pamiętac, że powinniśmy jednak ustalać rzeczy dotyczące kroków
              wobex MS na nieformalnych spotkaniach a nie poprzez forum, bo skutek jest taki,
              że MS jest o krok do przodu czytając nasze posty. Dowodem na to są kartki na
              temat usterek na klatkach.

              • Gość: N Re: Spacer po okolicy...i żal/stoen IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 23.05.05, 09:43
                Witam
                w zwiazku z tym ze budynek jest nieodebrany
                kazdy z nas placi 4 razy wiecej za zuzyta energie. szczegoly w Stoenie przy
                ulicy Tyszkiewicza
              • Gość: akajka trasa - do wiadomości; IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 09:46
                tylko nie jestem pewna czy to chodzi o "naszą: trase:) ale wysylam do wiadom.

                "
                Taka będzie autostrada

                Za rok ruszy budowa nowej arterii Konotopa - Trasa AK

                Nowa trasa przez Bemowo będzie miała 10,7 km. Skorzystamy z niej już w
                chwili, gdy autostrada A2 dobiegnie do stolicy. Czyli za dwa i pół roku.

                Mowa o tzw. łączniku autostradowym z wsi Konotopa leżącej przy zachodniej
                granicy Warszawy, przez Bemowo, do Trasy Armii Krajowej, w pobliżu Cmentarza
                Wojskowego na Powązkach. Gdy w 2008 roku autostrada A2 dobiegnie do stolicy
                właśnie tą trasą będzie przejeżdżał tranzyt przez Warszawę z zachodu na
                wschód Polski.

                Cztery węzły

                Wczoraj Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zaprezentowała projekt
                budowlany nowej drogi. Najważniejszą informacją jest ostateczna lokalizacja
                wielopoziomych węzłów komunikacyjnych. Są to skrzyżowania, dzięki którym
                będzie można zjechać z trasy lub na nią wjechać.

                Pierwszy węzeł powstanie przy ul. Poznańskiej (przedłużenie Połczyńskiej,
                trasa na Poznań). Drugi w pobliżu ul. Warszawskiej (przedłużenie
                Górczewskiej, droga na Leszno i Żelazową Wolę). Trzeci przy ul. Lazurowej,
                czwarty przy Trasie AK (w pobliżu wojskowych Powązek).

                Lepsza komunikacja

                Każde skrzyżowanie da nam możliwość wjechania na trasę oraz jazdy w
                kierunkach i Konotopy, i Trasy AK, a także zjechania z trasy w lewo i w
                prawo. Celem budowy skrzyżowań jest poprawienie komunikacji w okolicach
                trasy oraz połączenie jej z lokalnymi drogami na terenie miasta, które
                będzie przecinała.

                Tranzytowa odnoga autostrady biegnąca przez Bemowo będzie dostosowana do
                jazdy z prędkością 100 km na godzinę, ale dla bezpieczeństwa kierowców
                zostanie wprowadzone ograniczenie do 80 km.

                Cała naprzód

                W każdą stronę będą biegły trzy pasy ruchu i awaryjne pobocza. Jezdnia
                będzie prowadzona w zależności od miejsca na poziomie ziemi, wiaduktem lub
                poniżej poziomu ziemi, w wykopie. Budowa trasy w całości będzie finansowana
                przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Prace pochłoną około
                miliarda zł. Do grudnia tego roku GDDKiA ma uzyskać wszystkie pozwolenia i
                wykupić grunty. Pierwsza łopata zostanie wbita w ziemię na początku 2006 r.
                Przejazd trasą przez Warszawę aż do Pruszkowa będzie bezpłatny.

                Data: 20.05.2005

                www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?
                place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=63356"
                • thx800 Re: trasa - do wiadomości; 23.05.05, 10:03
                  To nie nasza - ta o której piszesz to trasa wschód - zachód, nas dotyczy trasa
                  na Gdańsk.
                  Tomek
              • thx800 Re: Spacer po okolicy...i żal 23.05.05, 10:01

                Piszę tylko w celu przyznania się do identycznych odczuć. Ja też wybrałem sie
                na spacer i obejrzałem osiedla w okolicy (MS Invest i PKO Dev II). Nie powiem
                żebym przeklinał dzień w którym podpisałem umowe z MS Siedlce, ale do teraz mi
                sie czka. Cynizm, brak przyzwoitości, oszczędzanie na wszystkim kosztem
                elementarnego poczucia estetyki, ot tyle można powiedzieć o naszym
                developerze. Na spotkaniu wspólnoty w temacie murka poruszymy sprawe
                wykończenia. widziałem jak to zrobili w MS Invest. Tam betonowy murek (który
                notabene w stanie surowym jest ładniejszy od naszego) wykładany jest okładziną
                cegłopodobną, podobnie podmurowanie ogrodzenia jest tak wykańczane. Może MS
                raczy to jakos wykończyć.

                Tomek.


              • akajka Re: Spacer po okolicy...i żal 23.05.05, 11:12

                zgadza się, Pan Kierownik Budowy chyba czyta nieustannie to forum i dlatego
                własnie prosze Was ponownie abyście przenieśli rozmowy tego typu na nasze
                forum prywatne.

                pozdrawiam
                Joanna
                • piotr.lutynski Re: Spacer po okolicy...i żal 23.05.05, 11:31
                  akajka napisała:

                  >
                  > zgadza się, Pan Kierownik Budowy chyba czyta nieustannie to forum i dlatego
                  > własnie prosze Was ponownie abyście przenieśli rozmowy tego typu na nasze
                  > forum prywatne.
                  >
                  > pozdrawiam
                  > Joanna

                  Joasiu... a co w tym złego? - nie powinien chyba myśleć ze wszystko jest w
                  porządku... powiniem wiedzieć ze jest na niego bat!

                  Pozdr
                  • Gość: Sąsiad Mostostal Siedlce - budynek przy Ken 26 IP: *.dhcp.wifi.komrel.net 23.05.05, 19:23
                    Witam serdecznie sąsiadów z kolejnego wybudowanego przez Mostostal budynku.

                    Dwa lata temu zakupiłem mieszkanie przy Ken 26 wybudowanym przez Mostostal Siedlce.

                    Zapodam Wam link prezentujący przykładowe "niedoróbki"

                    republika.pl/moj_dom
                    Sprawa zapewne skończy się w sądzie.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: załamany Re: Mostostal Siedlce - budynek przy Ken 26 IP: *.aster.pl 23.05.05, 19:59
                      nic doadc nic ujac, to straszne jak to wyglada, zamiast spokojnie cieszyc sie
                      własnym mieszkaniem i pieknymi widokami na ....zieleń za oknem, to co mamy.
                      Ludzie działajmy, bo bedzie tak jak na Kasztanowej, pewnie i tak juz jest za
                      poźno na pewne rzeczy, bo nasz budynek juz tak wygląda nie trzeba czekać 2 lat.
                      U nich to jeszcze jakies kolory wystepuja a u nas to juz biel i szarosc do
                      okoła. Czy MS mysli, ze juz wszystko zrobił, ze teraz to juz usuwanie
                      usterek!!!!! Gdzie nasze piekne mieszkania z wizualizacji - to im sie udało
                      wiedza jak przyciagnac klienta ALE MY JUZ IM ZROBIMY REKLAME!!!!!!!!!!!!
                      Ludzie działajmy...
                    • Gość: bb Re: Mostostal Siedlce - budynek przy Ken 26 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.05.05, 06:31
                      Uff! Na szczęście to same "pierdoły". Potwierdzają jednak mizerną dbałość o
                      jakość w Mostostalu Polimex ...
                      • Gość: załamany Re: Mostostal Siedlce - budynek przy Ken 26 IP: 195.94.201.* 24.05.05, 08:55
                        Patrząc na te zdjęcia zazdroszczę p. Lechowi dobrego samopoczucia.
                        Oraz wybitnych zdolnośći do kontrolowania podwładnych (kierwniczek z dużą buzią)
                        Gratulacje dla zarządzau nowej firmy Polimex-Mostostal. Jak tak dalej pójdzie
                        to może dostaną, tak jak JWC, godło Teraz Polska.
                    • piotr.lutynski Re: Mostostal Siedlce - budynek przy Ken 26 24.05.05, 09:28
                      Przejrzałem sobie tą strone i sprawy popękanej wylewki na schodach jest
                      bezdyskusyjna.

                      Chciałe sie jednakże odnieśc do kilku punktów:
                      1) Samozamykacz: Tam gdzie mieszkam z nim jest ciagle problem i wymaga on co
                      pewien czas regulacji. Ustawiony w lecie na zime drzwi nie domyka a ustawiony w
                      zimie w lecie i na wiosne trzaska drzwiami -bo zmieniaja sie temperatury a co
                      za tym idzie działanie spręzyny.Do usunięcia tego potrzebny jest mechanik czy
                      ślusarz w administracji, który powinien co pewien czas dokonywać regulacji bo
                      jesli sie tego nie robi to co jakiś czas bedzie wychodziło ze to albo drzwi sie
                      nie zamykaja czy zamykaja za głośno.

                      ad1'U nas też wiele ze zgłoszonych usterek np. piszczace czy niedomykające sie
                      drzwi mogłyby być usunięte przez konserwatora (ślusarz czy elektryk)....
                      niestety nasza administracja zamiast wysłać go w "teren" by poustawiał
                      samozanykacze czy drzwi Go zwolniła....

                      2)Daszki: Tu gdzie mieszkam wspolnota zainstalowała daszki przy wejsciach do
                      klatek bo zabezpieczaja przed spadajacymi soplami. I jesli gromadza sie na nich
                      ptasie odchody to dozorca powiniem po prostu wziąć szmate, wiadro i miotłe i
                      posprzatać ... niestety nic sie nie zrobi samo.

                      3) trawnik rozorany: przyznam sie szczerze ze tego nie rozumiem.... do kogo ta
                      pretensja... do dewelopera? Przecież jeśli ktoś jezdzi po chodniku i trawniku
                      to nie ma co sie dziwić ze chodniki sie zapadają i trawa jest rozjezdzona... i
                      tu trzeba wezwać Straż Miejska.

                      4)Wadliwe pomalowanie metalowego ogrodzenia: moim zdaniem problem polega na tym
                      ze to ogrodzenie wogóle pomalowano.... chodzi o to ze z tyego co wiem nie jest
                      wskazane malowanie świerzego ocynku ... tak jak z rynnami jest taka zasada ze
                      maluje sie po jakimś czasie gdy ocynk poszarzeje, pokryje sie malotem i wtedy
                      farba bedzie sie trzymała a ze swieżego, śliskiego po prostu sie złuszczy.

                      ad4' Tu wydaje mi sie ze dobrze ze nasza brama ... tj. parkan w bramie jest
                      niepomalowany.

                      5)Inne: Nie jest jasno na stronie wyjaśnine o co chodzi z firma Kostek.
                      Do autorów tej strony postulowałbym umieszczanie zdjec w mniejszej kopresji jpg
                      ponieważ wiele zdjeć nawet po powiekszeniu nie jest czytelna a widać jedynie
                      strukturę pliku jpg.

                      Pozdrawiam: Piotr

                      • Gość: mistrz joda Re: Mostostal Siedlce - budynek przy Ken 26 IP: 195.94.203.* 24.05.05, 09:51
                        "Do autorów tej strony postulowałbym umieszczanie zdjec w mniejszej kopresji jpg."

                        Fear I sense in this young padawan.
                        • piotr.lutynski Re: Mostostal Siedlce - budynek przy Ken 26 24.05.05, 10:29
                          Gość portalu: mistrz joda napisał(a):

                          > "Do autorów tej strony postulowałbym umieszczanie zdjec w mniejszej kopresji
                          jp
                          > g."
                          >
                          > Fear I sense in this young padawan.

                          "...Polacy nie gęsi swój jezyk maja..."
                          • Gość: mistrz joda Re: Mostostal Siedlce - budynek przy Ken 26 IP: 195.94.203.* 24.05.05, 11:18
                            > Gość portalu: mistrz joda napisał(a):
                            >
                            > > "Do autorów tej strony postulowałbym umieszczanie zdjec w mniejszej kopre
                            > sji
                            > jp
                            > > g."
                            > >
                            > > Fear I sense in this young padawan.
                            >
                            > "...Polacy nie gęsi swój jezyk maja..."

                            "...jej oddech pachniał gryką, świerzopem i dzięcieliną pałą..."
                            • piotr.lutynski Strona internetowa 24.05.05, 11:36
                              Słuchajcie.... jak to wszystko przejdziemy to powinniśmy stworzyć własna strone
                              (kiedyś o tym pisałem) z forum na którym bedzie sie trzeba zarejestrować z
                              podaniem numeru mieszkania.... bo inaczej nasze forum bedzie
                              zaśmiecane "wypocinami" przez anonnimów, ktorzy nie mają nic do powiedzenia
                              poza obrazaniem innych ludzi.

                              Pozdr
                              • Gość: KW Re: Strona internetowa IP: 195.94.201.* 24.05.05, 11:47
                                Jest przecież forum prywatne z logowaniem. A jeśli ktoś ma zapał to mogę
                                polecić www.tanihost.com - tanio z bardzo rozbudowanym panelem administracyjnym.
                                Dostępne są preinstalowane galerie, fora, cms itp.
                                Pozdrawiam
                                KW
                                • piotr.lutynski Re: Strona internetowa 24.05.05, 12:01
                                  Musze tam zajrzec...
                                  Co do tego prywatnego na forum GW to tam wpisywać sie moze kazdy, kto założy
                                  konto pocztowe w gazeta.pl .... Tzreba założyć normalne forum a to porzucić....

                                  Piotr
                                  • f_x Re: Strona internetowa 24.05.05, 13:27
                                    Piotr,
                                    Pomysł z innym forum nie jest może zły ale ja mam uwagę co do nr mieszkań i o
                                    tym już pisałam na prywatnym forum. Może ja jestem przewrażliwiona ale wolę
                                    zachować prywatność w necie i nie chciałabym podpisywać się nr mieszkania w
                                    którym jestem. Bardzo łatwo jest wyszpiegować w necie kto jest kto, z jakiego
                                    IP pisze itp - nawet przy zamkniętych forach nie to jest to problem dla
                                    nastoletniego hackera. Ciekawscy już wiedzą, przy jakiej ulicy mieszkamy - o
                                    niektórych już też w którym budynku i klatce - teraz jeszcze powiemy im które
                                    mieszkanie...bla, bla. Poza tym zauważcie pewne "aspekty socjologiczno-
                                    psychologiczne" takiego rozwiązania - jak widać po tym forum łatwo o
                                    nieporozumienia między uczestnikami i pewnie nie unkniemy ich na prywatnym - i
                                    jak mnie deneruje pan X czy pani Y to wiem o nich tylko tyle, że maiją nicki X
                                    i Y i to mi wystarcza - jak będę wiedziała, że pan mieszka pod numerem
                                    mieszkania AA a pani pod CC to już się sprawa komplikuje bo wcale nie chcę
                                    wiedzieć, że np. ta miła sąsiadka pode mną, której mówię każdego dznia "dzień
                                    dobry" to ta sama osoba z forum o której myślę, że jest jędzą.
                                    Ja wolę zachować pewne informacje dla siebie i nie chciałabym uczestniczyć w
                                    forum, w którym należałoby się podpisywać "z numeru mieszkania". Poza tym na
                                    prywatnym GW nie może pisać każdy bo tylko ten, kogo dopuszcza admin.
                                    Mnie jedno zamknięte forum wystarczy.
                                    Ale to oczywiście moje zdanie i nie musicie się z tym zgadzać.
                                    Fx
                                    • piotr.lutynski Re: Strona internetowa 24.05.05, 13:43
                                      Ale Ty mnie nie zrozumiałaś... a raczej ja ze wzgledu na lakononiczność
                                      wypowiedzi niedokladnie sie wyraziłem... Chodziło mi o to by numer mieszkania
                                      był podawany w w procesie rwypełniania formularza rejestracyjnego i wglad do
                                      tego miałby jedynie administrator serwisu. Bo zobacz teraz kazdy moze wypisywać
                                      ze "..mu sie włosy przetłuszczaja...".
                                      Co do anonimowości chodzi o to że występowanie anonimowe "zabija" w niektórych
                                      odpowiedzialność.
                                      Przecież wszyscy jesteśmy ludzmi dorosłymi i musimy mieć elementarna,
                                      obywatelską odwagę cywilną prezentować swoje zdanie.

                                      Piotr
                                      • malwes Re: Strona internetowa 24.05.05, 14:22
                                        Piotr - zrozumiałam Cię "w miarę dobrze" - to gdzie mieszkam jest moją prywatną
                                        sprawą a nr mieszkania nie będzie umieszczany w necie nigdzie przy
                                        jakichkolwiek moich danych/nickach - nawet jeśli wgląd będzie miał w to admin.
                                        Adminowi ta wiedza też nie jest potrzebna - jeżeli trzeba iść załatwić sprawę w
                                        Administracji - idę, przedstawiam się z imienia i nazwiska (to nie jest nawet
                                        odwaga cywilna tylko normalna rzecz pod słońcem), mówię o co chodzi - na
                                        wszystkich spotkaniach "w realu" też nie widze problemu z mówieniem we własnym
                                        imieniu i po przedstawieniu się ale nikt za żadne skarby świata mnie nie
                                        przekona, że więcej informacji niż nick jest komukolwiek potrzebne o mnie w
                                        necie - gdzie nia mam kontroli nad tym kto je wykorzystuje i do czego.
                                        A co do anonimów to jest to rzecz typowa i tak jakby "przywilej" netu - i każdy
                                        kto wchodzi do sieci liczy się z tym, że może na takich typów trafić. Ale ja
                                        nie widzę w tym jakoś problemu bo tego typu posty po prostu ignoruję i nie
                                        reaguję na nie. I radzę Ci Piotr być "ponad to" i postapić tak samo. Na ulicy
                                        tez ktoś może za Tobą zawołać coś chamskiego i nie zawsze jest sens lecieć za
                                        kimś i "walić w gębę" tylko się "olewa" i idzie dalej a niech ktoś sobie dalej
                                        szuka zaczepki.
                                        Internet, Piotr, jest naprawdę miejscem dość "niebezpiecznym" - trzeba uważać
                                        na to co się pisze i wolę tu zachować nawet zbyt daleko posuniętą ostrożność.
                                        Ale, tak jak pisałam, mówię tylko za siebie.
                                        Fx
                                        • f_x Przepraszam, nie przelogowałam się... 24.05.05, 14:25
                                          ...bo siedzimy na GW wspólnie z koleżanką na jednym kompie - ale post poprzedni
                                          to byłam ja, Fx.
                                          Pozdrawiam
                                        • piotr.lutynski Re: Strona internetowa 24.05.05, 14:58
                                          malwes napisała:

                                          > Piotr - zrozumiałam Cię "w miarę dobrze" - to gdzie mieszkam jest moją
                                          prywatną
                                          >
                                          > sprawą a nr mieszkania nie będzie umieszczany w necie nigdzie przy
                                          > jakichkolwiek moich danych/nickach - nawet jeśli wgląd będzie miał w to
                                          admin.
                                          > Adminowi ta wiedza też nie jest potrzebna - jeżeli trzeba iść załatwić sprawę
                                          w
                                          >
                                          > Administracji - idę, przedstawiam się z imienia i nazwiska

                                          TO FORUM JEST WLASNIE TAKIM MIEJSCEM GDZIE WCHODZI SIE I WYPOWIADA PO TO ABY
                                          ZAŁATWIĆ JAKĄŚ SPRAWĘ.

                                          > A co do anonimów to jest to rzecz typowa i tak jakby "przywilej" netu

                                          WIDZISZ BO DLA MNIE TO ZWYLKA DZIECINADA I NIEPOWAZNE


                                          > nie widzę w tym jakoś problemu bo tego typu posty po prostu ignoruję i nie
                                          > reaguję na nie. I radzę Ci Piotr być "ponad to" i postapić tak samo.

                                          TAK WLASNIE POSTEPUJE

                                          Na ulicy
                                          > tez ktoś może za Tobą zawołać coś chamskiego i nie zawsze jest sens lecieć za
                                          > kimś i "walić w gębę" tylko się "olewa" i idzie dalej a niech ktoś sobie
                                          dalej
                                          > szuka zaczepki.

                                          TAK ALE MOGE PORUSZAC SIE W OBSZARZE W KTORYM NIE PRZEBYWA BYLE KTO.... TO TAK
                                          JAK Z OGRODZENIEM NASZEGO OSIEDLA... JEST PO TO BY BYLE KTO SIE NAM NIE PĘTAŁ.

                                          > Internet, Piotr, jest naprawdę miejscem dość "niebezpiecznym" - trzeba uważać
                                          > na to co się pisze i wolę tu zachować nawet zbyt daleko posuniętą ostrożność.

                                          W TAKIM RAZIE TO NIE POWINNO SIE NAWET ZBLIZAC DO KLAWIATURY... NIE MOWIAC JUZ
                                          O PISANIU.... NO BO MOGA PODEJRZEC NUMERY KART KREDYTOWYCH W PORTFELU :-)
                                          PRZEPRASZAM ZE IRONICZNIE TO ZABRZMIAŁO ALE MAM INNE ZDANIE.
                                          PRZECIEZ NIKT NIE CHCE TWOICH NUMEROW KART KREDYTOWYCH ALE CHODZI O TO BY
                                          WIEDZIEC Z KIM SIE ROZMAWIA I BY W FORUM NASZYM UCZESTNICZYLIŚMY TYLKO MY......
                                          TO TAK JAK Z PODAWANIEM REKI.... JAK KTOS DO CZLEKA WYCIAGA REKE TO WYPADA TEZ
                                          JA PODAC.
                                          JEST TEZ W SIECI INNE FORUM TEMATYCZNE W KTORYM BYLEM PIERWSZA OSOBA KTORA
                                          PRZEDSTAWIALA SIE TAK JAK TU.... I CO... PO ROKU PONAD POLOWA TAK SIE
                                          PRZEDSTAWIA A LUDZIE SPOTYKAJA SIE NA OGOLNOKRAJOWYCH ZLOTACH A NAWET
                                          PRZYJAZDZAJA LUDZIE Z NIEMIEC CZY CHORAWCJI!
                                          PRZELAMANIE SIE W TYM ZAKRESIE MOZE JEST TRUDNE ALE W DLUZSZEJ PERSPEKTYWIE SIE
                                          OPLACA....

                                          > Ale, tak jak pisałam, mówię tylko za siebie.

                                          JA TYŻ :-)

                                          POZDRAWIAM
                                          • f_x Re: Strona internetowa 24.05.05, 16:16
                                            Piotr,
                                            Każdy ma swoje zdanie na ten temat i ja mam takie, jakie mam. Nie widzę żadnego
                                            związku między "rzeczywistością" a "siecią" i Twojej analogii do kart
                                            kredytowych czy dotykania klawiatury nie rozumiem zupełnie. Jeśli się z kimś
                                            spotykam osobiście to wiem komu się przedstawiam i co o sobie mówię - tak samo
                                            to ja decyduję o tym jaki zakres informacji o mojej osobie pojawia się w
                                            internecie. Chcesz podawać informacje o sobie, proszę bardzo. Ja nie chcę i to
                                            jest moja sprawa i nie ma sensu przeciągać dyskusji w nieskończoność.
                                            Wypowiedziałam swoje zdanie a każdy z Was może mieć inne.
                                            Myślę też Piotr, że czasem przesadzasz z usilnym przekonywaniem kogoś do
                                            swojego zdania i czasem nie wiesz, kiedy powiedzieć "dość".
                                            A swoją drogą każdy kto używa internetu powinien znać podstawowe zasady -
                                            między innymi tę, że nie piszemy wielkmi literami :)))
                                            Pozdrawiam,
                                            Fx
                                            • belami Re: Strona internetowa 24.05.05, 17:29
                                              f_x jestem z Tobą :-)

                                              Podawanie nr mieszkania to fikcja bo i tak nikt tego nie zweryfikuje.

                                              Mamy już jedno forum prywatne. Wystarczy. Trzeba tylko tam przenieść dyskusję.
                                              Dostęp do naszego forum prywatnego mają tylko osoby zaakceptowane przez
                                              administratora forum. Jak ktoś podpadnie zawsze można go zablokować.

                                              Zamiast więc dyskutować o kolejnym forum przenieśmy się na już istniejące.
                                              • piotr.lutynski Re: Strona internetowa 24.05.05, 22:58
                                                To wlasnie to forum prywatne to fikcja bo moze tam wejsc kazdy, kto załozy
                                                konto pocztowe w gazeta.pl.... jak myslisz ile minut to zabierze?
                                                :-)
                                                • belami Re: Strona internetowa 25.05.05, 17:50
                                                  Nasze forum prywatne to forum zamknięte i uczestnictwo (pisanie) w nim wymaga
                                                  akceptacji administratora. Posiadanie konta na gazeta.pl nic Ci nie da jeżeli
                                                  Twojego zgłoszenia nie zaakcpetuje admin forum. Ale jak rozumiem chodzi jeszcze
                                                  o to aby nikt więcej nie mógł go czytać. Wydaje mi się, że wystarczy
                                                  przekształcić je w forum ukryte i po sprawie.


                                                  Z Regulaminu Forum:
                                                  6.
                                                  Założyciel Forum Prywatnego może określić rodzaj założonego przez niego forum jako:
                                                  c) ukryty - gdzie umieszczać posty i czytać zamieszczone na forum posty mogą
                                                  wyłącznie zaakceptowani przez założyciela zarejestrowani użytkownicy portalu
                                                  Gazeta.pl
                                                  • piotr.lutynski Re: Strona internetowa 26.05.05, 12:06
                                                    belami napisał:

                                                    > Nasze forum prywatne to forum zamknięte i uczestnictwo (pisanie) w nim wymaga
                                                    > akceptacji administratora. Posiadanie konta na gazeta.pl nic Ci nie da jeżeli
                                                    > Twojego zgłoszenia nie zaakcpetuje admin forum. Ale jak rozumiem chodzi
                                                    jeszcze
                                                    > o to aby nikt więcej nie mógł go czytać. Wydaje mi się, że wystarczy
                                                    > przekształcić je w forum ukryte i po sprawie.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Z Regulaminu Forum:
                                                    > 6.
                                                    > Założyciel Forum Prywatnego może określić rodzaj założonego przez niego forum
                                                    j
                                                    > ako:
                                                    > c) ukryty - gdzie umieszczać posty i czytać zamieszczone na forum posty mogą
                                                    > wyłącznie zaakceptowani przez założyciela zarejestrowani użytkownicy portalu
                                                    > Gazeta.pl
                                                    >
                                                    To dziwne bo już pierwszego dnia wszedłem bez kontaktu z założycielem konta i
                                                    wymaga sie ode mnie tylko logowania w gazeta.pl..... ale ok gdyby nawet.... to
                                                    czym to sie rózni od tego co ja zaproponowałem?
                                                  • f_x Re: Strona internetowa 26.05.05, 14:10
                                                    Piotr, jesteś tak znany na forum, ze pewnie admin dodał Cię od ręki do
                                                    dopuszczonych - ja musiałam poprosić o zgodę.
                                                    Od tego co zaproponowałes różni się niewiele więc tym bardziej nie ma sensu
                                                    zakładać czegoś co już jest.
                                                  • zooloos Re: Strona internetowa 26.05.05, 22:00
                                                    Piotr, jak zauwazyla F_X i jak juz wczesiej pisalem, niektore osoby dodalem od
                                                    reki wiedzac, ze sa to sasiedzi, chcac ulatwic im zycie.
                                                    Forum jest UKRYTE czyli moga je czytac i pisac na nim tylko osoby dodane do
                                                    listy. Oczywiscie nie zagwarantuje, ze na forum prywatnym sa sami sasiedzi.
                                                    Wiekszosci nie znam. No ale tak juz z internetem jest. Jestem nawet pewien, ze
                                                    MS takze czyta forum prywatne.

                                                    Aczkolwiek jest jedna olbrzymia zaleta forum publicznego - "reklama" dla
                                                    developera.

                                                    Pozdr.
                                                    D.
                                                  • piotr.lutynski Re: Strona internetowa 27.05.05, 00:23
                                                    Witaycie Koledzy-Sąsiedzi!
                                                    Skoro tak bylo z tym forum to sorki...
                                                    Co do forum to mnie tez chodziło bysmy my stworzyli normalna strone nasego
                                                    osiedla taka jaka mają np Olszyny www.olszyny.info a wygląd tego forum do
                                                    takiej naszej strony nie bardzo pasuje.... ale moze lepiej jak taka strona
                                                    powstanie jak już sie przewali ta cala zawierucha z odbiorem i wprawadzaniem
                                                    sie mieszkancow.
                                                    Jak byłeś uprzejmy wspomnieć moja propozycja rozni sie niewiele od tego co Ty
                                                    zrobiłeś ale dodałem tylko mozliwość rejestracji po uprzedniej weryfikacji
                                                    przez administratora serwisu ze to sąsiad.... a moze wymagane byłoby to gdyby
                                                    ktoś miał obok nazwy dopisany status Sąsiad. Dawałoby to pewność ze ta akurat
                                                    osoba jest rzeczywiście sąsiadem....
                                                    To oczywiście propozycja i możliwa do realizacji w zasadzie na nowym forum w
                                                    nowej formule (patrz np olszyny.info) .... ale wiele spraw mozna obgadać.....
                                                    Poki co jest poźno i trzeba iść spać....
                                                    Wszystkim Wam życzę dobrej nocy!

                                                    Piotr
                                            • piotr.lutynski Re: Strona internetowa 24.05.05, 23:12
                                              f_x napisała:

                                              > Piotr,
                                              > Każdy ma swoje zdanie na ten temat i ja mam takie, jakie mam. Nie widzę
                                              żadnego
                                              >
                                              > związku między "rzeczywistością" a "siecią"

                                              CZYŻBY..... PRZECIEZ INTERNET SLUŻY KOMUNIKOWANIU SIE LUDZI I TO JEST PRAWDZIWE
                                              ZYCIE.

                                              Jeśli się z kimś
                                              > spotykam osobiście to wiem komu się przedstawiam i co o sobie mówię

                                              WYOBRAZ SOBIE ZE LUDZIE, KTORZY ROZMAWIAJA TEZ CHCIELI BY TEGO....
                                              >
                                              > to ja decyduję o tym jaki zakres informacji o mojej osobie pojawia się w
                                              > internecie.
                                              W MOJEJ PROPOZYCJI TEZ NIE BYLO MOWY O PUBLIKACJI DANYCH... JAK KORZYSTASZ Z
                                              BANKOWSCI INTERNETOWEJ TO PODAJESZ LOGIN I PIN A PRZECIEZ NIE SA TO DANE
                                              PUBLIKOWANE CHOC ADMINISTRATOR SEWISU W KAZDEJ CHWILI MA WGLAD DO TWOJEGO KONTA.

                                              > Wypowiedziałam swoje zdanie a każdy z Was może mieć inne.

                                              OCZYWISCIE, CO WIECEJ LUDZIE MOGA MIMO INNEGO ZDANIA SIE SZANOWAĆ A NAWET
                                              LUBIEĆ.

                                              > Myślę też Piotr, że czasem przesadzasz z usilnym przekonywaniem kogoś do
                                              > swojego zdania i czasem nie wiesz, kiedy powiedzieć "dość".

                                              W KTORYM MOMECIE? PO PROSTU ROZMAWIAM Z TOBA.... ROWNIE DOBRZE MOZNABY TO
                                              POWIEDZIEC O TOBIE.... :-)

                                              > A swoją drogą każdy kto używa internetu powinien znać podstawowe zasady -
                                              > między innymi tę, że nie piszemy wielkmi literami :)))

                                              Oooooo TERAZ TO MI TO PACHNIE FETYSZYZMEM..... A MNIE CHODZIŁO O TO by moona
                                              było łatwiej odróznić Twoja wypowiedz od mojej odpowiedzi.... ale skoro to tak
                                              przeszkadza to jak powiedzial pewiedzial klasyk nie bede "usilnie przekonywał
                                              kogoś do swojego zdania"
                                              > Pozdrawiam,
                                              > Fx
                                              >

                                              Ja też pozdrawiam i Zycze nam wszystkim wiecej usmiechu oraz dystansu do
                                              zycia... a przede wszytkim do samych siebie.... w koncu wszytko (prawie)
                                              przemija....

                                              Piotr
                                              • kozlaw Re: Strona internetowa 25.05.05, 08:19
                                                Czy may narazie nie mamy większych problemów niż strona internetowa i kto jak
                                                bedzie sie na niej logował???
                                                • piotr.lutynski Re: Strona internetowa 25.05.05, 08:47
                                                  Pewnie ze mamy... ale porozmawiać zawsze można.... :-)

                                                  pozdr
                                                  • Gość: ewas Re: Strona internetowa IP: 195.94.203.* 25.05.05, 09:10
                                                    Piotr, przepraszma za niedyskrecję i za wtykanie nosa w nie swoje sprawy, ale
                                                    czasami zwykła babska ciekawość jest silnijsza niż cokolwiek... ;)
                                                    Piotr, czym się zajmujesz na co dzień zawodowo, że masz czas pogadać na
                                                    internecie. Rozumiem, że jesteś w tak zwanym (to jest fatalne okeślenie) wieku
                                                    produkcyjnym. Bo ja czasem nie mam czasu za przeproszeniem do toalety na siusiu
                                                    pobiec, nie mówiąc o czytaniu forów na internecie. A wieczorem jak już ten czas
                                                    mam to mi sie odechciewa pisać, bo mam dosyć po całym dniu:(

                                                    Przepraszam jeśli poczyłeś sie urażony. :)

                                                    Pozdrawiam serdecznie

                                                    PS. A jeśli chodzi o te posty o tłustych włosach, to nie widze tam grama
                                                    dziecinady, tylko raczej coś w stylu monty pythona - widocznie ktoś lubi
                                                    spuszczać powietrze z balona, żeby za wysoko nie pofrunął...
                                                    :)

                                                    I kiedy będzie porządny plac zabaw...
                                                  • Gość: akajka S7 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 09:30
                                                    Polecam dwa linki:

                                                    Komisja Europejska wstrzymała od początku 2005 roku wypłacanie środków z
                                                    funduszy spójności dla Polski na 45 projektów wartych około 1 mld euro,
                                                    ponieważ polskie regulacje dotyczące ochrony środowiska nie są zgodne z
                                                    unijnymi wymogami.
                                                    więcej: infoonet.pl/1102766,12,1,0,120,686,item.html



                                                    Interpelacja nr 9920 do prezesa Rady Ministrów w sprawie planowanego przebiegu
                                                    trasy ekspresowej S-7:
                                                    [...]
                                                    W jaki sposób zamierza Pan Minister rozwiązać opisany problem, biorąc pod uwagę
                                                    silny opór społeczny?
                                                    Czy możliwe jest ponowne opracowanie projektu przebiegu trasy przez GDDKiA?
                                                    Czy możliwa będzie realizacja projektu w całości w przypadku nieprzyznania
                                                    funduszy z UE? Jeżeli nie, w jaki sposób sfinansowana zostanie realizacja
                                                    obietnicy poprowadzenia części arterii w tunelu?
                                                    Czy brana jest pod uwagę możliwość przeprowadzenia referendum lub innej formy
                                                    konsultacji społecznych wśród mieszkańców Bemowa?
                                                    więcej: ks.sejm.gov.pl:8009/iz4/i-tresc/i9920-1.htm


                                                    ------------------------------------------
                                                    Marcin Bonicki
                                                    www.bonicki.info
                                                    marcin@bonicki.info
                                                    ------------------------------------------
                                                  • Gość: akajka Forty Bema - do wiadom. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 09:51
                                                    miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34885,2727355.html
                                                    Trefny przetarg na Bemowie

                                                    Dominika Dziobkowska 24-05-2005 , ostatnia aktualizacja 24-05-2005 11:23

                                                    Pod lupą kontrolerów z ratusza są od poniedziałku bemowscy urzędnicy.
                                                    Złamanie prawa przy rozstrzyganiu przetargu na zagospodarowanie okolic Fortu
                                                    Bema zarzucił im Urząd Zamówień Publicznych

                                                    To jeden z najatrakcyjniejszych terenów w tej dzielnicy. Przez wiele lat
                                                    należał do wojska. Kiedy przejął go samorząd, na 73 hektarach władze Bemowa
                                                    postanowiły urządzić centrum kulturalno-sportowe.

                                                    Jak pisaliśmy w marcu, w projekt osobiście zaangażował się Stanisław
                                                    Pawełczyk (SLD), wiceburmistrz dzielnicy. Z dumą snuł wizję, że do 2013 r.
                                                    powstaną tu m.in. korty, stadnina, basen olimpijski, domy kultury. Planowany
                                                    koszt inwestycji to ok. 400 mln zł. Pieniądze miały pochodzić z funduszy
                                                    strukturalnych Unii Europejskiej.

                                                    Pierwsze 287 tys. zł kosztowało zamówienie projektu w spółce BeMM
                                                    Architekci. Urzędnicy ją wybrali, choć nie spełniała warunków przetargu -
                                                    brakowało jej na koncie przynajmniej jednej pracy, według której
                                                    zagospodarowano by 30-hektarowy teren. Powinna więc odpaść już na wstępie.
                                                    Jednak Anna Kaczkowska-Jaczynowska, przewodnicząca komisji przetargowej i
                                                    szefowa bemowskiego wydziału infrastruktury, przekonywała "Gazetę", że po
                                                    prostu zmieniła warunki przetargu i firma wygrała go zgodnie z prawem.
                                                    Również Stanisław Pawełczyk uparcie zapewniał, że wszystko jest w porządku.

                                                    Inne zdanie miał na ten temat Urząd Zamówień Publicznych, który właśnie
                                                    wydał werdykt: urzędnicy złamali przepisy. Teraz sprawą zajmie się Rzecznik
                                                    Dyscypliny Finansów Publicznych. Winnym grożą kary z zakazem piastowania
                                                    kierowniczych stanowisk włącznie.

                                                    Po naszym tekście przetargiem zainteresował się też ratusz. Wczoraj w
                                                    urzędzie Bemowa zjawili się inspektorzy miejskiego wydziału kontroli
                                                    wewnętrznej. Ich szef Marek Trosiński zapowiedział, że całą sprawę wyjaśni w
                                                    ciągu miesiąca.

                                                    - Jeśli okaże się, że wiceburmistrz Pawełczyk jest odpowiedzialny za te
                                                    nieprawidłowości, pozbawię go uprawnień do podejmowania ważnych decyzji na
                                                    Bemowie - usłyszeliśmy wczoraj od prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego.
                                                    Taki los spotkał już m.in. Andrzeja Borkowskiego (PO), obecnego burmistrza
                                                    Woli. Prezydent Kaczyński odebrał mu pełnomocnictwa po tym, jak okazało się,
                                                    że prokuratura zarzuca burmistrzowi niegospodarność w postępowaniu wobec
                                                    klubu sportowego Skra.


                                                    ------------------------------------------
                                                    Marcin Bonicki
                                                    www.bonicki.info
                                                    marcin@bonicki.info
                                                    ------------------------------------------
                                                  • Gość: Boogie Re: Forty Bema - do wiadom. IP: 212.189.1.* 25.05.05, 11:07
                                                    Czyli na szybka renowacje Fortow nie ma co liczyc. Kaczynski to wyjatkowe
                                                    beztalencie inwestycyjne. Szkoda, ze hochsztaplerzy daja mu argumenty by
                                                    torpedowac cenne pomysly
                                                  • piotr.lutynski Re: Strona internetowa 25.05.05, 09:34
                                                    Podzielność uwagi... a Windows ma (przy wielu wadach) ta jedna zalete ze mozna
                                                    miec otwarte kilka okienek :-)

                                                    Co do "włosów" to rozmawiajac to tylko czekać gdy ktoś nagle wstanie i powie np
                                                    na naszym zebraniu Wspólnoty że: " nazywam sie milion bo za miliony cierpię
                                                    katusze..." -cytat piekny tylko co ma do żeczy i nic nie wnosi poza stratą
                                                    czasu i zaburzeniach osobowości delikwenta....

                                                    Piotr
                                          • tulu Re: Strona internetowa 25.05.05, 09:33
                                            >TAK ALE MOGE PORUSZAC SIE W OBSZARZE W KTORYM NIE PRZEBYWA BYLE KTO.... TO TAK
                                            > JAK Z OGRODZENIEM NASZEGO OSIEDLA... JEST PO TO BY BYLE KTO SIE NAM NIE PĘTAŁ.
                                            ha ha ha A kto ci zagwarantuje, że na naszym osiedlu nie mieszka "byle kto".
                                            Gwarantuje, że znajdzie się przynajmniej jeden "byle kto", obrzucający
                                            wyzwiskami albo po prostu baaaardzo sarkastyczno-ironiczny. Osobiście mogę
                                            pretendować do roli "byle kogo". To samo dotyczy złodziei - założenie, że skoro
                                            sam nie kradniesz, to z pewnością żaden złodziej nie zamieszka obok jest mniej
                                            więcej tak samo sensowne jak przypuszczenie, że wszyscy sąsiedzi są tego samego
                                            stanu cywilnego co ty. Albo tego samego wzrostu.
                                            • piotr.lutynski Re: Strona internetowa 25.05.05, 09:36
                                              tulu napisała:

                                              > ha ha ha A kto ci zagwarantuje, że na naszym osiedlu nie mieszka "byle kto".

                                              Ja zakładam (moze jestem naiwny) ze mam wspaniałych sasiadów.... i tego chce
                                              sie trzymać :-)

                                              Piotr
                                              • tulu Re: Strona internetowa / "wspaniali" sąsiedzi 25.05.05, 11:04
                                                > Ja zakładam (moze jestem naiwny) ze mam wspaniałych sasiadów.... i tego chce
                                                > sie trzymać :-)
                                                >
                                                > Piotr
                                                No więc zaręczam, że nie masz samych wspaniałych sąsiadów - w końcu mieszkamy
                                                na tym samym osiedlu ;)
                                                To się nazywa "złudzenia, które pozwalają żyć". A rzeczywistość skreczy...
                                                • piotr.lutynski Re: Strona internetowa / "wspaniali" sąsiedzi 25.05.05, 11:30
                                                  Najważniesze byśmy sie szanowali a ludzie... wiadomo sa rózni... dzieki temu
                                                  świat jest taki kolorowy że ludzie inaczej myślą, widzą i czuja... i
                                                  najważniejszym jest to by umieli sie róznic "pięknie".
                                                  Kazdy człowiek ma wrogów.... ale to oni są najcenniejsi a nie przyjaciele bo
                                                  pomagaja nam krytycznie spojrzeć na siebie samych....

                                                  Pozdraviam i życze miłego dnia: Piotr
                                                  • tulu Re: Strona internetowa / "wspaniali" sąsiedzi 25.05.05, 12:00
                                                    to urocze co piszesz. Świat jest piękny i kolorowy także dzięki kpiącym uwagom
                                                    (vide: gosc i kpiarskie teksty o tlustych wlosach - a propos, proponuje dobry
                                                    szampon stosowny regularnie, bedzie po krzyku. I moze czasowa abstynencja od
                                                    forum, to moze zbawiennie zadzialac na owe wlosy). Proponuje wiec nie odgradzac
                                                    sie od tego pieknego swiata paskudnym ogrodzeniem. Zwlaszcza skoro wierzysz, ze
                                                    ludzie sa generalnie dobrzy, a na dewiantow pomoze ochroniarz. Wrogow ci nie
                                                    zycze. Mogloby sie okazac, ze w niczym nie pomagaja.
                                                  • piotr.lutynski Ogrodzenie... 25.05.05, 12:12
                                                    Powiedz... czy jesteś przeciwko ogrodzeniu osiedla by było zamkniete?

                                                    Piotr
                                                  • tulu Re: Ogrodzenie... 25.05.05, 12:40
                                                    Tak. Mozesz zerknac do mojego posta z poniedzialku.
                                                    Moim zdaniem ogrodzenie jest bez sensu, przed niczym nie chroni, co najwyzej
                                                    utrunia zycie tzw. przyzwoitym obywatelom (zgadzam sie, ze nieznacznie). Wkurza
                                                    mnie moda na ogradzanie wszystkiego - chce pojsc na spacer i musze obchodzic
                                                    cale kwartaly, bo ludzie zyja w jakis gettach. Mysle sobie, ze w zupelnosci
                                                    wystarcza zamek w drzwiach wejsciowych i domofon. Widzisz, grodzenie i
                                                    udawanie, ze "tu sa porzadni ludzie, a ci z zewnatrz, ci wstretni inni sa
                                                    zagrazajacy" prowadzi do paranoi.
                                                    Jak zauwazyl f_x chodzi o minimalizowanie ryzyka, ale to niebezpieczne
                                                    rozumowanie - mozna by granice ochrony rozszerzac coraz bardziej i np.
                                                    legitymowac kazdego wchodzacego na teren osiedla, zapisywac godziny wejscia i
                                                    wyjscia. Zgodzisz sie, ze to paranoja? Dla mnie niewiele wieksza niz ogrodzenie.
                                                    pozdr
                                                  • espetaculos Re: Ogrodzenie... 25.05.05, 12:52
                                                    To osiedle od początku miało w projekcie zapisane wykonanie ogrodzenia i
                                                    przystosowanie do ochrony. I każdy kto kupował tu mieszkanie doskonale zdawał
                                                    sobie z tego sprawę. Chyba nikt nikogo na siłę w tym osiedlu nie umieścił?
                                                    Jeśli komuś zamieszkiwanie w osiedlach strzeżonych nie odpowiada to na rynku
                                                    jest cała masa ofert mieszkań w budynkach z samym domofonem (może nawet są
                                                    jeszcze domy bez domofonów?).
                                                    Taki jest po prostu obecnie standard wynikający z potrzeb mieszkańców.
                                                    Wystarczy spojrzeć na wszystkie sąsiednie osiedla.
                                                    Dlatego proszę już nie mącić w sprawie ogrodzenia.
                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: dolinex Re: Ogrodzenie... IP: 157.25.9.* 25.05.05, 12:53
                                                    Ogrodzenie pomaga okreslic jasno obszar odpowiedzialnosci za teren. Dzieki temu
                                                    nikt nie bedzie zwlalał u nas gruzu na przykład. Jest to nie tyle granica
                                                    fizyczna (bo kazdy moze ja sforsofac) co atawistyczny znak - jesli chcesz
                                                    narozrabiac to musisz przeskoczyc. Niestety beda otaczać nas ogrodzone osiedla
                                                    i otwierajac sie jako jedyni narazamy się na wszystkie zagrozenia, ktore plotek
                                                    eliminuje u innych.

                                                    pozdrawiam

                                                    kris
                                                  • piotr.lutynski Re: Ogrodzenie... 25.05.05, 13:00
                                                    Jeszcze rok temu myślałem tak jak TY ale.....
                                                    To jak działa ochrona zależy od nas... jesli uwazamy ze źle pracuja to
                                                    powinniśmy zgłaszać swoje uwagi bo to przecież my dajemy prace tym Panom.
                                                    Notomiast niestety w tym forum sa dziesiątki postów pomstujących na ochorne ale
                                                    nikt (prawie nie reaguje)... to tak jak z Zarzadem naszej Wspólnoty i
                                                    usterkami... az trzesie się to forum od roszczeń ale powiedz mi ile osób
                                                    przyszlo na spotkanie nasze i to drugie z Panią z Zarządu... ile osób próbowało
                                                    sie kontaktować w sprawach problematycznych z Zarządem no powiedz...ile?

                                                    Ogrodzenie... widzisz tam gdzie ja mieszkam w śródmiesciu jest otwarte podwórko
                                                    i sytuacja wygląda tak że nie mozna przejsc przez brame by nie być zaczepianym
                                                    przez żuli, by nie być swiadkiem sikania i to nie w krzakach ale w bramie pod
                                                    klatką, w klatce zaledwie 3-4 metry od przechodniów i to bez krępacji... doszło
                                                    do tego, że czesto zdarza sie ze taki zdejmuje portki i robili pod ,śmietnikiem
                                                    na środku podwórka (za przeproszeniem) kupe i podciera sie szmatami ze
                                                    śmietnika... naprawde chcesz tego? Pomyśl co ja miałem w takiej sytuacji
                                                    powiedzieć mojej 5-io letniej córce gdy to zauważyła i spytała sie "co ten pan
                                                    robi"????
                                                    Innego razu wchodze do klatki w sobotę wieczorem i przewracam sie o
                                                    nieprzytomnego narkomana a obok lezy strzykawka... podoba sie?
                                                    Zamkniete osiedle nie jest mlekiem na całe zło ale napewno zmniejszy mozliwosc
                                                    takich sytuacji.

                                                    Przepraszam jesli to ktoś czyta przy jedzeniu ale nie da sie tego inaczej
                                                    opisać by przemówiło do wyobraźni.

                                                    Piotr
                                                  • Gość: Damian Re: Ogrodzenie... IP: 217.153.216.* 25.05.05, 13:58
                                                    Tulu skad ta awersja do ogrodzenia, czyzby jakieś traumatyczne przezycia z
                                                    dziecństwa czy może juz z wieku dorosłego?
                                                  • tulu Re: Ogrodzenie... 25.05.05, 14:11
                                                    Awersja do absurdu i zludzen. I bardzo brzydkich konstrukcji (plot jest ohydny -
                                                    zgodzicie sie? wyglada jak prowizorka, a nie jak ladny parkan). Narkomani z
                                                    Centralnego do nas nie zawedruja - za daleko. A bezdomni maja wygodna
                                                    miejscowke na pobliskich ogrodkach dzialkowych. Przyjrzyjcie sie budynkowi obok
                                                    (Pekao Development) - klatki od Osmanczyka sa nieogrodzone (!) Jak myslicie -
                                                    czy mieszkancy tych klatek maja wiecej problemow z nieporzadanym towarzystwem
                                                    niz tych znajdujacych sie z drugiej strony?
                  • akajka Re: Spacer po okolicy...i żal 24.05.05, 12:26
                    Piotr moze i tak, ale sam zobacz w gablotce jakie bzudry sa powypisywane przez
                    Kierownika, ze niby mieszkancy sami cos tam niszcza m.in dachy itd. jest to
                    asekuracyjne dosc zachowanie.
                    pozdrawiam
                    Joanna
                • Gość: bb Re: Spacer po okolicy...i żal IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.05.05, 23:29
                  Może się czegoś od nas nauczy, bo patrząc na efekty jego pracy ...
          • Gość: dolinex cos zupelnie z innej beczki IP: 157.25.9.* 25.05.05, 14:50
            allegro.pl/show_item.php?item=51152164
            wchodze w to :)

            k.
            • tulu Re: cos zupelnie z innej beczki 25.05.05, 15:23
              pycha!!
            • belami Re: cos zupelnie z innej beczki 25.05.05, 17:43
              Już parę razy miałem ochotę kupić to specjalnie dla moich sąsiadów ;-)
              Ale nie da się "karać" hałasem selektywnie. Słyszeliby wszyscy a to nie fair...
              • Gość: kanalia Re: cos zupelnie z innej beczki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.05.05, 17:57
                to ja w imieniu tej drugiej strony, niesmialo zapytam:).jestem wielbicielem
                dobrej muzyki, której czesto słucham; rano również budzi mnie muzyka (a mam
                nielekki sen zwykle, gdy trzeba wstać:) ). Czy ktoś się skarży na jej nadmiar
                za ścianą? A może jednak mamy dobrze rozwiązaną akustykę? albo ja mam tak
                cichych sąsiadów, że zyje w nieswiadomosci? to jak to jest?:)
              • Gość: kanalia Re: cos zupelnie z innej beczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 19:06
                na pewno ci, co nie wyjechali na długi weekend też słyszeli piątkową imprezę u
                kogoś w pobliżu. do mego okna dobiegały wdzięczne tony takich niesmiertelnych
                utworów jak: "mydełko fa". trochę mnie zaskoczył ten repertuar, ale po udaniu
                się na wieczorny spacer można było z ulgą nieco odetchnac: impreza odbywala sie
                nie w nazsym bloku. Za co wyrazam wdziecznosc wobec wspolmieszkancow:).
                (jak juz meczyc muzyka, to chociaz dobra:).)
                • jwie Re: cos zupelnie z innej beczki 28.05.05, 22:16
                  Przy odpowiedniej liczbie promili to i "gusta" się zmieniają :))))

                  Pozdrawiam
                  JWIE
                  • Gość: Fx Re: cos zupelnie z innej beczki IP: *.eranet.pl 29.05.05, 15:44
                    Niestety w klatce A1 mieszka pewien Sąsiad, który nie zna umiaru i rypie głośną
                    muzykę całymi dniami - trzy razy tam byłam i trzy razy słyszałam te wycia.
                    Trochę się dziwię, że nikt z mieszkanców nie interweniował. Jak bym tam była na
                    miejscu, to obawiam się, że sąsiad po pierwszej uwadze prawdopodbnie zapoznałby
                    się z policją :((.
                    Nie wiem...niektórym się wydaje, ze przed 22 to mozna nie dać sąsiadom skupić
                    myśli - sąsiad chyba nie doczytał i nie wie, że takie zachowanie w dzien to
                    naruszanie porządku publicznego....
                    Naprawdę tego nie rozumiem - przecież przy takiej ilości decybeli to nawet się
                    myśleć nie da, nie mówiąc o słuchaniu tego co tak "rympoli".
                    Fx
                    • Gość: sasiad Re: cos zupelnie z innej beczki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 16:00
                      a ja w pelni rouzmiem tego sasiada, wole sluchac glosnej muzyki niz rycia
                      wiertarek, oczywiscie ktorym nikt sie nie sprzeciwia ;)
                      pozdrawiam
                      • Gość: marchm Re: cos zupelnie z innej beczki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 19:06
                        mnie natomiast troche przeszkadzala rabanka z centrum handlowego bemowo - jest
                        tam taka dyskoteka (posrodku centrum) co ma glosniki na zewnatrz. Nie da sie
                        wtedy wytrzymac w pobliskich pubach. Nie wiem czy juz Olszyny walczyly z ta
                        imprezownia.
                        Co do innych odglosow to nie zauwazylem nic szczegolnego, raczej dzisiaj bylo
                        bardzo przyjemnie - oby tak dalej.

                        No moze troche smiglowcow i samolotow ale do tego sie przyzwyczailem na
                        bielanach.

                        Pozdrawiam
                        • akajka Re: cos zupelnie z innej beczki 31.05.05, 10:04
                          Gość portalu: marchm napisał(a): > mnie natomiast troche przeszkadzala rabanka
                          z centrum handlowego bemowo - jest tam taka dyskoteka (posrodku centrum) co ma
                          glosniki na zewnatrz. Nie da sie wtedy wytrzymac w pobliskich pubach. Nie wiem
                          czy juz Olszyny walczyly z ta imprezownia."

                          no właśnie; czy ktomus jeszcze przeszkadza halasowanie CHB w pt-sob? jest to
                          tak glosne halasowanie (czytaj glosna muzyka typu "kaczuszki") ze aby uslyszec
                          dzwiek telewizora trzeba go glosniej przykrecic a i tak slychac dzikie tony CHB.

                          pozdr Joanna
                          • f_x Re: cos zupelnie z innej beczki 31.05.05, 10:25
                            Akajka - a w której klatce to słychać? Choć jeśli to z CBemowo to rozumiem, że
                            najbardziej to od strony wjazdu...
                            Zastanawiam się, czy jeżeli to jest "zwykła" dyskoteka, to czy wolno wystawiac
                            głośniki na zewnątrz??? I czy na przykład nie można prosić o interwencję -
                            myślałam, że hałaś w miejscu publicznym dozwolony jest tylko w oznaczonych
                            miejscach (Rynek Starego Miasta, koncerty na zewnątrz, specjalne okoliczności,
                            itp) na które trzeba mieć pozwolenie a dyskoteka, która "gra" regularnie w
                            określone dni tygodnia powinna być "wyciszona" i grać tylko "wewnątrz" budynku.

                            Ciekawe czy jest forum osiedla Olszyny bo może oni jakieś kroki podjęli....?
                            • akajka Re: cos zupelnie z innej beczki 31.05.05, 10:29
                              f_x napisała:
                              > Akajka - a w której klatce to słychać? Choć jeśli to z CBemowo to rozumiem,
                              że najbardziej to od strony wjazdu... pozdrawiam

                              od strony wjazdu i ul Osmanczyka (to ja), tak mysle - pewnie od JW i Olszyn II
                              nie slychac. wlasnie napisałam na forum Olszyn czy jakies kroki podejmowali. a
                              tak swoja droga to jest troche dziwne aby mozna bylo halasowac w miescie gdzie
                              sie komu zywnie spodoba, mysle ze CHB nie majac sasiadów - czyli nas dotychczas
                              nie musialo sie z nikim liczyc:0

                              pozdrawiam Joanna
                              • piotr.lutynski Re: cos zupelnie z innej beczki 31.05.05, 10:35
                                Z tego co pamietam to ta dyskoteka istnieje od kilku lat...

                                Pozdr
                              • f_x Hałas z Centrum Bemowo 31.05.05, 10:43
                                Jaki jest adres na forum olszyn. www.olszyny.info? Tam chyba trzeba mieć swój
                                login - takiego "gazetowego" forum tego osiedla nie znalazłam.

                                A może przy okazji jutrzejszego spotkania należałoby ten temat poruszyć.
                                Administracja wspólnoty mógłby się zorientować jaki jest "status prawny" tej
                                dyskoteki i właśnie...jak to jest? Ja bym nawet chętnie sama posprawdzała tylko
                                akurat tutaj nie wiem gdzie dzownić - może zwyczajnie zadzwonię na plicję i się
                                zapytam gdzie szukać info o przepisach dotyczących takich sytuacji. Bo pewnie
                                oni powinni mieć zgodę na takie "hałasowanie" a wcześniej mieli tam sklep i
                                działki w sąsiedztwie i o zgodę nie było trudno. Nie wiem gdzie się zgłasza
                                takie protesty...muszę chyba podzwonić i się popytać ale myślę też, że mogła by
                                to zrobić Administracja.
                                Fx
                                • piotr.lutynski Re: Hałas z Centrum Bemowo 31.05.05, 10:51
                                  Wlasnie o www.olszyny. info chodzi. Tam mozna sie zarejestrować i ja tan też
                                  jestem zarejestrowany... ale z tego co pamietam to bez rejestracji tez mozna
                                  sie wpisywać...

                                  Pozdr
                                • piotr.lutynski Re: Hałas z Centrum Bemowo 31.05.05, 10:55
                                  f_x napisała:

                                  >
                                  > A może przy okazji jutrzejszego spotkania należałoby ten temat poruszyć.
                                  > > Fx
                                  Jutrzejszego?????
                                • akajka Re: Hałas z Centrum Bemowo 31.05.05, 11:10
                                  f_x napisała:

                                  > Jaki jest adres na forum olszyn. www.olszyny.info? Tam chyba trzeba mieć swój
                                  > login - takiego "gazetowego" forum tego osiedla nie znalazłam.
                                  >

                                  tak, mozna sie tam zalogowac i wlasnie to zrobilam, Olszyny juz dyskutowali na
                                  ten temat : link olszyny.info/modules.php?
                                  name=Forums&file=viewtopic&p=8105#8105

                                  moga nam sie przydac te info.
                                  F_X tam jest info o dzielnicowym naszym w razie co:)
                                  pozdr. Joanna
                                  pozdrawiam
                                  • akajka Re: Hałas z Centrum Bemowo 31.05.05, 11:22
                                    olszyny.info/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&p=8105#8105
                                    pozdrawiam
                                    joanna
                                  • f_x Re: Hałas z Centrum Bemowo 31.05.05, 11:26

                                    Akajka - dzięki za list. Fajny ten wątek z Olszyn (choć z lipca 2004) więc
                                    pozwolę sobie ich zacytować:

                                    "Dowiedzieliśmy się dzisiaj w Urzędzie Gminy Bemowo, że dyskowteka/lokal ma
                                    wyłącznie pozwolenie na działalność w okreslonych godzinach. W tygodniu jest to
                                    do pólnocy w weekend do 2 w nocy. Nie mają szczególnego pozwolenia na
                                    prowadzenie dyskoteki, a tym bardziej na głośne puszczanie muzyki. W urzędzie
                                    powiedziano nam że można złozyć pismo w którym zwrócimy się z prośbą o
                                    cofnięcie zgody na tak długą działalność tzn. w czasie kiedy obowiązuje cisza
                                    nocna. Po złożeniu pisma Urząd Gminy skontaktuje się z policją aby sprawdzić
                                    czy rzeczywiście są skargi"

                                    Zadzwoniliśmy więc także do naszego dzielnicowego. Przy okazji dowiedziliśmy
                                    sie że będzie od środy nowa osoba. Nazywa sie Paweł Byczkowski nr telefonu 603
                                    74 18. Do niego lub na numer interwencyjny policji trzeba zgłaszać skargi"

                                    Ciekawe czy takie pismo wówczas złożono - rozumiem, że możemy teraz zrobić to
                                    samo. Chętnie się podpiszę.
                                    Fx
                                    • akajka Re: Hałas z Centrum Bemowo 31.05.05, 11:35
                                      f_x napisała:

                                      F_X
                                      > Akajka - dzięki za list. Fajny ten wątek z Olszyn (choć z lipca 2004) więc
                                      > pozwolę sobie ich zacytować:

                                      F_X, wlasnie zapytalam Olszyny jaki jest final tych pism, poniewaz one zostaly
                                      napisane i podpisane przez zarzad wspoloty olszyny. zobaczymy co odpisza.....
                                      pozdr akajka
                                    • Gość: Piotr P. Re: Hałas z Centrum Bemowo IP: 217.153.216.* 31.05.05, 14:53
                                      Fx - czy to ty mówiłes na spotkania z pania ze wspolnoty o tym ze cieszysz sie
                                      ze powstanie trasa bo zlikwiduje lotnisko, ktore tak ci strasznie halasuje oraz
                                      ze niezgadzasz sie na otworzenie wyjsc ewakuacyjnych bo masz mieszkanie z
                                      tarasem i napewno ci je okradną? Acha i jeszcze ze niezgadzasz sie na grila
                                      zapoznawczego na dziedzincu bo bedzie głosno!!! Chcesz chyba dom starcow nam
                                      zrobic, bo przechodzilem kolo tej dyskoteki setki razy i mam na nia okna i
                                      jakos mi niespecjalnie przeszkadza.
                                      • f_x Re: Hałas z Centrum Bemowo 31.05.05, 15:09
                                        Piotr,
                                        Chyba mnie z kimś mylisz :)))
                                        - nie jestm "on" tylko "ona"
                                        - nigdy nie byłam na spotkaniu wspólnoty,
                                        - jestem jak najbardziej przeciwko trasie i pisałam o tym wielokrotnie
                                        - nie mam mieszkania z tarasem - natomiast dzielnie walczyłam o gresy i o
                                        bezpieczeństwo drogi p.poż (pisałam o uciekaniu z dzieckiem)
                                        - nigdy się nie wypowiadałam w temacie grilla

                                        Natomiast:
                                        - jestem przeciwna głośnej muzyce, którą słychać przez ścianę,
                                        - jestem przeciwna hałasom z dyskoteki
                                        - chcę mieć plac zabaw :)))

                                        Proponuję Piotrze najpierw poczytać forum i posty danej osoby a dopiero potem
                                        pisać coś w danym temacie na forum ;)
                                        • Gość: Piotr P. Re: Hałas z Centrum Bemowo IP: 217.153.216.* 31.05.05, 15:24
                                          A to przepraszam pomylilem sie, wiem ze pewne rzeczy moga przeszkadzac ale
                                          akurat denerwuje mnie to ze ktos chce zrobic klasztor z naszego bloku. Sa
                                          niestety jednostki nieprzystosowane ktore wierca po 22 lub puszczaja muzyke na
                                          caly regulator lub spiewaja na balkonie te czerne oczy i inne piosenki w dniu
                                          śmierci papieża, jednak powinniśmy wspierac wszelkie inicjatywy ktore maja nas
                                          zintegrowac. Stad moja reakcja bo chyba nie chemy byc sobie anonimowi!!
                                          \piotr\
                                          Ps. Jeszcze raz przepraszam za pomyłke!!!
                                          • Gość: Piotr P. Re: Hałas z Centrum Bemowo IP: 217.153.216.* 31.05.05, 15:26
                                            Prawdopodobnie pomyliłem cie z drugim Fx, chyba teraz juz jestem niezle
                                            zamieszany
                                            • f_x Re: Hałas z Centrum Bemowo 31.05.05, 17:02
                                              Gość portalu: Piotr P. napisał(a):

                                              > Prawdopodobnie pomyliłem cie z drugim Fx, chyba teraz juz jestem niezle
                                              > zamieszany

                                              Piotr, nic nie szkodzi.
                                              Ale chyba nie ma innego Fx - to znaczy Fx czy F_X to zawsze byłam ja - nic z
                                              tych rzeczy o których pisałeś nigdy nie pisałam ale też nie zauwazyłam, żeby
                                              ktoś używał skrótu czy loginu podobnego/takiego jak mój.
                                              Może się gdzieś zakręciłeś w cytatach, odpowiedziach na odpowiedzi, itp.
                                              Pozdr.
                                      • akajka Re: Hałas z Centrum Bemowo 31.05.05, 15:57
                                        Gość portalu: Piotr P. napisał(a):

                                        Chcesz chyba dom starcow nam zrobic, bo przechodzilem kolo tej dyskoteki setki
                                        razy i mam na nia okna i jakos mi niespecjalnie przeszkadza.

                                        Widocznie Tobie nie przeszkadzają "kaczuszki" "lambady" i inne hiciory, ale mi
                                        np. to przeszkadza, w upalne dni ciezko otworzyc okno bo niąsąca się echem muza
                                        przerywana jest co jakis czas rykiem wodzireja i to naprawde słychac od frontu
                                        naszego osiedla. Nie tylko mi to przeszkadza, gdyż Olszyny maja podbne zdanie w
                                        tym temacie. Podawalam link. Nie chodzi o robienie z osiedla domu starców (ja
                                        sie tak nie czuje:)) ale chodzi o zwykłą możliwość korzystania ze wszelkich
                                        dobrodziejstw wlasnego mieszkania w tym aby mozna bylo spokojnie okno otworzyc
                                        w nocy bez koniecznosci wysluchiwania regularnego rykowiska z CHB (jak było
                                        ostatnio w długi majowy weekend). Jesli ktos ma ochote na pojscie na dyskoteke
                                        to idzie wlasnie do takiego lokalu i nie jest zmuszony wysluchiwac mizernej
                                        muzy nocami.
                                        pozdrawiam Joanna
                                      • Gość: Karoluch Re: Dom starców IP: *.aster.pl 31.05.05, 18:50
                                        Kilka uwag:

                                        1. Samoloty od strony ul. Osmańczyka hałasują tak, że nic nie słychać w pokoju.
                                        Muszę krzyczeć żeby mnie osoba siedząca obok usłyszała (sic!). W weekendy te
                                        samoloty startują co 5-10 min. i robią kółko nad naszym budynkiem. Co ciekawe od
                                        strony dziedzińca i w bud. B hałas nie jest już tak wielki.

                                        2. Mam mieszkanie z tarasem. Wejście na klatkę za pomocą podpatrzonego PIN'u to
                                        betka. Gdyby taras był otwarty to można by do mnie do mieszkania wejść w 5 min.
                                        I nie mówcie, że widziały gały co kupowały bo temat tarasu był pierwszym
                                        pytaniem jakie zadałem kupując tę chatę. Wtedy zostałem uspokojony, że nie
                                        będzie tu swobodnego dostępu. Co do tarasu trzeba znaleźć kompromis pomiędzy
                                        dostępnością, a ewakuacją.

                                        3. Grill na dziedzińcu to moim zdaniem słaby pomysł. Nie chodzi o hałas tylko o
                                        dym, który będzie śmierdział we wszystkich mieszkaniach. Nie jest to dobry
                                        pomysł, co potwierdza zerowy odzew na tę inicjatywę zgłaszaną juz kilka razy.

                                        Więć proszę nie mówcie tu o robieniu domu starców. Ja tylko chcę tu mieć DOM -
                                        po prostu.
                      • f_x Re: cos zupelnie z innej beczki 30.05.05, 08:35
                        Gość portalu: sasiad napisał(a):

                        > a ja w pelni rouzmiem tego sasiada, wole sluchac glosnej muzyki niz rycia
                        > wiertarek, oczywiscie ktorym nikt sie nie sprzeciwia ;)
                        > pozdrawiam

                        Ja niestety nie rozumiem - to wycie było gorsze niż wiertarki bo niestety
                        głośniejsze - a poza tym wiertarki czasem milkną, nie słyszałam ich w
                        niedzielę, a poza tym nie czuję się zobowiązana do słuchania czyjejś rąbanki -
                        nie widzę dla takiego zachowania usprawiedliwienia.

                        Co do Centrum Bemowo - to nawet nie wiedziałam, że tam jest jakaś tego typu
                        dyskoteka. Bardzo to słychać? I w której klatce?
                        • Gość: Pennywise Re: cos zupelnie z innej beczki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.05.05, 20:29
                          A ja się nie czuję zobowiązany do słuchania wiercenia , dudnienia , stukania i
                          kłucia , i jak już jestem dość mocno podkurzony tym lubię sobie zapodać głośną
                          fajną muzę i obiecuję , wszystkim sąsiadom kochanym , którzy raczą mnie tym ,
                          kulturalnym hałasem już od kilku miesięcy (bo noboprzecież nie mamy
                          wątpliwości , że sami kulturalni ludzie tutaj mieszkają ) , że jak już sie
                          tutaj wprowadzą to im się odwdzięcze , fajnie , że uskładałem na nowy głośnik
                          basowy;].
                          • Gość: Fx Re: cos zupelnie z innej beczki IP: *.eranet.pl 31.05.05, 21:48
                            Załamują mnie takie wypowiedzi - rozumiem, że Twoje mieszkanie
                            wykonczył/wykończy Harry Poitter czarodziejską różdźką - bez wiertarki, młotka
                            i innych narzędzi - i Tobie sąsiedzi nie mają za co/nie będą mieć za co się
                            odwdzięczać....

                            No niestety iloraz inteligencji jest często odwrotnie proporcjonalny do mocy
                            posiadanych głośników...
                            Fx
                            • Gość: Pennywise Re: cos zupelnie z innej beczki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.05.05, 22:28
                              Skoro zostałem wywołany do tablicy odpowiem .Mojego mieszkania nie wykończył
                              Harry Potter, zrobiłem to sam za pomocą zaczarowanego ołówka , na stadionie
                              ruscy mają za 2,5 ;].A tak serio moja ekipa pracowała w pełnym składzie
                              siedmiosobowym jedynie w dni powszednie pomiędzy 7 a 17 i to w czasach , gdy na
                              naszej klatce jeszcze nikt nie pomieszkiwał .Tak pozatym to się ciesz , że
                              tutaj jest jak jest gdyby to było bardziej kumate osiedle o 18 zapukałby Pan z
                              ochrony i delikatnie poprosił o wyłaczenie wiertareczki , a jeślibyś nie
                              posuchała jego sugestii , delikatnie wyłaczyli byci prąd.To tyle Pozdro.
                              Jęczybuły ;]
                              • Gość: marchm Re: cos zupelnie z innej beczki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.06.05, 00:17
                                Wypowiedzi niektorych sasiadow powoli zniechecaja mnie do dalszej aktywnosci na
                                forum.

                                Pozdrawiam
                                • Gość: marchm Re: cos zupelnie z innej beczki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.06.05, 00:19
                                  A jesli chodzi o glosna muzyke, to szanowny sasiedzie zajmie sie Toba Policja i
                                  Sad Grodzki jak nam zaleziesz za skore.
                                • tulu Re: cos zupelnie z innej beczki 01.06.05, 09:22
                                  Gość portalu: marchm napisał(a):

                                  > Wypowiedzi niektorych sasiadow powoli zniechecaja mnie do dalszej aktywnosci
                                  na
                                  >
                                  > forum.
                                  >
                                  > Pozdrawiam
                                  To nie kółko wzajemnej adoracji, żeby wszyscy byli milutcy i podzielali
                                  nawzajem swoje poglądy. A jest szansa, żeby zobaczyć z kim się mieszka (i
                                  pozbyć się ewentualnych złudzeń, że wszyscy są fajni, cokolwiek to dla każdego
                                  z nas oznacza). Pozdrówka.
                              • f_x Re: cos zupelnie z innej beczki 01.06.05, 08:51
                                No u mnie też nie było wiercenia i kucia po 17 - i to w czasach kiedy już
                                prawie wszyscy mieszkają :))) - więc nie bardzo wiem z czego mam się cieszyć? ;)


                                Czy może wiecie, czy komuś udało się potwierdzić tę sprawę odbioru budynku? Ja
                                się wczoraj nigdzie nie mogłam dodzwonić.
                                • Gość: KW Re: cos zupelnie z innej beczki IP: 195.94.201.* 01.06.05, 09:26
                                  Ciekawi mie co to jest "kumate osiedle"????
                                  Budynek "kuma"? Czyli wydaje odgłosy takie jak żaby?
                                  • Gość: A2 Do klatki A2 IP: *.aster.pl 01.06.05, 12:58
                                    Witajcie,
                                    Nie wiem jak liczne grono mieszkańców klatki A2 odwiedza nasze forum, mam
                                    nadzieje, ze liczne, mianowicie chodzi o propozycje załozenia dodatkowego zamka
                                    do wozkowni (takiego jak robilismy w mieszkaniach), tak zeby z wozkowni mogły
                                    kożystac osoby tylko i wyłącznie z naszej klatki, wtedy mozna byłoby
                                    bezpieczniej przechowywac swoje rzeczy, w końcu nie jest az tak duzo mieszkań
                                    na klatce a tak jak dostep do wozkowni maja wszycy mieszkańcy, to jest to
                                    ryzyko pozostwaic np. rower - oczywiscie nie majac tu nikogo konkretenego na
                                    mysli :-)))))
                                    Pozdrawiam i czekam na propozycje, szczegoły mozna oczywiscie omowic na klatce,
                                    bo przypuszczam, ze nie wszyscy regularnie odwiedzaja nasze forum.

                                    • piotr.lutynski Re: Do klatki A2 01.06.05, 13:13
                                      Moja sugestia jest by w wozkowniach były poręcze do ktorych moznaby
                                      zabezpieczać wózki czy rowery....
                                      Ale to temat dla Zarzadu i Administracji...

                                      Pozdr
                                      • Gość: A2 Re: Do klatki A2 IP: *.aster.pl 01.06.05, 13:31
                                        tak ale jak złodzieje potrafili wyrwac kaloryfer ze sciany (tak było własnie w
                                        klatce A2) to nie beda potrafili oderwac roweru czy wózka od poreczy, wydaje mi
                                        sie, ze to za małe zabezpieczenie, ale zawsze to cos.
                                        • piotr.lutynski Re: Do klatki A2 01.06.05, 14:36
                                          Gość portalu: A2 napisał(a):

                                          > tak ale jak złodzieje potrafili wyrwac kaloryfer ze sciany

                                          Niestety wiemy gdzie zyjemy...


                                          >to za małe zabezpieczenie, ale zawsze to cos.

                                          I o to chodzi....

                                          Pozdrawiam
                                          • Gość: zly Re: Do klatki A2 IP: 213.135.39.* 01.06.05, 15:03
                                            > Niestety wiemy gdzie zyjemy...
                                            Co jest (p.) Lutynski, wiatr z innej strony zawial?
                                            bo przeciez:
                                            > Ja zakładam (moze jestem naiwny) ze mam wspaniałych sasiadów.... i tego chce
                                            > sie trzymać :-)

                                            Szczekacie na siebie ale tak naprawde to potraficie zrobic taka malutka kupke,
                                            ktora conajwyzej smierdzi. tak jest na forum od lutego

                                            ...Kazdy człowiek ma wrogów.... ale to oni są najcenniejsi a nie przyjaciele bo
                                            pomagaja nam krytycznie spojrzeć na siebie samych.... (P. Lutynski)
                                            • piotr.lutynski Re: Do klatki A2 01.06.05, 15:20
                                              dobryś sobie wybrał nick... pasuje ...
                                            • Gość: zly Re: Do klatki A2 IP: 213.135.39.* 01.06.05, 15:32
                                              jak to mozliwe, ze na "strzezonym" osiedlu skradziono kaloryfer. chyba powinno
                                              sie obciazyc trutni z ochrony. Przeciez tych kilku facetow kompletnie nic nie
                                              robi!!! ok, fajnie by jakis 1 ciec- konserwator tam siedzial 24 h, ale nie
                                              kilku kolesi ktorych kompetencje i zakres obowiazkow sa takie, ze zawsze jak
                                              ktoregos widze to zdaje mi sie, ze ma na czole napisane "idz sobie czlowieku i
                                              tak Ci nie pomoge bo g. mi sie chce i g. moge"
                                              • tulu Re: Do klatki A2 01.06.05, 16:32
                                                zawsze moga powiedziec, ze jest ich zbyt malo by skutecznie ochraniac taki
                                                teren ;) Poza tym tacy ochroniarze, jak im sie troche chce, sa znakomitym
                                                zrodlem informacji na temat kto gdzie mieszka i w jakich godzinach jest w domu,
                                                a w jakich na pewno nie. Dla potencjalnego zlodzieja to znakomity cel dzialan
                                                korupcyjnych.
                                                • Gość: zly Re: Do klatki A2 IP: 213.135.39.* 01.06.05, 16:44
                                                  wlasnie. na osiedlu, na ktorym poprzednio mieszkalem ochroniarze wiedzieli
                                                  doslownie!!! o wszystkich wszystko (kto ma psa a kto kota, kto przyprowadza
                                                  do "lokalu" prostytutki a kto malych chlopcow [wszyskiego (...) z dniem
                                                  dzisiejszym im zycze) kto sie kladzie spac wczesnie i kto oglada filmy xxx do 4
                                                  am). A jak mi przeszkadzaly chalasy z mieszkania nad moim (bo wlasnie Golota
                                                  dostal w ryj) to i tak nic nie mogli zrobic. Bo ochroniarze moga zrobic jedynie
                                                  NIC!!!
                                                  tulu masz klepki po kolei, w przeciwienstwie do wiekszosci do innych
                                                  czworonogow z tego forum
                                                  • Gość: :-) Re: Do klatki A2 IP: 195.94.201.* 01.06.05, 16:48
                                                    Gość portalu: zly napisał(a):
                                                    > tulu masz klepki po kolei, w przeciwienstwie do wiekszosci do innych
                                                    > czworonogow z tego forum

                                                    Ciekawe Gość portalu: zly - ma 4 nogi...


                                                  • tulu Re: Do klatki A2 01.06.05, 16:54
                                                    ...przy ryzykownym zalożeniu, że zalicza się do większości (i nie zna trudnego
                                                    słowa "metafora")
                                                  • Gość: dolinex (A2) Re: Do klatki A2 IP: *.aster.pl 02.06.05, 01:27
                                                    kopytko
                                                  • Gość: :-) Re: Do klatki A2 IP: 195.94.201.* 02.06.05, 08:55
                                                    Czyli zły nie ma 4 nóg tylko 4 kopytka i rogi (jak sam pisze)? Baran? Alegoria
                                                    (jeszcze trudniejsze słowo) głupoty? Oj sąsiedzie dolinex :-)))))
                                                  • Gość: zly Re: Do klatki A2 IP: 213.135.39.* 01.06.05, 16:55
                                                    i dwa ogromne rogi
                                                  • Gość: :-) Re: Do klatki A2 IP: 195.94.201.* 01.06.05, 17:05
                                                    Szatanista..................................
                                                  • Gość: zly parking IP: 213.135.39.* 01.06.05, 18:57
                                                    zle sie dzieje w... okolicy naszego "osiedla"
                                                  • Gość: zly parking IP: 213.135.39.* 01.06.05, 19:25
                                                    jadac z domu (naszego) w kierunku tego duzego sklepu (kerfur)- 1 h nazad- kilka
                                                    (5) razy musialem zjezdzac na pobocze i sie zatrzymywac aby uniknac czolowki z
                                                    bucami wymuszajacymi pierszenstwo (pewnie to byliscie WY, sasiedzi). A ja
                                                    bardzo lubie swoje kwietne autko! wiem, ze samochody gdzies stac musza, sa to
                                                    przeciez nasze i takie kochane malenstwa i wiem, ze miedzy jezdnia ul.
                                                    osmanczyka a sciezka rowerowa jest miejsce (na razie, bo moga tam posadzic
                                                    drzewka) wprost IDEALNE na parking dla naszych kolek.

                                                    Ja juz wiem, wy sie zastanowcie co mozna zrobic aby:
                                                    *dalo sie odjechac od i przyjechac do osiedla
                                                    *samochody nie staly na ul. osmanczyka
                                                    *te samochody jednak mialy gdzie stac...
                                                    *zlikwidowac problem z droga dojazdowa do park. podziemnego
                                                    *nie wydawac duzo kasy (sugestia: pas "zieleni" pomiedzy ul. osman. a scie.
                                                    row. mozna wylozyc azurowymi plytami betonowymi - zostanie troche zieleni a
                                                    jednoczesnie bedzie parking)

                                                    sprawdze na zebraniu lokatorow, czy myslicie...
                                                  • Gość: sasiadka Re: parking IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.06.05, 19:45
                                                    zly, uwazaj bo zaraz Ci ktos napisze, ze nie jestes inteligentny, przecież
                                                    tutaj mieszkaja sami nobliści;].
                                                  • Gość: zly Re: parking IP: 213.135.39.* 01.06.05, 20:22
                                                    770, czy nieboszczykow odliczamy?

                                                    a tak na serio, to bardzo bym chcial aby pani miala racje.
                                                  • Gość: zly Re: parking IP: 213.135.39.* 01.06.05, 20:36
                                                    ale pani sasiadko, zamiast mi grozic, ze mi zaraz ktos cos..., moze lepiej
                                                    napisac:
                                                    "pomysl zlego jest ok, jestem za"
                                                    albo
                                                    "zly jest frajerem bo chce parkingu zamiast postawienia kilku znakow zakazu
                                                    zatrzymywania i postoju"
                                                    albo
                                                    "mam lepszy pomysl..."

                                                    od 4*10^2 dni czytam to i zauwarzylem, ze na koncu pisze sie: pozdr...

                                                    wiec was pozdrawiam, sasiedzi!
                                                  • Gość: Pennywise Re: parking IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.06.05, 20:50
                                                    Mnie to nie interesuję , nie mam samochodu i nie zamierzam mieć , gdzieś ma
                                                    wasze kłótnie i wasze towarzycho wzajemnej adoracji , miłośników złotych
                                                    przebojów , pozdro. ;-].
                                                  • Gość: Zła Re: parking IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.05, 11:48
                                                    drogi Zły

                                                    wyraz "zauwarzyłem" pisze się w polskim języku jako "zauważyłem"

                                                    z pozdrowieniami
                                                    Zła
                                                  • Gość: Dobry Re: parking IP: *.acn.waw.pl 02.06.05, 21:24
                                                    co palicie i skad to birzecie, bo na osiedlu nic nie widac, zeby roslo ?

                                                    pozdrawiam
                                                  • kozlaw Re: Do klatki A2 01.06.05, 23:11
                                                    Kaloryfer z A2 skradziono w czasie budowy jak tylko go zamontowano, wiem bo sam
                                                    to zgłaszałem do biura budowy i dokrecałem cieknącą wodę.
                                                    Grzecho
                                                  • piotr.lutynski Re: Do klatki A2 02.06.05, 09:18
                                                    Gość portalu: zly napisał(a):

                                                    > wlasnie. na osiedlu, na ktorym poprzednio mieszkalem ochroniarze wiedzieli
                                                    > doslownie!!! o wszystkich wszystko (kto ma psa a kto kota, kto przyprowadza
                                                    > do "lokalu" prostytutki a kto malych chlopcow [wszyskiego (...) z dniem
                                                    > dzisiejszym im zycze) kto sie kladzie spac wczesnie i kto oglada filmy xxx do
                                                    4
                                                    >
                                                    > am). A jak mi przeszkadzaly chalasy z mieszkania nad moim (bo wlasnie Golota
                                                    > dostal w ryj) to i tak nic nie mogli zrobic. Bo ochroniarze moga zrobic
                                                    jedynie
                                                    >
                                                    > NIC!!!
                                                    > tulu masz klepki po kolei, w przeciwienstwie do wiekszosci do innych
                                                    > czworonogow z tego forum

                                                    To ja od dzisiaj bez kominiarki nie pokazuje sie na Osmańczyka.....

                                                    Pozdrawiam
                                                  • tulu Re: parkinkg 02.06.05, 10:23
                                                    pomysł z parkingiem super - samochodów będzie coraz więcej, zwłaszcza jak na JW
                                                    wprowadzą się mieszkańcy. Parking podziemny jest, ale choćby dla naszych gości
                                                    musi być sensowna możliwość zaparkowania. A ktoś wie z kim rozmawiać w sprawie
                                                    tego parkingu?
                                                  • Gość: :-) Re: parkinkg IP: 195.94.201.* 02.06.05, 10:26
                                                    tulu napisała:

                                                    > A ktoś wie z kim rozmawiać w sprawie
                                                    > tego parkingu?

                                                    Zly jest ekspertem
                                                  • piotr.lutynski Re: parkinkg 02.06.05, 10:33
                                                    Przede wszystkim ci co nie kupili miejsca parkingowego niech kupią lub wynajmą
                                                    bo stawianie w tej waskiej uliczce dojazdowej pod oknami jest zwyklym
                                                    pasozytowaniem na innych...

                                                    Pozdr
                                                  • tulu Re: parkinkg 02.06.05, 10:44
                                                    Piotr, a goście do ciebie nigdy nie przyjeżdżają?? Wiesz, że czasem
                                                    przyjeżdzają do więcej niż jednej osoby na raz? Zresztą choćby nie wiem co, nie
                                                    namówisz wszystkich do zakupu miejsc parkingowych. Samochody są FAKTEM, można
                                                    mieć różne pobożne życzenia, ale moim zdaniem lepiej szukać konkretnych,
                                                    konstruktywnych rozwiązań niż utyskiwać.
                                                  • piotr.lutynski Re: parkinkg 02.06.05, 10:51
                                                    tulu napisała:

                                                    > Piotr, a goście do ciebie nigdy nie przyjeżdżają?? Wiesz, że czasem
                                                    > przyjeżdzają do więcej niż jednej osoby na raz? Zresztą choćby nie wiem co,
                                                    nie
                                                    >
                                                    > namówisz wszystkich do zakupu miejsc parkingowych. Samochody są FAKTEM, można
                                                    > mieć różne pobożne życzenia, ale moim zdaniem lepiej szukać konkretnych,
                                                    > konstruktywnych rozwiązań niż utyskiwać.
                                                    Goście to co innego.... nie mowie o nich....
                                                    Moim zdaniem parkowanie na uliczce dojazdowej powinno być zakazane bo nie moze
                                                    być tak by ludzie, ktorzy wydali niemale pieniadze by poprawić swój stadard
                                                    zycia byli terroryzowani przez tych, ktorzy nie kupili miejsca w garazu a teraz
                                                    nie chce sie im ruszyc t...ka by przejsc od Osmanczyka bo oni musza parkować
                                                    pod oknem!

                                                    Pozdrawiam
                                                  • tulu Re: parkinkg 02.06.05, 10:53
                                                    acha, i nie chodzi przecież tylko o wąską uliczkę przy garażu, tylko o całą
                                                    Osmańczyka - w 1/3 zastawioną samochodami. Jakby je tak sensownie ustawić,
                                                    byłoby chyba lepiej.
                                                  • piotr.lutynski Re: parkinkg 02.06.05, 11:02
                                                    tulu napisała:

                                                    > acha, i nie chodzi przecież tylko o wąską uliczkę przy garażu, tylko o całą
                                                    > Osmańczyka - w 1/3 zastawioną samochodami. Jakby je tak sensownie ustawić,
                                                    > byłoby chyba lepiej.
                                                    To inna sprawa... ale do zalatwiania z miastem/gminą a sprawe z uliczka
                                                    dojazdowa mozemy zalatwić we wlasnym Naszej Wspólnoty, zakresie.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • tulu Re: parkinkg 02.06.05, 11:10
                                                    No nie, od poczatku (tzn. od wczoraj) mówimy o OSMAŃCZYKA i parkującym tam
                                                    sznurze samochdów. Temat uliczki był poruszany jakiś czas temu. Jak zwykle,
                                                    jeden o zupie a drugi o.....
                                                    Pomijając fakt, że stawiając (potrzebny) znak zakazu, warto wziąć pod uwagę
                                                    jakie będzie to miało dodatkowe skutki. Wyobrżacie sobie dodatkowe
                                                    kilkadziesiąt samochodów na Osmańczyka? Wtedy na pewno nie będzie się dało
                                                    przejechać.
                                                  • piotr.lutynski Re: parkinkg 02.06.05, 11:18
                                                    tulu napisała:

                                                    > No nie, od poczatku (tzn. od wczoraj) mówimy o OSMAŃCZYKA i parkującym tam
                                                    > sznurze samochdów. Temat uliczki był poruszany jakiś czas temu. Jak zwykle,
                                                    > jeden o zupie a drugi o.....
                                                    > Pomijając fakt, że stawiając (potrzebny) znak zakazu, warto wziąć pod uwagę
                                                    > jakie będzie to miało dodatkowe skutki. Wyobrżacie sobie dodatkowe
                                                    > kilkadziesiąt samochodów na Osmańczyka? Wtedy na pewno nie będzie się dało
                                                    > przejechać.
                                                    Dobrze wiem o czym mowimy... i napisalem o tym by rozwinac mysl.
                                                    Co do skutkow to dla nas bedzie to bez znaczenia bo i tak na calej dlugosci
                                                    dojazdu n Osmanczyka stoja samochody.... a jeą roznicą bedzie to ze sznur aut
                                                    konczyć sie bedzie gdzies w okolicach Oławskiej... ale tych co wykupili miejsca
                                                    garazowe nie powinno to obchodzić ze ci co pozałowali beda drałować....

                                                    Piotr
                                                  • tulu Re: parkinkg 02.06.05, 11:34
                                                    Po wyjeździe z garażu samochody nie mają zwyczaju unosić się w powietrzu, o ile
                                                    wiem. Przejezdna ul. Osmańczyka JEST w interesie również osób, które parkują w
                                                    garażu. Parking po przeciwnej stronie ulicy niż nasz budynek (w miejscu
                                                    obecnego pasa zieleni) w pewnym (sporym) stopniu rozwiązuje ten problem.
                                                    Tu nie chodzi o konieczność przejścia jakigoś odcinka tylko o zapobieganie
                                                    stłuczkom na ulicy, gdzie dla przejeżdżających pozostaje półtora pasa.
                                                  • Gość: :-) Re: parkinkg IP: 195.94.201.* 02.06.05, 11:44
                                                    W garażu są wolne miejsca. Polecam wszystkim, którzy parkują na dojazdówce jak
                                                    i na Osmańczyka. Droga to droga, parking to parking i albo kogoś stać na
                                                    samochód i związane z nim koszty albo nie. Ci co tego nie pojmują zawsze będą
                                                    uważać, że ktoś powinien zadbać o ich możliwość komfortowego zparkowania gdzie
                                                    im się podoba za friko (czyt. jedyny kawałek trawnika w okolicy).
                                                  • Gość: zly Re: parkinkg IP: 213.135.39.* 02.06.05, 11:54
                                                    (p.) Lutynski, naprawde nie chcialem, ale ma (p.) problem z przyswojeniem
                                                    prostego komunikatu.

                                                    specjalnie dla Pana, a moze nie tylko, powtorze:

                                                    "Przejechanie ul. Osmanczyka jest BARDZO utrudnione przez parkujace tam
                                                    samochody. Samochody te NIE znikna (bo naleza do lokatorow bud. przy tej
                                                    ulicy). Mozna TANIO zlikwidowac to zjawisko."

                                                    a to, czy ktos kupil miejsce park. czy nie to zupelnie inna sprawa. (p.)
                                                    Lutynski!
                                                  • Gość: Zła Re: parkinkg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.05, 11:58
                                                    mi nie przeszkadzaja parkujące wszedzie samochody i bardzo sie z tego ciesze ze
                                                    sprzedalam swój:)))))
                                                    Wasze dywagacje spełzną na niczym w tym temacie................ szczególnie
                                                    jesli chodzi o Osmańczyka......:))))
                                                    Zła
                                                  • Gość: zly Re: parkinkg IP: 213.135.39.* 02.06.05, 12:26
                                                    no tak, ten teren nie jest nasza wlasnoscia. jesli "stadnie" stwierdzimy, ze
                                                    pomysl jest ok i jesli wydelegujemy kogos (kto i tak bierze kase za zajmowanie
                                                    sie naszymi sprawami) aby zapytal wlasciciela terenu co sadzi o takim
                                                    pomysle... to moze (jak reprezentant(ka) wlasciciela terenu jest madra osoba)
                                                    cos z tego bedzie.
                                                    Fajnie by bylo pogadac tez z ludzmi z PKO i JW o tym, to jest w naszym wspolnym
                                                    interesie

                                                    do: Zla
                                                    zawsze mialem problemy z ortografia i jest to dla mnie krepujacy temat.
                                                    Chcialbym jednak, zeby istotna byla tresc a nie forma. To tylko forum, a nie
                                                    laurka dla mamy.
                                                  • Gość: Karoluch Re: parkinkg - wolę TRAWĘ IP: *.hogart.com.pl 02.06.05, 14:27
                                                    Witam,

                                                    Mam garaż i nie mam samochodu. Pomysł z przerobieniem "trawnika" na parking mi
                                                    się nie podoba. Nie chcę mieszkać w samym centrum parkingu. Ja wręcz bym wolał
                                                    aby na tym pasie pomiędzy ścieżką rowerową a ulicą posadzić jakieś fajne,
                                                    niskie, ozdobne krzewy.

                                                    Dla samochodów bym widział normalny parking (taki jak na końcu Osmańczyka, tuż
                                                    przy Legii) - np. na rogu naprzeciwko płotu DomDevelopment - jest tam atrakcyjny
                                                    trójkąt nie-działek. Pewnie coś tam wkrótce zbudują.

                                                    Tak czy siak całe zagadnienie jest w gestii gminy, a nie naszej wspólnoty.
                                                    Jeżeli ktoś liczy na gremialne poparcie idei parkingu zamiast trawy to ja się
                                                    deklaruję PRZECIW.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Karoluch/A4

                                                    PS. Ciekawe jak gmina widzi funkcje ulicy Osmańczyka? Przelotówka czy osiedlówka ?
                                                  • Gość: :-) Re: parkinkg - wolę TRAWĘ IP: 195.94.201.* 02.06.05, 15:42
                                                    Jak najbardziej sąsiada popieram. Głos zdrowego (nie zlego) rozsadku.
                                                  • Gość: marchm Re: parkinkg - wolę TRAWĘ IP: 67.98.18.* 03.06.05, 13:08
                                                    Popieram, moze nawet drzewka by posadzili?
                                                    A w naszym garazu sa pustki - nie jest to chore?
                                                    Na normalnym swiecie trzeba wykupywac miejsca parkingowe dla swoich 4 kolek,a
                                                    nie stawiac na drogach gminnych czy wspolnoty, kosztem zieleni!
                                                    Jestem PRZECIW dodatkowym parkingom, za zakazowi stawiania pojazdów na
                                                    dojeździe do garaży. Ulica Osmańczyka może pozostac dla gosci i innych
                                                    nieprzekonanych.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • piotr.lutynski Re: parkinkg - wolę TRAWĘ 03.06.05, 13:10
                                                    Gość portalu: marchm napisał(a):

                                                    > Popieram, moze nawet drzewka by posadzili?
                                                    > A w naszym garazu sa pustki - nie jest to chore?
                                                    > Na normalnym swiecie trzeba wykupywac miejsca parkingowe dla swoich 4 kolek,a
                                                    > nie stawiac na drogach gminnych czy wspolnoty, kosztem zieleni!
                                                    > Jestem PRZECIW dodatkowym parkingom, za zakazowi stawiania pojazdów na
                                                    > dojeździe do garaży. Ulica Osmańczyka może pozostac dla gosci i innych
                                                    > nieprzekonanych.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam

                                                    Witaj Marcin!
                                                    Świetnie to ująłeś.... zgadzam sie z Toba w 100%

                                                    Piotr
                                                  • Gość: gosc Re: parkinkg - wolę TRAWĘ IP: *.be.jnj.com 03.06.05, 14:46
                                                    A nie pomyślałeś o tych, którzy wypłukali się z kasy bo woleli mieć o kilka
                                                    metrów większe mieszkanie niż "pokoik" dla samochodu za 25tys. Z czsem jak się
                                                    odbiją finansowo napewno wykupią garaż, ale nie teraz. Sorry ale jak ktoś ma
                                                    samochód za 15tys nie kupi garażu droższego od autka!!!! A poza tym czy Ciebie
                                                    nie odwiedzają znajomi czy rodzina, dla nich w takim razie też wykup miejsce.
                                                    Czy ty wierzysz,że posadza tam drzewka - mamy przykład naszego osiedla a co
                                                    mówić o ulicy :-(.
                                                    Pozdr.
                                                  • Gość: czajnik Re: parkinkg - wolę TRAWĘ IP: *.crowley.pl 03.06.05, 15:54
                                                    Poza tym zwróćcie uwagę, że w większości osiedli wykupienie miejsca
                                                    parkingowego jest obowiązkowe - u nas nie, co pośrednio świadczy o tym że nasze
                                                    osiedle nie jest inwestycja skierowaną dla ludzi bardzo zamożnych i kupując tu
                                                    mieszkanie należało się liczyć z tym, że wielu mieszkańców nie będzie w stanie
                                                    wykupić garaży i będą stawiać samochody na ulicy. Nie dlatego żeby zrobić na
                                                    złość sąsiadom, ale po prostu dlatego, że 25 tys. to dla nich kupa kasy.

                                                    Jeśli dla osób negujących stawianie samochodów na ulicy jest to taki wielki
                                                    problem, to przecież mógli oni sobie kupić eleganckie mieszkanko w tych małych
                                                    blokach za nami. Tam na pewno nikt nie stawia samochodów pod oknami, bo każdy
                                                    ma swój garaż. A że mieszkania były o 25% droższe - no, cóż, za komfort trzeba
                                                    płacić. Nie można kupić Mercedesa za cenę Malucha...

                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: :-) Re: parkinkg - wolę TRAWĘ IP: 195.94.201.* 03.06.05, 16:03
                                                    Gość portalu: czajnik napisał(a):


                                                    > Nie można kupić Mercedesa za cenę Malucha...

                                                    Lub: Nie stać mnie na utrzymanie samochodu to jadę autobusem i nie tarasuję
                                                    innym drogi (za paliwo w końcu też nie mało się płaci).

                                                    W okolicy istnieją parkingi płatne, jak odwiedzają mnie znajomi lub rodzina to
                                                    tam parkują....
                                                  • Gość: gosc Re: parkinkg - wolę PARKING IP: *.be.jnj.com 03.06.05, 16:11
                                                    to pewno masz rzadko gości, skoro muszą jeszcze płacić za parking chyba że im
                                                    fundujesz. A droga jest dla samochodów, tak jak chodnik dla pieszych, którzy
                                                    mogą iść lub sobie tam stać. Jakoś mi te samochody nie przeszkadzaja jak jadę,
                                                    nóżka z gazu, przyhamować zredukować i po krzyku. chyba że masz kłopoty, i
                                                    nadmierne manewry spraiwją Ci kłopot.
                                                  • piotr.lutynski Re: parkinkg - wolę PARKING 03.06.05, 16:19
                                                    kurna... czy my Polacy zawsze musimy takie dziadostwo siać???
                                                    Przypomina mi to widok Naszych dziadujących na dworcu w Budapeszcie w latach 70-
                                                    tych....(widzialem to jako dziecko)
                                                    Jak zbudowano dom i zrobiono garaż to nalezy w nim parkować a nie pod oknami
                                                    uliczki, ktora jest czescia wspólna!

                                                    Piotr
                                                  • Gość: gosc Re: parkinkg - wolę PARKING IP: *.be.jnj.com 03.06.05, 16:29
                                                    garaz kosztuje duuuuuuuuużooooo, a ulica jako część wspólna to każdy może z
                                                    niej korzystać np. parkując swój samochód. Garaż nie jest przymusowy. Nie my
                                                    pierwsi i ostatni tak robimy.
                                                  • piotr.lutynski Re: parkinkg - wolę PARKING 04.06.05, 12:18
                                                    Gość portalu: gosc napisał(a):

                                                    > garaz kosztuje duuuuuuuuużooooo, a ulica jako część wspólna to każdy może z
                                                    > niej korzystać np. parkując swój samochód. Garaż nie jest przymusowy. Nie my
                                                    > pierwsi i ostatni tak robimy.

                                                    Zgadza sie "ulica jako część wspólna to każdy może z
                                                    > niej korzystać" wiec dlaczego Ci co tam porkują uniemozliwiaja korzystanie
                                                    innym z chodnika.... a przecież moi drodzy Kodeks Drogowo mowi ze parkujac na
                                                    chodniku trzeba zostawic 1,5m dla pieszych!!!!!!
                                                    "Garaż nie jest przymusowy" tak.... ale stosowanie sie do przepisów Kodeksu
                                                    Drogowego Tak! - zwlaszcza ze parkowanie na tej uliczce zagradza przejscie dla
                                                    pieszych po chodniku, zasłania wyjazd z garazu tak ze wyjazdza sie w ciemno,
                                                    zagradza drogę pozarową.
                                                    Nie rozumiem lenistwa tych co tam parkują i uporu żeby tylko nie przejsc 20-30m
                                                    od Osmanczyka!

                                                    Pozdrawiam

                                                    PS: tym przykladem w poprzednim poscie nie chcialem nikogo obrazać ani
                                                    wywoływać wojny bo nie chodzi o to by ze soba walczyć ale wymieniać poglądy
                                                  • Gość: czajnik Re: parkinkg - wolę PARKING IP: *.crowley.pl 03.06.05, 16:39
                                                    Przyznaje że dla mnie fakt, że nie muszę kupować garażu wartego ponad 10% ceny
                                                    mieszkania był bardzo ważnym argumentem za wyborem tej a nie innej inwestycji,
                                                    gdyż dzięki temu mogłem sobie pozwolić na kupno mieszkania o powierzchni 10%
                                                    większej niż u innego developera, gdzie garaż był obowiązkowy. Nie uważam się
                                                    przez to za "dziada".

                                                    Myślę że nie byłem jedynym który tak zrobił. Jeśli więc samochody parkujące
                                                    pod oknami są dla Ciebie zaskoczeniem, to moim zdaniem jesteś mało przewidujący.

                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: Karoluch Zaśmiecacie forum. IP: *.hogart.com.pl 03.06.05, 17:00
                                                    > kurna... czy my Polacy zawsze musimy takie dziadostwo siać???
                                                    > Przypomina mi to widok Naszych dziadujących na dworcu w Budapeszcie
                                                    > w latach 70
                                                    > [...]

                                                    Przykro mi to pisać, ale zaśmiecacie takimi postami forum. Jasne, że od tego
                                                    jest forum, żeby wymieniac poglądy - ale ja np. kiedy widzę wymianę zdań
                                                    pomiędzy dwiema osobami - w dodatku nie na temat - to mam coraz mniejszą ochotę
                                                    cokolwiek odpisywać - że nie wspomnę o czytaniu forum.

                                                    Efekt będzie taki, że na forum będzie czytane tylko przez kilka osób i straci
                                                    funkcje informacyjną o naszym osiedlu, której nie przejęło dotychczas tzw. forum
                                                    prywatne.

                                                    Weźcie to pod uwagę zanim wyjedziecie z osobistą wycieczką na temat jakiegoś posta.

                                                    I nie obrażajmy się nawzajem za takie posty jak ten, za inne zdanie na jakiś
                                                    temat, że komuś przeszkadzają samolociki czy parking.

                                                    Inaczej w środę w garażu wybuchnie Pierwsza Wojna Osiedlowa.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Karoluch/A4
                                                  • Gość: zly Re: Zaśmiecacie forum. IP: *.ichf.edu.pl 03.06.05, 18:31
                                                    widzisz, wojna osiedlowa.
                                                    z jednej strony ludzie bez wyobrazni, nie potrafiacy globalnie spojrzec na
                                                    problem, zformatowani tak, ze nie sa w stanie nawet wysluchac innego niz swoje
                                                    zdania- po prostu wydaje im sie, ze maja racje i juz!
                                                    (przeczytajcie co napisala tulu o ochronie i co jej odpisala f_x i (p.)
                                                    Lutynski. to nie jest polemika f_x i Lutynski wiedza swoje i nie sa w stanie
                                                    przyjac nawet rzeczowych argumetow do wiadomosci)
                                                    a przeciw nim...

                                                    "Zielony dom", ochota.
                                                    3 klatki schodowe, conajmniej 3 ochroniarzy na zmianie (ale jakis innych niz u
                                                    nas, takich kulturalnych, uprzemych,zaslugujacych na nazwanie ich
                                                    ochroniarzami), wideodomofony, kilkanascie kamer, szlaban na pilota, bramy
                                                    garazowe na pilota, chip do otwarcia drzwi do garazu na -1... Budynek super
                                                    wkomponowany w stare spokojne osiedle.
                                                    przez 4 lata NIC sie nie wydarzylo ale kilka osob nie czuje sie bezpiecznie i
                                                    koniecznie chce ogrodzic budynek. Po co? przeciez plot NIC nie zmieni, tylko
                                                    trzeba bedzie za niego zaplacic. Krzyk! jak to, jak maz rano wychodzi do pracy
                                                    a ja sama zostaje z dzieckiem to chce czuc sie bezpiecznie... stanelo na tym,
                                                    ze plot bedzie.

                                                    Nie wygramy, bo ci co najglosniej i najwiecej krzycza maja racje. Inni machna
                                                    reka, po co maja sie uzerac.

                                                    pozdrawiam kilka osob...
                                                    bardzo zly
                                                  • Gość: sasiadka Re: Zaśmiecacie forum. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.06.05, 20:28
                                                    no widzisz zly, masz racje wlasnie o to chodzi zeby sie wysluchac nawzajem,
                                                    podyskutowac a nie straszyc sadem grodzkim lub oodcieciem energii, bo ja tu
                                                    jestem pan/pani na wlosciach, niektorym sie wydaje ze to wszystko nalezy do
                                                    nich i powinni o wszystkim sami decydowac, mam nadzieje ze tak nie bedzie,
                                                    pozdrawiam serdecznie
                                                  • Gość: Karoluch Och Rona ! IP: *.aster.pl 03.06.05, 23:48
                                                    Co do propozycji od-grodzenia to jest trochę tak,
                                                    jak z demokracją w Iraku.
                                                    Ci co ją mają (albo ci co nie mają płotów z własnej woli)
                                                    uważają za całkiem naturalne proponować to innym.
                                                    Co więcej - są przekonani, że ci drudzy sami nie wiedzą,
                                                    że nie mają racji broniąc się przed propozycją. Przecież za jakiś
                                                    czas pomysł się znakomicie przyjmie i jeszcze ci drudzy
                                                    podziękują.

                                                    Załóżmy, że płoty nie chronią przed Złymi (!), ale:

                                                    1. Płot spełnia bardzo ważny aspekt psychologiczny, jeżeli np.
                                                    taki Sąsiad_X uważa, że płot jest bez sensu to być może już jego
                                                    żona wprost przeciwnie - może naiwnie, ale ma poczucie
                                                    bezpieczeństwa - i 75% innych sąsiadów (w tym ja) i sąsiadek również.

                                                    2. Psy z JWC i Pekao nie sikają na nasze trawniki :)
                                                    Ciekawe gdzie psy z JWC będą to robić ?!

                                                    3. Płot oznacza NASZ teren, nie ma problemu, że coś (np.
                                                    taki słup jak koło murka przy drodze) leży bardziej u nas niż
                                                    na terenie JWC i nie ma się tym kto zająć. Nasz teren - nasza
                                                    odpowiedzoalność.

                                                    4. Brak płotu u nas - gdy wszędzie indziej są płoty - powoduje,
                                                    że prawdopodobieństwo naruszania naszej strefy się zwiększa.
                                                    Np. ktoś sobie może znaleźć fajną ścieżkę na skróty przez nasz
                                                    teren - bo wszystko dookoła pogrodzone.

                                                    5. 80% płotów nie jest nasze - ale wspólne z Pekao i JWC.
                                                    Akcja burzenia płotów to by był majstersztyk negocjacyjny!

                                                    Większość punktów jest wydumana, ale może akurat dla niektórych
                                                    są ważne! Ja np. nie cierpię psich kup na chodniku i jak widzę
                                                    już 3-ci dzień tę pod furtką to mnie coś trafia - i wiem, że to
                                                    sprawka naszych psów i nikt mi nie powie, że to wilki z lasu.

                                                    Z ochroną jest podobnie. Częściej spotykam ochroniarza w windzie
                                                    niż sąsiadów! Nie liczę na to, że będzie strzelał jak ktoś zrobi
                                                    napad - ale spokojnie mogę wyjechać na urlop bo mam poczucie
                                                    bezpieczeństwa, że nikt pod pozorem przeprowadzki mi nie wyniesie
                                                    całej chaty. Może poczucie złudne - ale śpi się z nim dobrze :)

                                                    Tak więc streszczając się na koniec - dyskusje nt. ochrony i płotów
                                                    są czysto akademickie. Ogół jest za utrzymaniem status quo (ja też).

                                                    Jeżeli płoty i ochrona wywołują jakieś emocje na forum to tylko
                                                    z powodu zaskoczenia takim dziwnym tematem (z serii "co to za
                                                    pomysł?").
                                                    To tak jak bym napisał "Hej, przechodzimy na Buddyzm". Pewnie
                                                    buddyzm jest OK, dla Buddysty jest to oczywiste - ale co to
                                                    za pomysł z tym przechodzeniem ?!

                                                    Pozdrawiam
                                                    Karoluch/A4
                                                  • belami O grodzeniu osiedli [Było Zaśmiecacie forum.] 26.06.05, 12:39
                                                    Coś dla złego :-)

                                                    "Warszawiacy kupują mieszkania i rezydencje za murem mimo wysokich cen - z
                                                    potrzeby prestiżu i ze strachu przed przestępczością. - Koncepcja grodzonych
                                                    osiedli jest chwytem reklamowym, który pozwala sprzedawać marzenia o
                                                    bezpieczeństwie i spokoju, o dobrym sąsiedztwie i kontakcie z naturą - uważa
                                                    Jacek Gądecki.

                                                    Amerykańska para badaczy Edward Blakely i Mary Gail Snyder wykazała na podstawie
                                                    sondaży wśród mieszkańców, że "gated communities" nie gwarantują bezpieczeństwa,
                                                    powodując jednocześnie osłabienie więzi społecznych. Plonem tych badań jest
                                                    książka "Forteca Ameryka"."

                                                    Pełny artykuł na stronie
                                                    serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2785902.html
                                                  • piotr.lutynski Re: O grodzeniu osiedli [Było Zaśmiecacie forum.] 27.06.05, 08:14
                                                    Temat jest bez sensu..... jesli komuś to nie odpowiada to dlaczego kupowal tu
                                                    mieszkanie.... przecież jest tyle mieszkań w blokach bez ogrodzenia.......

                                                    Pozdr
                                                  • Gość: rad Re: O grodzeniu osiedli [Było Zaśmiecacie forum.] IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.06.05, 08:55
                                                    to prawda, od razu było wiadomo, że osiedle bedzie monitorowane, ogrodzone i
                                                    strzeżone to o co teraz chodzi niektórym mieszkańcom?
                                                  • belami Re: O grodzeniu osiedli [Było Zaśmiecacie forum.] 27.06.05, 11:04
                                                    Trzymając się tej argumentacji powinienem żądać zlikwidowania nowej furtki
                                                    pomiędzy blokiem A i B, bo miało jej tam nie być. A teraz jest i hałasuje gdy
                                                    mieszkańcy nią traskają... Życie weryfikuje wszelkie plany i jaki widać trzeba
                                                    niektóre rzeczy zmieniać :-)
                                                  • aniakra Plac zabaw 27.06.05, 11:11
                                                    Podobno będzie z tej firmy:
                                                    www.novumgrom.pl/place.htm
                                                    Powinien być około 20 lipca.
                                                  • f_x Forty Bema 27.06.05, 09:00
                                                    Witajcie,
                                                    Znalazłam na stronach Bemowa - ciekawe, czy to jeszcze aktualne? Pdf bardzo
                                                    długo się otwiera.

                                                    www.bemowo.waw.pl/poziom.jsp?part=fort_bema§ion=infrastruktura.
                                                    Zastanawiam się, czy w UMiasta powiedzą mi cokolwiek na temat planów
                                                    zagospodarowania Fortów i ich statusów. Z tego co wiem stanęło na wycofaniu
                                                    funduszów po tej sprawie z przetargiem. Szkoda, bo trochę liczyłam na zrobienie
                                                    tam porządku. Teren bardzo ładny, dużo drzew, ale przerażają brud, śmieci,
                                                    butelki....
                                                  • f_x Re: Forty Bema c.d. 27.06.05, 09:12
                                                    Popatrzyłam sobie na te plany i na pierwszy rzut oka nie bardzo mi się podoba.
                                                    O ile dobrze rozumiem ten plan/zdjęcia/ to prawie wszystkie drzewa zostałyby
                                                    wycięte. Bardzo by było szkoda - pomijając brud - jest tam troszke jak w lecie
                                                    i jak dla mnie mogłoby tak zostać. Nawet nie wszystkie alejki musiałyby być
                                                    kostkowane. Mogłyby być piaszczyste, tylko wyrównane i posprzątane.

                                                    Myślę, że mniej tam powinno być obiektów sportowych - to łądne boisko powinno
                                                    wystarczyć, ewentualnie korty dla osób grających w tenisa. Brakuje mi na
                                                    projekcie:
                                                    - pozostawienia drzew !!!,
                                                    - ładnej trasy rowerowej
                                                    - placu zabaw
                                                    - więcej alejek spacerowych, ławek, może jakiś mały pubik?
                                                    Tam na stronie jest podany adres osoby, do której należy zgłaszać uwagi - chyba
                                                    zapytam, czy ten projekt jest aktualny i jaki jet w ogóle plan na prace...
                                                  • piotr.lutynski Re: Forty Bema c.d. 27.06.05, 09:40
                                                    f_x napisała:

                                                    > Popatrzyłam sobie na te plany i na pierwszy rzut oka nie bardzo mi się
                                                    podoba.
                                                    > O ile dobrze rozumiem ten plan/zdjęcia/ to prawie wszystkie drzewa zostałyby
                                                    > wycięte. Bardzo by było szkoda - pomijając brud - jest tam troszke jak w
                                                    lecie
                                                    > i jak dla mnie mogłoby tak zostać. Nawet nie wszystkie alejki musiałyby być
                                                    > kostkowane. Mogłyby być piaszczyste, tylko wyrównane i posprzątane.
                                                    >
                                                    > Myślę, że mniej tam powinno być obiektów sportowych - to łądne boisko powinno
                                                    > wystarczyć, ewentualnie korty dla osób grających w tenisa. Brakuje mi na
                                                    > projekcie:
                                                    > - pozostawienia drzew !!!,
                                                    > - ładnej trasy rowerowej
                                                    > - placu zabaw
                                                    > - więcej alejek spacerowych, ławek, może jakiś mały pubik?
                                                    > Tam na stronie jest podany adres osoby, do której należy zgłaszać uwagi -
                                                    chyba
                                                    >
                                                    > zapytam, czy ten projekt jest aktualny i jaki jet w ogóle plan na prace...
                                                    Mam podobne odczucia co Ty... drzewa sa konieczne!

                                                    Pozdr
                                                  • f_x Re: Forty Bema c.d. 27.06.05, 09:42
                                                    Jeśli komuś nie wchodzi link to: www.bemowo.waw.pl potem "Vademecum",
                                                    potem "infrastruktura" potem "forty bema" i tam jest link do pobrania pdf'a.
                                                  • aniakra Wózkownie 27.06.05, 10:36
                                                    Dziś rozmawiałam z administracją w temacie rurki/haków w wózkowniach.
                                                    Podobno każda klatka jest inna więc pojedynczy mieszkańcy, bądz kilka osób z
                                                    jednej klatki powinny zostawić w Administracji kartkę z "prośbą" o zamocowanie
                                                    w wózkowni danej klatki dodatkowego zabezpieczenia do przypinania
                                                    pozostawianych wózków i oni kupią z funduszu remontowego.

                                                    Moim zdaniem najwygodniejsza byłaby zwykła rura poprowadzona wzdłuż jednej,
                                                    dwóch ścian. Wtedy każdy mógłby sobie swoim łańcuchem przypiąć wózek czy rower
                                                    do rury i już. Haki są chyba mało praktyczne i służą ograniczonej liczbie osób.

                                                    Zechcecie zostawić kartki w administracji. Ja to też zrobię. Przydałaby się ta
                                                    rurka - ponieważ to dotyczy w zasadzie wszystkich klatek, dlatego piszę na
                                                    ogólnym forum.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • kozlaw Re: Wózkownie 27.06.05, 10:45
                                                    A może lepiej poprostu zamontowac drugi zamek!!!
                                                    G.
                                                  • piotr.lutynski Re: Wózkownie 27.06.05, 11:19
                                                    kozlaw napisał:

                                                    > A może lepiej poprostu zamontowac drugi zamek!!!
                                                    > G.
                                                    Ta poręcz jest dobrym pomysłem.

                                                    Pozdr
                                                  • belami Re: O grodzeniu osiedli [Było Zaśmiecacie forum.] 27.06.05, 11:02
                                                    Temat ma sens! Jak każdy inny. To, że jestem zwolennikiem ogrodzenia (a w
                                                    dodatku chciałbym aby było solidniejsze) nie oznacza, że 'zły' nie może mieć
                                                    innego zdania. Forum to nie towarzystwo wzajemnej adoracji i przyklaskiwania
                                                    sobie na wzajem lecz miejsce wymiany poglądów oraz dyskusji. Cytowany przeze
                                                    mnie artykuł zawiera tezy zgodne ze stanowiskiem 'złego' i dlatego uznałem go
                                                    za wart przeczytania. Bowiem warunkiem rzeczowej dyskusji jest zrozumienie
                                                    argumentów i racji drugiej strony :-)

                                                    Ale dość moralizowania. Zastanawiam się czy możemy zrobić cokolwiek aby uzyskać
                                                    zgodę na bardziej cywilizowane ogrodzenie. Czy możliwa jest zmiana warunków
                                                    zabudowy? Fajnie by było gdyby płot miał choć niską podmurówkę (jak. np u
                                                    sąsiadów z PD).
                                                  • piotr.lutynski Re: O grodzeniu osiedli [Było Zaśmiecacie forum.] 27.06.05, 11:24
                                                    Chyba nieuzważnie słyszałeś/czytałeś- jesli chodzi o parkan z podmurówką to
                                                    podobno wg przepisów aby było to mozliwe posesja/osiedle musi mieć określona
                                                    powieszchnie.... a zobacz... z Olszyn czy JW to nasza jest najmniejsza...
                                                    Pozdr
                                                  • Gość: :-) Re: O grodzeniu osiedli [Było Zaśmiecacie forum.] IP: 195.94.201.* 27.06.05, 12:12
                                                    piotr.lutynski napisał:

                                                    > Chyba nieuzważnie słyszałeś/czytałeś- jesli chodzi o parkan z podmurówką to
                                                    > podobno wg przepisów aby było to mozliwe posesja/osiedle musi mieć określona
                                                    > powieszchnie.... a zobacz... z Olszyn czy JW to nasza jest najmniejsza...

                                                    Trochę dziwi mnie tłumaczenie (podobno) posesja jest za mała. A jaki to ukryty
                                                    związek z obszarem ma mieć pomórówka? W jaki sposób zatem możliwe jest
                                                    grodzenie dowolnym materiałem prywatnych domów. Nie znam się na planach
                                                    zagospodarowania, ale coś mi tu śmierdzi cięciem (jak zwykle) kosztów przez MS.
                                                  • Gość: greg Re: O grodzeniu osiedli [Było Zaśmiecacie forum.] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 13:16
                                                    Pan Lutyński urodziłeś sie pan nie w tej epoce i nie w tym miejscu. Takie
                                                    traktowanie innych zamy z historii ..... ja sosobiście nie mam nic przeciwko
                                                    temu, że parkują samochody(oby tylko mógł przecisnąc sie wóz strażacki). Nie
                                                    każdego stać na garaz i powinniśmy to uszanować, poza tym odwiedzaja nas
                                                    znajomi i oni tez musza gdzies postawić auto. Powinniśmy miec więcej szacunku
                                                    i wyrozumiałości wobec siebie.
                                                  • Gość: :-) Re: O grodzeniu osiedli [Było Zaśmiecacie forum.] IP: 195.94.201.* 27.06.05, 13:50
                                                    Szacunek działa w obie strony. Ja szanuję osoby parkujące w miejscach do tego
                                                    wyznaczonych a one moją możliwość swobonego poruszania się po uliczce, która
                                                    nie jest jednokierunkowa. Dodatkowo obowiązuje szacunek do przepisów/znaków
                                                    drogowych nigdzie nie wisi tam D-18, co jest wymagane aby stawać za D-40 i D46.
                                                    Ale jak rozumiem są to osby, które nawet na autostradzie będą stawały bo tam
                                                    nigdzie nie wisi B-36.
                                                    A zatem ja też jestem za szacunkiem, choć przez niektórych jest on uważany za
                                                    coś w ich mniemaniu zupełnie innego.
                                                  • Gość: :-) Re: O grodzeniu osiedli [Było Zaśmiecacie forum.] IP: 195.94.201.* 27.06.05, 14:00
                                                    Gość portalu: greg napisał(a):

                                                    > Takie traktowanie innych zamy z historii .....

                                                    Czyli jakie?
                                                    Może traktowanie wspólnego (czyt. niczyjego) jak własne znamy z historii.
                                                    Parkowanie, gdzie się chce i jak się uda - niech inni się martwią.

                                                    Coś mi się zdaje, że na niektórych działa tylko blokada po 100 zł za kółko (lub
                                                    brak wentyli, porysowany lakier, uszkodzone lusterka).
                                                    A straż ma się zastanawiać, czy przypadkiem lakierek się nie porysuje. A może
                                                    poczekać jak łaskawy Pan i władca super drogiej bryki raczy się pojawić i
                                                    przestawić? Chyba nie tylko Pan Lutyński urodził się nie w tej epoce - ja też.
                                                  • piotr.lutynski Re: O grodzeniu osiedli [Było Zaśmiecacie forum.] 28.06.05, 08:27
                                                    Gość portalu: greg napisał(a):

                                                    > Pan Lutyński urodziłeś sie pan nie w tej epoce i nie w tym miejscu. Takie
                                                    > traktowanie innych zamy z historii ..... ja sosobiście nie mam nic przeciwko
                                                    > temu, że parkują samochody(oby tylko mógł przecisnąc sie wóz strażacki). Nie
                                                    > każdego stać na garaz i powinniśmy to uszanować, poza tym odwiedzaja nas
                                                    > znajomi i oni tez musza gdzies postawić auto. Powinniśmy miec więcej
                                                    szacunku
                                                    > i wyrozumiałości wobec siebie.
                                                    A propos szacunku..... forma "Pan Lutyński urodziłeś sie pan..." swiadczy o
                                                    dobrym wychowaniu, kulturze i szacunku....
                                                    Pozostawmy to bez komentaża.....


                                                    Pozdr
                                                  • zlyzlyzly tansza faza 27.06.05, 13:28
                                                    od kilku dni mamy "pozwolenie na uzytkowanie"
                                                    w tym tygodniu STOEN bedzie przeprowadzal akcje spisywania stanow licznikow.
                                                    w biurze STOENU nalezy wypelnic aneks do umowy aby zmienic taryfe (i placic
                                                    mniej za prad). Zmienia sie tez prognozowane kwoty do zaplacenia za kolejne
                                                    miesiace.
                                                    i kto chce, moze sie meldowac na osmanczyka...

                                                    pees
                                                    1.
                                                    ciekawe, czy mostostal zwroci kase za to, ze cierpialismy w taryfie C11.

                                                    2.
                                                    zamiast murkow do ogrodzenia proponuje zasieki z drutu kolczastego, bo to i
                                                    taniej i "bezpieczniej".

                                                    zly
                                                  • anavar Re: tansza faza 27.06.05, 14:14

                                                    > 2.
                                                    > zamiast murkow do ogrodzenia proponuje zasieki z drutu kolczastego, bo to i
                                                    > taniej i "bezpieczniej".
                                                    >
                                                    > zly
                                                    To niezgodne z prawem. Zgodnie z ustawą z 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane -
                                                    jt. DzU z 2000 nr 106, poz. 1126 ze zm. "Żadne ogrodzenie - niezależnie od
                                                    tego, czy za nim jest przestrzeń publiczna czy prywatna - nie może stwarzać
                                                    zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi i zwierząt, toteż na wysokości mniejszej
                                                    niż 1,8 m zabronione jest umieszczanie na nim ostro zakończonych elementów,
                                                    drutu kolczastego, tłuczonego szkła oraz innych podobnych zabezpieczeń przed
                                                    intruzami." Ale rozwiązanie super - może jakoś obejdziemy prawo? Można
                                                    odpowiednio podwyższyć ogrodzenie i już droga wolna dla zasieków.
                                                    Podmurówka głupi pomysł - psy będą miały co obsikiwać; będzie śmierdzieć oraz
                                                    brzydko wyglądać.
                                                  • anavar Re: forty i wózkownia 27.06.05, 14:53
                                                    Fx, gdzie znalazłaś plany zagospodarowania fortów w formie obrazków? Pod
                                                    adresem, który podajesz jest opis, ale nie widać żadnych rysunków. Z tekstu nie
                                                    wynika, żeby ktoś chciał wycinać drzewa...

                                                    Co do wózkowni: nie podoba mi się pomysł wydawania pieniedzy z funduszu
                                                    remontowego na poręcze/haki. Nasz budynek będzie wymagał prawdopodobnie
                                                    licznych remontów, a fundusz jest na razie niewielki. Zresztą jest REMONTOWY.
                                                    No i z jakiej okazji są wydawane z niego pieniądze bez zgody wspólnoty?! Nie
                                                    było żadnego głosowania na ten temat, a podejmowanie arbitralnych decyzji przez
                                                    kilka osób chyba nie mieści się w formule zarządzania przez wspólnotę.
                                                  • f_x Re: forty i wózkownia 27.06.05, 15:06
                                                    Anvar,
                                                    Ja kilka postów po tym z linkiem napisąłam co zrobić, jeśli komuś nie wchodzi
                                                    link...jak już wejdziesz na dobrą stroną to zobaczysz link do ściągnięcia
                                                    prezentacji w Acrobat Readerze (w formie pdf'a). Można ją otworzyć bezpośrednio
                                                    ze strony (dłuuuugo się wczytuje) albo ściągnąć na dysk twardy.
                                                    Tam są rzuty, plan architektoniczny, makiety, itp. Nie ma dokładnych opisów ale
                                                    ten "brak drzewek" wnioskuję z rysunku.

                                                    Co do funduszu remontowego to on jest zgodnie z ustawą nie "literalnie"
                                                    remontowy tylko właśnie także na drobne wydatki modernizujące, zakupy drobnego
                                                    sprzętu itp. Tak w ogóle to ustawa prezycuje w jakim zakresie Administracja/
                                                    Zarząd może korzystać z tych funduszów - i do takich drobnych, a nawet ciut
                                                    poważniejszych (tzw. zakresie zwykłego zarządu")nie jest wymagana zgoda
                                                    wspólnoty.
                                                    Ja też dzwoniłam do administracji w sprawie dodatkowych "zabezbieczeń" i tego
                                                    samego się dowiedziałam. Ponieważ bardzo dużo osób zgłosiło różne wnioski do
                                                    administracji w temacie zagospodarowania wózkowni to podobno taką przyjęli
                                                    procedurę - zebrac najpierw informacje od mieszkańców co chcą w tych
                                                    wózkowniach mieć (drążek, haki, linki, itp) a dopiero potem zakupić,
                                                    uwzględniając wymagania każdej klatki osobno, żeby właśnie tak zupełnie
                                                    arbitralnie nic nie postanawiać.

                                                    Co do remontów budynku masz rację - będą konieczne ale nie z funduszu
                                                    remontowego !!! tylko z funduszy developera, bo to nie jest remont 30letniego
                                                    budynku to poprawka partactwa firmy budowlanej. Odpowiada za to developer i w
                                                    żadnym razie tego typu koszty nie mogą być pokryte z "naszych" pieniędzy.
                                                    Poza tym takie drążki w marketach kosztują niewiele. To nie będzie duży wydatek.

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Fx
                                                  • anavar Re: forty i wózkownia 27.06.05, 15:41
                                                    f_x napisała:

                                                    > Anvar,
                                                    > Ja kilka postów po tym z linkiem napisąłam co zrobić, jeśli komuś nie wchodzi
                                                    > link...jak już wejdziesz na dobrą stroną to zobaczysz link do ściągnięcia
                                                    > prezentacji w Acrobat Readerze (w formie pdf'a).

                                                    Fakt, już mam - dzięki. Wcześniej trafiłam na Materiał na sesję Rady Dzielnicy
                                                    Bemowo w dniu 21 kwietnia 2005 (też w pdf), w Vademecum->Środowisko->Forty. Tam
                                                    za to dużo piszą. O konieczności zachowania zieleni też.
                                                  • piotr.lutynski Re: forty i wózkownia 28.06.05, 08:39
                                                    f_x napisała:

                                                    . Tak w ogóle to ustawa prezycuje w jakim zakresie Administracja/
                                                    > Zarząd może korzystać z tych funduszów - i do takich drobnych, a nawet ciut
                                                    > poważniejszych (tzw. zakresie zwykłego zarządu")nie jest wymagana zgoda
                                                    > wspólnoty.
                                                    > Pozdrawiam,
                                                    > Fx

                                                    Witam!
                                                    Otóż nie do końca jest tak..... fundusz remontowy może być wydawany i na
                                                    remonty i na inwestycje ale jedynie na mocy uchwały całej wspólnoty... chyba,
                                                    że wspólnota podejmie stosowną uchwałę, że do jakiejś tam sumy upoważnia Zarząd

                                                    Pozdr
                                                  • Gość: gosc Ogrodzenie IP: *.be.jnj.com 28.06.05, 09:01
                                                    JW nie dokończył budowy ogrodzenia jak już trawka jest zasiana ... A może by
                                                    tak w naszym "parkanie, murze ..." w którym rosną chwasty - zasadzić bluszcz
                                                    albo coś pnącego co by z czasem zasłonił brzydki szary kolor ... i mielibyśmy
                                                    piękny zielony żywopłot
                                                  • piotr.lutynski Re: forty i wózkownia 28.06.05, 08:36
                                                    anavar napisał:

                                                    > Fx, gdzie znalazłaś plany zagospodarowania fortów w formie obrazków? Pod
                                                    > adresem, który podajesz jest opis, ale nie widać żadnych rysunków. Z tekstu
                                                    nie
                                                    >
                                                    > wynika, żeby ktoś chciał wycinać drzewa...
                                                    >
                                                    > Co do wózkowni: nie podoba mi się pomysł wydawania pieniedzy z funduszu
                                                    > remontowego na poręcze/haki. Nasz budynek będzie wymagał prawdopodobnie
                                                    > licznych remontów, a fundusz jest na razie niewielki. Zresztą jest REMONTOWY.
                                                    > No i z jakiej okazji są wydawane z niego pieniądze bez zgody wspólnoty?! Nie
                                                    > było żadnego głosowania na ten temat, a podejmowanie arbitralnych decyzji
                                                    przez
                                                    >
                                                    > kilka osób chyba nie mieści się w formule zarządzania przez wspólnotę.
                                                    Ja rozumiem, że to była propozycja..., którą wartoprzedyskutować albowiem
                                                    przydatność wóżkowni bez poręcz jest wątpliwa..... (sądzę ze koszt byłby nie
                                                    tak wielki) - fundusz fakt jest niezbyt duży i jestem za zwiekszeniem jego....
                                                    na niekorzyść innych oplat.

                                                    Pozdr
                                                  • Gość: akajka Re: tansza faza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 12:24
                                                    pytam bo nie mam papierow, gdzie jest STOEN i od ktorej tam mozna wpasc? ktos
                                                    wie?
                                                    bede wdzieczna....
                                                  • belami Re: tansza faza 29.06.05, 13:27
                                                    Stoen jest na Tyszkiewicza pomiędzy Żytnią a Długosza (bliżej Długosza).

                                                    W Stoenie mają już nasze pozwolenie na użytkowanie budynku, bo jak poszliśmy
                                                    podpisać aneks z kopią tego pozwolenia okazało się niepotrzebne.
                                                  • Gość: W-A5 Re: tansza faza IP: *.purmo.pl 29.06.05, 14:19
                                                    Czy mógłby ktoś powiedzieć dokładnie jak to jest z tymi opłatami za energię
                                                    elektryczną? Rozumiem, że jest ona droższa (taryfa budowlana), ale jak podpiszę
                                                    jutro umowę, to też poniosę konsekwencje tego, że odebrałem mieszkanie jak
                                                    osiedle było jeszcze w budowie?

                                                    Będę wdzięczny za odpowiedź,

                                                    W-A5
                                                  • piotr.lutynski Re: tansza faza 30.06.05, 09:45
                                                    Mnie się wydaje ze dla stoenu wazna jest data podpisania z nimi umowy.... a
                                                    okres przed podpisaniem umowy bedzie rozliczany przez MS - jesli sie mylę to
                                                    mnie poprawcie....

                                                    Pozdrawiam
                                                  • f_x Firma przeprowadzkowa 30.06.05, 16:01
                                                    Czy ktoś mógłby polecić firmę z której korzystał i był zadowolony. Potrzebuję
                                                    przewieźć tylko parę drobiazgów z którymi nie dam sobie rady sama (odpada
                                                    zwykła taksówka bagażowa) czyli pralka i kilka pudeł. Możecie podać
                                                    orientacyjne ceny? Patrzyłam na stronę www.przeprowadzki.pl ale ta firma jest
                                                    dobra na gruntowne przenosiny a nie na drobiazgi :)
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: thx800 Re: Firma przeprowadzkowa IP: *.atm.com.pl 30.06.05, 17:27
                                                    Ja korzystałem w korporacji taksówkowej korpo taxi (96 24). Przy zgłoszeniu
                                                    trzeba poinformować żw chodzi o taxi bagażowe i ew. poprosić o pomocnika dla
                                                    kierowcy. Płacisz tyle ile wybije taksometr + wg. dogadania za ew. noszenie
                                                    tych drobiazgów. Nie jest to co prawda usługa profesjonalna, ale chyba
                                                    znacznie tańsza niż firma.
                                                    P,
                                                    tomek.
                                                  • f_x Re: Firma przeprowadzkowa 30.06.05, 17:41
                                                    Dziękuję Tomku.
                                                    Fx
                                                  • piotr.lutynski Re: Firma przeprowadzkowa 01.07.05, 11:35
                                                    f_x napisała:

                                                    > Czy ktoś mógłby polecić firmę z której korzystał i był zadowolony. Potrzebuję
                                                    > przewieźć tylko parę drobiazgów z którymi nie dam sobie rady sama (odpada
                                                    > zwykła taksówka bagażowa) czyli pralka i kilka pudeł. Możecie podać
                                                    > orientacyjne ceny? Patrzyłam na stronę www.przeprowadzki.pl ale ta firma jest
                                                    > dobra na gruntowne przenosiny a nie na drobiazgi :)
                                                    > Pozdrawiam
                                                    Ja tydzien temu w sobotę korzystałem z fitmy "DTS przyjemne przeprowadzki" info
                                                    na: www.przeprowadzki.pl Za duzego Transita biorą 120pln za godzine. Mila
                                                    ekipa, dba o bezpieczenstwo towarow i pomaga zabezpieczyć. Dodatkowo mogą kika
                                                    dni wczesniej wypozyczyć pudla kartonowa. Ja przynajmniej bylem zadowolony.

                                                    Pozdrawiam: Piotr
                                                  • Gość: JWIE Re: tansza faza IP: *.aster.pl 30.06.05, 19:15
                                                    Dzisiaj byłem w Stoenie w celu załatwienia spraw formalnych.
                                                    Przekazano mi tam następujące informacje:
                                                    1. Opłata wg stawki G (nie budowlanej)obowiązuje wszystkich użytkowników
                                                    automatycznie od dnia poinformowania Stoen o uzyskaniu pozwolenia na
                                                    użytkowanie budynków osiedla. Stoen podobno spisał stany liczników z tego dnia
                                                    i od tego momentu liczy koszty wg niższych stawek. Nie ma tu znaczenia czas
                                                    podpisania umowy z nową stawką.
                                                    2. Użytkowanie przed zmianą na stawkę G musimy opłacać wg stawki budowlanej C11
                                                    i nie będzie tu żadnych zwrotów pieniędzy ze strony Stoenu.
                                                    3. Zostaną zaktualizowane przysłane nam prognozy kosztów na najbliższe miesiące
                                                    (nie wiem kiedy je dostaniemy).
                                                    4. Jeśli ktoś podpisał wcześniej umowę ze Stoenem (ze stawką C11) to obecnie
                                                    nie będzie miał aneksu tylko nową umowę ze stawką G.

                                                    Z powyższego można wnioskować, że osoby, który nie miały do tej pory podpisanej
                                                    umowy będą płaciły tak jak Ci, którzy tę umowę spisali.

                                                    Biuro Stoenu jest czynne od 8:00 zatem można tam wpaść przed pracą. Jak dzisiaj
                                                    byłem tam o 8:00, nie było żadnych kolejek i załatwiłem sprawę w 10 min.

                                                    Pozdrawiam
                                                    JWIE
                                                  • Gość: W-A5 Re: tansza faza IP: *.purmo.pl 01.07.05, 10:26
                                                    Witam
                                                    Od 8 do której? Ja zaczynam pracę o 8 i to na Ursynowie.
                                                    Wiem, że była mowa o tym, że Mostostal odda lub sam zapłaci różnicę między
                                                    stawką C a G.
                                                    Czy to prawda? Czy są na to jakieś szanse?

                                                    Pozdrawiam,
                                                    W-A5
                                                  • belami Re: O grodzeniu osiedli [Było Zaśmiecacie forum.] 27.06.05, 15:33
                                                    Nie słyszałem dokładnie to fakt, ale już zadałem to pytanie na forum i
                                                    dokładnie przeczytałem odpowiedź. I moje pytanie nie zmierza w kierunku
                                                    dlaczego nie można tylko "co (i czy) możemy zrobić aby było inaczej" czyli,
                                                    żeby była podmurówka...
                                                  • Gość: ... Re: O grodzeniu osiedli [Było Zaśmiecacie forum.] IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.06.05, 17:20
                                                    A moim zdaniem ci którzy tęsknią tak bardzo za płotami pochodzą ze wsi , ach te
                                                    kompleksy i potrzeba odgrodzenia się od nieprzyjaznego motłochu ;], no przecież
                                                    w końcu mnie stać na tego Pana grubego ochroniarza , niesety wiekszość tak
                                                    chce i kupienie mieszkania bez ogrodzenia i ochrony jest w zasadzie
                                                    niemozliwe , nara, pozdrawiam sam siebie ;]
                                                  • belami Re: O grodzeniu osiedli [Było Zaśmiecacie forum.] 27.06.05, 20:15
                                                    Jeżeli ktoś ze zwolenników grodzenia osiedli pochodzi ze wsi to przecież żaden
                                                    wstyd... Jeżeli ktoś lubi czasy dzieci kwiatów i uważa, że wszystko jest wspólne
                                                    to "tyż piknie".
                                                    Pozdrawiam Cię, żebyś nie czuł się samotny ;-)
                                                  • Gość: rad Re: O grodzeniu osiedli [Było Zaśmiecacie forum.] IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.06.05, 22:36
                                                    a to ciekawe , że osooba która jest tak otwarta na świat i nie potrzebuje
                                                    żadnych ogrodzeń wyśmiewa się z czyjegoś wiejskiego pochodzenia, to mi wyglada
                                                    na zaburzenia osobowości.

                                                    pozdrowienia
                                                    od wieśniaka
                                                  • Gość: Paweł bez bryki Re: parkinkg - wolę PARKING IP: *.aster.pl 04.06.05, 00:43
                                                    Tak jak was słucham, to wypowiadają się za tym by nie parkować na uliczce tylko
                                                    ci co mają samochody. Czyzby zazdrość PAnowie i PAnie, ja zapłaciłem a oni nie,
                                                    jak to veto!!!! JAk tak można ja wydałem pieniadze a oni nie i jeszcze śmią
                                                    parkowac. Powiem prawde naprawde jest mi totalnie obojetne jak i wiekszosci ze
                                                    ktos tam parkuje!!!!
                                                  • Gość: Pennywise Re: parkinkg - wolę PARKING IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.06.05, 07:50
                                                    Racja stuprocentowe , też mnie to wali maxymalnie.
                                                  • Gość: JWIE Re: parkinkg - wolę PARKING IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.06.05, 21:08
                                                    A parkujcie sobie na tej dojazdówce do garaży.
                                                    Tylko nie miejcie rano pretensji, że brakuje Wam lusterka, bo któryś kierowca
                                                    musiał manewrować nie mając wprawy, albo komuś nerwy puściły, że musi iść ulicą
                                                    i oglądać się czy nikt go nie rozjedzie bo mu chodnik zastawiono i postanowił
                                                    wyrazić ten gniew gwoździem.
                                                    W końcu mamy Złych wśród lokatorów i wszystko się może zdarzyć.
                                                    Jest ryzyko, jest zabawa jak powiadał jeden z moich wykładowców :).

                                                    Pozdrawiam
                                                    JWIE
                                                  • Gość: Sąsiad z parteru Re: parkinkg IP: *.aster.pl 04.06.05, 22:33
                                                    >Paweł bez bryki napisał:
                                                    >
                                                    >Powiem prawde naprawde jest mi totalnie obojetne jak i wiekszosci ze
                                                    >ktos tam parkuje!!!!

                                                    Powiem prawde naprawde jest mi totalnie obojetne jak i wiekszosci ze
                                                    dach moze przeciekac!!!!
                                                  • Gość: M.J. Re: parkinkg IP: *.catv.net.pl 04.06.05, 22:46
                                                    Hi!

                                                    Jeżeli przecieka dach, to przeważnie chyba na tzw. dylatacjach. A to kończy się
                                                    wilgocią ścian na pierwszym piętrze, na parterze...

                                                    Pozdrawiam serdecznie... M.
                                                    Mariusz J.
                                                  • Gość: Paweł be bryki Re: parkinkg IP: *.aster.pl 04.06.05, 23:51
                                                    Czesc, mi tez totalnie wisi czy dach przecieka, spoko jest nas dwoje. Tak
                                                    trzymaj
                                                  • f_x Re: parkinkg - wolę PARKING 05.06.05, 18:09
                                                    Gość portalu: Paweł bez bryki napisał(a):

                                                    > Tak jak was słucham, to wypowiadają się za tym by nie parkować na uliczce
                                                    tylko
                                                    >
                                                    > ci co mają samochody. Czyzby zazdrość PAnowie i PAnie, ja zapłaciłem a oni
                                                    nie,
                                                    >
                                                    > jak to veto!!!! JAk tak można ja wydałem pieniadze a oni nie i jeszcze śmią
                                                    > parkowac. Powiem prawde naprawde jest mi totalnie obojetne jak i wiekszosci
                                                    ze
                                                    > ktos tam parkuje!!!!

                                                    Nie Pawle, to nie jest zazdrość - nie oczekuj jednak zrozumienia dla jedynej
                                                    ulicy dojazdowej zapchanej samochodami, przez to wkrótce nieprzejezdnej i
                                                    zatkanej drogi wyjazdowej z osiedla.
                                                    Poza tym - jesli ktoś ma samochód to musi się liczyć z kosztami jego utrzymania
                                                    = w tym parkingu. Jeśli decyduję się na mieszkanie, to wiem, że musi mnie być
                                                    stać na czynsz, jeśli decyduję się na dziecko - to musi mnie być stać na
                                                    pieluchy, jeśli mam samochód - musi mnie być stać na paliwo i na parking. Nie
                                                    trzeba kupowac miejsca parkingowego, można je wynająć - (zakup=mniej więcej 10
                                                    lat wynbajmu - to dobre raty;), w okolicy jest też kilka płatnych parkingów.
                                                    Tak jak pisałam - nie interesuje mnie czy ktoś kupił mniejsce parkingowe czy
                                                    nie ale jeśli nie, to musi poszukać jakiegos innego rozwiazania niż szukanie
                                                    wytłumaczenia na parkowanie w miejscach do teogh nie przeznaczonych.
                                                    Twoje rozumowanie jest mniej więcej takie - kupiłem wielką chatę a teraz kłócę
                                                    się przed sądem, że chcą mnie eksmitować, bo nie płacę czynszu - "a przecież
                                                    każdy chce wygodnie mieszkac, prawda?- ale skąd ja mam wziąc na takie wysoki
                                                    czynsz"?
                                                    Jeśli masz samochód a nie stać Cie na parkowanie to znaczy, że nie stać Cię na
                                                    ten samochód....
                                                    A tak swoją drogą, po lekturze postów wiecznie marudzących właścicieli "tanich
                                                    aut, dla których nie opłaca się kupować miejsca"...tam gdzie nie trzeba parkują
                                                    głównie" subaru, volvo, hondy, golfy...no cóż....
                                                  • Gość: Sąsiad z PD Re: parkinkg - wolę PARKING IP: 80.72.37.* 04.06.05, 14:42
                                                    > A droga jest dla samochodów, tak jak chodnik dla pieszych, którzy
                                                    > mogą iść lub sobie tam stać.

                                                    OK Tylko proszę zabierać swój samochód z drogi, gdy zapada noc. Bo (na
                                                    szczęście) jeszcze w tej okolicy nikt na chodnikach nie śpi.

                                                    Pozdrawiam,
                                                    sąsiad.
                                                  • Gość: Paweł bez bryki Re: parkinkg - wolę PARKING IP: *.aster.pl 04.06.05, 16:52
                                                    Co do pomysłu by trawnik zamienic na parking to pamietacie może taki komiks
                                                    Tytus Romek i Atomek jak odiwedzali wyspy nonsensu - tam była wyspa tylko z
                                                    drogami a każdy samochód ciągnoł za sobą drzewo. Ten pomysł nadaje sie tylko
                                                    dla Wysp nonsensu!!!!
                                                  • Gość: marchm Wczorajsze halasy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.06.05, 18:41
                                                    Chcialem przeprosic wszystkich sasiadow za wczorajsze wieczorne halasy. Kucie
                                                    itp. Niestety nie mialem innej mozliwosci,
                                                    Jeszcze raz przepraszam, postaram sie w przyszlosci nie zaklocac spokoju.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Marcin/A4
                                                  • Gość: JWIE Re: Wczorajsze halasy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.06.05, 20:57
                                                    Nie ma sprawy sąsiedzie.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Sąsiad (jak dobrze kojarzę- z naprzeciwka :)
                                                  • Gość: Sąsiad z PD Re: parkinkg - wolę TRAWĘ IP: 80.72.37.* 04.06.05, 14:40
                                                    > Z czsem jak się
                                                    > odbiją finansowo napewno wykupią garaż, ale nie teraz.

                                                    A skąd ta pewność?

                                                    > A poza tym czy Ciebie
                                                    > nie odwiedzają znajomi czy rodzina, dla nich w takim razie też wykup miejsce.

                                                    Właśnie tak zrobiłem. Dostałem nawet upust u dewelopera. Biorę kredyt na zakup
                                                    mieszkania w wysokości 200 tys. zł. I wolałem wziąć tyle zamiast 175 tys.
                                                    oszczędzając na miejscu postojowym.

                                                    Może jeszcze na koniec dodam, że w tej chwili nie mam samochodu. A mam dwa
                                                    miejsca bo planuję za jakiś czas samochód kupić (gdy kwota kredytu zmaleje
                                                    znacząco). A nigdy nic nie wiadomo, zawsze można kupić puszkę piwa i wygrać
                                                    drugi (a tak serio: w rodzinie czasami potrzebne są dwa samochody, zwłaszcza
                                                    gdy mama i tata pracują daleko).

                                                    Pozdrawiam,
                                                    sąsiad.
                                                  • piotr.lutynski Re: parkinkg - wolę TRAWĘ 05.06.05, 12:39
                                                    Gość portalu: Sąsiad z PD napisał(a):

                                                    > Właśnie tak zrobiłem. Dostałem nawet upust u dewelopera.
                                                    [CIACH]
                                                    > Pozdrawiam,
                                                    > sąsiad.

                                                    Zgadza sie ja tez dostałem upust u dewelopera i tak po nim realny koszt garazu
                                                    nie przekroczył 20.ooopln!

                                                    Pozdrawiam

                                                    Piotr
                                                  • Gość: bpg Re: parkinkg - wolę TRAWĘ IP: 148.81.119.* 14.06.05, 21:13
                                                    Chore to są ceny miejsc parkingowych i nie każdego na nie stać. Gdyby MS
                                                    obniżył ceny to myślę, że problem w znacznym stopniu zostałby
                                                    rozwiązany.Uwierzcie, że ci, którzy nie kupili miejsc parkingowych nie są
                                                    cwaniakami, jak to ktoś określił, tylko ich po prostu nie stać i cieszą się, że
                                                    chociaż mogli kupić małe M. Strasznie dużo nic nie wnoszących tekstów na tym
                                                    forum. Macie ludziki dużo czasu, żeby pisać o niczym.
                                                  • piotr.lutynski Re: parkinkg - wolę TRAWĘ 15.06.05, 08:02
                                                    Gość portalu: bpg napisał(a):

                                                    > Chore to są ceny miejsc parkingowych i nie każdego na nie stać. Gdyby MS
                                                    > obniżył ceny to myślę, że problem w znacznym stopniu zostałby
                                                    > rozwiązany.Uwierzcie, że ci, którzy nie kupili miejsc parkingowych nie są
                                                    > cwaniakami, jak to ktoś określił, tylko ich po prostu nie stać i cieszą się,
                                                    że
                                                    >
                                                    > chociaż mogli kupić małe M. Strasznie dużo nic nie wnoszących tekstów na tym
                                                    > forum. Macie ludziki dużo czasu, żeby pisać o niczym.
                                                    Tak sie składa ze Mostostal obniżał ceny mieszkań gdy brało sie garaz i mozna
                                                    było negocjować i tak w moim przypadku uwzgledniając rabat cena garazu wyniosła
                                                    19-20kPLN a to najniższa cena garazy w Warszawie ... a moze i w Polsce.

                                                    Pozdrawiam: Piotr
                                                  • Gość: Piotr P Re: parkinkg - wolę TRAWĘ IP: 217.153.216.* 15.06.05, 08:47
                                                    To nie garaż tylko miejsce parkingowe/postojowe. W garażu możesz trzymac nawet
                                                    deske do serfingu, a nie radził bym tego robić na miejscu postojowym. ;-))
                                                  • dolinex Re: parkinkg - wolę TRAWĘ 15.06.05, 09:59
                                                    a co w garazu slabo wieje ?
                                                  • Gość: czajnik Re: parkinkg - wolę TRAWĘ IP: *.crowley.pl 15.06.05, 12:18
                                                    Ale zwłoka z zakupem miejsce też może się opłacić. Ja kupiłem mieszanie już
                                                    bardzo dawno, a miejsce postojowe dokupiłem dopiero niedawno, w maju. No i bez
                                                    żadnych poważnych negocjacji utargowałem 2 tys. i kupiłem miejsce za 23.000.
                                                    Tak więc polecam targowanie się z MS, dużo tych miejsc im zostało, więc myślę
                                                    że można próbować zejść z ceny do 21-22 tys.
                                                  • Gość: Sąsiad z PD Re: parkinkg IP: 80.72.37.* 04.06.05, 14:41
                                                    Zamieszkam niebawem na Olszynach 2 z Pekao Development.

                                                    > Fajnie by bylo pogadac tez z ludzmi z PKO i JW o tym

                                                    Jeżeli chodzi o mnie, na Osmańczyka powinien być zakaz zatrzymywania się. Już
                                                    niedługo w tej okolicy zamieszka bardzo dużo ludzi. Wystarczy poczekać na
                                                    ukończenie mojego osiedla czy osiedla JWC. Plus DD i całe towarzystwo z
                                                    przeciwnej strony Obrońców Tobruku. Okaże się, że Osmańczyka jest jedną z
                                                    nielicznych dróg, którymi to miejsce można opuścić i do którego można wrócić.
                                                    Nie wyobrażam sobie popołudniowego wracania do domu tą ulicą, gdy wszyscy już
                                                    zamieszkają a dalej będzie można na tej ulicy parkować.

                                                    Pozdrawiam,
                                                    sąsiad.
                                                  • piotr.lutynski Re: parkinkg 02.06.05, 12:31
                                                    Gość portalu: zly napisał(a):


                                                    > specjalnie dla Pana, a moze nie tylko, powtorze:
                                                    >
                                                    Nie trzeba powtarzać ale nie mogłem odpowiedzieć poniewaz byłem zajęty i nie
                                                    muszę odpowiadać na każdą oczywistą wypowiedz.

                                                    > a to, czy ktos kupil miejsce park. czy nie to zupelnie inna sprawa. (p.)
                                                    > Lutynski!

                                                    Ale tu jest sedno zagadnienia: tych aut jest tyle ponieważ niekórzy nie
                                                    korzystają z garażu podziemnego a potem stawiają auta jak najbliżej domu...
                                                    gdyby mogli to by wjechali do mieszkania.......

                                                    Pozdr
                                                  • Gość: zly Re: parkinkg IP: 213.135.39.* 02.06.05, 13:12
                                                    zepsuty samochod, kierowca zaglada pod maske i szuka usterki, przypatruje sie
                                                    kilku chlopcow, najdzielniejszy, maly Piotrus mowi: prze pana ja wiem co sie
                                                    zepsulo!!!, co, pyta sie go kierowca, Piotrus odpowiada: samochod sie panu
                                                    popsul!, kierowca, troszke tylko bardziej zdenerwowany, dalej grzebie pod
                                                    maska, moze mu sie uda i naprawi a Piotrus powie kolega jaki jest madry.

                                                    on, zly
                                                  • Gość: :-) Re: parkinkg IP: 195.94.201.* 02.06.05, 10:52
                                                    Gość: zly napisał:

                                                    "Ja juz wiem, wy sie zastanowcie co mozna zrobic aby:
                                                    *dalo sie odjechac od i przyjechac do osiedla
                                                    *samochody nie staly na ul. osmanczyka
                                                    *te samochody jednak mialy gdzie stac...
                                                    *zlikwidowac problem z droga dojazdowa do park. podziemnego
                                                    *nie wydawac duzo kasy (sugestia: pas "zieleni" pomiedzy ul. osman. a scie.
                                                    row. mozna wylozyc azurowymi plytami betonowymi - zostanie troche zieleni a
                                                    jednoczesnie bedzie parking)

                                                    sprawdze na zebraniu lokatorow, czy myslicie..."

                                                    To kontrolera myśli już mamy.
                                                    A ja osobiście mam gdzieś tych co mają Subaru i inne wózki, ale piszą, że na
                                                    parking to ich nie stać. Kosztem posiadania samochodu jest też parking :-)


                                    • Gość: Karoluch Master Key IP: *.hogart.com.pl 01.06.05, 13:37
                                      Teoretycznie tylko Master Key, który mają mieszkańcy A2 pasuje do wózkowni A2.
                                      Ja swoim Masterem/A4 nie powinienem otworzyć wózkowni A2. Z kolei wszystkie
                                      Mastery pasują do furtek.
                                      Ci z A2, którzy mają komórki powinni mieć wersję Mastera, który oprócz wózkowni
                                      otwiera przejście do komórek, itd.


                            • piotr.lutynski Re: cos zupelnie z innej beczki 01.06.05, 00:50
                              Gość portalu: Fx napisał(a):

                              > No niestety iloraz inteligencji jest często odwrotnie proporcjonalny do mocy
                              > posiadanych głośników...
                              > Fx
                              To tak samo jak z długością "maski" u niektórych... :-)

                              Pozdrawiam
                    • tulu Re: hałasy - do F_X 30.05.05, 16:55
                      nie rozumiem, czemu nie zwrocisz uwagi halasujacemu sasiadowi, tym bardziej, ze
                      to przeciez w twojej klatce. Jesli nie chcesz "sprawiac osobistej przykrosci" /
                      narazac sie na (watpliwy) odwet, mozesz tez poprosic o interwencje ochrone (na
                      cos sie przydadza). Albo rzeczona policje.
                      Chociaz szczerze mowiac nie widze powodu, zeby zakladac zla wole sasiada - moze
                      zwyczajnie nie pomyslal o tym, ze nie ma dzwiekoszczelnego mieszkania. Moze
                      trzeba mu o tym powiedziec?

                      > Niestety w klatce A1 mieszka pewien Sąsiad, który nie zna umiaru i rypie
                      głośną
                      >
                      > muzykę całymi dniami - trzy razy tam byłam i trzy razy słyszałam te wycia.
                      > Trochę się dziwię, że nikt z mieszkanców nie interweniował. Jak bym tam była
                      na
                      >
                      > miejscu, to obawiam się, że sąsiad po pierwszej uwadze prawdopodbnie
                      zapoznałby
                      >
                      > się z policją :((.
                      > Nie wiem...niektórym się wydaje, ze przed 22 to mozna nie dać sąsiadom skupić
                      > myśli - sąsiad chyba nie doczytał i nie wie, że takie zachowanie w dzien to
                      > naruszanie porządku publicznego....
                      > Naprawdę tego nie rozumiem - przecież przy takiej ilości decybeli to nawet
                      się
                      > myśleć nie da, nie mówiąc o słuchaniu tego co tak "rympoli".
                      > Fx
                      • f_x Re: hałasy - do F_X 31.05.05, 09:57
                        tulu napisał:

                        > nie rozumiem, czemu nie zwrocisz uwagi halasujacemu sasiadowi, tym bardziej,
                        ze
                        >
                        > to przeciez w twojej klatce. Jesli nie chcesz "sprawiac osobistej
                        przykrosci" /
                        >
                        > narazac sie na (watpliwy) odwet, mozesz tez poprosic o interwencje ochrone
                        (na
                        > cos sie przydadza). Albo rzeczona policje.
                        > Chociaz szczerze mowiac nie widze powodu, zeby zakladac zla wole sasiada -
                        moze
                        >
                        > zwyczajnie nie pomyslal o tym, ze nie ma dzwiekoszczelnego mieszkania. Moze
                        > trzeba mu o tym powiedziec?
                        >
                        Tulu,
                        Bo ja tam nie byłam jeszcze całą dobę - akurat zawsze jak zaszłam to muzyka
                        bardzo głośno grała i trochę mnie to zdenerwowało bo to oznacza, że sąsiad
                        grywa tak dość często a ja:
                        - nie chciałam właśnie od razu interweniować w jakiś radykalny sposób a
                        musiałam szybko pozałatwiać sprawy i nie byłam tam długo
                        - postanowiłam w razie potrzeby zapukać tam osobiście jak jeszcze raz tam będę
                        i usłyszę taki hałas i poprosić o ściszenie muzyki. Dopiero jak to nie
                        poskutkuje to podjąć "ostrzejsze kroki".

                        Co do meldunku to byłoby super!!!!
            • piotr.lutynski Re: cos zupelnie z innej beczki 26.05.05, 12:02
              Ząb za ząb??????
    • Gość: marchm ODBIOR BUDYNKU IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 19:20
      Mam pytanie do Pana Lecha?

      KIEDY ZOSTANIE W KONCU ODEBRANY BUDYNEK?
      CZY POLIMEX-MS BEDZIE ZWRACAL KOSZTY ZWIEKSZONEJ OPLATY ZA TARYFE C11?
      cO POL-MS ROBI W ZAKRESIE ODEBRANIA BUDYNKU?

      PROSZE O ODPOWIEDZ NA FORUM, TAK ZEBYSMY MIELI JEDNA PRAWDZIWA ODPOWIEDZ.

      POZDRAWIAM

      • Gość: Sąsiadka z Kenu Re: ODBIOR BUDYNKU IP: *.dhcp.wifi.komrel.net 29.05.05, 20:13
        Niestety Mostostal po wybudowaniu budynku i przekazaniu mieszkań lokatorom umył
        ręce od wszystkiego - w konsekwencji tu na Kenie nasz budynek nadal nie ma
        pozwolenia na użytkowanie.
        Mostostal inaczej zaprojektował wstępnie budynek a potem chciał dorobić się
        więcej kaski wliczając ludziom do metraży mieszkań loggie - w konsekwencji straż
        pożarna odmówiła budynkowi akceptacji.
        Mostostal jako właściciel dużej części garaży nie płaci za nie czynszy i "wisi"
        nam za to i inne nieuregulowane sprawy i zobowiązania bardzo dużo pieniedzy.
        • Gość: marchm Re: ODBIOR BUDYNKU IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 22:46
          Jak sprawdzic dlaczego nie odebrano budynku?
          Czy przypadkiem odbior budynku(zakonczenie budowy) nie jest warunkiem koniecznym
          do odpisow z ulgi odsetkowej. Jesli tak to mozemy byc ugotowani.
          • piotr.lutynski Re: ODBIOR BUDYNKU 30.05.05, 08:20
            Gość portalu: marchm napisał(a):

            > Jak sprawdzic dlaczego nie odebrano budynku?
            > Czy przypadkiem odbior budynku(zakonczenie budowy) nie jest warunkiem
            konieczny
            > m
            > do odpisow z ulgi odsetkowej. Jesli tak to mozemy byc ugotowani.

            Marcinku.... ktoś tu pisał ze dowiadywał sie ze strony miasta i podobno to co
            mowił MS o kwewstii nazwy jest prawda. Inna rzecz ze MS przespał sprawe i
            wykazał sie niekompetencja i mnie też juz ta sprawa wku...rza!
            Juz za kilka dni bedzie zebranie wiec bedzie okazja do konkretnego
            przedstawienia sprawy przedstawicielowi MS- i mam nadzieję, że bedzie to osoba
            kompetentna.

            Piotr
        • piotr.lutynski Re: ODBIOR BUDYNKU 30.05.05, 08:15
          Gość portalu: Sąsiadka z Kenu napisał(a):

          >> Mostostal inaczej zaprojektował wstępnie budynek a potem chciał dorobić się
          > więcej kaski wliczając ludziom do metraży mieszkań loggie - w konsekwencji
          stra
          > ż
          > pożarna odmówiła budynkowi akceptacji.

          A co ma Straż do tego czy Logge wliczaja w cene mieszkania?
          Ja akurat z kuzynem, ktory pracuje u innego dewelopera robilem pomiar
          powieszchni mieszkania i wysło mi że mieszkanie ma 80,0 mkw a wg dewelopera ma
          80,1 wieć biorąc pod uwagę fakt iż wg norm (niestety) pomiary wykonuje sie bez
          tynku to wyszło mi, że Mostostal uczciwei policzył powieszchnie. Z pomiarów
          wyszło, że Logga nie jest wliczana w powieszchnie. Pomiary dokonywaliśmy
          miernikiem laserowym.

          Piotr
          • Gość: z kenu Re: ODBIOR BUDYNKU IP: *.dhcp.wifi.komrel.net 30.05.05, 08:59
            Straż nie ma nic do tego czy loggie się wliczają - przynajmniej nie w tym sensie.
            Chodzi o to że Mostostal włączył loggie do metraży mieszkań wział za nie kasę a
            okazało się że jako częsci mieszkalne nie spełniaja norm przeciwpożarowych (80
            cm niepalne pomiędzy poszczególnymi kondygacjami) a Mostostal dał tylko w logie
            szyby i straż tego nie zaakceptowała.

            Powierzchnie policzył może i dokładnie ale wykorzystał niewiedzę lokatorów i
            ściagał kasę za nadmetraż a to podobno niezgodne z przepisami. Jeden z lokatorów
            podczas podpisywania umowy notarialnej powiedział że za nadmetraż nie zapłaci i
            chcieli sie z nim "dogadać" - zmienili umowę i akt notarialny a kasą się z nimi
            nie podzielił - mimo podobno czytelnych sugestii pana L. że na to liczy
            • piotr.lutynski Re: ODBIOR BUDYNKU 30.05.05, 10:07
              Nie bardzo wiem o czym mowisz... Mnie podali ze powieszchnioa mieszkania bez
              loggi wynosi 80,1 mkw a po pomiarach wyszło 80,0 wiec biorac pod uwage ze logia
              ma ok. 6,5mkw wychodzi an to ze jej nie wliczali do metrazu.

              Piotr
              • Gość: kod Re: ODBIOR BUDYNKU/Muzyka IP: 195.94.201.* 30.05.05, 13:47
                Dwie kwestie:

                Piotr - rozumiemy, że u Ciebie pomiar wyszedł OK, ale o tamtych loggiach pisał
                gość z KEN, czyli poprzedniej inwestycji Pol.-Most.S

                Odnośnie puszczania głośnej muzyki - ja również rozumiem pomysł jej puszczania
                na tyle głośno, by zagłuszyć wiertarki sąsiadów. Przyznam, że - choć nieczęsto
                mi się to zdarza - jest mi wówczas dość obojętne, czy sąsiadom podoba się
                puszczana przeze mnie "rabanka", czy nie. Mam wtedy z reguły na tyle dość
                czyjejś wiertarki, że wolę znajomy "hałas". Mam tylko nadzieję, że mimo
                wszystko nie przeszkadzałem za bardzo sąsiadom (A6). Jesli tak - przepraszam.
                Ale nie mogę obiecać poprawy...

                Pozdrawiam,
                K.
                • espetaculos Re: ODBIOR BUDYNKU/Muzyka 30.05.05, 14:10
                  Gość portalu: kod napisał(a):

                  rozumiem pomysł jej puszczania
                  > na tyle głośno, by zagłuszyć wiertarki sąsiadów. Przyznam, że - choć
                  nieczęsto
                  > mi się to zdarza - jest mi wówczas dość obojętne, czy sąsiadom podoba się
                  > puszczana przeze mnie "rabanka", czy nie. Mam wtedy z reguły na tyle dość
                  > czyjejś wiertarki, że wolę znajomy "hałas".

                  Tyle, że w takiej sytuacji do zagłuszenia wiertarek swoją rąbanką kulturalny
                  człowiek używa słuchawek.
                  pozdrawiam
                  • f_x Re: ODBIOR BUDYNKU/Muzyka 30.05.05, 15:22
                    espetaculos napisał:

                    >
                    > Tyle, że w takiej sytuacji do zagłuszenia wiertarek swoją rąbanką kulturalny
                    > człowiek używa słuchawek.
                    > pozdrawiam


                    Wyjąłeś mi to z ust - właśnie miałam to samo napisać.
                    Trochę zrozumienia dla tych co słuchają wiertarek jednego sąsiada
                    plus "zagłuszacza" wiertarek kolejnego sąsiada - zresztą ja pisałam, że
                    słyszałam tylko "rąbankę" - nie zagłuszała niczego innego - zagłuszała
                    panujący spokój. I tyle.
                    A swoją drogą to najlepiej mieć słuchawki bezprzewodowe - wtedy i kulturalnie i
                    wygodnie :)))))))))))))))
                    Pozdrawiam ;)
                    Fx
                    • marzenajankowska a może trochę posportujemy? 31.05.05, 00:06
                      --------------------------------------------------------------------------------
                      ponawiam pytanie z forum prywatnego: SIATKOWKA. Proszę o śmiałe zapisy na
                      naszym forum zamkniętym:)
                      • Gość: marik Re: a może trochę posportujemy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 08:14
                        Ja bym chętnie pograł. Jak można się dostać na forum zamknięte?
                        • marzenajankowska Re: a może trochę posportujemy? 31.05.05, 11:38
                          jesli mieszkasz na naszym osiedlu:

                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26101
                          a jesli nie- podaję do siebie kontakt: marzenajankowska@interia.pl
                          gg: 2906957; uciekam i dopiero wieczorem "zajrze do komputera"
                          • kozlaw Upragniona zieleń 31.05.05, 14:42
                            Dzis kolo godziny 12 pojawila sie grupka panów którzy zaczeli siać trawe,
                            przynajmniej tak twierdzili kiedy ich zagadnołem. Co do reszty zieleni to
                            twierdzili ze to jeszcze potrwa, przechadzał sie tez pan który mierzył miejsca
                            na ławki, czyżby i w tym temace sie ruszyło.
                            Pozdrawiam Grzecho
                          • marzenajankowska siatkówka- informacja 03.06.05, 18:47
                            Niestety nie można wynająć na razie sekttora przy obrońców tobruku. Kierownik
                            jest na urlopie do 13 czerwca. i tylko on decyduje o takich sprawach.
                            najblizsza dobra sala jest na kole, ale tez podobno jest oblozona. wybaczcie,
                            proszę, że tak długo mi to wszystko schodzi, ale to, co dzieje się z moim
                            czasem ostatnio- przekracza już wszelkie granice...
                            Jesli wytrzymacie do polowy czerwca- to termin srody 18-19 jest do zaklepania.
                            nie bardzo da sie go przedluzac, bo o 19 zajeta jest cala sala na gre w pilke
                            nozna do poczatku wakacji. Dajcie mi jakos znac (mail albo gg), czy nie
                            rezygnujecie, i czy pasuja Wam takie godziny. Jesli nie- to mozemy jeszcze
                            zajac poniedzialki, wtedy ja sie dostosuje do ogółu.
                            pozdrawiam wszystkich.
                        • marzenajankowska Re: a może trochę posportujemy? 31.05.05, 23:15
                          albo podaj jakis kontakt do siebie, to sie odezwe.
                          pozdrawiam
    • piotr.lutynski Odbiór budynku -info z forum zamknietego 31.05.05, 09:19
      Na forum zamknietym pojawiła sie niepotwierdzona informacja ze 25.05.05 nasz
      budynek został odebrany przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego i
      za jakiś tydzień będzie można się zameldować.

      Piotr

      PS: Przepraszam jesli ubiegłem autora/kę tamtego postu
    • karoluch Zieleń na balkonie 05.06.05, 22:19
      Zauważyłem, że niektórzy sąsiedzi mają już fajną zieleń (i inne kolory!) na
      balkonach. Ja też bym tak chciał :)

      Mam w związku z tym pytanie, czy ktoś przypadkiem nie zna dobrego sklepu
      ogrodniczego? Chodzi mi o taki sklep, gdzie mógłbym się też czegoś dowiedzieć
      nt. zalesiania balkonów i tarasów.
      Rośliny powinny być w miarę odporne na brak pielęgnacji i zdecydowanie
      całoroczne. Słyszałem o magicznych donicach z podwójnym dnem, które gromadzą
      nadmiar wody na zapas. Ważna te jest odpowiednia izolacja na zimę, żeby iglak
      nie przemarzł. Tyle wyczytałem w internecie - ale generalnie to się nie znam
      zupełnie.

      Np. baaaardzo bym chciał mieć na tarasie takie małe drzewko jak rosną koło Ikei
      w Markach (krótki pień i duża zielona kula, którą będę widział zamiast sąsiadki
      z Pekao :)

      A może ktoś ma namiar na osobę, która zajmuje się urządzaniem zieleni ?

      Pozdrawiam
      Karol/A4
      • Gość: Piotr P. Re: Zieleń na balkonie IP: 217.153.216.* 06.06.05, 08:16
        Ja bym wolał sąsiadke z PKO jesli ładna od dzrewka, ale kazy ma swoje
        upodobania!!! :-)))
        • tulu przed zebraniem wspólnoty - prośba 06.06.05, 09:48
          Mam do was ogromną prośbę. Na środowym zebraniu zajmijmy się w pierwszej
          kolejności nieprawidłowościami związanymi z niechlujnym wykonaniem budynku
          przez Mostostal i wynikającymi z tego problemami. Inne sprawy (jak np. sprawę
          parkowania) odłóżmy troszkę, np. na koniec zebrania. Obawiam się, że możemy
          skupić się nie na najważniejszych, moim zdaniem sprawach, a Mostostal zatrze
          rączki i - jak już zapowiada w wiszącym w gablotkach liście - sceduje na nas
          opłaty związane z naprawą źle wykonanych elementów inwestycji. A przecież
          większość z wad budynku nie wynika z "normalnej eksploatacji" i rzekomych
          niszczycielskich działań ekip remontowych. Mam nadzieję, że w tym akurat
          punkcie podzielacie mój pogląd?
          • piotr.lutynski Re: przed zebraniem wspólnoty - prośba 06.06.05, 10:36
            Zgadzam sie w 100%
            • Gość: TADEK Gdzie i o której jest zebranie wspólnoty??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 15:36
              Gdzie i o której jest zebranie wspólnoty??
              • tulu Re: Gdzie i o której jest zebranie wspólnoty??? 06.06.05, 15:45
                8 czerwca o 18 w garażu przy A1 (informacje wiszą na drzwiach wejściowych do
                klatek schodowych). Polecam też lekturę wywieszonych w gablotkach (na klatkach
                schodowych) listów Mostostalu.
                • Gość: Zmeczony Wadliwie i brzydko - czyzby to dewiza Mostostalu?? IP: *.chomiczowka.waw.pl 06.06.05, 17:15
                  Polecam lekture:
                  www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050606/warszawa_a_5.html
                  Niektore tematy jak z naszej budowy...

                  Pozdr
                  • piotr.lutynski Re: Wadliwie i brzydko - czyzby to dewiza Mostost 06.06.05, 21:10
                    Gość portalu: Zmeczony napisał(a):

                    > Polecam lekture:
                    > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050606/warszawa_a_5.htmla
                    > Niektore tematy jak z naszej budowy...
                    >
                    > Pozdr
                    Mostostal mostostalowi nierówny ... nie napisali o ktory mowia.... bo jest ich
                    kilka i gdzyby tak patrzeć to mozna by dodać tak "upadek" najwyzszego masztu w
                    Gąbinie..... :-)

                    Pozdrawiam
                    • piotr.lutynski Re: Wadliwie i brzydko - czyzby to dewiza Mostost 06.06.05, 21:15
                      piotr.lutynski napisał:

                      > Gość portalu: Zmeczony napisał(a):
                      >
                      > > Polecam lekture:
                      > > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050606/warszawa_a_5.htmla a
                      > > Niektore tematy jak z naszej budowy...
                      > >
                      > > Pozdr
                      > Mostostal mostostalowi nierówny ... nie napisali o ktory mowia.... bo jest
                      ich
                      > kilka i gdzyby tak patrzeć to mozna by dodać tak "upadek" najwyzszego masztu
                      w
                      > Gąbinie..... :-)
                      >
                      > Pozdrawiam
                      Musze przeprosić.... nie doczytalem.... mowia o MS..... :-)

                      Pozdrawiam
                      • kozlaw Pojawiła się zieleń 07.06.05, 21:33
                        No to mamy poczatek naszej zieleni, czyżby przed zebraniem MS dostał
                        przyspieszenia??
                        Grzecho
                        • Gość: JWIE Re: Pojawiła się zieleń IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.06.05, 22:45
                          Jutro wielkie krzyczenie na dewelera, za oknem zieleń (krzaczenie), a na
                          forum... cisza. Czyżby nie było na co narzekać, czy wszyscy zbierają siły na
                          jutro :).

                          To ja z innej beczki. Właśnie wróciłem z wieczornej przebieżki. Wybrałem się
                          dzisiaj na forty bema. Jak się mija ul. Obrońców Tobruku to w płuca uderza
                          świeże leśne powietrze. Miłe uczucie. Polecam także szkołe na Oławskiej. Są tam
                          zadbane boiska oraz ogródek gimnastyczny na powietrzu. Można pomęczyć brzuszek
                          hodowany za biurkiem :).

                          Pozdrawiam
                          JWIE (pracownik biurowy:)
                        • belami Re: Pojawiła się zieleń 07.06.05, 22:53
                          Nie. Sądzę, że to gra pozorów i mydlenie oczu. Jutro, na zebraniu, będą pewnie w
                          żywe oczy kłamać (jak już nie raz robili), że przecież wszystko jest zrobione i
                          lista zgłoszonych usterek jest bezzasadna. A pojutrze okaże się, że ta
                          pseudozieleń padnie bo jest tylko wetknięta w suchą ziemię, bylejak naprawione
                          tynki odpadną itd. i znowu będzie normalnie, jak to w inwestycjach firmy
                          Polimex-Mostostal Siedlce ;-)
                          • skateskate Przygotowanie do zebrania! Pilne :) 08.06.05, 09:42
                            Czy w jakis sposob przygotowujecie sie do spotkania? Kamery, dyktafony? ;))
                            Moze warto zaprosic jakiegos zewnetrznego obserwatora?
                            Jeszcze mozna o tym pomyslec...
                            pozdrawiam
                            • Gość: Daniel Re: Przygotowanie do zebrania! Pilne :) IP: 217.153.216.* 08.06.05, 15:14
                              Jasne ja wezme aparat szpiegowski w długopisie a sonsiad mini kamere w
                              butonierce!! ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))
                              • Gość: :-) Re: Przygotowanie do zebrania! Pilne :) IP: 195.94.201.* 08.06.05, 15:19
                                i michnikofon
                            • belami No i po zebraniu... 08.06.05, 21:26
                              No i po zebraniu...

                              Miło było Was zobaczyć, a niektórych nawet poznać. Cóż za różnorodność
                              charakterów i postaw :-) Mam nadzieję, że pomimo rozbieżności poglądów jakoś
                              ułożymy sobie życie wspólnoty. Najwyższy czas poćwiczyć sztukę kompromisu ;-)

                              Przy okazji szerszej pubiczności pokazał się Zarząd, który jak sie okazało
                              pracuje i to nie najgorzej. Brakuje tylko bieżących informacji dla mieszkańców.
                              Może ktoś z Zarządu włączyłby się do naszego Forum (najlepiej prywatnego).

                              Nie wiem jak wy, ale po spotkaniu odczuwam niesmak, że wiele ważnych kwestii
                              wciąż pozostało bez odpowiedzi, a dyskusje zbyt często wędrowały w stronę
                              różowej kostki chodnikowej...

                              Ponieważ jestem optymistą (chyba z urodzenia) będę znowu wierzył, że Pan L.
                              dotrzyma danych nam publicznie obietnic i że poruszone sprawy faktycznie zostaną
                              skutecznie rozwiązane. Szczególnie, że większość tych spraw nie była najwyższej
                              rangi...

                              Poza tym ten szary murek wcale nie jest taki najgorszy (oj, chyba dolewam ogniwy
                              do ognia), choć żeby był piękny to tego też nie powiem ... ;-)
                              • Gość: j. Warto kupować? IP: *.mpips.gov.pl 09.06.05, 08:45
                                Skarbnica wiedzy jest ten watek, ale ja jeszcze zapytam.
                                Wczoraj ogladalismy mieszkania, ktore zostaly do kupienia na Waszym osiedlu i
                                zastanawiamy sie nad zakupem w budynku A 80,1 m na I pietrze (czyli A6/II/2).
                                Czy jestescie zdania, ze mimo tych roznych klopotow, warto? Szczegolnie bede
                                wdzieczna za komentarze szczesliwych (?) posiadaczy analogicznych mieszkan na
                                wyzszych pietrach. Przyznaje, ze troche nas niepokoi dlaczego to mieszkanie
                                zostalo, bo jest calkiem ladne.
                                Z gory dzieki za komentarze!
                                Pozdrawiam
                                Justyna
                                • piotr.lutynski Re: Warto kupować? 09.06.05, 09:25
                                  O w morde.... to dokladnie pode mną.... :-)

                                  Pozdr
                                  • Gość: j. Re: Warto kupować? IP: *.mpips.gov.pl 09.06.05, 10:34
                                    Bardzo sie ciesze! - moge pytac "u zródla":)
                                    Widzisz jakies niedogodnosci tego mieszkania - np. to niedoswietlenie od strony
                                    balkonu, glosnych sasiadow albo szczegolnie ciekawskich (te okna po lewej
                                    stronie balkonu sa bliziutko), halasujace samochody wjezdzajace do garazu, itp.
                                    itd.
                                    Bede wdzieczna za info!
                                    Pozdrawiam
                                    Justyna
                                    • piotr.lutynski Re: Warto kupować? 09.06.05, 11:32
                                      Gość portalu: j. napisał(a):

                                      > Bardzo sie ciesze! - moge pytac "u zródla":)
                                      > Widzisz jakies niedogodnosci tego mieszkania - np. to niedoswietlenie od
                                      strony
                                      >
                                      > balkonu,

                                      Nie.... w lecie gdy słonce jedt wysoko rzeczywiscie nie jest ono długo w pokoju
                                      ale nie jest ciemno... co wiecej... jest miły chłodek w pokoju w czasie upałów

                                      >glosnych sasiadow

                                      No wiesz jeszcze nie mieszkam (wprowadzam sie za 2 tygodnie) a poza tym wiesz
                                      teraz to ludzie sie urzadzaja.... moze to Ty bedziesz tą osobą, która bedzie
                                      sie urządzała :-)

                                      albo szczegolnie ciekawskich (te okna po lewej
                                      > stronie balkonu sa bliziutko),

                                      Tam mieszkają bardzo mili ludzie, z którymi sie zaprzyjaźniliśmy i myśle ze
                                      będzie miło.... Choć sam mam niekiedy opory... bo stojąc czasami na balkonie
                                      człowiek glową obraca w naturalny sposób a nie chciałbym być za takiego
                                      uznany... myśle ze jesli nikt nie bedzie natrętny to będzie miło...

                                      halasujace samochody wjezdzajace do garazu, itp.
                                      Do garazu nie ale wkurza mnie ze sam kupiłem garaż by mieszkać cywilizowanie a
                                      inni cawniaczkowie, kórzy chcieli zaoszczedzić lub kupić lepszy samochód
                                      stawiaja teraz auta na tej uliczce dojazdowej przeszkadzając w przejezdzie i
                                      zasłaniając wyjazd z garazu...
                                      >
                                      > itd.

                                      No wiesz.... jakby na siłe szukać to by człowiek znalazł ale chyba nie o to
                                      chodzi... :-)

                                      > Bede wdzieczna za info!
                                      > Pozdrawiam
                                      > Justyna


                                      Pozdrawiam: Piotr
                                      • Gość: j. Re: Warto kupować? IP: *.mps.gov.pl 09.06.05, 13:57
                                        dzieki wielkie za komentarze!
                                        Co do tych halasow... no coz nie moge wykluczyc, ze jak beda klasc podloge albo
                                        glazury, moze byc glosniej, ale beda to halasy przejsciowe.
                                        Myslalam raczej o takich przypadkach jakie znam z mojego bloku - piatek,
                                        swiatek z mieszkania pod nami wydobywa sie dzwiek zblizony do mlota
                                        pneumatycznego, bo sasiad za duzo basow daje:)
                                        Co do garazu popieram i jezeli kupimy to mieszkanie, to z garazem.
                                        Pozdrawiam
                                        J.
                                        • Gość: Edyta F. Re: Warto kupować? IP: *.pl.tesco / *.pl.tesco-europe.com 09.06.05, 14:40
                                          Mam nadzieje, ze zastosuje sie Pani do prosby ( patrz kartki w windzie ) i nie
                                          bedzie nas meczyc kuciem, wierceniem, waleniem mlotow w godzinach pozno-
                                          popoludniowo-wieczorowych.
                                          pozdrawiam,
                                          Edyta F.
                                      • Gość: Cwaniaczek Re: Warto kupować? IP: 195.116.92.* 15.06.05, 10:24
                                        Drogi Piotrze!

                                        Dziekuje Ci bardzo serdecznie, ze zrobiles ze mnie cwaniaczka chcacego przyoszczedzic na lepszy samochod kosztem innych.

                                        Coz, w wieku 24 lat, po roku pracy zawodowej, kupilem 34 metrowa kawalerke za troche ponad 100 000 zlotych.. Garaz to, bagatela, 1/4 wartosci mieszkania i jest warty 2x wiecej niz samochod ktorym jezdze.

                                        Ciesze sie, ze dla Ciebie wydatek rzedu 25 000 zlotych to pikuś. Niestety dla mnie nie. Co gorsza (jestem niepoprawny..) nie widze nic strasznego w tym, ze nie kupilem garazu, a zapewniam Cie, ze w trosce o dobre koegszystowanie z sasiadami parkuje moj samochod tak, by nikomu nie przeszkadzal.

                                        pozdrawiam

                                        Cwaniaczek
                                        • piotr.lutynski Re: Warto kupować? 15.06.05, 10:44
                                          Gość portalu: Cwaniaczek napisał(a):

                                          > Drogi Piotrze!
                                          >
                                          > Dziekuje Ci bardzo serdecznie, ze zrobiles ze mnie cwaniaczka chcacego
                                          przyoszc
                                          > zedzic na lepszy samochod kosztem innych.
                                          >
                                          > Coz, w wieku 24 lat, po roku pracy zawodowej, kupilem 34 metrowa kawalerke za
                                          t
                                          > roche ponad 100 000 zlotych.. Garaz to, bagatela, 1/4 wartosci mieszkania i
                                          jes
                                          > t warty 2x wiecej niz samochod ktorym jezdze.
                                          >
                                          > Ciesze sie, ze dla Ciebie wydatek rzedu 25 000 zlotych to pikuś. Niestety dla
                                          m
                                          > nie nie. Co gorsza (jestem niepoprawny..) nie widze nic strasznego w tym, ze
                                          ni
                                          > e kupilem garazu, a zapewniam Cie, ze w trosce o dobre koegszystowanie z
                                          sasiad
                                          > ami parkuje moj samochod tak, by nikomu nie przeszkadzal.
                                          >
                                          > pozdrawiam
                                          >
                                          > Cwaniaczek
                                          No cóż... jeśli po roku pracy kupiłeś mieszkanie za 100.ooopln to gratuluje
                                          pracy bo ja kupilem mieszkanie za co prawda 300.ooopln ale po po 20 latach
                                          pracy.... wiec masz szanse w moim wieku majątkiem dorównać "Doktorowi K." .....
                                          Co do garażu to nie mam nic przeciwko temu ze nie kupiłeś garazu... mnie w
                                          zasadzie to "rybka".... ale jesli nie kupileś to nie przeszkadzaj innym
                                          parkując na chodniku uliczki dojazdowej, zaslaniajac wyjazd z garazu, pod
                                          oknami sąsiadów...
                                          Widzisz... jak nie miałem w okolicy parkingu to mieszkając koło Intraco
                                          (Muranów) "dygałem" codziennie na parking na ulicę Bugaj (pod skarpą wiślana
                                          koło Teatru Stara Prochownia). Zajmowało mi to codziennie 20 minut w jedną
                                          strone.... a nie wciskałem sie na siłę w przeładowane podwórko parkując na
                                          chodniku!
                                          To osiedle zostało zaprojektowane tak, że ta uliczka pełni rolę dojazdowej a
                                          parkowanie ma być w podziemnym garazu.... a jak ktoś nie wykupił garażu to
                                          niech parkuje na Osmańczyka, na Oławskiej czy Wrocławskiej.... w kazdym bądź
                                          razie nie na chodniku pod oknami sąsiadów bo wielu z nas wydało nie mało by
                                          mieszkać w cywilizowanych warunkach.

                                          Pozrawiam
                                          • Gość: :-) Re: Warto kupować? IP: 195.94.201.* 15.06.05, 11:38
                                            Gratulacje, mnie w wieku 24 lat nie było stać nawet na malucha. Kupowałem wtedy
                                            książki, których biblioteka uniwersytecka nie miała.
                                            Teraz po kilku latach nadal nie stać mnie na Mondeo, Focusa ani na Subaru ani
                                            nawet na Peugot 307. Takie to samochody widuję prawie zawsze na uliczce do
                                            garażu. Myślę, że są to osoby biedne i należy im współczuć. Nie stać ich już na
                                            opłaty parkingowe, nogi mają zmęczone i przejść kawałeczek też nie mogą. Świat
                                            jest okrutny. A ja i wielu tu piszących to wredni, zazdrośni frajerzy
                                            szastający kasą na prawo i lewo na jakieś miejsca dla swoich "wypasionych wozów"
                                            • piotr.lutynski Re: Warto kupować? 15.06.05, 11:49
                                              Gość portalu: :-) napisał(a):

                                              > Gratulacje, mnie w wieku 24 lat nie było stać nawet na malucha. Kupowałem
                                              wtedy
                                              >
                                              > książki, których biblioteka uniwersytecka nie miała.
                                              > Teraz po kilku latach nadal nie stać mnie na Mondeo, Focusa ani na Subaru ani
                                              > nawet na Peugot 307. Takie to samochody widuję prawie zawsze na uliczce do
                                              > garażu. Myślę, że są to osoby biedne i należy im współczuć. Nie stać ich już
                                              na
                                              >
                                              > opłaty parkingowe, nogi mają zmęczone i przejść kawałeczek też nie mogą.
                                              Świat
                                              > jest okrutny. A ja i wielu tu piszących to wredni, zazdrośni frajerzy
                                              > szastający kasą na prawo i lewo na jakieś miejsca dla swoich "wypasionych
                                              wozów
                                              > "
                                              Zgadza sie... mnie w tym wieku z miesięcznej pensji było stać kupić przenośne
                                              radyjko made in Eltra na 4 "paluszki".... i to zakładając ze nie bedę jadł...

                                              Pozdr
                                              • Gość: Pennywise Re: Warto kupować? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.05, 12:27
                                                Smiejecie się z gościa , kupił mieszkanie na kredyt , by nie płacić za wynajem
                                                i ciekawe za co ma kupić jakieś miejsce parkingowe , nie mam samochodu , ale
                                                jak bym miał nie kupowałbym kawałka miejsca za 25 000 , ceny miejsc
                                                parkingowych są wzięte z sufitu , a zmuszanie ludzi przez developerów do ich
                                                kupowania , to już w ogóle nieporozumienie .
                                                • piotr.lutynski Re: Warto kupować? 15.06.05, 12:35
                                                  Gość portalu: Pennywise napisał(a):

                                                  > Smiejecie się z gościa , kupił mieszkanie na kredyt , by nie płacić za
                                                  wynajem
                                                  > i ciekawe za co ma kupić jakieś miejsce parkingowe , nie mam samochodu , ale
                                                  > jak bym miał nie kupowałbym kawałka miejsca za 25 000 , ceny miejsc
                                                  > parkingowych są wzięte z sufitu , a zmuszanie ludzi przez developerów do ich
                                                  > kupowania , to już w ogóle nieporozumienie .
                                                  Deweloper projektując osiedle ma obowiązek zadbać o porządek i
                                                  bezpieczeństwo.... takie sa obecnie stadardy... no chyba ze ktoś tkwi w
                                                  głębokim PRL-u i uwaza ze nalezy mu sie za darmo. Mysle ze jakby garaz
                                                  kosztowal 10.ooo to tez dla wielu byłoby za drogo....

                                                  Piotr
                                                  • Gość: kod Re: Warto kupować? IP: 195.94.201.* 15.06.05, 12:52
                                                    Poza tym, nikt się nie śmieje z gościa, który nie chce kupić. Zgadza się, że 25
                                                    tys (czy nawet 20 tys) to dużo. Chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby nie
                                                    parkować na uliczce dojazdowej, żeby nie utrudniać życia innym. Czy to naprawdę
                                                    takie trudne do zrozumienia?
                                                    Pozdrawiam,
                                                    Krzysiek
                                          • Gość: czajnik Re: Warto kupować? IP: *.crowley.pl 15.06.05, 13:02
                                            Piotr,

                                            A może dlatego musiałeś pracować aż 20 lat na mieszkanie, bo za dużo czasu w
                                            pracy siedziałeś na internecie ;-))))
                                            • piotr.lutynski Re: Warto kupować? 15.06.05, 13:29
                                              Gość portalu: czajnik napisał(a):

                                              > Piotr,
                                              >
                                              > A może dlatego musiałeś pracować aż 20 lat na mieszkanie, bo za dużo czasu w
                                              > pracy siedziałeś na internecie ;-))))
                                              A może Twoja wypowiedz jest nie na temat?
                                              Mnie akurat płacą za pracę w Internecie.... :-)

                                              Pozdr
                                              • Gość: czajnik Re: Warto kupować? IP: *.crowley.pl 15.06.05, 13:32
                                                Sorry, to tylko taki niewinny żarcik, nie gniewaj się
                                                • piotr.lutynski Re: Warto kupować? 15.06.05, 13:41
                                                  Gość portalu: czajnik napisał(a):

                                                  > Sorry, to tylko taki niewinny żarcik, nie gniewaj się
                                                  "Niewinny... zarcik" - po Twoich wypowiedziach myslałem ze myslisz podobnie w
                                                  przemiotowym temacie... a Ty mi nóż w plecy.... :-)

                                                  Pozdr
                                                  • Gość: Michał A. Re: Warto kupować? IP: 217.153.216.* 15.06.05, 13:54
                                                    No widzisz a jak bys nie pisał na tym forum tak czesto zarobił bys na to
                                                    mieszkanie duzo szybciej, panie Lutynski. Jeszcze zeby to mialo jakis sens.
                                                    Pozatym nie porownojcie zarobków z przed 10 -20 lat z tym co zarabiamy dzisiaj
                                                    ja jako 24 latek zarabiałem 2x srednia krajowa w chwilii obecnej!!! A miejsca i
                                                    tak nie kupie bom nie frajer by wydawac w tej chwili 25000 jak za rok beda po
                                                    15000. A jezdze słuzbowym wiec jak nawet mi ktos go zarysuje, wgniecie czy
                                                    specjalnie porysuje niewiele mnie to obchodzi. Stawiam do lakiernika, blacharza
                                                    i juz!!!!!
                                                  • Gość: :-) Re: Warto kupować? IP: 195.94.201.* 15.06.05, 14:04
                                                    Ciekawa teoria o obniżkach cen nieruchomości... Wszędzie raczej słychać, ze
                                                    spadków nie będzie.

                                                    >A miejsca i
                                                    >
                                                    > tak nie kupie bom nie frajer by wydawac w tej chwili 25000 jak za rok beda po
                                                    > 15000. A jezdze słuzbowym wiec jak nawet mi ktos go zarysuje, wgniecie czy
                                                    > specjalnie porysuje niewiele mnie to obchodzi. Stawiam do lakiernika,
                                                    blacharza.

                                                    Frajer nie, ale starszny buc. Handlowcy od zawsze byli dość prymitywni.

                                                  • Gość: Michał A. Re: Warto kupować? IP: 217.153.216.* 16.06.05, 08:13
                                                    Odrazu załozyłes ze mam samochod sluzbowy bo czyms handluje, bardzo ograniczone
                                                    pole widzenia. Co do nieruchomosci to ida w góre ale miejsca postojowe ida
                                                    bardzo w dół. Developer po roku chce sie ich jak najszybciej pozbyc!!!! Czyli
                                                    po okazyjnych cenach.
                                                  • Gość: :-) Re: Warto kupować? IP: 195.94.201.* 16.06.05, 09:09
                                                    Brawo!!! Nie handlowiec. A ja już myślałem, że należy Pan do kategorii ludzi,
                                                    których "firmowy samochód pokona każdy krawężnik". Jeszcze tylko chwila
                                                    zastanowienia nad uciążliwością (dla pozostałych mieszkańców, w tym i pieszych)
                                                    parkowania na uliczce dojazdowej do garażu i kto wie....

                                                    P.S. Do grona "biedaków", których nie stać na parkowanie dołączył właściciel
                                                    całkiem pokaźnego Mercedesa. Pewnie to inwalida i nie może dojść od Osmańczyka.
                                                  • Gość: dolinex Re: Warto kupować? IP: 157.25.9.* 16.06.05, 09:42
                                                    apropos inwalidow, calkiem zdrowo wygladajacy ludzie reguralnie (codziennie)
                                                    parkuja na miejscach przeznaczonych dla niepełnosprawnych. uwazam, ze to
                                                    skandal do kwadratu. "zabraliscie nam nasze miejsca, zabierzcie i nasze
                                                    kalectwo" taki napis widnieje na niektórych parkingach przy miejscach dla
                                                    niepelnosprawnych.

                                                    kris
                                                  • Gość: gość ul. Osmańczyka IP: 81.210.81.* 16.06.05, 10:01
                                                    pomiędzy os. Olszyny a Mostostalem jest uliczka, na której uparcie parkują
                                                    samochody mimo znaku ze strefą zamieszkania. Parkują też na prywatnym chodniku
                                                    nalezącycm do os. Olszyny! Drodzy mieszkańcy nowego osiedla. Czy zawsze i
                                                    wszędzie parkujecie samochody łamiąc przepisy??????? wywaliliśmy kupę kasy i
                                                    oczekujemy porządku i trzymanie siez daleka od cudzych chodników.
                                                  • Gość: Michał A. Re: ul. Osmańczyka IP: 217.153.216.* 16.06.05, 10:28
                                                    No tak a Olszyny to anioł i wogóle tam nikt nie parkuje od nich. Buchchahcha...
                                                  • piotr.lutynski Re: ul. Osmańczyka 16.06.05, 11:07
                                                    Gość portalu: Michał A. napisał(a):

                                                    > No tak a Olszyny to anioł i wogóle tam nikt nie parkuje od nich.
                                                    Buchchahcha...

                                                    Pewnie, że nie ale my jesteśmy właścicielem tej drogi i to My decydujemy.

                                                    Pozdrav
                                                  • Gość: Gość z Olszyn Re: ul. Osmańczyka IP: 81.210.81.* 16.06.05, 11:17
                                                    Ludzie mieszkają na olszynach dłużej i do jakiegoś momentu (kiedy inwestycja
                                                    mostostalu dopiero powstawala) na naszym chodniku rzadko ktoś parkował.
                                                    po co mamy potem płacić za wymianę kostki???
                                                  • Gość: marchm Re: ul. Osmańczyka IP: 204.151.5.* 16.06.05, 13:07
                                                    To trzeba zobligowac ochrone aby pilnowala przestrzegania prawa i nie pozwalala
                                                    na parkowanie w uliczce a jesli to nie skutkuje to pozostaje straz miejska.
                                                    Jesli takie sa przepisy to wszyscy parkujacy robia to w tej chwili nielegalne.
                                                    Pozdrawiam


                                                    PS widze sasiedzi z Olszyn podzielaja nasze zdanie.
                                                  • Gość: rad Re: ul. Osmańczyka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.06.05, 14:48
                                                    wiele osób pisało już na tym forum, że parkowanie na tej uliczce jest nie do
                                                    przyjęcia (zastawione chodniki, względy bezpieczeństwa itp.). Może w takim
                                                    razie wspólnie zastanowić się co z tym fantem zrobić.
                                                  • Gość: gosc z Olszyn Re: ul. Osmańczyka IP: 81.210.81.* 16.06.05, 14:52
                                                    to walka z wiatrakami :( jakiś procent cwaniakow zawsze trafia się w jakieś
                                                    grupie społecznej, co uważa, że ma prawo łamać prawo. Taka jest Polska i polscy
                                                    kierowcy (średnia statystyczna bardzo niska).
                                                  • Gość: Gosc z Olszyn Re: ul. Osmańczyka IP: 81.210.81.* 16.06.05, 14:54
                                                    to walka z wiatrakami :( jakiś procent cwaniakow zawsze trafia się w jakiejś
                                                    grupie społecznej, co uważa, że ma prawo łamać prawo. Taka jest Polska i polscy
                                                    kierowcy (średnia statystyczna bardzo niska).
                                                  • Gość: marchm Re: ul. Osmańczyka IP: 67.98.18.* 16.06.05, 10:39
                                                    czy znak strefa zamieszkania jest rownoznaczny z zakazam parkowania, bo jesli
                                                    tak to rozwiazuje nasz problem - trzeba zadzwonic do strazy miejskiej.
                                                    Zaraz bedzie pusto!

                                                    Pozdrawiam
                                                    M
                                                  • Gość: gość Re: ul. Osmańczyka IP: 81.210.81.* 16.06.05, 10:51
                                                    tam jest też "droga wewnętrzna". Oznacza to, że mozna parkowac tylko w
                                                    miejscach do tego wyznaczonych, a chodnik i uliczka ppoż nie jest do tego
                                                    przeznaczona. Straż miejska skutkuje na jeden wieczór, rano znowu sznurek. Kto
                                                    zapłaci za wymianę chodników?
                                                  • Gość: :-) Re: ul. Osmańczyka IP: 195.94.201.* 16.06.05, 10:59
                                                    Tak na szybko:
                                                    www.tarnow.net.pl/index.php?pokaz=wiadomosc&id=2494
                                                    a tam:

                                                    "Zasady obowiązujące w strefie zamieszkania są następujące:
                                                    -postój może odbywać się w wyznaczonym miejscu"
                                                    A brak tam znaku D-18
                                                  • piotr.lutynski Re: Warto kupować? 16.06.05, 10:26
                                                    Gość portalu: :-) napisał(a):

                                                    >
                                                    > P.S. Do grona "biedaków", których nie stać na parkowanie dołączył właściciel
                                                    > całkiem pokaźnego Mercedesa. Pewnie to inwalida i nie może dojść od
                                                    Osmańczyka.
                                                    Dokładnie...

                                                    Pozdr
                                                  • piotr.lutynski Re: Warto kupować? 15.06.05, 14:11
                                                    Gość portalu: Michał A. napisał(a):

                                                    > No widzisz a jak bys nie pisał na tym forum tak czesto zarobił bys na to
                                                    > mieszkanie duzo szybciej, panie Lutynski. Jeszcze zeby to mialo jakis sens.
                                                    > Pozatym nie porownojcie zarobków z przed 10 -20 lat z tym co zarabiamy
                                                    dzisiaj
                                                    > ja jako 24 latek zarabiałem 2x srednia krajowa w chwilii obecnej!!! A miejsca
                                                    i
                                                    >
                                                    > tak nie kupie bom nie frajer by wydawac w tej chwili 25000 jak za rok beda po
                                                    > 15000. A jezdze słuzbowym wiec jak nawet mi ktos go zarysuje, wgniecie czy
                                                    > specjalnie porysuje niewiele mnie to obchodzi. Stawiam do lakiernika,
                                                    blacharza
                                                    >
                                                    > i juz!!!!!
                                                    Zrozum człowieku... tu nie chodzi o to by kogoś zmuszać do kupowania garazu...
                                                    chodzi o to by Ci, którzy nie kupili nie zastawiali autami uliczki dojazdowej
                                                    blokując chodniki, zasłaniając wyjazd z garazu i zastawiając drogę ewakuacyjną
                                                    np. dla strazy pozarnej (nie daj Boże).
                                                    I prosze nie nazywaj ludzi, którzy kupili miejsca garazowe frajerami bo ci
                                                    wszyscy kupili sobie nie tylko miejsca ale ciepłe auto w zimie, chłodne w
                                                    lecienie zasypane i zamarzniete szyby i zamki w drzwiach ale to także
                                                    inwestycja w ogólnie lepszy stan auta. Nie wszyscy maja auta służbowe i nie
                                                    dbają o lusterka.... sa też tacy, którzy szanują sprzet.

                                                    Pozdrawiam
                                    • belami Re: Warto kupować? 09.06.05, 12:03
                                      > (te okna po lewej stronie balkonu sa bliziutko),

                                      Ale Twoje okna balkonowe są głębiej, więc to Tym masz lepszą
                                      możliwość "podglądania" kuchni sąsiadów gdy stoisz na balkonie ;-) Z okien
                                      kuchennych prawie nie widać okien balkonowych w Twoim pionie, szczególnie
                                      jeżeli pod oknem jest zrobiony blat kuchenny. Także tym problemem możesz się
                                      nie martwić :-)

                                      Jedynym mankamentem tego rogu jest duże nagromadzenie okien i balkonów, co
                                      skutkuje tym, że jeżeli ktoś pali na swoim balkonie to dym "zasysany" jest do
                                      innych mieszkań. Ja u siebie często czuję się jak w palarni (bleeeee) :-( a gdy
                                      jest ciepło trudno trzymać wciąż zamknięte okna. Ale to nie powninno Cię
                                      zniechęcać, jeżeli mieszkanie Ci się podoba.
                                    • belami Re: Warto kupować? 09.06.05, 12:06
                                      > glosnych sasiadow

                                      Przepraszam, że w osobnym poście, ale przed chwilą mi to umknęło.

                                      Jak już pisałem w tym rogu jest duże zgromadzenie balkonów i okien, w związku z
                                      tym, zdarza się, przy uchylonym oknie słychać telewizor sąsiadów. Choć
                                      dotychczas nie było to dla nas uciążliwe, tzn. nie trafił się żaden przygłuchy
                                      sąsiad ;-)
                                      • Gość: j. Re: Warto kupować? IP: *.mps.gov.pl 09.06.05, 13:49
                                        Wielkie dzieki za wszystkie informacje.
                                        Rzeczywiscie to nagromadzenie okien i balkonow jest jakims minusem.
                                        I wiem z obecnego mieszkania, ze zwlaszcza dym papierosowy potrafi byc
                                        klopotliwy. Mam nadzieje, ze nikt nie wpada w tym zakatku na pomysl robienia
                                        grilla na balkonie, bo w bloku, gdzie teraz mieszkamy jest to norma:)
                                        Chyba sie zdecydujemy...
                                        J.
                                        • kajoa Re: Warto kupować? 10.06.05, 09:28
                                          Hej! Jeśli się zdecydujecie to ja będę Waszą sąsiadką kuchenno-balkonową:-)
                                          Raczej nie należymy do wścibskich osób i też nie palimy. Jedynym "mankamentem"
                                          są nasze dzieci, ale one z racji wieku nie spędzają czasu ani w oknie ani na
                                          balkonie. Grilowanie uskuteczniamy na działce:-)
                                          • komisja.justy Re: Warto kupować? 10.06.05, 10:47
                                            I to sa bardzo dobre wiadomosci!
                                            Wyglada na to, ze mili sasiedzi nam sie szykuja, jak sie zdecydujemy...
                                            Pozdrawiam
                                            Justyna
                                • Gość: ina Re: Warto kupować? IP: *.aster.pl 09.06.05, 09:55
                                  Jezeli dobrze kojarze - mieszkanie ma dosyc dlugi korytarz, a poza tym jedynym
                                  jak dla mnie felerem jest to, że moze być niedoświetlone od strony sypialni -pn
                                  (ale to może być zarówno wada jak i zaleta), od strony salonu słońce jest od
                                  okolo poludnia, ale nie jestem pewna jak jest tam dlugo (I piętro..). Ma sporą
                                  kuchnię.Tez się interesowalam tym typem mieszkania, ale w rezultacie wybralismy
                                  inne choc tez w A6.
                                  pozdr
                              • piotr.lutynski Re: No i po zebraniu... 09.06.05, 09:30
                                belami napisał:

                                > No i po zebraniu...
                                >
                                >
                                > Poza tym ten szary murek wcale nie jest taki najgorszy (oj, chyba dolewam
                                ogniw
                                > y
                                > do ognia), choć żeby był piękny to tego też nie powiem ... ;-)
                                >

                                Witam1
                                Ja niestety wpadłem po godzinie bo miałem zebranie dla rodziców
                                pierwszoklasistów w okolicznej szkole.
                                Mam pytanie właśnie w kwestii tego murka i sufitu w prześwicie bramowym, może
                                ktoś podrzucić ze 2-3 zdania??

                                Pozdrawiam

                                PS: Ja też mam nadzieję, ze w roznorodności piękno i jakoś sie nasze stosunki
                                ułożą... w kazdym bądz razie wszystkie buźki wyglądają sympatycznie :-)
                                • Gość: thx800 Re: No i po zebraniu... IP: *.atm.com.pl 09.06.05, 10:06

                                  Byłem na zebraniu nieco ponad godzinę, więc nie znam całości poruszanych
                                  tematów. To zebranie umocniło mnie w wierze w dobre intencje MS, pan Lech w
                                  mojej opinii był wiarygodny i nie przekoywał o tym że czarne jest białe.

                                  Z istotnych deklaracji pana Lecha jakie odnotowałem w pamieci:
                                  - zobowiązanie do zwrotu podwyższonych kosztów energii elektrycznej
                                  wynikających w taryfy budowlanej (ktos z naszych sasiadów krzyczał o
                                  czterokrotnie wyższych kosztach co przeciez nie jest prawdą ...).
                                  - w najbliższy poniedziałek mija urzedowy termin na wydanie pozwolenia na
                                  użytkowanie. do dokumentacji złożonej przez MS nie ma żadnych uwag więc
                                  pozwolenie powinno być wydane na dniach. MS usprawiedliwiał opóźnienie
                                  zgłoszenia do eksploatacji tym że STOEN o 3 miesiące opóźnił przyłączenie
                                  energii do naszego osiedla.
                                  - murek (TEN MUREK !): pan Lech zadeklarował że wykonane zostanie sprawdzenie
                                  innej niż pokrycie impregnatem metody wykończenia murku, tak aby stał się
                                  bardziej estetyczny.
                                  - zieleń jaką mamy obecnie jest początkiem większego projektu zazielenienia
                                  osiedla, projekt został wybrany i jest nadzorowany przez nasz zarząd i ponoć
                                  jest 4krotne roższy (czyli bogatszy) od pierwotnie zaakceptowanego.

                                  I tyle. W ferworze pohukiwań i krzyków nie byłem w stanie więcej dosłyszeć :).

                                  Tomek
                                  • piotr.lutynski Re: No i po zebraniu... 09.06.05, 10:26
                                    Bardzo dziekuje... to bardzo rzeczowa i przejrzysta informacja.

                                    Pozdr
                                  • Gość: Kate Re: No i po zebraniu... IP: *.chomiczowka.waw.pl 09.06.05, 11:22
                                    Hej
                                    odnosnie zebrania:
                                    - w kwestii murku - pan Lech zobowiazal sie za tydzien omowic z architektem
                                    mozliwosc zmiany kolorystyki; mam nadzieje ze kiedys bedzie mozna zmienic ten
                                    murek calkiem, np. dodajac przejscie od strony carrefoura (ergonomia...)
                                    - projekt małej architektury (lawki, kosze na smieci i chyba plac zabaw) sa do
                                    wgladu w biurze budowy
                                    - za ok. tydzien bedzie mozna podpisywac sie w kwestii sprzedazy alkoholu w
                                    pizzerii (panie z administracji wywiesza informacje na klatkach)
                                    - zgloszono do administracji prosbe o zalozenie strony www naszego osiedla
                                    (ogloszenia admnistracji, forum, itp. - moze warto tutaj zglazac do
                                    administracji jakie opcje powinny byc ba stronie :)
                                    - pan Lech obiecal ze odpadajace tynki na murkach zostana zalatwione do 15
                                    czerwca 2005 r. :)

                                    Po zebraniu poprosilam pania z administracji aby protokol z tego spotkania
                                    wywieszony zostal na klatkach, tak aby wszyscy mieszkancy mogli sie z nim
                                    zapoznac ;))

                                    W sumie chyba dosc sprawnie poszlo :))
                                    pozdrawiam!
                                    Kate
                                    • Gość: luka Re: No i po zebraniu... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.05, 20:07
                                      nie zabierałem dotąd głosu na tym forum chociaż od jakiegoś czasu je czytam.

                                      mam pytania odnośnie obietnic pana W. Lecha z Mostostalu na zebraniu.

                                      1) co się dzieje z pozwoleniem na użytkowanie budynku, bo według mnie dalej go
                                      nie ma. wedle mojej wiedzy do czasu uzyskania tego pozwolenia inwestor nie ma
                                      prawa naliczac jakichkolwiek opłat. mozna wystąpic do niego o zwrot opłat za
                                      wszelkie media lub wystąpić ze zbiorowym pozwem o zapłatę odsetek za opóźnienie
                                      w oddaniu przedmiotu naszych umów za kilka miesięcy się tego trochę uzbiera. (
                                      najlepiej użyć takiego argumentu by wyegzekwować obudowanie jakims klinkierem
                                      murków wokoł budynku
                                      2)zieleń fakt jest sadzona ale tylko na patio osiedla a co z terenami za
                                      budynkiem B ( drzewa trochę większe od krzaczków można sadzić w donicach i
                                      przede wszystkim poza obrysem płyty garażowej np od strony drogi przy JW
                                      CONSTRUCTION)
                                      A co z zielenią w donicach wokoł budynku, czy będą jakieś kolorowe krzewy
                                      kwiaty i kiedy, czy może projekt zieleni tego nie przewiduje

                                      3) murek jest według mnie nie ruszony!!! jak trzeba to moge umówić naszego
                                      architekta mam do niego telefon i znam go trochę z branży budowlanej

                                      4)nie patrzyłem czy odpadające tynki na murkach zostały naprawione

                                      5) w dalszym ciągu brak ławek i koszy na śmieci w projekcie przy zakupie
                                      mieszkania były i trzeba to wyegzekwować

                                      czekam na informacje o postępie prac i tym pozwoleniu ( nie mieszkam jeszcze na
                                      osiedlu ) i ewentualne pomysły na przyciśnięcie Mostostalu
                                      Pozdrawiam wszystkich
                              • belami Re: No i po zebraniu... 20.06.05, 15:03
                                O ile moje uszy mnie nie wprowadziły w błąd to na spotkaniu z naszym szanownym
                                developerem powiedziano, że nasze ogrodzenie jest jakie jest ponieważ w
                                warunkach zabudowy napisano, że jest zakaz trwałego grodzenia działek (czy coś
                                w tym rodzaju). Stąd nasz płot nie ma podmurówki itd. Codziennie mijam
                                ogrodzenie JWC, co parę dni przechodzę obok ogrodzenia Pekao Dev. i oni mają
                                podmurówkę w ogrodzeniu! Jak to jest, że nasza znajdująca się pomiędzy nimi
                                działka ma inne warunki zabudowy? Może trzeba przekonać developera do podjęcia
                                działań zmierzających do ujednolicenia naszych warunków zabudowy z sąsiadami,
                                atk aby nasz płot nie przewrócił się od silniejszego wiatru ;-)
                                • anavar Re: No i po zebraniu... 20.06.05, 15:32
                                  belami napisał:

                                  > O ile moje uszy mnie nie wprowadziły w błąd to na spotkaniu z naszym
                                  szanownym
                                  > developerem powiedziano, że nasze ogrodzenie jest jakie jest ponieważ w
                                  > warunkach zabudowy napisano, że jest zakaz trwałego grodzenia działek (czy
                                  coś
                                  > w tym rodzaju). Stąd nasz płot nie ma podmurówki itd.

                                  słuchałeś nieuważnie - teren musi być określonej wielkości, żeby można go
                                  ogrodzić płotem z podmurówką. Więc nie ma szans na taką zmianę. Pekao i JW
                                  spełniają te warunki - my nie.
                                  • belami Re: No i po zebraniu... 20.06.05, 17:04
                                    Słuchałem dość uważnie, ale ponieważ było głośno bo wszyscy gadali nie wszystko
                                    pewnie usłyszałem :-) Dzięki za informację.
                            • Gość: JWIE Sielanka :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.06.05, 21:38
                              No proszę, kilka słów otuchy na spotkaniu od Pana Dyr. .... Browary
                              Wielkopolski i spokój na forum :).
                              Swoją drogą, coraz milej wychodzi się na balkon i patrzy na coraz to nowsze
                              roślinki. Ukłony w stronę Zarządu. Cieszę się, że dopilnowali sprawę zieleni...
                              zaczynam nabierać szacunku. Ciekaw jestem jak wynegocjowali x3 koszt zieleni.
                              Małe, a cieszy. Jeszcze tylko murek, śrubowy sufit w przejściu na patio i...
                              sielanka :).
                              Myślę, że to nasze spotkanie było ważne. Nasze problemy poparte ludzkimi
                              emocjami i skalą (duża frekwencja) nabrały znaczenia, przestały być pozycją na
                              liście zażaleń i skarg. Proponuję, aby Zarząd trzymał rękę na pulsie
                              zaprotokołowanych deklaracji i za jakiś czas znów zorganizował podobne
                              spotkanie. Będzie łatwiej je wyegzekwować. Widać, że Mstal ma świadomość, że
                              chcąc przetrwać na warszawskim rynku nie może sobie pozwolić na pełną
                              ignorancję. Zadziałał instynkt samozachowawczy... czyli mądrość w
                              kierownictwie.
                              Gratuluję.

                              Pozdrawiam i życzę miłej zabawy na sobotnich prapetówkach/imieninach
                              (zauważyłem 2 imprezy na mojej kondygnacji)... i obiecuję duuuuuużą tolerancję
                              (non FX :).

                              JWIE

                              • f_x Re: Sielanka :) 11.06.05, 22:42
                                Pozdrawiam i życzę miłej zabawy na sobotnich prapetówkach/imieninach
                                > (zauważyłem 2 imprezy na mojej kondygnacji)... i obiecuję duuuuuużą
                                tolerancję
                                > (non FX :).
                                >
                                > JWIE
                                >

                                A co to ma znaczyć ten "non Fx" co ????? :)))))) Chcesz lanie? Ja się
                                parapetówek jak dotąd nie czepiałam - ale może powinnam to zmienić ;)?
                                • Gość: JWIE Re: Sielanka :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.06.05, 23:23
                                  Broń Cię Panie Boże.
                                  POZDROWIENIA DLA FX :))))))))))))))))))))))


                                  jwie
                                  • Gość: Dobry Re: Sielanka :) IP: *.acn.waw.pl 11.06.05, 23:50
                                    Ja nic przeciwko imprezkom nie mam ;)
                                    Szkoda tylko, że na ta w A3 co ostro daje nie jestem zaproszony :(

                                    :)
                                    • Gość: JWIE Re: Sielanka :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.06.05, 23:59
                                      Ja ich mam za ścianą (dylatacyjną) :).
                                      Niech się bawią, a ja i tak odeśpię, bo mogę :).

                                      Pozdrawiam
                                      JWIE
                                      • Gość: Karoluch Re: Sielanka za dylatacją IP: *.aster.pl 12.06.05, 01:01
                                        ...a to ciekawy eksperyment. Czy podwójna ściana z dylatacją izoluje jakoś
                                        imprezę obok ? Tak pytam bo nie wiem jak głośno mogę słuchac muzyki, a sąsiadkę
                                        mam za taką ścianą.

                                        Sąsiad z góry.
                                        • Gość: JWIE Re: Sielanka za dylatacją IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.06.05, 09:41
                                          Ściana z dylatacją świetnie izoluje. Natomiast dźwięk dochodził przez otwarte
                                          drzwi balkonowe i z balkonu, gdzie towarzystwo dotleniało się :). Poza tym przy
                                          bardziej basowej muzyce dały się odczuć wibracje podłogi.
                                          Mimo to ok. 1:15 podjąłem pierwszą próbę zaśnięcia. Była to w pełni udana
                                          próba :).

                                          Pozdrawiam
                                          JWIE
                                          • Gość: Karoluch Re: Sielanka za dylatacją IP: *.aster.pl 12.06.05, 21:26
                                            To jak zamknę moje wysokiej klasy okna i podkręcę wzmacniacz na "głośno" (czyli
                                            i tak 3x ciszej niż wczoraj w A3) to raczej nie powinno być nic słychać :)

                                            Dylatacja ma plusy (dźwiękoszczelność) ale też i minusy - budynek pracuje i już
                                            mi farba na ścianie pęka :(

                                            Karoluch

                                            PS. No i raczej nie ma szans na zrobienie drzwi do sąsiadki - a la Alternatywy 4 ;)
                                            • zati1 sobotnia impreza 13.06.05, 22:23
                                              imprezka sobotnia to było jednak przegiecie. rozumiem dobra zabewe ale jak ktos
                                              chce sluchac muzyki 300 watt po 12 w nocy to niech sie na wies wyprowadzi
                                              • Gość: Piotr P. Re: sobotnia impreza IP: 217.153.216.* 14.06.05, 07:57
                                                A wiadomo który to numerek bo wiemy ze klatk A3!!!
                                              • belami Re: sobotnia impreza 14.06.05, 08:06
                                                W zasadzie nie zauważyłem, że mieliśmy w ten weekend imprezę na osiedlu. Co
                                                oznacza, że nie była chyba zbyt głośna, bo w mieszkaniu miałem otwarte okna. A
                                                jeszcze w marcu były takie imprezki (np. w klatce A2), że nie dało się u mnie
                                                spać nawet przy zamkniętych oknach.
                                                • Gość: czajnik A4- wczorajsze hałasy IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.06.05, 09:43
                                                  Przepraszam sąsiadów z A4 za wczorajsze wiercenie w ścianach po 20-stej.
                                                  Niestety wracam z pracy ok. 19-stej więc naprawdę nie jestem w stanie robić
                                                  prac domowych wcześniej.

                                                  pozdrawiam
                                                  M.
                                                  • Gość: a6 Re: A4- wczorajsze hałasy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.06.05, 23:12
                                                    Jeden z moich przyszłych sąsiadów wynajął chyba ekipę i zamknął ją domu na klucz
                                                    ;-)

                                                    Czemu tak sądzę? Bo gdy kolejny dzień hałasowała około 23 (kując, skrobiąc,
                                                    wiercąc itd) postanowiłem pójść poprosić o litość i ciszę ... Pukam, a w środku
                                                    zapanował popłoch. Najpierw zapadła cisza. Później słychać jakieś wygłuszone
                                                    przez drzwi rozmowy. A potem co chwila ktoś podchodził i wyglądał przez wizjer,
                                                    ale nie otwierał. W końcu z tamtej strony drzwi padło pytanie "kto tam?".
                                                    Odpowiedziałem więc, że sąsiad i czy mogliby ciszej. Wtedy ruszyła winda i nie
                                                    słyszałem czy odpowiedzieli. Postałem jeszcze chwilę (z nadzieją, że ktoś
                                                    otworzy i będę mógł w cywilizowany sposób przekazać swoją prośbę) i widziałem,
                                                    że druga strona bacznie ogląda mnie przez wizjer. Chyba usłyszeli bo przenieśli
                                                    się z robotą na inną ścianę :-) Pamięć jednak mają bardzo krótką, bo dziś od 22.
                                                    10 uprawiają cięcie płytek (jaką piekielnie głośną maszyną).

                                                    Tak się zastanawiam czy testują cierpliwość sąsiadów? Czy też przyjechali z
                                                    kraju z inną strefą czasową i nieprzestawili zegarków ;-) [Chyba kiepska
                                                    hipoteza bo to by znaczyło chyba, że są z GB?] Hmmm, jakie głupoty można pisać o
                                                    tej porze ...
                                                  • piotr.lutynski Re: A4- wczorajsze hałasy 29.06.05, 08:43
                                                    Gość portalu: a6 napisał(a):

                                                    > Jeden z moich przyszłych sąsiadów wynajął chyba ekipę i zamknął ją domu na
                                                    kluc
                                                    [CIACH]
                                                    Swietnie czta sie Twoją opowieść..... też to słyszałem.... pamiętam jakiś film
                                                    gdzi takiemu komuś jak oni ktoś przestrzelił oczko.... :-)
                                                    Słuchaj..... oni pewnie mieli Konklawe.....

                                                    Pozdr
                                              • Gość: zly Re: sobotnia impreza IP: 213.135.39.* 14.06.05, 12:26
                                                zati1 napisał:

                                                > imprezka sobotnia to było jednak przegiecie. rozumiem dobra zabewe ale jak
                                                ktos
                                                >
                                                > chce sluchac muzyki 300 watt po 12 w nocy to niech sie na wies wyprowadzi

                                                ha, tylko, ze prawie na pewno dopiero co sie ze wsi sie wyprowadzil! (jak
                                                zreszta wiekszosc z was...)
                                                pozatym zobaczcie jak bezradna jest nasza (...) ochrona.

                                                zly
                                                • Gość: marchm Re: sobotnia impreza IP: 204.151.5.* 14.06.05, 14:17
                                                  jestes zwyklym palantem zly


                                                  Pozdrawiam
                                                  Marcin
                                                  Warszawiak z urodzenia
                                                  • Gość: czajnik Re: sobotnia impreza IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.06.05, 14:41
                                                    Apeluję aby nie dać się prowokować i ignorować tego typu posty jak
                                                    ostatni "złego". Moim zdaniem to jest jedyna szansa aby nie zabić tego forum.

                                                    Jeśli zaczniemy na nie odpowiadać, nawet rozsądnie, to szybko zamiast o
                                                    problemach naszego osiedla zaczniemy dyskutować o pochodzeniu, poglądach,
                                                    orientacji itp.
                                                  • Gość: rad Re: sobotnia impreza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.05, 15:08
                                                    popieram, jeżeli to forum ma jeszcze istnieć to należy ignorować pewne posty.

                                                • Gość: dolinex Re: sobotnia impreza IP: 157.25.9.* 14.06.05, 15:56
                                                  co to znaczy "prawie na pewno" ?
                                                  • Gość: sąsiad_001 Re: sobotnia impreza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 16:37
                                                    Nie spierajmy się kto jest chamem ze wsi a kto świnią z miasta? Liczą sie
                                                    wartości jakich przestrzegamy a nie pochodzenie.
                                                    Osobiście nie mam nic przeciwko imprezom ale to co miało miejsce w sobotnia noc
                                                    to było przegięcie. To było chamskie i nieeleganckie tak uprzykrzać normalnym
                                                    ludzim życie we własnym M. Dla mnie byl to ostatni raz!!! W razie następnej
                                                    tego typu imprezy dzwonie natychmiast na policje.
                                                    PS. Tym razem darowałem ...z uwagi na to że nie widziałem się z żoną przez
                                                    kilka dni miałem zupełnie inne sprawy na głowie.
                                                  • Gość: marchm Re: sobotnia impreza IP: 204.151.5.* 14.06.05, 17:12
                                                    Po godz 22 dzwoni sie na policje i jest spokoj.
                                                    Co do reszty to macie racje.

                                                    PZDR
                                                    M
                                                  • Gość: kielaN Czy jest jeszcze wolne mieszkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 23:38
                                                    Nie wiecie czy sa jeszcze jakies wolne mieszkania z duzym tarasem? Widze takie
                                                    jedno z okna w budynku B na 4 piętrze. Oj duzy taras.
                                              • Gość: N Re: sobotnia impreza IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 15.06.05, 12:53
                                                witam
                                                drodzy sasiedzi, impreza jak impreza, ja w sumie mam niedaleko okna klatki A3 i
                                                chcialem powiedziec ze mi nie przeszkadzala, mimo ze mam male dziecko. sypialnie
                                                i tak mamy od zewnatrz. A tak przy okazaji kartki na klatakach nt. imprezy to
                                                chyba lekka przesada, czy my mieszkamy przy ul.Alternatywy 4 ?

                                                milego dzionka
                                                papa
                                                • Gość: dolinex Re: sobotnia impreza IP: 157.25.9.* 15.06.05, 14:53
                                                  hehehe, wlasnie takie mialem skojarzenia, to co zobaczylem na klatce
                                                  przyklejone to jest po prostu kabaret mumio pomieszany z bareja - gratuluje
                                                  autorom inwencji tfurczej. i dziekuje "ze nie zabraniaja spotkan towarzyskich" -
                                                  odetchnalem z ulga. imprezy nie slyszalem, ale niepokoja mnie zapedy zarzadu
                                                  wspolnoty.

                                                  kris
                                                  • Gość: Mirek Re: sobotnia impreza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.05, 16:17
                                                    Pewnie szum jest o to bo ktoś , z grona zasiadających w zarządzie mieszka
                                                    blisko i się wkurzył , ale faktycznie jaja niezłe z tego wyszły , szkoda , że
                                                    prokuratorem nie straszą;]
                                                  • Gość: Karoluch Re: sobotnia impreza - kartka IP: *.aster.pl 16.06.05, 00:36
                                                    Kompetencje zarządu i ochrony są małe. Jedyne co mogą zrobić to upomnieć, a jak
                                                    nie skutkuje to potem narobić obciachu za pomocą kartek na drzwiach. Śmiejecie
                                                    się z tych kartek ale sporo ludzi weźmie sobie to do serca i zrobi swoje
                                                    parapetówy bez śpiewów z balkonu. Dla mnie pomysł jest OK.

                                                    Ja sam kiedyś zrobiłem taką imprezę i mnie upominano. Niestety presja gości
                                                    imprezy jest silna (plus promile, których się już zdążyło uzbierać) i muza była
                                                    znowu podkręcona po kilku minutach. Dopiero rano miałem kaca do kwadratu (bo też
                                                    moralnego). Parapetówy bardzo łatwo wymykają się spod kontroli :)

                                                    K./A4
                                                  • Gość: czajnik Re: sobotnia impreza - kartka IP: *.crowley.pl 16.06.05, 10:05
                                                    wszystko to prawda, ale ja czytając teksy na kartce podświadomie szukałem
                                                    podpisu "Stanisław Anioł - Gospodarz" ;-)

                                                    Jeśli ktoś naprawdę przegnie (np. wulgarne krzyki z balkonu lub latające
                                                    butelki) to się wzywa policje i tyle. Natomiast nie ma potrzeby
                                                    moralizatorskich tekstów bo mieszkają tutaj dorośli ludzie i nie jest rolą
                                                    wspólnoty ich wychowywanie...
                                                  • Gość: :-) Re: sobotnia impreza - kartka IP: 195.94.201.* 16.06.05, 10:34
                                                    Z tą dorosłośćią to może się okazać, ze jest to założenie odrobinkę na wyrost
                                                    (niestety)
                                                  • Gość: Asia Re: sobotnia impreza IP: *.chello.pl 15.06.05, 17:46
                                                    Jeśli komuś impreza nie przeszkadzała to całe szczęście.Ja myślę,że zarząd wystę
                                                    puje w imieniu większości a skarg mieszkańców podobno było bardzo dużo.Zresztą
                                                    na tym forum wcześniejsze wypowiedzi świadczą o tym ,że było to straszne
                                                    przegięcie.DLa mnie, żeby nie wiem co, ktoś pisał to było to zachowanie
                                                    chamskie.
                                                    Miejmy nadzieję,że był to odosobniony przypadek
                                                    Jeszcze jedno "tfurczej" po polsku pisze się "twórczej"
                                                  • Gość: omatko... Re: sobotnia impreza IP: *.eranet.pl 15.06.05, 19:57
                                                    Kobieto, widać, że "tfurczości" czy twórczości;-) u Ciebie za grosz. Świadczy
                                                    to tylko o tym, jak bardzo jesteś ograniczona. Mam nadzieję, że "większość"
                                                    sąsiadów nie jest taka jak ty. Żenada.
                                                  • zati1 Re: sobotnia impreza 15.06.05, 22:36
                                                    bo wiesz co odpuść Asi bo nie chodzi tu o dogryzanie sobie nawzajem. Jak tak
                                                    dalej pójdzie to zaczniemy rzucać sobie mięsem
                                                  • Gość: dolinex Re: sobotnia impreza IP: 157.25.9.* 16.06.05, 09:32
                                                    wiem, to taka stylizacja tfurczosc przez duze tfu

                                                    pozdro

                                                    kris
                                                  • Gość: czajnik Re: sobotnia impreza IP: *.crowley.pl 16.06.05, 09:53
                                                    Ja nie zamierzam wzywać ochrony ani tym bardziej policji jeśli moi sąsiedzi
                                                    okazyjnie zrobią imprezę nawet jeśli będzie ona głośna i trwała do późna.
                                                    Podkreślam słowo "okazyjnie", bo moim zdaniem jest to sprawa kluczowa. Uważam
                                                    że każdy ma prawo kilka razy w roku zaprosić przyjaciół, a wtedy jak to napisał
                                                    Karoluch, niełatwo zapanować nad hałasem. Problemem i kwestią naprawdę
                                                    uciążliwą byłby dla mnie sąsiad, który głośną muzę puszcza regularnie trzy razy
                                                    w tygodniu.

                                                    Mieszkanie w wielorodzinnym bloku to sztuka kompromisu i wyrozumiałości. Z
                                                    jednej strony "imprezowicze" muszą powściągać swoje zapędy, ale też miłośnicy
                                                    ciszy muszą się liczyć z tym, że są otoczeni paroma setkami sąsiadów i nigdy
                                                    nie będzie to tak spokojnie jak w domku z ogródkiem....
                              • zati1 alkohol w pizzerii 15.06.05, 22:41
                                jak sie zapatrujecie na temat zgody na alkohol??? Chyba chodzi o tą pizzerie (a
                                propos - mają obleśny szyld). Ja nie chcę agitować, ale w pizzeri to chyba
                                dozwolone (jakieś winko czy coś). Ja już żonie obiecałem, że jak lokal otworzą
                                to częsciej będę wyrzucał śmieci hihihihi. Mam nadzieję, że to nie będzie
                                mordownia, ale patrząc na sąsiadów liczę na kulturalnych gości. czekam na Wasze
                                opinie.
                                • Gość: Karoluch Nie chcemy Pizzerii - propozycja. IP: *.aster.pl 16.06.05, 00:12
                                  Ja, sąsiadka z lokalu tuż nad pizzerią i inni z tego pionu (A3 + A4) nie chcemy
                                  tu pizzerii bo:

                                  1. Gastronomia = odpadki organiczne = robactwo.
                                  2. Gastronomia = odpadki organiczne = śmietnik A3 + A4 zawsze na full.
                                  3. Zapach pizzy ALWAYS. Was w innych klatkach to nie interesuje, ale ja nie mam
                                  ochoty codziennie wąchać pizzy. Wczoraj (czy przedwczoraj) komuś się coś
                                  przypaliło i było czuć na całym dziedzińcu.
                                  4. Gdy testowali piece to w lokalu nad pizzerią było pełno dymu (wg relacji
                                  sąsiadki) - kobieta będzie miała przerąbane.
                                  5. Kazde przesunięcie krzesła na dole jest słyszane w mieszkaniach na górze -
                                  mało kto wie, ale ten sam problem był z furtką (teraz ma gumę wyciszającą).
                                  5. Pizzerii jest wokół sporo - w Carrefourze oraz obok w małym Centrum Handlowym
                                  Bemowo.

                                  Dlatego zakaz sprzedawania alkoholu (również < 18%) ma utrudnić życie wszelkim
                                  inwazyjnym biznesom w naszym bloku. Nie wiem jak inni, ale ja jestem za tym,
                                  żeby nasz blok służył przede wszystkim nam do mieszkania. Powinni się z tym
                                  liczyć również właściciele lokali użytkowych.

                                  Jesteśmy pełni obaw co do pizzerii. Najlepiej było by poczekać i zobaczyć jaki
                                  ona ma wpływ na środowisko.

                                  Mam wobec tego propozycję:
                                  1. Nie zgadzamy się na żaden alkohol (nawet < 18%).
                                  2. Jeżeli w praniu się okaże, że pizzeria nie szkodzi to się zastanowimy.

                                  Co wy na to ?

                                  Karoluch / A4
                                  • espetaculos Re: Nie chcemy Pizzerii - propozycja. 16.06.05, 08:38
                                    Gość portalu: Karoluch napisał(a):

                                    > Mam wobec tego propozycję:
                                    > 1. Nie zgadzamy się na żaden alkohol (nawet < 18%).
                                    > 2. Jeżeli w praniu się okaże, że pizzeria nie szkodzi to się zastanowimy.
                                    >
                                    > Co wy na to ?
                                    >
                                    > Karoluch / A4

                                    Popieram
                                    Osobiście jestem przeciwny wszelkim knajpom w budynkach gdzie bezpośrednio nad
                                    nimi znajdują się lokale mieszkalne.
                                    pozdrawiam
                                    • Gość: mały Re: Nie chcemy Pizzerii - propozycja. IP: *.devs.futuro.pl 21.06.05, 22:17
                                      > Popieram
                                      > Osobiście jestem przeciwny wszelkim knajpom w budynkach gdzie bezpośrednio nad
                                      > nimi znajdują się lokale mieszkalne.
                                      Hmm... Ale mimo to kupił Pan mieszkanie w budynku gdzie lokale użytkowe są
                                      bezpośrednio pod lokalami mieszkalnymi? I co to mówi o Pana inteligencji?
                                • Gość: dolinex Re: alkohol w pizzerii IP: 157.25.9.* 16.06.05, 09:50
                                  Jestem za, uważam, ze to dobry krok w budowaniu przestrzeni społecznej w naszym
                                  środowisku. Na dluzsza mete mozliwosc spotkania sie z sasiadami przy stoliku
                                  lub kontuarze moze zrekompensowac uciazliwosci typu szurajace krzesła.

                                  pozdrawiam

                                  kris
                                  • Gość: izmar Re: alkohol w pizzerii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 12:23
                                    NIE ZGADZAM SIE NA JAKAKOLWIEK GASTRONOMIE I ALKOHOL W BUDYNKU MIESZKANYM
                                    Uwazam ze budynek mieszkalny powinien zostac budynkiem mieszkalnym, natomiast
                                    uslugi maja byc dla nas a nie utrudniac nam zycie. Dotychczasowe usulugi nie sa
                                    uciazliwe dla mieszkancow. Lokale te sa zamykane najp. o 20.00,nie sa
                                    halasliwe, nie ma zadnych zapachow z kuchni itp.
                                    Pizzeria-Pub to jakas pomylka. Tego typu obiekty beda przyciagac okolicznych
                                    robotnikow i z pizzerii/pubu bedziemy mieli z czasem prawdziwy bar/mete.
                                    Jestem w bliskim sasiedztwie z tym lokalem i nie wyobrazam sobie takiej
                                    perspektywy na przyszlosc. Jezeli komus to nie przeszkadza to prawdopodobnie
                                    mieszka w bloku B lub w innych klatkach. Swiadczyc to moze o braku solidarnosci
                                    wspolnoty. Przeciez kazdy z nas kupił mieszkanie z zamiarem spokojnego
                                    zamieszkiwania.
                                    KRIS - Ciekawi mnie dlaczego ja mam placic za to ze ty sie bedziesz swietnie
                                    bawil. Prosze napisz w jakiej czesci budynku mieszkasz. Bardzo mnie to
                                    interesuje.

                                    Przede wszystkim jesli chce sie zabawic to wychodze z domu, zwlaszcza ze w
                                    poblizu mamy wszystkie mozliwe knajpy lacznie z pizzeria i tam rowniez moge
                                    spotkac swoich sasiadow.
                                    PZDR
                                    izmar
                                    • Gość: dolinex Re: alkohol w pizzerii IP: 157.25.9.* 21.06.05, 12:51
                                      >KRIS - Ciekawi mnie dlaczego ja mam placic za to ze ty sie bedziesz swietnie
                                      > bawil.

                                      Nie stać Cie na to i tak. Poza tym nie mowilem o "swietnej zabawie" tylko o
                                      miejscu gdzie spotykamy sie np. w niedzielne popołudnia i wymieniamy sie
                                      opiniami, swego rodzaju forum lub oaza.
                                      Im dalej od chałupy tym prawdopodobienstwo spotkania sasiada maleje (dokładnie
                                      z kwadratem odległości :) )

                                      > Pizzeria-Pub to jakas pomylka. Tego typu obiekty beda przyciagac okolicznych
                                      > robotnikow i z pizzerii/pubu bedziemy mieli z czasem prawdziwy bar/mete.

                                      Rozumiem, ze czujesz sie gatunkiem lub rasą wyższą i towarzystwo robotnika Ci
                                      uwłacza. Zapewniam Cie, jednak ze szanujacy sie robotnik nie postawi swojej
                                      stopy w miejscu gdzie piwo kosztuje wiecej niz 4 pln i czeka sie na nie dluzej
                                      niz 30 sek.

                                      >Prosze napisz w jakiej czesci budynku mieszkasz. Bardzo mnie to
                                      > interesuje.

                                      Jesli by to Cie interesowalo to łatwo znalazłyś(lazłabyś) tą informację na
                                      forum, trzeba tylko chęci a nie hypokryzji.
                                      • Gość: mały Do Karolucha IP: *.devs.futuro.pl 21.06.05, 22:36
                                        Drogi Karoluchu!

                                        Proponuję, żeby to Ciebie usunąć z osiedla ponieważ:

                                        1. Boję się, że w Twoim mieszkaniu zalęgną się robale i będą przełazić do mnie.
                                        2. Irytujące są zapachy dochodzące z Twojej kuchni.
                                        3. Mój pies się bardzo denerwuje jak przechodzisz korytarzem, więc szczeka
                                        budząc moje dzieci
                                        4. Jak szurasz krzesłami to normalnie aż ciarki mnie tak od czubka głowy do pięt
                                        przechodzą
                                        5. Ilość wyrzucanych przez Ciebie śmieci (do _WSPÓLNYCH_ !! pojemników)
                                        drastycznie wykracza poza normy, które jestem w stanie zaakceptować

                                        Mówię stanowcze NIE, twojej obecności we wspólnocie !!

                                        • Gość: Michal B. Re: Do Karolucha IP: 217.153.216.* 22.06.05, 08:16
                                          Popieram, jego zachowanie jest bardzo dziwne, no i te pudełka w śmietniku,
                                          utraty pamięci!!!
                                          • anavar Re: Do Karolucha 22.06.05, 09:50
                                            Nie ma to jak wycieczka osobista. Oczekuję ataku apopleksji albo wypowiedzi w
                                            stylu "jesteście beznadziejni, nie warto korzystać z forum gdzie takie chamstwo
                                            się pleni" - oczywiście ze strony celu wycieczki.
                                            Proponuję raz w tygodniu organizować sąd osiedlowy i wyrzucać najmniej
                                            lubianego sąsiada z osiedla. W celu ochrony danych osobowych itp. warto zadbać
                                            o anonimowość sądzących. Można sięgnąć do chlubnych przykładów historycznych
                                            (sądy kapturowe).
                                            • piotr.lutynski Re: Do Karolucha 22.06.05, 09:56
                                              anavar napisał:

                                              > Nie ma to jak wycieczka osobista. Oczekuję ataku apopleksji albo wypowiedzi w
                                              > stylu "jesteście beznadziejni, nie warto korzystać z forum gdzie takie
                                              chamstwo
                                              >
                                              > się pleni" - oczywiście ze strony celu wycieczki.
                                              > Proponuję raz w tygodniu organizować sąd osiedlowy i wyrzucać najmniej
                                              > lubianego sąsiada z osiedla. W celu ochrony danych osobowych itp. warto
                                              zadbać
                                              > o anonimowość sądzących. Można sięgnąć do chlubnych przykładów historycznych
                                              > (sądy kapturowe).
                                              Moze trzepak przekształcic w pręgierz? :-))))))

                                              Pozdr
                                            • karoluch Od Karolucha 22.06.05, 15:50
                                              > Nie ma to jak wycieczka osobista. Oczekuję ataku apopleksji
                                              > albo wypowiedzi w stylu "jesteście beznadziejni, nie warto
                                              > korzystać z forum gdzie takie chamstwo się pleni" - oczywiście
                                              > ze strony celu wycieczki.

                                              Nie jesteście wcale beznadziejni. Z forum warto korzystać.
                                              Czasem czegoś ciekawego można się dowiedzieć. Niektórzy nadużywają
                                              anonimowości - ale to nic nowego - na innych forach jest to samo.

                                              Jedyne co będę tu powtarzał to, że nie ja wyniosłem pudła do śmietnika.
                                              Wątek to bez znaczenia dla Was ale mnie dotyka osobiście, bo zostałem
                                              niesłusznie pomówiony i się to jak widać przyjęło - bo jest
                                              tematem żartów.

                                              >Moze trzepak przekształcic w pręgierz? :-))))))

                                              Trzepak pełni funkcję placu zabaw. I to chyba dobra funkcja dla niego.
                                        • karoluch Do małego 22.06.05, 15:47
                                          >Gość portalu: mały napisał(a):
                                          > Drogi Karoluchu!

                                          Drogi mały !

                                          > Proponuję, żeby to Ciebie usunąć z osiedla ponieważ:

                                          Pliiis! Nie usuwajcie mnie z osiedla. Już nie będę.

                                          > 1. Boję się, że w Twoim mieszkaniu zalęgną się
                                          > robale i będą przełazić do mnie.

                                          Karoluchy to takie robale właśnie. Już jeden spory się
                                          zalągł w moim mieszkaniu i się zastanawia gdzie by tu
                                          przeleźć. Póki co ma na celowniku sąsiadkę.

                                          > 2. Irytujące są zapachy dochodzące z Twojej kuchni.

                                          Lubię zaszaleć w kuchni. Ostatnio np. impregnowałem fugi.

                                          > 3. Mój pies się bardzo denerwuje jak przechodzisz korytarzem,
                                          > więc szczeka budząc moje dzieci.

                                          Ha! Dziś będę tam chodził w tę i nazad! A jak będą się drzeć
                                          to zadzwonię na policję i ucieknę. Zgonię potem na Michala B., że
                                          to on.

                                          > 4. Jak szurasz krzesłami to normalnie aż ciarki mnie tak od
                                          > czubka głowy do pięt przechodzą.

                                          Bo mam podklejone styropianem... Kiedyś taka jedna mi też mówiła,
                                          że aż ją ciarki przechodziły - ale u niej to było od pięt do
                                          czubka głowy. U kobiet to chyba jakoś jest inaczej.

                                          > 5. Ilość wyrzucanych przez Ciebie śmieci
                                          > (do _WSPÓLNYCH_ !! pojemników) drastycznie wykracza
                                          > poza normy, które jestem w stanie zaakceptować

                                          Jako Karoluch uwielbiam śmieci i często przebywam w naszym
                                          śmietniku. Stąd pewnie te insynuacje o rzekomym zastawianiu
                                          pudłami. Osobiście preferuję odpadki organiczne - tektura jest
                                          niezbyt smaczna. Jak zaczniecie zbyt często wywozić śmieci
                                          to się przerzucę na krzewy.

                                          > Mówię stanowcze NIE, twojej obecności we wspólnocie !!

                                          Ha! Teraz jak jest Pizzeria to nas - Karoluchów - będzie tu
                                          więcej. Przyjdą moi koledzy z okolicznych osiedli. Będziemy
                                          nieźle rozrabiać. Tak łatwo się nas nie pozbędziecie!
                                          Nie będziemy uciekać gdy zapalicie światło - my się nie
                                          ukrywamy anonimowo na forum :)

                                          Pozdrawiam
                                          Karoluch / A4
                                    • piotr.lutynski Re: alkohol w pizzerii 21.06.05, 12:53
                                      Gość portalu: izmar napisał(a):

                                      > NIE ZGADZAM SIE NA JAKAKOLWIEK GASTRONOMIE I ALKOHOL W BUDYNKU MIESZKANYM
                                      > Uwazam ze budynek mieszkalny powinien zostac budynkiem mieszkalnym, natomiast
                                      > uslugi maja byc dla nas a nie utrudniac nam zycie. Dotychczasowe usulugi nie
                                      sa uciazliwe dla mieszkancow. [CIACH}
                                      > PZDR
                                      > izmar

                                      Zauważ tylko jedną rzecz: jesli ten lokal został wykupiony i ma prawowitego
                                      właściciela i jesli spełni wymagania sanitarne to nasz "nie" nic nie znaczy.
                                      Nietety dla Sanepidu sprzeciwy mieszkańców nie jest kryterium ale przepisy i
                                      wymagania sanitarne....

                                      Pozdrawiam
                                    • Gość: ani Re: alkohol w pizzerii IP: *.aster.pl 21.06.05, 15:30
                                      NIE ZGADZAM SIE NA JAKAKOLWIEK GASTRONOMIE I ALKOHOL W BUDYNKU MIESZKANYM
                                      > Uwazam ze budynek mieszkalny powinien zostac budynkiem mieszkalnym........

                                      a to ze strony Mostostalu, gdyby umknelo to Twojej uwadze:

                                      „Osiedle Parkowe”, na warszawskim Bemowie przy ul. Edmunda Jana Osmańczyka 22 i
                                      24. [...]Dwa budynki: 5-piętrowy – 150 mieszkań i 4 – piętrowy – 48
                                      mieszkań .Powierzchnia mieszkań od 30 do 159 m kwadratowych (w tym dwupoziomowe
                                      apartamenty) oraz 11 lokali użytkowych
                                      • Gość: czajnik Re: alkohol w pizzerii IP: *.crowley.pl 21.06.05, 16:48
                                        Ja jestem optymistą co do naszej koegzystencji z pizzerią. Zwróćcie uwagę, że
                                        ten lokal siłą rzeczy musi być nastawiony na lokalną klientelę, bo trudno
                                        zakładać że będą przyjeżdzać tu ludzie z odległych miejsc. Jeśli jej
                                        właściciele chcą się utrzymać, to nie mogą "podpaść" mieszkańcom tego bloku, bo
                                        wtedy ryzykują że stracą grupę swoich podstawowych, naturalnych klientów.

                                        Nie ma też co tak demonizować alkoholu. Jeśli już ta pizzeria musi być w naszym
                                        bloku, to niech będzie to porządny lokal, taki gdzie można posiedzieć i
                                        smacznie zjeść popijając dobrym winem. Zakaz podawania alkoholu może spowodować
                                        że pizzeria stanie się lokalem typu fast food, a gastronomiczne wyziewy to
                                        właśnie domena takich miejsc, a nie normalnych restauracji
    • belami Sklepy w okolicy 19.06.05, 19:35
      Czy wiecie gdzie w okolicy znajdują się jakieś dobre sklepy: warzywniak i mięsny?
      Oczywiście poza Carrefourem - co jest chyba oczywiste zważywszy, że pytam o
      dobre sklepy ;-)
      • Gość: Dobry Re: Sklepy w okolicy IP: *.acn.waw.pl 19.06.05, 22:30
        W okolicy nic nie namierzylem :(
        Polecam "drozsze" wedliny w Bomi na Okopowej (Klif) - w Bomi na Powstanców
        Slaskich jest gorszy wybor niz tam.

        P.S.W najgorszym przypadku pozostaje "U Boryny" na Geodetow....obok Auchan w
        Piasecznie - maja super smalec, pieczona poledwice i szynke z dzika ;)

        mniam, mniam
        • Gość: Fx Pizzeria i sobotnia impreza IP: *.eranet.pl 19.06.05, 23:34
          Co do pizzerii to ja rowniez jestem przeciw alkoholom - jedyne co mnie zdziwiło
          to to, ze ja pare m-cy temu podpisywałam sie w biurze administracji pod
          lista "przeciw", w duzej mierze juz zapełnionej wiec teraz nie wiem co się
          stalo z tymi podpisami. Co do samej pizzerii to nie mam nic przeciw ale z
          drugiej strony rozumiem ludzi mieszkajacych nad nia. Dostosuje sie do ich woli
          bo w sumie to jest budynek mieszkalny a nie uslugowy.

          A co do imprezy to ja mam inne zdanie - mnie ta kartka rozbawila z innego
          powodu - wykazala kompletna niemoc ochrony - dwa razy pukali biedacy i nie
          zadzialo - a telefonu na policje nie znają?

          I nie bardzo mam zamiar zgadzac sie na zadne halasy,nawet okazjonalne, poza
          sylwestrem;) Nie rozumiem zadnego tlumaczenia, ze imprezy latwo wymykaja sie
          spod kontroli - komu? Dzieciom?
          Jak dla mnie to kazdy moze sobie organizowac impreze nawet codziennie ale tak,
          zeby byla slyszalna tylko dla niego i gosci - gluchych chyba nie zaprasza.
          Jesli ktos chce sie pobawic w huku to ma do wyboru sporo klubow i dyskotek w
          miescie. Budynek mieszkalny to nie imprezownia bo temu sluza wyznaczone
          miejsca. U mnie w klatce mieszka wiele osob z malymi dziecmi - zauwazylam, ze
          prosza o cisze nawet jak sie wlaczy na 5 min wiertarke przed 18.00. Z jednej
          strony to jest meczace a z drugiej zrozumiale bo jak maja wytlumaczyc
          placzacemu w nocy dziecku, ze "okazjonalnie" sasiad orgaznizuje balange.
          Fx
          • Gość: Karoluch Sobotnia impreza II IP: *.aster.pl 19.06.05, 23:58
            Wczoraj w Centrum Handlowym Bemowo była niezła dyskoteka. Chyba wystawili
            kolumny na dwór. Byłem niezmiernie zdziwiony, że hałas był taki sam jak
            sławetnej imprezy w A3. Nawet gdy zamknąłem moje wysokiej klasy okna (na full z
            dociśnięciem uszczelek) to w sypialni doskonale słyszałem muzę i wodzireja,
            który nadawał przez mikrofon.
            ...chyba trzeba będzie soboty spisać na straty albo samemu gdzieś ruszyć ***ę :)

            Za to dziś wieczorem całkiem miło. Piękny zachód słońca nad Chomiczówką. Norah
            Jones śpiewa "Come away with me". Na forum cisza...

            Dobranoc, pchły na noc, Karoluchy pod poduchy :)
            • f_x Re: Sobotnia impreza II 20.06.05, 09:14
              Gość portalu: Karoluch napisał(a):

              > Wczoraj w Centrum Handlowym Bemowo była niezła dyskoteka. Chyba wystawili
              > kolumny na dwór. Byłem niezmiernie zdziwiony, że hałas był taki sam jak
              > sławetnej imprezy w A3. Nawet gdy zamknąłem moje wysokiej klasy okna (na full
              z
              > dociśnięciem uszczelek) to w sypialni doskonale słyszałem muzę i wodzireja,
              > który nadawał przez mikrofon.
              > ...chyba trzeba będzie soboty spisać na straty albo samemu gdzieś ruszyć
              ***ę :


              Karol - ten temat już był tu na forum poruszany - podobno dyskoteka nie ma
              uprawnień do imprez z głośnikami na powietrzu i po prostu nalezy dzwonić na
              policję. Podobno z tematem już od jakiegoś czasu walczy też osiedla Olszyny i
              był nawet podany numer do dzielnicowego. Może należałoby zapytac naszą
              Administrację czy coś wiedzą o temacie.
            • Gość: JWIE Re: Sobotnia impreza II IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.06.05, 22:49
              No co Ty, Karoluch, Norah we wiosenny wieczór (a w zasadzie prawie letni)!!!
              Może lepiej "How to dismantle an atomic bomb" :)... to bardziej pasuje do
              obecnego klimatu mieszkańców osiedla :). Tylko żebyś nie został ukamienowany
              jak Ci ręka odruchowo dociągnie na potencjometrze do 1/3 mocy. Przy twoich
              oknach to nawet mogą wpaść antyterroryści na linach :).
              • Gość: Karoluch Re: padbemowskije wiecziera IP: *.aster.pl 21.06.05, 00:54
                > No co Ty, Karoluch, Norah we wiosenny wieczór [...]

                mmm... nie miałbym nic przeciwko bo to fajna babeczka yes, a i wieczory ostatnio
                późno się kończą...

                > Może lepiej "How to dismantle an atomic bomb" :)...
                > to bardziej pasuje do obecnego klimatu mieszkańców osiedla

                Ten klimat to tylko obraz kreowany przez media!

                W rzeczywistości czasem Pani Fx przechadza się po dziedzińcu. Pan Zły, który
                właśnie wraca z pracy, miło się uśmiecha do małego Fx'a w wózku. Na niebie
                leniwie płyną chmurki. Piekarze pieką pizzę. Zieleń i dzieci rosną wokół.
                Ochroniarze pilnują rusztowań przy wejściu... Od jutra lato.
          • Gość: zly Re: Pizzeria i sobotnia impreza IP: *.ichf.edu.pl 20.06.05, 11:11
            Gość portalu: Fx napisała:
            > A co do imprezy to ja mam inne zdanie - mnie ta kartka rozbawila z innego
            > powodu - wykazala kompletna niemoc ochrony - dwa razy pukali biedacy i nie
            > zadzialo

            Fx po prostu nie wierze!!! Twoja wiara w ochroniarzy prysla, coz za
            niekonsekwecja, fe Fx, fe.

            wiecie, dzwonilem na policje w sprawie "dicho" w c.h.bemowo i jak pojechali
            interweniowac, to chyba sami zaczeli plasac przy kaczuszkach bo wcale ciszej
            sie nie zrobilo.

            a, czy jak dziecko ryczac w nocy zakluca cisze nocna (zazwyczaj tak skutecznie
            jak impreza...) to mam dzwonic na policje? dla mnie to takie samo wykroczenie.

            zly /:)/
            • Gość: dolinex Re: Pizzeria i sobotnia impreza IP: 157.25.9.* 20.06.05, 11:30
              W sobote kolo 1szej w nocy dzwonilem do strazy miejskiej w sprawie dyski w
              centrum bemowo, obiecali interwencje i rzeczywiscie godzine pozniej mniej
              wiecej zrobilo sie cicho, ale nie wiem czy to zasługa mundurowych czy
              towarzystwo sie rozeszło z wlasnej woli.
              Jesli chodzi o halasy to popieram, albo sie umawiamy na tolerwoanie imprez i
              innych halasów, albo kaplica ciezkie dziecinstwo czy inne problemy mnie nie
              intersują - po 22giej cisza, bo wizyta smutnych panów i płacze cała rodzina.

              pozdrawiam letnio

              kris
              • Gość: Sasiad Re: Pizzeria i sobotnia impreza IP: 212.189.1.* 20.06.05, 11:52
                Zgadzam sie w 100%. Mieszkamy na duzych osiedlach i kazdy musi wykazac sie
                odrobina tolerancji. Dla mnie nie ma znaczenia, czy ktos robi imprezuje ze
                znajomymi czy tez jego dziecko krzyczy o 3 nad ranem. Halas to halas. Jesli
                zabrania sie urzadzania nawet sporadycznych imprez, to nalezy zakazac
                dzieciecych krzykow po 22 pod grozba wezwania strazy miejskiej/policji.
                A ta przyjezdza - niezaleznie od tego czy jest to impreza czy dzikie krzyki
                dzieciece
                • Gość: :-) Re: Pizzeria i sobotnia impreza IP: 195.94.201.* 20.06.05, 12:12
                  Gość portalu: Sasiad napisał(a):

                  > Zgadzam sie w 100%. Mieszkamy na duzych osiedlach i kazdy musi wykazac sie
                  > odrobina tolerancji.Dla mnie nie ma znaczenia, czy ktos robi imprezuje ze
                  > znajomymi czy tez jego dziecko krzyczy o 3 nad ranem. Halas to halas.

                  A ja zupełnie nie. Jest jednak drobna różnica między chorym dzieckiem a
                  podpitymi półmózgami, którzy pozbywają się tego co przed chwilą pili/jedli
                  przez balkon, przy ryku głośników, który słychać w okolicach 3km.


                  >Jesli
                  > zabrania sie urzadzania nawet sporadycznych imprez, to nalezy zakazac
                  > dzieciecych krzykow po 22 pod grozba wezwania strazy miejskiej/policji.

                  Nikt nie zakazuje imprez. Rozsądny człowiek bez interwencji służb mundurowych
                  wie jak powinny takie spotkania wyglądać.

                  A wszystkim, którzy nie widzą różnicy między płaczem dziecka i mają
                  podobne "mądre" rady proponuje spytać własnych rodziców. Może oni przypominali
                  w tym czasie roślinki (a te mózgów są pozbawione również w póżniejszych fazach
                  rozwoju).
                  Widać, że są to osoby, które nigdy dzieci nie miały.

                  • f_x Re: Pizzeria i sobotnia impreza 20.06.05, 12:18
                    Gość portalu: :-) napisał(a):

                    > Gość portalu: Sasiad napisał(a):
                    >
                    > > Zgadzam sie w 100%. Mieszkamy na duzych osiedlach i kazdy musi wykazac si
                    > e
                    > > odrobina tolerancji.Dla mnie nie ma znaczenia, czy ktos robi imprezuje ze
                    >
                    > > znajomymi czy tez jego dziecko krzyczy o 3 nad ranem. Halas to halas.
                    >
                    > A ja zupełnie nie. Jest jednak drobna różnica między chorym dzieckiem a
                    > podpitymi półmózgami, którzy pozbywają się tego co przed chwilą pili/jedli
                    > przez balkon, przy ryku głośników, który słychać w okolicach 3km.
                    >
                    >
                    > >Jesli
                    > > zabrania sie urzadzania nawet sporadycznych imprez, to nalezy zakazac
                    > > dzieciecych krzykow po 22 pod grozba wezwania strazy miejskiej/policji.
                    >
                    > Nikt nie zakazuje imprez. Rozsądny człowiek bez interwencji służb mundurowych
                    > wie jak powinny takie spotkania wyglądać.
                    >
                    > A wszystkim, którzy nie widzą różnicy między płaczem dziecka i mają
                    > podobne "mądre" rady proponuje spytać własnych rodziców. Może oni
                    przypominali
                    > w tym czasie roślinki (a te mózgów są pozbawione również w póżniejszych
                    fazach
                    > rozwoju).
                    > Widać, że są to osoby, które nigdy dzieci nie miały.
                    >


                    Gościu - odpuść sobie bo z kim ty rozmawiasz i komu chcesz coś wytłumaczyć?
                    Jak widać większa część osiedla nie toleruje hałasów i będzie interweniować a
                    jak ktoś chce sobie dzownić na policję albo do ochrony, że mu płacz dziecka
                    przeszkadza - to niech dzwoni - szybciej do niego przyjadą.
                    Fx
                  • Gość: Skwara KLUCZE DO ŚMIETNIKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 16:18
                    Witajcie sąsiedzi.
                    Od jakiegoś czasu zauważam wielki rozgardiasz w naszym śmietniku. Domyslam sie,
                    że to sprawka biednych ludzi który poszukują tam różnych fantów. Moim zdaniem
                    sprawe możana załatwic kluczem do drzwi.
                    Co o tym sądzicie?
                    • Gość: maciek Re: KLUCZE DO ŚMIETNIKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 16:28
                      bardzo dobry pomysł, popieram.
                    • anavar Re: KLUCZE DO ŚMIETNIKA 20.06.05, 16:44
                      Gość portalu: Skwara napisał(a):

                      > Witajcie sąsiedzi.
                      > Od jakiegoś czasu zauważam wielki rozgardiasz w naszym śmietniku. Domyslam
                      sie,
                      >
                      > że to sprawka biednych ludzi który poszukują tam różnych fantów. Moim zdaniem
                      > sprawe możana załatwic kluczem do drzwi.
                      > Co o tym sądzicie?

                      Mówisz o śmietniku wewnatrz zamkniętego osiedla?? Tam NIE MA żadnych "biednych
                      ludzi" grzebiących w śmietniku. Jak mieliby wejść na teren osiedla? No chyba,
                      że robią to mieszkańcy, ale wtedy zamykanie na klucz nic nie da!
                      • Gość: izmar Re: KLUCZE DO ŚMIETNIKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 12:32
                        Dobry pomysl.
                        Popieram
                    • Gość: JWIE Re: KLUCZE DO ŚMIETNIKA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.06.05, 22:39
                      Proponuję jeszcze alarm biometryczny i wartownika z ostrą amunicją.
                      Ludzie, przecież to jest jakaś paranoja !!!
                    • Gość: dolinex Re: KLUCZE DO ŚMIETNIKA IP: 157.25.9.* 21.06.05, 12:58
                      jasne, jeszcze ktos cos ukradnie.
                      1. Jezeli stwierdzamy, ze nieautoryzowane osoby maja dostep do smietnika,
                      oznacza to, ze praca ochrony wymaga znacznej poprawy - to nie klucz załatwi
                      sprawę.
                      2. Rozgardiasz w smietniku moim zdaniem jest spowodowany tym, ze wywoz smieci
                      odbywa sie zbyt zadko i po zapelnieniu pojemnikow wyrzucamy smieci losowo po
                      calym pomieszzeniu.


                      kris
                      • Gość: Miachal B. Re: KLUCZE DO ŚMIETNIKA IP: 217.153.216.* 21.06.05, 14:57
                        Tak jak ostatnio sasiad co nie lubi samolotów, pozostawił swoje pudełka bez
                        zgniatania ich, dokładnie zastawiając wejscie i dużą część śmietnika!!! Brawo
                        dla niego!!! A tylko troche wysiłku drogi PAnie!!!!!
                        A co do klucza czy to juz nie jakaś paranoja- ochrona, płot, domofony! A teraz
                        jeszcze klucz do śmietnika i co dalej klucz do wewnętrznych drzwi bo ktos
                        zostawił je otwarte. Trąca myszka drodzy Państwo!!!
                        • Gość: Karoluch Re: Pudła i samoloty. IP: *.hogart.com.pl 21.06.05, 17:36
                          Ja nie lubię samolotów i pisałem o tym na forum wielokrotnie. Ot taka moja
                          prywatna fanaberia.

                          Natomiast nigdy nie zastawiłem śmietnika żadnymi pudłami !

                          Proszę następnym razem się zastanowić zanim Pan kogoś publicznie
                          obsmaruje.
                      • zlyzlyzly mandat za inwalide 21.06.05, 15:21
                        Panie Lutynski! (nie wiem czy to Pana zasluga ale) dzis widzialem straznikow
                        miejskich na naszej uliczce dojazdowej i owoc ich obecnosci, czyli wezwanie do
                        zaplacenia grzywny dla pseudo-inwalidy, wlasciciela forda focusa. ciekawe, czy
                        to byla wycieczka krajoznawcza, czy regularny patrol...

                        ci, co chca zamknac smietniki sami powinni byc pod kluczem. syf w smietnikach
                        jest wynikiem zbyt duzej ilosci produkowanych przez nas odopadow. trzeba
                        czesciej je wywozic lub zwiekszyc liczbe kontenerow.

                        zly

                        i nikogo nie pozdrawiam,
                        • Gość: :-) Re: mandat za inwalide IP: 195.94.201.* 21.06.05, 15:40
                          zlyzlyzly napisała:

                          > dzis widzialem straznikow miejskich na naszej uliczce dojazdowej i owoc ich
                          obecnosci, czyli wezwanie do zaplacenia grzywny dla pseudo-inwalidy,
                          wlasciciela forda focusa.

                          Nareszcie!!!
                          Popieram, tak jak już ktoś tu pisał często w takich miejcsach pojawiają się
                          napisy:
                          "Zabrałeś mi moje miejsce, zabierz też moje kalectwo".

                          Obyśmy wszyscy jak najdłużej nie mieli powodów by na takich miejscach stawać.

                          Ja pozdrawiam.

                        • Gość: dolinex Re: mandat za inwalide IP: 157.25.9.* 22.06.05, 08:25
                          >czyli wezwanie do
                          > zaplacenia grzywny dla pseudo-inwalidy, wlasciciela forda focusa.

                          nareszcie, wszystko ogarniam, ale nie parkowanie w miejscu przeznaczonym dla
                          niepelnosprawnych.
                        • piotr.lutynski Re: mandat za inwalide 22.06.05, 09:26
                          zlyzlyzly napisała:

                          > Panie Lutynski! (nie wiem czy to Pana zasluga ale) dzis widzialem straznikow
                          > miejskich na naszej uliczce dojazdowej i owoc ich obecnosci, czyli wezwanie
                          do
                          > zaplacenia grzywny dla pseudo-inwalidy, wlasciciela forda focusa. ciekawe,
                          czy
                          > to byla wycieczka krajoznawcza, czy regularny patrol...
                          >
                          > ci, co chca zamknac smietniki sami powinni byc pod kluczem. syf w smietnikach
                          > jest wynikiem zbyt duzej ilosci produkowanych przez nas odopadow. trzeba
                          > czesciej je wywozic lub zwiekszyc liczbe kontenerow.
                          >
                          > zly
                          >
                          > i nikogo nie pozdrawiam,
                          Z przykrością zawiadamiam ze to nie ja....

                          Pozdrawiam
                      • Gość: eskk Re: KLUCZE DO ŚMIETNIKA IP: 195.94.203.* 21.06.05, 16:24
                        Bardzo podoba mi się określenie "Jezeli stwierdzamy, ze nieautoryzowane osoby
                        maja dostep do smietnika, oznacza to, ze praca ochrony wymaga znacznej poprawy"

                        Ze swojej strony proponuję powieszenie na drwiach od śmietnika dwóch tabliczek:
                        1. Zakaz wstępu osobom nieautoryzowanym.
                        2. Zmień coś na swoim osiedlu na jeszcze lepsze.

                        Zakaz odpowiadania na ten post osobom nieautoryzowanym. Dotyczy to zwłaszcza
                        palcogrożących mądrali-poprawiaczy i domorosłych filozofów-wychowawców.
                        Autoryzowane są wyłącznie osoby o wysokim poziomie poczucia absurdu.
                        • zlyzlyzly Re: KLUCZE DO ŚMIETNIKA 21.06.05, 16:43
                          > palcogrożących...
                          ta, to mi przypomina czarodzieja na bibulkach nasaczonych LSD, jakie sie kiedys
                          spotykalo...
                          Raz mojemu koledze trafil sie fragmet "palcogrozacy" i to odmienilo jego zycie.
                          eskk, czy historia sie powtorzy czy zamkna smietnik?

                          zly
            • Gość: :-) Re: Pizzeria i sobotnia impreza IP: 195.94.201.* 20.06.05, 11:53
              Gość portalu: zly napisał(a):

              > a, czy jak dziecko ryczac w nocy zakluca cisze nocna (zazwyczaj tak
              skutecznie
              > jak impreza...) to mam dzwonic na policje? dla mnie to takie samo wykroczenie.
              >
              > zly /:)/

              Oj zly Ty to chyba - kaplica ciezkie dziecinstwo (jak pisze dolinex), bo
              zarówno orty jak i głębia wypowiedzi przytłaczją...
              • f_x Porównanie imprez do płaczu dzieci.... 20.06.05, 12:16
                ...jest tak idiotyczne, że ręce opadają.
                Pewne rzeczy są naturalne i dotyczą nas wszystkich (każdy z nas płakał jak był
                dzieckiem i zapewne nie od 19.00 do czwartej nad ranem bez przerwy i nie takimi
                decybelami, żeby to było słyszalne na całe osiedle i nie używał przy tym
                niecenzuralnych slów). Po prostu inteligencja pewnych osób na tym osiedlu jest
                porażająca....

                "okazjonalne" imprezowanie, jak to określiliście - kilka razy do roku - to
                przy 200 mieszkaniach prawie codziennie impra.

                Jeżeli ktoś ma zamiar nietolerowac dzieci - to mże ich nie mieć i wybudować
                sobie domek na wsi, tam imprezować - nie przeszkadzając nikomu i jednocześnie
                nie wysłuchując odgłosów z innych domów.
                Jak ktoś się wprowadził do mieszkania na dużym osiedlu - to z dziećmi się
                niestety musi liczyć, bo to prawo bilogiczne i konstytucyjne każdego człowieka
                i musi się również liczyć z wymogiem spokoju, bo to też prawo każdego
                mieszkańca i zakłócanie porządku jest karalne. Prawo nie odpowiada? To można
                się przeprowadzić za granicę.

                A jeśli ktoś chce zadzwonić na policję, bo czyjeś dziecko płacze - to polecam
                zadzwonić - dziwne, że nie wiecie, co usłyszycie w słuchawce;) A imprezy po
                22.00 słyszalne dla całej klatki polecam przenieść do lokalów i dyskotek.

                Zły - nie rozśmieszja mnie, przecież nie jesteś aż tak głupi - nigdy nie
                pisałam, że wierzę w 100%-wą skuteczność ochrony tylko, że widzę jej zasadnośc.
                Ale ty widzę masz problemy z rozumieniem słowa pisanego, co mnie zresztą wcale
                nie dziwi.
                Pozdr ciepło ;)
                Fx
                • Gość: dolinex Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... IP: 157.25.9.* 20.06.05, 12:44
                  jesli chodzi o porównywanie imprez do placzu dzieci to mozesz na przyklad
                  zaprosic gosci na placz swojego dziecka z okacji urodzin albo sylwestra. a
                  moze jesli Twoje dziecko zrobi sisu w pieluszkę to organizuje z tej okazji
                  imprezę ?
                  trudno chyba porównać te dwie sprawy, ale mozna za to zachowac troche zdrowego
                  rozsadku i tolerancji. jedni maja instynkt macierzynski, drudzy inne potrzeby
                  towarzyskie brzydko mówiąc.
                  w konstytucji nie ma slowa wyrózniajacego uprawnienia dzieci do halasowania
                  płacząc w trakcie ciszy nocnej, albo nieuwaznie czytałem.
                  powtórze jeszcze raz: zdrowy rozsądek, tolerancja i szacunek (nie trzeba
                  wystawiac placzacego dziecka na balkon jak oststnio widzialem, jak równiez
                  mozna uzgodnic z sasiadami termin imprezy, uprzedzic, przeprosic, zaprosic
                  nawet).

                  pozdro

                  kris
                  • Gość: :-) Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... IP: 195.94.201.* 20.06.05, 12:57
                    Zdrowy rozsądek to prawda.
                    Odrobina empatii to też dobra sprawa, zwłaszcza wspierajaca ten zdrowy rozsądek.
                    Ostatnia opisywana tu "impreza" raczej nie za wiele miała ani z jednym ani z
                    drugim??? A może mnie się już coś miesza i tracę rozsądek???

                    Z (dużo) wcześniejszych wypowiedzi sądziłem, że jednak Tobie Dolinex nikt nie
                    podcinał szczebelków w drabine... Czyżbym i w tym wypadku się mylił?
                    • Gość: dolinex Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... IP: 157.25.9.* 20.06.05, 15:26
                      > Z (dużo) wcześniejszych wypowiedzi sądziłem, że jednak Tobie Dolinex nikt nie
                      > podcinał szczebelków w drabine... Czyżbym i w tym wypadku się mylił?

                      niektórzy moze musieli wspinac sie po drabinie po to co ja mialem pod reką.
                      • Gość: :-) Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... IP: 195.94.201.* 20.06.05, 16:38
                        Gość portalu: dolinex napisał(a):
                        > niektórzy moze musieli wspinac sie po drabinie po to co ja mialem pod reką.

                        Może jakieś szczegóły... Zawsze warto wiedzieć z kim się sąsiaduje :-))))))))
                  • f_x Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... 20.06.05, 13:12
                    Gość portalu: dolinex napisał(a):

                    > jesli chodzi o porównywanie imprez do placzu dzieci to mozesz na przyklad
                    > zaprosic gosci na placz swojego dziecka z okacji urodzin albo sylwestra. a
                    > moze jesli Twoje dziecko zrobi sisu w pieluszkę to organizuje z tej okazji
                    > imprezę ?


                    Wiesz co, chyba za głupia jestem, żeby zrozumieć to co chciałeś powiedzieć....

                    Jedni maja instynkt macierzynski, drudzy inne potrzeby
                    > towarzyskie brzydko mówiąc.

                    Teraz czuje się jeszcze głupsza - bo doszukiwanie się związku między jednym a
                    drugim jest dla mnie nie do zrobienia i nie do zrozumienia.


                    > w konstytucji nie ma slowa wyrózniajacego uprawnienia dzieci do halasowania
                    > płacząc w trakcie ciszy nocnej, albo nieuwaznie czytałem.


                    Kris - powiem brzydko - jedzenie, płakanie, sikanie, kupanie, pierdzenie, itp
                    jest prawem każdego człowieka - i dziecka i dorosłego. Chyba nikt na całym
                    świecie nie wpadł na to, że istnieją jednostki, dla których trzeba to w jakiś
                    specjalny sposób wyraźnie napisać w konstytucji, żeby nie było wątpliwości. Jak
                    widzę jesteś wyjątkiem.

                    Natomiast bardzo mi przykro, ale też w żadnej nie doszukasz się zapisu, że
                    organizowanie imprez, nawet we własnym domu, w sposób uciążliwy dla innych,
                    jest prawem każdego człowieka. Z muzyką jest dokładnie tak samo jak i z innymi
                    wyborami, które nie są wspólne dla wszystkich i podlegają indywidualnemu
                    wyborowi: palenie papierosów, picie, oglądanie telwizji, granie na
                    instrumentach muzycznych, sport - to wszystko każdemu wolno, w dowolnych
                    ilosciach ale u siebie w domu i w sposób nieuciążliwy dla innych.
                    Każdy ma prawo do ciszy i spokoju: nie musi słuchac muzyki takiej jak inni, nie
                    musi spać wtedy, kiedy inni mu na to pozwolą - w granicach ustalonych godzin. I
                    proszę nie wyszukuj dla tego typu działalności jakichś aż tak durnych
                    usprawidliwień i porównań bo to bardzo kiepsko o Tobie świadczy.


                    • zlyzlyzly Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... 20.06.05, 13:32
                      f_x napisała:
                      > Każdy ma prawo do ciszy i spokoju nie
                      >
                      > musi spać wtedy, kiedy inni mu na to pozwolą

                      placz dziecka zakluca moj spokuj egoistko!
                      Pani przeszkadzaja imprezy, mnie tez, ale Pani nie przeszkadza placz diecka, bo
                      ma Pani dziecko. Mnie nie przeszkadza dzwiek wiertarki udarowej kiedy jej
                      uzywam. moze lekarz kazal mi codziennie miedzy 0:30 a 2:00 troche powiercic.
                      potrzeba fizjologiczna musze wiercic a Pani dziecko musi wyc! a moze ktos musi
                      krzyczec jak sie napije, a jesli jest alkoholikiem, to pic musi, bo to choroba
                      i picie jest potrzeba fizjologiczna.

                      Halas to chalas. Masz dziecko = zaloz wyciszenie w pokoju,w ktorym ono
                      przebywa. Dziecko nie moze zwalniac z przestrzegania ciszy nocnej!!! Dziecko
                      wyje czesto i przez kilka lat. To bardzo upierdliwe dla sasiadow.

                      zly
                      • Gość: :-) Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... IP: 195.94.201.* 20.06.05, 13:47
                        zly naucz się pisać ortograficznie (zakłócać sic!)
                        A swoje głupie poglądy wybij sobie zaleconą Ci przez lekarza wiertarką udarową
                        (o dowolnej godzinie) może jakoś uda się tym sprzętem dotrzeć do resztek mózgu
                        przeżartego alkoholem. Myślę, ze masz jakieś głęboko zakorzenione problemy z
                        dzieciństwa (rodzice chyba dużo pili i mocno Cię bili).
                        Współczuję!
                        • zlyzlyzly Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... 20.06.05, 14:11
                          cieszę się, ze ortografia jest dla :- ) tak ważna, może nawet tak ważna jak dla
                          Joasi...

                          czyli uważasz, że na jedne sposoby można zakłócać ciszę nocną a na inne to już
                          nie. Brak mi dziecka ale załóżmy, że mam płytę CD zatytułowaną „sąsiedzi”
                          (reklamowaną na tym forum) z nagranym płaczem dziecka i głośniczki o
                          sumarycznej mocy > 1 kW do tego odpowiednią końcówkę mocy... i co mogę to sobie
                          włączyć w środku nocy i spławiać ochronę i policje. Bo to tylko płacz
                          dzieciątka, a ono tak musi bo mu się ząbki wyrzynają.

                          zly
                          • piotr.lutynski Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... 20.06.05, 14:33
                            Czytan sobie i czytam ten wątek i nie mogę dojść z podziwu bo przypomina mi to
                            corac bardziej nasz sejm.....
                            Prawda jest taka, że nie mozna przyrównywać dziecka z głośno słuchaną myzyka bo
                            dziecko jest człowiekiem, ktremu coś dolega.... (przecież nie placze sobie dla
                            zabawy)a głośna muzyka i wrzaski w środku nocy jest widzimisiem słuchającego i
                            można ją po prostu ściszyć.
                            Na naszym osiedlu mieszka już troche osób od pewnego czasu ale nie pisano tu o
                            zadnej wczasniejszej "imprezie" tyle co o tej.... wiecmoże jednak nie było to
                            żadne normalne spotkanie towarzyskie przy muzyce ale rzeczywiście przegięto?
                            Nie chodzi to o to by nie było imprez i spotkan towarzyskich i by nie było
                            wogóle słychać że u kogoś jest spotkanie ale chodzi o skalę by nie było to
                            przykre dla innych i to jest rzecz kultury, wychowania i minimum wyczucia....

                            Pozdrawiam
                            • akajka CHB 20.06.05, 14:54
                              Olszynaom w zeszlym roku nie udalo sie za wiele zdzialac w sprawie CHB. Zlozyli
                              jakies pismo do Urzedu dzielnicy ale nie odniesli zamierzonego rezultatu.

                              Wlasciwie moze OK byloby zlozyc pismo od wspolnoty naszej i namowic jescze raz
                              Olszyny na to samo, bo oni tez maja te same przeciez problemy co my.

                              A co do płaczu dzieci contra imprezowania - to pisze to teraz do osób , które
                              chca wzywac policje z powodu płaczu dziecka. Przemyślcie moze jescze raz swoje
                              wypowiedzi poniewaz impreza nie jest tym samym co placz dziecka, szczekanie i
                              skowyt psa, itd. Oby nie przytrafil Wam sie zbyt mlody sasiad kiedy bedziecie
                              cieszyc sie swoimi maluchami ,......... moze wtedy zrozumiecie pewne sprawy:)

                              w kazdym razie bez przesady z tym najazdem na dzieci na osiedlu i tak mamy niz
                              demograficzny wiec ......wyluzujcie.

                              pozdrawiam
                              Joanna
                            • belami Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... 20.06.05, 14:59
                              > Na naszym osiedlu mieszka już troche osób od pewnego czasu ale nie pisano tu o
                              > o zadnej wczasniejszej "imprezie" tyle co o tej.... wiecmoże jednak nie było
                              > to żadne normalne spotkanie towarzyskie przy muzyce ale rzeczywiście
                              przegięto?


                              O poprzednich imprezach mało tu pisano bo wtedy mało osób mieszkało na naszym
                              osiedlu. A byłoby o czym pisać bo były to takie imprezki, że ta ostatnia to
                              przy nich naprawdę mały pikuś ...

                              Poza tym ten wątek tak dobrze się rozwija bo ma troszkę ideologiczny
                              charakter ;-)
                          • Gość: N Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... IP: *.bank.bgzsa.pl / 193.108.194.* 23.06.05, 16:45

                            WITAM

                            WCZESNIEJ MIESZKALEM W DZIELNICY GDZIE SREDNIA WIEKU ZBLIZA SIE DO EMERYTALNEGO
                            NA NASZYM OSIEDLU MYSLE ZE TA SREDNIA JEST SPORO NIZEJ

                            I MOJE SPOSTRZEZENIA SA NASTEPUJACE:

                            MY MLODZI NIE MAMY ZA GROSZ TOLERANCJI, TERAZ WIEM ZE TAMCI SASIEDZI BYLI
                            NORMALNI MIMO ZE WYDAWALOBY SIE (ZE WZGLEDU NA ICH WIEK ), ZE JEST INACZEJ.


                            JAK TO LATWO MOZNA SIE POMYLIC

                            A, JAK KTOS POROWNUJE PLACZ DZIECKA Z IMPEZAMI I WIERTARKA , TO CHYBA ZAPOMNIAL
                            ZE KIEDYS TEZ BYL MALY I PLAKAL W NOCY

                            LUDZIE TROCHE POSZANOWANIA DLA DZIECI , BO TO ZACZYNA BYC ZENUJACE ..........
                            AZ MNIE CHOLERA BIERZE ... A MOZE FAKTYCZNIE POWINNISMY DOROSNAC


                            TAK CZY SIAK , MOZE W KONCU SIE DOGADAMY
                            MILEGO DZIONKA PAPA
                            • Gość: dolinex Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... IP: 157.25.9.* 24.06.05, 10:20
                              Miałem nadzieję, że ten temat już za nami. Ale....
                              > MY MLODZI NIE MAMY ZA GROSZ TOLERANCJI, TERAZ WIEM ZE TAMCI SASIEDZI BYLI
                              > NORMALNI MIMO ZE WYDAWALOBY SIE (ZE WZGLEDU NA ICH WIEK ), ZE JEST INACZEJ.
                              wiemy czego chcemy, przedstawiamy swoje potrzeby bez żenady i dlatego mozemy
                              byc tolereancyjni - obojetnosc to nie tolerancja. z wiekiem nie ma to nic
                              wspolnego wogole.
                              > A, JAK KTOS POROWNUJE PLACZ DZIECKA Z IMPEZAMI I WIERTARKA , TO CHYBA
                              ZAPOMNIAL
                              > ZE KIEDYS TEZ BYL MALY I PLAKAL W NOCY
                              no i co z tego, ze kazdy plakał w nocy, nie rozmawiamy tu o swoim dziecinstwie
                              tylko o tym, ze wszycy musza przyzwyczaic sie i do imprez i do dzieci tylko
                              kazdego co innego bardziej wk....wia.
                              jest jedno ale. bede dzwonil na policje bez wahania jesli halas dochodzi z
                              zewnatrz (np. ch bemowo) ale 10 razy sie zastanowie czy dzwonic na policje do
                              sasiada i nie widze w tym sprzecznosci.

                              pozdrawiam wszystkich szczególnie "nienormalnych"

                              kris
                            • ziggystardust [OT] Porównanie imprez do płaczu dzieci.... 24.06.05, 19:42
                              O boshe....
                              Ten klawisz po lewej stronie, nad "Shift"em nazywa się "CAPS LOCK".
                      • f_x Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... 20.06.05, 15:06
                        zlyzlyzly napisał:
                        > placz dziecka zakluca moj spokuj egoistko!
                        > Pani przeszkadzaja imprezy, mnie tez, ale Pani nie przeszkadza placz diecka,
                        bo
                        >
                        > ma Pani dziecko. Mnie nie przeszkadza dzwiek wiertarki udarowej kiedy jej
                        > uzywam. moze lekarz kazal mi codziennie miedzy 0:30 a 2:00 troche powiercic.
                        > potrzeba fizjologiczna musze wiercic a Pani dziecko musi wyc! a moze ktos
                        musi
                        > krzyczec jak sie napije, a jesli jest alkoholikiem, to pic musi, bo to choroba
                        > i picie jest potrzeba fizjologiczna.
                        >
                        > Halas to chalas. Masz dziecko = zaloz wyciszenie w pokoju,w ktorym ono
                        > przebywa. Dziecko nie moze zwalniac z przestrzegania ciszy nocnej!!! Dziecko
                        > wyje czesto i przez kilka lat. To bardzo upierdliwe dla sasiadow.
                        >
                        > zly


                        Idiota zawsze pozostanie idiotą....niestety tylko tyle mogę do Pana napisać w
                        tej sprawie.
                        • Gość: JWIE Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.06.05, 23:37
                          Widzę, że sąsiadce puściły nerwy. Proponuję oganiczać wzajemne impertynencje bo
                          się Zło zaplemi :).
                          Niestety, patrząc na to bez emocji, czysto logicznie to Zły w dużym stopniu ma
                          rację. Dla osoby, która mieszka za ścianą źródło hałasu nie jest istotne.
                          Denerwuje zarówno wiertarka, głośna muzyka jak i płacz dziecka. Dziecko nawet
                          bardziej bo potrafi wchodzić na takie częstotliwości, że staje się to nie do
                          zniesienia dla "nie rodzica". I krzyki takie nie mają nic wspólnego z "radością
                          rodzica ze swojej pociechy". Oczywiście Zły przejaskrawił te przykłady, aby
                          obrazowo przedstawić swój punkt widzenia :).
                          W temacie hałasów uważam, że policja nie jest rozwiązaniem. To powinna być
                          ostateczność.
                          Przecież doskonale wiemy, że jeśli ktoś się uweźmie to jego sąsiad będzie miał
                          koszmar, a policja nie będzie w stanie nic zrobić. Jesteśmy skazani na swoją
                          obecność. Jak pokazuje ostatnia dyskusja każdy z nas ma trochę inne zadanie w
                          tym temacie (ja podzielam zdanie Dolinexa :). Musimy nauczyć się kompromisu,
                          kompromisu który pozwoli nam dobrze czuć się w swoim domu i mieć radość z
                          mieszkania tutaj (pomimo murków, ogrodzenia itd :).
                          Jednego dnia przeszkadza nam to, że dziecko sąsiada skacze po świeżo
                          posadzonych roślinkach, o które tak walczyliśmy. Innego dnia nie zwrócilibyśmy
                          na to uwagi bo przecież to dziecko nie ma gdzie się bawić więc bawi się tam
                          gdzie może. Tak to już jest. Trzeba tylko wykazać trochę kultury,
                          wyrozumiałości i wyczucia. Gdybym ja potrzebował głośno posłuchać muzyki i
                          odwiedziłby mnie sąsiad mówiąc że bardzo mu to przeszkadza ale po 14:00
                          wyjeżdża i wtedy mogę sobie pofolgować to nie widziałbym żadnego problemu
                          (nawet jakby nie wyjeżdżał). Gdyby z kolei przyszedł do mnie o 22:00 i
                          powiedział, że zależy mu na tym zeby zakończyć jakąś głosną pracę, też bym to
                          zrozumiał.
                          Przede wszystkim próbujmy wypracować jakiś wspólny kompromis mimo, że nie mamy
                          takich samych pogladów i nie obrażajmy się nawzajem.

                          Ps.
                          Mieszkam za ścianą mieszkania, w którym była ta słynna impreza. Łózko mam w
                          salonie zatem spałem za ścianą miejsca imprezy, dzielę balkon z tym sąsiadem I
                          MNIE IMPREZA TA NIE PRZESZKADZAŁA, WYSPAŁEM SIĘ I ŻADNE ODGŁOSY MNIE NIE
                          ZBUDZIŁY.

                          Amen :)
                          • Gość: czajnik Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... IP: *.crowley.pl 21.06.05, 09:09
                            JWIE - to była moim zdaniem najbardziej rozsądna wypowiedź w popularnym
                            ostatnio temacie "imprezy". Bardzo się też cieszę że mam tak podchodzącego do
                            sprawy sąsiada na klatce, bo sam niedługo planuje parapetówę ;-)
                    • Gość: dolinex Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... IP: 157.25.9.* 20.06.05, 13:43
                      mam wrazenie, ze chodzi nam w gruncie rzeczy o to samo, ale sie nie dogadujemy,
                      polemizujemy kazdy zupelnie na inny temat i mozemy onanizowac tą rozmowę
                      jeszcze długo.
                      trzeba sie skupic chyba bardziej na konretnych sprawach.
                      swoja droga, te wszystkie czynnosci fizjologiczne, ktore wymienilas, chcialbym
                      Cie uspokoic, ze nie dam sie sprowokowac i nie bede dzwonil na policje z tego
                      powodu,ze sasiad glosno pierdzi.

                      • Gość: Terry Gilliam Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... IP: 195.94.203.* 20.06.05, 15:44
                        stawiam pół litra tej osobie, która w tym wątku dotknie dna

                        jesteście niesamowici

                        screenshoty postów są już przesłane na www.joemonster.org - niech sie cała
                        Polska bawi
                        • zlyzlyzly Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... 20.06.05, 16:05
                          > stawiam pół litra tej osobie, która w tym wątku dotknie dna
                          no i o to właśnie chodziło!
                          > jesteście niesamowici
                          dzięki za uznanie

                          zly
                        • anavar Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... 20.06.05, 16:09
                          Gość portalu: Terry Gilliam napisał(a):

                          > stawiam pół litra tej osobie, która w tym wątku dotknie dna
                          >
                          > jesteście niesamowici
                          >
                          > screenshoty postów są już przesłane na www.joemonster.org - niech sie cała
                          > Polska bawi

                          mylisz 2 pojęcia: "zabawni" i "żałośni". Chociaż może po prostu "bezdennie
                          głupi"? Fajnie mieć takich sąsiadów!
                          • piotr.lutynski Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... 21.06.05, 08:54
                            Widzę, że nasza ulica powinna być przemianowana z Osmanczyka na Alternatywy....
                            poziom niektórych wypowiedzi jest żałosny... Polska to dziwny kraj....

                            Pozdr
                        • Gość: dolinex Re: Porównanie imprez do płaczu dzieci.... IP: *.aster.pl 20.06.05, 18:44
                          :) no no no
              • Gość: czajnik imprezy IP: *.crowley.pl 20.06.05, 12:20
                A mnie przytłacza, że na naszym osiedlu, zamieszkałym głównie przez młodych
                ludzi jest taka bezwzględna negacja imprez. Przecież nie chodzi o robienie
                dyskoteki w domu, po prostu jak się zejdzie 8-10 osób to wystarczy głośniejsza
                rozmowa, jakieś smiechy i już u sąsiada może być trochę słychać. Czy wtedy też
                będziecie od razu dzwonić na policję?

                Ludzie - czy Wy nie macie znajomych, nigdy nie spotykacie sie z nimi?
              • Gość: czajnik imprezy IP: *.crowley.pl 20.06.05, 12:20
                A mnie przytłacza, że na naszym osiedlu, zamieszkałym głównie przez młodych
                ludzi jest taka bezwzględna negacja imprez. Przecież nie chodzi o robienie
                dyskoteki w domu, po prostu jak się zejdzie 8-10 osób to wystarczy głośniejsza
                rozmowa, jakieś smiechy i już u sąsiada może być trochę słychać. Czy wtedy też
                będziecie od razu dzwonić na policję?

                Ludzie - czy Wy nie macie znajomych, nigdy nie spotykacie sie z nimi?
              • Gość: czajnik imprezy IP: *.crowley.pl 20.06.05, 12:21
                A mnie przytłacza, że na naszym osiedlu, zamieszkałym głównie przez młodych
                ludzi jest taka bezwzględna negacja imprez. Przecież nie chodzi o robienie
                dyskoteki w domu, po prostu jak się zejdzie 8-10 osób to wystarczy głośniejsza
                rozmowa, jakieś smiechy i już u sąsiada może być trochę słychać. Czy wtedy też
                będziecie od razu dzwonić na policję?

                Ludzie - czy Wy nie macie znajomych, wszystkie wieczory spędzacie zaszyci w
                domu?

                pozdrawiam
                • f_x Re: imprezy 20.06.05, 12:38
                  No co Ty Czajniczku - przecież nikt tu, przynajmniej ja, nie mówi o spotkaniu
                  kilku osób, gdzie po prostu słychać, że "coś się dzieje". Mówię o imprezach, w
                  których po 22.00 gra głośno muzyka i ludzie krzyczą. Problem w tym, że nie
                  każdy umie tę granicę wyznaczyć.

                  Poza tym zauważ, że część osób uważa, że wolno im zrobić głośną imprezę -
                  natomiast sami w postach piszą o tym, że dzownili na policję/albo że trzeba
                  interweniować w sprawie hałasu z CB - czyli jak oni robią hałas to jest ok a
                  jak im to już nie. Tym bardziej, że w najgorszym miejscu dyskoteka w CB jest
                  słyszalna mniej, niż imprezy, które organizowały niektóre osoby na osiedlu.

                  Na pewno nikt na osiedlu nie ma nic przeciw imprezom, imieninom, parapetówkom,
                  itp - ale naprawdę można się dobrze bawić przy muzyce ściszonej do poziomu
                  słyszalnego przez osoby w danym mieszkaniu. Jeśli ktoś chce głośniej - to
                  lokali i dyskotek jest w mieście pod dostatkiem.


                  Jak wysyłasz post to odczekaj około 2-3 min - czasem widać je dopiero po takim
                  czasie
                • Gość: :-) Re: imprezy IP: 195.94.201.* 20.06.05, 12:41
                  Jak już pisałem. Nikt nie zabrania, ani nie neguje imprez. Jak widać jest
                  jedynie problemz definicją tego słowa. W rozumieniu potocznym spotkania
                  towarzyskiego przy muzyce, jedzonku i jakimś napoju - niekoniecznie herbatce.

                  Spotykam się wielokrotnie w takiej atmosferze z wieloma znajomymi. Jednak
                  najwyrażniej ich poziom, nazwijmy to dorosłości, jest ciut inny. Nie rzucamy z
                  balkonu pustych butelek. Potrzeby fizjologiczne załatwiamy w przeznaczonych do
                  tego miejscach, nie chwalimy się całemu osiedlu, że straciliśmy słuch. W
                  rozmowach (słyszalnych tylko w jednym lokalu) stosujemy słownictwo, w którym
                  intonacja wystarczy za znaki przestankowe. I kilka jeszcze innych prostych
                  zasad, które pozwalaja nam na określenie na jakim szczeblu w drabinie ewolucji
                  są moi znajomi.
      • Gość: dolinex Re: Sklepy w okolicy IP: *.aster.pl 19.06.05, 23:37
        Hej,

        W carefourze w galerii jest dobry sklep z ekologicznymi wedlinami i wogole
        zdrowa zywnoscia - polecam. Jesli chodzi o warzywniak moze bazarek bemowski na
        powstancow w stronę radiowej.
      • kozlaw Re: Sklepy w okolicy 20.06.05, 08:30
        Co do warzywniaka to polecam bazarek na Powstańców Śląskich duży wybór, a zaraz
        obok jest firmowy skalep mięsny, polecam wędliny. Sklep chyba jest w bloku 106
        od strony bazarku.
        Pozdrawiam Grzecho
        • Gość: .q Re: Sklepy w okolicy IP: 195.94.203.* 20.06.05, 09:41
          Sklep w galerii w Carrefourze nazywa się Spiżarnia i naprawde ma niezłe
          produkty, w tym oprócz wędlin porządne, nieprodukowane z koncentratu piwko,
          nalewki i miody pitne z prywatnego xródła a nie państwowego polmosu i bardzo
          dobre pieczywo.
          No i pierogi - zapomniałbym - najlepsze są chyba z kaszą gryczaną.
          Smacznego
          .q
          • Gość: czajnik Re: Sklepy w okolicy + pralnia IP: *.crowley.pl 20.06.05, 10:23
            Przyłączam się do poprzedników i polecam zakupy warzywne na bazarku bemowskim.
            Można tam też kupić doskonałe pieczywo bez polepszaczy.

            Jeśli chodzi o wędliny, to my wciąż jeździmy pod Halę Mirowską (poprzednio
            mieszkaliśmy na Woli), ale też szukamy czegoś bliżej.

            Jeśli chodzi o "Spiżarnię", to faktycznie jest ok, ale uważam że ceny mają
            jednak nieadekwatne do jakości. Szynka w naszej budce pod Halą Mirowską jest
            nie gorsza, a nie kosztuje ponad 40 PLN!

            Ja z kolei szukam dobrej pralni chemicznej w okolicy. Oczywiście jest w
            Carrefoure, ale słyszałem złe opinie o pralniach co piorą w 1 godzinę.
            • Gość: jko Dom Development a nasza ulica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 16:32
              nie wiem jak Wy al mnie nie podoba sie wizja zniszczonej naszej ślicznej
              uliczki przez budowniczych nowego osiedla. Może wzorem JW powinni sobie zrobić
              wjazd na budowe prosto z ulicy Piastów Sląskich.
              Co o tym myślicie?
            • Gość: mm Re: Sklepy w okolicy + pralnia IP: *.aster.pl 06.07.05, 20:42
              Mieszkamy na Bemowie od 10 lat - teraz na Osmańczyka, poprzednio na Piastów.
              Polecam pralnię z prawdziwego zdarzenia (a nie odświerzalnię, jak ta w karfurze)
              koło apteki na rogu Powstańców i Wrocławskiej (naprzeciwko bazarku). Działa też
              od lat magiel na telefon (przyjeżdzają, zabierają, a potem odwożą). Mogę podać
              telefon, jak ktoś zainteresowany (naprawdę nie mam udziałów :))
              Pozdrowionka
              Magda
              P.S. Czy ktoś wie coś na temat zieleni za blokiem B? Bo ja już jestem
              załamana...
    • piotr.lutynski Metro na Bemowie.... 21.06.05, 08:56
      www.bemowo.pl/beta/modules.php?
      name=News&file=article&sid=82&mode=&order=0&thold=0

      Pozdr
      • piotr.lutynski Re: Metro na Bemowie.... 21.06.05, 08:59
        ( www.bemowo.pl/beta/modules.php?
        name=News&file=article&sid=82&mode=&order=0&thold=0 )
        • Gość: .q Re: Metro na Bemowie.... IP: 195.94.203.* 21.06.05, 11:03
          Niestety to jest pieśń przyszłości.
          Na stronach www.siskom.waw.pl jest mapa przedstawiająca rozwój komunikacji
          szynowej w warszawie do 2025 (!!!). oprócz oczywiście drugiej linii metra, która
          może biec najbardziej na północ wzdłuż górczewskiej oraz linii tramwajowej
          Bemowo-Piaski, którą codziennie oglądamy, ma być poprowadzona linia tramwajowa
          wzdłuż powstańców śląskich do górczewskiej. Ale kiedy to się stanie - nikt nie wie.
          Plus jeszcze jedna informacja komunikacyjna - w tym roku przewidziane jest
          rozpoczęcie przedłużania piastów śląskich do obrońców tobruku (czyli od
          carrefoura przez działki do fortu bema) i przeprowadzenie tamtędy linii
          autobusowej - zakończenie inwestycji koniec 2006, tyle informacji przynajmniej
          byó w formularzu przetargowym na stronach bemowa. Moze będzie jeszcze lepszy
          dojazd...
          Swoją drogą ciekawe, ile osób po uruchomieniu tramwaju przesiądzie sie do niego
          z 406, które jeździ rewelacyjnie, ale jest niemiłosiernie zapchane.
          A może, słuchajcie, zrobić jakąś akcję w ZTM, żeby zamienili 406 w całoroczną
          przyśpieszoną linię? Podobno odpowienia ilość petycji skutkuje.
          Pozdrowienia
          .q
          • Gość: olo Re: Metro na Bemowie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 09:50
            Ja i moi znajomi (mieszkańcy Olszyn) dzwoniliśmy już kilka razy do ZTM w sprawie
            przekształcenia 406 w linię całodzienną (tel. 636 36 80 prosić z sekcją tras na
            Bemowie). Otrzymujemy odpowiedź, że jeśli będą wpływać pisemne petycje to się
            zastanowią.
      • Gość: .q Dzisiaj otwarcie pizzerii IP: 195.94.203.* 22.06.05, 12:06
        Wybieracie się na degustację?
        • anavar Re: Dzisiaj otwarcie pizzerii 22.06.05, 12:44
          Za degustację grozi prawdopodobnie lincz ze strony mieszkańców zainteresowanych
          likwidacją tego przybytku. Radzę uważać i nie wychodzić z pizzerii pojedynczo.
          • Gość: ani Re: Dzisiaj otwarcie pizzerii IP: *.aster.pl 22.06.05, 13:26
            Ratunku, czy jest to aż tak ważki problem, że trzeba go przedyskutować z i
            innymi mieszkańcami, na forum??
            A odpowiadając na pytanie; tak, wybieramy się na degustację.
        • Gość: mariola Re: Dzisiaj otwarcie pizzerii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 15:39
          Ja się nie wybieram. Żadna rewelacja.
        • Gość: dolinex Re: Dzisiaj otwarcie pizzerii IP: 157.25.9.* 23.06.05, 10:47
          Byłem, smakowałem. Pizza po wypasie, do tego bardzo miła obsługa. Całkiem
          przyjemny wystrój wnętrza, dosc przytulnie. Ceny umiarkowane.
          Niech to trwa.


          kris
          • piotr.lutynski Re: Dzisiaj otwarcie pizzerii 23.06.05, 13:07
            Też byłem.
            Pizza owszem nie najgorsza, ceny korzystne. Denerwowało mnie zaproszone
            towarzystwo (znajomi wlascicieli), ktore zachowywalo sie dość głosno... a w
            niewielkiej sali było to dośc upierdliwe.
            Twoarzystwo wylegało do tego przed pizzerię przy murku.... jesli to bedzie tak
            wygladało to moze być to uciązliwe dla ludzi mieszkajacych bezposredni nad.
            Obsługa miła.

            Pozdrawiam
          • belami Re: Dzisiaj otwarcie pizzerii 26.06.05, 21:50
            Pizza faktycznie dobra a obsługa szalenie miła :-) Brałem pizzę do domu i
            zamiast czekać wróciłem do mieszkania, a Pan z pizzerii zadzwonił i powiedział,
            że już gotowa :-))) Wino do pizzy zapewniłem sobie we własnym zakresie.
            • piotr.lutynski Re: Dzisiaj otwarcie pizzerii 27.06.05, 08:12
              belami napisał:

              > Pizza faktycznie dobra a obsługa szalenie miła :-) Brałem pizzę do domu i
              > zamiast czekać wróciłem do mieszkania, a Pan z pizzerii zadzwonił i
              powiedział,
              > że już gotowa :-))) Wino do pizzy zapewniłem sobie we własnym zakresie.
              >
              Tylko ciasto jest trochę za suche..... (chyba ze ja mialem pecha)

              Pozdr
              • Gość: czajnik Re: Dzisiaj otwarcie pizzerii IP: *.crowley.pl 27.06.05, 09:02
                Ja byłem wczoraj i próbowałem, ale nie pizze, tylko pastę. Bardzo dobra -
                polecam
    • karoluch Mam garaż do wynajęcia 23.06.05, 15:26
      Mam miejsce parkingowe (A/88) do wynajęcia.
      Cena niższa niż od MS.

      Jeżeli ktoś jest zainteresowany to
      proszę o kontakt: karoluch@gazeta.pl

      • Gość: .q Drgło IP: 195.94.203.* 28.06.05, 09:47
        Nie dalej jak wczoraj pan Lech poinformował mnie i poczęstował kopią
        poświadczoną za zgodność, że od piątku 23 czerwca inwestycja ma pozwolenie na
        użytkowanie wydane przez powiatowego inspektora nadzoru budowlanego nr decyzji I
        OT/160/U/2005.

        W kolejce stoi 121 osób. Czuwaj.
        • f_x Znak zakazu będzie... 28.06.05, 10:22
          ....zarząd złożył parę tygodni temu do UM/Inspektora Ruchu plan "organizacji
          ruchu" i wniosek o znak zakazu parkowania - nie wiem tylko, jak długo potrwa
          procedura.
          Ale słupki to też dobry pomysł.
          • Gość: gosc Re: Znak zakazu będzie... IP: *.be.jnj.com 28.06.05, 10:47
            świetnie najplepiej wszędzie postawić zakazy i słupki a my będziemy parkować na
            Osmanczyka tak że zrobi się jedokierunkowa, a do tego dojdą jescze mieszkańcy JW
            • anavar Re: Znak zakazu będzie... 28.06.05, 10:59
              > Osmanczyka tak że zrobi się jedokierunkowa, a do tego dojdą jescze mieszkańcy
              J
              > W
              Wystarczy policzyć, że na uliczce parkuje ok. 15-20 samochodów. Dostawienie ich
              na Osmańczyka skończy się zabawnie. Zwłaszcza na jesieni, kiedy osiedle JW
              zostanie zasiedlone i jego mieszkańcy przyjadą ze swoimi samochodami. A tam
              mieszkania były tańsze i jest spora szansa, że odsetek tych, co garażu nie
              kupili jest jeszcze większy niż u nas. I co, przy Osmańczyka też znak zakau
              parkowania postawicie? Czy będziecie lawirować między samochodami? A jak się
              lakier zarysuje albo lusterko urwie? Szkoda nerwów... Ale nie spodziewam się,
              żeby teraz chciało się komuś uruchomić wyobraźnię. I pomyśleć o rozwiązaniu
              systemowym, a nie tylo o czubku własnego nosa (własny nos w systemowych
              rozwiązaniach się mieści, jakby były wątpliwości)
              • piotr.lutynski Re: Znak zakazu będzie... 28.06.05, 11:06
                anavar napisał:

                kiedy osiedle JW
                > zostanie zasiedlone i jego mieszkańcy przyjadą ze swoimi samochodami. A tam
                > mieszkania były tańsze i jest spora szansa, że odsetek tych, co garażu nie
                > kupili jest jeszcze większy niż u nas.

                Bez przesady... ich osiedle jest większe i oprocz garazu mozna wykupić miejsce
                parkingowe... info tu: www.jwconstruction.com.pl/bemowo duzo tańsze niż
                garaż!
                A tak przy okazji dla tych, co narzekali na "wygorowane" ceny w garazu...
                zobaczcie ile to kosztuje u nich.....

                Pozdr
                • Gość: rad Re: Znak zakazu będzie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.06.05, 11:16
                  jak na razie to przy Osmańczyka są puste miejsca a cała uliczka dojazdowa
                  zastawiona. Komus po prostu nie chce się przejść parę metrów. Poza tym Ci
                  wszyscy, którzy mówią że parkują tam biedni ludzie (których nie stać na garaż)
                  niech przyjrzą się dokładnie markom samochodów (subaru, volvo, ford mondeo itp).
              • Gość: :-) Re: Znak zakazu będzie... IP: 195.94.201.* 28.06.05, 12:01
                anavar napisał:

                > I co, przy Osmańczyka też znak zakau
                > parkowania postawicie? Czy będziecie lawirować między samochodami? A jak się
                > lakier zarysuje albo lusterko urwie?

                Koszty posiadania samochodu to nie tylko ubezpieczenie i paliwo. Opłaty
                parkingowe też. Jak kogoś nie stać (bo są to głównie tego typu głosy) to niech
                sprzeda smochód a nie zastawia drogę tym, którzy uczciwie ponoszą WSZYSTKIE
                koszty utrzymywania auta.


                > Ale nie spodziewam się,
                żeby teraz chciało się komuś uruchomić wyobraźnię. I pomyśleć o rozwiązaniu
                > systemowym.

                Czyli jakim? Mam wyjąć kaskę (choćby pośrednio - z płaconych podatków) i
                zafundować tym biednym (od Subaru, Mondeo etc.) darmowy parking najlepiej tuż
                przy furtce, aby się ich biedne nóżki nie namęczyły???
                Czy tego typu rozwiązania "systemowe" to nie zbytni "socjal". Jako prywatny
                właściciel mieszkania i samochodu prywatnie ponoszę koszty jego utrzymania.
                Może pomyślimy o innych "systemowych" rozwiązaniach i zaczniemy wszyscy spłacać
                MÓJ kredyt (bo ja to jestem biedny a dalej chcę mieszkać w nowym dużym
                mieszkaniu)

                P.S. A może ktoś chce mi kupić Subaru?
                • anavar Re: Znak zakazu będzie... 28.06.05, 12:26
                  Gość portalu: :-) napisał(a):

                  > Koszty posiadania samochodu to nie tylko ubezpieczenie i paliwo. Opłaty
                  > parkingowe też. Jak kogoś nie stać (bo są to głównie tego typu głosy) to
                  niech
                  > sprzeda smochód a nie zastawia drogę tym, którzy uczciwie ponoszą WSZYSTKIE
                  > koszty utrzymywania auta.
                  No tak, to bym nazwała analfabetyzmem funkcjolnalnym - niby czyta ale nie
                  rozumie. Nie obchodzi mnie czyje samochody parkują na Osmańczyka. Nie znam też
                  sposobu na namówienie ich właścicieli do parkowania gdzie indziej. (jasne, jest
                  opcja zakazu parkowania, ale nie wiem, gdzie będą wtedy stawiać samochody nasi
                  goście). Ale z tego co widzę, niezależnie od posiadania miejsca parkingowego,
                  wkrótce szansa na bezkolizyjne przejechanie Osmańczyka zdecydowanie spadnie.
                  I nie mówcie, że na Osmańczyka jest mnóstwo miejsca - chyba, że bywacie tylko
                  czasem i nigdy np. w niedzielny wieczór.
                  • Gość: :-) Re: Znak zakazu będzie... IP: 195.94.201.* 28.06.05, 12:48
                    anavar napisał:


                    > ale nie wiem, gdzie będą wtedy stawiać samochody nasi
                    > goście.

                    Tam gdzie powinni ci co robią to teraz na dojazdówce i Osmańczyka - na parkingu.
                    Tak robią moi goście (zarówno na "byłym" - 15 zł doba lub kilka zł na godziny -
                    jak i obecnym osiedlu.

                    I proponuje nie martwić się aż tak bardzo o tych, którym się nie chce (np.
                    wydać 100 czy 200 zł/miesiąc). To nie ci co płacą mają się martwić o tych,
                    którzy tego nie robią. O nich niech martwi się SM lub Policja. A jak będzie
                    trzeba coś podpisać aby postawić tam odpowiedni znak to jestem chętny.
                    • belami Pierwsza (?) kolizja ... 28.06.05, 19:54
                      No i mamy dziś na Osmańczyka pierwszą (?) kolizję. Stoją sobie jej uczestnicy,
                      stoi sobie policja, na jezdni radośnie leży szkło, będące wcześniej fragmentem
                      przedniej lampy zespolonej Renault Megane Scenic... Mam nadzieję, że nikomu nic
                      się nie stało.

                      I mała dyfresja o parkowaniu: zważywszy, że DD zagradza właśnie część drogi
                      dojazdowej do Olszyn (co uniemożliwiło parkowanie mieszkańcom PD) na Osmańczyka
                      przybędzie - już przybyło - więcej parkujących aut.
                • zlyzlyzly Re: Znak zakazu będzie... 28.06.05, 12:34
                  Z tego co rozumiem parkowanie na Osmanczyka po wschodniej jak i zachodniej
                  stronie jest tak samo dozwolone. Na razie samochody parkuja tylko po
                  zachodniej. Do wszystkich palikow, slupkow i innych kolkow, fajnie by bylo
                  parkowac po wschodniej stronie Osmanczyka, bo niezaleznie od tego, czy masz
                  miejsce parkingowe, czy go nie masz to i tak nie wyjedziesz ani nie wjedziesz w
                  okolice osiedla. A ci, co nie maja samochodu moze uswiadomia sobie, ze ktos
                  czasem wywozi ich smieci, przywozi nowy sedes czy szafe.

                  Parking wzdluz Osmanczyka...

                  dlaczego najprostrze rozwiazanie jest az tak trudne do zaakceptowania.

                  zly
        • piotr.lutynski Re: Drgło 28.06.05, 14:32
          Czytaliście na stronie MS: www.mostostal.siedlce.pl/index.php?
          kat=36&lang=pl
          Mnie najbardziej poraża zdanie: "Inwestycja rozpoczęta w kwietniu 2003r.
          zakończona listopad 2004r" - moze coś nie tak ze mną bo tego nie
          pamiętam.... :-)

          Pozdr
          • piotr.lutynski Re: Drgło 28.06.05, 14:35
            piotr.lutynski napisał:

            > Czytaliście na stronie MS: www.mostostal.siedlce.pl/index.php?
            > kat=36&lang=pl
            > Mnie najbardziej poraża zdanie: "Inwestycja rozpoczęta w kwietniu 2003r.
            > zakończona listopad 2004r" - moze coś nie tak ze mną bo tego nie
            > pamiętam.... :-)
            >
            > Pozdr
            Zobaczcie niżej co pisze MS:
            "Ważniejsze inwestycje zrealizowane w ostatnich latach:

            Osiedle domów wielorodzinnych "Olszyny" na warszawskim Bemowie......"
            Z tego wynikało by ze Olszyny wybudował Mostostal Siedlce????????????????????

            Pozdr
            • piotr.lutynski Re: Drgło 28.06.05, 14:43
              Prawidłowy adres: www.mostostal.siedlce.pl/index.php?kat=36&lang=pl
              • Gość: rad Re: Drgło IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.06.05, 15:26
                prawdopodobnie chodzi o polimex , który był wykonawcą tamtej inwestycji.
              • Gość: mb29 Re: Drgło IP: 193.109.123.* 28.06.05, 15:46
                Bo Olszyny wybudował Mostostal Siedlce Szanowny Panie Lutynski
                • Gość: g Re: Drgło IP: *.be.jnj.com 28.06.05, 15:55
                  decyzja na pozwolenie budowy wydana w 2002 budowa ruszyła w 2003
                • piotr.lutynski Re: Drgło 29.06.05, 08:45
                  Gość portalu: mb29 napisał(a):

                  > Bo Olszyny wybudował Mostostal Siedlce Szanowny Panie Lutynski
                  Przecież Olszyny wybudował Pekao Develpment :-)

                  Pozdr
                  • Gość: W-A5 Tańsza taryfa IP: *.purmo.pl 29.06.05, 10:40
                    Witam,

                    Mam pytanie:

                    Nie mam jeszcze podpisanej umowy ze Stoenem.
                    Czy jak podpiszę umowę teraz to będę płacił według taryfy C czy innej?
                    Gdzie można podpisać tą umowę?
                    Jak załatwić sprawę, żeby mnie nie oszukano?

                    P.S.

                    Niestety ostatnio nie mogłem śledzić tego co się dzieje na forum, więc być może
                    moje pytania już się pojawiały.

                    Dziękuję

                    W-A5
    • piotr.lutynski Parkowanie na uliczce... 27.06.05, 11:37
      Cholerka... nie dosyć, ze parkujace tam auta zasłaniają wyjazd to do tego
      niszczą chodnik.... spojrzcie jak on wygląda.... jest zniszczony plamami
      kapiącego oleju... przecież ta kostka jest w tych miejscach zniszczona i bedzie
      śmierdziała zużytym olejem..... niektóre z tych aut powinny mieć zatrzymany
      dowód rejestracyjny!
      Wczoraj nie mogłem wyjechać z garazu.... co wyjechałem to musiałem sie cofać bo
      wjażdżał kotoś tą uliczka wiec cofałem sie by go przepuscić, gdy przejezdzal i
      ponownie ruszałem do przodu by wyjechać to znów okazywało sie ze ktoś
      jedzie..... i tak 4x - to kurde kto ma prawa: Ci co szanują przepisy prawa
      drogowego czy ci co mają je gdzieś poprzez parkowanie zagradzające chodnik,
      zasłaniając wyjazd i mając innych w ..... (nie powiem gdzie))????????
      Czy musimy żyć w kraju w którym praworządni obywatele sa terroryzowani przez
      piratów, bałaganiarzy i tych, którzy maja w pogardzie wszelkie prawo?

      Pozdr
      • Gość: Karoluch Re: Parkowanie na uliczce... IP: *.aster.pl 27.06.05, 19:33
        Uliczka jest nasza, nie ?
        No to może zamiast znaków drogowych postawić takie fajne słupki jak koło
        Arkadii, od strony ronda Babka ? Droga będzie wolna dla strażaków, chodnik też
        będzie wolny. Słupki będą kiepsko się prezentować ale będą skuteczne. Zakaz
        zakazem ale zawsze się jakiś mądry znajdzie co go oleje.
        • belami Re: Parkowanie na uliczce... 27.06.05, 20:19
          Chyba czas skończyć nasze dywagacje i zrobić porządek z tym parkowaniem. Myślę,
          że można administrację zachęcić do działania poprzez składanie pism o
          postawienie znaku zakazu lub słupków (chyba będą skuteczniejsze). Albo w
          ostateczności, za jakiś czas - żeby było "demokratycznie" bo znowu ktoś zarzuci
          administracji, że się zbyt samorządzi - zrobić obiegowe głosowanie (choć moim
          zdaniem to zbędna papierologia, bo jak już pisaliśmy uliczka dojazdowa to nie
          parking).
        • nowyrm Re: Parkowanie na uliczce... 27.06.05, 20:48
          Witam,
          Ja osobiscie nie mam samochodu, ale uwazam ,ze nazywanie tych co parkuja
          samochody wzdluz naszej uliczki cwaniaczkami jest co nalmniej nie na miejscu i
          nie grzeczne mowiac delikatnie.
          Nie kazdego stac na tak duzy wydatek oprocz zakupu mieszkania i urzadzenia go,
          aby jeszcze wyrzucac pieniadze na miejsce parkingowe.Ja tez przy wyborze
          developera kierowalem sie wlasnie tym , ze tutaj nie bylo przymusu zakupu
          miejsca za smiesznie wysoka cene.Nie kazdego stac ,by kupic mieszkanie z
          miejscem parkingowym i potem je wynajmowac.
          A z drugiej strony kupujac mieszkanie z oknami na uliczke trzeba bylo byc
          naprawde naiwnym by sadzic ,ze nie bedzie tam zadnego ruchu.To tak samo jak
          ktos kupil mieszkanie na 1 pietrze w budynku A a przeciez wiadomo bylo ,ze na
          parterze beda lokale uslugowe.
          Takze Panowie spokojnie z tymi osadami innych ludzi,
          pozdrawiam
          R.M.
          • nowyrm Re: Parkowanie na uliczce... 27.06.05, 20:54
            I jeszcze jedno,zeby nie bylo watpliwosci,mi tez nie podoba sie ten sznur
            szmochodow wzdluz uliczki.Jedynym sposobem jest zakaz parkowania, ale pewnie
            nikt nie bedzie sie tym przejmowal, wiec mysle ,ze slupki wzdluz uliczki sa
            dobrym rozwiazaniem
            pozdrawiam
            R.M.
            • Gość: Dobry Re: Parkowanie na uliczce... IP: *.acn.waw.pl 27.06.05, 23:22
              Słupki to najlepsze rozwiązanie, a to że kogoś nie stać nie jest argumentem,
              aby utrudniać życie innym.
              Co do argumentów, że ktoś wolał zamiast miejsca parkingowego kupić 6 m2
              mieszkania więcej - było się rozejrzeć na Tarchominie lub Białołęce tam nie
              tylko więcej metrów można było kupić za te pieniądze, ale i miejsce postojowe.

              P.S. 23:00, a na dziedzińcu ludzie grają w badmintona ;)

              pozdrawiam
          • piotr.lutynski Re: Parkowanie na uliczce... 28.06.05, 08:24
            nowyrm napisał:

            > Witam,
            > Ja osobiscie nie mam samochodu, ale uwazam ,ze nazywanie tych co parkuja
            > samochody wzdluz naszej uliczki cwaniaczkami jest co nalmniej nie na miejscu
            i
            > nie grzeczne mowiac delikatnie.
            > Nie kazdego stac na tak duzy wydatek oprocz zakupu mieszkania i urzadzenia
            go,
            > aby jeszcze wyrzucac pieniadze na miejsce parkingowe.Ja tez przy wyborze
            > developera kierowalem sie wlasnie tym , ze tutaj nie bylo przymusu zakupu
            > miejsca za smiesznie wysoka cene.Nie kazdego stac ,by kupic mieszkanie z
            > miejscem parkingowym i potem je wynajmowac.
            > A z drugiej strony kupujac mieszkanie z oknami na uliczke trzeba bylo byc
            > naprawde naiwnym by sadzic ,ze nie bedzie tam zadnego ruchu.To tak samo jak
            > ktos kupil mieszkanie na 1 pietrze w budynku A a przeciez wiadomo bylo ,ze na
            > parterze beda lokale uslugowe.
            > Takze Panowie spokojnie z tymi osadami innych ludzi,
            > pozdrawiam
            > R.M.

            Pomieszanie z poplątaniem.... nie chodzi o to, że komuś kto ma okna na tą
            uliczkę przeszkadza ruch na niej..... chodzi o to że parkujące tam auta
            zagrzdzają ruch innych aut oraz chodniki, które służą pieszym a nie komuś, kto
            ma takie sobie widzi mi sie by tam uczynić parking.
            I na litość Boską..... jak kogoś nie stać na garaż to niech go nie kupuje....
            ale niech nie parkuje w miejscach do tego nieuprawnionych, niech przejdą sie 20
            od Osmańczyka.... bo takie lenistwo jest porażające!
            Poza tym mowiłem, że cenę mieszkania biorąc garaż mozna było negocjować.

            Pozdr
      • Gość: JA Re: Parkowanie na uliczce... IP: *.ist.waw.pl / *.waw.pl 30.06.05, 17:03
        Popieram OSIEDLOWE ŁOSIE
        • Gość: JKB Re: Parkowanie na uliczce... IP: 217.153.130.* 01.07.05, 13:31
          Mam pytanie odnośnie naszej uliczki.
          Czy juz wiadomo co ze słupkami, donicami, czy czymkolwiek co pozwoli normalnie korzystać z tej uliczki?? Ktoś kto tam staje robi to na dodatek bezmyślnie. Duże samochody starają się przykleić do murku, a kierowcy limuzyn typu Clio stają tuż przy bramie, ledwo jednym kołem. Jak ktoś potrzebuje podstawić wózek dla inwalidy to są przeznaczone na to miejsca parkingowe.

          Poza tym ciekwie zaczyna wyglądać ulica Osmańczyka. Już teraz na przejazd późnym popołudniem trzeba czasem poczekać prawie minutę. Chyba, że jedzie się na trzeciego i czeka, czy skasuje lusterko, czy może uda się i lampę.
          Po uruchominiu JWC będzie zabawa lepsza niż na dyskotece w CHB.

          Znajomi, którzy byli u nas wczoraj byli zaskoczeni, że policja nic z tym nie robi. Może mają rację i trzeba dzonić na policję, a nie do straży miejskiej, która jak wiadomo goni przekupki i nie ma czasu na zasilanie budżetu miasta.

          JKB
          • f_x Znak strefy zamieszkania 01.07.05, 13:47
            www.mord.tarnow.pl/brd/znaki.htm
            Trzeba chyba jednak wezwać straż miejską bo policja chyba takimi rzeczami się
            nie zamjmuje. Najlepiej zadzwonić do drowgówki i zapytać.
            A na znak zakazu czekamy.
            • aniakra Re: Znak strefy zamieszkania 01.07.05, 13:58
              f_x napisała:

              > www.mord.tarnow.pl/brd/znaki.htm
              > Trzeba chyba jednak wezwać straż miejską bo policja chyba takimi rzeczami się
              > nie zamjmuje. Najlepiej zadzwonić do drowgówki i zapytać.
              > A na znak zakazu czekamy.

              Nie wiem jak teraz ale parę miesięcy temu zgłaszałam pod numer: 603-77-55
              (bemowska drogówka) sprawę samochodu dostawczego, który mimo znaku zakazu
              parkowania zagrodził mi wjazd do posesji. Odebrali zgłoszenie, przyjechała
              ekipa i odholowała gościa.
              Nie wiem jak jest teraz, może teraz faktycznie oddano takie sprawy w ręce
              straży. Na pewno można zadzownić na ten numer i zapytać. Albo faktycznie na
              policję do wydziału ruchu drogowego.
              Ania
              • Gość: julka Rolety IP: *.idea.pl 03.07.05, 18:36
                Witam,

                Czy moglibyscie podzielic sie informacja, gdzie kupowaliscie rolety.
                Sprawdzalismy z mezem rozmiary w Castoramie i Leroy Merlin, lecz mielismy
                problem z ich dobraniem do okien w salonie. Bede wdzieczna za odpowiedz.

                Pozdrawiam.
                • Gość: Karoluch Re: Rolety IP: *.aster.pl 03.07.05, 19:42
                  Weź poprawkę na to, że kaseta od rolety przy otwieraniu okna uderza w mur
                  (glif). Oznacza to, że nie otworzysz okna balkonowego na 90st. Alternatywnym
                  rozwiązaniem są plisy lub żaluzje. W Carrefour/Targówek przy restauracjach jest
                  takie stoisko gdzie można podpatrzeć jakie są inne rozwiązania (plisy, żaluzje,
                  rolety rzymskie, zwijane moskitiery). U nas w Carrefourze też jest coś takiego.
                  Niestety ceny są z kosmosu - szczególnie w porównaniu z "gotowymi" roletami z
                  Obi, Leroy czy Castoramy.
                • Gość: antuaa Re: Rolety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.05, 11:35
                • Gość: antuaan Re: Rolety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.05, 11:44
                  Mnie robił rolety Henryk Sarba-i zrobił dobrze, do tego prawie 150 zł taniej (z
                  montażem)niż w Castoramie czy Leroyu zapłaciłbym za sam materiał.
                  Polecam i podaję tel. do gościa-601 305 920 lub str.www.sarba.pl
                  I żeby było jasne-nie jestem jego koleżką z podwórka:)
                  Pozdrawiam
                  Piotr
                  • grzecho_koziol STOEN 04.07.05, 12:10
                    CZy ktoś ma może telefon do Oddziału STOENU który nas obsługuje?
                    • Gość: JKB Re: STOEN IP: 217.153.130.* 04.07.05, 12:53
                      STOEN S.A. Biuro Obsługi Klienta Wola
                      ul. Tyszkiewicza 21
                      nie ma telefonów (tak zostałem poinformowany w centrali)

                      Do centrali:
                      (22) 8214917


                      ___
                      JKB
                    • Gość: JKB Re: STOEN IP: 217.153.130.* 04.07.05, 12:58
                      Znalazłem w sieci nr:
                      Wola, ul. Tyszkiewicza 21, tel. 821 49 10

                      gdzie, cały czas wszystkie linie są zajęte :)

                      ___
                      JKB
                      • grzecho_koziol Re: STOEN 04.07.05, 13:33
                        Dziękuje bardzo!!!
                        • Gość: Skwara SPOTKAJMY SIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.05, 15:27
                          spotkajmy sie na naszym podwórku, zróbmy imprezę na maxa!!!!!!!!!
                          • anavar Re: SPOTKAJMY SIE 04.07.05, 15:44
                            dziś o północy
                            • Gość: kim Re: SPOTKAJMY SIE IP: 195.94.203.* 05.07.05, 09:22
                              I niech zabawe zorganizują chłopaki z zielonego malucha, co cały dzień stoi pod
                              pizzerią
                  • Gość: gosc Re: Rolety IP: *.be.jnj.com 06.07.05, 12:05
                    ja zamawiałam rolety w naszym "osidlowym" sklepie, przyszedł Pan wymierzył,
                    wyliczył i zamontował. Na miejscu, o dogodnej godz, zjeździłam kilka dużych
                    sklepów w których są jedynie wystawki i nic nie zrobią od ręki.
                  • Gość: julka Re: Rolety IP: *.idea.pl 06.07.05, 21:38
                    Dzieki wielkie za informacje!!!!!!!!!
          • Gość: XXX Re: Parkowanie na uliczce... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.05, 21:24
            Dzisiaj Straż Miejska pracowala rzetelnie....
    • Gość: Karoluch Śmieciarka-demolka IP: *.aster.pl 04.07.05, 22:13
      Dziś śmieciarka najechała na krawężnik i rozwaliła pięć płyt. Pan Kierownik
      Śmieciarki je postawił w pionie i przyklepał od tyłu ziemią. Z daleka nie widać
      ale krawężniki są pęknięte na pół.

      Dziś rano Panowie Strażnicy spisywali auta na ul. Naszej i jeden gościu podbiegł
      i zaczął negocjować, że jest mieszkańcem i w ogóle. Ciekawe czy Panowie
      Strażnicy będą zaglądać częściej...

      Dziś wieczorem zachmurzenie małe. Temperatura 18,7 stC. Coś mi tu nie gra...

      Karoluch/A4

      PS. Już wiem! Nie gra CH Bemowo - dziś wyjątkowo jakoś.
      • Gość: sasiadka Re: Śmieciarka-demolka IP: 212.244.185.* 05.07.05, 09:28
        CH Bemowo wczoraj nie gralo, za to dziecko sasiadow dawalo ostro z
        towarzyszeniem sasiada lansujacego cover "Z popielnika na Wojtusia".
        • f_x Re: Śmieciarka-demolka 05.07.05, 10:11
          C.H ma być podobno likwidowane i ma tam powstać jakiś market budowlany. To
          chyba już w tym roku ponieważ najemcy lokali w CH Bemowo nie mają przedłużonych
          umów najmu. Tak mi ktoś opowiadał.
          Smieciarkę -demolkę też widziałam. Szkoda. Nie wiem czy od tych Służb
          Porządkowych można jakoś dochodzić zwrotu kosztów naprawy chodnika? Pewnie
          stracona sprawa.

          W niedzielę ktoś strasznie głośno puszczał muzykę - chyba w A1. Na szczęście
          punkt 22.00 dal sobie spokój ;) Czy Wy tez słyszycie te hałasy z "miłego" okna
          balkonowego w JWC. W A6 jest niesamowicie głośno, ale słychać też w A5 i A1. Co
          weekend to impreza i na dodatek grupki pijanych typków pod oknami na chodniczku
          pomiędzy nami a JWC. Ciekawe, czy ta dróżka tam zostanie - w planach miała być
          tam trawa...

          I mam jeszcze uwagę do "prądowni" - uważam, że powinni ją choć troszkę ogrodzić
          bo widziałam jak mniejsze i większe dzieci majstrują tam przy tym zasilaniu a
          to chyba bezpieczne nie jest.
          Pozdrawiam,
          Fx
          • Gość: Michał B. Re: Śmieciarka-demolka IP: 217.153.216.* 05.07.05, 12:37
            Maluch a raczej dwa pojawiły sie zaraz po otwarciu pizzeri!!! Cóż dorobiliśmy
            się własnych blokersów!!!
            • anavar Re: blokersi z pizzerii 05.07.05, 13:24
              Gość portalu: Michał B. napisał(a):

              > Maluch a raczej dwa pojawiły sie zaraz po otwarciu pizzeri!!! Cóż dorobiliśmy
              > się własnych blokersów!!!
              Żadni blokersi tylko Panowie Dostarczający pizzę na wynos. Pogarda dla pracy
              innych niewskazana.
              • Gość: kim Re: blokersi z pizzerii IP: 195.94.203.* 05.07.05, 13:42
                Może i dostarczają, ale samochody oglądają fachowo i źle im z nosa patrzy.
                • anavar Re: blokersi z pizzerii 05.07.05, 14:00
                  To może zróbmy głosowanie, czy wspólnota nie powinna ich eksterminować. Ja
                  jeszcze zgłaszam kandydaturę (do tej eksterminacji) jednego sąsiada z A3, bo
                  wygląda na pakera debiliusza, takiego co może zdefasonowac facjatę właściwie
                  bez powodu, i nie chcę, żeby poruszał się po tym samym terenie co ja.
                  • Gość: :-) Re: blokersi z pizzerii IP: 195.94.201.* 05.07.05, 14:06
                    anavar napisał:

                    > Ja jeszcze zgłaszam kandydaturę (do tej eksterminacji) jednego sąsiada z A3,
                    bo
                    > wygląda na pakera debiliusza, takiego co może zdefasonowac facjatę właściwie
                    > bez powodu, i nie chcę, żeby poruszał się po tym samym terenie co ja.

                    I cyklistów
                    • Gość: Michał B Re: blokersi z pizzerii IP: 217.153.216.* 05.07.05, 15:36
                      A co mamy do cyklistów co!! A od kąd dostarczycieli jest wiecej niz
                      samochodów!!!
                • Gość: ani Re: blokersi z pizzerii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 21:28
                  Może i dostarczają, ale samochody oglądają fachowo i źle im z nosa patrzy

                  Samochody oglądają fachowo, bo to ich narzędzie pracy.
              • Gość: Karoluch Re: blokersi z pizzerii IP: *.hogart.com.pl 05.07.05, 15:41
                >Żadni blokersi tylko Panowie Dostarczający pizzę na wynos.

                Ja bym proponował sąsiadom samemu sobie dostarczać
                z tej pizzerii i raczej nie wpuszczać Panów Dostarczających
                do domów. Również dla mnie oni kontrastują z otoczeniem.
                Może sami nic nie zmalują ale w dzisiejszych czasach informacja
                to cenna rzecz, a kolegów mają pewnie ze swojej bajki.

                Wujek Dobra Rada/A4
                • anavar Re: blokersi z pizzerii 05.07.05, 16:20
                  Gość portalu: Karoluch napisał(a):
                  > Może sami nic nie zmalują ale w dzisiejszych czasach informacja
                  > to cenna rzecz, a kolegów mają pewnie ze swojej bajki.

                  Módlmy się, żeby nie zakumplowali się z ochroniarzami. Ci dopiero mają komplet
                  informacji na nasz temat! I co gorsza kolegów - nie wiadomo jakiego pokroju.



                  • Gość: Sasiad Re: blokersi z pizzerii IP: 212.189.1.* 05.07.05, 16:59
                    Boze! Nie wierze wlasnym oczom! Czy jesli ktos jeździ maluchem i rozwozi pizze
                    to jest od razu zlodziejem i bandytą? Jesli Wam sie jakos w zyciu powiodlo, to
                    nie musicie gnoic innych. Zreszta dla ludzi kupujacych mieszkania za 6 - 10 tys
                    PLN, to z kolei Wy jestescie plebsem, ktory nie powinien krazyc po ich pieknych
                    Marinach czy EkoParkach.
                    A propos nie wpuszczania pizzamanow.Moze zamontujcie windy wciagajace
                    pozywienie i napoje (w niektorych klasztorach cos takiego funkcjonowalo jeszcze
                    niedawno).

                    Nie pozdrawiam
                    Sasiad
                    J
                    • Gość: kim Ptaki ciernistych krzewów IP: 195.94.203.* 06.07.05, 09:36
                      tejkitizi
                      mamy sezon ogórkowy a nie sezon pieniackiego nadymania sie świętym oburzeniem
                      Proponuje nie ciągnąć tego tematu już wiecej, bo sie okaże, ze najbliższy
                      konflikt zbrojny po naszej kłótni na forum będzie się odbywałan maczugi i kamienie.

                      A skoro jest moda na ogóry - kogo jeszcze obudziły wrony drące się przed piątą rano?
                      • Gość: .q Re: Ptaki ciernistych krzewów IP: 195.94.203.* 06.07.05, 09:48
                        Mnie obudziły też.

                        Może ochroniarze by sie tym zajeli. Skoro mają nas "ochraniać" to może niech
                        straszą wrony nad ranem. Byleby tylko nie strzelali. Ale mogą na przykład
                        pokazywać wronom projekt zieleni albo informacje o trasie ekspresowej S7. Odlecą
                        od razu...
                        Swoją drogą to by był niezły widok mundurowych straszących ptaki czym popadnie...

                        Sztaudynger (to tak a propos) napisał kiedyś fraszke: "Dwaj starcy znaleźli
                        Zuzannę w kąpieli. Chcieli ją nastraszyć; ale czym, nie mieli."

                        Albo ostatecznie zawiesić kartke o zakazie kraczenia w godzinach ciszy nocnej.
                        Pomoże.

                        Od Zygmunta ukłony i różne wyrazy...
                        • aniakra A propos "Ani" i ptaków ciernistych...:) 06.07.05, 11:01
                          A ja jednak pociągnę temat dalej:
                          - Mnie TEŻ zdenerwowała śmieciarka niszcząca chodnik
                          - Ja TEŻ słyszałam wieczorne niedzielne granie "głuchych"
                          - Mnie TEZ przeszkadza imprezownia w JWC bo w moim domu słychac to
                          koszmaaaarnie i zastanawiam się, co z tym zrobić i również zirytowało mnie
                          zapite towarzycho włóczące się między naszym blokiem a JWC

                          Niestety ja TEŻ należę do "dziwolągów", którym przeszkadzają pety wyrzucane na
                          klatkach chodowych, ludzie robiący, jak to kiedyś ktoś pięknie pisał "kupy
                          pasami" na podwórku, bluźnierstawa pod oknami, śmieci rzucane z okien, bałagan
                          w śmietniku, śmieciarki niszczące dopiero co wykończone podwórko, ludzie
                          lubiący żyć w brudzie i bałaganie. Niestety ja TEŻ jestem z tych, którzy ciężko
                          pracując, cenią sobie możliwość spokojnego snu w godzinach nocnych.

                          Obawiam się też, sądząc z rozmów z mieszkańcami osiedla, których miałam
                          przyjemność poznać, że nas - "dziwolągów" jest na osiedlu znacząca większość.
                          Ania
                          • aniakra Re: A propos "Ani" i ptaków ciernistych...:) 06.07.05, 11:03
                            aniakra napisała:

                            ...ludzie robiący, jak to kiedyś ktoś pięknie pisał "kupy
                            > pasami" na podwórku,...

                            Miało być "psami" oczywiście.
                            Zapomniałam dodać, że wrony mi nie przeszkadzają. Ochrona też.
                          • anavar Re: A propos "Ani" i ptaków ciernistych...:) 06.07.05, 11:38
                            aniakra napisała:

                            > A ja jednak pociągnę temat dalej:
                            > - Ja TEŻ słyszałam wieczorne niedzielne granie "głuchych"
                            > Obawiam się też, sądząc z rozmów z mieszkańcami osiedla, których miałam
                            > przyjemność poznać, że nas - "dziwolągów" jest na osiedlu znacząca większość.

                            Nie mogę pojąć, czemu w takim razie żaden z was, "dziwolągów" nie pofatygował
                            się do sąsiada głośno puszczającego muzykę i nie poprosił o przyciszenie. No
                            dobra, można było o to poprosić ochronę, jeśli boicie się, że "głuchy" może być
                            agresywny. Ale tak po prostu zaciskać zęby, a potem narzekać? Po co? Coś mi się
                            wydaję, że wy tylko w gębie mocni (a właściwie w klawiaturze...) A zareagować
                            nie ma komu. Nawet we własnej sprawie.


                            • aniakra Reakcja 06.07.05, 11:55
                              Anavar - a skąd wiesz, że nie? :))
                              Do mieszkania, skąd wieczorem dochodziła muzyka ktoś pukał, bo słychac było
                              głosy na korytarzu plus walenie w kaloryfer :). Chwilę po 22.00 wszystko
                              ucichło.

                              Do pijaków z JWC krzyczało co najmniej 3-4 sąsiadów, również ja - niestety z
                              pijanymi ciężko się rozmawia.

                              Ja zawsze staram się spokojnie zwrócić komuś uwagę, jeśli uważam, że coś nie
                              powinno mieć miejsca. Co do ochrony, to nie obejmuje ona już JWC więc nie można
                              prosić o pomoc.
                              • aniakra Re: Reakcja - i jeszcze jedno... 06.07.05, 12:07
                                Poza tym przyznam szczerze, że troszkę mnie męczy to, że na wszystko
                                trzeba "reagować" - pewne rzeczy są tak oczywiste, że nie ma potrzeby
                                tłumaczenia ich w kółko osobom. Dlaczego trzeba zwracać uwagę ludziom, żeby w
                                godzinach nocnych nie puszczali głośno muzyki czy telewizora?, dlaczego mam
                                komuś tłumaczyć, żeby nie pisał "d..a" czy "ch.." w windzie?, czemu trzeba
                                prosić ekipy budowlane, żeby wyłączali młotki po 22.00?, dlaczego mam wbijać
                                komuś do głowy, że palenie na klatce i rozdeptywanie peta na schodach jest
                                niedozwolone i chamskie?, że trzepanie dywanu na balkonie tak, żeby leciało w
                                okna sąsiada jest niegrzeczne?..że obsikiwanie płotu jest....

                                Wydaje mi się, że to są sprawy oczywiste - jeśli ktoś tego nie wyniósł z domu
                                albo nie przyswoił przez kilkadziesiąt lat swojego życia w jakiś inny sposób to
                                wystarczy "zapukać i poprosić"? Nie chciałabym "pukać i prosić". Chciałabym
                                czuć, że mieszkam w środowisku ludzi kulturalnych, którzy znają podstawowe
                                normy zachować społecznych. Na szczęście większość sąsiadów myśli i zachowuje
                                się podobnie - ale niestety są wyjątki na osiedlu.
                      • belami Re: Ptaki ciernistych krzewów 06.07.05, 12:14
                        Mnie. Gdzieś na pograniczu świadomości, przemykały mi pomysły w rodzaju "rzucę
                        w nie butem", "kupię wiatrówkę" itp. Dobrze, że dość szybko skończyły :-)
                    • piotr.lutynski Re: blokersi z pizzerii 06.07.05, 21:51
                      1)Tylko qurna niech nam nie stają na naszej uliczce dojazdowej.....
                      2)Co do strzelania na odgonienie wron czy czegoś tam innego skrzeczacego to
                      moze być niebezpieczne bo mozna ustrzelić avionetke.....

                      Pozdr
                    • Gość: julka Re: blokersi z pizzerii IP: *.idea.pl 06.07.05, 22:11
                      Calkowicie sie zgadzam z moim przedmowca! Dlaczego nie potrafimy dostrzegac w
                      innych ludziach dobra? Czy ktos z Was chcialby byc osadzony na podstawie
                      wygladu, czy samochodu, ktory posiada?

                      Julka
                      • Gość: julka Re: blokersi z pizzerii IP: *.idea.pl 06.07.05, 22:27
                        Tzn. z Sasiadem.
          • Gość: ani Re: Śmieciarka-demolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 21:23
            Do Pani FX: a może znalazłaby Pani dla siebie jakieś rozsądne zajęcie i nim się
            zajęła, bo zachowuje sie Pani jak przekupa w maglu. Czy nie ma przyjemniejszych
            rzeczy, niż tylko nasłuchiwanie i obserowanie?
            ......Tak mi ktoś opowiadał.
            Smieciarkę -demolkę też widziałam
            W niedzielę ktoś strasznie głośno puszczał muzykę - chyba w A1. Na szczęście
            punkt 22.00 dal sobie spokój ;) Czy Wy tez słyszycie te hałasy z "miłego" okna
            balkonowego w JWC. W A6 jest niesamowicie głośno, ale słychać też w A5 i
            A1...... itd, itd
            • belami Re: Śmieciarka-demolka 05.07.05, 22:19
              1. Zwyczajowo gdy odpowiadamy na czyjś post cytując go (lub cytując tylko jego
              fragment) używamy wyróżnienia tak aby czytający mogli odróżnić naszą wypowiedź
              od cytowanej. Takie wyróżnienie naprawdę ułatwia czytanie :-)

              2. Jak już wielokrotnie [nadmiernie wymądrzając się zresztą] pisałem, forum jest
              po to, żeby każdy mógł się wypowiadać, również Ty mając żal do fx o to, że nie
              jest głucha i słyszy głośną muzykę. Nawet gdy mam odmienne zdanie od fx z
              przyjemnością czytam jej posty :-) bo zazwyczaj dotyczą spraw ogólnych i
              istotnych (zachęcam do lektury wcześniejszych postów).

              3. Stosowanie 'argumentum ad personam' nigdy nie służy rzeczowości dyskusji...

              Gość portalu: ani napisał(a):

              > Do Pani FX: a może znalazłaby Pani dla siebie jakieś rozsądne zajęcie i nim
              • Gość: JWIE ... IP: *.aster.pl 06.07.05, 00:09
                Ad 3) ... a jeśli jest to 'pro publico bono' ? :-)))
                • Gość: :-) Re: ... IP: 195.94.201.* 06.07.05, 07:47
                  Gość portalu: JWIE napisał(a):

                  > Ad 3) ... a jeśli jest to 'pro publico bono' ? :-)))

                  Czy oby napewno? A może lepiej dla ogółu jak przygłucha (a nie posiadająca
                  jeszcze słchawek) pani ani "raczy nas" swoimi ulubionymi kawałkami a potem z
                  braku argumentów "za" robi osobiste wycieczki. Chyba, że to jej znajomy jechał
                  tą śmieciareczką - uuuupsss....

            • f_x Do "Ani" 06.07.05, 08:33
              Gość portalu: ani napisał(a):

              > Do Pani FX: a może znalazłaby Pani dla siebie jakieś rozsądne zajęcie i nim
              się zajęła, bo zachowuje sie Pani jak przekupa w maglu. Czy nie ma
              przyjemniejszych rzeczy, niż tylko nasłuchiwanie i obserowanie?

              "Ło Matko" Kobitko - ale mnie rozbawiłaś od rana :))))))
              Po pierwsze przekupka może być na targu - w maglu znajduje się ktoś inny ;).
              Jeśli chce się przytaczać powiedzenia czy przysłowia najpierw trzeba troszkę
              poczytac literatury, żeby chociaż wiedzieć jak one brzmią poprawnie :)

              Po drugie nie wiem, ćzy Pani zauważyła, że jest to forum tematyczne i niestety
              wszystkie posty w tym wątku dotyczą rzeczy, które "wysłuchaliśmy"
              i "zaobserowaliśmy" na osiedlu. Ponieważ widzę, że nie spodobał się Pani akurat
              mój post wśród dziesiątek innych więc wnioskuję, że albo:
              - to z Pani mieszkania dobiegał ten niedzielny, wieczorny hałas - więc w tym
              przypadku pomyliła Pani chyba pojęcie "nasłuchiwanie" z "niemożliwością
              zniesienia hałasu". W przypadku tej sytuacji a także JWC ciężko mówić
              o "nasłuchiwaniu" jeśli mamy do czynienia z dźwiękiem, który powoduje
              natychmiastowe poznawania wszystkich sąsiadów (czytaj: wszyscy stoją w oknach i
              na balkonach :))
              - ewentualnie rozumiem, że staje Pani w obronie pijanych imprezowiczów z JWC,
              którzy w sobotę nadrabiali nasze zaległości z łaciny i sikali na ogrodzenie -
              czyżby koledzy z podwórka?

              No cóż....współczuję....

              Pozdrawiam "środowo" wszystkich sąsiadów.
              Okropna Fx :)
    • Gość: A7 JESTEŚCIE LEPSI OD ODDZIAŁU GERIATRII !!! IP: 62.111.197.* 08.07.05, 15:14
      Ciekaw jestem na co jeszcze można narzekać i co jeszcze może komuś przeszkadzać.
      Mam wrażenie, że moja teściowa jest bardziej wyluzowana od Was. Nie
      przypuszczałem, że mi to kiedyś przez gardło przejdzie... ;). Dzięki Bogu, że
      znamy sie tylko z widzenia. Jeśli którejś spokojnej nocy jakiś flustrat przerwie
      Wasz święty, błogosławiony spokój okrzykiem "Mam Was k...a wszystkich dosyć!",
      to znaczy, że lektura niniejszego forum doprowadziła mnie do skrajnej neurastenii.
      • Gość: W-A5 Re: JESTEŚCIE LEPSI OD ODDZIAŁU GERIATRII !!! IP: *.purmo.pl 08.07.05, 15:39
        No nareszcie jakieś konkrety.
        • Gość: beman Fajnie jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 16:27
          Nasze osiedle bardzo mi sie podoba. pieknieje z dnia na dzień no i co
          najważniejsze (mówie to jako facet)mamy duzo uroczych i miłych sąsiadek.
          Namierzyłem tez dwóch VIP-ów .... kiedy wynosili smieci.
          PS. chyba mają klase bo nie zamęczają nas polityka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka