Dodaj do ulubionych

do kogo dewy adresuja swoja oferte

IP: 167.236.248.* 21.07.09, 13:09
natchniety watkiem sasiednim o wyjatkowo korzystnie wycenionej inwestycji na
wlochach obok dzwonnicy za jedyne 9,5k PLN za metr zaczalem sie zastanawiac,
jak warszawsy deweloperzy wyobrazaja sobie swoje grupy docelowe

wezmy obok omawiana inwestycje
9,5k PLN za mter
załozmy ze zachcialo mi sie duzej rodziny znaczy sie 2+2, wiem pelne
rozpasania ale coz poradzisz
poniewaz cena za metr europejska, to standard dla rodziny tez czyli wymagami
25-30m na glowe, co daje 100-120 metrow powierzchni mieszkania
razem z wykonczeniem inwestycja wymaga od 1mln PLN do 1,4mln PLN
biorac pod uwage ze od czasu kryzysu nasze banki dziwnym trafem powrocily do
magicznego wskaznika 3 i pol krotnosci rocznego wynagrodzenia to okazuje sie,
ze aby zakupic takie mieszkanie rodzina musi miec rocznego dochodu od 286k PLN
do 400k PLN, co przeklada sie na miesieczne wynagrodzenie od 24k PLN do 33k PLN

no to juz wiemy ile musi zarabiac nasza rodzina
zastanowmy sie wiec kto takie warunki moze spelniac
wersja a
jedno pracuje drugie nie, ergo pracujaca osoba musi zarabiac od 24k w gore,
lub jedno ma srednia krajowa/miastowa a drugie zarabia ok 20k PLN
takie zarobki (20k w gore) w wawie ma juz wysoka kadra zarzadzajaca, ludzie z
wiedza i doswiadczeniem, jest ich nawet calkiem spora grupa (w samej wielkiej
4 bedzie pewnie z 300 osob) tyle ze powstaje pytanie, czy ktos kto zajmuje juz
takie stanowisko bedzie chcial mieszkanie z bezposrednim sasiedztwem dzwonnicy
kosciolnej, a nawet pal licho dzwonnice, kto na takim stanowisku bedzie chcial
mieszkac na wlochach z samolotami, infrastruktura w postaci 3 hipermarketow i
poindustrialnymi resztkami, no powagi troche, koledzy w pracy zabiliby
smiechem taka osobe jesli sama ze wstydu by sie nie spalila
nie twierdze ze tacy ludzie nie kupia mieszkania za 10k PLN
kupia, tylko nie na wlochach a w marinie lub na bliskim mokotowie (empiryczne
doswiadczenia)

werdykt, to nie jest ewentualny target

druga opcja
oboje zarabiaja ok 12-13k PLN miesiecznie (blisko 4 krotnosc sredniej
krajowej) lub jedno to oznacza srednia kadre zarzadzajaca
tych jest calkiem sporo, tyle ze jest kilka problemow
po pierwsze musza sie wpierw sparowac, mimo ze jest w wawie sporo takich osob
to takich par jest juz duzo mniej po pierwsze ze wzgledu na zwykla prawa
prawdopodobienstwa a dwa ze wzgledu na psychike facetow (ktorzy slabo reaguja
na kobiety zarabiajace duzo pieniedzy)
ale zakladajac ze cos takiego nam sie trafi to znowu pytanie czy wlochy to
jest miejsce gdzie beda mieszkac
tu akurat wydaje mi sie ze odpowiedz bedzie twierdzaca bo tacy ludzie nie maja
jeszcze na ogol potrzeby podwyzszania sobie statusu mieszkaniem, tylko jakos
nie widze tego zeby taka para (to jest kadra zarzadzajaca, ci ludzi juz choc
troche kumaja finanse i wiedza ile trudu kosztuje ich zarobienie takiej kasy)
byla gotowa lekka reka przeplacac o 100% inwestycje

generalnie grupa nieliczna, z której pojedyncze sztuki moze tak, zasadniczo
jako grupa przy takiej cenie raczej jednak nie

opcja trzy
jedno zarabia miedzy powyzej sredniej krajowej ale duzo mniej niz drugie
tak naprawde cos posredniego miedzy opcja pierwsza i druga
to chyba grupa najlepsza bo ta osoba zarabiajaca mniej moze przec na tego typu
inwestycje, bo dorzuca sie do niej duzo mniej, a duze mieszkanie i wygoda
jednak jest, mniej zarabiajaca osoba tez raczej nie bedzie miala strasznego
parcia na dzielnice, tu na przeszkodzie co najwyzej moze stanac dzwonnica:-)
no i jest jeszcze jedno ale, jesli bliski mokotow bedzie niewiele drozszy to
raczej doplaca bez specjalnego zastanawiania sie

sukces, mamy target, tylko pytanie ile znacie par gdzie jedno zarabia od 4 do
10k PLN a drugie od 14 do 23k PLN
ile w warszawie jest ludzi zarabiajacych 2 krajowe a ilu 4 krajowe i to na
dodatek tworzacych pare, jak mowie jest tego troche ale nawet rachunek
prawdopodobienstwa niespecjalnie takim polaczeniom pomaga


ergo pytanie do zarzadzajacych warszawska deweloperka sprzedajaca za 9,5k PLN
za metr
do kogo wy kierujecie te mieszkania po 100 metrow w gore za taka cena w
dzielnicach typu wlochy
bo ja jakos nie widze realnej i odpowiednio licznej grupy nabywcow, a nawet
jesli istnieje waska grupa potencjalnych nabywcow, to jak wy chcecie przy
inwestycji za milion wygrac z duzo lepszymi lokalizacjami jesli cenowo roznica
na inwestycji za milion bedzie 50-100k PLN

ja rozumiem ze banka nieruchowa i te sprawy, ale jak mozna oferowac produkt
nawet nie zastanowiwszy sie komu chcemy go sprzedac i czy wogole jest
aktualnie ktokolwiek kto wogole bedzie zainteresowany zakupem i bedzie mial
fizyczna mozliwosc dokonac takiego zakupu

moze ktos z forumowiczow ma koncepcje komu oni te mieszkania planuja sprzedac,
bo ja ni cholery?

ps. wszedlem sobie na alegro co by sobie wtorny o powierzchni od 100 metrow
poogladac w okolicach naszej inwestycji, tam tez jest wesolo, dominuje 10k PLN
za metr (przy powierzchniach 100 metrow!!!) a bywaja nawet fantasci spiewajacy
sobie ponad 10k za metr na wlochach
tyle ze to sa prywaciarze, oni moga nie rozumiec zasad rynku, po graczach na
tym rynku wypada jednak wymagac juz troche wiecej

ps.2 satonarius twoich wypowiedzi w tym watku nie chce, jak chcesz sobie
gdzies wkladac kij, to proponuje twoj drugi koniec przewodu pokarmowego
Obserwuj wątek
    • Gość: ehe Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.09, 14:20
      o kur...., ale długi post! gratuluje!
    • malydeveloper Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte 21.07.09, 14:20
      > do kogo wy kierujecie te mieszkania po 100 metrow w gore

      Do ludzi, ktorzy wlasnie sprzedali mieszkanie lub mieszkania po Babci lub
      Dziadku. Ostatnio coraz wiecej takich klientow.

      Pozdrawiam.
      • Gość: oko Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: 167.236.248.* 21.07.09, 14:48
        i jak rozumiem, te pol banki ktore moze udalo im sie wyciagnac z tej transakcji
        oddadza wam na wasz czysty zysk, tylko dlatego ze tak chcecie

        jak to bylo w skeczu ani mru mru
        "silny ale glupi"
        • malydeveloper Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte 21.07.09, 15:08
          Gdyby nie oddawali to bysmy nie brali, prawda?
          • Gość: oko Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: 167.236.248.* 21.07.09, 15:31
            a potem sie obudziles i przypomniales ze to senne wspomnienia lat ubieglych
            w takie teksty to mozna jeszcze bylo wierzyc w 2008, dzisiaj juz nawet w
            wynikach sprzedazy wyraznie widac ze jelonki przestaly oddawac, nawet jesli to
            pol banki to babcine i bylo za nic
            • malydeveloper Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte 21.07.09, 16:00
              Jakie wyniki sprzedazy? We Wlochach akurat mieszkania sprzedaja sie bardzo
              dobrze. O ile oczywiscie nie jest to jakas porazka przy torach. Popatrz sobie na
              sprzedaz SUPO i pokaz mi jakis kryzys...
              • Gość: oko Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: 167.236.248.* 21.07.09, 16:17
                nie ma to jak znalesc wyjatek na potwierdzenie reguly
                supo jest jedyna inwestycja ktora tam sie sprzedaja (ale male mieszkania i tez
                bynajmniej nie ma szalu, bo lokale sa wciaz dostepne a ceny z tego co widac na
                stronie to od 5970 do 7390 zł/m2 wiec tez inne od srednich rynkowych) poniewaz
                jest jedyna nowa inwestycja w tej czesci wloch - to akurat sa zwyczajne prawa
                rynku, brak konkurencji i dobra cena czemu ma sie nie sprzedawac

                po drugiej stronie torow wokol popularnej masz chyba z 5 nowych inwestycji i
                jedne ktora cos sprzedaja to dolcan ze wzgledu na cene, ale jak sam zauwazyles
                to tory

                tak wiec pytam ponownie jakie wyniki sprzedazy
      • kociogon Bez sensu 21.07.09, 14:59
        > Do ludzi, ktorzy wlasnie sprzedali mieszkanie lub mieszkania po Babci lub
        > Dziadku. Ostatnio coraz wiecej takich klientow.

        Jasne, ale kto te mieszkania od nich kupił? Znowu ktoś, kto sprzedał swoje po
        wujku? Żeby to się mogło kręcić, na końcu tego łańcucha musi być ktoś kto kupuje
        za pieniądze z innych źródeł niż sprzedaż mieszkania...
        • malydeveloper Re: Bez sensu 21.07.09, 15:11
          Para moze sprzedac dwa i kupic jedno. Mozna tez wziac kredyt na brakujaca kwote.
          Mozna finansowac kredyt dochodem z wynajmu.
          • steady_at_najx Re: Bez sensu 21.07.09, 15:24
            Teorie macie dobra ale ta cholerna rzeczywistosc nie chce sie jej
            poddac.
            • malydeveloper Re: Bez sensu 21.07.09, 15:33
              To jest jak najbardziej rzeczywiste. Niestety duze mieszkania nie sa (i nigdy
              nie byly) adresowane do tzw. First time buyers. Co nie znaczy, ze sie nie
              sprzedaja. W tym segmencie duzo zalezy od standardu wykonania i lokalizacji.
              • Gość: oko Re: Bez sensu IP: 167.236.248.* 21.07.09, 16:12
                to ze nie sa to first time buyers, nie oznacza ze kupujacy bedzie na zakup
                przeznaczal inne mieszkanie ktore ma, tylko po to zebys ty mogl zgarnac 50%
                zysku, a jesli to nie jest first time buyers to tym bardziej jest to czlowiek
                ktory wie ile wysilku kosztuje zarobienie pieniedzy, wiec tym bardziej widze jak
                lekka reka wyrzuca w bloto 50% ceny za mieszkanie, to raz
                dwa znowu mityczna sprzedaz
                gdzie niby sie sprzedaja, pokaz mi 5 inwestycje w wawie gdzie przez ostatni
                kwartal sprzedano wiecej niz 3 mieszkania o powierzchni ponad 100 metrow
                mowic ze sie sprzedaja to ja tez moge

                temat standardu i lokalizacji tez juz poruszalismy, w wawie jest moze kilka
                miejsc o ktorych mozna mowic ze maja lokalizacje, a o standardzie w naszym kraju
                szkoda gadac gdy powodem nazwania budynku apartamentowace jest fakt ze na
                podlodze jest gres zamiast kafelkow z opoczna

                generalnie, pobudka, mamy lipiec 2009 a nie 2008
    • Gość: glogg Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: *.ip.netia.com.pl 21.07.09, 15:06
      Dlugo zes napisal, madrze zes napisal, ale odpowiedz jest krotka:

      Do desperatow.

      Na razie do desperatow. Zyski z marz 40% starcza im jeszcze na 4-6 lat trzymania
      cen. Oni tylko zacieraja rece, wiec prosmy rzad o szybka inflacje, aby im
      przejadla te zyski. Wtedy spuszcza z tonu wszyscy po kolei.
      Niewiarygodne, ze dzialania poprzedniego rzadu pozwolily na takie rozkrecenie
      banki. Rosnace PKB dzieki konsumpcji, to prosta droga do bankructwa.

      w 2007 bardzo wielu moich znajomych kupowalo, zmienialo, powiekszalo. Dzis wielu
      z nich zostalo z dwoma mieszkaniami - jedno "w ciaglej sprzedazy". Sposrod ca
      20, ktorzy wowczas zonglowali tematami "gdzie jaki kredyt, za ile i ile metrow"
      pozostala dzis tylko jedna znajoma, ktora po rozstaniu sie ze swoim chlopakiem
      szwenda sie od developera do developera, od banku do banku, obecnie samodzielnie
      wynajmujac mieszkanie. Jako singielka jest na lekko straconej pozycji - banki
      nie chca singielki, developerzy maja ja gdzies zebrzaca o nizsze ceny.
      Katastratem oblozyc - wtedy ruch na rynku sie wiekszy zrobi, a i panstwo zalata
      dziure budzetowa. Na poczatek katastrat od firm posiadajacych niezamieszkana
      powierzchnie mieszkalna. Zyski szybciej stopnieja a i ruch sie zrobi w interesie :)
      • Gość: oko Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: 167.236.248.* 21.07.09, 15:29
        zyski dawno przejedli, a to co zostalo pozwoli im sie utrzymac gora ten rok,
        widac to jak na dloni w kazdych kolejnych wynikach kwartalnych
        spokojnie, desperatow dzis jest jeszcze mniej niz naszych kandydatow z grupy
        trzy wiec potencjalna baza klientow pewnie wyczerpie sie do konca 2009, a oferty
        na rynku pozostana, co najwyzej twoi znajomi z tymi w ciaglej sprzedazy zaczna
        robic dewa mocniejsza konurencje

        tak czy siak, kolejny biznesowy model naszych dewow ni jak sie nie broni
        • malydeveloper Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte 21.07.09, 15:56
          > tak czy siak, kolejny biznesowy model naszych dewow ni jak sie nie broni

          Jaki model? Czy naprawde uwazasz, ze w tej branzy sa sami idioci, ktorzy jada na
          czolowe zderzenie z rzeczywistoscia? Jesli kolezance z tego postu nikt nie chce
          dac upustu to robi TYLKO dlatego, ze nie musi. Wcale sie nie dziwie. Male
          mieszkania schodza bez wiekszego problemu i nie ma po co organizowac jakis
          wyprzedazy.
          • Gość: oko Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: 167.236.248.* 21.07.09, 16:06
            nawis podazowy, paniczne zwalnianie ludzi w zeszlym roku kiedy sciana juz ich
            udezyla, bo pekniecia banki nie sposob bylo przewidziec, utajanie info o
            zwrotach, sprzedaz od 4 kwartalow nie pokrywajaca kosztow admin i sprzedazy,
            brak nowych inwestycji
            trzeba wiecej dowodow
            tak uwazam ze w branzy czysto deweloperskiej w polsce sa sami idioci (moze gant
            troche mniej ale tez nie sa to orly)

            gdzie niby te mieszkania schodza bez problemu, w warszawie, to czemu statystyki
            sprzedazy tego nie pokazuja, ukrywaja ta sprzedaz czy co?

            nawet to mityczne odbicie w q2 tez osiagnete zostalo tylko dzieki obnizkom cen

            halo, ziemia do fantasty, pora sie obudzic
          • gorbibanki Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte 21.07.09, 16:09
            Źle z Tobą szczoch. Jak nic rozdwojenie jaźni. Ale to da sie
            wyleczyć. Musisz się tylko zgłosić. Dla własnego dobra. Przecież
            nikt Cię nie będzie ganiał i na siłę doprowadzał. No zgłoś się.
    • Gość: sprzedawca Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: *.tpnet.pl 21.07.09, 16:22
      Cięzko sprzedać małe, nowe, przy metrze za 9tys
      tymczasem Włochy, stan developerski za 9,5tys ?
      czysty surrrealizm
      • maxgazeta.pl Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte 21.07.09, 18:14
        Oko do Twojego ladnego dlugiego postu dodajmy jeszcze fakt,ze
        wiekszosc ludzi zarabiajacych takie pieniadze juz ma
        domy/apartamenty (pomijam fakt czy splacone czy jeszcze w kredycie)
        i jako ze nieruchomosc to nie samochod nie zmienia sie jej co roku
        lub 2,3.Zatem z tej grupy zalozmy ze wypada 75% ktore przez
        najblizsze lata nie beda zainteresowani zmiana.Druga sprawa,ze grupa
        takich osob jest dosyc stala bo nie przybywa w szybkim tempie
        nowych ,a biorac pod uwage ostatnie wydarzenia wrecz ubywa (we
        wspomnianej Big4 posypaly sie zwolnienia i to na roznym szczeblu)
    • Gość: asdf Inflacja zbija ceny IP: *.aster.pl 21.07.09, 18:31
      Panowie, górka już za nami, ceny poszły w dół 8% plus 8 inflacji, czyli jakieś
      16. To są naprawdę spore obniżki.
    • 2romki Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte 21.07.09, 19:05
      Gdzie takie ceny? Ludzie. Mln zł za 100m2 na Włochach? Macie jakiś stary cennik.
      Spokojnie za 6-7 da się wytargać.
      • Gość: oko Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: 167.236.248.* 22.07.09, 09:14
        da, ale temat zostal zainspirowany jedna z inwestycji na wlochach, tej obok
        wiezy koscielnej, gdzie cennikowo wolaja 9,5k PLN za metr
        co zreszta jest w miare standardowa cena cennikowa w okolicach popularnej

        i nie dyskutujemy o tym czy da sie taniej tylko o tym do kogo kieruja ta oferte
        za 9,5k PLN
        • 2romki Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte 22.07.09, 17:11
          No to właśnie pytam, gdzie ten cennik ze 100m mieszkaniem za 9,5 tysiąca.
    • bd_007 Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte 21.07.09, 21:39
      > biorac pod uwage ze od czasu kryzysu nasze banki dziwnym
      > trafem powrocily do magicznego wskaznika 3 i
      > pol krotnosci rocznego wynagrodzenia to okazuje sie

      Zanim coś takiego napiszesz, warto abyś sprawdził fakty, np. za pomocą kalkulatorów zdolności kredytowej - nawet te najbardziej restrykcyjne spokojnie dają 600-700% rocznych dochodów netto dla rodziny 2+2 (co i tak jest dużo niżej niż w 2007). Gdyby faktycznie dawały 350% to byłaby bajka i ceny poleciałyby na łeb, ale niestety tak jeszcze nie ma. :-/

      A co do głównego tematu wątku. Fundamentalnym problemem analiz na tym forum jest doszukiwanie się racjonalności w polskim rynku mieszkaniowym. Tej nie ma - tu rządzi psychologia, a nie ekonomia.

      Przykład osobisty - mieszkam na razie z Żoną na w fajnej 30-m kawalerce, we wrześniu powiększa nam się rodzina. Niemal wszyscy wokół się niebotycznie dziwią - jak to, dziecko im się rodzi, mają dobrą pracę, zdolność kredytową, a mieszkania nie kupują, jak teraz takie tanie??? A jak mówię, że może coś na razie wynajmę to już w ogóle horror - płacić za wynajem, z dzieckiem do wynajmowanego eeee... I jak tu się dziwić, że przy takim podejściu społeczeństwa mieszkanie ciągle się sprzedają. Pewnie z czasem nawet te po milion we Włochach :-o
      • Gość: oleg Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: *.spray.net.pl 21.07.09, 21:53
        o tutaj sprawdzilem z ciekawosci
        www.bankier.pl/fo/kredyty/narzedzia/kalkulator_zdolnosci/
        nijak nie moge osiagnac 600% dochodu.
        mozesz prosze dac jakis konkretny przyklad?

        co do psychologii - to prawda, masz racje niestety. ale przy odrobinie wysilku i
        wytlumaczeniu sytuacji nie ma problemu z przekonaniem do wlasnych racji, gdyz po
        prostu same sie bronia.

        pozdro.
        • bd_007 Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte 21.07.09, 22:37
          > nijak nie moge osiagnac 600% dochodu.
          > mozesz prosze dac jakis konkretny przyklad?

          Ten Twój jest jakiś dziwny (dochód brutto, nie ma liczby osób w gospodarstwie). Zobacz tutaj:

          www.ehipoteka.com.pl/kalkulator/index.php?p=3
          Dla rodziny 2+2 z dochodem netto 6K daje 530K zdolności (730%). Są kalkulatory, które dają więcej. Widać, że zdolność kredytowa wciąż jest liczona mocno liberalnie.
          • Gość: oleg Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: *.spray.net.pl 21.07.09, 22:57
            No hej!
            Twoj link liczy inaczej to prawda.

            wprowadzilem nastepujace dane:
            osob w gospodarstwie 4
            sredniomiesieczny dochod: 12 tys (zakladam, ze to brutto)
            zero zobowiazan.
            zdolnosc: 898 369 pln
            kredyt 20 lat
            rata miesieczna: 6 965.05 (za www.money.pl/banki/kalkulatory/kredytowy/)

            Czyli dochod netto: 8 427.87 (za www.money.pl/podatki/kalkulatory/plac/)
            - wprowadzilem 12 tys brutto - skala podatkowa na ten rok.

            Po splaceniu raty zostaje: 8 427.87 - 6 965.05 = 1462 pln na 4 osobowa rodzine.
            Czyli doliczajac oplate tylko za mieszkanie (czynsz plus media = 600 pln), na
            zycie pozostanie 862 pln dla 4 osobowej rodziny. Ponad 200 pln na lebka, okolo 8
            zlotych dziennie na osobe.

            Ktory Bank da taki kredyt??
            • Gość: ooo Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: *.aster.pl 21.07.09, 23:07
              > 1462 pln na 4 osobowa rodzine

              Bez kosztów samochodu, ubrań, itd...
              Czyli osoby o dobrych, jak na polskie warunki, dochodach, a żyjące przez 20 lat
              właściwie na skraju ubóstwa.
              • Gość: oleg Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: *.spray.net.pl 21.07.09, 23:10
                > > 1462 pln na 4 osobowa rodzine
                >
                > Bez kosztów samochodu, ubrań, itd...
                > Czyli osoby o dobrych, jak na polskie warunki, dochodach, a żyjące przez 20 lat
                > właściwie na skraju ubóstwa.

                No nie przesadzaj, nie na skraju ubostwa, tylko gorzej niz wegetacja. Za takie
                pieniadze zadna 4 osobowa rodzina w Warszawie nie moze sie utrzymac.
                • Gość: ooo Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: *.aster.pl 21.07.09, 23:52
                  OK, OK. Chodzi bardziej o relację dochodu brutto (a więc i środowiska w którym
                  funkcjonują) do rzeczywistego poziomu dochodu. Wegetacja, czy ubóstwo - zwał jak
                  zwał. Na pewno nie to, czego oczekuje małżeństwo z 12K brutto.
            • bd_007 Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte 21.07.09, 23:30
              > sredniomiesieczny dochod: 12 tys (zakladam, ze to brutto)

              Przecież tam pisze wyraźnie, że dochód netto, czyli zostaje 5000 zł. Oczywiście rata powyżej połowy dochodów to i tak bardzo dużo i taka sytuacja nie powinna mieć miejsca.
      • Gość: oko Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: 167.236.248.* 22.07.09, 09:16
        egh, egh
        pozwolisz ze nie skomentuje sensownosci info o kalkulatorze
        przejdz sie do dowolnego banku i popros zeby udzielili ci kredytu na 100%
        wartosci nieruchomosci wartej 1 mln PLN na 700% rocznego wynagrodzenia
        nie ma bata, nikt ci nie da
    • Gość: ehe Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.09, 08:48
      a mnie dziwi dlaczego wszystkim wam wydaje się, że jesteście
      mądrzejsi od deweloperów?

      deweloper to facet , który w polskich warunkach (zusy, srusy,
      skarbówka, urzędy, łapownictwo, brak planów zagospodarowania)
      prowadził dobrze prosperujący interes. jakoś radził sobie z różnymi
      przeciwnościami których większość z was nawet nie widziała na
      filmach, a wy nadal uważacie że do debil. i co? nagle ten człowiek
      stał się głupkiem nie umiejącym liczyć?

      najbardziej żałosne jest jak głupi internauta uważa dewa (np.
      wojciechowskiego od jwc) za głupka bo źle inwestuje, albo byle jako
      buduje. a on po prostu zarabia pieniądze.

      ludzie, zejdzcie na ziemię. to oni są na górze, to oni mają łeb na
      karku, a nie wy, malutkie gołodupce, szczekające na wiejskiej
      ścieżce, którą jest to forum.

      ustalają sobie takie ceny, bo niby jakie mają ustalić? jak są
      jelenie którzy chcą wywalić 1mln za byle gó... w gó...anej dzielnicy
      to czemu nie. trzeba ich ogolić. a jak się jeleń nie znajdzie to sie
      ceny obniży o 20% i będziecie mieli pożywkę , że jednak ceny spadły
      o 20%.


      trochę pokory, inwestorzy od siedmiu boleści i mieszkańcy "fajnych
      30-metrowych kawalerek" czy m3 w otwocku.
      • Gość: oko Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: 167.236.248.* 22.07.09, 09:25
        hmm a ja glupi myslalem ze wiedza o finansach jest w miare uniwersalna i na
        podstawie np. wynikow kwartalnych spolki i jej trendow w dlugim okresie mozna
        oceniac jakosc zarzadzania spolka, tak jak to np. robia to rady nadzorcze,
        analitycy rynkowi, czy nawet audytorzy w trakcie rocznego badania
        o ja glupi, jak dobrze ze mnie kolega oswiecil, ze jak ktos jest wlascicielem
        firmy to znaczy ze jest on taaaaaki madry
        oczywiscie ten ogromny nawis podazowy, budowany po najwyzszych cenach
        wykonawstwa, ktory bedziemy czysic na rynku 3 lata to tez przejaw geniuszu
        dewow, tak?

        to ze ty nie potrafisz ocenic racjonalosci zachowan naszych dewow nie oznacza ze
        inni nie potrafia
        ja nie potrafie skoczyc w zwyz powyzej metra, ale jakos partyce nie
        przeszkadzalo to skakac 2,3m
        wiem, musze isc go skrytykowac i powiedziec ze jest gupi
      • wuetend Re: nie ma co uogolniac 22.07.09, 10:01
        sa deweloperzy z doswiadczeniem i wiedza od lat, a sa tacy, co to za
        namową doradcow przerzucili sie na deweloperke z buleczek i plytek
        chodnikowych. to im wypada podziekowac za nawis podazowy.

        wyzywanie deweloperow to moim zdaniem faktycznie
        odreagowywanie ..czego? powodow tez moze byc dziesiatki,
        niekoniecznie golodupstwo.
        • Gość: oko Re: nie ma co uogolniac IP: 167.236.248.* 22.07.09, 11:42
          a ja myslalem ze najwiekszy nawis w wawie maja jwc i dd
          jak rozumiem to sa ci mali od buleczek?

          tylko pytanie w takim razie ktory jest ten duzy madry

          wlasnie na tym polega dowcip, ze jesli sa pojedynczy ktorzy nie umoczyli, to
          jednak deweloperzy jako grupa umoczyli kompletnie, a najbardziej spektakularnie
          zrobili to wlasnie ci duzi, ktorzy podobno sa taaaacy madrzy
          • wuetend Re: nie ma co uogolniac 22.07.09, 12:11
            JWC i DD nie są (jeszcze?) w sytuacji podbramkowej. poza tym
            realizują inwestycje, przez spółki celowe, często z pięciocyfrowym
            kapitałem zakładowym. Ameryki nie odkrywam tu: najbardziej dotknięci
            będą ci, z wiszącymi nad głowami kredytami i niewielką mozliwością
            zrolowania tychże, a będą to mali i średni, którzy w górce
            dostrzegli żyłę złota i zakupili mozliwosc dobudowania plomby.
      • bd_007 Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte 22.07.09, 10:30
        > trochę pokory, inwestorzy od siedmiu boleści i mieszkańcy "fajnych
        > 30-metrowych kawalerek" czy m3 w otwocku

        Rozumujesz niegłupio, tylko jeszcze naucz się czytać ze
        zrozumieniem, to nie będziesz mnie wrzucał do grupy wyzywającej
        dweloperów od idiotów.

        Deweloperzy może nie są inteligentni ani wrażliwi, o
        poststrukuralizmie sie z nimi nie pogada, ale sa niewąpliwie cwani.
        By sprzedawać badziewne klitki i dzięki temu jeździć Bentleyem
        trzeba być cwanym.
        • Gość: ehe Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.09, 13:33
          bd_007
          no właśnie - deweloperzy są cwani. a ja twierdze dodatkowo, że są
          piekielnie inteligentni, bo tylko tacy potrafią sprzedawać badziewne
          klitki i dzięki temu jeździć benleyem.

          w każdym biznesie chodzi o to , żeby jak najtaniej kupić
          (pobudować) , jak najdrożej sprzedać. i to dotyczy każdego segmentu,
          również prawdziwych apartamentowców, a nie tych na białołęce czy
          innym wilanowie.

          czy ktoś z was postępowałby inaczej na miejscu dewa? a może mamy tu
          same matki teresy, które na pierwszym miejscu stawiają dobro i
          zadowolenie klienta, a zysk i zarobek to tylko tak przy okazji? :-)

          powtórze jeszcze raz - są jelenie na wydanie bańki na gó... to i są
          ludzie , którzy takie gówna sprzedają. a jak jeleń nie przyjdzie to
          się obniży cenę gówna. a cwaniak-dew i tak wyjdzie na swoje.

          • Gość: obcy Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: 217.98.20.* 22.07.09, 13:47
            to co piszesz o maksymalizacji zysk jest bardzo prawdziwe w przypadku polskich tzw biznesmenów
            a nie koniecznie prawdziwe dla biznesmenów z innych nacji, raczej bardziej cywilizowanych niż nasza.
            Prosty przykład:
            nasi restouratorzuy idą na marże nie na obród
            pojedź np do Czech, postępowanie zupełnie odmienne, tam się zarabia obrotem nie marżami (nawet za komuny tak było, piwo tańsze w knajpach niż butelkowe w sklepie)
            • Gość: ehe Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.09, 13:53
              tak się składa, że jesteśmy na forum deweloperzy-warszawa, a wawa
              jak wiadomo jest w polsce.

              ja wiem, że w świecie szerokim jest lepiej, ale co z tego.
              mam po piwo jeździeć do czech, a mieszkanie kupować w pradze hadze
              czy innym monachium?
          • Gość: oko Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: 167.236.248.* 22.07.09, 14:01
            oj widze ze panowie biznesmeni nie wiedza ze biznes prowadzi sie nie rok czy dwa
            lata, ale przez dlugi okres

            i na tym forum bylo przynajmniej 5 madrzejszych od nich, bo juz w 2007
            ostrzegali zeby nie zwiekszac podazy bo lada chwila popyt rypnie a oni zostana z
            nawisem

            i odpowiadajac na twoje pytanie, tak zdecydowanie inaczej zachowywalbym sie juz
            w 2007
            przede wszystkim nie tworzylbym budzetu 2008 zakladajacego wzrost cen do poziomu
            10k PLN przy jednoczesnym utrzymaniu wzrostu sprzedazy
            a tak wygladaly budzety jwc i dd
            nie rozdmuchiwalbym kosztow admina, nie kupowalbym masakrycznie przecenionych
            dzialek, na ktorych dzis nie moga budowac, bo im cena za metr wychodzi taka ze
            sprzedac sie tego nie da
            nie zatrudnialbym, zeby 6 miesiecy pozniej zwalniac
            nie pyskowalbym w mediach ze taniej niz x nie sprzedam
            itd, itd

            zarzadzajacy dewami popelnili strategicznie koszmarne bledy w latach 2007-2008,
            to ze wy tego nie widzicie i nie rozumiecie nie oznacza ze tak nie jest
            • bd_007 Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte 22.07.09, 15:50
              > oj widze ze panowie biznesmeni nie wiedza ze biznes prowadzi sie
              > nie rok czy dw lata, ale przez dlugi okres

              Co Ty nie powiesz? Typowa rentowność w sektorze niefinansowym (dajmy
              na to, producenta marmolady) to ca. 5%. Deweloperzy mieli i ponad
              50%. Czemu nie prowadzić biznesu tylko przez dwa lata, jak zarobimy
              tyle, ile inne firmy o podobnej skali przez lat dwadzieścia?

              Deweloperzy nie przewidzieli kryzysu. I co z tego? To są spółki z
              o.o. lub SA. Gośc może zostawić setki ludzi z dziurą ziemi i
              długami, a Bentleya i prywatnych kont nikt mu nie ruszy (najwyżej
              sfrustorwany klient gwoździem zarysuje). Czemu wyzywać od idiotów
              kogoś, kto tyle zarobił i jest tak zabezpieczony?
              • Gość: oko Re: do kogo dewy adresuja swoja oferte IP: 167.236.248.* 22.07.09, 16:03
                bo mogl zarobic tyle ile zarobil, ale dzis miec nadal zyskowna firme z dobrymi
                perspektywami
                tym czasem jwc i dd walcza dzis o zycie a ich przyszlosc bynajmniej ni wyglada
                najciekawie (problemy z uruchomieniem nowych inwestycji)

                na bance sie oblowili, bo trafilo sie slepej kurze ziarno, nie ma to nic
                wspolnego z ich fachowoscia, gdy przyszlo do weryfikacji tej fachowosci, czyli
                twworzenie planow i strategi 2008, gdzie zeby zarabiac trzeba bylo zrobic cos
                wiecej niz po prostu byc, polegli na calej lini
    • thomas.levy do klientów z 2007/2008 ;-) 22.07.09, 13:32
    • Gość: xxx [...] IP: *.4web.pl 22.07.09, 17:33
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka