Gość: oko
IP: 167.236.248.*
21.07.09, 13:09
natchniety watkiem sasiednim o wyjatkowo korzystnie wycenionej inwestycji na
wlochach obok dzwonnicy za jedyne 9,5k PLN za metr zaczalem sie zastanawiac,
jak warszawsy deweloperzy wyobrazaja sobie swoje grupy docelowe
wezmy obok omawiana inwestycje
9,5k PLN za mter
załozmy ze zachcialo mi sie duzej rodziny znaczy sie 2+2, wiem pelne
rozpasania ale coz poradzisz
poniewaz cena za metr europejska, to standard dla rodziny tez czyli wymagami
25-30m na glowe, co daje 100-120 metrow powierzchni mieszkania
razem z wykonczeniem inwestycja wymaga od 1mln PLN do 1,4mln PLN
biorac pod uwage ze od czasu kryzysu nasze banki dziwnym trafem powrocily do
magicznego wskaznika 3 i pol krotnosci rocznego wynagrodzenia to okazuje sie,
ze aby zakupic takie mieszkanie rodzina musi miec rocznego dochodu od 286k PLN
do 400k PLN, co przeklada sie na miesieczne wynagrodzenie od 24k PLN do 33k PLN
no to juz wiemy ile musi zarabiac nasza rodzina
zastanowmy sie wiec kto takie warunki moze spelniac
wersja a
jedno pracuje drugie nie, ergo pracujaca osoba musi zarabiac od 24k w gore,
lub jedno ma srednia krajowa/miastowa a drugie zarabia ok 20k PLN
takie zarobki (20k w gore) w wawie ma juz wysoka kadra zarzadzajaca, ludzie z
wiedza i doswiadczeniem, jest ich nawet calkiem spora grupa (w samej wielkiej
4 bedzie pewnie z 300 osob) tyle ze powstaje pytanie, czy ktos kto zajmuje juz
takie stanowisko bedzie chcial mieszkanie z bezposrednim sasiedztwem dzwonnicy
kosciolnej, a nawet pal licho dzwonnice, kto na takim stanowisku bedzie chcial
mieszkac na wlochach z samolotami, infrastruktura w postaci 3 hipermarketow i
poindustrialnymi resztkami, no powagi troche, koledzy w pracy zabiliby
smiechem taka osobe jesli sama ze wstydu by sie nie spalila
nie twierdze ze tacy ludzie nie kupia mieszkania za 10k PLN
kupia, tylko nie na wlochach a w marinie lub na bliskim mokotowie (empiryczne
doswiadczenia)
werdykt, to nie jest ewentualny target
druga opcja
oboje zarabiaja ok 12-13k PLN miesiecznie (blisko 4 krotnosc sredniej
krajowej) lub jedno to oznacza srednia kadre zarzadzajaca
tych jest calkiem sporo, tyle ze jest kilka problemow
po pierwsze musza sie wpierw sparowac, mimo ze jest w wawie sporo takich osob
to takich par jest juz duzo mniej po pierwsze ze wzgledu na zwykla prawa
prawdopodobienstwa a dwa ze wzgledu na psychike facetow (ktorzy slabo reaguja
na kobiety zarabiajace duzo pieniedzy)
ale zakladajac ze cos takiego nam sie trafi to znowu pytanie czy wlochy to
jest miejsce gdzie beda mieszkac
tu akurat wydaje mi sie ze odpowiedz bedzie twierdzaca bo tacy ludzie nie maja
jeszcze na ogol potrzeby podwyzszania sobie statusu mieszkaniem, tylko jakos
nie widze tego zeby taka para (to jest kadra zarzadzajaca, ci ludzi juz choc
troche kumaja finanse i wiedza ile trudu kosztuje ich zarobienie takiej kasy)
byla gotowa lekka reka przeplacac o 100% inwestycje
generalnie grupa nieliczna, z której pojedyncze sztuki moze tak, zasadniczo
jako grupa przy takiej cenie raczej jednak nie
opcja trzy
jedno zarabia miedzy powyzej sredniej krajowej ale duzo mniej niz drugie
tak naprawde cos posredniego miedzy opcja pierwsza i druga
to chyba grupa najlepsza bo ta osoba zarabiajaca mniej moze przec na tego typu
inwestycje, bo dorzuca sie do niej duzo mniej, a duze mieszkanie i wygoda
jednak jest, mniej zarabiajaca osoba tez raczej nie bedzie miala strasznego
parcia na dzielnice, tu na przeszkodzie co najwyzej moze stanac dzwonnica:-)
no i jest jeszcze jedno ale, jesli bliski mokotow bedzie niewiele drozszy to
raczej doplaca bez specjalnego zastanawiania sie
sukces, mamy target, tylko pytanie ile znacie par gdzie jedno zarabia od 4 do
10k PLN a drugie od 14 do 23k PLN
ile w warszawie jest ludzi zarabiajacych 2 krajowe a ilu 4 krajowe i to na
dodatek tworzacych pare, jak mowie jest tego troche ale nawet rachunek
prawdopodobienstwa niespecjalnie takim polaczeniom pomaga
ergo pytanie do zarzadzajacych warszawska deweloperka sprzedajaca za 9,5k PLN
za metr
do kogo wy kierujecie te mieszkania po 100 metrow w gore za taka cena w
dzielnicach typu wlochy
bo ja jakos nie widze realnej i odpowiednio licznej grupy nabywcow, a nawet
jesli istnieje waska grupa potencjalnych nabywcow, to jak wy chcecie przy
inwestycji za milion wygrac z duzo lepszymi lokalizacjami jesli cenowo roznica
na inwestycji za milion bedzie 50-100k PLN
ja rozumiem ze banka nieruchowa i te sprawy, ale jak mozna oferowac produkt
nawet nie zastanowiwszy sie komu chcemy go sprzedac i czy wogole jest
aktualnie ktokolwiek kto wogole bedzie zainteresowany zakupem i bedzie mial
fizyczna mozliwosc dokonac takiego zakupu
moze ktos z forumowiczow ma koncepcje komu oni te mieszkania planuja sprzedac,
bo ja ni cholery?
ps. wszedlem sobie na alegro co by sobie wtorny o powierzchni od 100 metrow
poogladac w okolicach naszej inwestycji, tam tez jest wesolo, dominuje 10k PLN
za metr (przy powierzchniach 100 metrow!!!) a bywaja nawet fantasci spiewajacy
sobie ponad 10k za metr na wlochach
tyle ze to sa prywaciarze, oni moga nie rozumiec zasad rynku, po graczach na
tym rynku wypada jednak wymagac juz troche wiecej
ps.2 satonarius twoich wypowiedzi w tym watku nie chce, jak chcesz sobie
gdzies wkladac kij, to proponuje twoj drugi koniec przewodu pokarmowego